Jak bezboleśnie uzdrowić finanse publiczne

IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.07, 22:28
przydupiec przydupca maja swoja zlota regule. Ja mam dla nich podobna. Niech
od dzis codziennie odkladaja po 10 000 pln dziennie, to za 100 dni beda
milionerami, a za trzy lata beda mogli wynajac niemieckie gosposie. Wydaje mi
sie, ze moja jest lepsza i ambitniejsza niz ich.
    • Gość: kretyn poranny OCzywiscie zabraklo wykonalosci IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.07, 22:32
      Oto recepta jak to zrobic. Zywic sie korzonkami i trawa z trawnikow. Ten
      system ma te ogromona zalete, ze jest to diete niskocholesterolowa. Ponadto
      brakujace do 10 000 poziom dochodow dziennych powinni uzupelnic sprzedjajac
      swoje ciala w burdelu dla starych bezdomnych gejow, chciacych sie bzykac bez
      gumki. Nie dosc, ze dadza wyraz swojej pracowitosci i determinacji to jeszcze
      kochajac sie w ten sposob doznaja zdrowej i wszechstronnej, jakze potrzebnej
      przy siedzacej pracy gimnastyki.
    • Gość: obserwator Uzdrowić finanse publiczne ? To żart ? IP: *.aster.pl 23.10.07, 01:31
      Chyba szybciej PO zwiększy nam "siłę" państwa o 40% w stosunku do
      roku 2006 przy wzroście PKB o 12 %, dokładnie tak, jak to zaplanował
      PIS w ustawie budżetowej na rok 2008.

      Czy to nie fanstastyczny pomysł na uzdrowienia finansów
      publicznych ? Proszę nie mylić z "science fiction", bo to dużo
      bardziej realne, niż wszyscy przypuszczacie.
    • toja3003 Ciekawe, że nikt z tych „mądrych” panów nie zwróci 23.10.07, 15:17
      Ciekawe, że nikt z tych „mądrych” panów nie zwrócił uwagi na to, że
      korupcja jest tylko w państwowej służbie zdrowia. Czy może ktoś
      słyszał o dawaniu łapówek w sektorze prywatnym? Służba zdrowia
      powinna być sprywatyzowana i finansowana z prywatnych ubezpieczeń.
      Wszystko. Gdybyśmy mieli państwowy handel a nie prywatny to też
      byłyby fikcyjne ceny, towary spod lady i łapówki.


      Dlaczego jakiś minister czy rząd zajmuje się tym czy mnie boli
      brzuch i ile zapłacę lekarzowi, żeby mnie wyleczył?

      Czy rząd będzie ustalał ceny samochodów i zarobki piekarzy? Problem
      polega na tym, że wszystko co państwowe jest mniej efektywne od tego
      co prywatne.

      Socjalizm i państwową służbę zdrowia już przerabialiśmy. Nic się z
      tego widać nie nauczyliśmy.

      Służba zdrowia powinna być sprywatyzowana i finansowana z prywatnych
      ubezpieczeń. Wszystko.
      • Gość: obserwator Re: Ciekawe, że nikt z tych „mądrych” IP: *.aster.pl 23.10.07, 20:23
        Słuchaj, korupcja nie wstępuje ani w sektorze publicznym, bo
        urzędnik nie ma po co przekupywać urzędnika w sprawie urzędowej, ani
        w sektorze prywatnym, bo klient nie ma po co przekupywać
        przedsiębiorcy i vice-versa, bo wystarczy, że dobiją transakcji
        kupna/sprzedaży towaru lub usługi na zasadzie swobody zawierania
        umów. To stare jak świat.

        Korupcja istnieje tylko na styku sektora publicznego z prywatnych,
        bo tylko tam dochodzi do konfliktu interesu publicznego z
        indywidualnym.

        A zatem im więcej państwa i sektora publicznego, tym więcej korupcji
        i nie pomoże nawet 100 CBA, ani 1000 Ziobrów, jeżeli nie zmniejszymy
        państwa w państwie.

        Jak wytłumaczysz to politykom - dostaniesz napewno Nobla.
        • Gość: kretynporanny nie ma korupcji w sektorze prywtnym IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.07, 23:07
          to spytaj chlopcow z agroy czemu kilka lat temu wywalili caly dzial zamowien.
          Korupcja jest wszedzie tam gdzie decydent nie ma bezposredniego interesu w
          uzyskaniu dobrych warunkow transkacji
          • Gość: obserwator Re: nie ma korupcji w sektorze prywtnym IP: *.aster.pl 24.10.07, 10:41
            Jak masz na myśli decydenta w prywatnej firmie, to nie korupcja
            tylko działanie na własną szkodę, dywersja lub sabotaż.
            • Gość: :))) Re: nie ma korupcji w sektorze prywtnym IP: *.acn.waw.pl 24.10.07, 16:21
              Gość portalu: obserwator napisał(a):

              > Jak masz na myśli decydenta w prywatnej firmie, to nie korupcja
              > tylko działanie na własną szkodę, dywersja lub sabotaż.

              Nie upraszczaj. "Decydent" jest pracownikiem i interes pracodawcy ma
              w ...głębokim poważaniu. Zatrudniony farmaceuta w dwa lata rozkradł
              mojej znajomej aptekę i to nie była dywersja, sabotaż ani działanie
              na jego szkodę. Przeciwnie, on dorobił się sporej forsy, ona została
              z długami w hurtowniach. Hurtowniach, które korumpowały pana
              farmaceutę aby zamawiał niechodliwe leki. Korupcja to polskie drugie
              imię.
              • Gość: obserwator Re: nie ma korupcji w sektorze prywtnym IP: *.aster.pl 24.10.07, 20:44
                Czemu aż tak kombinujesz ? Jak zatrudniasz złodzieja to masz
                pospolitą kradzież, a nie korupcję. Wewnętrzne pracownicze sprawy
                firmy i zdrada tajemnicy handlowej lub jej właścicieli przez
                pracowników z korupcją nie ma nic wspólnego. Sektor prywatny na
                wolnym rynku to klienci-nabywcy i przedsiębiorcy-sprzedawcy, a
                między nimi korupcja nie jest możliwa. Nie myl z korupcją
                złodziejskiej natury Polaków.

                Na upartego to korupcją można nazywać każdą kradzież i każdą zdradę
                tajemnicy i każde inne oszustwo prowadzące do jakiejkolwiek
                korzyści, ale chyba nie chodzi o mieszanie wszystkich pojęć.
Pełna wersja