Dodaj do ulubionych

Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pracy

12.10.07, 16:30
proponuje następujący plan
1. wyśledzić i wytropić wszystkich obiboków unikających solidarnej pracy wraz
z rządzącą partią na rzecz jej dobrobytu
2. Aby stopniowy przygotować ich do rygorów pracy w IV RP należy powyższe
osoby natychmiast wcielić do wojska
3. Po przebyciu służby przygotowawczej takie osoby powinny zostać w trybie
rozkazu oddelegowane do lokalnych biur partii aby te zakwalifikowały ich do
odpowiednich stanowisk i tam skierowały
4. Każdy przedsiębiorca który zatrudni takie osoby powinien posiadać
akredytacje partii i codziennie składać na rękę odpowiedniego urzędnika raport
z postępu wychowawczego
Obserwuj wątek
          • maruda.r "Niebieskie ptaki" na celowniku PiS 12.10.07, 17:51
            dan3iger napisał:

            > Jeszcze chwila i PiS zacznie walczyć z kułakami, spekulantami. Z oligarchami i
            > lumpenintelignecją już walczy. To oczywista oczywistość.

            ***********************************

            Teraz przyszedł czas na walkę z "niebieskim ptakami", a więc na powtórkę z lat
            70. Pewnie dlatego ma opory przed wprowadzeniem €, by w stosownym czasie
            powalczyć z cinkciarzami.



            • Gość: JA Ja zwykle państwo podchodzi do tego od złej strony IP: *.limes.com.pl 12.10.07, 18:13
              Ja zwykle państwo podchodzi do tego od złej strony, według mnie powinno się
              zacząć od odpowiedniej edukacji, wiele osób uczy się latami by po skończeniu
              studiów okazało sie że nie ma praktycznie żadnego zawodu w którym mogli by
              pracować. Poniżej podaje większość kierunków z Uniwersytetu Gdańskiego po
              których nie ma pracy (zrobiłem listę na szybkiego i mogę sie mylić):
              # Archeologia
              # Biologia
              # Biotechnologia
              # Dziennikarstwo i komunikacja społeczna
              # Filologia
              # Filologia polska
              # Filozofia
              # Fizyka
              # Geografia
              # Historia
              # Historia sztuki
              # Kulturoznawstwo
              # Logopedia
              # Matematyka
              # Oceanografia
              # Pedagogika
              # Psychologia
              # Socjologia

              Sam jestem mgr biologii, szukam pracy od 2 miesięcy natknąłem się może na dwie
              oferty pracy dla biologa.
              To jest żart, państwo powinno ostro ograniczyć te kierunki, na rzecz studiów po
              których ma sie jakiś zawód. A tym czasem wszystkie uniwersytety w Polsce
              wypływają roczne tysiące wykształconych, inteligentnych bezrobotnych.
              Powinny być zrobione odpowiednie badania, ile osób po danym kierunku studiów
              pracuje w branży w której zrobiło specjalizację. Następnie powinno się
              ograniczyć te kierunki, a zyskane fundusze powinny być przeznaczone na kierunki
              studiów po których łatwiej o pracę.

              Oczywiście nie wierzę, że coś takiego się kiedykolwiek stanie bo rządzi nami
              banda krótkowzrocznych matołów, którzy dbają tylko by nikomu nie podpaść,
              ustawić się, a przed wyborami rozdać tyle kiełbasy wyborczej ile się da.
              Tu się nigdy nic nie zmieni, na razie robi sie lepiej bo unia nas popycha ale i
              to sie skończy.
              • Gość: TY? Diagnoza dobra, rozwiązanie błędne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.07, 18:58
                1) Twoja propozycja może wygląda ładnie na papierze, ale jest jeden problem, a w zasadzie rada: zacznij sam dbac o walsną d.pę a nie oglądaj się na państwo.

                2) Każdy ma prawo sam wybrać kierunek jaki go interesuje, nizależnie od tego ilu biologów/socjologów/itp. jest potrzebnych. Pamiętaj również, że nie z każdego materiału na biologa n(teoretycznie niepotrzebnego)zrobisz np. informatyka bo do tego trzeba mieć odpowiednie predyspozycje.

                3)Jednak masz część racji, gdyż państwo nie wykonuje swoijego zadania, jakim jest pomoc licealistom przy wyborze odpowiedniej drogi kariety. Tu właśnie leży sedno sprawy, gdyż przy wyborze studiów uczniowie kierują się rónymi, nie zawsze rozsądnymi kryteriami. W głowie się nie mieści, że człowiek, ktry dokonuje życiowego wyboru jest z tą decyzją sam, a on przecież nie ma możliwości prawidłowej oceny prcesów zachodzących na rynku pracy (czy ma je Państwo? napewno wieksze niż uczniowie)

                PS. Pamiętaj, że studia nie gwarantują ci pracy przez całe życie w danym zawodzie, a więc postraj się przygotować na tyl ogólnie (oprócz wybranego kierunku) żeby móc robić również coś innego. Dla wielu pracodawców nie liczy się co skończyłeś ale jakie masz umiejętności.
                • Gość: JA Re: Diagnoza dobra, rozwiązanie błędne IP: *.limes.com.pl 12.10.07, 21:26
                  > 1) Twoja propozycja może wygląda ładnie na papierze, ale jest jeden problem, a
                  > w zasadzie rada: zacznij sam dbac o walsną d.pę a nie oglądaj się na państwo.

                  Zgadzam się, z tobą że każdy musi dbać sam o własna d.pe, ale bardziej mi chodzi
                  o to ze pieniądze których brakuje na szkolnictwo są bezsensownie wydawane,
                  ludzie przez większość z tych 5 lat głównie zkuwaja rzeczy których i tak parę
                  miesięcy po egzaminie nie będą pamiętać. O swoja d.pe mogę dbać, ale nie
                  przekonam państwa żeby utworzyło więcej ciekawszych kierunków, u mnie np. dla
                  większości osób na roku Biologia była DRUGIM wyborem, ponieważ jest mało miejsc
                  na farmacji, medycynie i biotechnologii i o te miejsca państwo powinno zadbać.
                  Niech zrobią sądę na wyżej wymienionych kierunkach na pierwszym roku czy
                  kierunek który studiują był ich pierwszym wyborem??
                  >
                  > 2) Każdy ma prawo sam wybrać kierunek jaki go interesuje, nizależnie od tego il
                  > u biologów/socjologów/itp. jest potrzebnych. Pamiętaj również, że nie z każdego
                  > materiału na biologa n(teoretycznie niepotrzebnego)zrobisz np. informatyka bo
                  > do tego trzeba mieć odpowiednie predyspozycje.
                  Z tym wyborem, tak jak odpowiedziałem na punk pierwszy różnie bywa - brak miejsc
                  na najbardziej popularnych kierunkach

                  >
                  > 3)Jednak masz część racji, gdyż państwo nie wykonuje swoijego zadania, jakim je
                  > st pomoc licealistom przy wyborze odpowiedniej drogi kariety. Tu właśnie leży s
                  > edno sprawy, gdyż przy wyborze studiów uczniowie kierują się rónymi, nie zawsze
                  > rozsądnymi kryteriami. W głowie się nie mieści, że człowiek, ktry dokonuje życ
                  > iowego wyboru jest z tą decyzją sam, a on przecież nie ma możliwości prawidłowe
                  > j oceny prcesów zachodzących na rynku pracy (czy ma je Państwo? napewno wieksze
                  > niż uczniowie)
                  Masz w 100% rację, ja wybrałem moja ścieżkę kształcenia, na przerwie w drugiej
                  klasie LO, trzeba było wybrać fakultety - wybrałem tak bo lubiłem to i nie do
                  końca zdawałem sobie sprawę z konsekwencji - powinny być jakieś warsztaty
                  uzmysławiające wagę takiego wyboru.

                  >
                  > PS. Pamiętaj, że studia nie gwarantują ci pracy przez całe życie w danym zawodz
                  > ie, a więc postraj się przygotować na tyl ogólnie (oprócz wybranego kierunku) ż
                  > eby móc robić również coś innego. Dla wielu pracodawców nie liczy się co skończ
                  > yłeś ale jakie masz umiejętności.
              • katmoso Re: Ja zwykle państwo podchodzi do tego od złej s 12.10.07, 20:31
                jesli szukasz pracy jak biolog, to faktycznie może być ci trudno.
                studia wyzsze nie uczą zawodu, od tego są szkoły ponadgimnazjalne
                oraz policealne, tylko kształcą w danej dziedzinie nauki.
                jednoczesnie powinny dawać podstawy różnych umiejętności, tak abys
                ty jako biolog mógł łatwo odnaleźć sie w pracy luxniej związanej z
                wyuczonym zawodem. nie znam sie na biologii, ale po takiej na
                przykład socjologii niekoniecznie robi sie badania opinii publicznej
                czy marketinogwej. można zostać dziennikarzem, specjalistą od
                marketingu, pracownikiem administracji rządowej, tłumaczem,
                menedżerem. studia są dla rozwoju intelektualnego, nie dla dobrej
                fuchy zaraz po i najlepiej przy minimalnym wysiłku. szkoda że u nas
                sie o tym prostym fakcie zapomina.
              • Gość: Biolog Re: Ja zwykle państwo podchodzi do tego od złej s IP: *.users.altanet.pl 13.10.07, 10:01
                Jakiekolwiek odgórne regulacje nic nie pomogą. Jeśli by nasz szanowny rząd
                ustawowo nie blokował rozwoju biotechnologii, to jej absolwenci, łącznie z dużą
                częścią absolwentów biologii mogliby przebierać w ofertach. A tak swoją drogą -
                mamy wolny rynek w usługach edukacyjnych - jeśli spróbujesz zredukować ilość
                miejsc na nieprzyszłościowych lub za bardzo przyszłościowych kierunkach, to ten
                kawałek tortu przejmą uczelnie prywatne. Absolwenci liceów jak barany stadnie
                pchają się na kierunki, po których nie ma pracy i to jest niewątpliwie wina
                uczelni lub państwa, co? A Ty co chciałeś robić po biologii? Teraz pozostaje
                tylko zrealizować ten plan. Niewątpliwie decyzja o wyborze kierunku studiów była
                decyzją głęboko przemyślaną.
                • Gość: JA Re: Ja zwykle państwo podchodzi do tego od złej s IP: *.limes.com.pl 13.10.07, 12:34
                  > Absolwenci liceów jak barany stadnie
                  > pchają się na kierunki, po których nie ma pracy i to jest niewątpliwie wina
                  > uczelni lub państwa, co? A Ty co chciałeś robić po biologii?

                  Jasne że sie pchają, bo nikt im tego nie uświadomił ze nie jest potem łatwo.
                  Minęły czasy w których wystarczy sam tytuł magistra (nie ważne czego) i
                  angielski. Musi być jakaś regulacja, bo jak pisałem wiele osób idzie na "studia
                  awaryjne" bo jedyną alternatywą jest rok stracony. Powtarzam idź na któryś z
                  wymienionych przeze mnie kierunków i spytaj sie czy to to był ich pierwszy wybór.

                  > A Ty co chciałeś robić po biologii?

                  Chciałem być biotechnologiem ale nie wyszło - kilkanaście osób na miejsce,
                  wydział biotechnologii międzyuczelniany UG i AMG.


                  > Jakiekolwiek odgórne regulacje nic nie pomogą.

                  Jeśli nie państwo to kto? Potrzeba nam reformy, co z tego, że Janek w 4 klasie
                  LO sprawdzi sobie uczelnie po których jest najwięcej pracy jak jednocześnie
                  przeczyta, że jest 20 osób na miejsce. Po LO jesteś nikim, nic nie potrafisz i
                  jesteś zmuszony iść na studia jakiekolwiek. Porównaj sobie dwie liczby:
                  Absolwentów liceów i liczbą wolnych miejsc na na studia. Teraz większość dzieci
                  idzie właśnie do liceów, a kto jeśli nie PAŃSTWO ma się zatroszczy o to co beda
                  robić po LO???
                  Nie każdego stać na studia prywatne.
                  • gagolek Re: Ja zwykle państwo podchodzi do tego od złej s 15.10.07, 04:34
                    co do biologii to nie wszystko stracone dla ciebie. Teraz spokojnie
                    mozesz szukac pracy za granica. Aby robic cos zwiazanego z
                    biotechnologia najlatwiej zaczac od studiow doktoranckich.
                    Sama jestem biologiem ze specjalnoscia biologia molekularna. Po
                    studiach zdecydowalam sie na zrobienie doktoratu. Teraz jestem w
                    Stanach na stazu podoktorskim i nomen omen zalapalam sie na
                    doradzanie nowotworzacej sie firmie biotechnologicznej. Fajna rzecz,
                    chociaz wydawalo i sie, ze znacznie bardziej pociaga mnie czysta
                    nauka.
                    Jesli chodzi o biotechnologie nie ma znaczenia czy kierunke studiow
                    jaki ukonczyles to biotechnologia, biologia, chemia biologiczna czy
                    rolnictwo. Najlepiej pokrec sie po instytutach naukowych (z reguly
                    nie znajdziesz ogloszen), moze uda sie tobie dostac etat techniczny,
                    popracujesz troche, jesli znajdziesz cos za granica dostaniesz
                    referencje. Jak chcesz napisz do mnie na miala gazetowego. Zawsze
                    moge wesprzec mlodszego kolege po fachu bardziej szczegolowymi
                    infiornacjami
            • mlody-inwestor Zmuszanie ludzi do pracy jest Nieludzkie !! Stop ! 12.10.07, 19:53
              Zamiast zmuszac do pracy - po prostu nie swiadczmy im zadnych datkow socjalnych. I problem sam sie rozwiaze.
              W obliczu sytuacji: pracuj albo zdychaj z glodu, bezrobotni stana sie najbardziej pracowita grupa spoleczna w kraju !

              Aby w polsce stworzyc wydajny system socjalny trzeba NAJPIERW stworzyc korzystna sytuacje dla przedsiebiorczosci - gdy to zrobimy
              mozemy wprowadzic chocby model szwedzki czy brytyjski. Nie mam nic przeciwko umiarkowanemu socjalizmowi - pod warunkiem ze (tak jak dzis) finansowanie tej holoty nie odbedzie sie kosztem przedsiebiorcow i ich pracownikow.
      • the_foe Re: Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pra 12.10.07, 17:47
        janek344 napisał:

        > Srposób jest i to dość prosty.Trzeba odebrać zasiłki oosobom,które odmawiają
        > podjęcia pracy i zdecydowanie obniżyć ich wysokość dla pozostałych
        > "bezrobotnych".

        90% bezrobotnych nie otrzymnuje zadnych swiadczen i nie ma czego im odebrac.
        Propozycje pracy sa, ale w duzych miastach gdzie bezrobocia nie ma. A jak sie
        przeprowadzic do duzemgo miasta skoro kawalerka kosztuje co najm niej 200 tys a
        wynajem 2 tys. ?
    • fraps Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pracy 12.10.07, 17:07
      Lepiej pozno niz wcale. Dobrym pomyslem byloby tez calkowite zlikwidowanie zasilkow dla bezrobotnych, ew. ich drastyczne ograniczenie (zarowno wielkosci, jak i czasu pobierania) - w wielkich miastach problem bezrobocia praktycznie nie istnieje.. a wcale nie mamy obowiazku placic na kogos, kto nie chce sie za praca przeprowadzac - ba, byloby to wrecz nie na reke.. Bo wlaasnie m.in. dzieki wielkiej mobilnosci pracownikow USA sa dzis b. bogatym panstwem.
      • Gość: autor Re: Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 17:13
        fraps napisał:

        > Lepiej pozno niz wcale. Dobrym pomyslem byloby tez calkowite
        zlikwidowanie zasi
        > lkow dla bezrobotnych, ew. ich drastyczne ograniczenie (zarowno
        wielkosci, jak
        > i czasu pobierania) - w wielkich miastach problem bezrobocia
        praktycznie nie is
        > tnieje.. a wcale nie mamy obowiazku placic na kogos, kto nie chce
        sie za praca
        > przeprowadzac - ba, byloby to wrecz nie na reke..

        Ależ Ty na nikogo nie płacisz. Żeby być bezrobotnym najpierw trzeba
        przepracować rok. Dopiero później należy się 6-miesięczny zasiłek
        dla bezrobotnych.

        Bo wlaasnie m.in. dzieki wiel
        > kiej mobilnosci pracownikow USA sa dzis b. bogatym panstwem.

        Dzięki wielkiej mobilności wyjechało z Polski 2 mln Polaków, więc
        nie pisz, że Polacy to mało mobilny naród.

        • Gość: ja Re: Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pra IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 12.10.07, 19:37
          wiesz, ja powiem to tak. Miałem bardziej krucho z praca i kasą, więc podjąłem
          decyzje o wyjeżdzie. Ciężko było zarobić te kilkaset złotych na samolot itp, ale
          kosztowało mnie to w sumie miesiąc nie wdawania na nic innegi i tylko i
          wyłącznie tyranie żeby mieć na ten konkretny cel. wyjechałem, przez nastepne dwa
          czy trzy tygodnie do pierwszej wypłaty żarłem chleb z pasztetem i zupki
          chińskie, ale przezyłem. czyli za cene w sumie niewielką - półtora miesiąca
          wyrzeczeń prawie że podstawowych rzeczy (w tym jedzenie, fajki itp, a jestem
          palaczem jesli wiesz co chce powiedzieć) i juz było z górki. trzeba tylko było
          wczesniej pomyśleć o następnym kroku i wykonać do niego mały pomościk... i
          zdecydowanie moje zarobki w tamtym okresie były "ponizej progu mobilnosci" a
          wręcz były na poziomie zerowym
      • the_foe Re: Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pra 12.10.07, 17:50
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Przedewszystkim zabrać im prawo do bezpłatnego leczenia!,
        > natychmiast wstawią się do urzędu pracy i wezmą pierwszą lepszą!!!!
        > To skandal by inni płacili za ich leczenia, połowa przebywa
        > nielegalnie za granicą a my płacimy!!!!!

        bezplatne leczenie gwarantuje Konstytucja. Wiec prosze nie pisac glupot
      • Gość: szyderca Re: Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 19:44
        Droga Magdo, zatrudnij mnie, jestem blue bird. Jako taki nie
        podpisze umowy w której zawarta jest klauzula o odpowiedzialności
        majatkowej. Podejrzewam, ze ty również. Ale jak mnie zatrudnisz bez
        tej klauzuli, to pokażę innym twoim pracownikom, ze można się
        opierdzielać właściwie prawie bezkarnie. Wtedy pomyślisz, ze może
        powinnaś mnie zwolnić. Ale jak to zrobić? Są przecież obwarowania
        prawne. W końcu ci się to uda. Ale zastanowisz się 10x zanim
        napiszesz to co napisałaś a juz na pewno nie zrobisz tego drugi raz.

        A teraz powiem ci, ze gdyby nie obciążenia czyli inaczej mówiąc
        haracz dla mafii oj, powinno być dla rządu w wysokości ok 70-75% to
        na pewno otworzyłbym działalność gospodarczą. Bo by mi się OPŁACAŁO.

        To jest główny motor działania większości ludzi. Altruiści to
        zdecydowana mniejszość.
    • Gość: marta Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pracy IP: *.icpnet.pl 12.10.07, 17:27
      Skończyłam studia i szukam pracy w zawodzie, podkreślam - w zawodzie. Mam trochę oszczędności i z nich na razie żyję. Nie zamierzam rejestrować się jako bezrobotna (zasiłek i tak mi nie przysługuje), bo wtedy zostanę zmuszona do pracy dużo poniżej kwalifikacji - znam 2 języki, mam ciekawe doświadczenie,więc jak najbardziej spełniam wymagania stawiane przed sekretarkami, asystentkami itd. Jeśli bym odmówiła, to z miejsca tracę status bezrobotnego, a skoro wiem, że odmówię.... Jak ktoś nie chce pracować, to i tak go się nie zmusi, ale taka odgórna polityka zmuszania sprawi, że ludzie przestaną się rejestrować - oficjalnie bezrobocie spadnie i chyba tylko o to chodzi.
    • solveik Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pracy 12.10.07, 17:30
      Pracownicy Pomocy Socjalnej od dawna trąbią o tym, że ich petenci uzależnili się
      od tej placówki. Ograniczenie pomocy nie jest możliwe ponieważ godzi to w dobro
      dzieci będących na utrzymaniu takich rodziców. Poza tym łatwo się mówi a co pani
      minister ma zamiar zrobić z patologią? Uzależnieni od alkoholu i korzystający z
      pomocy nie pójdą od tak do pracy bo im zmniejszą świadczenia. Przerzucą się z
      nalewek na denaturat i tyle będzie z planu pani minister.
      • Gość: Ranger Baby o dwu nazwiskach IP: 65.197.200.* 12.10.07, 18:06
        jak przedstawia swoje jedynie sluszne poglady, to przewaznie sa one
        glupie...
        W innych panstwach bezrobotnym placi sie wyzsze zasilki i okres
        przybywania na nim jest dluzszy.
        Moze by tak ludziom zaczeto wiecej placic, a z dugiej strony
        odebrano tez sztuczne renty? Moze zabrano by sie za budowe drog, tak
        zeby latwiej mozna bylo poszukac pracy w dalaszej odleglosci od
        domu? Moze karano by ostro pracodawcow za nieplacenie za nadgodziny,
        zmusiloby by to do zwiekszenia zatrudnienia..
        I moze by tak ograniczono liczbe 460 poslow plus 100 senatorow
        (parlament niczym w USA) przynajmniej o polowe i pokazano " na
        gorze" jak oszczedzac? I moze urzednikow ministerialnych ...? Ze
        szczegolnym uwzglednieniem zakazano bab o dwu nazwiskach...?:-)
      • mlody-inwestor sveiser bredisz ! 12.10.07, 20:02


        Aby w polsce stworzyc wydajny system socjalny trzeba NAJPIERW stworzyc korzystna sytuacje dla przedsiebiorczosci - gdy to zrobimy
        mozemy wprowadzic chocby model szwedzki czy brytyjski. Nie mam nic przeciwko umiarkowanemu socjalizmowi - pod warunkiem ze (tak jak dzis) finansowanie tej holoty nie odbedzie sie kosztem przedsiebiorcow i ich pracownikow.


        Zrozum czlowieku ze jesli jest latwo przedsiebiorcom to wszystko idze jak w dominie:

        Niskie podatki dla przedsiebiorcow = pieniadze na inwestycje = rozwoj firmy = potrzeba wiekszego zatrudnienia = wyzsze place dla pracownikow w sytuacji gdy sa oni bardzo poszukiwani

        A skoro firmy beda preznie dzialaly i zatrudnialy duza liczbe pracownikow - to i wydatki na sfere socjalna nie beda potrzebne w tak duzej skali (bo praca bedzie czekala).

        Pomysl czasem. To nie czasy komunizmu. 80% miejsc pracy w Polsce znajduje sie "w rekach" prywatnych przedsiebiorcow, nie trzeba byc wiec geniuszem by widziec zaleznosc pt. "latwiej przedsiebiorcom - wiecej miesc pracy)".
    • Gość: AntyPolityk Tak to jest jak durnie są przy władzy... IP: *.chello.pl 12.10.07, 18:54
      Bezrobocie w dużych miastach, jest już tak małe, że miejsca pracy mogą być
      pokrywane przez przyjezdnych, migrantów z małych miasteczek i wsi. Koszt
      zamieszkania w tych dużych, szczególnie ceny wynajmu mieszkań jest tak duży, że
      to co zostaje czyli pensja minus koszta jest w granicach do 1000 zł(oczywiście
      przy dobrych wiatrach). Tymczasem taki bezrobotny dostaje różne świadczenia
      socjalne w granicach 500zł, więc (przy dobrych wiatrach za cały miesiąc harówki
      ma tylko 500zł więcej.

    • dorn Oj ! Pani Kluzik 12.10.07, 19:04
      A z czyich podatków pani żyje !? Nie z naszych przypadkiem!? Płacimy pani
      solidne wynagrodzenie i co pani do tej pory dobrego zrobiła dla społeczeństwa!?
      Czy ma pani poczucie że to co pani robi warte jest tych pieniędzy!?
    • mlody-inwestor Zmuszanie ludzie do pracy jest Nieludzkie !! 12.10.07, 19:51
      Zamiast zmuszac do pracy - po prostu nie swiadczmy im zadnych datkow socjalnych. I problem sam sie rozwiaze.
      W obliczu sytuacji: pracuj albo zdychaj z glodu, bezrobotni stana sie najbardziej pracowita grupa spoleczna w kraju !

      Aby w polsce stworzyc wydajny system socjalny trzeba NAJPIERW stworzyc korzystna sytuacje dla przedsiebiorczosci - gdy to zrobimy
      mozemy wprowadzic chocby model szwedzki czy brytyjski. Nie mam nic przeciwko umiarkowanemu socjalizmowi - pod warunkiem ze (tak jak dzis) finansowanie tej holoty nie odbedzie sie kosztem przedsiebiorcow i ich pracownikow.
      • nessie-jp Re: Zmuszanie ludzie do pracy jest Nieludzkie !! 12.10.07, 20:13
        mlody-inwestor napisał:

        > Zamiast zmuszac do pracy - po prostu nie swiadczmy im zadnych datkow socjalnych

        Problem tylko w tym, kolego, że nikt nikomu bezrobotnemu datków nie świadczy.
        Każdy pracownik ubezpiecza się od ryzyka utraty pracy (nazywa się to
        'ubezpieczeniem społecznym') i płaci składki na to ubezpieczenie. W jaki sposób
        zamierzasz odmówić wypłaty należnie nabytego świadczenia? Zwłaszcza zważywszy,
        że ubezpieczenie od ryzyka utraty pracy jest obowiązkowe dla wszystkich
        pracujących?

        A może by tak odmówić wszystkich socjalnych datków osobom ubezpieczonym od
        kradzieży samochodów, jak im kto ukradnie? Doskonały pomysł! Tak samo proponuję
        odmówić datków osobom ubezpieczonym w Narodowym Funduszu Zdrowia, co zresztą już
        się w praktyce robi. Składkę ubezpieczeniową zapłacili? No to co? Won, nierobie
        chorowity, na bruk!

        Skąd się tacy dziwni ludzie biorą, jak przedpiśca?
        • mlody-inwestor Re: Zmuszanie ludzie do pracy jest Nieludzkie !! 12.10.07, 22:13
          nessie-jp napisała:

          > A może by tak odmówić wszystkich socjalnych datków osobom ubezpieczonym od
          > kradzieży samochodów, jak im kto ukradnie? Doskonały pomysł! Tak samo proponuję
          > odmówić datków osobom ubezpieczonym w Narodowym Funduszu Zdrowia, co zresztą ju
          > ż
          > się w praktyce robi. Składkę ubezpieczeniową zapłacili? No to co? Won, nierobie
          > chorowity, na bruk!
          >
          > Skąd się tacy dziwni ludzie biorą, jak przedpiśca?
          >

          Poruszyla pani bardzo ciekawa kwestie.
          Czy bezrobotny ktory pracowal przez powiedzmy 5lat ma prawo do zycia na koszt innych obywateli tylko dlatego iz oplacil "skladke" ?

          Pani argument jest rzeczywiscie BARDZO dobry !

          To chyba typowy problem ekonomiczny ktory zostal przedstawiny za pomoca "pasazera na gape" w autobusie: skoro inni pasaerownie nie kasuja biletow - to czy i ja powinienem ?

          Chory jest SYSTEM ktory ludzi bezrobotnych czesto LEPIEJ niz ludzi ciezko pracujacych. I ma Pani racje: wg. tego SYSTEMU socjalnego postepowanie o ktorym wspominalem (odebranie swiadczen dlugotrwale bezrobotnym) JEST niesprawiedliwy - bo przeciez oplacili "skladke"...

          Jednak czy jest to postepowanie moralne ? Wg. mnie nie.
          Jesli ktos nie chce pracowac to niech zyje z DOBROWOLNEJ pomocy chetnych podatnikow (np. via "program 1%") lub korzysta z pomocy rodziny (co bardzo popieram).


          W kazdym badz razie chyle czola przed inteligentnymi kobietami !
          • nessie-jp Re: Zmuszanie ludzie do pracy jest Nieludzkie !! 13.10.07, 18:09
            > Czy bezrobotny ktory pracowal przez powiedzmy 5lat ma prawo do zycia na koszt i
            > nnych obywateli tylko dlatego iz oplacil "skladke" ?

            Czy osoba, która 3 dni temu ubezpieczyła samochód i jej ukradli, ma prawo do
            odszkodowania?

            > Chory jest SYSTEM ktory ludzi bezrobotnych czesto LEPIEJ niz ludzi ciezko pracu
            > jacych.

            I dlatego trzeba bezwzględnie zabrać się za PRACODAWCOW! Tak, aby nie było mowy
            o gorszym traktowaniu (także pod względem socjalnym) pracowników, niż
            bezrobotnych. Zeby nie było zatrudniania na 1/8 etatu, byle nie płacić za
            ubezpieczenie zdrowotne
    • Gość: Anna Rząd chce zmusić bezrobotnych do podjęcia pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 20:19
      wydaje mi się,że Rząd powinien zmusić pracodawcę do tego by
      zatrudniali osoby po 50 roku życia. Póki co Rząd w tym kierunku nic
      nie zrobił. Urzędy Pracy nadal przyjmują oferty pracy, gdzie
      pracodawca jako wymaganie do przyjęcia do pracy podaje wiek
      pracownika. Urzędy Pracy zajmują się tylko i wyłącznie
      rejestrowaniem bezrobotnych. Oferty pracy to kartki (bez podpisu i
      pieczątki) z adresem pracodawcy, który nie przyjmując bezrobotnego
      do pracy nie muszą tego uzasadniać, tak jak to było za komuny.
      Dzisiaj bezrobotny otrzymuje odpowiedź ustną "jest pan za stary",
      lub grzebie w śmietnikach.
      "potrzebujemy pracownika do 25 roku życia. Tak więc bezrobotnego
      najczęściej utrzymuje rodzina, chyba, że potrafi żebrać w opiece
      społecznej, albo
    • tenare Rząd PIS jasno stawia sprawę. 12.10.07, 20:28
      Należy bezwzględnie przymusić tzw. bezrobotnych do niewolniczej
      pracy za miskę ryżu lub zgniłego ziemniaka, ponieważ rządowi
      dygnitarze PIS muszą się wyżywić z naszych podatków. Oczywiście
      nawet niewolnicy zarabiający grosze muszą odprowadzać podatki i ZUS
      (Zakład Utylizacji Szmalu)potrzebne do tego, aby PIS-owska
      nomenklatura żyła w dostatku i na szmalcowym poziomie. PIS-dzielcy
      musza mieć kasę na brylanty dla kurew i wódkę dla szwagra.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka