Dodaj do ulubionych

Śmiesznie niski deficyt budżetowy

15.11.07, 22:08
Tak tak, same sukcesy.

Takie jak zrzucenie wszysktich wydatków na koniec roku i nowy rząd. Rosnące
zadłużenie, zmarnowana, wyczerpująca się koniunktura. Deficyt, którego mogłoby
w ogóle nie być. I Inflacja, której mogłoby nie być.
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Badura Re: Śmiesznie niski deficyt budżetowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 10:16
      Czy tak trudno jest Ci sięgnąć do źródeł?

      1. Na stronie ministerstwa finansów jest dokładne zestawienie realizacji
      dochodów i wydatków budżetu państwa na koniec października. Z zestawienia jasno
      wynika, że niski deficyt to efekt większych niż planowane dochodów, a nie efekt
      "zrzucania wydatków na koniec roku".

      2. Na stronie GUS jest komunikat o zatrudnieniu i płacach w sektorze
      przedsiębiorstw w październiku. Zatrudnienie jest wyższe o 5 proc. niż rok
      wcześniej, a płace wyższe o 11 proc. niż rok wcześniej. To oznacza, że łączny
      fundusz płac był w październiku o ponad 16 proc. wyższy niż rok wcześniej.
      Wyższy fundusz płac to automatycznie wyższe wpływy z PIT, a zaraz później (po
      wydaniu tych płac) wyższe wpływy z VAT. Ponadto ten popyt generuje kolejny
      wzrost zatrudnienia, płac i wpływów do budżetu.

      3. RPP ustaliła cel inflacyjny na 2,5 proc. w stosunku rocznym. Zwracam uwagę,
      że nie chodzi o maksimum 2,5 proc., ale o 2,5 proc. Nie mniej i nie więcej.
      Realizacja celu polega na dążeniu do tego, by inflacja wynosiła średnio 2,5
      proc. i by suma odchyleń od tej średniej z poszczególnych miesięcy była jak
      najniższa. W 2007 roku średnia jest, jak dotąd, poniżej 2,5 proc. i pewnie tak
      będzie do końca roku. Nie ma więc na razie problemu zbyt wysokiej inflacji, a
      wprost przeciwnie, jest problem zbyt niskiej inflacji (w stosunku do celu RPP).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka