Gość: aro
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.12.07, 02:44
O jakim wogóle autorytecie można mówić w tym przypadku? Przecież to
"człowiek partii" przyniesiony w teczce - mierny ale wierny. Pamiętamy
jąkanie i brak kompetencji obnażony podczas przesłuchań gdy kandydował
na to stanowisko...