CBOS: Polacy są zadowoleni z pracy urzędników

IP: *.acn.waw.pl 08.10.07, 16:49
Kompetentnie, sprawnie i z uśmiechem załatwiono sprawę (papierek,
pozwolenie, pieczątkę, zaświadczenie), które w normalnie
zorganizowanym państwie byłoby niepotrzebne. Ale "stawić się
osobiście" trzeba, bo "Polak sieje i orze, na nic mu internet" :(
    • Gość: gosc CBOS: Polacy są zadowoleni z pracy urzędników IP: 80.73.178.* 08.10.07, 17:37
      nie wiem skad maja dane, ze polacy sa zadowoleni z pracy urzednikow. Nikt z
      moich znajmych nie jest zadowolony!!!! Dlugie kolejki w kazdym urzedzie, brak
      znajomosci angielskiego przez osoby parcujace w Urzedach czy to do obslugi
      mieszkancow czy w zwyklej Informacji w urzedzie, gdzie jest to normalne w
      kazdym innym panstwie zachodnim tylkonie w Polsce. do tego nic nie mozna
      zalatwic przez telefon, bo sie czlowiek nie dodzwoni, ani przez internet - bo
      jestesmy 100 lat do tylu za innymi krajami
      • Gość: Gosciu CBOS: Polacy są zadowoleni z pracy urzędników IP: *.fidelity.com 08.10.07, 19:03
        He he. Badania przeprowadzono na 844-osobowej probce krewnych i
        znajomych biurw i urzedasow. Wiec wynik jest radosny.
        • Gość: młody BO stare pokolenie wymiera, prl odchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:55
          i wchodzi nowe pokolenie na miejsce starego. NOWE wie co to
          kompetencja i praca. jak widzę młodą dziewczynę przy okienku idę do
          niej bo wiem że ona wie że jak szybko mnie załatwi to sama będzie
          miała więcej czasu. i jest kompetentna, zna język.
          • Gość: anonim Re: A moj maz to lubi chodzic do Tesco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 20:40

            > i wchodzi nowe pokolenie na miejsce starego. NOWE wie co to
            > kompetencja i praca. jak widzę młodą dziewczynę przy okienku idę
            do
            > niej bo wiem że ona wie że jak szybko mnie załatwi to sama będzie
            > miała więcej czasu. i jest kompetentna, zna język.

            Wlasnie przyuwazyl taka "mloda dziewczyne" w jednym z Tesco w kasie.
            Wlosy miala dlugie i krecone, gleboki dekold, korali,namalowane
            jaskrawo usta no i dlugie kolczyki. Aha jeszcze plastikowe
            paznokcie. Wygladala jak z b...ajki ale nie uslyszal od niej dzien
            dobry ani dziekuje. Taka to kompetecja i uprzejmosc w Polandzie.
    • Gość: az100 Re: CBOS: Polacy są zadowoleni z pracy urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:07
      To dopiero agitacja wyborcza!
      Ciekawe co mówią ci, którzy sprawy w urzędach załatwiają częściej
      niż 1-2 razy w roku?
      Owszem ostatnio byłem zdziwiony bo wniosek o nowy dowód złożyłem bez
      kolejki, od ręki i przy tym samym okienku jednocześnie załatwiłem
      przemeldowanie na nowy adres. Ale nie dalej jak w piątek złożyłem do
      tego samego urzędu wniosek o wydanie zaświadczenia o braku
      miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Pomimo tego, że
      każdy urzędnik w tej dzielnicy wie, że 95% terenów nie ma planów
      miejscowych to jednak na wydanie takiego zaświadczenia trzeba
      oczekiwać ... 30 dni!
      Generalnie chyba ktoś patrzył nie na słupki tych sondaży ale na ich
      zwierciadlane odbicia!
    • Gość: Piotrek CBOS: Polacy są zadowoleni z pracy urzędników IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 08.10.07, 19:13
      O Polacy jednak są z czego zadowoleni! A to ci nowina. Chodź już widzę kilka
      marud się pojawiło a jakże na forum.
    • Gość: xxx PODGIK w Nowym Targu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:33
      Godziny przyjmowania stron : wtorek,czwartek, piatek: godź. 8-13
      poniedziałek 8-13 potem dwugodzinna przerwa i od 15-16, środa :dzień
      wewnętrzny stron się nie obsługuje. Dodatkowo od godź 11
      pietnastominutowa przerwa na posiłek.
      Czy ten urząd jest dla ludzi czy dla samych siebie? Co to jest dzień
      wewnętrzny bez stron w urzędzie?
    • Gość: huby Generalnie zgadzam się tą opinią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.07, 19:52
      Załatwiam często rózne sprawy urzędowe ( od US i ZUS do Urzędu
      Miasta) i we Wrocławiu obserwuję poprawę w tych wszystkich
      instytucjach. Urzędnicy coraz więcej robią za mnie i prawie zawsze
      służą radą. Dla jasności - nie jestem urzędnikiem i nikt z rodziny
      nim nie jest.
      • Gość: koniec troli ciekawe jak trole skoncza IP: *.hsd1.mn.comcast.net 08.10.07, 20:15
        kazda wladza ma swoj koniec, ciekawe jak skancza trole, czy jak jaroszewicze
        swego czasu, zamordowani przez nieznanych sprawcow? hitler tez chcial zyc
        wiecznie, ,,,,he, he, he,,,,co za glupcy
        • Gość: gugu Re: ludzie nie dajcie sie LiDozercom IP: *.hsd1.ca.comcast.net 08.10.07, 21:07
      • Gość: marek W US jest lepiej, ale w Urzędach Gminnych lub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 20:16
        Miejskich, ze nie wspomnę o ZUS, to jest zgroza i nie kompentencja. Aha! Sądy i policja też... Bawcie sie dobrze, ja pracuję za granicą i zwisa mi polski bajzel. ;0
    • Gość: Krzywdzony Petent Moja rodzina załatwia sprawę kilkadziesiat lat.. IP: *.ists.pl 08.10.07, 22:55
      Nie chcą zwrócić mienia ukradzionego rodzinie w 1952r. z rażącym i
      wielokrotnym naruszeniem ówczesnych przepisów.
      Sprawa ciągle obija się w procedurach, nie można w żaden sposób
      przejść do meritum. Nie chcą nam dać żadnego merytorycznego wyroku
      czy orzeczenia, pozytywnego czy negatywnego, przez co nie mamy jak
      zaskarżyć sprawy do Trybunału Międzynarodowego.
      Sprawa się ciagnie w nieskończonosc w Organach Centralnych i Sądach
      i stale wraca do punktu wyjściowego.. Jeden obrót trwa około 5-10
      lat.

      Prawdopodobnie, jak tak dalej pójdzie, sprawa potrwa jeszcze minimum
      kikadziesiąt lat, ale być może i kilkaset lat, kedy w końcu zostanie
      pozytywnie załatwiona przez naszych potomków. Żeby było śmieszniej,
      sprawa jest własciwie zupełnie banalna i Organ Centralny oraz Sądy,
      już kilka razy orzekały pozytywnie o bezprawności wywłaszczenia. Ale
      tymczasowi użytkownicy mają tzw. "mocne plecy" a rodzina ma po
      swojej stronie wyłącznie przepisy prawa. A prawa w Polsce nikt nie
      chce poważnie traktować, oprócz pokrzywdzonych. Decydenci mają
      obowiazujace prawo dokładnie głeboko tam, gdzie koledzy p.Oleksego
      (jak sam stwierdził), mają Polskę o Polaków i traktują prawo czysto
      instrumentalnie. Tyle, że mam wrażenie, że to co powiedział p.Oleksy
      dotyczy wszystkich decydentów byłych i obecnych.
Pełna wersja