Dodaj do ulubionych

Za mało pieniędzy trafia do regionów

IP: *.tvkdiana.pl 15.11.07, 00:23
Beznadziejny dziennikarz! Niektóre pytania sugerują odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: obserwator Nie w tym rzecz ! IP: *.aster.pl 15.11.07, 03:32
      w pewnym sensie się zgadzam, bo np. takie zapytanie: "Czy sposób
      podziału blisko 70 unijnych miliardów euro na lata 2007-13, jaki
      został przygotowany i wynegocjowany z Brukselą przez odchodzący
      rząd, jest dobry ?" sugeruje wprost, że możemy dostać 70 mld euro
      pomocy unijnej, na którą w gruncie rzeczy żadnych szans nie mamy.

      Dlaczego ? ponieważ ze strony polskiej to są tylko projekty z
      sufitu, bez żadnego zabezpieczenia i pokrycia środków w planach
      inwestycyjnych, a inwestycje te są niedoszacowane na tyle, że
      potrzeba na ich realizację nie 80 mld euro, lecz conajmniej 200 mld
      euro.

      Więc to tylko polityczny koncert życzeń i urojonych, zupełnie
      nierealnych marzeń.

      Dla realizacji tych inwestycji w ciągu najbliższych 7 lat, by móc
      skorzystać z takiej pomocy, to w pierwszej kolejności musielibyśmy
      najpierw sami realizacje tych inwestycje sfinansować na poziomie 100-
      150 mld Euro, a przecież nie mamy z czego - cały budżet państwa
      polskiego na rok 2008 to niespełna 80 mld Euro - więc z czego ???

      A po drugie, dotąd nie mamy przecież w Polsce żadnych racjonalnych
      procedur prowadzenia inwestycji publicznych.

      Czyżbyśmy chcieli realizować te inwestycje w oparciu o polskie prawo
      zamówień publicznych budzące ironiczne uśmiechy już wszędzie w
      Europie ? Czyżbyśmy chcieli realizować takie inwestycji przez
      urzędników - "inwestorów zastępczych" w myśl polskiego prawa
      budowlanego ? Tak samo jak budujemy autostrady ? Albo inwestycje
      publiczne w Warszawie ? Czy też tak jak Euro 2012 powołując spec-
      urzędy-spółki do budowy stadionów ?

      Jeżeli nadal chcemy realizować inwestycje komunistycznymi metodami -
      urzędnikami poprzez biurokratyczne procedury, na podstawie
      komunistycznych "uprawnień budowlanych" i bez zabezpieczania środków
      finansowych, to jedyną gwarancję, jaką możemy mieć jest tylko
      gwarancja gigantycznych strat gospodarczych i straty czasu. O innych
      efektach możemy już dzisiaj zapomnieć.

      Czemu ma służyć mamienie Polaków bajkami o pomocy unijnej za 70 mld
      euro przy blisko zerowej zdolności państwa do realizacji tych
      inwestycji ? Taka sztuka dla sztuki ? Czym sobie Polacy zasłużyli na
      takie kłamstwa ? Skończy się na wyrzuceniu kolejnych milionów w same
      projekty i organizację gangsterskich przetargów i na rozkładaniu rąk
      post factum, jak zawsze.

      PiS wyrzucił w błoto miliardy złotych na opracowanie wirtualnych
      projektów, które nie mają żadnych szans na realizację za zakładane
      pieniądze, ani w zakładanych terminach ? I w ten sposób zgotował PO
      bombę z opóźnionym zapłonem, bo PO będzie w stanie sprostać tak
      rozbudzonym nadziejom. Innego celu w tym nie widzę. Lecz takim
      kosztem ? Nowy rząd już nie będzie się mógł tłumaczyć przed
      Polakami, ża zawinili poprzednicy, jeśli nie zrobi bilansu otwarcia.

      A poza tym, bez radykalnego odbiurokratyzowania i uproszczenia
      wszelkich inwestycji Polska nie ma dziś żadnych szans, ani realnych
      możliwości zrealizowania więcej niż 15-20% inwestycji objętych tą
      pomocą unijną. Najlepszym przykładem jest Euro 1012, gdzie już rok
      stracono na poszukiwania sposobów obejścia absurdalnego prawa
      zamówień publicznych i równie absurdalnych przepisów budowlanych.

      Nowej pani Minister nie pozostaje jak życzyć sukcesów, ale innych
      niż sukcesy pani Gęsickiej i pana Kwiecińskiego.
      • maruda.r Re: Nie w tym rzecz ! 15.11.07, 11:43
        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        PiS wyrzucił w błoto miliardy złotych na opracowanie wirtualnych
        projektów, które nie mają żadnych szans na realizację za zakładane
        pieniądze, ani w zakładanych terminach ? I w ten sposób zgotował PO
        bombę z opóźnionym zapłonem, bo PO będzie w stanie sprostać tak
        rozbudzonym nadziejom. Innego celu w tym nie widzę. Lecz takim
        kosztem ? Nowy rząd już nie będzie się mógł tłumaczyć przed
        Polakami, ża zawinili poprzednicy, jeśli nie zrobi bilansu otwarcia.

        **********************************

        Bieńkowska bez analizy odkryła haczyk i metodę zmniejszenia ryzyka
        niewykorzystania funduszy. To m.in. problem pozyskiwania terenów pod inwestycje.
        Inwestycja wisi, bo nie udaje się wykupić kilku kluczowych działek, które
        wykupywane są wyłącznie w celu podbijania ceny. I jest klika przemyślnych trików
        prawnych, które skutecznie blokują procedury. Bieńkowska pewnie zna ten problem.
        Rozwiązanie leży więc w rychłej nowelizacji prawa, no co wskazujesz. Jest więc
        pewna szansa na zmniejszenie strat spowodowanych przez rząd Kaczyńskiego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka