Dodaj do ulubionych

Minister finansów: Podatek Belki na razie nie z...

IP: *.chello.pl 26.11.07, 21:29
Ten facet na niczym sie jeszcze nie zna, znowu sie bedzie uczyl na posadzie,
ponadto kawalek dyskusji z innego forum:


Gość: asd 26.11.07, 17:52

Szczerze mowiąc nie wiem skąd sie biorą te wszystkie "orły", z tytulami
profesorskimi, bo wiadomo, że blyszczeć to oni lubią że hoho. Pomijając, że
obecny Minister nie miał NIP ani PESEL, co pokazuje jego związki z Polską, to
jakie on może mieć przygotowanie do bycia Ministrem Finansówm, w moim
przekonaniu słabiutkie.
Jedyne "uzasadnienie" to protekcja Jana Krzysztofa i środowiska CASE. Wiedza
merytoryczna to pewnie jakis zwietrzały temat habilitacji i umiejetnosc
szeptania do ucha różnym kolesiom naukowcom, wprawionym w walce o stanowiska
rządowe.
Kierowanie takim MF wymaga szerokich umiejętnosci menadżerskich i wiedzy nt
bieżących zadań MF, a tu jestem przekonany, że Pan Profesor by egzaminu nie zdał.
Skończy sie oczywiście jak zwykle, że tym Ministerstwem kierować bedą stare
biurwy siedzące tam od lat na stanowiskach od sekretarki do
wiceministra, a kolejny Pan Minister będzie bajdurzyl w TV na temat
konieczności mniejszych podatków, obniżania deficytu itd.
To taka nudna mantra przemadrzałych ekonomistów z towarzystwa kolekcjonerów
stanowisk, wyznawców przebrzmiałego juz konsensusu waszyngtonskiego.

PS. Ale jest pewien plus, obecny Minister pokazał na forum Sejmu, że umie
czytać, ale czy on wie co czytał i czy wie co to znaczy to już nie jestem taki
pewny.

Re: Albo magik-cudotworca, albo podniesie podatkiIP: 209.208.236.*
Gość: 3nyc 26.11.07, 19:52 Odpowiedz

Jacek Rostowski (ur. 1951) ? ekonomista, prof. Od 1995 roku i
dziekan Wydziału Ekonomii wykładowca na Central European University
w Budapeszcie. W latach 1988-1995 wykładowca w School of Slavonic
and East European Studies, University of London, w latach 1992-1995
pracownik Centre for Economic Performance, London School of
Economics. W latach 1989-1991 doradca ekonomiczny wicepremiera i
ministra finansów Leszka Balcerowicza, w latach 1997-2001 szef Rady
Polityki Makroekonomicznej w Ministerstwie Finansów RP, w latach
2002-2004 doradca Prezesa NBP. Były doradca rządu Federacji
Rosyjskiej do spraw polityki makroekonomicznej. Od 2004 roku doradca
zarządu Banku PEKAO S.A. Współzałożyciel CASE ? Centrum Analiz
Społeczno-Ekonomicznych oraz członek Rady Fundacji. Autor licznych
publikacji poświęconych problematyce poszerzonej Unii Europejskiej,
polityce monetarnej, polityce kursowej i transformacji gospodarek
postkomunistycznych.

Jak to było asd? Jakie Ty pytania zadawałeś? Acha, już wiem: "jakie
on może mieć przygotowanie do bycia Ministrem Finansów?". Jasne, co
to za byle szkółka ta - London School of Economics?! Taki z niego
profesor jak z Bartoszewskiego, no nie? Asd, Boże, jaki Ty
jesteś błyskotliwy!!! A poza tym doradzał ruskim, więc i Twój stary
paragraf z moskiewskimi agentami można by pod niego podpiąć. Masz
rację asd! Ty zawsze masz rację!!! Wszyscy inni, którzy mają nieco
inne zdanie od Twojego powielają tylko nudnę mantrę przemądrzałych
ekonomistów z towarzystwa kolekcjonerów stanowisk. Usiądź sobie
teraz ze swoim NIPem i PESELEM na kanapie, poczuj dumę z polskości
tak dokładnie wypełniającą Cię od środka dzięki tym dwóm numerkom.
Poczuj, że to TY JESTEŚ NAJLEPSZY...
Re: Albo magik-cudotworca, albo podniesie podatkiIP: *.chello.pl



Gość: asd 26.11.07, 20:49 Odpowiedz

Ten przytoczony kawałek zyciorysu juz wystarczy do oceny, że to jakies
(sorry)odbicie P. Balcerowicza, dla mnie kompletnego nieporozumienia w
polskiej polityce i zarządzaniu gospodarką.

"W latach 1989-1991 doradca ekonomiczny wicepremiera i
ministra finansów Leszka Balcerowicza, w latach 1997-2001 szef Rady
Polityki Makroekonomicznej w Ministerstwie Finansów RP, w latach
2002-2004 doradca Prezesa NBP. Były doradca rządu Federacji
Rosyjskiej do spraw polityki makroekonomicznej. Od 2004 roku doradca
zarządu Banku PEKAO S.A. Współzałożyciel CASE ? Centrum Analiz
Społeczno-Ekonomicznych oraz członek Rady Fundacji".

Nowy minister, mnóstwo tytulow i efekty pewnie będzie miał podobne jak jego
guru. Mozna tylko dodac, że profesorowie ekonomii (nie neguję ich dorobku
teoretycznego) tak sie nadają do piastowania wysokich stanowisk i kierowania
gospodarke jak krowa pod siodło, czy byk do dojenia mleka.
Zresztą po owocach ich poznacie, z przyjemnością bym odszczekał, ale nie
sądzę, bo niestety zdarzyć sie może, że POPSL przy takim staffie skonczy jak
AWSUW.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka