Dodaj do ulubionych

"Dziennik": Narodowy Fundusz Zdrowia do likwidacji

IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.10.07, 10:16
Skandal! Miało nie być prywatyzacji służby zdrowia!
Obserwuj wątek
      • Gość: takiebuty Re: Ale piękne te reformy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 12:00
        Bzdura, tak jakby NFZ był prostą nieliczną jeśli chodzi o kadry
        strukturą.
        Prywatni ubezpieczyciele zgodnie zprawami rynku będą rządzić się
        racjonalnie żeby przetrwać, a kontrola musi być,żeby nie rozkradli
        naszych składek. Czas sformalizować to co od zawsze funkcjonuje
        czyli odpłatną służbę zdrowia.
        Pracowałem w NZOZie i wiem jakie przekęty robi się kosztem pacjenta
        żeby wydębić z NFZ dodatkowe punkty. Gdybym miał dokąd to uciekłbym
        od takiego ubezpieczyciela który zmusza lekarzy do nieuczciwości, a
        naraża zdrowie pacjenta. Prawo powinno być po to żeby nie dawać
        okazji do przestępstw, a nie na odwrót.
    • mindflayer "Dziennik": Narodowy Fundusz Zdrowia do likwidacj 24.10.07, 11:56
      Z jednej strony: to poprawa w stosunku do stanu obecnego, teraz
      trudno zrobić cokolwiek lepiej, niż minimum kontraktowane z NFZ.
      Z drugiej strony: to pachnie rejonizacją z epoki kas chorych, już
      tak było za Buzka i wiemy, jak się skończyło.

      Najważniejsze: gdzie jest koszyk świadczeń gwarantowanych?
    • Gość: MichalM "Dziennik": Narodowy Fundusz Zdrowia do likwidacj IP: *.idc.net.pl 24.10.07, 12:00
      Powinno to wygladac nieco inaczej, zamiast koszyka swiadzczen powinna buc kwota
      ubezpieczenia. Np. place 500 PLN na miesiac i jestem ubezpieczony na dowolny
      zabieg do 3mln. PLN. Place 100 PLN mam ubezpieczenie na 800 tys. PLN. Skonczylo
      by sie przyjmowanie 10 pacjentow rocznie na aparacie za 100 mln. bo taki jest
      limit a w kolejce czeka 1000 osob. Pacjent bylby bezcenny i bylby zadbany do
      granic mozliwosci, bo gdyby mu sie nie spodobalo to rozpowiedzial o tym na lewo
      i prawo, szpital skonczyl by po roku z reka w nocniku. Nie bylo by pierdzacych w
      stolki pielegniarek 80letnich "profesorow" z trzesacymi sie rekami do ktorych
      strach isc, ale nikt ich nie wywali bo to stary kumpel. Gramatycznie wyszlo mi
      kiepsko ale nie mam czasu poprawiac.

      Pozdrawiam
      • mindflayer Mylisz kwoty :) 24.10.07, 12:34
        Coś bez sensu :)
        System kwotowy wymaga risk-assessment, czyli jak palisz i płacisz
        500 złotych, to do 50 roku życia masz gwarancję do świadczenia do 20
        tys, a po 50 rż. do 2 tys. złotych (bo masz zajebiste ryzyko). Jak
        nie palisz, to po 50 rż masz gwarancję do 10 tys (bo masz tylko
        ryzyko starości).
        Jeśli jesteś kobietą w wieku prokreacyjnym, to istnieje prawie
        pewność że zajdziesz (kilka razy) w ciążę a więc płacisz 500 zł, a
        masz na rok świadczenia za 5000 zł, nie 6000 bo fundusz musi z
        czegoś żyć. I już :), resztę dopłacasz.
        NB. Jeśli wymagasz przeszczepienia szpiku, to masz w takim systemie
        przechlapane.
        • Gość: MichalM Re: Mylisz kwoty :) IP: *.idc.net.pl 24.10.07, 14:31
          Nie myle kwot, oczywiscie ze konieczna jest ocena ryzyka, i super jest to
          niesamowita motywacja do dbania o zdrowie poza tym drastycznie wzrosnie wczesna
          wykrywalnosc olbrzymiej ilosci chorob mysle ze oszczednosci z tego tytulu to
          wlasnie te brakujace pieniadze w sluzbie zdrowia. Problem tak naprawde bedzie
          polegal na kontroli zakladow ubezpieczen czy nie robia pacjentow w tzw. ch.a.
          Sposobem moga byc drakonskie kary polegajace np. na zamknieciu ZU i
          przeniesieniu aktywow ubezpieczonych od innego + gigantyczne kary dla
          zarzadzajacych. Lub ustawowe ograniczenie zysku do np 5% od przychodu tak aby
          motywowac do pozyskiwania nowych klientow a nie doic obecnych. A wracajac do
          kwot znajowa w USA po 50-tce wszczepione by-passy za 6tys $ rocznie jest
          ubezpieczona na 1mln $ zwazywszy nieco inne zarobki i stawki za uslugi medyczne
          to niewiele nawet w Polsce byloby to do zaakceptowania
    • mindflayer Księstwa udzielne 24.10.07, 12:21
      Rejonizacja "fundusze+lekarze" to będzie katastrofa.
      Dawniej było tak, że jeśli pacjent był ze śląska, to musiał się
      leczyć na śląsku. Jeśli chciał potem pojechać np. na kardiologię do
      Anina, to nie mógł. Przepływ między rewirami kas chorych był
      nieludzko skomplikowany i biurokracja szykanowała pacjenta.

      Obecnie projekt sugeruje, że możesz płacić składki do JEDNEGO
      funduszu (kasy chorych) i musisz leczyć się tam, gdzie ten fundusz
      się mieści i kontraktuje świadczenia. A co będzie, jeśli świadczenia
      są dostępne tylko na terenie INNEGO funduszu niż własny? Pacjent
      znowu będzie pisać papierki (bo to pacjent, a nie lekarz pisał i
      nosił do Kasy Chorych!)?
      Albo co często się zdarza: najlepsza chirurgia jest w X, najlepsza
      onkologia w Y, a okulistyka w Z, ale X, Y i Z są w różnych rejonach
      kraju i należą do różnych funduszy? Żyjąc w X jestem skazany na
      onkologię i okulistykę w X, chociaż wiem, że oddziały są fatalne?

      Trenowaliśmy to przez kilka lat i powstanie jednego NFZ miało ten
      plus, że ludzie mogli leczyć się wszędzie. Nie bronię NFZ, ale
      należy pamiętać, że NFZ rozwiązał pewne poważne problemy z czasów
      Buzka, a nowy projekt cofa się do starej koncepcji.

      Może jeden NFZ to dobry pomysł, ale trzeba ograniczyć go do
      świadczeń gwarantowanych? Wtedy fundusze prywatne będą mogły
      zawierać ubezpieczenia na leczenie w szpitalach niepublicznych i
      świadczenia ponadstandardowe we wszystkich szpitalach?
      To jest do poddania pod dyskusję społeczną. PO nie miało jasnego
      programu ds służby zdrowia (jak zresztą żadna z partii), to niech
      wyciągnie wnioski z katastrofy czasów Buzka!
    • Gość: Filip "Dziennik": Narodowy Fundusz Zdrowia do likwidacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 13:10
      Piszecie jakieś bzdury. Proces jest prosty. Płacisz ubezpieczenie tak jak teraz
      (ja kilkaset złotych miesięcznie z pensji - składka zdrowotna) czyli tu nie
      zmienia się nic. Zmienia się to że jak idziesz do lekarza to nikt nie robi Ci
      łaski że cię wyleczy bo za twoją wizytę płaci ubezpieczyciel - bez żadnych
      papierków. Ubezpieczyciel po wizycie dostaje rachunek i płaci automatycznie. Nie
      ma tu mowy o żadnej regionalizacji. To tak jak z ofe - jak Ci się nie podoba to
      zmieniasz i tyle. Teraz nie mamy pojęcia co dzieje sie z naszymi pieniędzmi.
      Jestem u lekarza raz w roku - może raz na dwa lata - pałcę kilkaset zł
      miesięcznie - co się dzieje z tymi pieniędzmi? nie wiem - tym bardziej że i tak
      chodzę do prywatnego lekarza - czuję się tam zadbany i nie boję się że od
      patrzenia na ten brud, odpadający tynk, zmęczone i zaciekłe miny pielęgniarek i
      lekarzy krórzy mają mnie gdzieś trafi mnie szlag. Przy rozwiązaniu z
      ubezpieczycielami - jak nie przyjdę do szpitala to nie dostaną moich pieniędzy i
      tyle. Więc prędzej czy później będą się bić o to, zebym do nich przyszedł jak
      będę chory.

      Teraz wygląda to tak - płacę ok 300-400 zł skłądki zdrowotnej miesięcznie -
      skręciłem kostkę - co należy mi się z nfz? gips i zdjęcie rentgenowskie, oraz
      10minut uwagi lekaża; kilka recept... gdybym sam sobie odkładał te pieniądze to
      odkąd pracuję stać byłoby mnie na wymienienie tej kostki na nową i nawet nie
      poczółbym uszczerbku w zebranych pieniądzach.

      Ubezpieczenie gwarantuje Ci to, że jak stanie Ci się krzywda zanim sam
      uzbierałbyś kasę, to będziesz mógł do owego lekarza iść.

      Proste i piękne, a wy tak marudzicie... teraz wam dobrze? Jeśli pracujecie to
      policzcie sobie albo zapytajcie księgowego ile kasy miesięcznie płacicie do nfs.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka