Gość: lubat
IP: *.klc.vectranet.pl
08.10.07, 21:34
To o co ta Ukraina tak dryga?
Sytuacja przypomina mi trochę problemy z powieści "Lalka". Występuje tam baron
Krzeszowski, arystokrata ale golec. Sam nie robi zakupów, od tego ma
służącego, i to służący, a nie pan baron ma długi.
Ukraina też nie ma długów, te ma/mają firma/y pracujące na jej rzecz.