Gość: abc
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.11.07, 01:34
Te 2700zł brutto to niewiele ponad 1800zł netto. 2700-1800=900zł. Ponad 900zł
oddajemy z pensji. 900 przy 2700 nie inaczej jak 1/3-cia. Pracowadca obciążony
jest jeszcze bardziej. Większość z tej kwoty zabranej w podatkach nigdy nie
wróci do tego kto to wypracował.
Pomijając moją niewiedzę z zakresu ekonomii pojawia się pytanie: czy
obciążenie podatkami powyższej pensji nie jest przypadkiem chorobliwie duże???
900x12 miesięcy = 10080zł. Mieć a nie mieć 10000zł rocznie...
Pomyślmy o ile lepiej i wydajniej powyższe pieniądze by zostały wykorzystane
gdyby o ich przeznaczeniu mógł decydować ten kto je zarobił... Gdyby chociaż
zmniejszyć to obciążenie podatkowe.
Tak się jakoś składa, że większość pracodawców (pracokupców) woli zaniżać
brutto, płacąc samo netto pracownikowi i tym samym nie angażując się w
niewydajny system biurokratyczny. Tylko wszystko ma swoją cenę.
Jednocześnie cieszę się, że średnia pensja rośnie. To jednak nie oznacza, że
nie życzę niewydolnemu ZUSowi rychłego upadku i oddania przyszłości emerytury
w jak największym stopniu w ręce pracującego. Tyle.