Dodaj do ulubionych

Stacje benzynowe jak markety

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 15:24
Uwaga, zadaję pytanie: p.t. Czytelnicy, co kupiliście w ostatnim tygodniu na
stacji benzynowej? (Oprócz benzyny rzecz jasna?)

Ja: gazeta z programem telewizyjnym, 1/2l butelka Fanty, 2x latte waniliowe w
kawiarni w BP, bułka z kabanosem, długa na pół metra czekolada z orzechami w
Shellu
Obserwuj wątek
    • Gość: kriszna Stacje benzynowe jak markety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 15:52
      Faktycznie ciekawa rzecz, jeszcze 5 lat temu stacja benzynowa to była styacja,
      była przy niej myjnia i żadnych innych usług dodatkowych poza możliwością kupna
      paru artykuów pierwszej potrzeby. Teraz na każdej stacji znajduje się świetnie
      zaopatrzony sklep mechanizczno-spożywczy, bufet z ciepłym jedzeniem na wynos,
      ostatni krzyk mody to kawiarnie gdzie można posiedzieć takie jak Wild Bean Cafe,
      wykwalifikowane warsztaty-serwisy również. Kierunek rozwoju wskazuje na dalsze
      zwiększenie oferty. Ciekawe, jak wielkim kompleksem handlowym będzie przeciętna
      stacja za 10 albo 20 lat?
        • Gość: kriszna Re: Stacje benzynowe jak markety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 16:56
          Zgoda, były minimarkety niezmiennie przez kilkadziesiąt lat, warsztaty i myjnie
          również, tak jak w Europie Zachodniej, ale jak jest teraz? Po kilkudziesięciu
          latach niezmienności najwyższa pora na następny krok, inwestycje na nowym polu:
          kawiarnie, może kafejki internetowe? To trend globalny, koncerny są zarządzane
          centralnie - uwzględniając specyfikę lokalnych rynków - dbają o uniformizację
          usług. Jako przykład stacje BP: czy w Polsce czy w Nowej Zelandii mają podobny
          zakres towarów, obsługę równie dobrej jakości, takie samo menu w kawiarni.
          • comorro1 Re: Stacje benzynowe jak markety 21.09.07, 19:32
            mysle, że przesadzasz. prawdą jest intensywny rozwój usług świadczonych przez
            stacje benzynowe, ale jest tu małe ale. otóż fakt, że możesz sobie na stacji
            kupić gąbkę do szyb albo posiedzieć przy stoliku z fikuśną kawą (jest lepsza niż
            seks, wg reklam WBC... no faktycznie jest dobra, ale czy az tak?) i ciachem albo
            zaopatrzyć się w chleb tostowy i browary to wszystko wynika tylko i wyłącznie z
            wyrównywania poziomu usług między polskim rynkiem a zagranicznym. kiedy
            osiągniemy podobne proporcje dochodu jak na zachodzie, proces się zatrzyma.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka