Dodaj do ulubionych

USA złamią Łukaszenkę sankcjami na petrochemię?

16.11.07, 21:08
Kiedy Rosja żąda od Białorusi czy Ukrainy trochę wyższych cen za ropę lub gaz,
które nawet po tej podwyżce ciągle są niższe od europejskich, to rozlega się
zgodny wrzask wszystkich demokratów, że to szantaż, wykorzystywanie broni
energetycznej i w ogóle bandytyzm.
Kiedy USA podejmuje podobne kroki, a nawet o szerszym zasięgu - bo dotykające
także kraje trzecie - to albo panuje zgodna cisza, albo traktowane jest to
jako "walkę o demokrację".

W ten sposób można zmusić np. firmy niemieckie do rezygnacji z dochodowych
operacji z Iranem, bo wuj Sam pogroził palcem, że nie pozwoli tym firmom
zarabiać na swoim rynku. To poskutkowało i europejskie firmy podwinęły ogon i
uległy szantażowi. W przypadku Białorusi te amerykańskie głuptaki tylko
mocniej zapędzą ją w mocarne objęcia Rosji. Bo jakie inne wyjście będzie miał
Łukaszenko? Powiedzieć - przepraszam was Amerykanie, weźcie sobie te nasze
kontrakty z Wenezuelą?
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz Re: USA złamią Łukaszenkę sankcjami na petrochemi IP: *.home.cgocable.net 17.11.07, 02:29
      Nie przypominam sobie , zeby sie jakikolwiek krzyk podnosil, gdy
      Rosja podnosila ceny w tych krajach, z wyjatkiem tych krajow.
      Widocznie moje wiadomosci pochodza z innych zrodel.
      A Ameryka ubija dwa ptaki za jednym zamachem, bo i Wenezuela i
      Bialorus ich przyjaciolmi nie sa.
      Wiadomo ze USA robi co im wygodnie i z demokracja to nie ma nic
      wspolnego. Akurat w tym wypadku to wszystko jedno kto straci a kto
      zyska, bo wszystkie strony w tym artykule sa sobie warte - i USA, i
      Wenezuela i Bialorus.
      • herr7 zabawny jesteś! 17.11.07, 10:43
        Białorusini mogą zawsze sprzedać te produkty Chinom, a Chińczycy zapłacą im za
        nie najprawdziwszymi dolarami, z którymi nie wiedzą co robić. A w Chinach ropy i
        jej produktów brakuje.
        Amerykanie sami sobie strzelają w nogę. Sankcje przeciwko Kubie sprawiają że
        ropę i gaz na kubańskim szelfie będą wydobywać Hindusi, Kanadyjczycy ale nie
        Amis. Kiedyś Ameryka była krajem przemysłowców i kupców, dzisiaj jedynym jej
        towarem jest tracący na wartości dolar i eksport "demokracji".
        • Gość: Bolek to ty zabawny jesteś! takie tam eurogledzenie IP: 70.91.50.* 17.11.07, 21:47
          bez sensu, ani to ma rece ani nogi, sankcje na kube nalozone sa od dekad i jakos
          Amerykanska ekonomia sie nie rozpada.. Zaloze sie ze Chavez wykorzysta wybory
          2008 zeby znormalizowac stosukni z USA i bedzie glupiego udawal ze on tylko
          Busha tak nie lubil.. oby nie za malo i nie za pozno..
          W Chinach ropy nie brakuje?
          www.iht.com/articles/2007/10/31/business/ration.php
          Przestan wierzyc w bajki...
    • Gość: Washington USA złamią Łukaszenkę sankcjami na petrochemię? ni IP: *.speed.planet.nl 17.11.07, 15:38
      W businesie nie ma przyjaciol. Ropa ma swoja cene i Amerykanie moga sobie robic
      samochody na wode. Kiedys byly takie w ZSRR i nazywaly sie ZIL. Jezdzily z 50%
      dodatkiem wody. Dzis przyszedl czas na Ameryke. Nie podoba im sie Wenezuela,
      moze za blisko Ameryki? A nasi politycy wciaz truja o bezpieczenstwie
      energetycznym czyli o prawie PRL IV do rosyjskiej ropy. Ropa to przecie nasze
      "wspolne" dobro. Mamy juz rope w Iraku a makowki w Afganistanie. Zal na to
      patrzec bo wkrotce sasiedzi jak Austria pokryja caly kraj wiatrakami i beda
      mieli bezpieczenstwo energetyczne w austriackim wydaniu.
    • matrek Lubat 17.11.07, 19:37
      lubat napisał:

      > Kiedy Rosja żąda od Białorusi czy Ukrainy trochę wyższych cen za ropę lub gaz,
      > które nawet po tej podwyżce ciągle są niższe od europejskich, to rozlega się
      > zgodny wrzask wszystkich demokratów,


      Mozesz pokazac ten przyklad "zgodnego zachodniego wrzasku", gdy Rosja chce
      zrownac ceny dla Ukrainy i Bialorusi z tymi ktore placi zachod?



      > Kiedy USA podejmuje podobne kroki, a nawet o szerszym zasięgu - bo dotykające
      > także kraje trzecie - to albo panuje zgodna cisza, albo traktowane jest to
      > jako "walkę o demokrację".



      Znowu prosze o jakies przyklady na te podobne kroki.


      >
      > W ten sposób można zmusić np. firmy niemieckie do rezygnacji z dochodowych
      > operacji z Iranem, bo wuj Sam pogroził palcem, że nie pozwoli tym firmom
      > zarabiać na swoim rynku.


      Na swoim wlasnym rynku wewnetrznym, US Goverment ma prawo robic co mu sie zywnie
      podoba i pozwola mu na to jego obywatele.


      To poskutkowało i europejskie firmy podwinęły ogon i
      > uległy szantażowi. W przypadku Białorusi te amerykańskie głuptaki tylko
      > mocniej zapędzą ją w mocarne objęcia Rosji.


      I co, Bialorusini zaczna sprzedawac rope do Rosji?



      Bo jakie inne wyjście będzie miał
      > Łukaszenko? Powiedzieć - przepraszam was Amerykanie, weźcie sobie te nasze
      > kontrakty z Wenezuelą?

      Przeciez USA nie zakazaly Bialorusinom handlu z Wenezuela. Jest tyle wspanialych
      rynkow do handlu ropa.
      • lubat Re: Matrek 18.11.07, 10:56
        Twoja seria pytań świadczy, że albo w ogóle nie czytasz prasy, nie oglądasz i
        nie słuchasz wiadomości, albo też chcesz mnie sprowokować do zrobienia ci
        kwerendy artykułów, na co nie mam ani czasu, ani ochoty. Jeden wyjątek zrobię
        dla artykułu ze Spiegla, traktującego w jak bandycki sposób traktują USA swoich
        kontrahentów gospodarczych, którzy są tak "bezczelni", że chcą handlować ze
        wszystkimi, na których ONZ nie nałożyło embarga. USA mają tu motto: "Przyjaciel
        mojego wroga jest także moim wrogiem".

        www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,516649,00.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka