Dodaj do ulubionych

Na Islandii już tankują wodór

02.12.07, 22:52
Obserwuj wątek
      • Gość: kepułg Najlepsze są biopaliwa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 23:36
        U nas brakuje wody więc z czego produkować wodór? Na Islandii mają
        wodę wokół wyspy i jeszcze do tego gejzery. Zresztą nawet gdybyśmy
        mieli wystarczające ilości surowca do produkcji wodoru to i tak
        Zieloni zapytaliby "a co zrobicie z powstającym przy produkcji
        zatruwającym środowisko tlenem?" Przyszłością dla Polski są
        biopaliwa - owies i sieczka dla koni. Do biopaliw zaliczyć też można
        bigos i etanol używane do napędu naszych pojazdów przyszłości czyli
        powszechnych w mieście Łodzi riksz.
      • dar61 Mity ! {Amanasunta} pono tam pojechała. 03.12.07, 13:49
        Twe doznania sie zmienią więc :)

        Gość portalu: some1 napisał(a):
        > Islandia to piękny kraj i bardzo mądrze zarządzany.
        Po rozmowach z kilkoma
        > Polakami, którzy tam mieszkają wizja życia na
        odległej małej wyspie nabrała
        > nowego wymiaru.
        > Wspaniały przykład kraju, w którym przyroda i wiedza
        są prawidłowo użyte. Możem
        > y
        > się od nich wiele nauczyć.
    • mgz eee tam, nieszkodliwy... 03.12.07, 04:58
      Dwie sprawy trzeba potracic:

      (1) Skad ten wodor? Ano zrobiony w fabryce, ktora zuzyla do tego
      celu energie wyprodukowana np z paliw kopalnych. Niewatpliwa zaleta
      jest to, ze taki samochod nie kopci w miescie, wiec tam ni
      zanieczyszcza powietrza. Ale z punktu widzenia globu nic sie nie
      zmienia na lepsze.

      (2) Wodor po spaleniu daje pare wodna. A para wodna to gaz
      cieplarniany (i nie tylko). Wiec bedzie sie czym martwic w
      przyszlosci. Zamienil stryjek...
      • marklark Re: eee tam, nieszkodliwy... 03.12.07, 05:31
        > (1) Skad ten wodor? Ano zrobiony w fabryce, ktora zuzyla do tego
        > celu energie wyprodukowana np z paliw kopalnych.

        Nie koniecznie. W Islandii mają dobry dostęp do energii geotermalnej. (Prawie
        tak dobry jak na akademii Rydzyka.) Zaletą wodoru jest właśnie to że można go
        robić z wielu źródeł.

        > (2) Wodor po spaleniu daje pare wodna. A para wodna to gaz
        > cieplarniany (i nie tylko).

        No niby racja. Ale nadmiar pary wodnej się skrapla, więc nie siedzi w atmosferze
        tak długo jak CO2.
      • Gość: Marek Re: eee tam, nieszkodliwy... IP: *.centertel.pl 03.12.07, 08:56
        Siły brak na takie głupie wypowiedzi!
        Para wodna NIE JEST gazem cieplarnianym - to jest woda!
        Wodór otrzymuje się z rozkładu wody, akurat w Islandii źródłem energii do tego
        procesu jest prąd elektryczny z elektrowni wodnych i termicznych, nie z paliw
        kopalnych! To co jest możliwe w Islandii niestety nie jest możliwe w Polsce ani
        w żadnym innym średniej wielkości mocno zaludnionym kraju na kontynencie
        europejskim!
        Jedynie słabo zaludnione kraje półwyspu skandynawskiego i Islandia mają do tego
        odpowiednie warunki - mało ludzi i dużo rzek o chrakterze górskim, do tego
        Islandia energię gejzerów.
        Cykl woda-wodór-woda jest idealnie czystym sposobem napędzania samochodów,
        problemem jest tylko skąd wziąć energię do elektrolizy wody na wodór (o tlenie
        nie ma co mówić, tez krąży w tym cyklu).
        • szczurek.polny A co to jest gaz cieplarniany? 03.12.07, 10:38
          > Para wodna NIE JEST gazem cieplarnianym - to jest woda!
          To zalezy jak definiujesz 'gaz cieplarniany'
          Jesli 'gaz cieplarniany' to 'dwutlenek wegla', to masz racje, para
          wodna nie jest dwutlenkiem wegla.
          Jesli mowisz, ze 'gaz cieplarniany' to 'to z czym walczy Alan Gore'
          to tez masz racje, Al Gore nie walczy z para wodna.
          Jesli jednak zdefiniujesz 'gaz cieplarniany' jako 'gaz zwiekszajacy
          pochlanianie promieniowania slonecznego przez atmosfere' to para
          wodna jest bardziej gazem cieplarnianym niz dwutlenek wegla.
          Jesli w koncu uwazasz, ze 'gaz cieplarniany' to jest 'to co kiedys
          zabije nasza planete', to sorry, ale tu ani para wodna, ani
          dwutlenek wegla sie nie kwalifikuja.
          • Gość: skrot.myslowy >>> szczurka.polnego IP: *.crowley.pl 03.12.07, 14:08
            > Jesli jednak zdefiniujesz 'gaz cieplarniany' jako 'gaz zwiekszajacy
            > pochlanianie promieniowania slonecznego przez atmosfere' to para
            > wodna jest bardziej gazem cieplarnianym niz dwutlenek wegla.

            Chyba nie rozumiesz na czym polega efekt cieplarniany!!!!! "Zwiększający
            pochłanianie promieniowania słonecznego przez" HAHAHAHA Gdyby tak było groziłaby
            nam kolejna epoka lodowcowa na skalę niewyobrażalną.
            Inna rzecz to podług TWEJ DEFINICJI: Tlen, Azot i inne składniki atmosfery to
            również 'gazy cieplarniane' ;-))))

            Proszę dla dobra Twego i innych poczytaj trochę na ten temat zanim zabierzesz głos
        • dar61 Tego, {Marek'u} właśnie brak w artykule... 03.12.07, 13:53
          Młodziaki(?) czytają, nic nie rozumiejąc, a nawet nie
          rozumiąc.

          Gość portalu: Marek napisał(a):
          > Siły brak na takie głupie wypowiedzi!
          > (...) - wodór-woda jest idealnie czystym sposobem
          napędzania samochodów,
          > problemem jest tylko skąd wziąć energię do
          elektrolizy wody na wodór (o tlenie
          > nie ma co mówić, też krąży w tym cyklu).
      • nessie-jp Re: eee tam, nieszkodliwy... 04.12.07, 23:58
        mgz napisał:

        > Dwie sprawy trzeba potracic:

        > zanieczyszcza powietrza. Ale z punktu widzenia globu nic sie nie
        > zmienia na lepsze.

        Niemniej, dużo łatwiej jest zneutralizować spaliny z jedne fabryki, niż z setek
        tysięcy samochodów. Dużo łatwiej jest odfiltrować dym na kominie fabrycznym, niż
        na rurze wydechowej. A w dodatku można ten dym przepuścić przez pole rzepaku i w
        ten sposób z CO2 uzyskać kolejne paliwo ;)

        Dodam jeszcze, że chyba istnieje wiele metod uzyskiwania wodoru? Ostatecznie to
        najpowszechniejszy pierwiastek we wszechświecie... Nie można czegoś tam polać
        jakimś kwasem, żeby się wzięło i wydzieliło? ;)


        > (2) Wodor po spaleniu daje pare wodna. A para wodna to gaz
        > cieplarniany (i nie tylko). Wiec bedzie sie czym martwic w
        > przyszlosci. Zamienil stryjek...

        Nie przesadzaj. Para wodna ma to do siebie, że się lubi skraplać, zwłaszcza jak
        zmarźnie. A chmura jako taka raczej nie szkodzi środowisku.
    • Gość: skrot.myslowy Autora artykułu zachęcam do odwiedzenia Japonii IP: *.crowley.pl 03.12.07, 06:23
      www.jhfc.jp/e/
      Japończycy są daaaaaaleko w przodzie jeśli chodzi i badania w tym temacie.
      Przykład Islandii jest godny naśladowania - do 2035 (chyba) planują przejść
      całkowicie na odnawialne źródła energii.

      Niemcy też nie zasypiają gruszek w popiele. W Chicago (albo Los Angeles, głowy
      nie dam musiałbym to sprawdzić) od lat jeżdżą autobusy komunikacji miejskiej na
      wodór.

      A co do wpisu któregoś z internautów iż para wodna jest gazem
      cieplarnianym....cóż polecam pod rozwagę: "milczenie jest złotem a mowa czasami
      głupotą" (no offence)
        • Gość: Sew Silniki na wodór IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 10:34
          Każdy silnik spalinowy można zasilać wodorem. Instalacja jest nawet dużo
          prostsza niż do LPG. Co ciekawe to w najprostszej wersji (oczywiście nie
          najlepszej) nawet nie potrzeba gaźnika. Wodór bardzo łatwo miesza się z tlenem i
          wystarczy w odpowiedniej ilości wpuszczać go do kolektora dolotowego, jak
          zwiększamy ilość - rosną obroty. Największy problem to magazynowanie wodoru -
          ucieka nawet z zamkniętych pojemników.
          Dodatkowo zwykły silnik spalinowy może jeździć na "brudny" wodór uzyskany metodą
          zagazowania węgla, natomiast te wszystkie ogniwa paliwowe wymagają tylko
          czystego wodoru. Ilości pokładów węgla w naszym kraju pozwoliły by się
          uniezależnić z "paliwem" na ponad 1000 lat. Tylko nikomu na "górze" nie opłaca
          się zrezygnować z ropy.
          • Gość: skrot.myslowy Re: Silniki na wodór IP: *.crowley.pl 03.12.07, 14:18
            Widzisz, problem w tym że produkcja wodoru z węgla w celu otrzymania nazwijmy to
            'konwecjonalnego paliwa' (o większej wartości energetycznej) z zachowaniem
            napędów spalinowych jest nieopłacalne z kilku powodów:
            - nawet jesli silnik zaskoczy i bedzie pracował to zużycie częsci gwałtownie
            wzrośnie
            - ryzyko wybuchu jest ogromne (w ogniwach paliwowych tego nie ma) - mieszanka
            tlenu z wodorem w stosunku 1:2 jest ekstremalnie niebezpieczna (nawet silny
            wstrząs może spowodować wybuch)
            - wyprodukowanie wodoru z węgla (konwersja z para wodną) pochłonie ogromne
            ilości energii (a co u nas jest źródlem energii? Węgiel w elektrowniach
            węglowych), a więc paradoksalnie wzrośnie emisja dwutlenku węgla. Po drugie
            "produktem ubocznym" jest CO które zuzyte (np jako gaz redukcyjny) utlenia się
            do CO2 i nawet jesli tylko czesc by tak kończyła a reszta w jakis kosztowny
            sposób byłaby utilizowana(???) to kolejne koszty

            Proponuje zainteresowac sie fotokatalitycznymi i biofotokatalitycznymi metodami
            otrzymywania wodoru. I generalnie hasłem odnawialne źródła energii

            Pozdrawiam
            • Gość: Sew Re: Silniki na wodór IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 10:03
              Miło mi że można powymieniać poglądy z kimś rzeczowym. Sądzę jednak że powielasz
              pewne utarte przekonania. Według mnie sprawa przedstawia sie następująco:
              1. Silnik zaskoczy i będzie pracował bezproblemowo, konwersja jest banalna
              (możesz zrobić doświadczenie nawet z kosiarką, tylko skąd wsiąść H). Co do
              zużycia silnika to zaryzykuję stwierdzenie ze zużycie nie będzie wcale większe.
              Spójrz na to z tej strony: temperatura jak uzyskasz w wyniku spalania H jest
              znacznie większa niż przy konwencjonalnym paliwie dzięki czemu dynamika gazu
              jest znacznie wyższa, co pozwoli dużo szybciej "spalinom" opuścić komorę
              spalania. Nic także nie będzie zalegać. Do prawidłowego działania silnika
              wystarczy dużo mniejsza mieszanka niż przy konwencjonalnym paliwie, ponieważ
              energia mechaniczna będzie dużo wyższa (wyższa temperatura spalania przy
              uboższej mieszance)
              2. Ryzyko wybuchu w przypadku uszkodzenia zbiornika z "paliwem" jest znacznie
              mniejsze niż w przypadku paliwa płynnego. H ma bardzo wysoki stopień ulotności,
              jeżeli odkręcisz butlę z H i zakręcisz to po 2 sek. już nie będzie miało co
              wybuchnąć - gaz sie bardzo szybko rozproszy w powietrzu. Natomiast jak rozleje
              Ci się benzyna to i po 1 godzinie będzie co zapalić.
              Jeżeli mówimy o ryzyku wybuchu H w silniku to także go nie ma - H jest
              wprowadzane w niewielkiej ilości (wysoka temperatura spalania = duża energia
              mechaniczna) praktycznie do komory spalania (sprawa z kolektorem dolotowym jest
              przy bardzo prostej konwersji) gdzie jest natychmiast spalana - brak miejsca
              gdzie może samo wybuchnąć.
              3. Co do ekologiczności produktu H to z węgla to może nie jest to rewelacja (CO2
              można rewelacyjnie utylizować przy wykorzystaniu Alg), ale mnie bardziej
              interesuje ekonomia tutaj i uniezależnienie sie od ropy. A wiedziałeś że
              większość CO2 w atmosferze produkują parzysto kopytne i przemysł oraz samochody
              są tylko niewielkim odsetkiem (cała ta sprawa z ekologią i normami to wielka
              kasa i o to głównie chodzi - pomyśl lobie, nowe filtry, wymiana sprzętu ... za
              tym idą takie pieniądze ....)

              To co powyżej napisałem to jest tylko ogólne tłumaczenie dlaczego silniki
              spalinowe jeżdżące na H to nie fikcja. Jeżeli ktoś chciałby w temat się zagłębić
              to zachęcam do książek i do fizyki.
              Ooo udało mi się znaleźć coś co bardziej dokładnie wyjaśnia tą sprawę i nawet są
              doświadczenia praktyczne :) zachęcam do obejrzenia:
              www.youtube.com/results?search_query=Hydrogen+Fuel+-+Engine+Fundamentals&search=Search
      • mgz Re: Autora artykułu zachęcam do odwiedzenia Japon 04.12.07, 09:23
        > A co do wpisu któregoś z internautów iż para wodna jest gazem
        > cieplarnianym....cóż polecam pod rozwagę: "milczenie jest złotem a
        mowa czasami
        > głupotą" (no offence)

        Zastosuj swoja rade do samego siebie.

        A jak masz cos do powiedzenia, to powiedz konkretnie. W tym
        przypadku - dlaczego para wodna nie jest gazem cieplarnianym?
        Zanim napiszesz zastanow sie dlaczego w dni pochmurne noce sa
        cieplejsze, niz w dni pogodne. Wskazowka - co jest w chmurach.
    • lambert77 Re: Na Islandii już tankują wodór 03.12.07, 07:31
      No to teraz tylko trzeba poczekać na zdecydowaną odpowiedź
      Amerykanów i Rosjan :) połączone siły koalicji Bushowsko-
      Putinowskiej wsparte wiernymi oddziałami Polaków :) wypowiedzą wojnę
      temu nowemu zagrożeniu terrorystycznemu :) Nie zdziwię się jak na
      Islandii Bush znajdzie broń biologiczną :) Się wyspiarzom zachciało
      uniezależnić od Wielkich Braci :D
    • panzet Para wodna jest zimna... 03.12.07, 10:39
      Wodor jako paliwo mozna wykorzystac w dwojaki sposob:
      1. Tradycjny spalanie..
      2. Jako paliwo do "akumulatorow wodorowych":

      wodor dostarczany do tego "akumulatora" powoduje ze ten
      akumulator jedynie sie "doladowuje".. efekt, wykorzystuje sie prad
      do napedu, stad silniki sa ciche, i odpad z reakci chemicznej wodor
      woda jest "zimna"...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka