Skandal w Airbusie wstrząsa Francją

09.10.07, 01:29

Tja, a Sarkozy z zacięciem tropi de Villepina...
    • bezportek Skandal w Airbusie wstrząsa Francją 09.10.07, 01:50
      To nieslychane i oburzajace. Szacowna, europejska z nazwy i
      socjalistyczna w tresci firma Airbus, ktora probowala kiedys
      podskoczyc Boeing'owi, nagle zachowala sie jak jaka, nie
      przymierzajac, ruska spolka typu gazpierd. Romans francuskiej
      polityki z bardakiem putina za czasow nieslawnych rzadow Czyraka i
      lumpensocjalistow niechybnie przyniosl wszawice. Tak to jest, jak
      ludzie dopuszczaja kacapy do komitywy. Jedyna rada dla Sarko -
      krotko ostrzyc socjalmeneli, wytruc ruskie wszy i wygniesc gnidy. A
      de Villepin'a najlepiej wyslac do kacapstanu, nie ma gorszej kary.
      • Gość: 4krzych1 geniusz Belka kazał LOT kupować A350 zamiast B787 IP: *.aster.pl 09.10.07, 08:35
        ...których dotychczas Francuzi nawet nie zaczęli projektować...

        Taki z niego "jewropejczyk" !!!
        • sniperslaststand Dobra lektura dla wierzących w maluczkich i giełdę 10.10.07, 10:42
          Jak w tytule. Dobrze, aby wszyscy ci, którzy wierzą, że mali inwestorzy mają na giełdzie jakieś realne szanse na zyski, przeczytali ten artykuł.
    • felusiak1 Myslałem, ze tam naprawde jakis skandal wybuchł 09.10.07, 03:09
      a to tylko rosół wylał sie na serwetę.
      • Gość: ateusz przeciez kieszonkowy napoleon potrzebuje IP: *.adsl.alicedsl.de 09.10.07, 09:09
        "medialnego wsparcia",a tutaj gazeta pobratymca a.michnika wypisuje insynlacje
        ulicy..jazda razem z murdochem i jego sponsorami tworzyc medialny portret
        geniusza znad tamizy..
        • Gość: ateusz powinno byc sekwany,ale myslami bylem w zjednoczon IP: *.adsl.alicedsl.de 09.10.07, 09:16
          ym krolestwie..
      • tow.stalin Re: Myslałem, ze tam naprawde jakis skandal wybuc 09.10.07, 09:09
        felusiak1 napisał:

        > a to tylko rosół wylał sie na serwetę.

        nie no, ty to masz wyczucie skali - państwowy bank traci 650 mln
        euro, czyli jakieś 2,6 mld złotych, a dla niego to betka. aż strach
        pytać, ale pewnie zagłosujesz na lewiznę i demencjantów, no
        ewentualnie na platformę oligarchów :)
    • tow.stalin francja to katastrofa :) 09.10.07, 09:06

      ludzie, to jest dopiero sprawa - narażenie banku na stratę rzędu 650
      mln euro, wszelkie włoszczowe czy nawet rywiny się przy tym chowają.
      jedyną polską aferą, która może się mierzyć z tą francuską katstrofą
      jest afera węglowa. kiedyś to wyjdzie na jaw - jeszcze wiele
      samobójstw przed nami, wiele pieniactwa lsd, kutza i wybórczej w
      obronie mafii. mam nadzieję, że pisiory dobiorą się wreszcie do
      skóry mordercom górnikow - skalę patologii w górnictwie można
      spokojnie nazwać "galacticos".
      • ezavv Re: francja to katastrofa :) 09.10.07, 10:19
        Witam, Francuzi, jak widać są w te klocki dobrzy. W zarządzaniu są
        wręcz mistrzami - co wezmą w swoje ręce, to zamienią najczęściej w g
        (vide polskie firmy zarządzane przez Francuzów - cementownie,
        telekomunikacja), a pracowników w ramach restrukturyzacji zwalniają
        na pęczki (niekiedy te pęczki w ramach "dobrowolnych odejść"
        zamieniają się w rzeczywistą wielkość rzędu kilkudziesięciu tysięcy
        ludzi w skali około 5 lat, których pracę, praktycznie w tym samym
        miejscu, z tymi samymi zadaniami wykonują pracownicy, tzw. Agencji
        Pracy Tymczasowej - APT, za psie pieniądze). To jest to państwowe
        firmy innego kraju dzoiałają "biznesowo" - liberalnie w innym kraju
        dążąc do maksymalizacji zysków. Fajowe.
    • Gość: T.OM Skandal w Airbusie wstrząsa Francją IP: *.aster.pl 09.10.07, 14:18
      I - za ok. 50 % afery odpowiada strona niemiecka ; ciekawe więc kto kupił akcje
      Daimlera ,de facto powyżej wartości...
      II - podobne afery zdarzają się we wszystkich wiodących gospodarkach świata - od
      Japonii [tam to dopiero "cichy" styk biznesu z polityką generuje miliardowe
      straty (np.: afera z udzielaniem złych kredytów itd.)] przez Włochy , Niemcy i
      rzecz jasna polską święta krowę naszych rodzimych "regano-taczerowców ":O) czyli
      USA ! Zanim więc zaczniemy uogólniać stosując brukowe stereotypy - rozejrzyjmy
      się wokół ;świat jest bardziej skomplikowany niż PiS-owska czerń i biel...:O)
      A teraz przykład rodem z USA ...:
      "Czy głośna afera Enronu i innych firm, które zasłynęły z "kreatywnej
      księgowości", to efekt zwykłej nieuczciwości czy wada systemu?

      - Po pierwsze, musimy zrozumieć gigantyczną skalę tamtego załamania. Chodziło o
      setki miliardów dolarów, które ludzie błędnie zainwestowali z powodu
      zniekształconych informacji. Pieniądze stracili i indywidualni inwestorzy, i
      wielkie koncerny - np. General Motors stracił około 100 mld i znalazł się na
      skraju bankructwa. Różnica między oczekiwaniami inwestycyjnymi a rzeczywistością
      wyniosła po czterech latach około 1,7 bln dol. Oto skala krachu spowodowanego
      "kreatywną księgowością".

      Nie chodziło tu jednak o parę robaczywych jabłek, lecz o porażkę całego systemu.
      O jego dwie zasadnicze wady - deregulację sektora finansowego, energetycznego i
      telekomunikacyjnego oraz niewłaściwe regulacje w sektorze księgowości. W latach
      80. i 90. stworzyliśmy system, który sprzyjał kreowaniu fałszywych informacji i
      zachęcał do błędnego lokowania pieniędzy.

      W praktyce wyglądało to tak: koncerny oferowały menedżerom ogromne pakiety
      akcji. W tej sytuacji zarobki menedżerów zależały od cen akcji. Próbowałem w
      tamtym czasie [jako doradca Clintona] doprowadzić do takich regulacji w sektorze
      księgowości, żeby akcjonariusze firm wiedzieli, co się dzieje. Ale do reformy
      nie doszło, gdyż cały sektor księgowości, Departament Skarbu i świat finansów
      zdołały ją zablokować.

      Problemem była nie tylko zniekształcona informacja, lecz także zawarte w
      systemie zachęty do sztucznego windowania cen akcji na giełdzie. Dużo łatwiej
      zwiększyć cenę akcji za pomocą fałszywych informacji, niż podjąć realne
      działania dla podniesienia wartości firmy.

      Joseph F. Stiglitz - amerykański ekonomista, w 2001 r. otrzymał Nagrodę Nobla"
    • michal512 Co sądzisz o Giełdzie Papierów Wartościowych? 10.10.07, 15:54
      wejdź na:
      www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/4598/
    • fraps dopoki firmy beda panstwowe 12.10.07, 15:10
      dopoty rozne historie tego typu beda trapic ludzkosc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja