Dodaj do ulubionych

"Rz": W dużych miastach nie ma już bezrobocia

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.07, 10:27
Buahaha. Bo wszyscy uciekli, zarobili kasę i planują kolejny wyjazd.
Obserwuj wątek
      • Gość: bobrek Re: "Rz": W dużych miastach nie ma już bezrobocia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 11:05
        > Nie ma bezrobocia,Polacy są zachwyceni swoją pracą a zarobki rosną z dnia na
        > dzień!!! W naszym kraju nikomu nie będzie głodno ni chłodno!!!

        No to akurat prawda. Place wzrosly >10% r/r, a inflacja wyniosla 1.5% r/r. Rzady
        PiS specjalnie sie to tego nie przyczylily, ale tez nie zaszkodzily. A skoro PiS
        nie szkodzi gospodarce i wiadomo, ze Kaczynscy nie maja lepkich raczek
        (interesuje ich tylko wladza), to po co glosowac na skomromitowane aferami PO
        czy LiD?
          • powiedz_to_koniowi Re: Jak czytam wypociny pisane na kolanie 01.10.07, 13:32
            "skomromitowane aferami PO czy LiD?"
            ha ha !!! Dobre sobie !

            Głosuję na PO, bo jako jedyne nie jest umoczone w afery!
            Kaczyński i jego PC nieźle się ubabrali przy aferze Telegrafu, "podwójnej" sprzedaży Ekspresu Wieczornego, przy aferze FOZZ.

            Zwolennik PIS pewnie odpowie: "Sąd ocenił że w przypadku Telegrafu nie doszło do złamania prawa" (i w tym samym akapicie zaatakuje układy i powiązania rodzinne w sądach i prokuraturze)

            TELEGRAF:
            Kiedy w 1991 r. wokół Telegrafu zaczęło brzydko pachnieć, Kaczyński zbył akcje spółki na rzecz Zalewskiego, a ten poszedł do pierdla za przekręty w Telegrafie. Od 13 lat toczy się proces dwóch pracownic BPH oskarżonych o spowodowanie strat w majątku tego banku. Chodzi o niespłaconą przez Telegraf pożyczkę 40 mld starych zł. Zaciągnął ją J. Kaczyński.

            FOZZ:
            Tutaj podam tylko cytat. Generalnie chodziło o finansowanie PC z pieniędzy państwowych nad którymi państwo utraciło władzę (więcej informacji można znaleźć w necie). Główny aferzysta - Grzegorz Żemek - był protegowanym Glapińskiego z PC. Sprawie w sądzie łeb ukręcił... sędzia Kryże...

            "Wątek powiązań polityków PC ze sprawą FOZZ bardzo mocno przewijał się w procesie Grzegorza Żemka i Janiny Chim oraz związanych z nimi biznesmenów. Obecny wiceminister sprawiedliwości Andrzej Kryże, który przewodniczył składowi orzekającemu w tym procesie, wątek polityczny całkowicie pominął.

            Tymczasem Żemek wprost mówił, że finansował PC z „czarnej kasy” central handlu zagranicznego, czyli dewizowych nadwyżek gromadzonych na zagranicznych kontach. O pośredniczeniu w przekazywaniu pieniędzy na rzecz PC mówili także świadkowie Janusz Pineiro, biznesmen kubańskiego pochodzenia, i Jerzy Klemba, jego wspólnik i b. oficer wywiadu wojskowego PRL. Potwierdzał te zarzuty również Anatol Lawina, szef grupy kontrolerów NIK i Ministerstwa Finansów, która wykryła aferę FOZZ.

            W ustnym uzasadnieniu wyroku Kryże przyznał, że „z uwagi na podgrzewane przez niektóre media zainteresowanie opinii publicznej tą tematyką” poświęcił jej dużą część procesu. Jednak Pineiro i Klemba, w jego ocenie, byli niewiarygodni i powinni zasiadać na ławie oskarżonych, a wiedza Lawiny była „nieoficjalna”.

            Postawa sędziego Kryżego budziła wątpliwości co do jego bezstronności. W tym samym czasie współpracował jako ekspert z posłami PiS: Zbigniewem Ziobrą i Lechem Kaczyńskim. Zgłoszony m.in. przez PiS do sejmowej komisji zajmującej się prawem karnym brał za doradzanie pieniądze z kasy Sejmu – np. w 2004 r. 11 tys. zł. Wcześniej, gdy Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości, Kryże trafił do ministerialnego zespołu ds. nowelizacji kodeksu karnego.

            Andrzej Kryże był wyznaczony do orzekania w procesie FOZZ, a nie wybrany z grona sędziów czekających na przydział spraw. Tak się spieszył ze skazaniem oskarżonych o aferę FOZZ, że w procesie doszło do naruszenia zasad postępowania karnego, co było przyczyną jego sporu z Naczelną Radą Adwokacką. Zaraz po wygranych przez PiS wyborach Kryże został pierwszym zastępcą Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości. Ziobro pytany, czy nie jest to nagroda za proces FOZZ, stwierdził: – Trzeba mieć wielką złą wolę, by stawiać tej nominacji taki zarzut."


            Ktoś szukał "układu"??? ;)
        • Gość: gm Re: "Rz": W dużych miastach nie ma już bezrobocia IP: 194.150.250.* 01.10.07, 11:13
          Po to aby nie obudzić się z reka w nocniku. Dobra koniunktura kiedys sie skończy
          i poulistyczne budzety moga doprowadzić do kryzysu finansów państwa.Spróbuj
          sobie wyobrazić ,że cały bydzet pójdzie na obsługe długu.A gdzie inwestycje ,
          dopłaty do emerytur , służby zdrowia , utrzumanie policji , straży różnych i
          wojska , urzedników i nauczycieli? Obecna polityka finansów państwa to "łatwo
          przyszło łatwo poszło". A jesli chodzi o płace to wyobraź sobie , że z
          zarobionych 2000 zł. dostajesz ledwo 1000 zł. Bo tyle kosztuje solidarne państwo.
    • barnabiszon Bezrobocie jest!!! 01.10.07, 12:47
      W Warszawie od roku szukam pracy, dotychczas bezskutecznie. Mam
      następujące aspiracje: praca biurowa niezwiązana z akwizycją i
      planami sprzedażowymi za 2000 netto. Dotychczas : koordynowałem,
      analizowałem, nadzorowałem, rozliczałem, księgowałem, raportowałem,
      szkoliłem, obsługiwałem klientów detalicznych. Od roku 1990
      ukończyłem ponad 20 kursów oraz studia (finanse). Niestety jeszcze
      nie znam angielskiego, nie mam prawa jazdy, natomiast mam juz prawie
      50 lat. Ogłoszenia i CV są zamieszczone w portalach internetowych.
      Aplikacje składane prawie co dziennie - ZERO ODPOWIEDZI !!! To może
      jednak jest bezrobocie w Warszawie ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka