eva15
17.09.07, 12:24
"Greenspan stwierdził, że dolar nie ma już dużej przewagi nad euro.
Dodał, że Europejski Bank Centralny stał się globalną ekonomiczną
siłą, którą należy poważnie traktować(...)".
_____________
Greenspan jest fajny, zawsze jako piewrwszy zauważy, czego inni nie
widzą, ha, ha, ha... Odkrył po 4 zaledwie latach, że euro należy
poważnie traktować.
Jeszcze całkiem niedawno, w czasach gdy Greenspan był naczelnym guru
dolara (FED), w niemieckiej prasie fachowej, na uniwersytetach,
konferencjach itd. amerykańscy fachowcy - czyli "najlepsi ekonomiści
świata" (cytat z pagyo)- przekonywali Niemców, że nie należy
wprowadzać euro, bo ta waluta NIC nie będzie warta (pokazywali to na
wykresach i widać było wyraźnie), wpędzi całą EU wciężki kryzys
(znów jednoznaczne wykresy i tabele) i najpóźniej po roku, dwóch
upadnie (wykres - krzywa ostro w dół.)
W Niemczech strach było zajrzeć do prasy czy tv, bo natychmiast
pojawiała się zatroskana twarz jednego z "najlepszych ekonomistów
świata". Specjaliści ci szczególnie upodobali sobie Niemcy, bo te
miały najsilniejszą po dolarze walutę, czyli najwięcej do stracenia.
Poczciwcy zza oceanu niczym się tak nie martwili jak dobrem Niemiec.
No to teraz mogą być chyba więcej niż uspokojeni.