Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejską

IP: *.jjs.pl 17.09.07, 10:27
brawo!!!

Czas małomiękkiego się kończy, i tak tyle naszkodził że całe lata miną nim
zostanie to odkręcone.

Gdyby jego polityka triumfowała w innych dziedzinach, do każdego kanału byłby
potrzebny inny telewizor, a do każdego samochodu inna stacja benzynowa.
    • Gość: ja Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejską IP: *.tktelekom.pl 17.09.07, 10:28
      Tyle osób krytykuje MS - ja natomiast uważam że chwała i cześć im za
      wprowadzeniejednolitego standardu. Wyobrażciw co by było gdyby każdy
      miał inny system kmputerowy. Zanim wyślesz maila czy przekażesz
      komuś pliki to musiałbyś ustalać w jakim formacie, w jaki systemie
      itd itd
      • Gość: kubuntu billowy niewolniku pomyśl trochę IP: *.jjs.pl 17.09.07, 10:33
        standardy muszą być ale są inne sposoby ich wprowadzania:

        C++, XML - komitet standaryzacyjny
        Java - firma Sun ale kod otwarty i zasady nieco inne,
        budowa "community" i zachęcanie do uczestnictwa a nie grożenie

        Małomiękkiemu się marzy monopol, ciągle i bez przerwy. Nie wyszło z
        cp-1250 (mimo że była norma ISO!!!), nie wyszło z HTML, kombinują
        dalej.
        • Gość: moki1 A jak Microsoft nie zapłaci kary to co ? IP: *.chello.pl 17.09.07, 11:28
          Co się stanie jak Microsoft oleje Komisję Europejską i Sądy
          Europejskie i nie zechce zapłacić kary?
          • Gość: MDobak Re: A jak Microsoft nie zapłaci kary to co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 17:36
            MS nie będzie mógł sprzedawać Windowsów w UE.
            • Gość: kolo Re: A jak Microsoft nie zapłaci kary to co ? IP: *.ny5030.east.verizon.net 19.09.07, 03:42
              czyli bedzie mogl to robic przez internet bezposrednio z usa czy jakiegokolwiek
              kraju spoza UE? np albanii?
              jak to wyglada?
        • Gość: Kolo anty- antyMS IP: 195.136.143.* 17.09.07, 12:16
          Ależ właśnie że wyszło, i to bardzo dobrze. Wystarczy popatrzeć na
          wyniki firmy, dla ktorej taka kara to ułamek procenta wydatków. A co
          do standardów, - to te wybierają klienci i jak na razie, na rynku
          zastosowań biurowych/domowych Ms praktycznie nie ma liczącej się
          konkurencji - bo albo ją wycieńczył, albo sam stworzył dany rynek i
          konkurencja nigdy nie była w stanie powstać. Czy należy płakać z
          tego powodu ? Ja nie płaczę. Wszystko czego potrzebuje od komputera
          mam z windows za kilkaset złotych. To że są darmowe odpowiedniki -
          to super. niech używają ich ci którzy je lubią. To tak samo jakby
          userowi Mac Os wpajać, że windows jest lepszy. Nie ważne czy jest -
          dla fanatyków nigdy nie będzie. Podobnie z windows i całym
          oprogramowaniem na tę platformę - zdecydowana większość użytkowników
          ani myśli rozstać się z tym systemem, nawet mając do pobrania
          gotowe, kolorowe dystrybucje linuksa.
          • qawsedrftg ale co ja mam zrobić z płatnikiem? 17.09.07, 12:19
            trochę głupia sprawa?

            A przypominam że monopolowych win-praktyk było setki, "wzbogacanie"
            HTML, Javy, własne kodowanie, ile ta firma narobiła bajzlu!
            • Gość: pipok Re: ale co ja mam zrobić z płatnikiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 13:54
              napisz sobie wersję chodzącą pod linuxem
              • Gość: /dev/lepper autostradę też mam sobie zbudować? IP: *.jjs.pl 17.09.07, 14:06
                podatek już zapłaciłem
          • Gość: MDobak Re: anty- antyMS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 17:38
            Standary sa po to, aby taki właściciel kolorowego Linuka tez mógł sobie dokument
            napisać... I MS powinien ich przestrzegać, zwłaszcza że ma monopol.
            • Gość: Pirx Re: anty- antyMS IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 19:59
              > Standary sa po to, aby taki właściciel kolorowego Linuka tez mógł
              > sobie dokument napisać... I MS powinien ich przestrzegać, zwłaszcza
              > że ma monopol.

              Zeby napisac dokument potrzeba programu a nie standardu wiec nie pisz bzdur.
      • Gość: cabrobo Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.aster.pl 17.09.07, 10:41
        Gość portalu: ja napisał(a):
        > Tyle osób krytykuje MS - ja natomiast uważam że chwała i cześć im za
        > wprowadzeniejednolitego standardu.
        HA! HA!
        MS i standardy?! Ale się uśmiałem.
      • Gość: hx Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 10:42
        > Tyle osób krytykuje MS - ja natomiast uważam że chwała i cześć im za
        > wprowadzeniejednolitego standardu. Wyobrażciw co by było gdyby każdy
        > miał inny system kmputerowy. Zanim wyślesz maila czy przekażesz
        > komuś pliki to musiałbyś ustalać w jakim formacie, w jaki systemie
        > itd itd

        Jest dokładnie odwrotnie. MS cholernie utrudnia interoperacyjność. Nie wyobrażam
        sobie nawet jak by wyglądał świat gdyby to MS tworzyło podstawowe technologi
        internetu (TCP/IP, html, js etc...) ale napewno bylibyśmy 10 lat do tyłu.
        • Gość: Val Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 11:06
          > Jest dokładnie odwrotnie. MS cholernie utrudnia interoperacyjność.

          Inter…co? ;)
          Dokładnie pamiętam okolice 1993 roku, kiedy funkcjonowało kilka (-
          naście) kodowań, tyleż edytorów tekstu i w rezultacie panował burdel
          nieziemski. Tak, też wolałem AmiPro od ówczesnych Wordów, ale w
          sumie po kilku latach okazało się, że świat zdominowany przez
          Microsoft jest po prostu wygodniejszy.

          I to właśnie mają zapewniać komputery: wygodę. Wymyślane z sufitu
          standardy, wolność wyboru, otwartość - to wszystko jest nieważne.
          Najważniejsi są ludzie, którzy z tego korzystają - ta cała
          technologia ma im służyć. To ma działać jak kuchenka mikrofalowa –
          natychmiast. Żadne tam instalacje, konfiguracje, filtracje itp.
          I ludzie doskonale zdają sobie z tego sprawę, czego dowodem jest
          kompletne olanie wymuszonej przez Europę wersji Windows bez
          odtwarzacza multimedialnego. Ale oczywiście mądrale w Brukseli
          takich argumentów nie przyjmują... :(
          • nessie-jp Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs 17.09.07, 19:08
            > I to właśnie mają zapewniać komputery: wygodę. Wymyślane z sufitu
            > standardy, wolność wyboru, otwartość - to wszystko jest nieważne.

            To ma najważniejsze znaczenie. Bez standaryzacji nie ma mowy o swobodzie wyboru,
            a bez swobody wyboru - o powszechności oprogramowania, łatwej dostępności,
            konkurencyjnych cenach, ciekawych i przydantych funkcjach.


            > Najważniejsi są ludzie, którzy z tego korzystają - ta cała
            > technologia ma im służyć. To ma działać jak kuchenka mikrofalowa –
            > natychmiast.

            To wyobraź sobie, że na rynku jest tylko jeden liczący się producent kuchenek
            mikrofalowych, który wygryzł innych. Jego kuchenki są słabe, żrą dużo prądu, nie
            działają jak należy i nie można ich włączać bez zainstalowania patcha... Jednak
            producent nie ma najmniejszego zamiaru wprowadzać nowych możliwości, usprawniać
            sprzętu ani prowadzić serwisu, bo po co? Ludzie i tak muszą kupić TE kuchenki.
            Dlaczego? Bo ich producent jest jednocześnie właścicielem elektrowni i zrobi
            tak, że kuchenek innych producentów NIE DA się podłączyć do prądu. A w dodatku
            zamierza wprowadzić w swoich kuchenkach ograniczenia nie zezwalające na
            podgrzewanie produktów innych firm...

            Teraz rozumiesz, na czym polega krecia robota Microsoftu i dlaczego
            monopolizacja całego sektora oprogramowania jest bardzo zła?
            • maruda.r Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs 17.09.07, 21:02
              nessie-jp napisała:

              > > I to właśnie mają zapewniać komputery: wygodę. Wymyślane z sufitu
              > > standardy, wolność wyboru, otwartość - to wszystko jest nieważne.
              >
              > To ma najważniejsze znaczenie. Bez standaryzacji nie ma mowy o swobodzie wyboru
              > ,
              > a bez swobody wyboru - o powszechności oprogramowania, łatwej dostępności,
              > konkurencyjnych cenach, ciekawych i przydantych funkcjach.

              ************************************

              W rzeczy samej. Świat ustala standardy, a monopoliści mają to w dupie, bo chcą
              uzależnić od siebie klientów.

          • Gość: Marek Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.sds.uw.edu.pl 17.09.07, 20:12
            > Dokładnie pamiętam okolice 1993 roku, kiedy funkcjonowało kilka (-
            > naście) kodowań,

            Po to wprowadzono iso-8859-2. I co zrobil MS ? Popsul go i wprowadzil cp1250 ...

            > I to właśnie mają zapewniać komputery: wygodę. Wymyślane z sufitu
            > standardy, wolność wyboru, otwartość - to wszystko jest nieważne.
            > Najważniejsi są ludzie, którzy z tego korzystają - ta cała
            > technologia ma im służyć. To ma działać jak kuchenka mikrofalowa –
            > natychmiast. Żadne tam instalacje, konfiguracje, filtracje itp.

            WAzne sa tez koszty. A tu wszyscy placa jak za zboze ...

            A wlasciwie wszyscy kradna ... A jak w firmie pojawi sie kilku smutnych panow to
            wtedy albo placa albo masowo przechodza na OpenOffice ...

            Poza tym chyba dawno nie instalowales jakiegos nowoczesnego Linuksa ... To
            dziala .... i instalacja jest kilka razy szybsza niz windows i po instalacji
            masz duzo wiecej softu ...

          • maruda.r Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs 17.09.07, 21:13
            Gość portalu: Val napisał(a):

            > > Jest dokładnie odwrotnie. MS cholernie utrudnia interoperacyjność.
            >
            > Inter…co? ;)
            > Dokładnie pamiętam okolice 1993 roku, kiedy funkcjonowało kilka (-
            > naście) kodowań, tyleż edytorów tekstu i w rezultacie panował burdel
            > nieziemski. Tak, też wolałem AmiPro od ówczesnych Wordów, ale w
            > sumie po kilku latach okazało się, że świat zdominowany przez
            > Microsoft jest po prostu wygodniejszy.

            **************************************

            AmiPro był po prostu o niebo lepszy od Worda. Świat zdominowany przez MS też był
            wygodniejszy, ale do pewnego czasu. Do czasu, gdy globalna wymiana danych stała
            się faktem. Wtedy okazało się, że świat zafundowany przez MS nie jest
            kompatybilny z samym sobą, że o reszcie nie wspomnę.

      • Gość: ad Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: 157.25.88.* 17.09.07, 14:51
        > Tyle osób krytykuje MS - ja natomiast uważam że chwała i cześć im za
        > wprowadzeniejednolitego standardu. Wyobrażciw co by było gdyby każdy
        > miał inny system kmputerowy. Zanim wyślesz maila czy przekażesz
        > komuś pliki to musiałbyś ustalać w jakim formacie, w jaki systemie
        > itd itd

        Ale przecież tak się właśnie dzieje, dzięki Microsoftowi! Wcześniej nie było
        problemu zgodności wersji plików, maile czytały się bezproblemowo na wszystkim.
        Strony internetowe były pisane porządnie. MS wprowadził własne 'rozszerzenia',
        które spowodowały że strony internetowe są 'best viewed with MS Internet
        Explorer' - bo nie działają pod czymś innym, maile się rozsypują - bo pisane są
        domyślnie w skopanym HTMLu zamiast zgodnie ze standardem, "wszyscy" wysyłają
        DOCe, które nie są udokumentowanym standardem, sieć lokalna to jakieś dziwo.
        Dobrze, że nie udało im się wprowadzić własnej sieci globalnej, którą próbowali
        zrobić na początku lat 90tych, bo wtedy dziś nie mielibyśmy jednego internetu, a
        kilka.
      • Gość: Marek MS nie wprowadza standardow IP: *.sds.uw.edu.pl 17.09.07, 20:07
        > Tyle osób krytykuje MS - ja natomiast uważam że chwała i cześć im
        > za wprowadzeniejednolitego standardu.

        Naprawde nie wiesz co piszesz. MS wlasnie niszczy standardy ...

        Byl standard latin2 (meidzynarodowa norma iso-8859-2) i co MS go wymyslil ? Nie
        . MS go uzyl ? Nie. MS go przerobil na swoj standard cp1250 ktory jest z nim
        niekompatybilny ...

        Byl standard kerberos. MS go wymyslil? Nie. MS go uzyl ? Nie. MS go prerobil na
        swoj i oparl na nim ActiveDirectory - ale tak ze bylo niekompatyblne z
        Kerberosem ...

        Dawno temu wszyscy uzywali Lotus 123 jako arkusza - to byl standard, w takim
        formacie wymieniano pliki. MS go wymyslil? Nie. MS go uzyl ?
        Nie. MS ukryl przed Lotusem istotne info o Windows 95 i wypuscil wlasnego Excela
        ktory mial inny format ...

        Takich historii jest na peczki ...

        MS to najgorszy monopol ostatnich kilkunastu lat i najwyzszy czas by ktos zrobil
        z nim porzadek tak jak to zrobiono z wieloma monoplami w ciagu ostatnich 150 lat ...

        Przez zawyzone koszty softu wszyscy tracimy miliardy - zobacz co sie dzieje z
        informatyzacja urzedow panstwowych ... szkol ... firm ...

        • maruda.r Re: MS nie wprowadza standardow 17.09.07, 21:41
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Byl standard latin2 (meidzynarodowa norma iso-8859-2) i co MS go wymyslil ? Nie
          > . MS go uzyl ? Nie. MS go przerobil na swoj standard cp1250 ktory jest z nim
          > niekompatybilny ...

          *******************************

          To prawda. O ile MS w wielu dziedzinach przyczynił się do postępu, o tyle w
          dziedzinie standardów zawsze wszystkim podsrywał.

        • mightyguru Re: MS nie wprowadza standardow 18.09.07, 00:36
          No nie, te oskarżenia pod adresem MS to naprawdę przesada!

          > Dawno temu wszyscy uzywali Lotus 123 jako arkusza - to byl
          standard, w takim
          > formacie wymieniano pliki. MS go wymyslil? Nie. MS go uzyl ?
          > Nie. MS ukryl przed Lotusem istotne info o Windows 95 i wypuscil
          wlasnego Excela

          Sam byłem programistą Microsoft Excela w krytycznych latach walki z
          Lotusem 1-2-3 (1989-1994) i pamiętam dobrze jak to wyglądało. Sukces
          Excela nie przyszedł za darmo, ale był rezultatem ciężkiej pracy
          całej grupy dniami i nocami. Lotus miał wówczas dominującą pozycję
          na rynku i spoczął na laurach. Obudził się dopiero dopiero gdy
          Windows 3.0 stało się popularne. Wersja 1-2-3 na Windows była
          zrobiona w pośpiechu i miała dużo błędów. To nie z powodu
          braku "istotnych danych o Windows 95" 1-2-3 przegrał, ale dlatego że:

          1. Lotus nie inwestował wystarczająco w rozwój swojego produktu.
          2. Microsoft trafił w 10 stawiając na Windows.
          3. Microsoft zapewnił kompatybilność z produktem Lotusa poprzez
          czytanie i pisanie plików w formacie 1-2-3.

          Format plików Excela musiał byc inny, aby obsługiwać dodatkową
          funkcjonalność. Format ten był zresztą udokumentowany. Argument o
          ukrywaniu info o Windows 95 jest tym bardziej niecelny, że zanim
          Windows 95 zadebiutowało na rynku, Lotus 1-2-3 już przegrał.

          > Byl standard latin2 (meidzynarodowa norma iso-8859-2) i co MS go
          wymyslil ? Nie
          > . MS go uzyl ? Nie. MS go przerobil na swoj standard cp1250 ktory
          jest z nim
          > niekompatybilny ...

          Pamiętam doskonale moment, gdy pojawiła się CP1250. Pierwotne
          Windows używały strony "ANSI", która "obejmowała wszystkie kraje".
          Moje uwagi, że nia ma tam 's' z kreską i 'a' z ogonkiem spotykały
          się ze zdziwieniem, że takie litery w ogóle istnieją.
          Potem dostałem email, że postaje wersja Windows 3.0 na "Europę
          Środkową i Wschodnią". Natychmiast zorientowałem, że musi to
          oznaczać nową stronę kodową. Poprosiłem o przysłanie rozkładu znaków
          na tej stronie i przerobiłem Excela, aby mógł z nią pracować. To
          stworzyło podwaliny pod pierwszą polską wersją Excela (którą potem
          sobie kupiłem na pchlim targu w Warszawie za 5zł). To wszystko
          działo się bodajże w roku 1991.

          Strona ISO-8859-2 to bardzo piękna idea, proszę jednak zauważyć, że
          normy ISO zostały zatwierdzone dopiero w latach 1997-98. Ja też
          myślę, że lepszy byłby jeden standard niż dwa i zupełnie nie
          rozumiem, dlaczego ciała normatywne zaproponowały własny standard
          zamiast zaadoptować WCZEŚNIEJSZY standard Microsoftu...
          A tak na poważnie, to i tak najlepiej zapisywać teksty w Unicodzie
          (i standardach pochodnych, np. UTF-8). Akurat Microsoft przywiązuje
          dużo uwagi do działania w różnych językach, włączając jęz. polski.
          Dziwi mnie, że nikt w Polsce tego nie zauważa. Mam taki program
          Adobie, gdzie muszę bardzo uważać, aby nie dopisać jakiegoś ogonka
          do nazwy pliku, bo już go więcej nie otworzę.

          > Przez zawyzone koszty softu wszyscy tracimy miliardy - zobacz co
          sie dzieje z
          > informatyzacja urzedow panstwowych ... szkol ... firm ...

          Tracimy też miliardy na papier, długopisy, benzynę, prąd, itd.
          Dlaczego to wszystko też nie jest za darmo, albo co najwyżej po
          kosztach produkcji?
          Z tymi zawyżonymi kosztami softwaru to jest dziwnie. Czy system
          opreracyjny Appla jest tańszy? (Trudno porównać, bo jest tylko
          sprzedawany z hardwarem, ale całość jest z reguły droższa, niż
          podobny komputer z Windows.) Licencja na Linuxa rzeczywiście jest
          tańsza, dlaczego więc nie jest powszechnie używany?
          Prawda jest taka, że nie ma nic za darmo. Koszty zatrudnienia
          programistów, którzy ustawią i obsłużą Linuxa to też koszty. Koszty
          trenowania pracowników w obsłudze programów też się liczą. O
          ostatecznym wyborze powiwinien decydować rachunek ekonomiczny
          klientów, a nie decyzje polityków.

          O standardzie Kerberos nie będę się wypowiadać bo sie na tym nie
          znam. Chciałbym jednak zakończyć uwagą na temat prawa każdej firmy
          do rozwoju własnych produktów.
          Lotus przegrał, bo zaspał w czasie przechodzenia pecetów na Windows.
          To jest lekcja dla Microsoftu i innych firm. Przemysł komputerowy
          rozwija się bardzo dynamicznie i firmy, które nie potrafią się
          szybko dostosować tracą swoją pozycję. Ale nagle pojawił się nowy
          gracz ograniczający wolną grę rynkową: rządy. Przepisy
          antymonopolowe są tak sformułowane, że nigdy nie wiadomo czy
          konkretna zmiana nie zostanie uznana za nielegalną do momentu
          ogłoszenia wyroku sądowego. Wtedy nakładane są horrendalne kary w
          myśl zasady - bij bogatego.
          Co to ma wspólnego ze zdrową konkurencją? (Jak pokazuje przykład
          iPoda - nic.)
    • Gość: Ziggi Pryszczaci w sweterkach nie lubią MS IP: 194.202.236.* 17.09.07, 10:55
      Pryszczaci w sweterkach nie lubią MS. Zgadzają się, że powinien on
      sprzedawać system operacyjny nie stwarzający konkurencji niezależnym
      producentom oprogramowania, czyli najlepiej:

      - bez odtwarzacza multimedialnego
      - bez defragmentatora dysków
      - bez kalkulatora
      - bez obsługi dołączanych urządzeń (np. aparatu cyfrowego, kamery)
      - bez programu do obróbki zdjęć i filmów
      - bez programu pocztowego
      - bez przeglądarki Internetu

      itd, itp.

      Tylko jakoś nikt nie robi z powodu tego, że wszystkie te elementy są
      w standardzie dołączane do "kultowego" Macintosha, są w zasadzie
      składnikami każdej dystrybucji Linuxa, itd.

      Jest jasne, że systemu bez tych podstawowych funkcji nikt nie
      zechce, bo po co komu sam system? I co kurna komu do tego, co
      właściwie sprzedaje MS? Uważam, że gdyby chcieli, to mogliby
      dołączyć do Windy cały pakiet MS Office za darmo i nic nikomu, a
      zwłaszcza Komisji do tego. Skoro Linux jest za darmo, Open Office
      też, to dlaczego MS nie może dołączać do swojego systemu swoich
      darmowych produktów?

      Natomiast wszyscy są gotowi w socjalistycznej Jewropie robić koło
      dupy Microsoftowi, ponieważ ta firma odniosła sukces. A w Jewropie a
      zwłaszcza w Polsze nikt nie lubi tych, którym się udało. Takim, to
      trzeba dokopać, co by się im w głowach nie poprzewracało!

      Jest to takie wstrętne podgryzanie łydek przez kundlki, co same nic
      nie mogą, więc cholera je roznosi.

      No i oczywiście nasi krajowi pryszczaci chłopcy w sweterkach. Nie
      mają żadnej panny, cały dzień siedzą przed kompem, walą gruchę i
      plują na Windę i Microsoft...
      • Gość: cabrobo Re: Pryszczaci w sweterkach nie lubią MS IP: *.aster.pl 17.09.07, 11:12
        Gość portalu: Ziggi napisał(a):

        > Pryszczaci w sweterkach nie lubią MS. Zgadzają się, że powinien on
        > sprzedawać system operacyjny nie stwarzający konkurencji niezależnym
        > producentom oprogramowania, czyli najlepiej:
        >
        > - bez odtwarzacza multimedialnego
        > - bez defragmentatora dysków
        > - bez kalkulatora
        > - bez obsługi dołączanych urządzeń (np. aparatu cyfrowego, kamery)
        > - bez programu do obróbki zdjęć i filmów
        > - bez programu pocztowego
        > - bez przeglądarki Internetu
        >
        > itd, itp.

        Jak widzę nie masz pojęcia o temacie. Może zatem się nie wypowiadaj. Problem nie
        leży w tym, żeby windows był goły, a w tym, żeby można było z nim integrować
        oprogramowanie innych firm. Linux, drogi kolego , jest tylko jądrem systemu,
        reszta to oprogramowanie dodatkowe tworzone przez osoby trzecie. Nie istnieje
        zatem problem integracji. Dystrybucja jest uzupełniania przez twórców o nowe
        składniki. Możesz jednak je usunąć i korzystać z innych. Na przykładu usuń
        (tylko całkowicie) przeglądarkę IE z Windowsa. Przekonasz się, że Twój Windowsik
        nie zadziała więcej. W Win też oczywiście możesz korzystać z innych, co nie
        zmienia postaci rzeczy, że masz obowiązek posiadania składników z rodem MS.
        • Gość: Ziggi No i co z tego, że Linux jest tylko jądrem? IP: 194.202.236.* 17.09.07, 11:39
          Guzik mnie obchodzi czym jest system operacyjny (chociaż akurat wiem
          dobrze czym jest). Niemniej jednak sprzedawany jest produkt
          informatyczny a nie system operacyjny. Microsoft nie jest obowiązany
          sprzedawać wyłącznie "jądro" systemu i nikomu nic do tego jak sobie
          swój produkt pisze. W zasadzie następna wersja Windy mogłaby nie
          dopuszczać do instalacji żadnego oprogramowania poza oryginalnym
          Microsoftu i ch.. Ci do tego. Nie podoba się - nie kupuj, nie
          instaluj, pracuj sobie w Linuksie i bez końca rekompiluj sobie
          jądro - Twoja sprawa. Tak samo - co kogo obchodzi, czy MSIE jest czy
          nie jest integralną częścią systemu? Mnie to wali i pracuję sobie w
          domu na Firefoxie, bo jest wygodniejszy a w firmie na IE, bo właśnie
          na nim mam ustawine połączenie przez firmowy proxy. I nie pałam
          oburzeniem, że IE nie da się odinstalować "zupełnie". Co to jest w
          ogóle za problem?

          I jeszcze jedno - oprogramowanie innych firm jakoś na Windzie też
          działa. Skoro działa na Windzie Maya 3D, Photoshop i Flash, to chyba
          da się jakoś pod ten system programy pisać. Zgadza się?

          Więc skończcie chrzanić, że chodzi o standardy, bo chodzi o emocje i
          o kasę tych wszystkich dudków, którzy nie potrafią sami nic sprzedać
          i się pieklą, że to wina MS. Spójrzcie na Gadu-Gadu czy na Skype -
          zaczynali od zera. Napisali program pod Windę a nie był to pierwszy
          komunikator na rynku. Odnieśli sukces i jakoś nie narzekają, że
          Messenger in przeszkadzał. Trzeba mieć klasę i myśleć a nie szczekać
          i podgryzać łydki sitwą prawników!
          • Gość: cabrobo Re: No i co z tego, że Linux jest tylko jądrem? IP: *.aster.pl 17.09.07, 11:59
            Gość portalu: Ziggi napisał(a):
            > W zasadzie następna wersja Windy mogłaby nie
            > dopuszczać do instalacji żadnego oprogramowania poza oryginalnym
            > Microsoftu i ch.. Ci do tego. Nie podoba się - nie kupuj, nie
            > instaluj, pracuj sobie w Linuksie i bez końca rekompiluj sobie
            > jądro - Twoja sprawa.

            Racja! Moja sprawa co sprawa co zrobię. To samo Ci odpiszę. Nie podobają Ci się
            otwarte standardy to nie korzystaj z internetu. Nie słuchaj radia w necie, bo
            większość jest nadawane spod Linuxa.
            Je chcę mieć standard w dostępie do multimediów (znaczy do wszystkich), a Tobie
            wystarczają te z Windowsa.

            • Gość: Ziggi Re: No i co z tego, że Linux jest tylko jądrem? IP: 194.202.236.* 17.09.07, 12:17
              Posłuchaj mądralo - czy Twoim zdaniem większym problemem w dotarciu
              do treści jest standard nadawania, czy płatność za kontent? I gdzie
              niby jest problem? Internet rozwijał się jako standard otwarty, ale
              to jest raczej wyjątek, wynik pierwotnej żywiołowości rozwoju a nie
              normalna rynkowa sytuacja. Za chwilę dorobią do niego "premium
              content" z preferencją transferu i firmy telekomunikacyjne zaczną
              znowu zarabiać na łączach a nie robić za "dumb pipe" a ty będziesz
              sobie czekał na połączenie ze swoim radyjkiem... Rynek to rynek - to
              nie jest instytucja charytatywna stworzona po to, żeby było Ci
              dobrze. W ten czy inny sposób musisz płacić by mieć.
              • Gość: atx Re: No i co z tego, że Linux jest tylko jądrem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 12:43
                Robi sie w UK na zmywaku, to trzeba sobie gdzies agresje i zal do swiata wyladowac, nie? :)
              • Gość: lyzkov Re: No i co z tego, że Linux jest tylko jądrem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 14:06
                No sorry ale czymże są programy komputerowe jak nie zbiorem pewnych algorytmów
                (czyli myśli). Trudno, żeby rynek software'u opierał się na takich samych
                zasadach jak inne rynki skoro płacisz za myśli, a nie za coś materialnego. Teraz
                sobie wyobraź co by było jakby trzeba było wykupować licencję za korzystanie z
                praw fizyki - np. Newtona - w końcu to też są myśli.
                Wg mnie płacenie takich sum za software to jest totalna pomyłka bo koszty
                produkcji są wielokrotnie niższe niż dochody. Koszt Windowsa powinien wynosić:
                koszt nośnika + (koszt utworzenia + marża) / liczba kopii. Swoją drogą w Chinach
                jakoś można dostać oryginalną Windę od Billa za parę dolarów - dziwna sprawa nie?
                • s.szechter Re: No i co z tego, że Linux jest tylko jądrem? 17.09.07, 14:35
                  z takimi nie ma co gadać on wie, że wie...
                  ekonomiczny ignorant "wykształcony" na tekstach innego ignoranta - gadomskiego z
                  GW... takiemu nie wytłumaczysz.
      • Gość: jhgh Re: Pryszczaci w sweterkach nie lubią MS IP: 195.149.64.* 17.09.07, 11:46
        Pamietajcie, ze proces zaczal sie zanim bylo dostepne jakies uzyteczne darmowe
        oprogramowanie. Linuxa potrafili instalowac i uzywac tylko zapalency. Wszyscy
        uzywali kradzionego softu bo darmowych odpowiednikow nie bylo. Dzieki temu
        procesowi dzisiaj jest inaczej.

        Wiadomo, ze kazdy ma prawo uzywac tego co sobie zyczy. Kwestia jest tylko taka,
        zebys mial wybor. Super ze takie firmy jak M$ odnosza sukces. Dopoki nie
        zaczynaja robic czegos co szkodzi i blokuje jakikolwiek rozwoj wszystko jest
        git. Dlatego dobrze, ze teraz M$ dostanie po lapach, bo dla nich kilkaset baniek
        to nic. Moze nastepnym razem, gdy zaczna miec oni i im podobni zapedy do
        dominowania rynku, chwile sie zastanowia.
        • Gość: K4 Re: Pryszczaci w sweterkach nie lubią MS IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 12:00
          > Wiadomo, ze kazdy ma prawo uzywac tego co sobie zyczy. Kwestia jest
          > tylko taka, zebys mial wybor.

          Alez bzdury! Napisz jeszcze, ze nie masz wyboru. Że nie możesz zainstalować QT,
          RealPlayera czy dziesiątek innych odtwarzaczy.
        • Gość: Ziggi No tak - tylko dzięki Komisji... IP: 194.202.236.* 17.09.07, 12:45
          Oczywiście - więc Twoim zdaniem to właśnie Komisji i tym procesom
          zawdzięczamy to, że Linuxs się rozwinął a programy potaniały? Bardzo
          interesujący pogląd na sytuację na rynku informatycznym. No
          comments. Jesteś trochę jak PiS, który uważa, że ma nadzwyczajne
          zasługi dla rozwoju gospodarki...
          • Gość: jhgh Re: No tak - tylko dzięki Komisji... IP: 195.149.64.* 17.09.07, 13:13
            Oczywiscie przesadzilem - to nie zasluga jedynie tego procesu, ze sytuacja na
            rynku softu jest taka jaka jest. Ja poprostu pamietam tamte czasy i to, jaki
            wybor mialem wtedy, a jaki mam teraz. Mysle, ze ten proces calkiem spory wplyw
            mial na to, na popularnosc opensource i zagadnien zwiazanych z konkurencja,
            monopolami itp.
      • qawsedrftg UWAGA! Bill Gates w sweterku!!!!!! 17.09.07, 12:11
        nie wiadomo jak z pryszczami

        download.microsoft.com/download/d/a/1/da1340ec-3833-480b-aa53-d04c61858979/Bill_Gates.jpg
        www.news.wisc.edu/news/images/Gates_Bill_talking05_14338.jpg
        www.philoking.com/wp-content/uploads/2007/01/WindowsLiveWriter/MicrosoftCESHighlightsfromBillGatesKeyno_1280D/bill[4].jpg
    • Gość: Sybirak Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejską IP: *.dynip.asn.pl 17.09.07, 11:01
      UE stosuje komunistyczne metody zwalczania konkurencji.
      • qawsedrftg wręcz przeciwnie 17.09.07, 11:05
        chodzi o udostępnienie informacji umożliwiających konkurencję - tak
        jak rozmiar wlewu paliwa w samochodzie.

        Jeśli ktoś myśli że w USA nie było i nie ma mono- i oligopoli, jest
        ignorantem w rodzaju JKM. Standard Oil, AT&T, United Fruit... lista
        jest długa a rząd federalny działał zdecydowanie.
        • Gość: Ziggi A co ma Media Player do standardów? IP: 194.202.236.* 17.09.07, 11:24
          Komisja szuka dziury w całym. Każdy producent ma prawo do zachowania
          swojej tajemnicy. Microsoft nie musi nikomu nic udostępniać.
          Natomiast jeśli nie udostępni tyle ile trzeba, to Windowsy zaczną
          się gorzej sprzedawać i ludzie masowo przejdą na tego fantastycznego
          Linuksa, gdzie przecież wszystko jest takie piękne! Skoro jednak
          jakoś nie przechodzą - nawet nie zrażają się opinią Komisji - to
          znaczy, że MS udostępnia tyle kodu ile trzeba a uwagi Komisji są w
          istocie próbą zemsty na firmie, która odniosła sukces - tym
          bardziej, że jest amerykańska (ciekawe, czy Komisja byłaby równie
          gorliwa, gdyby MS był firmą francuską? - Śmiem wątpić!).

          Volkswagen nie musi Cię informować o firmware swojego komputera
          pokłądowego, chociaż zapewne informacja ta otworzyłaby rynek wielu
          domorosłym programistom. Kurna - każdy producent telefonów
          komórkowych lansuje swój "standard" złącz i jakoś Komisja nie bije
          na alarm, że klient jest przywiązany do firmowej ładowarki za
          ponadnormatywne pieniądze. Tak samo - co nowa generacja procesorów,
          to jebut - nowe złącze i stara płyta jest do wywalenia. I znowu -
          nikt się jakoś nie oburza! Natomiast jak MS włożył Media Playera do
          Windy, to mamy wielkie larum - no bo oczywiście to jest ten wstrętny
          MS.

          Nikt nikomu nie broni pisania świetnego oprogramowania zgodnego z
          otwartymi standardami itd. Ale nikt nie ma prawa narzucania mi, czy
          chcę używać takiego, czy innego programu, zgodnego czy niezgodnego z
          jakimś tam standardem. Jeśli MS jest w stanie napisać i sprzedać
          program tak, że działa i się podoba, to może być niezgodny z
          jakimkolwiek standardem i ch.. Ci do tego!
          • Gość: cabrobo Re: A co ma Media Player do standardów? IP: *.aster.pl 17.09.07, 11:44
            Gość portalu: Ziggi napisał(a):
            > Nikt nikomu nie broni pisania świetnego oprogramowania zgodnego z
            > otwartymi standardami itd.

            Święta racja.

            > Ale nikt nie ma prawa narzucania mi, czy
            > chcę używać takiego, czy innego programu, zgodnego czy niezgodnego z
            > jakimś tam standardem.

            MS to robi i jakoś Ci nie przeszkadza?

            > Jeśli MS jest w stanie napisać i sprzedać
            > program tak, że działa i się podoba, to może być niezgodny z
            > jakimkolwiek standardem i ch.. Ci do tego!

            Na MS świat się nie kończy. Z zasobów internetu chcą korzystać użytkownicy
            Linuxa, Unixa, Maca, BeOs, Skyos, Zety itd. Każdy powinien mieć możliwość
            oglądania w necie filmów, słuchania radia itd. Dlatego wszystko powinno być
            standardem.
            • Gość: Ziggi Re: A co ma Media Player do standardów? IP: 194.202.236.* 17.09.07, 11:58
              >> Na MS świat się nie kończy. Z zasobów internetu chcą korzystać
              >> użytkownicy Linuxa, Unixa, Maca, BeOs, Skyos, Zety itd. Każdy
              >> powinien mieć możliwość oglądania w necie filmów, słuchania radia
              >> itd. Dlatego wszystko powinno być standardem.

              A ja wcale nie uważam, że "każdy powinien". Producent "kontentu"
              decyduje o formacie, w jakim treść wypuszcza a nie Ty. Może mi
              akurat zależy, żeby wypuścić taki film, żeby Linuksowcy nie mogi go
              obejrzeć? Albo odwrotnie? Nie Twoja ani Komisji brocha!

              Standardy komercyjne upowszechniają się nie dlatego, że tak chce
              Komisja, ale dlatego, że ludziom coś się podoba i chcą właśnie tego,
              albo dlatego, że w tym a nie w innym formacie dostają lepszy,
              ciekawszy kontent.
              • Gość: cabrobo Re: A co ma Media Player do standardów? IP: *.aster.pl 17.09.07, 12:06
                > A ja wcale nie uważam, że "każdy powinien". Producent "kontentu"
                > decyduje o formacie, w jakim treść wypuszcza a nie Ty.

                Znacząca ilość serwerów serwerów działa pod kontrolą Linuxa i Unixa. Rozumiem,
                że nie masz nic przeciwko, aby nagle ograniczono Ci dostęp do 50% zasobów
                internetu, cz tak?
          • Gość: R2 Re: A co ma Media Player do standardów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 11:54
            > Komisja szuka dziury w całym.

            jakby było tak ci się wydaje że być powinno, to ciągle byś
            używał kompa z 640kb (BG coś w tym temacie powiedział), zamiast
            internetu chodził byś raz na tydzień do świetlicy gminnej gdzie
            za ciężki pieniądz byłaby kupiona przez MEN subskrypcja MSN.com
            dla biednych ale zdolnych (15 min na głowę)...

            Po co monopolista ma poprawiać jakość produktów? Wystarczy golić
            do kaleson a frajerów jak widać po tobie nie brakuje....
            • Gość: Ziggi "Monopolista" goli do kaleson? IP: 194.202.236.* 17.09.07, 12:03
              To usiądź stary i napisz konkurencyjny system.
              Linus Thorwald napisał Linuxa w 1991 roku. Czyli system ma już... 16
              lat. To już nie tak mało. I co - dobrze idzie? Jest za darmo,
              wszystko na Linuksa jest za darmo i ile ma użytkowników... 1% rynku?

              Tacy jesteście kurna zdolni a nie idzie... No to trzeba konkurencji
              dowalić, to pójdzie... Blszewickie myślenie pryszczatych...
              • qawsedrftg Re: "Monopolista" goli do kaleson? 17.09.07, 12:06
                > wszystko na Linuksa jest za darmo i ile ma użytkowników... 1%
                rynku?

                na serwerach?

                z przyłączającymi się firmami typu Sun i IBM?

                kraj zdechłego płatnika to prowincja i republika bananowa a raczej
                kartoflana
                • Gość: Odpowiedziałeś Re: "Monopolista" goli do kaleson? IP: 194.202.236.* 17.09.07, 12:26
                  Odpowiedziałeś sobie sam. Skoro sprawdza się jako serwer, to jest
                  wybierany i ma udziały na rynku.

                  Skoro jako desktop jeszcze aż tak się nie sprawdza, udziałów nie ma.

                  SUN i HP szukają okazji do wyrwania części rynku od Microsoftu i
                  dobrze. Mają do tego prawo i nikt nikomu nie broni pracować nad
                  Linuxuem czy innym systemem. Tylko niech nie okaże się potem, że
                  Komisja Europejska wymaga, że firmy komputerowe MUSZĄ oferować
                  klientowi wybór i utrzymywać serwis na Windę i Linuxa. To już
                  powinna być indywidualna decyzja firm a nie Komisji!
                  • qawsedrftg a kupno kompa z windows? 17.09.07, 12:33
                    dlaczego tu nikt się nie przejmuje, że ciężko kupić komputer bez
                    windows???

                    Tym sposobem jestem właścicielem 3 kopii windows chociaż korzystam
                    wyłącznie z linuksa!
                    • Gość: Ziggi A dlaczego... IP: 194.202.236.* 17.09.07, 12:41
                      A dlaczego nikt się nie przejmuje, że w Albercie naprzeciwko nie ma
                      mojej ulubionej kiełbaski? I że kurna wokół tylko same Alberty i
                      jeśli chcę kupić to co lubię, to muszę jechać samochodem do Bomi ze
                      dwa kilosy!
                      • Gość: atx Re: A dlaczego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 12:45
                        Robi sie w UK na zmywaku, to trzeba sobie gdzies agresje i zal do swiata wyladowac, nie? :)
                        • Gość: Ziggi Re: A dlaczego... IP: 194.202.236.* 17.09.07, 12:47
                          Oj, coś mi się wydaje, że chciałbyś mieć taki "zmywak", jak ja mam :-
                          )
              • Gość: R1 Re: "Monopolista" goli do kaleson? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 12:10
                ja wiem że ty jesteś cholernie mądry; ale ja po prostu opisuję
                ten niedoskonały świat... nie mówmy jak ma być ale jak jest...
                albo inaczej wskaż mi gospodarkę, gdzie nie ma ustaw antymopolowych....

                a tak btw. rynek komputerowy _jest_ regulowany przez państwo:
                wytwórcy oprogramowania są chronieni (70 lat copyright, 20 lat
                patent) a konsumenci nie mogą?

                Gó.. wiesz a rzucasz się jak wesz...
                • Gość: Ziggi Regulacja IP: 194.202.236.* 17.09.07, 12:33
                  Z tą regulacją i prawami autorskimi to jest po prostu przesada. 70
                  lat copyright i 20 patent i to z możliwością przedłużania to jest
                  właśnie granda i do likwidacji. Tutaj stowarzyszenia konsumenckie
                  powinny atakować, bo tutaj jest nadużycie a nie w tym, czy sobie MS
                  dołączy czy niedołączy Media Player do Windy.
      • Gość: semper Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.09.07, 11:09
        A w komentarzach jak zwykle pełno ynteligenckich expertuf . MS od lat ogranicza
        rozwój poprzez niekompatybilne z niczym pseudo standardy (.doc cp1250) czy
        tworzenie na sile kontrprojektów do już istniejących (wmv czy konkurent tcp/ip)
        . Nie wiem jak Sybirak możesz nazywać standaryzacja wciskanie na sile swojego
        produktu . Co do argumentu ze coś jest w każdej dystrybucji Linuksa czy w
        MacOSie to bzdura . Sprobuj odinstalować WMP czy IE z WinXP to sie przekonasz w
        czym jest różnica. Co do komunizmu UE to w USA jest z 2x wiekszy skoro już na
        początku lat 90 niszczyli monopol MS chcąc nawet podzielić spółkę na 2 rożne
        firmy .
      • Gość: edek Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 16:34
        A czy monopol nie jest komunistyczną metodą walki z konkurencją?
    • Gość: Janksok Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 11:18
      Zastanawiam się czyim interesem w swym postępowaniu kieruje się Komisja
      Europejska. Użytkowników czy producentów oprogramowania? Jeśli Microsoft nie
      będzie mógł dołączać do swojego systemu operacyjnego takich aplikacji jak WMP to
      dla użytkownika oznacza to dodatkowy wydatek i/lub spędzenie dodatkowego czasu
      na znalezienie oprogramowania w Internecie.

      Czy istnieje jakaś skuteczna definicja systemu operacyjnego precyzująca jakie
      elementy mogą się nań składać?

      Dlaczego kalkulator, notatnik i saper w nieuzasadniony sposób NIE ograniczają
      innych producentów podobnych aplikacji, a WMP już tak?

      Równie dobrze na tej samej zasadzie komisja mogłaby zakazać montażu fabrycznych
      odbiorników radiowych w samochodach.
      • Gość: Xi0 Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 11:29
        Gdyby producent samochodów miał 80% rynku i stosował radia, które odtwarzałyby
        jedynie płyty produkowane przez tego producenta - mogłaby.

        Tu nie chodzi o jeden głupi odtwarzacz, ale ogólnie o politykę, jak ktoś to
        ładnie nazwał, 'interoperacyjności'. Masz system - pozwól innym tworzyć
        oprogramowanie pod ten system na zasadach równej konkurencji.
        • Gość: Ziggi Radia IP: 194.202.236.* 17.09.07, 11:50
          No właśnie - a nie powinna! Nic Komisji do tego, jakie radia montuje
          producent. Komisja powinna raczej myśleć, żeby nie było jednego
          producenta samochodów, ale nie w ten sposób, że bije w tego jednego,
          któremu się udało i narzuca mu własne "komisyjne standardy", lecz w
          ten, że nie tworzy barier dla przedsiębiorczości. Wtedy napewno
          pojawią się na rynku konkurenci, którzy będą produkować samochody i
          dobre i "interoperacyjne" i klienci będą je właśnie wybierać a
          pierotny monopolista albo się dostosuje albo upadnie.

          Niesty, u nas w Jewropie Komisja wtyka nos w nie swoje sprawy, wtyka
          go selektywnie tam, gdzie zależy lobbystom, proponuje zupełnie
          nieadekwatne rozwiązania (vide "sukces" synkowy wersji Windows bez
          odtwarzacza) i w ogóle jest stronnicza i niekompetentna.

          Jedyną motywacją Komisji jest dowalenie amerykańskiej firmie aby
          wypromować produkt europejski - czyli Linux - system lubiany
          wyłącznie przez pryszczatych chłopców w sweterkach.
          • qawsedrftg jesteś skończonym głąbem ziggy 17.09.07, 11:53
            moherowy beret z domieszką ignorancji Korwin-Mikke (na jedno
            wychodzi)

            W kwestii jewropy jeszcze raz:

            en.wikipedia.org/wiki/United_States_v._Microsoft
            • Gość: Ziggi Kończą się argumenty, to idą epitety... IP: 194.202.236.* 17.09.07, 12:04
              Wyciśnij sobie pryszcza stary!
              • Gość: cabrobo Re: Kończą się argumenty, to idą epitety... IP: *.aster.pl 17.09.07, 12:12
                Gość portalu: Ziggi napisał(a):
                > ch.. Ci do tego.

                "Przyganiał kocioł garnkowi."
              • Gość: atx Re: Kończą się argumenty, to idą epitety... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 12:46
                Robi sie w UK na zmywaku, to trzeba sobie gdzies agresje i zal do swiata wyladowac, nie? :)
          • warmi2 Re: Radia 17.09.07, 19:00
            Linux nie jest produktem europejskim. Jezeli juz to jest podrobka 30
            letniego systemu amerykanskiego (Unix) zapoczatkowana przez Linusa ,
            ktory zaraz po tym jak zdobyl troche slawy przeniosl sie do USA i
            zostal obywatelem.
        • Gość: K4 Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 11:59
          > Tu nie chodzi o jeden głupi odtwarzacz, ale ogólnie o politykę, jak
          > ktoś to ładnie nazwał, 'interoperacyjności'.

          To ciekawe co piszesz ale niestety mijasz sie z prawdą. Otóż jednym z głównych
          zarzutów nie była "ogólnie polityka interoperacyjności" tylko konkretnie fakt
          dołączania WMP do systemu. Dziwne bo jakoś ten fakt nie przeszkadzał w powstaniu
          QuickTime dla Windows czy RealPlayera. Wszystko było fajnie dopóki odtwarzacz
          Real Networks miał względnie dużą popularność. W chwili kiedy zaczął ją tracić
          nagle stwierdzili, że to wina MS - zupełnie pomijając fakt, ze kolejne wersje
          Real Playera stawały się coraz bardziej ociężałymi krowami z dołączonymi
          dziesiątkami zbędnych funkcji.

          > Masz system - pozwól innym tworzyć oprogramowanie pod ten system na
          > zasadach równej konkurencji.

          Czyli innym chcesz pozwalać robić to co chcą ale już producentowi oprogramowania
          odmawiasz takiego samego prawa? Czym tu się różni Mac OS z dołączonym
          odtwarzaczem Quicktime? Niczym.
        • Gość: Janksok Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 12:02
          > Masz system - pozwól innym tworzyć
          > oprogramowanie pod ten system na zasadach równej konkurencji.

          Przecież każdy kto chce może opracować i sprzedawać odtwarzacz do mediów pod
          Windowsa.
          Tak samo można kupić odtwarzacz samochodowy w sklepie i zamontować w miejsce
          fabrycznego.

          Zasady równej konkurencji, które chciałaby wprowadzić Komisja spowodowałyby, że
          WMP sprzedawany byłby jako oddzielne oprogramowanie na półkach w sklepie. Dla
          zdecydowanej większości użytkowników powstałby problem, którego do tej pory nie
          mieli.

          Raptem muszą zastanowić się, czy chcą jakiś odtwarzacz, który zawsze był
          dostarczany z Windowsem, czy znaleźć sobie jakiś inny?
          Mogę się założyć, że w końcu i tak wybieraliby WMP.
          Ci natomiast, którym WMP się nie podoba zawsze mogą nabyć inny odtwarzacz.
          Nie wiem co złego w tym, że system operacyjny Windows zawiera w sobie wszystkie
          niezbędne komponenty do zwykłego użytkowania komputera. Uważam, że równie dobrze
          mogliby sprzedawać go ze zintegrowanym pakietem Office.
          Taki zestaw jest standardowym narzędziem pracy dla setek milionów zwykłych ludzi

          Niektórzy krytycy Windowsa naprawdę chyba nie mogą zrozumieć, że nie każdy
          użytkownik komputera ma chęć, ochotę i potrzebę spędzenia każdego popołudnia na
          zapoznawanie się z cudownymi właściwościami programów typu Linux.
          • Gość: michal Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.actix.com 17.09.07, 19:16
            Zaczne moze od tego, ze nigdy nie wypoowiadam sie w watkach, w ktorych moja
            wiedza jest powierzchowna, ale tutaj to jest po prostu porazajace.


            > Przecież każdy kto chce może opracować i sprzedawać odtwarzacz do mediów pod
            > Windowsa.
            > Tak samo można kupić odtwarzacz samochodowy w sklepie i zamontować w miejsce
            > fabrycznego.

            A wiec do rzeczy:
            1) jesli twierdzisz, ze "kazdy moze opracowac" to na pewno nie masz racji, bo Ty
            dla przykladu nie mozesz miec o programowaniu sensownego pojecia bo nie gadalbys
            takich bzdur
            2) czym innym jest _USTANDARYZOWANA_ kostka ISO - czego juz nie widzisz i nie
            potrafisz docenic a czym innym jest API, ale tego juz chyba nie pojmujesz...


            > Zasady równej konkurencji, które chciałaby wprowadzić Komisja spowodowałyby, że
            > WMP sprzedawany byłby jako oddzielne oprogramowanie na półkach w sklepie. Dla
            > zdecydowanej większości użytkowników powstałby problem, którego do tej pory nie
            > mieli.

            3) jesli musialby byc sprzedawany jako oddzielny produkt to niemoglby byc
            _niejawnie_ zintegrowany z systemem
            4) oprogramowanie niewkompilowane w system musialoby korzystac z tych samych
            interfacow co oprogramowanie 3rd party

            Czytam wiele postow ludzi ktorym cos sie wydaje, ale majacych sie za
            programistow... oczywiscie nie adresuje swojego posta do tych z nizin
            intelektualnych bo oni zawsze beda sie uwazac za madrzejszych, ale proponuje
            wiecej samokrytyki i rozpoznania przed wypowiadaniem sie na tematy ktorych
            natury doglebnie sie nie rozumie.

            pozdr.
            M.
            • Gość: Janksok Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 00:38
              > Zaczne moze od tego, ze nigdy nie wypoowiadam sie w watkach, w ktorych moja
              > wiedza jest powierzchowna, ale tutaj to jest po prostu porazajace.
              > 1) jesli twierdzisz, ze "kazdy moze opracowac" to na pewno nie masz racji, bo Ty
              > dla przykladu nie mozesz miec o programowaniu sensownego pojecia bo nie
              gadalbys takich bzdur
              2) czym innym jest _USTANDARYZOWANA_ kostka ISO - czego juz nie widzisz i nie
              > potrafisz docenic a czym innym jest API, ale tego juz chyba nie pojmujesz...
              > 3) jesli musialby byc sprzedawany jako oddzielny produkt to niemoglby byc
              > _niejawnie_ zintegrowany z systemem
              4) oprogramowanie niewkompilowane w system musialoby korzystac z tych samych
              > interfacow co oprogramowanie 3rd party


              Masz rację, nie mam "sensownego pojęcia" o programowaniu.
              Po co więc odpowiadasz mi w sposób, którego nie rozumiem?
              Przez to niestety nie wiem co wynika z Twojej wypowiedzi.
              Czy chciałeś pokazać, że WMP jest w jakiś sposób bardziej zintegrowany z
              Windowsem niż nie MSowskie programy?

              Czy to tylko informatyczny szczegół, czy bezpośredni powód dla którego warto
              zakazać dodawania WMP do Windowsa?
        • Gość: BeeGee Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: 195.94.195.* 17.09.07, 12:04
          >Masz system - pozwól innym tworzyć oprogramowanie pod ten system na zasadach
          równej konkurencji.

          A po co niby? Mój system, jeśli uznam że interoperacyjność jest szczególnie
          ważna żeby system ten odniósł sukces to włożę w nią dużo pracy. Jeśli uznam to
          za mało istotny czynnik to oleję - niech się ludzie głowią jeśli chcą coś
          napisać na MÓJ system.

          Decyzja KE wygląda jak zwykłe zmuszanie do ujawniania tajemnic technologicznych.

          Jak komuś się nie podoba mój drogi system na który każdy tak narzeka - proszę
          bardzo, jest darmowy i świeeetny Linux. Gdzie problem?
          Wiem jak zarabiać i póki to mój kod i mój program to nikt mi nie będzie mówił co
          mam z niego pokazywać, co opisywać, co w nim ma być a czego nie. Kalkulator czy
          WMP nie zawierają treści łamiących ogólnie przyjęte 'dobre zasady', na
          deafultowej tapecie nie ma zdjęć porno.
      • o.b.laden Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs 17.09.07, 11:41
        Równie dobrze na tej samej zasadzie komisja mogłaby zakazać montażu fabrycznych
        odbiorników radiowych w samochodach.

        pod ustawy antymonopolowe (na całym świecie w USA też) podpadają
        branże _zmonopolizowane_. Jak MS ma 90% udział w rynku to musi
        się liczyć z ingerencją urzędów antymonopolowych... te urzędy
        działają w oparciu o ustawy, generalnie mające chronić rynek.

        W tym przypadku chodzi o tzw. dobra komplementarne: firma sprzedająca
        oprogramowanie działające tylko _łącznie_ z Systemem Op. firmy MS.
        Oczywiście ponieważ MS jest monopoloistą i do tego dysponuje
        dużymi środkami finansowymi może w tej sytuacji nadużywać swojej
        pozycji--i to jest przedmiot sporu.

        przykład z samochodem i radiem taki sobie zatem, żeby nie powiedzieć
        żaden.
    • Gość: Aster Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejską IP: *.srv.volvo.com 17.09.07, 11:38
      Czy to źle, że ktoś daje mi kompletny system operacyjny? Bezsens! KE
      to jedna wielka komuna! A inne firmy niech zaoferują coś lepszego to
      będę korzystał zamiast WMP. Mój system mogę do niego dodawać co
      chcę; może KE zabroni w samochodach montować poduszki powietrzne w
      standardzie? - Przecież inne firmy też by chciały.
      • o.b.laden Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs 17.09.07, 11:43
        Gość portalu: Aster napisał(a):

        > Czy to źle, że ktoś daje mi kompletny system operacyjny? Bezsens! KE
        > to jedna wielka komuna! A inne firmy niech zaoferują coś lepszego to
        > będę korzystał zamiast WMP. Mój system mogę do niego dodawać co
        > chcę; może KE zabroni w samochodach montować poduszki powietrzne w
        > standardzie? - Przecież inne firmy też by chciały.
        bzdury gadasz ekonomisto wyedukowany na sloganach balcerka...
      • qawsedrftg problem się pojawia... 17.09.07, 11:45
        ...gdy ja muszę korzystać ze "standardów" M$ (mimo że tego g...
        jakim jest windows nie mam, i nie chodzi o to że linux jest za
        darmo, gdyby był za pieniądze też by warto było), bo np. urzędowe
        dokumenty są w wordzie, a płatnik - wiadomo, a szkoła kupuje M$ choć
        wcale nie musi itd.

        Narzekającym na komunizm w UE i liberalizm w USA:
        en.wikipedia.org/wiki/United_States_v._Microsoft
        • warmi2 Re: problem się pojawia... 17.09.07, 20:17
          Nie chcialby aby moje dzieci chodzily do szkoly ktora np uzywa
          Linuxa - szczegolnie kiedy na rynku pracy 99% komputerow uzywa
          Windows.

      • princealbert Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs 17.09.07, 16:44
        W takim razie Federal Trade Commission to juz komuna do kwadratu.
        Poczytaj sobie uzasadnienia ich decyzji anty-trustowych.

        Poza tym, chodzi o to by nikt nie ograniczal konkurencji poprzez
        NADUZYWANIE swojej dominujacej pozycji na rynku.

        O ile wiem, zaden producent samochodow nie dominuje na rynku UE,
        wiec porownanie jest bez sensu.

      • Gość: edek Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 16:56
        W kwestji nieorginalnych (produkowanych przez inną firme niż samochód) części
        zamiennych do samochodów KE zajęła już stanowisko.
    • Gość: Tomek Gratulacje dla Komisji Europejskiej IP: *.adcom.pl 17.09.07, 11:42
      Widzę że wiele osób krytykuje Komisję, a nie zauważa że wyrok jej zdanie
      potwierdził niezależny sąd. Ja gratuluję Komisji udanej interwencji w
      przywracaniu zasad uczciwej konkurencji na europejskim rynku. Oby tak dalej.
    • Gość: Asturas Glupota i bzdura! IP: 195.7.60.* 17.09.07, 11:48
      To jakis ponury zart! Jak mozna mowic, ze poprzez dodawanie WMP do
      systemu ogranicza sie innych producentow. Nie korzystam z WMP i
      wielu ludzi z niego nie korzysta. Ale jest i bardzo dobrze, bo
      rowniez dla wielu ludzi to ulatwienie.
      Swoja droga to tak jakby ukarac BMW za wstawianie foteli ich
      produkcji. Paranoja.
      MS zaplaci kare i dalej bedzie olewac Komisje. I BARDZO DOBRZE!
      Glupote urzednikow z Unii niszczyc.
      • Gość: A1 Re: Glupota i bzdura! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 12:01
        > Glupote urzednikow z Unii niszczyc.

        głupi synek to ty jesteś i jeszcze się z tym obnosisz.
        słyszałeś kiedyś np. o przymusowym podziale AT&T?
        nie, to doczytaj w wikipedii
      • maruda.r Re: Glupota i bzdura! 17.09.07, 21:26
        Gość portalu: Asturas napisał(a):

        > To jakis ponury zart! Jak mozna mowic, ze poprzez dodawanie WMP do
        > systemu ogranicza sie innych producentow. Nie korzystam z WMP i
        > wielu ludzi z niego nie korzysta.

        ************************************

        Też nie korzystam z WMP, ale chciałbym skorzystać z niektórych ofert TV
        internetowej. Co z tego, skoro nadawcy emitują programy wyłącznie w formatach
        dostępnych w WMP. Nadawcy przyjęli zasadę, że większość musi posiadać WMP. U
        podstaw tej tezy leży brak wyboru, który zafundował MS swoim użytkownikom
        oferując im odtwarzacz multimedialny. Przeciętny nabywca komputera z systemem MS
        to człowiek o małym rozeznaniu - podsuwa mu się więc gotowe rozwiązanie.

        Co by się stało, gdyby Fiat skazał swoich klientów na korzystanie ze stacji
        Shella przez zastosowanie unikatowego wlewu paliwa pasującego tylko do
        dystrybutorów Shella?


        • Gość: Andy Re: Glupota i bzdura! IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 22:37
          > Przeciętny nabywca komputera z systemem MS to człowiek o małym
          > rozeznaniu - podsuwa mu się więc gotowe rozwiązanie.

          Czyli lepiej kiedy to KE mysli za takiego tępego uzytkownika? Mozna to
          rozszerzyc na inne dziedziny ...

          > Co by się stało, gdyby Fiat skazał swoich klientów na korzystanie
          > ze stacji Shella przez zastosowanie unikatowego wlewu paliwa
          > pasującego tylko do dystrybutorów Shella?

          Analogia bez sensu poniewaz w Win mozesz sobie zainstalowac i korzystac z innych
          odtwarzaczy. Probujesz zwalic wine na MS podczas kiedy to firmy oferujace
          materialy tylko w wmv sa winne.
        • Gość: Bolek Re: Glupota i bzdura! x2 IP: 70.91.50.* 19.09.07, 07:37
          >Nadawcy przyjęli zasadę, że większość musi posiadać WMP. U
          > podstaw tej tezy leży brak wyboru, który zafundował MS swoim
          > użytkownikom oferując im odtwarzacz multimedialny.

          No wlasnie, to jaka nastepna decyzja KE? Ze wszyscy nadawcy MUSZA nadawac w innych formatach? To by tylko zwiekszylo koszta dla nadawcow. Byc moze dla uzytkownikow takze. I to ma byc wolny rynek?

          > Co by się stało, gdyby Fiat skazał swoich klientów na korzystanie > ze stacji Shella przez zastosowanie unikatowego wlewu paliwa
          > pasującego tylko do dystrybutorów Shella?

          Umm, nie wiem, moze WOLNY RYNEK by zdecydowal i ludzie nie kupili by samochodow ktore sa niewygodne w codziennym uzyciu?? A moze zainstlawaliby sobie adaptor ktory pozwalalby Fiatom uzywac innych stacji. Bo wiesz na Windowsach kazdy moze zainstalowac sobie jakikolwiek media player im sie podoba.

    • Gość: kami super wiadomość IP: 62.233.164.* 17.09.07, 12:02
      Nareszcie ktoś im pokazał miejsce w szeregu

      www.fototel.pl/
      • Gość: zuzu Re: super wiadomość IP: 80.54.62.* 17.09.07, 12:52
        Chyba większość z was nie ma pojęcia o co toczy się gra.

        Nie chodzi o dodawanie funkcjonalnośći, tylko o WYKORZYSTYYWANIE POZYCJI
        MONOPOLISTY. Oznacza to tyle, że gdyby MS miał 30% rynku mógłby sobie
        integrować z systemem nawet ekspres do kawy.

        W przypadku, gdy jego udział w rynku desktopów jest niemal 100% firma ma
        możliwość WYMUSZANIA na użytkownikach stosowanie pewnych rozwiązań, a w związku
        z tym golenia ich z kasy po raz kolejny.

        Przykład: Gdyby MS miał udział 30% w rynku oprogramowania biurowego musiałby się
        liczyć ze standardami, lub walczyć jakością bądź ceną. Mając 80% rynku może
        sobie pozwolić na wykorzystanie mechanizmów wymagających:

        1. Częstszą inwestycję w sprzęt i swoje oprogramowanie (ilu z was potrzebuje
        Visty i MS Office 2007??? Ilu spokojnie da sobie radę z Windows 98/2000 i MS
        Office 2000?) - nie otworzycie dokumentów w swoich starych komputerach, jeśli
        dostaniecie je od kogoś kto ma nowy sprzęt. Czy w tej umowie, liście, czy czymś
        innym jest jakaś filozofia, która to ogranicza? Nie - to polityka monopolisty.

        2. Zmuszenia pozostałych 20% do zakupienia swojego oprogramowania poprzez
        ograniczenie interoperacyjności pierwszych 80%, poprzez promowanie "standardów",
        poprzez "Płatniki", "Wspieranie" pracowni informatycznych z umowami na wyłączność.

        W tym sporze naprawdę nieistotne jest to, że "dzięki" MS (głównie) od piętnastu
        lat w IT nie było przełomu, tylko powolny wzrost liczb. Liczb, bo tak jak
        przełomem były PC, jak przełomem był OS/2 i Windows 95, tak od tamtego czasu
        wszystko co się pojawia jest tylko naturalnym rozwinięciem starych technologii.
        • Gość: Andy Re: super wiadomość IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 13:16
          > W przypadku, gdy jego udział w rynku desktopów jest niemal 100%
          > firma ma możliwość WYMUSZANIA na użytkownikach stosowanie pewnych
          > rozwiązań, a w związku z tym golenia ich z kasy po raz kolejny.

          No ale co to ma wspolnego z WMP?

          > nie otworzycie dokumentów w swoich starych komputerach, jeśli
          > dostaniecie je od kogoś kto ma nowy sprzęt.

          Zamiast generalizowac podaj mi przyklad takiego dokumentu, ktorego nie mozna
          zapisac w starszej wersji zeby potem odczytac na wczesniejszej wersji programu.

          > poprzez promowanie "standardów" poprzez "Płatniki",

          Czyli za to, ze Prokom napisal Platnika pod Win chcesz winic MS?

          > "Wspieranie" pracowni informatycznych z umowami na wyłączność.

          Jakos nie slyszalem zeby IBM, Sun, SCO, Novell wspierali jakiekolwiek pracownie.
          To pewnie tez wina MS.
          • Gość: Val Re: super wiadomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 13:38
            > Jakos nie slyszalem zeby IBM, Sun, SCO, Novell wspierali
            jakiekolwiek pracownie.
            > To pewnie tez wina MS.

            To nie wiedziałeś? Koklusz i gradobicie to także ich sprawka.
            ;)
          • pi3141592 Re: super wiadomość 17.09.07, 14:41
            > Zamiast generalizowac podaj mi przyklad takiego dokumentu, ktorego nie mozna
            > zapisac w starszej wersji zeby potem odczytac na wczesniejszej wersji programu.
            >
            Moze zacznij czytac *ze zrozumieniem tresci*. Chodzi o to, ze na starym
            Office'ie nie mozna otworzyc dokumentu zapisanego w nowym, przez kogos *innego*
            np. szefa, kontrahenta,... etc. Ergo ilus tam uzytkownikow jest *zmuszonych* do
            zakupu nowej wersji Office'a a w tym celu nowej wersji systemu, a przy okazji
            rowniez sprzetu.

            > Czyli za to, ze Prokom napisal Platnika pod Win chcesz winic MS?
            >
            Gdyby MS nie mial monopolistycznej pozycji na rynku Prokom nie pisal by Platnika
            pod winde. Gdyby Windows bylo zgodne z jakimkolwiek ale otwartym standardem
            (niechby i stworzonym przez MS) i nasi politycy (nie pamietam juz, ktora frakcja
            byla przy zlobie, gdy ustawiano przetarg na Platnika) wymusili na Prokomie
            stworzenie programu pod ten otwart standard, to Platnika daloby sie
            zrekompilowac pod kazdy system zgodny z tym standardem. A tak w skutek
            monopolistycznej pozycji Windows i ograniczenia naszych politykow kazdy
            rozliczajacy sie jest zmuszony do placenia za licencje Windows. W efekcie na
            pracodawcow jest nalozony dodatkowy para-podatek odprowadzany na rzecz
            komercyjnej firmy.

            I to (oraz podobne) przyklady, a nie wlaczenie WMP do pudelka z Windowsem jest
            problemem.

            Swoja droga, wiesz jak BSA szacowala jeszcze niedawno stopien piractwa
            komputerowego: liczba sprzedanych komputerow minus liczba sprzedanych Windowsow
            i Office! Czyli ktos (taki jak np. ja), kto nie ma ani Windows ani MS Office
            jest z definicji piratem???
            • Gość: mreck Re: super wiadomość IP: 89.174.178.* 17.09.07, 16:07
              czytam i jako mamut niewiele rozumiem.
              pewnie jak zwykle pradda lezy gdzie lezy i nawet jest szansa, ze
              jest to srodek.

              jednak kiedys w zamierzchłych czasach gdy kupowałem pierwszy kompod
              kolegi to byłem zdziwiony, ze z kompem nie jest jak z telewizorem.
              tylko ze mysze jeszcze jakis system kupować.
              teraz juz sie przyzwyczaiłem.
              wkurza mnie konieczność kupowania licencji na wszystko, ale
              nichiałbym pracowaćna programie tworzonym za darmochę.


              • pi3141592 Re: super wiadomość 17.09.07, 16:28
                > nichiałbym pracowaćna programie tworzonym za darmochę.
                A czemu bys nie chcial? Boisz sie, ze zwiekszysz wyzysk w swiecie, wykorzystujac
                darmowa prace biednych programistow ;-D

                A tak na powaznie:
                a) To, ze program jest "open source" nie znaczy, ze jest darmowy. Programy open
                source moga tez byc odplatne. Czasami sa zreszta te same programy rozdawane za
                darmo dla uzytkownika indywidualnego i sprzedawane dla komercyjnego. Nawet
                licenjca GPL (skadinad bardzo restrykcyjna) nie wymaga udostepniania programu za
                darmo. Wymaga natomiast tego, aby uzytkownik otrzymujac/kupujac program dostal
                tez kod zrodlowy i mogl go modyfikowac wedlug wlasnych potrzeb i upodoban.
                b) To, ze program jest dostepny za darmo, nie znaczy, ze jest tworzony za darmo!
                Czesto programy OpenSource sa tworzone przez komercyjne firmy, ktore zarabiaja
                na wsparciu technicznym, wdrozeniach,..etc. (badz na klientach komercyjnych
                czyt. wyzej).
                c) Nawet jesli program jest tworzony za darmo, nie znaczy to, ze jest w jakis
                "fundamentalny" sposob gorszy od programow komercyjnych. Wrecz przeciwnie,
                czesto moze byc *duzo* dokladniej przetestowany ze wzgledu na spora grupe
                uzytkownikow wspierajacych. Idealny przyklad, program, ktorego chyba najczesciej
                uzywam (do pracy zawodowej): TeX - jego autor placi (czekiem) kazdemu, kto
                znajdzie blad w TeX-u. W efekcie jadro TeX-a jest obecnie tak stabilne, jak
                zyczylbym kazdemu programowi. Od dawna nieslyszalem o tym by ktos znalazl nowy blad.
                • warmi2 Re: super wiadomość 17.09.07, 20:13
                  "jego autor placi (czekiem) kazdemu, kto
                  > znajdzie blad w TeX-u"

                  Taaa .. juz widze profesjonalistow ktorzy zarabiaja krocie
                  spedzajacych dni nad zrozumieniem kodu Tex po to aby dostac jakis
                  zalosny czek..
            • Gość: Andy Re: super wiadomość IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 20:14
              > Moze zacznij czytac *ze zrozumieniem tresci*. Chodzi o to, ze na
              > starym Office'ie nie mozna otworzyc dokumentu zapisanego w nowym,
              > przez kogos *innego* np. szefa, kontrahenta,... etc.

              Po pierwsze Office Compatibility Pack, po drugie dokumenty można zapisac w innym
              formacie. Nie pisz bzdur, ze do odczytania takiego dokumentu potrzeba nowej
              wersji Office'a albo wrecz nowego komputera bo to nie jest prawda.

              > A tak w skutek monopolistycznej pozycji Windows i ograniczenia
              > naszych politykow kazdy rozliczajacy sie jest zmuszony do placenia
              > za licencje Windows.

              Jedynymi winnymi sa Prokom i politycy, ktorzy na to pozwolili. Jakos do obslugi
              konta bankowego mozna uzywac dowolnej przegladarki i nie potrzeba pisac
              specjalnego programu. I to mimo dominujacej pozycji Windows. Wiec rowniez bzdura
              jest twierdzenie, ze sytuacja z Platnikiem jest wina MS.
        • Gość: Ziggi Srutu-tutu pitu-pitu IP: 194.202.236.* 17.09.07, 15:52
          U mnie w firmie (20 tys. employyes worldwide) używa się wciąż
          powszechnie Windows 2000 i Office 2000 i jakoś nie mamy kłopotu z
          tym, że jak ktoś wyśle nam dokument Word, Excel lub Power Point, to
          się nie otwiera! Chrznisz panie w bambus i bębnisz byle bębnić...

          Co do braku postępu w technologiach informatycznych, to chyba też
          mamy inne spojrzenie. Być może tak wygląda to jeśli pracuje się na
          Linuxie, ale w przypadku Windowsów sprawy mają się wręcz przeciwnie -
          postęp jest ogromny, wystarczy wskazać technologię .net i managed
          code jako najlepszy przykład...
          • Gość: Xi0 Re: Srutu-tutu pitu-pitu IP: *.acn.waw.pl 17.09.07, 16:35
            Pracujesz w dziale propagandy?
          • Gość: Zbigi Re: Srutu-tutu pitu-pitu IP: *.ci.seattle.wa.us 17.09.07, 16:57
            Ziggi,

            Pozdrowienia i piatka dla Ciebie :)) Popracowawszy na roznych
            systemach takich jak TOPS20, RSX-11, VAX/VMS (czy ktos je jeszcze
            pamieta?) doceniam wygode i latwosc dostarczania produktow moim
            klientom uzywajac oprogramowania MS.

            W tej chwili wdrazam TFS - Team Foundation Server (czy ktos to juz
            zna?) :))) I widze jak daleko MS jest w stosunku do konkurencji.

            Czy Was wszystkich tutaj nie zastanawia DLACZEGO Microsoft zgodzil
            sie bez oporu z decyzja sadu? :))

            • Gość: Bolek Re: Srutu-tutu pitu-pitu IP: 70.91.50.* 19.09.07, 07:42
              > Czy Was wszystkich tutaj nie zastanawia DLACZEGO Microsoft zgodzil
              > sie bez oporu z decyzja sadu? :))

              bo tak naprawde te wszysktie kary to Europejczycy zaplaca. Anglicy juz sie buntowali ze Vista jest 2x drozsze w Anglii niz w USA.
    • Gość: Marek Idiotyzm totalny. To w końcu ich system, nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 08:52
      Zawsze pisałem, że SUN czy inne pseudo-firemki też mogły wymyślić sobie system
      operacyjny, doprowadzić go do 90% na rynku i też dołączać do niego co chce.

      Microsoft wyprodukował Windows, rozwijał go, ponosił koszty kampanii
      promocyjnych i powinien móc z nim robić, co chce. Jak zechcą, to mogą sobie i
      Office Professional z nim zintegrować.

      Śmiechu warte są decyzje komisji podejmowane pod presją Anty-Microsoftowców,
      których cienkie jak barszcz firemki Microsoftowi do pięt nie dorastają. Nie
      lubiłem Microsoftu za ich syfiaste systemy operacyjne z serii 9x, ale już dawno
      przestałem się zachwycać decyzjami różnorakich organów, które nakładają na nich
      wysokie kary.
    • linux_girl Re: Klęska Microsoftu w procesie Komisją Europejs 18.09.07, 14:26
      zobacz_to.url.bee.pl
      przeczytajcie to! ciekawostka
Pełna wersja