Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tuska?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 09:14
jestem za balcerowiczem
    • Gość: darkonza Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tuska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 09:15
      jeśli ministrem zostanie Balcerowicz lub Petru to dla mnie Irlandia
      będzie już za tydzień
      po prostu tam wyjadę....
      • Gość: CS Balcerowicz to zaruzumiały ignorant. IP: 193.111.166.* 23.10.07, 09:27
        Mimo swoich tytułów skomptomitował sie wielokrotnie. To on obok
        Kwaśniewskiego jest symbolem nieudolności III RP.
        Tyle razy co on sie pomylił to nie znajdzie sie drugiego takiego w
        kręgach biznesu.
        • Gość: ccc Co tak grzecznie, Balcerowicz to po prostu dureń IP: 193.111.166.* 23.10.07, 09:30
          i jest w układach z lobby Bankowym, niszczy przedsiębiorstwa ,
          wprowadza bezrobocie, a także wzmacnia złotówke kosztem dopłat nas
          wszystkich do stóp z budżetu.
          • pe1 Re: Co tak grzecznie, Balcerowicz to po prostu d 23.10.07, 10:24
            buhahahaha,


            bełkocik kretyna
            • Gość: POwskie ścierwo S____A____M____0____0____B____R__ __0____N____A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 10:59
              Znowu potrzebna!
              • Gość: balcerowicz.pl www.balcerowicz.pl IP: *.broadband.pl 23.10.07, 11:24
                www.balcerowicz.pl

                mial gosc szczescie, ze go pokazowo w kajdankach nie wyprowadzili w
                glownym wydaniu wiadomosci TVP1 ;)
                Przeczytajcie sobie najpierw zyciorys a pozniej krytykujcie.
                • Gość: hahahah na wiosne znowu wybory?! hahahahaha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:33
                  jaja sobie robia! hahahaha!
                  trzeba bylo przed wyborami gadac o Baalcerowiczu!
                  a PO by mialo miejsce SO! hahahaha!
                  POWROT WSCIEKLYCH KACZOROW PO 1 MIESIACU Z BAALCIELOWICZEM!
                  hahahah!
                  • Gość: hahahaha! Baalcerowicz znow odda wladze w rece Kaczorow! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:36
                    choc duuuuzo dobrego zrobi dla geszefciarzy i finansjery!
                    ( nie zapominajac o 20% bezrobociu )
                    • Gość: hahahaha Baalcerowicz=bieda dla biednych+bogactwo dla bogat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:38
                      ych! i nic wiecej...
                      to samo SPIEPSZAJ DZIADU! - ale po cichu bakajac i po 'yntelygencku'
                      hahahahaha!
                      a nie po Pansku jak made in Kaczory!
                      hahahaha!
                      • Gość: hahahah niech mu bankierzy pomnik postawia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:42
                        na ktory ludzie ktorzy chodza po ulicach ( a nie przemykaja od rezydencji do
                        rezydencji maybachami i merolami ) beda mogli pluc!
                        za nedze i wyzysk jaki znosic musieli i musza od tych ktorym pozwolil sie nachapac.
                        parszywych geszefciarskich swin! na ktorych pogardzie dla biedakow rosnie moher
                        jak plesn na slamsach!
                        hahahaha!
                        • Gość: hahaha! specjalista od przykrecania sruby biedakom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:45
                          takich profesyjonalistow wkolo jest na peczki!
                          kazdy glupi to potrafi a jedynie co musi miec co inni nie maja to wiecej
                          bezczelnosci, parszywosci i pogardy dla biedakow.
                          WYBORY ZNOW NA WIOSNE!
                          hahahaahah!
                          • kerrmit20 Balcerowicz?A to już Gruzji nie pomaga św. krowa? 23.10.07, 11:49
                            zarozumiały typ. Tusk źle robisz
                            • Gość: hahaha! ogladajcie Ziemie Obiecana Wajdy ( i Reymonta ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:54
                              a poznacie glebie duszy potomka Bucholtza i Cudowny Swiat Kaczora Donalda!
                              Ziemie Obiecana dla Specjalnego Narodu Wyznawcow Keszu i roztaczajacych wokol
                              siebie czarowny blask diamentow skropionych cudownym aromatem cebuli i czosnku!
                              hahahahahaha!
                              • Gość: hahahahahaha! poznajcie Duch V RyPy ( po 4 PyRze ) hahahaha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:56
                                Ziemie Obiecana dla Geszefciarzy i wszelkiej masci chciwcow ( nie tylko dla Ojca
                                Dyrektora ) hahahaha!
                                • sokolasty Re: poznajcie Duch V RyPy ( po 4 PyRze ) hahahaha 23.10.07, 12:51
                                  A może nie Balcerowicz czy Gronicki, tylko Bauc? Jedyny, który miała
                                  jaja w 2001 powiedzieć o 90 MLD dziurze w budżecie.
                                  • zigzaur Re: poznajcie Duch V RyPy ( po 4 PyRze ) hahahaha 23.10.07, 13:46
                                    Ta dziura powstała, gdy AWS odrzuciła drugi plan Balcerowicza, na co Unia
                                    Wolności opuściła koalicję i Krzaklewski rządził w niekontrolowany sposób.
          • critic Zrób chociaż 1/10 tego co Balcerowicz 23.10.07, 11:53
            to pogadamy o tym kto komu może wymyślać od durniów.
            • Gość: ale jaja No w 4 lata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 12:24
              z 5,5% PKB zjechac na 0,5% PKB to trza talynt mieć
              • emwu521 Re: No w 4 lata 23.10.07, 12:52
                wychłodzić gospodarkę i doprowadzić do bankructwa wiele firm
        • mal49 Re: Balcerowicz to zaruzumiały ignorant. 23.10.07, 09:43
          BALCEROWICZ MUSI WRóCIć!!!
    • Gość: stary Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tuska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 09:21
      www.jerzyrobertnowak.com/artykuly/Nasz_Dziennik/2006/21.03.htm
      Balcerowicz - portret doktrynera

      W najbardziej wpływowych mediach po 1989 r. konsekwentnie lansowano
      mit Leszka Balcerowicza jako swoistego tytana nowatorskiej myśli
      ekonomicznej. "Tytana" upowszechniającego jedynie słuszne poglądy na
      temat polskiej gospodarki, wbrew wrzaskowi różnych "populistycznych"
      dyletantów. W rzeczywistości Balcerowicz był przez wszystkie lata po
      1989 r. jedynie posłusznym narzędziem w rękach sterujących nim
      zagranicznych globalistów typu George Soros. Z ogromnym oddaniem i
      konformizmem służył ich działaniom zmierzającym do opanowania
      kluczowych dziedzin polskiej gospodarki, przemysłu, bankowości.

      Konformizmu uczył się już za młodu, pod "odpowiednim" wpływem ojca,
      dyrektora PGR-u. Już w młodości Leszek Balcerowicz dał szczególnie
      wymowny dowód umiejętności przystosowywania się do silniejszych, do
      tych, którzy dzierżyli władzę. Wstąpił do Polskiej Zjednoczonej
      Partii Robotniczej, i to w czasie, gdy partia ta była szczególnie
      mocno skompromitowana - w 1969 roku. Gdy odliczymy trwający rok
      obowiązkowy staż kandydacki, okazuje się, że Balcerowicz zgłosił się
      do PZPR tuż po bezwzględnym moczarowskim stłumieniu ruchów
      studenckich i tzw. kampanii antysyjonistycznej oraz po interwencji w
      Czechosłowacji. Miał wtedy 22 lata. Trudno więc tłumaczyć
      niedojrzałością jego decyzję wstąpienia do partii komunistycznej,
      którą podejmowali wówczas tylko najgorsi karierowicze. Ciekawe, jak
      tłumaczy ten pomarcowy zaciąg Balcerowicza do partii Bronisław
      Geremek, który przez lata był jego najbliższym współpracownikiem w
      Unii Wolności.
      Początkowo przez blisko dziesięć lat Balcerowicz pracował w SGPiS
      pod kierownictwem Pawła Bożyka, szefa doradców ówczesnego pierwszego
      sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka. Sam Bożyk, później złośliwie
      komentując wyjątkowo doktrynerskie poczynania Balcerowicza, mówił o
      nim, że był to jego jeden z najbardziej odległych od praktyki
      gospodarczej uczniów.
      W latach 1978-1980 pracował w szczególnie antyreformatorskiej
      instytucji, za to prawdziwej szkole konformizmu - w Instytucie
      Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.
      W latach 90. ex post uczyniono z Balcerowicza rzekomego czołowego
      ekonomistę, wywodzącego się spośród opozycji solidarnościowej. W
      rzeczywistości przed latem 1989 roku nikt go za takiego nie uważał.
      Jeszcze w początkach 1989 roku Balcerowicza, mającego wówczas tylko
      stopień doktora, nie wzięto ani do 20-osobowego składu
      solidarnościowego w zespole ds. gospodarki i polityki społecznej
      przy Okrągłym Stole, ani do wspierającego go grona ekspertów (!!!).
      Próżno więc szukać jego nazwiska w informatorze "Okrągły stół. Kto
      jest kim. 'Solidarność' - opozycja. Biogramy, wypowiedzi", Warszawa
      1989.

      Wykonawca planu Sorosa
      Swą przyspieszoną karierę w 1989 r., awans na wicepremiera i
      ministra finansów, Balcerowicz zawdzięczał tylko i wyłącznie
      protekcji prawej ręki premiera Mazowieckiego, jego zausznika -
      ekonomisty Waldemara Kuczyńskiego. Początkowo ofiarował się tylko z
      rolą doradcy Kuczyńskiego (por. L. Balcerowicz, "800 dni", Warszawa
      1992, s. 10) i sam był zaskoczony swym nieoczekiwanym ogromnym
      awansem. Zawdzięczał go głównie temu, że kolejno odmówiły cztery
      pierwsze osoby, którym zaproponowano stanowisko ministra finansów we
      wrześniu 1989 r., a Balcerowicz urząd ten skwapliwie przyjął. Tym
      gorliwiej podjął się realizacji importowanego ze Stanów
      Zjednoczonych do Polski planu Sorosa-Sachsa, w Polsce
      funkcjonującego pod fałszywą nazwą "plan Balcerowicza".
      W rzeczywistości cały plan był pomysłem słynnego amerykańskiego
      lewicowego miliardera George'a Sorosa, przybyłego z Węgier do USA
      giełdowego spekulanta żydowskiego pochodzenia. O tym, że cały
      rzekomy plan Balcerowicza był w istocie dziełem Sorosa, możemy
      dowiedzieć się również z bardzo nieostrożnej enuncjacji W.
      Kuczyńskiego, wspomnianego już zausznika Mazowieckiego, ministra
      przekształceń własnościowych w jego rządzie. Jak wyznał Kuczyński w
      książce "Zwierzenia zausznika" (Warszawa 1992, s. 82-83): "Soros
      przyjechał z planem reformy gospodarki polskiej, zwanym planem
      Sorosa. To była kombinacja szokowej operacji antyinflacyjnej z
      restrukturyzacją naszych firm". Balcerowiczowi jako wicepremierowi
      nadzorującemu polską politykę gospodarczą przypadło zaś tylko
      zadanie firmowania tego wszystkiego i uwiarygodniania polityki
      służącej gospodarczym celom Zachodu.
      Celom tym służyła skrajnie doktrynersko realizowana polityka
      gospodarcza Balcerowicza, skupiająca się głównie na walce z
      inflacją, przy zaniedbaniu wysiłków na rzecz wzrostu gospodarczego i
      pobudzania polskiego eksportu. Jednym z najszkodliwszych elementów
      tej polityki było nastawienie na przyśpieszoną gruntowną
      prywatyzację polskiego przemysłu i banków, stanowiącą faktyczną
      wyprzedaż za bezcen.

      Rzecznik terapii szokowej
      Wielkie wsparcie dla Balcerowicza stanowiły zachęty do jak
      najszybszej terapii szokowej lansowane już latem 1989 r. przez
      współdziałającego z Sorosem amerykańskiego ekonomistę Jeffreya
      Sachsa. Reklamował on się w Polsce jako ten, który z dnia na dzień
      zwalczył w Boliwii ogromną inflację. Obiecywał tę samą skuteczną
      terapię w Polsce, zapominając uprzedzić, że jego boliwijski sukces
      dokonał się kosztem ogromnie wysokiego bezrobocia i buntu
      boliwijskich robotników, wprowadzenia w Boliwii stanu wyjątkowego i
      internowania przywódców związkowych. O tym wszystkim milczano w
      najbardziej wpływowych polskich mediach, tym chętniej za to
      nagłaśniając obietnice Sachsa łatwej, bezbolesnej i szybkiej terapii
      szokowej. Szczególnie kłamliwa pod tym względem była informacja
      w "Gazecie Wyborczej" z 24 sierpnia 1989 r., zamieszczona pod
      znamiennym tytułem: "Cud gospodarczy w Polsce?". Sachs obiecywał tam
      m.in.: "Likwidujemy całkowicie inflację w ciągu sześciu miesięcy.
      Stopa życiowa zacznie wzrastać za pół roku (...) Nie dajcie sobie
      wmówić, że radykalny program gospodarczy wymaga cierpień i
      wyrzeczeń".
      Nader szybko miało się okazać, że realizowana przez Balcerowicza
      terapia szokowa doprowadziła do wielkiego pasma cierpień i wyrzeczeń
      przeważającej części społeczeństwa, z korzyścią dla gromady
      cwaniaków polskich i zagranicznych. Pisał o tym jednoznacznie bardzo
      ostry amerykański krytyk terapii szokowej, noblista z dziedziny
      ekonomii, prof. J. Stiglitz. Dzięki skokowym podwyżkom cen państwo
      zagrabiło wieloletnie oszczędności obywateli. Straciły ogromną część
      wartości zbierane przez wiele lat wkłady na mieszkania. Państwo
      zgarnęło przeważną część oszczędności dolarowych, szacowanych na
      koniec 1988 r. na 7-15 miliardów dolarów amerykańskich (por. S.
      Dąbrowski, Logika postkomunistów, "Nowy Świat", 13 stycznia 1993
      r.). Przypomnijmy zapomniane już dane o rozmiarach podwyżek cen w
      1990 r. Według tekstu "Gazety Wyborczej" z 29 stycznia 1991 r.,
      opartego na danych GUS, średnie ceny w 1990 r. były sześcio-,
      siedmiokrotnie wyższe niż w 1989 roku. Przy tym chleb średnio
      podrożał 13 razy, makaron - 22 razy, ceny mebli, naczyń kuchennych,
      lodówek wzrosły 8-10 razy. Ceny podstawowych artykułów w wielu
      przypadkach stały się wyższe niż w krajach EWG. W tym samym czasie
      miesięczne wynagrodzenie mieszkańca Polski odpowiadało 2-3-dniowym
      zarobkom Francuzów lub Niemców.
      Jak wielkie rozmiary przybrało skokowe zubożenie polskiego
      społeczeństwa w efekcie balcerowiczowskiej terapii szokowej,
      doskonale dokumentowała podstawowa wręcz książka o polityce
      społecznej wydana w 1995 r. pod redakcją prof. Juliana Auleytnera.
      Według niej, w samym tylko 1990 r. przeciętne płace spadły o 24
      proc., realna wartość przeciętnej emerytury i renty - o 19 proc., a
      dochody netto z rolnictwa na 1 pracującego - o 63 proc. Rolników
      szczególnie dotknęło o
    • Gość: stary Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tuska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 09:26

      Dzięki wpływom starej nomenklatury tzw. plan Balcerowicza, szumnie
      reklamowany jako nowa, rewolucyjna wręcz reforma gospodarcza, był
      faktycznie tylko nową kolejną odmianą stosowanych przez rządy
      PRL "operacji dochodowo-cenowych". Z tą różnicą, że tamtych nie
      udało się zrealizować władzom ze względu na opory społeczeństwa.
      Balcerowiczowi zaś to wszystko powiodło się kosztem gigantycznego
      ograbienia społeczeństwa z oszczędności i bardzo dużego zubożenia
      wielkiej części ludności. Udało się dlatego, że mógł skorzystać z
      ogromnego poparcia społeczeństwa dla rządu Mazowieckiego. Naród zbyt
      łatwo zawierzył ówczesnemu kierownictwu Obywatelskiego Klubu
      Parlamentarnego, które twierdziło, że plan Balcerowicza to jedyny
      skuteczny program naprawy gospodarczej, niemający rzekomo żadnej
      alternatywy. Tak uzyskano przyzwolenie społeczne dla drastycznego
      planu gospodarczego, którego władzom PRL w żadnym razie nie udałoby
      się zrealizować ze względu na opór Narodu. Jak szczerze wyznawał na
      łamach "Prawa i Życia" 10 marca 1990 r. były minister handlu
      wewnętrznego w rządzie M. Rakowskiego, Marcin Nurowski, "realizacja
      takiego programu gospodarczego w naszym wykonaniu doprowadziłaby do
      gigantycznej awantury w kraju".

      Skorzystała stara nomenklatura
      Plan Sorosa-Balcerowicza zyskał entuzjastyczne wręcz wsparcie
      różnych byłych prominentów reżimu komunistycznego - od byłych
      ministrów PRL-owskich Nurowskiego i Mieczysława Wilczka, po byłego
      wicepremiera w rządzie Rakowskiego - Mieczysława Sekułę czy byłego
      rzecznika rządu Jaruzelskiego - Jerzego Urbana. Stało się tak
      nieprzypadkowo. Stara nomenklatura partyjna stanowiła trzon kadry
      kierowniczej w gospodarce, wprowadzającej plan Sorosa-Balcerowicza.
      Postarano się też o zablokowanie prawdziwie potrzebnych głębokich
      reform strukturalnych, od reformy banków począwszy, po
      restrukturyzację przemysłu, które mogłyby być niekorzystne dla
      starej kadry partyjnej. Tym żarliwiej wspierali za to mnożące się
      spółki nomenklaturowe. Zadbali również o możliwie jak najbardziej
      nieprecyzyjne i wadliwe przepisy w różnych dziedzinach, tak aby
      ułatwić dokonywanie różnych aferowych manipulacji (vide: afera FOZZ,
      afera z rublem transferowym, tytoniowa, ziemniaczana etc.).
      Balcerowicz ponosi lwią część odpowiedzialności za brak kontroli,
      który ułatwił dokonywanie afer przy współudziale osób usadowionych
      na wpływowych stanowiskach gospodarczych. Rzecz znamienna - w 1989
      r. zniesiono karę konfiskaty majątku za nadużycia gospodarcze.
      Cwaniacy z zagranicy i wysoko uplasowani w aparacie gospodarczym
      ludzie starej nomenklatury świetnie wykorzystali do swych celów
      szanse spekulacji i drenażu dolarów z Polski dzięki utrzymywaniu
      przez półtora roku kursu dolara do złotego na sztywnym,
      niezmienionym poziomie.
      Profesor Łukasz Czuma tak pisał o mechanizmie tych manipulacji w I
      tomie "Encyklopedii Białych Plam": "(...) jeśli ktoś z zagranicy
      wymienił 1 mln dolarów na złotówki, które następnie włożył na wysoki
      procent - np. na 150 proc. rocznie - do banku w Polsce, to przy
      stałym kursie wymiennym dolara do złotówki zyskiwał w ciągu roku 1,5
      mln i mógł wywieźć z Polski 2,5 mln dolarów (...) nieprecyzyjne
      prawodawstwo, uchwalone przez Sejm 'kontraktowy', pozwoliło na takie
      operacje na podstawie działania m.in. tzw. oscylatora". Ocenia się,
      że z ówczesnej Polski wyparowały w owym czasie miliardy dolarów.
      Balcerowicza obciąża fakt, że nie zastopowano na czas różnych tego
      typu manipulacji.

      Fachowcy z "Czerwonej oberży"
      Dawni komunistyczni działacze byli siłą dominującą w
      superministerstwie gospodarczym kierowanym przez Balcerowicza -
      wszechwładnym resorcie finansów. Na najwyższych szczeblach tego
      ministerstwa zastępcami w randze wiceministrów byli, obok
      bezpartyjnego (choć dawniej członka PZPR) Marka Dąbrowskiego, trzej
      wiceministrowie z PZPR: Janusz Sawicki, Andrzej Podsiadło i Jerzy
      Napiórkowski. Ogromną część dyrektorów i naczelników stanowili
      również członkowie PZPR. Podobnie układały się stosunki w innych
      resortach gospodarczych podległych Balcerowiczowi, gdzie PZPR-owcy
      stanowili dominującą część kierownictw ministerstw. Szczególnie
      wymowna była sytuacja w obsadzie pozycji w tak kluczowej sferze
      życia gospodarczego jak banki. Dominowały tam bez reszty postacie ze
      starej PZPR-owskiej nomenklatury typu były członek Biura
      Politycznego KC PZPR, a w 1990 r. prezes Narodowego Banku Polskiego
      Władysław Baka czy były minister rządów PRL-owskich, a w 1990 prezes
      Banku PKO Marian Krzak.
      Zdecydowana większość tych marksistowskich "fachowców" skupionych
      wokół Balcerowicza wywodziła się ze Szkoły Głównej Planowania i
      Statystyki, która przez lata była potocznie nazywana wielce
      zasłużonym mianem "Czerwonej oberży". Była bowiem jako uczelnia
      prawdziwą "czerwoną kuźnią kadr", jak wspomniał Adam Glapiński w
      książce "Lewy czerwcowy". Nieprzypadkowo tak świetny obserwator
      anomalii życia gospodarczego jak Stefan Kisielewski (Kisiel) ostro
      wytykał na jesieni 1990 r. Balcerowiczowi, jako jeden z największych
      jego błędów, skrajną tolerancję wobec starej komunistycznej
      nomenklatury. W wypowiedzi z 20 września 1990 r. Kisiel
      stwierdził: "(...) sądziłem, że nasza reforma zacznie się od
      usunięcia tej właśnie nomenklatury: ludzi, którzy na drodze do
      kapitalizmu mogą być jedynie zawalidrogami. (...) Balcerowicz mógł
      te osoby usunąć metodą rewolucyjną, zaraz w styczniu, za jednym
      zamachem-dekretem. Tymczasem nie uczynił tego i nomenklatura nadal
      istnieje" (cyt. za: "Testament Kisiela", Poznań 1992, s. 53).
      Kisiel nie docenił podstawowej przyczyny utrzymania ludzi
      z "Czerwonej oberży" na kluczowych stanowiskach wokół Balcerowicza.
      Ten teoretyk, niemający zielonego pojęcia o praktyce funkcjonowania
      gospodarki, był wprost niewolniczo uzależniony od swych PZPR-owskich
      pomagierów. Byli oni wielce usłużni wobec Balcerowicza, ale nie
      bezinteresownie. Zajmując kierownicze stanowiska, wykorzystywali
      dostęp do najtajniejszych informacji gospodarczych w celu
      przyśpieszonego tworzenia fortun dla siebie i "kolesiów" w
      ówczesnych "przełomowych" czasach. Jeszcze w maju 1995 r. Lech
      Kaczyński jako szef NIK tak mówił o różnych przejawach zdominowania
      węzłowych punktów gospodarki przez ludzi starej partyjnej
      nomenklatury: "Banki i Ministerstwo Finansów - gdzie do dziś w lwiej
      części kierownicze stanowiska zajmują ludzie dawnego systemu, na
      przykład prezes Pekao SA Marian Kanton i jego zastępca Janusz
      Czarzasty, Bogusław Kott - prezes Big Banku, Krzysztof Szwarc -
      prezes Banku Rozwoju Eksportu, czy też Andrzej Wróblewski -
      przewodniczący Rady Nadzorczej Banku Śląskiego, minister finansów w
      rządzie Mieczysława Rakowskiego. To tylko niektóre przykłady. To
      wszystko - jeśli można tak powiedzieć - 'zawodnicy z jednej
      drużyny'. Tych ludzi nigdy nie wymieniono, mimo że od 1989 roku
      minęło 6 lat" (z wywiadu L. Kaczyńskiego dla "Gazety Wyborczej" z 29
      maja 1995 r.). Balcerowicza obciąża fakt, że w czasie swego
      panowania nad resortem finansów wyraźnie nie zrobił niczego, aby
      wymienić różnych PZPR-owskich prominentów na młodych zdolnych
      fachowców spoza układów. Ani przez chwilę nie pomyślano też o
      wykorzystaniu w celu reformowania polskich finansów licznych
      wybitnych polonijnych fachowców od gospodarki i bankowości.

      Serwilizm wobec Zachodu
      Związki Balcerowicza z komunistami były gorąco wspierane przez
      najbardziej wpływowe zachodnie kręgi gospodarcze. Nader wymowne pod
      tym względem było zachowanie amerykańskiego protektora Balcerowicza -
      Jeffreya Sachsa. W wywiadzie dla komunistycznej "Polityki" z 6
      stycznia 1990 r. Sachs wystąpił z jednoznacznym gorącym poparciem
      dla byłego członka Biura Politycznego KC PZPR prof. Władysława Baki,
      wówczas prezesa Narodowego Banku Polskiego. Określił go jako
      prawdziwego gwaranta "twardej, prowadzonej żelazną ręką polityki
      kredytowej". Jak akcentował
      • Gość: stary Re: Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tusk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 09:30
        Balcerowicz - portret
        Serwilizm wobec Zachodu
        Związki Balcerowicza z komunistami były gorąco wspierane przez
        najbardziej wpływowe zachodnie kręgi gospodarcze. Nader wymowne pod
        tym względem było zachowanie amerykańskiego protektora Balcerowicza -
        Jeffreya Sachsa. W wywiadzie dla komunistycznej "Polityki" z 6
        stycznia 1990 r. Sachs wystąpił z jednoznacznym gorącym poparciem
        dla byłego członka Biura Politycznego KC PZPR prof. Władysława Baki,
        wówczas prezesa Narodowego Banku Polskiego. Określił go jako
        prawdziwego gwaranta "twardej, prowadzonej żelazną ręką polityki
        kredytowej". Jak akcentował J. Sachs: "Odkąd prezesem NBP został
        profesor Baka, są coraz liczniejsze dowody, iż NBP staje się
        prawdziwym bankiem centralnym. Przedsiębiorstwa gorączkowo poszukują
        kredytów w bankach komercyjnych, te zwracają się do NBP, a Baka
        mówi - nie". Dodajmy, że w tym samym czasie "dziwnym trafem" różne
        zarządzane przez komunistów spółki mogły liczyć na szybkie kredyty.
        A do tego doszła i taka "gratka", jak wynegocjonowana przez M.F.
        Rakowskiego "pożyczka moskiewska".
        Wpływowe zachodnie, a zwłaszcza amerykańskie, kręgi gospodarcze, a
        także MFW, gorąco popierały "dogadanie się" z czołowymi komunistami
        w Polsce (i na Węgrzech) w oparciu o zabezpieczenie sobie nawzajem
        realizacji podstawowych celów na zasadzie wzajemności. Dla
        przywódców komunistycznych celem tym było utrzymanie w swych krajach
        centralnych pozycji, zwłaszcza w życiu gospodarczym, w okresie po
        rozpoczęciu transformacji systemowych. Dla przedstawicieli zaś
        Zachodu najważniejsze w Europie Środkowej było dalsze spłacanie
        odpowiednio oprocentowanego zadłużenia z czasów komunistycznych. Jak
        zwykle dla Zachodu pieniądz (money, money...) miał dużo większe
        znaczenie niż względy moralno-wolnościowe. Stąd na przykład wynikało
        ogromne poparcie prezydenta G. Busha (ojca obecnego prezydenta USA)
        dla kandydatury W. Jaruzelskiego na prezydenta Polski w lipcu 1989
        roku. (Bush przebywał w Polsce na tydzień przed wyborem
        Jaruzelskiego i skutecznie naciskał na kierownictwo OKP w sprawie
        uratowania jego kandydatury).
        Balcerowicz nieprzypadkowo stał się głównym gwarantem spłaty
        polskiego zadłużenia wobec Zachodu. Jeszcze w 1989 r. stanowczo
        stwierdził w Sejmie, że trzeba jak najszybciej spłacać komunistyczne
        długi, aby nie wywołać zaniepokojenia zachodnich bankierów. Rzecz w
        tym, że właśnie w latach 1989-1990 istniała bezpowrotnie zmarnowana
        przez Balcerowicza szansa całkowitego anulowania polskich długów
        wobec Zachodu. Pisał o tym w kwietniu 1991 r. na łamach "Ładu"
        Witold Gadomski, skądinąd jeden z czołowych liberałów (!) w polskim
        środowisku ekonomicznym (później poseł KLD, redaktor
        naczelny "Gazety Bankowej", a wreszcie współpracownik "Gazety
        Wyborczej"): "Sprzyjająca dla Polski koniunktura międzynarodowa,
        która pojawiła się na wiosnę 1989 roku i trwała mniej więcej przez
        rok, pozwalała myśleć o uregulowaniu zadłużenia naszego kraju.
        Potrzebna była do tego dobra wola naszych wierzycieli i organizacji
        międzynarodowych (Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku
        Światowego. (...) Polska, jak wszyscy dłużnicy, chciałaby traktować
        swój dług w kategoriach politycznych. Ma przy tym większe niż inne
        kraje ku temu powody. Przede wszystkim dług nasz został zaciągnięty
        przez państwo niesuwerenne - PRL, którym rządziła wąska grupa ludzi
        posłusznych ZSRR. Polska pierwsza pozbyła się komunistycznych
        rządów, przyczyniając się do rozpadu całego systemu. Daliśmy w ten
        sposób Zachodowi prezent, oszczędzając mu miliardy dolarów,
        wydawanych wcześniej na obronę przed komunistami. Argumenty te miały
        szanse trafić do przekonania polityków zachodnich, a musimy
        pamiętać, że większość naszego długu została przejęta przez rządy,
        prywatnym bankom jesteśmy winni niewielką część z 50 miliardów.
        Niestety, koniunktura szybko minęła".
        A koniunktura minęła głównie ze względu na całkowitą niechęć
        Balcerowicza do zajęcia się tą sprawą. (O zmarnowaniu szansy
        anulowania polskich długów piszę szerzej w książce "Zagrożenia dla
        Polski i polskości", Warszawa 1998, t. II, s. 26-30, powołując się
        m.in. na wystąpienia w tej sprawie prof. S. Kurowskiego, S.
        Kisielewskiego, J. Gościmskiego, S. Albinowskiego).
        Usłużność Balcerowicza wobec MFW i czołowych przedstawicieli
        amerykańskiego establishmentu przyniosła mu ogromne profity w
        grudniu 1990 r., po druzgocącej przegranej jego szefa T.
        Mazowieckiego w wyborach prezydenckich. Zaledwie w kilka dni po tej
        klęsce, bo już 19 grudnia 1990 r., amerykański ambasador w Warszawie
        Thomas W. Simmons ostentacyjnie poprosił o oficjalne spotkanie z
        Balcerowiczem. Miało to najwyraźniej za cel wyeksponowanie
        amerykańskiego poparcia dla jego osoby. Simmons, jako ambasador w
        Warszawie, cieszył się ogromnym poparciem prezydenta G. Busha.
        Zdzisław Najder odnotował w swych wspomnieniach skandaliczne wprost
        zalecenie prezydenta G. Busha, gdy zwracając się do polskiej
        delegacji w Białym Domu, przykazywał: "I słuchajcie, co nasz
        ambasador mówi, że macie robić". Zaczęły się mnożyć również naciski
        innego typu. Z błyskawiczną pomocą pospieszył Balcerowiczowi wciąż
        serwilistycznie wykonujący amerykańskie polecenia Jan Nowak-
        Jeziorański, "kurier z Waszyngtonu".
        Wykorzystując kompletną niewiedzę Wałęsy w sprawach gospodarczych,
        straszył go i innych polityków polskich, jakim to niebywałym
        nieszczęściem dla Polski stanie się rzekomo odejście Balcerowicza. W
        wywiadach udzielanych prasie Nowak posuwał się do wszelkiego rodzaju
        szantażów. Dosłownie robił wszystko, co tylko możliwe, by zastraszyć
        Polaków w kraju groźbą utraty wszelkich szans na pomoc od Zachodu w
        przypadku odsunięcia Balcerowicza od władzy nad polską gospodarką.
        Na przykład w wywiadzie dla "Życia Warszawy" z 21 grudnia 1990 r.
        Nowak-Jeziorański stwierdził, że: "Nie da się utrzymać pomocy z
        zagranicy bez utrzymania Balcerowicza".
        Zachodnie naciski na rzecz utrzymania dominacji Balcerowicza w
        polskim życiu gospodarczym miały gruntowne uzasadnienie w fakcie
        jego ogromnej usłużności wobec różnych zachodnich lobby finansowych.
        I to nie tylko amerykańskich. Na przykład członkiem Rady
        Ekonomicznej, tak znaczącego ciała doradczego przy prezesie Rady
        Ministrów, był w 1990 r. ówczesny gubernator banku centralnego
        Izraela Michael Brun. Człowiek ten był wtajemniczony w najgłębsze
        tajniki naszej gospodarki, takie jak zmiany kursu złotego do dolara -
        wiadomość na wagę złota dla spekulantów. W liście do Balcerowicza
        wysuwał on swoje sugestie w tej sprawie. Kto nie wierzy, niech
        zajrzy do książki Balcerowicza "800 dni". Czy za takie zjawiska, jak
        dopuszczenie wpływowego cudzoziemca do kluczowych polskich tajemnic
        finansowych, nie należało postawić Balcerowicza przed Trybunałem
        Stanu?

        Bałagan w Ministerstwie Finansów i bankowości
        Balcerowicz, jako wicepremier i minister finansów, był szczególnie
        mocno odpowiedzialny za niebywały bałagan w podlegającym mu
        resorcie. Jakże wymowne pod tym względem i szokujące zarazem były
        informacje zawarte w zamieszczonym 18 sierpnia 1991 r. w "Tygodniku
        Gdańskim" wywiadzie z dyrektorem Anatolem Lawiną, wysokim
        urzędnikiem Najwyższej Izby Kontroli. Powiedział w nim
        m.in.: "Najdramatyczniejsze i najbardziej niebezpieczne jest -
        używając języka więziennego - dojście do 'przekrętów' finansowych i
        to na wielką skalę. Tak jest w bankach, przedsiębiorstwach handlu
        zagranicznego, w Ministerstwie Współpracy z Zagranicą. A
        Ministerstwo Finansów? Nie znam żadnej sprawy, która by była tam
        rzetelnie udokumentowana i załatwiona... Ministerstwo Finansów robi
        wszystko, by zatuszować sprawę nadużyć i bałaganu".
        Kierownictwo resortu finansów z L. Balcerowiczem na czele było
        bezpośrednio odpowiedzialne za fatalne zaniedbania w funkcjonowaniu
        systemu bankowego, który już w 1989 r. powszechnie oceniano jako
        skandaliczny (por. np. wywiad z prof. Antonim K
        • kraq balcerowicz min. finansow, to byłoby swietnie 23.10.07, 09:38
          a gość, ktory spamuje ten watek cytatami radiomaryjnego psychopaty
          jest naprawde smieszny:))))
          • zigzaur Re: balcerowicz min. finansow, to byłoby swietnie 23.10.07, 10:49
            A czego innego można się spodziewać po radiu imienia Jewgnienija Primakowa?
          • olias Re: balcerowicz min. finansow, to byłoby swietnie 23.10.07, 11:40
            na pewno w tym długim i nudnym tekscie znajdziesz wiele błędów,
            przekłamań, czy wręcz kłamstw. podaj mi choć jedno.
          • mrzorba Re: balcerowicz min. finansow, to byłoby swietnie 23.10.07, 13:24
            Akurat tutaj ND ma sporo racji... :(
      • Gość: magde2 Re: Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tusk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 09:37
        Nie ma to jak być laikiem w dziedzinie ekonomii i krytykować
        lepszych od siebie,tych ,którzy się znają.Poza tym,żeby coś
        zyskać,najpierw trzeba włożyć.I tak samo jest z gospodarką:żeby było
        lepiej,musi być chwilę gorzej.Z pustego to i Salomon nie naleje.A ja
        chcę Balcerowicza na Ministra Finansów !!!
        • zbig76 powrót Balcera=bieda+powrót Leppera do Sejmu... 23.10.07, 09:47
          Gość portalu: magde2 napisał(a):

          > I tak samo jest z gospodarką:żeby było
          > lepiej,musi być chwilę gorzej.Z pustego to i Salomon nie naleje.A
          ja
          > chcę Balcerowicza na Ministra Finansów !!!

          CHWILĘ??? ta chwila trwa juz 18 lat i za balcera to była tylko ta
          CHWILA a jakoś nie doczekaliśmy się zeby kiedykolwiek komukolwiek
          (poza złodziejami) było lepiej...

          jak mam całe życie zaciskać pasa żeby za 30 lat łaskawie mieć lepiej
          to ja pieprzę takiego ministra finansów - za gilowskiej odczuwalnie
          lepiej było od razu...
          • pe1 Re: powrót Balcera=bieda+powrót Leppera do Sejmu. 23.10.07, 10:26
            cały czas cię o to pytam i nigdy nie odpowiedziałeś -

            jakie to reformy gospodarcze (wymień choć 3 przepisy) wprowadziła gilowaska,
            dzięki którym jest "lepiej" ?
            • Gość: dc99 Re: powrót Balcera=bieda+powrót Leppera do Sejmu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 10:35
              > jakie to reformy gospodarcze (wymień choć 3 przepisy) wprowadziła gilowaska,
              > dzięki którym jest "lepiej" ?

              Pierwszą i jedyną w ciągu 18 lat obniżkę tzw. klina podatkowego. Liberałowie
              obniżali podatki wyłącznie sobie samym.
              • Gość: kibuc Re: powrót Balcera=bieda+powrót Leppera do Sejmu. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.10.07, 10:51
                W sensie że jak, z imienia i nazwiska się wymieniali w ustawach?
                • Gość: dc99 Re: powrót Balcera=bieda+powrót Leppera do Sejmu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:09
                  > W sensie że jak, z imienia i nazwiska się wymieniali w ustawach?

                  W praktyce tak - patrz wszelkie kastowe przywileje podatkowe dla
                  "przedsiębiorców". Od kratek począwszy, poprzez ZUS, na "opcji Hausnera"
                  skończywszy.
              • pe1 Re: powrót Balcera=bieda+powrót Leppera do Sejmu. 23.10.07, 17:37
                Gość portalu: dc99 napisał(a):

                > Pierwszą i jedyną w ciągu 18 lat obniżkę tzw. klina podatkowego. Liberałowie
                > obniżali podatki wyłącznie sobie samym.

                niby gdzie jest ta redukcja klina????

                człowieku nie ośmieszaj się - zacytuj konkretną ustawę, podaj datę, numer strony
                i cytat
                • Gość: dc99 Re: powrót Balcera=bieda+powrót Leppera do Sejmu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 22:32
                  > niby gdzie jest ta redukcja klina????
                  >
                  > człowieku nie ośmieszaj się - zacytuj konkretną ustawę, podaj datę, numer
                  > strony i cytat

                  Tłumaczenie dla liberalnych idiotów: "klinem podatkowym" popularnie nazywa się
                  różnicę pomiędzy tym co pracodawca przeznacza na zatrudnienie pracownika a tym
                  co pracownik dostaje do kieszeni. Czyli wszystkie ZUSy, składki, itp.

                  Od połowy b.r. obniżono o 3 punkty jedną ze składek będących częścią klina
                  podatkowego (składkę rentową ZUS), dzięki czemu zmalały (niewiele ale zawsze)
                  koszty pracy - bez wzrostu kosztów pracodawcy pracownik więcej zarobi (czyli
                  później upomni się o podwyżkę).

                  Stosowną ustawę wyszukaj sobie sam na www.sejm.gov.pl Zakładając że mamusia już
                  nauczyła Cię czytać (bo co to jest "klin podatkowy" najwyraźniej nie nauczyła).
        • mrzorba Dzis nalewa sie z pustego! 23.10.07, 13:31
          Widac, ze nie masz, jak Balcerowicz, najmniejszego pojecia o
          ekonomii. Poczytaj sobie jak banki tworza obecnie pieniadz
          praktycznie z niczego (amerykanski FED potrafi np. "wyczarowac" 10
          dolarow z kazdego dolara obligacji emitowanych przez rzad federalny -
          z jednego papierka o nominale 1 dolara tworzy sie 10 razy tyle
          papierkow o nominale dolara, ktore pozniej sa akceptowane na calym
          swiecie jakby byly prawdziwym pieniadzem). I popatrz na strone CIA
          www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/
          gdzie znajdziesz ciekawe informacje na temat olbrzymiego zadluzenia
          najbogatszych panstw swiata.
    • Gość: Jaro Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tuska? IP: *.pixs.philips.com 23.10.07, 09:40
      Głosowali na PO a dostali Balcerowicza :-)

      • Gość: shatsun www.shatsun.blogspot.com IP: 130.225.73.* 23.10.07, 11:39
        www.shatsun.blogspot.com - blog anty-polityczny
    • zbig76 żle wam było, no to macie-teraz się zacznie kryzys 23.10.07, 09:41
      jak wyborcy po PO roku rządów Balcera zaczną przymierac głodem to
      jest szansa za rok na nowe wybory i powrót PiS-u

      w 2008 PKB zamiast +5% będzie -5%, a bezrobicie zamiast 9% będzie
      19%...

      to faktycznie cud tak spieprzyć dobrze funkcjonującą gospodarkę
      • pe1 Re: żle wam było, no to macie-teraz się zacznie k 23.10.07, 10:28
        zbig76 napisał:

        > jak wyborcy po PO roku rządów Balcera zaczną przymierac głodem to
        > jest szansa za rok na nowe wybory i powrót PiS-u

        a jak zaczną obrastać w dobrobyt o nawet betonowy elektorat PISSSu szybko o nim
        zapomni, tym bardziej, że połowa PISSu będzie gnić w więzienu, gdy się ujawni
        ich wszystkie przekręty
        • olias Re: żle wam było, no to macie-teraz się zacznie k 23.10.07, 11:45
          balcerowicz rządzi a ja w dobrobycie? jaja sobie robisz?
          • zigzaur Re: żle wam było, no to macie-teraz się zacznie k 23.10.07, 13:36
            Mam nadzieję, że Leszek Balcerowicz przywróci normalność, kiedy w dobrobycie
            będą żyć ludzie wykształceni, przedsiębiorczy i pracowici. Zaś głupie urzędasy i
            lewi renciści będą musieli nauczyć się jakiegoś zawodu i etosu pracy.

            Dobrobyt nie jest dla leni i nieuków.
            • Gość: pablo Re: żle wam było, no to macie-teraz się zacznie k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 15:33
              Dobrobyt to będzie..ale dla Oligarchii i złodziei...

              Pzdr Pablo
              PO - Polska Oligarchii
              • zigzaur Re: żle wam było, no to macie-teraz się zacznie k 23.10.07, 16:25
                Obudź się. PiS stracił władzę. Skończył się czas łatwego dobrobytu dla
                oligarchów z PiS i złodziei od Leppera.
    • Gość: zrozpaczona No to żegnaj druga Irlandio, czeka nas nowy Bangla IP: 66.90.73.* 23.10.07, 09:52
      desz. Nowy zacznie się schładzanie gospodarki, doprowadzanie do ruiny zakładów
      pracy, wyrzucanie na bruk milionów pracowników. Nadchodzą czarne dni dla ludzi
      żyjących z pracy, a złote czasy dla przekręciarzy i aferzystów. Znowu przybędzie
      podatków grabiących najbiedniejszą część społeczeństwa i praktyczne przyzwolenie
      na niepłacenie podatków przez najbogatszych. Tusk skończy w niesławie tak jak
      swego czasu tow. Miller (też miał w wyborach pow. 40%).
    • Gość: AnWroc Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tuska? IP: *.e-wro.net.pl 23.10.07, 09:56
      No to znowu będzie bieda.Deficyt i nowe podatki!!!!Ten człowiek nie
      ma pojęcia o finansach!!!!Już dwa razy był ministrem i co?!!!Tylko
      nie to!!!To tragedia dla nazego kraju!!!!Zrobi dziurę i zwieje po
      byle pretekstem.Ten człowiek nie wie, co to odpowiedzialnośc.
    • Gość: darek On już był i pokazał IP: *.toya.net.pl 23.10.07, 09:56
      Balcerowicz już pokazał jakim jest fachowcem bedąc w rządzie
      Buzka.narobił długów i jak sczur uciekł do NBP zostawiając Bauca z
      pasztetem.Pamietacie?A jako szef NBP ani razu nie ustalil trafnie
      celu inflacyjnego.To taki mądrala gawędziarz bez praktycznych
      umiejętności.
      • zigzaur Re: On już był i pokazał 23.10.07, 10:52
        No patrzcie! Jeszcze elektorat Leppera się odzywa. A myślałem, że wszyscy się
        popili z rozpaczy.
      • olias Re: On już był i pokazał 23.10.07, 11:47
        systematycznie, co roku dostawał I nagrodę za najbardziej
        nietrafioną prognozę celu inflacyjnego. była taka, jakieś dowcipne
        towarzystwo ją prowadziło.
    • Gość: tylko nie to! To jakby samego Belzebuba zrobić papieżem! IP: 66.90.73.* 23.10.07, 10:02
      Tragedia, znowu recesja i masowe bezrobocie.
      Apage satana!
    • Gość: leo Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tuska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 10:03
      No to będzie: bezrobocie 15%, wzrost gospodarczy 1,5%, inflacja 1,5%, dolar 4 zł
      • Gość: arpk Re: Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tusk IP: *.eranet.pl 23.10.07, 10:24
        a ja jestem jak najbardziej za Balcerowiczem. Popełniał błędy, ale
        ten nie popełnia błędów, co nic nie robi. Ogólnie dla mnie najlepszy
        minister finansów w histori Rzeczpospolitej.
        • mrzorba Re: Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tusk 23.10.07, 13:33
          Ile nakradles za Balcerowicza?
          arpk napisał: dla mnie najlepszy minister finansów w histori
          Rzeczpospolitej.
    • oko46 Balcerowicz ministrem finansów w rządzie Tuska? 23.10.07, 10:14
      Jak Balcerowicz będzie ministrem finansów to za 4 lata PO nie
      przekroczy progu wyborczego
    • Gość: karol Boże tylko nie ten nadęty nieuk!!! IP: *.bredband.comhem.se 23.10.07, 10:14
      Trzeba wpierw rozliczyć tego CYMBAŁA za GIGANTYCZNE straty ,które
      Polska poniosła dzięki jego głupocie.
    • Gość: cinash Może w końcu wrócilibyśmy do reform IP: *.sds.uw.edu.pl 23.10.07, 10:15
      Gdyby prof. Balecerowicz został ministrem finansów (oczywiście musi się na to zgodzić, a to wcale nie jest pewne), to może nareszcie znów ruszyły by reformy państwa. Są one potrzebne, gdyż koszt ich nieprzeprowadzania jest wyzszy niż ewentualnych błędów, jakie można przy tym popełnić
      • Gość: Misiu Lesiu schladzamy ?????// TAK !! :):) IP: 217.96.27.* 23.10.07, 10:19
        ten mitoman i megalomann balcerowicz vel Bucholtz sprowadzil
        monetaryzm do absurdu

        to nagorsza rzecz jaka sie mogla Polsce pzrydarzyc

        1991 34 mld USD dlugu i 100 % firm panstwowych, naszych

        2007 400 mld USD dlugu i 10% firm w polskich rekach

        to efekt "prywatyzacji" i uwlaszczania elit.. brawo Lesiu
        co by tu jeszcze za..jeb..ac ? Sluzba zdrowia?:):)
        • mark6 To po co głosowałeś na tych idiotów z PO? 23.10.07, 10:23
          Teraz się dopiero zacznie. Wrócimy znowu do Państwa Kolczyków,
          Krauze itp. hołoty.
      • Gość: Misiu Lesiu schladzamy ?????// TAK !! :):) IP: 217.96.27.* 23.10.07, 10:19
        ten mitoman i megalomann balcerowicz vel Bucholtz sprowadzil
        monetaryzm do absurdu

        to nagorsza rzecz jaka sie mogla Polsce pzrydarzyc

        1991 34 mld USD dlugu i 100 % firm panstwowych, naszych

        2007 400 mld USD dlugu i 10% firm w polskich rekach..

        to efekt "prywatyzacji" i uwlaszczania elit.. brawo Lesiu
        co by tu jeszcze za..jeb..ac ? Sluzba zdrowia?:):)
      • mrzorba Re: Może w końcu wrócilibyśmy do reform 23.10.07, 13:34
        A znasz jakis rachunek strat i zyskow z
        przeprowadzenia/nieprzeprowadzenia owych reform?
        Powtarzasz komunaly, ktorych nie rozumiesz...
      • mrzorba Polska potrzebuje glownie inwestycji... 23.10.07, 13:36
        ... w tak przez Balcerowicza zaniedbana infrastrukture, a nie dalsza
        zlodziejska prywatyzacje, zamykanie fabryk, wzrost bezrobocia i
        nastepne przedterminowe wybory...
        Dobrze, ze nie glosowalem na PO (w ogole nie glosowalem, bo nie bylo
        na kogo)...
    • mark6 Największy przestępca gosp. wszechczasów ministrem 23.10.07, 10:19
      Ludzie zaczyna się. Skąd my to znamy. Ciągłe schładzanie gospodarki
      stagnacja SYF.
      Nikt tego IDIOTĘ nie chce na świecie. Tylko tutaj , wśród POwskich
      kretynów ten cymbał może zaistnieć.
    • Gość: dc99 Powroty z Irlandii, ha ha ha! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 10:23
      To już wiadomo jak będzie wyglądać zachęcanie do powrotu z Irlandii - Balcer
      palnie kilka swoich przemówek z cyklu "Polacy za dużo zarabiają"
    • wraczek Pamiętacie wojnę SLD z Radą Polityki Pieniężnej?? 23.10.07, 10:25
      Wojowali o obniżenie stóp procentowych dla ożywienia gospodarki. A
      szefem RPP był wtedy, proponowany dziś na ministra finansów,
      księgowy Balcerowicz. Ze wzrostem gospodarczym możemy się pożegnać.
      • inteligent-na Ludzie nie chcą tego widzieć. 23.10.07, 11:07
        Bo to by dowodziło, że jedynie słuszna ideologia antykacza nie jest
        aż tak jedynie słuszna a z tym się ciężko pogodzić.
    • fields1 Odradzam 23.10.07, 10:41
      poparcie od razu spadnie o 15%
      • zigzaur Re: Odradzam 23.10.07, 13:44
        A po co teraz poparcie? Przecież następne wybory sejmowe za 4 lata. Teraz trzeba
        szybko działać. Najlepiej szokowo.
        • Gość: pablo Re: Odradzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 16:09
          Po jego rządach to wybory za...2 lata :)

          Pzdr Pablo
          PO - Polska Oligarchii
    • Gość: wic PO zrobi sobie kuku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 10:41
      Ci, co podpowiadają Tuskowi taki ruch pewnie źle mu życzą.Gdyby Tusk wziął
      Balcerowicz to zrobiłby sobie takie kuku już na początku,że skończyłoby się to
      klęską PO w przyspieszonych wyborach i brakiem szans na prezydenturę.
    • kina9 Deja vu.Tylko nie ten głupek !! 23.10.07, 10:48
      Postawić go przed sądem a nie robić go ministrem.
      Czy jego kumple z Harwardu/ żydowskiej prowienencji/ mają aż takie
      wpływy? Czy jego zleceniodawcom nie wystarczy to co ukradli Polsce w
      1991r?
      Co to za IDIOCI głosowali na PO?
      • zigzaur Re: Deja vu.Tylko nie ten głupek !! 23.10.07, 10:51
        To elektorat Leppera jeszcze ma dostęp do Internetu?

        Pisze się: Harvard.
        • kina9 Głupi jesteś więc się nie wysilaj!! 23.10.07, 10:54
          To co naskrobałeś jest tak samo prawdziwe jak zarzut, że się pisze
          np. Stockholm a nie Sztokholm. Idz się leczyć obsrańcu z PO.
          • 1410_tenrok ale kino 23.10.07, 11:11
            a co mozna było ukrasc w 1991 roku?
            Te antyczne fabryczki, co produkowały dla zsrr? A może te wyboiste
            drogi? Albo może przestarzałe huty i kopalnie? A może przemysł
            tekstylny, w 95 procentach produkujący na potrzeby zsrr? A może te
            pgr-y, gdzie stojały krówki, wysyłane później masowo do zsrr?

            A długi z 34 na 400 miliardów? To koszt utrzymywania armii
            darmozjadów. Nikt nie miał odwagi powiedziec Wam, że po upadku
            ostblocku, całosc przemysłu nadaje sie do zamkniecia.
            A i tak jestesmy w lepsze sytuacji od byłego ddr, ponieważ tam
            wszystko wygolono i wywieziono na złom.
            • Gość: oświęcimer Re: ale kino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:39
              A widzisz synu, jednak znaleźli się chętni na zakup tych "śmieci". Sam znam
              jednego Francuza (przed rokiem '91 właściciela wulkanizatorni zatrudniającej 5
              osób), który sądził, że wymiana złota na guziki i lusterka była możliwa tylko w
              czasach konkwisty. Do czasu... kiedy w Polsce kupił firmę produkującą niezły
              produkt i zatrudniającą 1100 osób za równowartość swoich półrocznych obrotów
              (coś tam jeszcze pożyczył).
              • 1410_tenrok synu? misiek, opanuj sie! 23.10.07, 13:25
                no i co sie stało? Fabryka jest? Ludzie mają prace? No to, o co
                biega?
                A, zapewne, że Ty nie mogłes - wielu jest takich. Miałes pecha.

                PS.
                nie pisałem, że to śmieci. Pisałem, że w wiekszosci te fabryki nia
                miały racji bytu w nowym systemie. A to poważna różnica. I nie
                szastaj słowami w swoim nicku.
                • zigzaur Re: synu? misiek, opanuj sie! 23.10.07, 13:30
                  Ważne jest, że za czasów rządów Mazowieckiego i Bieleckiego prywatne
                  przedsiębiorstwa POWSTAWAŁY. Więcej powstało prywatnych niż padło państwowych.
                  Zwalczanie prywatnej inicjatywy pojawiło się za rządów Olszewskiego (tzw.
                  koncesjonizm Glapińskiego) oraz Pawlaka/Oleksego/Cimoszewicza (tzw.
                  interwencjonizm i tzw. wrażliwość społeczna).
            • mrzorba Che powrotu GIERKA! 23.10.07, 13:41
              Gdyby nie Gierek, to do dzis jezdzilibysmy z Warszawy do Katowic
              jednojezdniowa szosa przez srodmiescia Piotrkowa i Tomaszowa a
              koleja gora 80km/h przez Koluszki i Czestochowe. Nie byloby zyskow
              ze sprzedazy Huty Katowice Hindusom, nie byloby wiele innych dobrych
              rzeczy, ktore bierzemy za nam nalezne, a ktore zawdzieczamy PRLowi,
              a ktorych nie udalo sie Balcerowiczowi do konca zniszczyc... :(
              • zigzaur Re: Che powrotu GIERKA! 23.10.07, 14:04
                Na szczęście udało się zniszczyć:
                - kartki na cukier
                - kolejkowe listy społeczne
                - maluchy i polonezy na talony
                - akademie pierwszomajowe
                - podsłuchy SB
                - ZOMO
                - eksport za ruble transferowe
                itd.
          • zigzaur Re: Głupi jesteś więc się nie wysilaj!! 23.10.07, 13:24
            Odbiorą lewą rentę i skończy się kaska na plucie w internecie.
        • kali23 POwski"wykształciuch"debil puścił bąka! 23.10.07, 11:22
          Właśnie tacy jesteście wy POwskie ynteligenty. Próbujecie
          popisywać się elokwencją ale niestety wykształcenia nie starcza.
          Wy wszystkie ochy i achy, encz ej dżeje, en bi eje, polskie
          prymitywy.
          • zigzaur Re: POwski"wykształciuch"debil puścił bąka! 23.10.07, 13:22
            Odbiorą lewą rentę i nie będzie kaski na internet.
            • mark6 Twoje problemy nas nie interesują. 23.10.07, 13:34
              Swoją drogą dziwne , że takiemu idiocie jak ty ktoś może odebrać
              rentę. Z tak poważnym schorzeniem umysłowym należy ci się nawet
              internet za darmo.
              • zigzaur Re: Twoje problemy nas nie interesują. 23.10.07, 13:58
                Hi, hi, pisiaczek albo lepperek albo giertyszek boi się, że wywalą z posadki. A
                pewnie, że wywalą! Komu wystawiłeś tyłek, żeby dostać posadkę? Wierzejskiemu?
                Łyżwińskiemu?
    • Gość: tolek 2 dni po wyborach i już narzekają. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.07, 10:48
      Zgadzam się, jest na kogo, ale na MIŁOŚĆ BOSKĄ, NIE UWIERZĘ, że
      piszący tutaj to zatwardzialiprzeciwnicy PO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Kochani, nie dziwta się: to tylko LIBERALIZM !!!!!!
    • Gość: patriota1973 tylko nie TO!!! IP: *.as.kn.pl 23.10.07, 10:48
      to byłby dramatyczny śmiech historii gdyby zdrajca ze swoją kliką powrócili by dalej niszczyć i wyprzedawać Polskę szwabskiemu zaborcy!! NIEEE!!!!
      • kina9 Nie "szwabom" a żydom z Harwardu!! 23.10.07, 10:51
        To oni byli beneficjentami polityki tego złodzieja.
      • 1410_tenrok szwabski zaborca - coraz lepiej 23.10.07, 11:12
        już wam odeszło? Już łezki otarte? Znowu zaczynacie z inwektywami.

        • zigzaur "słowiański wyzwoliciel" lepszy? 23.10.07, 13:26
          Że Lepper ma dobre notowania na Kremlu, to rozumiem. Że Giertych, to też
          rozumiem. Ale żeby Kaczyńscy i ich elektorat?
    • Gość: eda Balcerowicz - YES YES YES !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 10:51
      • Gość: Tytus Kazdy ma takiego idola na jakiego... IP: *.blpes.lse.ac.uk 23.10.07, 11:49
        ...zasluguje. Ty masz debila...
    • mark6 PO-obrońcy aferzystów dbają o swego pupila! 23.10.07, 11:09
      Tego idiotę przed sąd a nie "w ministry".
      Co to za barany głosowali na PO? Chcecie mieć Polskę rządzoną przez
      Kulczyków, Balcerowiczów , Krauzego?
      • hydepark1 Re: PO- płuczki maja dwa lata 23.10.07, 13:33
        Niech tylko zmarnują je ,to na szubienice z nimi !!!!!!
    • Gość: balcerowicz.pl www.balcerowicz.pl IP: *.broadband.pl 23.10.07, 11:23
      www.balcerowicz.pl to na poczatek.
Pełna wersja