Kto i za co trafia do rejestru dłużników?

IP: *.acn.waw.pl 21.09.07, 17:31
Zastanawia mnie tylko logika: gdy ktoś miał problem ze spłatą rat (tak
przykładowo), to uniemożliwienie wzięcia mu innego kredytu, telefonu
komórkowego, wynajmu biura czy mieszkania z pewnością pomoże
pożyczkodawcy w odzyskaniu środków. Może dla kompletu zabronić takiemu
zbrodniarzowi wszelkiej działalności zarobkowej do czasu uregulowania
rosnących należności (i pięć lat po tym)? Wtedy z pewnością będzie
lepiej!
    • Gość: Miś Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 21.09.07, 18:38
      Gość portalu: :))) napisał(a):
      > Zastanawia mnie tylko logika: gdy ktoś miał problem ze spłatą rat
      > (tak przykładowo), to uniemożliwienie wzięcia mu innego kredytu,
      > telefonu komórkowego, wynajmu biura czy mieszkania z pewnością
      > pomoże pożyczkodawcy w odzyskaniu środków. Może dla kompletu
      > zabronić takiemu zbrodniarzowi wszelkiej działalności zarobkowej..

      Logika rejestru dłużników jest dla mnie zrozumiała. Mieszkam w
      Stanach. Tutaj są trzy takie firmy prowadzące rejestr spłacania
      długów. Prasa też pisze o problemach. Zwykle takie poważne problemy
      zadarzają się w wyniku skradzionej tożsamości gdy złodziej bierze
      pożyczki na konto uczciwego człowieka.

      Nie rozumiem natomiast ironii anonimowego dyskutanta. Artykuł
      wyraźnie pisze, że odmowa pożyczek dla niesolidnych ludzi chroni
      uczciwych ludzi. Są ludzie mali i duzi, którzy lubią żyć na kredyt.
      Kiedyś Gierek zaciągnął pożyczki, które później POlska nie była w
      stanie spłacić. W Stanach są ludzie mający długi na kartach
      kredytowych przewyższające znacznie ich dochody. Ich bankructwo
      powoduje, że uczciwi pożyczkobiorcy płacą wyższe odsetki.
      • Gość: :))) Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.acn.waw.pl 21.09.07, 19:31
        Gość portalu: Miś napisał(a):
        > Nie rozumiem natomiast ironii anonimowego dyskutanta. Artykuł
        > wyraźnie pisze, że odmowa pożyczek dla niesolidnych ludzi chroni
        > uczciwych ludzi.(...)

        Już spieszę z wyjaśnieniem: zalegający ze spłatami to nie zawsze
        "niesolidny" czy "nieuczciwy". Do niedawna z dużym
        prawdopodobieństwem był to ktoś, kto stracił pracę i dochody. Różne
        obostrzenia mające utrudnić mu uzyskanie dochodów a także "karne
        odsetki" pogłębiające jego długi nie wydają się być dobrym sposobem
        na wychodzenie z zadłużenia. Nie mam racji? Jak zwykle działa tutaj
        znany mechanizm: "bo niektórzy kradną, to na wszelki wypadek
        traktujmy jak złodziei wszystkich". Są ludzie, którzy pobrali
        kredyty z planem ich niespałcenia - wiemy. Ale czy takich jest
        większość? Dlaczego przepisy nakierowane są tylko na nich?

        > Kiedyś Gierek zaciągnął pożyczki, które później POlska nie była w
        > stanie spłacić.

        Teraz zapożyczamy się na wielekroć wyższe sumy. Wszyscy żyjemy na
        kredyt w kraju milionów lewych rencistów. A co to ma do rzeczy?

        > W Stanach są ludzie mający długi na kartach
        > kredytowych przewyższające znacznie ich dochody. Ich bankructwo
        > powoduje, że uczciwi pożyczkobiorcy płacą wyższe odsetki.

        I dlatego banki w Polsce blokują uchwalenie prawa o bankructwie
        indywidualnym. I dlatego jak ktoś wpadł w zadłużenie, to wypadł z
        życia. Trzeba żyć na spółkę z o.o., wtedy bankrutować można :)
        Szaraczek-polaczek jak zawsze zewsząd dmuchany.
        Wytłumacz mi dlaczego firmom bankrutować się pozwala, a osobom
        fizycznym nie? Dlaczego firma wpisana do rejestrów dłużników może
        łatwo przepoczwarzyć się w nowy, czysty byt a Kowalskiemu to jest
        zakazane? Znam przypadek, gdzie komornik tak skutecznie pewnego pana
        zniechęcił do zarobkowania (odbierając mu dochody), że ten woli
        siedzieć u rodziny, niż robić cokolwiek. Czy to jest metoda na
        odzyskanie pieniędzy? Raczej nie. A może dać mu odetchnąć i pozwolić
        spłacać? Takiego wyjścia "nie przewiduje się".
        • Gość: Miś BIK to nie sąd, to rejestr IP: 192.231.41.* 21.09.07, 21:42
          Gość portalu: :))) napisał(a):
          > Już spieszę z wyjaśnieniem: zalegający ze spłatami to nie zawsze
          > "niesolidny" czy "nieuczciwy". Do niedawna z dużym
          > prawdopodobieństwem był to ktoś, kto stracił pracę i dochody.
          > Różne obostrzenia mające utrudnić mu uzyskanie dochodów a
          > także "karne odsetki" pogłębiające jego długi nie wydają się być
          > dobrym sposobem na wychodzenie z zadłużenia.

          Biuro Informacji Kredytowej, BIK, to nie sąd. Nie wydaje wyroków,
          nie przesłuchuje stron i nie karze ludzi, którzy nie spłacają
          pożyczek. Prowadzie jedynie centralny rejestr nadesłanych przez
          banki doniesień o niespłacanych w terminie długach. Udostępnia te
          informacje dla zainteresowanych stron - banków oraz oraz osób, o
          których przechowuje informacje. Tryb działalności BIK jest
          regulowany przez ustawy sejmowe.

          Kwestie sprawiedliwości społecznej, to czy skutki wadliwych ustaw
          sejmowych nie krzywdzą szaraczka-polaczka, jest dobrym tematem to
          dyskusji w obecnej kampanii wyborczej.

          W Stanach bankrutować może każdy kto jest niewypłacalny - zarówno
          Enron jak i Jan Kowalski. Ostatnio Kongres zmienił ustawę o
          bankructwie utrudniając ten process ale ciągle mogą to robić zarówno
          firmy z o.o. jak i osoby prywatne.

          Jeszcze raz podkreślę, że w moim przekonaniu działalność BIK jest w
          interesie 95% pożyczkobiorców, którzy spłacają swoje kredyty w
          terminie. Banki zawsze wychodzą na swoje, a ich straty obciążają
          wszystkich bankowych klientów.

          Przepraszam za użycie zwrotów "niesolidny" czy "uczciwy" -
          faktycznie jest wiele osób niespłacających pożyczek z przyczyn
          losowych, a nie ze swojej winy.
          • Gość: pepe Bzdura, bzdura, bzdura. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 22.09.07, 00:23
            > Biuro Informacji Kredytowej, BIK, to nie sąd. Nie wydaje wyroków,
            > nie przesłuchuje stron i nie karze ludzi, którzy nie spłacają
            > pożyczek.

            Taaaa. Naczytales sie ich belkotu.

            > Prowadzie jedynie centralny rejestr nadesłanych przez
            > banki doniesień o niespłacanych w terminie długach.

            To nie zeznania? Na dodatek wybitnie jednostronne.

            > Udostępnia te
            > informacje dla zainteresowanych stron - banków oraz oraz osób, o
            > których przechowuje informacje.

            Udostepnia _czesc_ informacji i czesc interpretacji danych. Wydaje wyrok - na
            podstawie zapytan dokonuje conajmniej oceny tak/nie, a takze udostepnia full
            uslug skoringowych. Wykonaniem wyroku zajmuje sie juz bank.

            > Tryb działalności BIK jest
            > regulowany przez ustawy sejmowe.

            Konkretnie to przez Prawo Bankowe, niescisle i nieprecyzyjnie. Poza tym, wolna
            amerykanka. Jak chcesz dostac za darmo ustawowy raport, musisz zaplacic 10zl,
            chyba ze zaliczysz sie do 3% wygrywajacych i przypadkiem jestes z wawy. Juz
            latwiej uzyskac info z ZUSu albo Urzedu Skarbowego.
            • Gość: pepe Re: Bzdura, bzdura, bzdura. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 22.09.07, 00:26
              > > Biuro Informacji Kredytowej, BIK, to nie sąd.

              Wiesz co, masz racje. Nie istnieje procedura odwolawcza i nikt nie ponosi zadnej
              odpowiedzialnosci.
              • tetlian Żadna bzdura 22.09.07, 01:58
                Mam znajomych pracujących w firmach windykacyjnych. I niestety to prawda z tymi
                czarnymi listami.
                • Gość: nel Re: Żadna bzdura IP: 88.156.63.* 22.09.07, 08:00
                  dziwi mnie fakt,że po 10 latach KGPN przysłano mojej rodzinie -monit
                  w sprawie zapłaty --odsetek tytułem zadłużenia -0 PLN
                  • wrojoz Gdy jesteś przeciw PiS to masz zagrożenie. 22.09.07, 12:26
                    PiS nie wybacza.
        • Gość: sprawiedliwy Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.wroclaw.mm.pl 21.09.07, 22:06
          Gość portalu: :))) napisał(a):

          > Gość portalu: Miś napisał(a):
          > > Nie rozumiem natomiast ironii anonimowego dyskutanta. Artykuł
          > > wyraźnie pisze, że odmowa pożyczek dla niesolidnych ludzi chroni
          > > uczciwych ludzi.(...)
          >
          > Już spieszę z wyjaśnieniem: zalegający ze spłatami to nie zawsze
          > "niesolidny" czy "nieuczciwy". Do niedawna z dużym
          > prawdopodobieństwem był to ktoś, kto stracił pracę i dochody.
          Różne
          > obostrzenia mające utrudnić mu uzyskanie dochodów a także "karne
          > odsetki" pogłębiające jego długi nie wydają się być dobrym
          sposobem
          > na wychodzenie z zadłużenia. Nie mam racji? Jak zwykle działa
          tutaj
          > znany mechanizm: "bo niektórzy kradną, to na wszelki wypadek
          > traktujmy jak złodziei wszystkich". Są ludzie, którzy pobrali
          > kredyty z planem ich niespałcenia - wiemy. Ale czy takich jest
          > większość? Dlaczego przepisy nakierowane są tylko na nich?

          Kochanieńki, od takich co to "pobrali kredyty z planem ich
          niespałcenia" to jest prawo karne a nie cywilne.
          I dlatego przepisy takie jak powyżej powinny chronić tych co kredyty
          spłacają a nie tych którzy ich nie spłacają.
          Dlaczego ja mam sobie flaki wypruwać i spłacać telewizor a drugi
          sobie ogłosi upadłość i ma w dupie?


          >
          > > Kiedyś Gierek zaciągnął pożyczki, które później POlska nie była
          w
          > > stanie spłacić.
          >
          > Teraz zapożyczamy się na wielekroć wyższe sumy. Wszyscy żyjemy na
          > kredyt w kraju milionów lewych rencistów. A co to ma do rzeczy?
          >
          > > W Stanach są ludzie mający długi na kartach
          > > kredytowych przewyższające znacznie ich dochody. Ich bankructwo
          > > powoduje, że uczciwi pożyczkobiorcy płacą wyższe odsetki.
          >
          > I dlatego banki w Polsce blokują uchwalenie prawa o bankructwie
          > indywidualnym. I dlatego jak ktoś wpadł w zadłużenie, to wypadł z
          > życia. Trzeba żyć na spółkę z o.o., wtedy bankrutować można :)
          > Szaraczek-polaczek jak zawsze zewsząd dmuchany.
          > Wytłumacz mi dlaczego firmom bankrutować się pozwala, a osobom
          > fizycznym nie?

          Bo najczęściej firmy są dużo bardziej odpowiedzialne niż osoby
          fizyczne. Jak ktoś zakłada firmę to robi to ZAWSZE dla zysku i żaden
          założyciel firmy nie zakłada że jego firma zbankrutuje, a bardzo
          często osoba fizyczna się zadłuża w sposób irracjonalny

          > Dlaczego firma wpisana do rejestrów dłużników może
          > łatwo przepoczwarzyć się w nowy, czysty byt a Kowalskiemu to jest
          > zakazane? Znam przypadek, gdzie komornik tak skutecznie pewnego
          pana
          > zniechęcił do zarobkowania (odbierając mu dochody), że ten woli
          > siedzieć u rodziny, niż robić cokolwiek. Czy to jest metoda na
          > odzyskanie pieniędzy? Raczej nie.

          Metodą na odzyskanie pieniędzy w takim wypadku byłoby wysłanie
          delikwenta do obozu pracy. To sa jakieś k*wa jaja!! Dlaczego taki
          gnojek sobie pierdzi w stołek a ja mam przymierać głodem bo on sobie
          nie chce pracować i spłacać długów jakie u mnie narobił?!!

          > A może dać mu odetchnąć i pozwolić
          > spłacać? Takiego wyjścia "nie przewiduje się".

          A kto da odetchnąć jego wierzycielom?

        • and_nowak A pomyślałeś po co jest BIK ? 23.09.07, 03:05
          Gość portalu: :))) napisał(a):
          > Już spieszę z wyjaśnieniem: zalegający ze spłatami to nie zawsze
          > "niesolidny" czy "nieuczciwy". Do niedawna z dużym
          > prawdopodobieństwem był to ktoś, kto stracił pracę i dochody. Różne
          > obostrzenia mające utrudnić mu uzyskanie dochodów a także "karne
          > odsetki" pogłębiające jego długi nie wydają się być dobrym sposobem
          > na wychodzenie z zadłużenia. Nie mam racji?

          Nie masz racji. Powiem więcej: pleciesz bzdury.

          Istnieje takie pojęcie "spirala kredytowa". Biorę kolejny kredyt, żeby spłacic
          poprzednie zobowiązania. Problem polega jednak na tym, że każdy kolejny kredyt
          to większe zobowiązania. Coraz trudniejsze do spłacenia. I przed tym chroni BIK.
          Kogo chroni ? Tych, którzy płacą za jego utrzymanie, tj. banki i inne instytucje.
          Owszem, może się zdarzyć, że gdyby zadłużony z kretesem osobnik nabył telefon
          komórkowy, albo samochód na raty, to mógłby się "odkuć" i pospłacać długi, tylko
          że nikt w to nie wierzy ;-))). Przecież gdyby wierzył, to nawet mając informacje
          z BIKu NADAL MOŻE ZAUFAĆ KLIENTOWI. Wbrew pozorom w niektórych sytuacjach
          (rzadkich) ma to miejsce.

          Alternatywą dla BIKu jest ...brak BIKu, czyli zadłużony klient nadal przychodzi
          po telefon, ale sprzedawca tym razem nie wie, że klient ma długi. Nie wiem jak
          inni, ja wolę ten pierwszy model.
      • Gość: pepe Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 22.09.07, 00:05
        > Nie rozumiem natomiast ironii anonimowego dyskutanta. Artykuł
        > wyraźnie pisze, że odmowa pożyczek dla niesolidnych ludzi chroni
        > uczciwych ludzi. Są ludzie mali i duzi, którzy lubią żyć na kredyt.

        Od tego jest analiza dochodow, a nie podejmowanie ryzyka na slepo.

        > Kiedyś Gierek zaciągnął pożyczki, które później POlska nie była w
        > stanie spłacić. W Stanach są ludzie mający długi na kartach

        Wiesz co, slabo mi sie robi jak widze takie porownania. Kto poniosl konsekwencje
        dzialania Gierka? Wszyscy. Czy ktos odmowil czegokolwiek Polsce na podstawie
        doswiadczen Gierka? Nikt nie odmowil. Wrecz przeciwnie, umarzali i pozyczali
        nastepna kase.

        Jak zdycha bank, ktory przez glupote zarzadu tonie to co sie dzieje? Bank
        centralny daje mu kase za pol darmo i podnosi inflacje. Kto placi? WSZYSCY. Bez
        wyjatku. Natomiast jak ktos sie posliznie z jedna rata o 1 dzien to przez 10+
        lat ma przewalone, a bank jeszcze na tym zarobi (20zl monit tel. + 50zl monit
        list + kara umowna + karne odsetki). Tak wyglada rownosc wobec prawa.

        > kredytowych przewyższające znacznie ich dochody. Ich bankructwo
        > powoduje, że uczciwi pożyczkobiorcy płacą wyższe odsetki.

        Frazes. Banki traca miliony razy tyle na glupocie zarzadow i chybionych
        inwestycjach w fundusze i inne g*wna, generalnie na stratach w hurtowym obrocie
        kasa, a nie w detalu. Jak paru klientow w sklepie ukradnie po gwozdziu, to ktos
        to zauwazy? Nikt. Jak zginie kontener gwozdzi, to jest problem. Tylko banki w
        zyciu sie do strat hurtowych nie przyznaja, wola krzyczec glosno o groszach.
        • Gość: Daniel Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.07, 23:40
          > > Nie rozumiem natomiast ironii anonimowego dyskutanta. Artykuł
          > > wyraźnie pisze, że odmowa pożyczek dla niesolidnych ludzi chroni
          > > uczciwych ludzi. Są ludzie mali i duzi, którzy lubią żyć na kredyt.
          >
          > Od tego jest analiza dochodow, a nie podejmowanie ryzyka na slepo.

          analiza dochodów mówi o zdolności kredytowej, a nie o skłonności do spłaty. to
          tak jakby oddać klucze do muzeum narodowego, bo widać, że mają pieniądze (choć
          zdobyli je trudniąc się paserstwem)

          > Czy ktos odmowil czegokolwiek Polsce na podstawie
          > doswiadczen Gierka? Nikt nie odmowil. Wrecz przeciwnie, umarzali i > pozyczali
          nastepna kase.

          normalna konsekwencja sytusacji o ktorej mowil twoj przedmowca (państwo
          traktowane jako przedsiębiorstwo nie jest zakładane po to by splajtować, wiec
          jego wiarygodność jest wysoka i długofalowo i tak zarobisz)

          > Jak zdycha bank, ktory przez glupote zarzadu tonie to co sie dzieje? Bank
          > centralny daje mu kase za pol darmo i podnosi inflacje. Kto placi? WSZYSCY. Bez
          > wyjatku.

          jak Bank tonie to jest wykupowany przez inny podmiot i jest zobligowany do
          zaspokajania depozytariuszy, jeśli tak się nie stanie to lokatodawców zaspokaja
          BFG (informacje o tym, że bank jest "ubezpieczony" w BFG znajdziesz niemal w
          każdej placówce bankow). Czasem BFG udziela pożyczki na nierynkowych warunkach,
          gdy przeliczy ze to co "zainwestuje" w taka transakcje (laczona ze sprzedaza
          banku) jest duzo tansze niz splacanie depozytariuszy

          Natomiast jak ktos sie posliznie z jedna rata o 1 dzien to przez 10+
          > lat ma przewalone, a bank jeszcze na tym zarobi (20zl monit tel. + 50zl monit
          > list + kara umowna + karne odsetki). Tak wyglada rownosc wobec prawa.

          trzymajmy sie faktow:
          nie znam banku, ktory w takim terminie zdazy z telefonem upaminajacym :) nie
          mowiac juz o liscie
          w przypadku typowych kredytow raporotanie do BIK jest w systemie miesiecznym i
          mowi o stanie rachunku na date sprawozdawcza, wiec jednodniowka praktycznie
          bedzie niewidoczna (nie mowiac juz ze status opoznienia w tym wypadku to 00 -
          czyli taki sam jak dla rachunku terminowo obslugiwanego)
          BIK nie udostepnia danych przez 10 lat - nie ma do tego prawa

          > Frazes. Banki traca miliony razy tyle na glupocie zarzadow i chybionych
          > inwestycjach w fundusze i inne g*wna, generalnie na stratach w hurtowym obrocie
          > kasa, a nie w detalu. Jak paru klientow w sklepie ukradnie po gwozdziu, to ktos
          > to zauwazy? Nikt. Jak zginie kontener gwozdzi, to jest problem. Tylko banki w
          > zyciu sie do strat hurtowych nie przyznaja, wola krzyczec glosno o groszach.

          tlumaczenie godne "malego zlodzieja". jak malutko ukradne to nikomu nie ubedzie.
          banki nie udzielaja 2 kredytow, tylko w detalu obsluguje sie masowo klientow i
          nie ma roznicy czy na 1 transakcji strace milion, czy na 1000 po 1000 -
          stracilem dokladnie tyle samo. bedac twoim pracodawca od razu bym cie zwolnil,
          za kompletny brak przewidywania konsekwencji zlych dzialan i mimowolne
          przyzwolenia na kradziez.
          Banki specjalizujace sie w obsludze detalicznej nie maja innych strat
          kredytowych jak tylko te pojedyncze na malych zlodziejach lub ludziach ktorym
          sie powinela noga. ilosc takich przypadkow kradziezy wycenia sie - placa za nie
          pozostali klienci, dlatego jak porownasz efektywna stope procentowa szybkiego
          kredytu gotowkowego i hipotecznego to zauwazysz drasyczna roznice, bierze sie
          ona w duzej mierze z tego ile pieniedzy jest kradzionych jesli nie groza za to
          powazne konsekwencje (dochodzenie naleznosci na drodze sadowej i sprawnosc
          komornikow przy malych kwotach jest mizerna)
      • Gość: pawel Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 12:23
        Tak, tylko ze w US (przynajmniej teoretycznie), czlowiek ma prawo
        zakwestionowania kazdego punktu na swoim raporcie kredytowym. Jezeli TU, Equifax
        lub Experian nie potwierdza slusznosci reportowania danej pozycji, maja
        obowiazek taki wpis usunac do 30-u dni. Co do bankructwa- od zeszlego roku nie
        jest to taka prosta sprawa( zwlaszcza chapter 7, kasujacy wszystkie dlugi bez
        obowiazku ich splaty). Przepisy sa teraz bardzo ostre, w praktyce wyglada to
        tak, ze jezeli zarabiasz powyzej @ $25,000/rocznie to na takie bankructwo nie
        masz szans. Pozdrawiam
    • Gość: Jarek A co z wierzycielami indywidualnymi? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.09.07, 18:58
      Biura informacji gospodarczej to dobry pomysl, problem w tym ze
      obsluguja one tylko firmy i instytucje, co potwierdza ten artykul.
      Na dzien dzisiejszy nie ma albo nie znam mozliwosci dodania
      informacji od wierzycieli indywidualnych. Wiele pozyczek jest
      przeciez udzielanych rowniez przez osoby fizyczne. Byc moze jesli
      istnialaby mozliwosc umieszczania rowniez takich dlugow a rejestrze
      to dluznicy zachowywaliby sie bardziej odpowiedzialnie.
    • Gość: Stasi1 logika jest prawidłowa.Ktoś nie jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 19:33
      w stanie spłacić kredytu a więc nie dostanie np.następnego, albo
      telefonu na abonament. W takim razie ma szanse oddać ten pierwszy.
      Jeśli będzie miał jeszcze jeden kredyt to nie wiadomo czy zacznie
      spłacać ten pierwszy czy też drugi. A ponadto firma która chciała
      by mu coś dać na kredyt wie że ten człowiek jest nie solidny więc
      od niego tylko gotówkę
    • Gość: Widz BIK działa na niekorzyść banków w pewnych przypadk IP: 212.76.38.* 21.09.07, 20:40
      BIK działa na niekorzyść banków w pewnych przypadkach.
      Pięć lat temu miałem niskie zarobki i miałem kilka kredytów (na samochód
      (używany), na kuchenkę mikrofalową, na coś tam, coś tam, dzisiaj już nawet nie
      pamiętam wszystkich zobowiązań). Jeden z tych kredytów nie był przeze mnie
      spłacany terminowo (zapis o tym fakcie jest w BIK). Od kilku lat nie mam żadnych
      zaległości w spłatach kredytów, rachunków za czynsz, telefony, itd... Teraz
      zarabiam więcej, średnio około 6000 miesięcznie. Gdy złożyłem ostatnio wniosek o
      pożyczkę ekspresową w Banku PekaoSA na kwotę 5000 zł na okres 2 lat (spłata po
      około 250 zł/mc), to mi odmówili. Domyślam się, że z racji zapisów w BIK.
      Poprosiłem o pożyczkę w firmie mexpress (firma złodziejska typu provident) i
      dostałem 5000 na rok, suma spłat wynosi 8400 zł (odsetki i prowizja wynoszą 3400
      zł), to daje oprocentowanie 68% w skali roku. Tą pożyczkę spłacam terminowo po
      700zł miesięcznie.
      Zatem Bank stracił klienta pożyczkobiorcę w pewnym stopniu z powodu BIK.
      • Gość: leeea Re: BIK działa na niekorzyść banków w pewnych prz IP: 212.106.27.* 21.09.07, 21:51
        I bardzo dobrze , że stracił takiego klienta jestem w podobnej sytuacji i nic
        nie kupuje na kredyt , poczekam miesiąc dwa , odłożę i mam wszystko za gotówkę i
        w dupie mam banki i ich kredyty.
        • Gość: widz Re: BIK działa na niekorzyść banków w pewnych prz IP: 212.76.38.* 22.09.07, 17:01
          Dziękuję za "cenną uwagę". Czasem jest tak, że w dodatku do posiadanych
          oszczędności potrzebne jest te przykładowe 5000 od ręki. Nie wchodzi w grę
          poczekanie kolejnych 5 miesięcy z oszczędzaniem dodatkowo 1000 miesięcznie. I co
          w takiej sytuacji możesz zrobić? Możesz pożyczyć od mamy, która ma 1000 zł
          emerytury miesięcznie. Ale, żeby nie narażać mamy na stres, to idzie się do
          banku i pyta się o pożyczkę, nie?
          • and_nowak Re: BIK działa na niekorzyść banków w pewnych prz 23.09.07, 03:25
            Gość portalu: widz napisał(a):
            [...]
            > Ale, żeby nie narażać mamy na stres, to idzie się do
            > banku i pyta się o pożyczkę, nie?

            1. Kredyty są dla ludzi, właśnie po to są, by je brać i by płacić odsetki.

            2. Ta druga instytucja też mogła cię sprawdzić. Pewnie zresztą sprawdziła.
            Błędnym jest bowiem założenie, że jakikolwiek wpis w BIKu oznacza automatyczny
            szlaban na wszelkie kredyty. To nieprawda. Porządny, aczkolwiek nieruchawy bank
            cię olał, zaś lichwiarska firma postanowiła zaryzykować. Ten lichwiarski procent
            wynika m.in. z podwyższonego ryzyka - pożyczają nawet takim szemranym
            niesolidnym klientom jak ty! ;-)))
      • Gość: xx cos w tym logiki nie ma IP: *.spray.net.pl 21.09.07, 21:56
        zarabia 6k/mies, a chodzisz do providemta po marne 5k na lichwiarski
        procent?
        • Gość: Pawel Re: cos w tym logiki nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 12:29
          O co cie to obchodzi? To on splaca ten kredyt a nie ty. Kazdy ma prawo ma robic
          ze swoimi pieniedzmi co chce. Wkurzaja mnie takie posty.
          • Gość: widz Re: cos w tym logiki nie ma IP: 212.76.38.* 22.09.07, 17:04
            Paweł, dziękuję za głos poparcia. Pozdrawiam.
        • Gość: widz Re: cos w tym logiki nie ma IP: 212.76.38.* 22.09.07, 17:03
          Odpowiem podobnie jak na poprzedni komentarz:
          Czasem jest tak, że w dodatku do posiadanych
          oszczędności potrzebne jest te przykładowe 5000 od ręki. Nie wchodzi w grę
          poczekanie kolejnych 5 miesięcy z oszczędzaniem dodatkowo 1000 miesięcznie. I co
          w takiej sytuacji możesz zrobić? Możesz pożyczyć od mamy, która ma 1000 zł
          emerytury miesięcznie. Ale, żeby nie narażać mamy na stres, to idzie się do
          banku i pyta się o pożyczkę, nie?
        • cisowskibartek Re: cos w tym logiki nie ma 23.09.07, 00:03
          niech gra w totka dużego, teraz trzy razy w tygodniu. szansa się
          troszkę zwiększa. no ale jak trafi to pożyczać już nie będzie trzeba
          i trzymam kciuki...
      • Gość: sprawiedliwy Re: BIK działa na niekorzyść banków w pewnych prz IP: *.wroclaw.mm.pl 21.09.07, 21:57
        Gość portalu: Widz napisał(a):

        > dostałem 5000 na rok, suma spłat wynosi 8400 zł (odsetki i
        prowizja wynoszą 340
        > 0
        > zł),

        No to szybciutko to prokuratora! max odsetki na dziś = 24 % rocznie
        (4* lombardowy NBP) + 5% prowizji. Tak mówi Ustawa!.
        Czyli max co możesz płacić to 1260 zł odsetek (liczę jakbyś miał
        spłacić wszsytko na końcu i prowizja też byłaby oprocentowana) oraz
        250 zł prowizji czyli razem 1510 - reszta jest niezgodna z prawem.
        • Gość: widz Re: BIK działa na niekorzyść banków w pewnych prz IP: 212.76.38.* 22.09.07, 17:08
          Witam, dzięki za sugestię. Nie jestem jednak typem wojownika. Pracuję codziennie
          od 8 do 18 i często w weekendy, nie mam czasu na szukanie rozwiązań tego typu
          problemów przez sąd. Pozdrawiam.
      • Gość: pepe uahahaha IP: *.gprspla.plusgsm.pl 21.09.07, 23:45
        Akurat bank cos na tobie stracil. Bank by tobie pozyczyl na 25%, bandyta pozycza
        na 68%. A skad bandyta bieze kase? Nie ma innego dostepu do hurtowego rynku kasy
        jak przez bank. Zatem bierze z banku. Bankowi bardziej sie oplaca pozyczyc
        hurtowo bandycie niz tobie, stad ma ciebie w d*pie. A bandyta po prostu dolicza
        swoja marze+ubezpieczenie od ryzyka ze nie splacisz. Btw, zarabiajac 6k/m-c
        pozyczales 5k na rok? Wybacz, ale powiem tak: przy takich zarobkach musialbym
        och**ec zeby wziac (taki) kredyt.
        • wrojoz Kaczyńscy bardzo szkodzą. 22.09.07, 12:27
          We wszystkich dziedzinach.
        • Gość: widz Re: uahahaha IP: 212.76.38.* 22.09.07, 17:12
          Odpowiem tak jak na dwa wcześniejsze komentarze:
          Czasem jest tak, że w dodatku do posiadanych oszczędności potrzebne jest te
          przykładowe 5000 od ręki. Nie wchodzi w grę poczekanie kolejnych 5 miesięcy z
          oszczędzaniem dodatkowo 1000 miesięcznie. I co
          w takiej sytuacji możesz zrobić? Możesz pożyczyć od mamy, która ma 1000 zł
          emerytury miesięcznie. Ale, żeby nie narażać mamy na stres, to idzie się do
          banku i pyta się o pożyczkę, nie?
          ps. uahahaha pisze się "uachachacha" (w ten sposób widać, że masz bardziej
          rozciągnięte wargi od śmiechu, kąciki warg posmaruj Nivea, żeby ci nie pękły!!! :-)
    • Gość: pepe Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 22.09.07, 01:10
      > Zastanawia mnie tylko logika:

      Jaka logika? Zwykla logika Kalego.

      Btw, celem zwiekszenia bezpieczenstwa na drogach i nie tylko proponuje
      nastepujace rozwiazanie: za dowolne wykroczenie zabieramy na 5 lat prawo jazdy.
      Za jazde tramwajem na gape albo bez legitymacji - 5 lat bana na jazde tramwajem.
      Za przejscie na czerwonym swietle albo w niedozwolonym miejscu - 5 lat bana na
      przechodzenie przez jezdnie. Za blad ortograficzny/interpunkcyjny/whatever - 5
      lat bana na pisanie. Za dowolna pomylke w mowie - 5 lat bana na mowienie. Za zly
      wybor zyciowy - 5 lat bana na zycie...
      • Gość: Aroza Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.acn.waw.pl 22.09.07, 02:25
        Nie za dużo jarasz?
        • Gość: pepe Nareszcie ktos w temacie :) /nt IP: *.gprspla.plusgsm.pl 22.09.07, 08:41
          • wrojoz PiS to dłużnicy. 22.09.07, 12:28
            Nie dotrzymują obietnic. Powinni za to zapłacić. Są wybory, jest
            okazja do zapłaty.
    • Gość: leon Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.centertel.pl 22.09.07, 09:15
      dane nie sa werifikowane i sa stare , a panie i panowie w Bik,
      totalnie stosuja spychologie informacyjn!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • wnukstalina Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? 22.09.07, 10:09
      Po przeczytaniu wszystkich opinii.
      W Polsce gubi nas totalny bałagan i tumiwisizm. Instytucje, ktore
      sprawdzily sie na swiecie, w Polsce sa ich karykatura. Stad tak
      latwo o skrzywdzenie kogos malego a grube ryby spokojnie zrywaja
      nedzne sieci, skonstruowane dla lapania szprotek.
      Wprowadzenie instytucji bankructwa osoby fizycznej, znane i
      stosowane na swiecie nic by w takich warunkach nie zmienilo poza
      ulatwieniem zycia grubym kretaczom.
      Spoleczenstwo, srednio rzecz biorac jest biedne i banki beda z
      biednymi ludzmi robili to, na co im przyjdzie ochota.
      Obnoszenie sie przez wielkiego Stratega ze nie posiada konta
      bankowego i trabienie, ze kazdy kto ma pieniadze (banki) to zlodziej
      nic nie posuwa sprawy do przodu.
      Biednys bo glupis, glupis bo biednys.
      • Gość: dłużnik z sufitu Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.07, 11:45
        Ja zabiegam od ponad roku o skorygowanie w BIKu błędnego zapisu.Przyczyną pomyłki jest kretynizm i olewczy stosunek do klienta jednego ze słynnych Skoków.Paradoks polega na tym,że nawet nie byłem klientem tego Skoku(nomen omen) a jedynie żyrantem kredytu,który został spłacony w terminie,ale Skok po ostatniej racie doliczył siostrze około 800zł dodatkowych procencików i prowizji i nie raczył jej o tym poinformować.Dopiero po 5 miesiącach skok połapał się,że nie przesyłał po zakończniu spłat żadnej korespondecji,gdyż kredyt został już w systemie odznaczony jako zamknięty,a zadłużenie z sufitu zostało dopisane i "zawisło" w próżni,a po 6miesiącach dla świętego spokoju zostało spłacone.Pisałem do Skoku kilkukrotnie z prośbą o przesłanie aktualnej informacji do BIK,bezskutecznie.System jest dobrze pomyślany,ale ludzie pracujący w tym systemie rozwalają całą ideę.
        • wrojoz Wyborcy ocenią dłużników z PiSu. 22.09.07, 12:29
          PiS to pogarda dla ludzi, oszczerstwa.
      • mis22 Na Ziemi nie ma idealnych rozwiązań 22.09.07, 14:09
        wnukstalina napisał:
        > Po przeczytaniu wszystkich opinii.
        > W Polsce gubi nas totalny bałagan i tumiwisizm. Instytucje, ktore
        > sprawdzily sie na swiecie, w Polsce sa ich karykatura. Stad tak
        > latwo o skrzywdzenie kogos malego a grube ryby spokojnie zrywaja
        > nedzne sieci, skonstruowane dla lapania szprotek.

        Też przeczytałem wszystkie opinie i myślę, że jest to dobra
        dyskusja, bo różne strony przedstawiły swoje argumenty. Myśle, że
        ustawa bankowa powinna wprowadzić karę dla banków, które nie
        sprostowują błędnych informacji krzywdzących klientów.

        Mieszkam w Stanach i dodam, że nie tylko w Polsce bogaci unikają
        odpowiedzialności karnej. Na ostatnio opublikowanej liście 400
        najbogatszych ludzi jest facet, który zarobił miliardy na firmie
        Enron, która zbankrutowała. Senator Gramm z Teksasu i jego żona,
        była dyrektor Enron, też cieszą się bogactwem na emeryturze. Senator
        Gramm był inicjatorem ustaw umożliwiających oszustwa Enron. Bush jr
        ostatnio szczerze powiedział reporterom, że już myśli o milionach,
        które zbierze za "wykłady" po odejściu od władzy od swoich bogatych
        przyjaciół, którzy zarobili setki miliardów dolarów dzięki niemu. A
        miliony biednych podatników będzie przez lata spłacać długi
        zaciągnięte przez niego.
    • Gość: jaśfasola Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 23.09.07, 00:08
      nie ma co trzeba grać trzy razy w tygodniu w dużego lotka, ażeby na
      taką listę nie trafić... Brrrr.
      • nikolasss Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? 24.09.07, 12:00
        no raczej, ja już grałem kilka razy i na razie nic, no ale nie poddaje się wcale
        bo jak się patrzy na te wygrane (w sobote 1,5 mln) to musi kiedyś isę do mnie
        uśmiechnąć szczescie:) jak nie we wtorek to w czwartek, jak nie w czwartek to w
        sobote:D
    • Gość: animula Kto i za co trafia do rejestru dłużników? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 07:54
      jestem na tej liscie ...z powodow losowych....o ktorych tu nie bede
      pisac...5 lat temu zaczely sie moje problemy finansowe...w pewnym
      momencie stanelam przed faktem rzucic sie z mostu ...czy zyc mimo
      wszystko dla 4 letniego syna pod mostem z Nim...na szczescie jak to
      zwykle bywa przypadek zdarzyl 4 lata temu mozliwosc wyjazdu za
      granice
      znalam jezyk podjelam to wyzwanie...rozlake z dzieckiem....nikomu
      nie zycze takich wyborow...posplacalam moje
      kredyty...uwaga...kapital plus 150%procent odsetek karnych plus
      oplaty komornicze...ciagle jestem na tej liscie i nikt nie jest mi w
      stanie powiedziec jak dlugo jeszcze bede.I na koniec moje
      refleksja...
      Bank sprzedal mi produkt...za ktory z opoznieniem ale wkoncu
      zaplacilam prawie dwa razy tyle...chyba lepszego klienta byc nie
      moze...Banki to lichwa...i nigdzie na swiecie tak nie ma...kupilam
      swoj produkt za wygorowana cene i w nagrode poniesionych trudow i
      wyrzeczen...bede widniec na czarnej liscie bankow nie wiadomo jak
      dlugo...Ja na pewno juz nigdy nie wezme kredytu z banku...mysle,ze
      predzej czy pozniej pojawia sie istytucje alternatywne ...dla ludzi
      takich jak ja bo to 5% niby majacych trudnosci w splacie kredytow to
      jedna wielka bzdura propagandowa....znacznie wiecej ludzi nie splaca
      kredytow....
    • appfunds Re: Kto i za co trafia do rejestru dłużników? 23.09.07, 10:36
      Po prostu należy brać kredyt tylko na nieruchomość lub inwestycje, nigdy na
      komsumpcję.
Pełna wersja