Dodaj do ulubionych

"Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi?

IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.08, 15:56
Licencje powinny być tylko na posiadanie broni a w gospodarce
generuje drożyzne , ciekawe czy starczy PO determinacji do
zniesienia licencji i koncesji
Obserwuj wątek
          • Gość: gf dziecko jestes IP: *.acn.waw.pl 06.01.08, 15:55
            Tak, taki burak może wozić. A jak ma GPS, to nawet trafi na miejsce. A rynek ur
            > eguluje naciągaczy. Zamiast brać taksówkę "jakąkolwiek", będziesz szukał taksów
            > ki np z odpowiedniej korporacji. I to ty zdecydujesz, czy pojedziesz z burakiem
            > za 5złoty, czy z warszawiakiem z dziada pradziada za 50złotych.
          • Gość: andy Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi IP: *.netcologne.de 06.01.08, 16:29
            co to znaczy warszawiak z dziada pradziada ???a moze murzyn z dziada pradziada,
            kto to jest" burak" , tyle niejasnosci w tej wypowiedzi ?
            a moze czujesz sie lepszy od innych ? bo ja mysle ze kazdy jest dobry w swojej
            klasie , i piekarz i filozof i p, p. hilton i ksiadz przy spowiedzi i biedny i
            bogaty i ten po wyroku tez, bo jak jest wolny to ktos chyba uznal ze mozna mu
            szanse dac ,tez wszyscy robimy taka sama kupe w toalecie i puszczamy baki !!! a
            moze jest inaczej??? a ja tego nie wiem . pozdrawiam odp. dla brtk
            • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 17:09
              Gość portalu: andy napisał(a):

              > pozdrawiam odp. dla brtk

              Ja tez uwazam,ze wszyscy sa rowni,ale do wykonywania kazdego zawodu
              trzeba spelniac okreslone kryteria.
              Taksowkarz to nie tylko ten,co "umie" jezdzic. To osoba,ktorej jako
              obcy moge zaufac i nie tylko czy mnie nie okradnie albo nie wywiezie
              w ciemna uliczke,ale czy jest doswiadczonym i odpowiedzialnym
              kierowca,ktory zapewni mi maksimum mozliwego bezpieczenstwa.
              Slyszalem o przypadkach (bedac w Stanach te wiesci do nas
              dochodza!),ze kierowcy tzw.pomyslowi skracaja sobie droge poprzez
              pola i tory kolejowe ,a jak im sie pasazer nie podoba albo zaslabl
              (tak!!!)to wysadzili nieprzytomnego ,oparli o przydrozny plot
              i...odjechali!
              Na szczescie ktos uczciwy spisal tablice i byla sprawa.
              Chcialbys zeby Tobie albo Twojej np.corce albo zonie sie cos takiego
              zdarzylo? Jak nie chce sie pracowac i uczyc to jedz do Kongo.
              I nie podjezdzaj mi tu z dyskryminacja: nie musi byc Warszawiak -
              wystarczy,ze mieszka w tym miescie okreslona ilosc lat i sie
              swobodnie porusza i ma kulture jazdy oraz obslugi pasazerow.
              Mowisz ,jak Murzyni,ktorym sie nie chce pracowac tylko chca
              wszystkich sadzic za wszystko,bo....dyskryminacja!
              • Gość: realista Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 19:02
                > Taksowkarz to nie tylko ten,co "umie" jezdzic. To osoba,ktorej jako
                > obcy moge zaufac i nie tylko czy mnie nie okradnie albo nie wywiezie
                > w ciemna uliczke (...)

                I każdy się z tobą zgodzi. Jest tylko jeden problem: żadna koncesja w
                najmniejszym stopniu tego nie zagwarantuje. Na przykład: wszystkie sklepy
                handlujące alkoholem miały koncesję a i tak nie hamowało ich to przez lata przed
                sprzedawaniem go nieletnim (w tym i mnie :p).

                Zresztą może Ty mi wytłumaczysz jak: złożenie podania, podejście do egzaminu z
                topologii miasta (w dobie GPS chyba śmieszne :]) zdanie i odebranie papierka
                wpłynie na to że będę fair w stosunku do kogokolwiek? Jedyne co dzięki temu mamy
                to 2 tysiące osób czekających w kolejce na egzamin, którzy chcą od dziś zarabiać
                w ten sposób na chleb ale biurokracja im nie pozwala :/

                • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 19:10
                  Gość portalu: realista
                  > wpłynie na to że będę fair w stosunku do kogokolwiek? Jedyne co
                  dzięki temu mam
                  > y
                  > to 2 tysiące osób czekających w kolejce na egzamin, którzy chcą od
                  dziś zarabia
                  > ć
                  > w ten sposób na chleb ale biurokracja im nie pozwala :/
                  >
                  Zawsze na swiecie byly anomalia: chodzi o to zeby je zmniejszyc do
                  minimalnych rozmiarow. Nic nigdy nie jest gwarancja niczego,ale daje
                  prawdopodobienstwo,ze przy zachowaniu okreslonych procedur sie uda.
                  Nikt mi nie gwarantuje,ze moj samolot doleci w momencie kupowania
                  biletu,ale wybierajac taka lub inna linie i typ samolotu stwarzamy
                  sobie wieksza mozliwosc,ze lot bedzie udany.
                  A GPS jest dobra pomoca,ale w zadnym przypadku nie zastapi wiedzy
                  kierowcy - wymyslili juz dawno fortepiany samograjace,ale jakos malo
                  kto ich slucha? kazdy woli pojsc na koncert zywego czlowieka albo co
                  najmniej obejrzec go w tv lub na dvd.
                  Na szczescie czlowiek jeszcze ciagle jest niezastapiony choc
                  niewatpliwie technika odpowiednio wykorzystana ulatwia zycie.
                  • Gość: herm Nie masz racji koles IP: 195.72.91.* 07.01.08, 13:43
                    blue911, wybacz ale Twoja argumentacja jest w całości chybiona

                    Zrozum - ten egzamin w NICZYM nie zapewnia że usługi będą świadczone przez osobę godną zaufania. A jeśli przy tym dostają licencję łapówkarze - to może zachodzić dokładnie odwrotna zależność.

                    Wystarczy po prostu rejestrować prowadzenie działalności polegającej na świadczeniu usług przewozu osobowego - tak jak rejestuje się działalność gospodarczą. Można ewentualnie sprawdzać osobę rejestrującą działalność pod kątem prawnym (niekaralność) i tyle.

                    Nic więcej nie potrzeba - a egzamin jest po prostu śmieszny.



                • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 19:23
                  Gość portalu: realista napisał(a):

                  Zresztą może Ty mi wytłumaczysz jak: złożenie podania, podejście do
                  egzaminu z
                  > topologii miasta (w dobie GPS chyba śmieszne :]) zdanie i
                  odebranie papierka
                  > wpłynie na to że będę fair w stosunku do kogokolwiek? Jedyne co
                  dzięki temu mam
                  > y
                  > to 2 tysiące osób czekających w kolejce na egzamin, którzy chcą od
                  dziś zarabia
                  > ć
                  > w ten sposób na chleb ale biurokracja im nie pozwala :/
                  >
                  Dam Ci jutro GPS'a w Bombaju i zobaczymy jakim bedziesz
                  taksowkarzem?!
          • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 17:00
            Gość portalu: brtk napisał(a):

            > I to ty zdecydujesz, czy pojedziesz z burakiem
            > za 5złoty, czy z warszawiakiem z dziada pradziada za 50złotych.

            Wyglada na to,ze Ty chcesz uprawiac zawod bez licencji?
            Moze otworzyc Palac Prezydencki dla wszystkich i codziennie "lud"
            bedzie decydowal czy wczorajszy prezydent sprawdzil sie i czy mu
            przedluzyc mandat na dzis?
            Bredzisz ,kolego - zdrowa konkurencja w biznesie nie jest
            jednoznaczna z prawem dzungli.
            Jak by tak bylo to menedzerami wszedzie byliby twardziele z
            silowni ,a nie ludzie z kwalifikacjami.
            Poszukaj sobie panstwa dla siebie bo "u nas" nie zagrzejesz miejsca.
            Zreszta zaraz wracam do kraju zrobic porzadek z cwaniactwem - hahaha!

            Bede niedlugo.
              • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 19:17
                Gość portalu: realista napisał(a):

                > LOL, to nawet postulujesz licencje na bycie wyborcą ?
                >
                > Ciekawe u kogo miał bym zdawać egzamin i z czego.

                Haha:wykrecasz wszystko co mowie - dobra zabawa.
                Wiem,niektorzy chca zeby niedlugo 5-latki glosowaly! Wtedy kazda
                ciemnote sie im wmowi. Za gre komputerowa albo hulajnoge lub cool
                komorke zaglosuja na kazdego!
                Po prostu znieksztlcasz wszystko,co pisze.
                • Gość: herm A moze bys tak IP: 195.72.91.* 07.01.08, 13:52
                  Zamiast wyszydzać zastanowił się co dokładnie proponują i logicznie przemyślał
                  wszystkie za i przeciw - jak już znasz fakty a nie stereotypy.

                  W kwestii głosowania nieletnich - propozycja nie dotyczy dania nieletniemu prawa
                  głosu do swobodnego decydowania. To rodzice/opiekunowie prawni mają (w
                  Niemczech) mieć możliwość głosowania za swoje dziecko.

                  I wiesz co - jest to bardzo sensowna propozycja .. a w czasie gdy przytłaczająca
                  większość ludzi to emeryci - a dzieci jest coraz mniej - jest to propozycja na
                  której przyjęciu Niemcy jako państwo w dłuższym okresie skorzystają .. i należy
                  tylko ubolewać że w Polsce jest tak dużo ludzi którzy postawieni przed
                  propozycją nie przyjmą jej bo .. panicznie boja się jakiejkolwiek zmiany.

                  Potęga racjonalizacji z ciebie wychodzi koleś.

                  Albo jesteś taksiarzem ...
        • Gość: anonim Re: blue911-zgadzam sie z Twoja opinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 15:50
          Wszelkiego rodzaju reglamentacje powinny byc zniesione jednak, nie
          moze byc tez tak, ze "burak"bez znajomosci topografii miasta,
          klepana drynda bedzie taxi.Bedzie mnie wozil wokol Warszawy przez
          pol dnia i kto bedzie placil? W jaki sposob zlozyc skarge na takiego
          buraka. W cywilizowanych krajach stawiane sa wymagania np. w NY czy
          LA. Nie jest tak, ze z dwu samochodow robisz sobie jeden(spawajac
          dwie polowy) i wyjezdzasz na taxi.Rzeczywiscie ze skrajnosci w
          skrajnosc. Biedny to kraj bo rzadza nim glupcy.
          • Gość: passager Głupi jesteś IP: *.chello.pl 06.01.08, 17:03
            Kazdy samochód musi przejść badania techniczne przed dopuszczeniem
            do ruchu.Taxi również to dotyczy(specjalny przegląd).
            Jeżeli masz watpliwosci co do swiadczenia usług przez kierowce
            skladasz reklamacje na ul Bohareow Getta (wydział taxi).
            Jeśli tego nie wiedziałeś to sam jestes głupi.
            • Gość: romek Re: Głupi jesteś IP: *.chello.pl 06.01.08, 18:13
              passager to ty jetes debilem ze swoimi wypowiedziami. Teraz mozesz
              skladac skarge, a jak kazdy bedzie mogl byc złotówa, to pisz na
              berdyczow. Palikot to debil, co zreszta udowodnil w poprzedniej
              kadencji sejmu. Ludzie dlacego my dajemy rzadzic nami takim debilom
              jak Palikot? Ten czlowiek powinnien siedziec w psychiatryku !!
              • Gość: passager Re: Głupi jesteś IP: *.chello.pl 06.01.08, 19:11
                Kazdy "przewóz osob" dziala w zakresie jakiejś korporacji taxi
                (sawa,eurolux,grosik itp).Sam jestes debilem skoro to dla ciebie
                zatrudne.dziala to w warszawie od ponad 2lat.
                Skladasz reklamacje do wydzialu taksowek lub do korporacji.
                Palikot nie ma nic do tego.Zacięty polaczku.
    • Gość: jasiek "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi? IP: *.media4.pl 06.01.08, 15:34
      Co za głupota ! Nie problem jest w reglamentacji (prawnym ograniczaniu
      działalności) i jako takim systemie zezwoleń (koncesje, licencje), ale w
      organizacji ! Dlaczego czeka sie dwa lata ? Bo organizacja jest do niczego, bo
      mamy do czynienia z biurokratyzmem , z tym sie powinno walczyć, a nie z
      reglamentacją.
      Pewnie znieśmy pozwolenia na budowę !!! na obrót alkoholem !!! wolna amerykanka
      !!! wysypisko w każdym lesie !!!
      Wiele osób nie widzi zalet reglamentacji, ktoś rażąco narusza warunki danej
      koncesji to do widzenia, odbiera mi się ją i nie prędko będzie miał okazje do
      ponownego jej otrzymania, nie ma żadnych przepychanek , czy innego cudowania,
      wszystko jasno wynika z treści decyzji i określonych w niej warunków wykonywania
      danej działalności.
      Weźmy na przykład pod lupę skupy złomu, teraz jest to wolna amerykanka, z
      pieniądze na winko sprzedaje się tam studzienki kanalizacyjne, elementy
      transformatorów, kable, szyny itd. skupujący je paser w razie wpadki dostaje
      tylko niewielką grzywnę i tyle; a kiedy ów działalność była koncesjonowana to w
      razie takich wybryków odbierano mu koncesje i był spokój.
        • Gość: bobrek Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 16:30
          Jestes kretynem, czy cynicznie udajesz? Ale gdybys jednak byl, to wyjasniam - w
          sklepie spozywczym mam na towarach date waznosci (znowu taki wstretny wymog,
          zamach na wolnosc producentow), a czesc moge po prostu zobaczyc i ocenic jakosc.
          Poza tym mam podane ceny i moge porownac z cenami w wlasnym miescie. Wsiadajac
          do taksowki nie moge w zaden sposob ocenic jakosci taksowkarza.
          • unhappy Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 16:35
            Gość portalu: bobrek napisał(a):

            > Jestes kretynem, czy cynicznie udajesz? Ale gdybys jednak byl, to wyjasniam - w
            > sklepie spozywczym mam na towarach date waznosci (znowu taki wstretny wymog,
            > zamach na wolnosc producentow),

            A samochód ma być sprawny a kierowca posiadać dokument potwierdzający
            umiejętności prowadzenia samochodu. I kto tu udaje kretyna?


            > a czesc moge po prostu zobaczyc i ocenic jakosc
            > .
            > Poza tym mam podane ceny i moge porownac z cenami w wlasnym miescie. Wsiadajac
            > do taksowki nie moge w zaden sposob ocenic jakosci taksowkarza.

            Oczywiście, że możesz. Ktoś ci broni? Licencja w żaden sposób przed niczym nie
            chroni bo jest tylko świstkiem papieru napędzającym korupcyjną machinę.
          • komandor_gruzel Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 20:10
            Gość portalu: bobrek napisał(a):
            > zamach na wolnosc producentow), a czesc moge po prostu zobaczyc i
            > ocenic jakosc(...) Wsiadajac
            > do taksowki nie moge w zaden sposob ocenic jakosci taksowkarza.

            Ja nie wiem jak ty masz odwagę nawet przy obecnych regulacjach wsiadać tak do
            taksówki na pałę. Ja zawsze sprawdzam opinie w internecie.
      • Gość: filozow Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi IP: 212.76.37.* 06.01.08, 16:24
        Poseł Palikot niedźwiedzią przysługę chce nam wyświadczyć.
        Rychły powrót mafii taksówkowej nas czeka .
        Powinien on zająć się mafią która ma na taksówkach napisane TAKI zamiast TAXI . Która straszy uszkodzeniami fizycznymi ciała gdy klienci protestują przed "słoną zapłatą" .
        Mało kto jeździ samochodami z napisem Przewóz Osób bo oni nie mają taksometrów , wystawiają rachunek jaki chcą.
        Sytuacja sama się rozwiązała , mogą być korporacje taksówkowe i korporacje Przewozu Osób bez licencji.
        Poza tym trzeba podwyższyć jakość usług taksówkarzy a nie obniżać !
        Forma egzaminu powinna być jak najmniej korupcjogenna i pod nadzorem kamer , ilość licencji taksówkarskich nieograniczona.Każdy kto zda egzamin powinien dostać takie uprawnienia.
        A policja powinna ścigać przestępców którzy udają taksówkarzy i mają napisane na dachu TAKI - tym się powinien zająć Palikot.
        On chce zrobić coś w stylu dawania każdemu prawa jazdy tylko dlatego że skończył kurs z instruktorem , po co zdawać egzamin ? Kto przeżyje później na drodze ten będzie jeździł !
        W polskiej rzeczywistości pomysł posła Palikota nie sprawdzi się bo za dużo jest oszustów i złodzieji czychających na nowe luki w prawie.
        GPS również nie sprawdza się bo pseudotaksówkarz ,(burak ze wsi który może nie wiedzieć jak warszawskie rondo przejechać prawidłowo ),będzie jeździł w kółko i nabijał na koszty klienta gdyż GPS nie podpowie mu jak ominąć korek lub zamkniętą ulicę , tylko będzie kierował go kilka razy w to samo miejsce.
        Klient straci czas i pieniądze więc egzamin z topografii miasta jest jak najbardziej wskazany.
        GPS niech sobie zainstaluje prywatny użytkownik który może 10-razy krążyć po mieście zanim trafi pod wskazany adres , to on zapłaci za paliwo i stracony czas. Chyba że skorzysta z mapy ale taksówkarz powinien być profesjonalistą bo nam się spieszy i nie ma czasu na takie rzeczy jak rozkładanie mapy i szukanie najlepszego połączenia. Już ja widziałem jak GPS może skołować , jechałem z takim przewozem osób i nie wiedział jak sie z osiedla wydostać więc postanowił złamać przepisy i tylko drogą dla autobusów jechać , bo tak mu pokazał GPS.
        Dobrze że pos. Palikot jest absolwentem wydziału filozofii na KUL i Uniwersytecie Warszawskim będzie wiedział co oznacza słowo "niedźwiedzia przysługa".
        • mlody-inwestor Re: pseudo-rynek 06.01.08, 16:00
          > W 1990 były 3 licencje - na produkcję leków, broni oraz na
          > wydobycie surowców. Teraz mamy ponad 600. To są jakieś jaja, a nie
          > wolny rynek.

          Bardzo ciekawy komentarz.
            • lmblmb Re: pseudo-rynek 07.01.08, 17:26
              Gość portalu: carlos napisał(a):

              > Szkoda tylko że nieprawdziwy, nie mówiąc o tym że autor myli
              > koncesje z licencjami.

              Nie mogę dojrzeć różnicy. Wiadomo, że koncesje są np. na usługi telefonii
              przenośnej, bo pasmo radiowe nie jest z gumy, ale na taksówkę? Jakieś podstawy
              do tego?

              Nawiązując do taksówek, po co taksówkarz ma znać historię miasta i lokalizację
              ważnych urzędów, przecież to sprawa klienta znać adres.
        • Gość: kaczoland atakuje Re: pseudo-rynek??? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 06.01.08, 16:07
          W Wielkim Kapitalistycznym USA, w wiekszosci stanow trzeba miec odpowiednia
          licencje by moc zostac "taksiarzem" ale tez i np. fryzjerem, kosmetyczka,
          masazysta, a w kilku stanach to
          nawet i kwiaciarzem!

          P.S. Mysle, iz 100-procentowa koniecznoscia sa (przeprowadzane w praktycznie
          wszystkich krajach zachodnich) tzw. "background check" dla potencjalnych
          taksowkarzy. Byli kryminalisci powinni miec raz
          na zawsze zamknieta droge do tego zawodu!!
    • Gość: pomyslcietroche "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 16:06
      czy Wy umiecie czytac? juz w tej chwili jest tak, ze Ci ktorzy nie
      maja licencji a chca wozic pasazerow robia to! nazywaja sie "przewoz
      osob" i nie posiadajac licencji realizuja uslugi transportowe! maja
      do tego prawo, bo nie ma przepisow zabraniajacych tego typu
      dzialalnosci. w swietle prawa nie swiadcza oni uslugi
      taksowkarskiej, tylko transportowa:)
      czy Wy to rozumiecie? chcecie podtrzymac licencje i regulacje ktora
      jest kompletna fikcja! czy licencja jest, czy jej nie ma i tak
      bedzie dokladnie tak samo! jedyna roznica jest taka, ze za
      licencjami stoja urzedy, urzednicy, decydenci, egzaminatorzy,
      administracja itd. itp.
      a myslicie ze Ci wszyscy ludzi i instytucje pracuja za darmo?!!!
      to co wolicie? fikcje z licencjami za ktora trzeba placic majatek,
      czy moze taka sama sytuacje bez kosztow?
      • Gość: Walia Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi IP: *.eranet.pl 06.01.08, 18:36
        ad: pomyślcie trochę - słusznie
        dodam jeszcze tylko, że licencje wiążą się z ograniczeniem ich ilości
        i to jest największy problem. W większości dużych miast rocznie
        przyznaje się od kilkudziesięciu do 200-300 nowych licencji (i to
        max) i stąd kilkuletnie czekanie. I dlatego właśnie licencje są w
        interesie mafii taksówkarskiej. A można przecież zrobić jasny
        kilkupunktowy zapis co kierowca musi umieć i mieć (np sprawny
        samochód) by wpisać na listę - bez żadnych licencji. I niech tych
        taksiarzy będzie i 20 tys. - będziemy czekać nie 15 minut, lecz 3 -
        najgorsi i najdrożsi i tak sie wykruszą, bo nikt z nimi drugi raz nie
        pojedzie...
        • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 18:39
          Gość portalu: Walia napisał(a):

          > I dlatego właśnie licencje są w
          > interesie mafii taksówkarskiej. A można przecież zrobić jasny
          > kilkupunktowy zapis co kierowca musi umieć i mieć (np sprawny
          > samochód) by wpisać na listę - bez żadnych licencji. I niech tych
          > taksiarzy będzie i 20 tys. - będziemy czekać nie 15 minut, lecz 3 -

          > najgorsi i najdrożsi i tak sie wykruszą, bo nikt z nimi drugi raz
          nie
          > pojedzie...

          A moze ja chce jechac z najdrozszym,jesli bedzie mnie wiozl Rolls-
          Royce'em?
    • kot_premiera Pali Kot ok. dobrze gada dać mu wódki... 06.01.08, 16:09
      Zero regulacji - to jest to.


      "Jakiś burak będzie mnie woził naokoło miasta i przepłacę."

      A dlaczego nikt nie protestuje, jak np. "jakiś burak sprzeda mu laptopa za 8000 PLN, mimo, że wystarczyłby mu spokojnie używany blaszak za 500 zł" ?



      Wsiadasz do taksówki i pytasz "Panie, za ile mnie Pan podwieziesz
      do XXXX" Cena nie pasuje - wysiadasz i wsiadasz do następnej. Więcej taksówek = większa konkurencja. Pasuje Ci podjechać 20 letnim polonezem z wąsatym kolesiem za 20 zł parę ulic dalej - to go wybierasz. Pasuje ci zajechać w to samo miejsce nowiutkim mercem z kierowcą w garniturze zabawiającym Cię podczas jazdy wierszowanymi historyjkami - bierzesz taksę za 200 zł. Prawda, że proste i logiczne?
    • Gość: bobrek pseudolibertarianski belkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 16:21
      Jakim trzeba byc kretynem, zeby wierzyc, ze rynek sam wszystko ureguluje i
      bedziemy ogolnie wszyscy szczesliwi. Co niektorzy chca sytuacji, zeby kazdy mogl
      produkowac co tylko zapragnie i jak zapragnie i bez zadnych kontroli mogl
      wprowadzic to na rynek. Podobnie zeby kazdy mogl swiadczyc uslugi jakie tylko
      chce, niewazne, czy ma kwalifikacje do tego, czy nie ma. Bo niby rynek sam tych
      zlych uslugodawcow i te zle towary usunie, a pozostana ci dobrzy. A czy taki
      jeden z drugim chcialby byc wozony przez taksiarza nie znajacego miasta? Czy
      chcialby miec instalcje gazowa w domu montowana przez byle pierwszego "pana
      Czesia"? Chcialby kupic mieso z "wolnorynkowego" uboju? Pewne dzialalnosci sie
      reguluje po to, zeby zachowac elementarne bezpieczenstwo konsumentow oraz po to,
      zeby zachowac podstawowa jakosc swiadczonych uslug tam, gdzie konsument nie moze
      jej przewidziec na zasadzie "widzialu galy co braly". Bo i ile tandete bubli
      made in China widac golym okiem, to po czym mam poznac jakosc taksowkarza? Po
      kolorze lakieru auta?

      • Gość: koles Re: pseudolibertarianski belkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 17:27
        wygadujesz same glupstwa:) licencje nie daja Ci zadnej gwarancji
        dobrej uslugi! gdyby tak bylo, to wszyscy taksiarze byliby super
        ekstra wyszkolonymi do tej roboty ludzmi, a prawda taka, ze jakosc
        uslug taksowkarskich jest dosc zroznicowana, a i z ta znajomoscia
        miasta roznie bywa!
        dziwie sie ze swobodnie porownujesz instalacje gazowa stanowiaca
        zagrozenie dla zycia i zdrowia z usluga taksowkarska, czyli jak sam
        mowisz w duzej mierze zwiazana ze znajomoscia miasta.
        zgodze sie, ze te elementy dzialalnosci gospodarczej ktore sa
        zwiazane z bezpieczenstwem powinny podlegac kontroli panstwa, ale
        wiekszosc form dzialalnosci nie ma nic wspolnego z bezpieczenstwem!
        a tez sa licencjonowane i reglamentowane. po co?
        • blue911 Re: pseudolibertarianski belkot 06.01.08, 17:35
          Gość portalu: koles napisał:
          > zgodze sie, ze te elementy dzialalnosci gospodarczej ktore sa
          > zwiazane z bezpieczenstwem powinny podlegac kontroli panstwa, ale
          > wiekszosc form dzialalnosci nie ma nic wspolnego z
          bezpieczenstwem!
          > a tez sa licencjonowane i reglamentowane. po co?

          Koles: a mozliwosc wypadku czy obrabowania przez kierowce lub jego
          kumpli to nie zaliczasz do bezpieczenstwa?
          Bylem ostatnio (po wielu latach) w W-wie i zajelo mi ponad godzine
          zeby znalezc godziwego taksowkarza! Najpierw musialem sie opedzic od
          natretnych lebkarzy,a potem przegonilem dwoch cwaniakow z kogutem
          taxi,bo absurdalne ceny stawiali,bo mieli mnie za Polonusa-idiote.
          A gdybym nie byl Warszaawiakiem ? to by mnie ocyganili.
          Na szczescie znalazlem porzadnego faceta: sprawne auto, jechal
          agresywnie,ale bezpiecznie,znal drogi i objazdy i do tego ucielismy
          sobie mila pogawedke. Czlowiek z walizkami bardzo latwo moze pasc
          lupem oszusta. Jak uciekniesz mu z bagazami>?
          • Gość: goran Re: lewacki bełkot IP: *.chello.pl 06.01.08, 20:30
            a teraz oczywiście nie może być wypadku, czy też rabunku przez kolesi taksiarza?
            tylko jednen grupie w tym kraju zależy na utrzymaniu monopolu na tym rynku, i są to licencjonowani taksiarze,
            historia powtarza się po raz kolejny i kolejny, adwokaci, pośrednicy nieruchomości, notariusze... i wiele, wiele innych zawodów... każdy chciał by mieć MONOPOL.

            a tak naprawdę co stoi na przeszkodzie, żeby byli taksówkarze LICENCJONOWANI i nie licencjonowani, to samo z adwokatami - z korporacji X, czy Y, ty wybierasz ty decydujesz!
            Chcesz mieć pewność, że córa dojedzie na miejsce, bierzesz sobie kolesia z licencją i odpowiednio więcej mu płacisz.
            Trzeba być durniem, żeby wierzyć, że MONOPOL w jakiejkolwiek dziedzinie może podnieść jakość życia, gdyby tak było, PRL byłby rajem, jak być może nie którzy z was pamiętają NIE BYŁ.

            rozsądku życzę
            • blue911 Re: prawacki bełkot 06.01.08, 20:38
              Gość portalu: goran napisał(a):

              > a teraz oczywiście nie może być wypadku, czy też rabunku przez
              kolesi taksiarza
              > ?
              > tylko jednen grupie w tym kraju zależy na utrzymaniu monopolu na
              tym rynku, i s
              > ą to licencjonowani taksiarze,
              > historia powtarza się po raz kolejny i kolejny, adwokaci,
              pośrednicy nieruchomo
              > ści, notariusze... i wiele, wiele innych zawodów... każdy chciał
              by mieć MONOPO
              > L.
              >
              > a tak naprawdę co stoi na przeszkodzie, żeby byli taksówkarze
              LICENCJONOWANI i
              > nie licencjonowani, to samo z adwokatami - z korporacji X, czy Y,
              ty wybierasz
              > ty decydujesz!

              No,tak poddaje sie: skoro nawet Ci nielicencjonowani adwokaci nie
              przeszkadzaja to ja reczywiscie musze zyc w jakims dziwnym swiecie?
              Albo ...moze Ty??
              I nawet przez chwile nie wspomnialem o monopolu!
              • lmblmb Argumentów nie masz 07.01.08, 17:24
                blue911 napisał:

                > No,tak poddaje sie: skoro nawet Ci nielicencjonowani adwokaci nie
                > przeszkadzaja to ja reczywiscie musze zyc w jakims dziwnym swiecie?

                Co ci przeszkadza adwokat, który nawet studiów nie skończył? Wiadomo, że
                cieżkiej sprawy nie poprowadzi, ale pozew w prostej sprawie może wypełnić. To
                nawet ja, fizyk, potrafię. Dlaczego więc nie mogę świadczyć takich usług?

                > Albo ...moze Ty??

                Argumentów nie masz, to personalnie sobie pozwalasz. Zwykły burak.

                > I nawet przez chwile nie wspomnialem o monopolu!

                Cały czas o monopolu się rozwodziłeś, jak to "pan Czesio" nie moze gazu
                zakładać. Masz rację co do gazu, ale w liberalnych gospodarkach (poznasz je po
                wyższym przychodzie na głowę) ograniczenia się minimalizuje.

                I nie ma to nic wspólnego z prawicowym czy lewicowym rządem, bo oba mogą być
                liberalne lub antyliberalne.
    • Gość: andy "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi? IP: *.netcologne.de 06.01.08, 16:34


      co to znaczy warszawiak z dziada pradziada ???a moze murzyn z dziada pradziada,
      kto to jest" burak" , tyle niejasnosci w tej wypowiedzi ?
      a moze czujesz sie lepszy od innych ? bo ja mysle ze kazdy jest dobry w swojej
      klasie , i piekarz i filozof i p, p. hilton i ksiadz przy spowiedzi i biedny i
      bogaty i ten po wyroku tez, bo jak jest wolny to ktos chyba uznal ze mozna mu
      szanse dac ,tez wszyscy robimy taka sama kupe w toalecie i puszczamy baki !!! a
      moze jest inaczej??? a ja tego nie wiem . pozdrawiam odp. dla brtk
    • Gość: gosc "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi? IP: *.socal.res.rr.com 06.01.08, 17:12
      Jest dokladnie odwrotnie,ludzie nawet nie poswiecaja jednej godziny
      na poznanie i analize problemu i staja sie specjalistami od
      rolnictwa, taksowkarzy, hydraulikow czy polityki i podejmuja decyzje
      ktore maja implikacje dla dwoch milionow ludzi. Licencje na taksowki
      sa we wszystkich zorganizowanych krajach, pozwala to na kontrole i
      odbieranie licencji tym ktorzy oszukuja, jezeli system jest sprawny,
      tzw wolna amerykanka doprowadza np jak jest wTurcji co taksowkarz to
      inna cena.
        • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 17:39
          Jestem absolutnie za obcinaniem biurokraji,ale prawom dzungli
          stanowczo sie sprzeciwiam!
          Wg niektorych tutaj to pasazer zmokniety na deszczu, w polmroku ma
          przegladac prawo jazdy i swiadectwo zdania egzaminu z topografii
          miasta zanim wsiadzie?? a jesli pozwolenia sa nielegalne lub
          sfalszowane? ma byc ekspertem tez? A,jesli musi miec okulary zeby
          czytac?
          Niektorzy tutaj najwyrazniej promuja mafijne postawy udajac,ze
          walcza "o wolny rynek". Absurd.
          • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 17:47
            W Nowym Jorku nie ma zadnego socjalizmu i dlugo nie pojezdzisz,jesli
            nie masz odpowiednich licencji i oznakowanego pojazdu.
            I umrzesz z glodu zanim znajdziesz pasazera: tu malo kto Ci wsiadzie
            do "szemranej" taksowki chyba,ze Cie znaja w okolicy.
            Podrozowalem wiele i wszedzie na swiecie taksowki musza miec
            zezwolenia i licencje.
            A,jak ktos ma ochote ryzykowac jazde na czarno to jego sprawa.
            Ja tez mam prawo wyboru w ramach wolnego rynku: nie chce drzec za
            kazdym razem ,jak wsiadam do samochodu z obcym czlowiekiem.
          • Gość: Antoni Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi IP: *.ikatel.pl 06.01.08, 17:52
            Straszne. Ten zmoknięty pasażer. I dodaj jeszcze, że pewno z
            dzieckiem, bo to lepiej chwyta za serce.
            A ja nie rozumiem, dlaczego urzędnik ma zdecydować, że w mieście
            jest 100 taksówek. żeby można było wywinodwać ceny? W Twojej
            historyjce można dodać, że ten mokry człowiek stoi na deszczu z
            dzieckiem i nie może doczekać się na oficjalną taksówkę.
            Nie popadasz w paranoję? Idąc do fryzjera też sprawdzasz, czy dyplom
            na ścianie na pewno należy pana/pani zbliżającej się do Ciebie z
            nożyczkami? No to współczuję...
            • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 18:00
              Gość portalu: Antoni napisał(a):

              > Straszne. Ten zmoknięty pasażer. I dodaj jeszcze, że pewno z
              > dzieckiem, bo to lepiej chwyta za serce.
              > A ja nie rozumiem, dlaczego urzędnik ma zdecydować, że w mieście
              > jest 100 taksówek. żeby można było wywinodwać ceny? W Twojej
              > historyjce można dodać, że ten mokry człowiek stoi na deszczu z
              > dzieckiem i nie może doczekać się na oficjalną taksówkę.
              > Nie popadasz w paranoję?

              1.fryzjerka ma zaklad i nim nie odjedzie;
              2.jak juz mowilem: jestem zwolennikiem zmniejszania biurokracji i
              upraszczania procedur,ale przeciwnikiem bezprawia.
              Zaden z bogatych narodow tego swiata by nim nie zostal jakby nie
              bylo przestrzegania prawa.
              Wszedzie sa odstepstwa i korupcja,ale chodzi o to zebysmy powielali
              albo tworzyli system ,ktory sie sprawdza i jest praktyczny dla
              wszystkich. Klienta i swiadczacego usluge.
              Natomiast dobrobyt i zadowolenia "Kazika" bez uprawnien,ktory ma
              sobie ochote wydoic kilku klientow na szybko,a moze jeszcze im
              dolozyc nie popieram. Dla takich sa miejsca na platformach
              wydobywczych na Morzu Polnocnym - tam ich wiatr i sztormy tak
              wypieszcza ,ze odechce im sie okradania ludzi.
          • lmblmb Można to prosto rozwiązać 07.01.08, 17:31
            blue911 napisał:

            > Wg niektorych tutaj to pasazer zmokniety na deszczu, w polmroku ma
            > przegladac prawo jazdy i swiadectwo zdania egzaminu z topografii
            > miasta zanim wsiadzie??

            O czym ty mówisz? Odbiornik GPS z nawigacją kosztuje tyle, co tydzień zysków
            taksówkarza. Mam kuzyna, który posiada dys-cośtam i nigdy mapy nie mógł czytać
            (na egzamin wszystko wykuł). Bez GPSa nie wyjeżdża i nigdy żadnej wpadki nie miał.

            Co do koncesji to proponuję zarezerwować nazwę TAXI dla tych z licencją i po
            sprawie, z daleka będzie widać czy gość ma egzamin zdany.

            > A,jesli musi miec okulary zeby czytac?

            To nasz problem?

            > Niektorzy tutaj najwyrazniej promuja mafijne postawy udajac,ze
            > walcza "o wolny rynek". Absurd.

            Wolny rynek _czasami_ (podkreślam, nie zawsze) lepiej rozwiązuje kwestie
            oszustw, niż armia urzędników. W przypadku taksiarzy dobrze im zrobi konkurencja
            minicabów, bo generalnie mają muchy w nosie.
      • zibiwrocek Nie ma wolności dla wrogów wolności 06.01.08, 18:11
        To jaka wolność jest?
        Wolna konkurencja jest wtedy gdy:
        - możesz robić co zechcesz
        - masz równy dostęp do zleceń (na zasadzie kto lepszy, a nie kto "zaufany" - kto
        pracował np. w reklamie ten wie)
        - nie ma monopolu - tj. żaden z konkurentów (nawet jak jest najlepszy i
        najtańszy) nie kontroluje rynku (czasem wystarczy 10%).
        Wszystko da się uregulowqać jak się chce np. "buraków" nie wpuści się na
        "słupki" (we Wrocławiu tego nie zauważyłem, ale jak zabierałem swego czasu
        kumpla spod D.Centralnego w Wawie, to najadłem się strachu)
      • palantunio2 Problem z polakami 06.01.08, 18:15
        problem z polakami to jest taki, ze zyjac iles tam lat w tym kraiku tak
        przyzwyczaili sie do wszystkich ograniczen wzietych z kosmosu, ze nie wyobrazaja
        juz sobie bez nich zycia. numery nip/pesel, zezwolenia na taxi, istnienie
        pieczatek to tylko pare przykladow

        co do taksiarzy to zawsze sobie moga stworzyc swoj wlasny prywatny organ
        licencyjny, i pisac na drzwiach ja mam licencje jezdzijcie ze mna! Ja nie chce
        placic podatkow na urzedasa ktorego jedynym zajeciem jest wydawanie zezwolen na
        taryfy - przeciez to bzdura
        • blue911 Re: Problem z polakami 06.01.08, 18:20
          palantunio2 napisał:

          > numery nip/pesel, zezwolenia na taxi, istnienie
          > pieczatek to tylko pare przykladow
          >
          > co do taksiarzy to zawsze sobie moga stworzyc swoj wlasny prywatny
          organ
          > licencyjny, i pisac na drzwiach ja mam licencje jezdzijcie ze mna!
          Ja nie chce
          > placic podatkow na urzedasa ktorego jedynym zajeciem jest
          wydawanie zezwolen na
          > taryfy - przeciez to bzdura
          Zapomniales dodac zeby wypuscic przestepcow z wiezien,bo "im sie nie
          powiodlo"?!
          Przekupnych i leniwych urzedasow zwolnic i ukarac - zastapic
          wydajnymi! Licencja musi byc. Bez licencji to mozesz sobie uzywane
          ciuchy sprzedawac (i tez watpie!).
            • blue911 Re: Problem z polakami 06.01.08, 18:33
              palantunio2 napisał:

              > tobie to trzeba wprowadzić kartki na benzynę, żebyś się lepiej
              poczuł. bo jak t
              > o
              > tak? każdy może ile mu się podoba nalać???

              Hehe: sa kartki na benzyne!!! nazywaja sie pieniedzmi! kazdy moze
              kupic tylko tyle benzyny na ile go stac!
              Ja tez bym chcial tankowac do woli,ale jeszcze takiego panstwa nie
              stworzyli:poczekam az Ty je zalozysz. Ale cos watpie zebys dal mi
              wolna reke i nie nalozyl jakichs podatkow? Oczywiscie,wtedy Ty
              bedziesz rzadzil wiec wtedy Ci sie spodobaja ograniczenia? hehehe.
              Wladza to narkotyk!
      • blue911 Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 06.01.08, 20:09
        sar11 napisał:

        > Wszystkie zezwolenia,licencje to umożliwianie na działalność
        korupcyjną czy teg
        > o
        > żaden z polityków nie rozumie?Chyba chodzi o to żeby samemu coś
        wziąść?

        1.mowi sie "wziac"
        2.skorumpowanych politykow/urzednikow nalezy karac i usuwac.
        W troche skrajny sposob robia to teraz w Chinach: kary smierci.
        Bezprawie nie prowadzi jednak do niczego dobrego. Tylko prosze nie
        wyskakiwac zaraz z panstwem policyjnym,bo nie o to tu chodzi.
        Chcecie zeby bylo u nas tak,jak w Rosji za Jelcyna?
        Nowojorczyk.
        • unhappy Re: "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi 07.01.08, 00:53
          blue911 napisał:

          > 1.mowi sie "wziac"

          Chyba "pisze" :>

          > 2.skorumpowanych politykow/urzednikow nalezy karac i usuwac.

          I przy okazji stwarzać im jak najmniej okazji do korupcji.

          > Bezprawie nie prowadzi jednak do niczego dobrego.

          Brak licencji to nie bezprawie. A twoje bezprawie to typowa próba redukcji do
          absurdu - bo ty zawsze musisz mieć rację nawet jak jej nie masz. Żaden papier
          nie jest GWARANCJĄ czegokolwiek.

          > Tylko prosze nie
          > wyskakiwac zaraz z panstwem policyjnym,bo nie o to tu chodzi.

          To ty wyskoczyłeś z państwem policyjnym - co ma do tego państwo policyjne?


          > Chcecie zeby bylo u nas tak,jak w Rosji za Jelcyna?

          Kolejny chwyt erystyczny. Ale słaby. Powinieneś napisać tak:
          Chcecie żeby u nas było jak w Rosji za cara?
          Tylko nie wiadomo co ma jedno z drugim.

          Jeszcze raz. Patologie biorą się nie z niedoboru bądź nadmiaru licencji tylko ze
          słabości przeżartego korupcją Państwa. Licencje nie mają nic do tego - sprawny,
          nieskorumpowany aparat ścigania jest jedynym co jest potrzebne no i plus wydolne
          sądy.

          > Nowojorczyk.

          Warszawiak
    • komandor_gruzel Do zwolenników licencji i koncesji 06.01.08, 20:30
      Szanowni zwolennicy licencji i koncesji!

      Ja was do niczego przekonywał nie będę. Nie łudzę się, że coś to da. Opowiem Wam
      tylko na podstawie autentycznych sytuacji jak dobrze radzi sobie z problemami
      dnia powszedniego wolny rynek.

      Od roku mieszkam w Dublinie, gdzie oczywiście usługi taksówkarskie są obłożone
      silnymi ograniczeniami. Korzystam z usług taxi częściej (niestety) niż bym
      chciał i widzę, że przez te ograniczenia poziom tutejszych usług jest karygodny.
      Nie bójmy się tych słów: licencjonowani taksówkarze w Dublinie to albo kanciarze
      (kantują na kilometrach, liczbie osób w taksówce, opłatach za bagaż),
      złodziejaszki (policz 3 razy kiedy wydają Ci resztę), lenie (zagrywki w stylu
      "tutaj pana wysadzę, bo tam będę miał za daleko wracać", albo co gorsza "nie
      przyjechałem bo miałem nie po drodze" po 30 minutach czekania), cwaniaczki
      (pytanie "a rachunek to na ile wypisać?" wcale nie jest takie rzadkie) albo
      najwyczajniejsi imbecyle ("Belgard-what? it's not in Dublin!").

      Z powodów, o których powyżej kiedy tylko mogę umawiam się z polskimi
      przewoźnikami. Jeżdżą bez licencji i nie płacą podatków i ubezpieczenia, ale
      zazwyczaj oferują wyższy standard usług. Znają miasto, można się umówić na
      konkretną godzinę i nie odjadą kiedy spóźnisz się 5 minut. Oczywiście nie byłoby
      prawdą, gdybym nie na pisał, że zdarzają się wyjątkowe wieśniaki, olewusy i
      kanciarze, a nawet prowadzący "po jednym". Zdarzają się, ale wolny rynek
      (paradoksalnie - wolny, choć w szarej strefie, ale zawsze rynek) daje mi
      możliwość eliminacji tych szumowin. Po pierwsze, mogę oprzeć się na internecie i
      poszukać opinii o przewoźniku - zazwyczaj swoje strony, reklamują się i rozdają
      wizytówki. Szukam również różnych ostrzeżeń na forach. Po drugie, niektórych
      typków można skreślić już przy samej rozmowie choćby za nadużywanie wulgaryzmów
      albo buraczane teksty. Po trzecie, gdy koleś mówi mi, że z Tallaght na lotnisko
      weźmie E30, to brzmi wiarygodnie, ale gdy słyszę, że zapłacę E15 to jest to już
      podejrzane. Znalezienie przewoźnika zazwyczaj zajmuje mi nie więcej niż 5 minut,
      przy czym zazwyczaj badam 3-4 oferty. Łatwo, tanio i skutecznie.

      Na prawdę wolę ludzi z szarej strefy, co do których mogę zastosować rynkową
      weryfikację niż matołów z licencjami, którzy uzyskawszy papierek nie muszą dbać
      o jakość swoich usług.
        • Gość: prztyk Do pierwszego powaznego wypadku IP: *.zoominternet.net 07.01.08, 21:54
          Panowie, ktorzy tak bardzo lubuja sie w taksowkach szarej strefy,
          beda sie w nich lubowac zapewne do pierwszego wypadku po ktorym
          okaze sie ze ich ulubiony kierowca nie mial nalezytego albo zadnego
          ubezpieczenia.

          Kierowcy szarej strefy, musza sie bardziej starac niz legalni
          kierowcy, dlatego ze wiedza oni ze bez lepszego starania sie nie
          przezyliby konkurencji z legalnymi. Dlatego i taniej, i moze
          grzeczniej, itd. Ale to wszystko do czasu. Wyobrazmy sobie, ze ow
          szary kierowca spowodowal powazny wypadek z trwalym uszkodzeniem
          twojego ciala, po czym zniknal czyli wyjechal do Polski, i nie
          znana jest nawet jego tozsamosc. Kogo teraz bedziesz sadzil o
          odszkodowanie ?
          • unhappy Re: Do pierwszego powaznego wypadku 08.01.08, 10:16
            Gość portalu: prztyk napisał(a):

            > Panowie, ktorzy tak bardzo lubuja sie w taksowkach szarej strefy,
            > beda sie w nich lubowac zapewne do pierwszego wypadku po ktorym
            > okaze sie ze ich ulubiony kierowca nie mial nalezytego albo zadnego
            > ubezpieczenia.

            A jeśli miał? Dlaczego nielicencjonowany miałby nie mieć? A co się dzieje z
            licencjonowanym, który się stoczył? Automatycznie znika mu licencja a samochód
            wyparowuje? Nie bądź śmieszny.

            > Kierowcy szarej strefy, musza sie bardziej starac niz legalni
            > kierowcy, dlatego ze wiedza oni ze bez lepszego starania sie nie
            > przezyliby konkurencji z legalnymi. Dlatego i taniej, i moze
            > grzeczniej, itd. Ale to wszystko do czasu. Wyobrazmy sobie, ze ow
            > szary kierowca spowodowal powazny wypadek z trwalym uszkodzeniem
            > twojego ciala, po czym zniknal czyli wyjechal do Polski, i nie
            > znana jest nawet jego tozsamosc. Kogo teraz bedziesz sadzil o
            > odszkodowanie ?

            A jak się zabezpieczysz, miłośniku licencji na okoliczność potrącenia przez
            nieznanego sprawcę? Licencje dla nieznanych sprawców?
          • komandor_gruzel Re: Do pierwszego powaznego wypadku 08.01.08, 12:17
            Gość portalu: prztyk napisał(a):
            > Panowie, ktorzy tak bardzo lubuja sie w taksowkach szarej strefy,
            > beda sie w nich lubowac zapewne do pierwszego wypadku

            Masz rację, tylko że ja nie o tym pisałem. Nie pisałem o potrzebie posiadania
            ubezpieczenia. Pisałem o mechaniźnie rynkowej weryfikacji słabych usługodawców.

            > Kierowcy szarej strefy, musza sie bardziej starac niz legalni
            > kierowcy, dlatego ze wiedza oni ze bez lepszego starania sie nie
            > przezyliby konkurencji z legalnymi.

            Dokładnie. Więc dlaczego wszyscy nie mieliby się starać na jednakowych zasadach?
            A zasady im prostsze tym lepsze - ubezpieczenie i podatki powinny wystarczyć.
    • Gość: prztyk To bedzie katastrofa ! Nie dopuscic do tego ! IP: *.zoominternet.net 07.01.08, 15:06
      Licencje musza byc, dlatego ze -

      1. Kierowcy musza byc sprawdzani pod katem przeszlosci
      kryminalnej. Nikt nie chce aby jego taksowkarz okazal sie morderca
      albo gwalcicielem, ktory wozie np twoja zone albo dziecko po
      miescie.

      2. Kierowcy musza byc kontrolowani na biezaco aby nie oszukiwali
      pasazerow, tzn mieli sprawne liczniki, nie jezdzili okrezna droga.

      3. Kierowcy musza znac miasto. Co to za taksowkarz ktory nie wie
      gdzie jedzie ? Kiedy kierowcy nie znaja miasta, komunikacja
      miejska zamienia sie w nieprofesjonalna bande szoferakow.

      4. Licencje i kontrole zapobiegaja przestepczemu organizowaniu sie
      taksowkarzy, co ma miejsce w wielu krajach i miewalo miejsce w
      Polsce.

      5. Samochody musza spelniac standardy bezpieczenstwa i wygody.

      Ludzie, licencje musza byc ! Miasto bez licencjonowanych
      taksowkarzy to trzeci swiat !

      Chociaz popieram PO, to ten obecny pomysl jest totalnie poroniony !
      • unhappy Re: To bedzie katastrofa ! Nie dopuscic do tego 07.01.08, 15:24
        Gość portalu: prztyk napisał(a):

        > Licencje musza byc, dlatego ze -
        >
        > 1. Kierowcy musza byc sprawdzani pod katem przeszlosci
        > kryminalnej. Nikt nie chce aby jego taksowkarz okazal sie morderca
        > albo gwalcicielem, ktory wozie np twoja zone albo dziecko po
        > miescie.

        Nie rozumiem. Gwałciciel albo morderca po wyroku i odsiadce nie może być dobrym
        taksówkarzem?

        > 2. Kierowcy musza byc kontrolowani na biezaco aby nie oszukiwali
        > pasazerow, tzn mieli sprawne liczniki, nie jezdzili okrezna droga.

        Licencja nie ma tu nic do rzeczy. Oszustwo jest karane.

        > 3. Kierowcy musza znac miasto. Co to za taksowkarz ktory nie wie
        > gdzie jedzie ? Kiedy kierowcy nie znaja miasta, komunikacja
        > miejska zamienia sie w nieprofesjonalna bande szoferakow.

        Założyłeś, że egzamin ze znajomości miasta przekłada się na znajomość miasta.
        Niesłusznie :D

        > 4. Licencje i kontrole zapobiegaja przestepczemu organizowaniu sie
        > taksowkarzy, co ma miejsce w wielu krajach i miewalo miejsce w
        > Polsce.

        A jaki jest mechanizm tego zapobiegania?

        > 5. Samochody musza spelniac standardy bezpieczenstwa i wygody.

        Licencja też nie ma tu nic do rzeczy. Samochody muszą być sprawne i to regulują
        przepisy nie mające nic wspólnego z taksówkami. Może ja wolę podjechać mniej
        wygodną, mniejszą ale tańsza taksówką? Dlaczego chciałbyś odebrać mi takie prawo?

        > Ludzie, licencje musza byc ! Miasto bez licencjonowanych
        > taksowkarzy to trzeci swiat !

        Ten argument po prostu mnie rozwalił. Ale podam ci lepszy:
        "Ludzie, licencje musza byc ! Miasto bez licencjonowanych
        taksowkarzy to Sodoma, Gomora i CZWARTY świat."

        > Chociaz popieram PO, to ten obecny pomysl jest totalnie poroniony !

        To ma być argument :D
        • Gość: prztyk Nie masz racji unhappy IP: *.zoominternet.net 07.01.08, 21:12
          Czy chcialbys zeby twoja zona znalazla sie sama z morderca albo
          gwalcicielem w taksowce o 2-giej rano gdzies w zakazanej
          dzielnicy. Bo ja nie. W wiekszosci cywilizowanych miast
          licencjonowanie sluzy wlasnie odsiewaniu kryminalistow sposrod
          kandydatow na taksowkarzy. Puszcza sie plazem white collar
          criminals, ale gwaltownych kryminalistow (mordercy, gwalciciele)
          sie nie dopuszcza.

          Czy chcialbym jezdzic z kims kto jest niebezpiecznym kierowca tzn.
          ma wiele mandatow albo wypadkow na swoim koncie ? Bo ja nie, to
          chyba z oczywistych wzgledow.

          A w jaki sposob masz zamiar sprawdzic znajomosc miasta jak nie
          przez egzamin ? Nie za bardzo rozumiem. Po to sa egzaminy w
          szkolach zeby sprawdzac wiedze, i po to sa egzaminy dla taksowkarzy
          zeby sprawdzac ich wiedze. Chyba ze ty potrafisz sprawdzac wiedze
          w jakis inny sposob - byc moze telepatyczny czy co.

          Ktokolwiek majacy na koncie szereg powaznych wykroczen taksowkowych
          nie moglby miec przedluzonej licencji, co zapobiega tworzeniu sie
          mafii taksowkarzy.

          Piszesz ze byc moze chcialbys pojechac mniej wygodna ale tansza
          taksowka. Bez licencjonowanie, kiedy od taksowek wymaga sie
          okreslonych standardow bezpieczenstwa, czystosci, wygody, bedziesz
          w praktyce podrozowal w taksowkach niebezpieczny, smierdzacych,
          malych, itd. Standardy musza byc, po to zostaly wprowadzone
          praktycznie w kazda sfere zycia. Bez standardow jest dzungla.

          Znam dosc dobrze proces licencjonowania taksowkarzy w Nowym Jorku,
          i zdradze ci jedna mala tajemnice, pracowalem jako taksowkarz w
          Nowym Jorku przez jakis czas. I musze ci powiedziec ze system
          licencjonowania i kontrolowania taksowkarzy w tym miescie doskonale
          zdaje egzamin jesli chodzi o dopuszczanie do pracy bezpiecznych i
          kompetentnych kierowcow.

          Prace taksowkarza nie moze wykonywac tak po prostu ktokolwiek.
          Pojedz do jakiegos kraju trzeciego swiata, zapraszam do np Meksyku,
          i tam zobaczysz w jak oplakanym stanie potrafia funkcjonowac
          taksowki.

          Ty sie nie zgadzasz z moimi argumentami, bo chyba tak czy owak
          zawsze jestes unhappy.

          Raz jeszcza podkreslam, argumenty Palikota sa w tym momencie
          smieszne.



          • unhappy Re: Nie masz racji unhappy 08.01.08, 10:10
            Gość portalu: prztyk napisał(a):

            > Czy chcialbys zeby twoja zona znalazla sie sama z morderca albo
            > gwalcicielem w taksowce o 2-giej rano gdzies w zakazanej
            > dzielnicy. Bo ja nie.

            I licencje ci zagwarantują, że psychol albo morderca nie porwie taksówki, nie
            zabije taksówkarza i nie podjedzie po twoją żonę?

            > W wiekszosci cywilizowanych miast
            > licencjonowanie sluzy wlasnie odsiewaniu kryminalistow sposrod
            > kandydatow na taksowkarzy.

            Nie. Służy do windowania cen za usługi i jest broniony przez zainteresowanych.

            > Puszcza sie plazem white collar
            > criminals, ale gwaltownych kryminalistow (mordercy, gwalciciele)
            > sie nie dopuszcza.

            Dziwne.

            > Czy chcialbym jezdzic z kims kto jest niebezpiecznym kierowca tzn.
            > ma wiele mandatow albo wypadkow na swoim koncie ? Bo ja nie, to
            > chyba z oczywistych wzgledow.

            Ale co licencje mają z tym wspólnego?

            > A w jaki sposob masz zamiar sprawdzic znajomosc miasta jak nie
            > przez egzamin ? Nie za bardzo rozumiem. Po to sa egzaminy w
            > szkolach zeby sprawdzac wiedze, i po to sa egzaminy dla taksowkarzy
            > zeby sprawdzac ich wiedze.

            Kwestia znajomości topografii miasta w dobie GPS'ów i automap jest drugorzędna.
            Egzamin nie wskaże kierowców, którzy UMIEJĄ poruszać się po mieście a jest to
            zupełnie coś innego niż znajomość jego topografii.

            > Chyba ze ty potrafisz sprawdzac wiedze
            > w jakis inny sposob - byc moze telepatyczny czy co.

            Tak - nie wiedziałeś? Jestem znanym warszawskim telepatą.

            > Ktokolwiek majacy na koncie szereg powaznych wykroczen taksowkowych
            > nie moglby miec przedluzonej licencji, co zapobiega tworzeniu sie
            > mafii taksowkarzy.

            A co ma mafia do wykroczeń? Zrozum, że licencje nie mają żadnego związku z tym
            czemu miałyby niby zapobiegać. Przestępcze zachowania taksówkarzy
            nielicencjonowanych to dowód słabości systemu prawnego a licencje miałyby w tym
            wypadku rolę pudrowania syfa. Nieskutecznego zresztą.

            > Piszesz ze byc moze chcialbys pojechac mniej wygodna ale tansza
            > taksowka. Bez licencjonowanie, kiedy od taksowek wymaga sie
            > okreslonych standardow bezpieczenstwa, czystosci, wygody, bedziesz
            > w praktyce podrozowal w taksowkach niebezpieczny, smierdzacych,
            > malych, itd.

            Tak ci się tylko wydaje. Licencja jest dodatkowym kosztem, który podnosi jakość
            usługi. Poza tym wybacz ale wygodę taksówki jestem w stanie ocenić na pierwszy
            rzut oka i nie potrzebuję do tego licencji.

            > Standardy musza byc, po to zostaly wprowadzone
            > praktycznie w kazda sfere zycia. Bez standardow jest dzungla.

            A okreslaniem standardów zajmie się "szacowne grono" które nie ma bladego
            pojęcia o tym czego potrzebuje pasażer :D

            > Znam dosc dobrze proces licencjonowania taksowkarzy w Nowym Jorku,
            > i zdradze ci jedna mala tajemnice, pracowalem jako taksowkarz w
            > Nowym Jorku przez jakis czas. I musze ci powiedziec ze system
            > licencjonowania i kontrolowania taksowkarzy w tym miescie doskonale
            > zdaje egzamin jesli chodzi o dopuszczanie do pracy bezpiecznych i
            > kompetentnych kierowcow.

            W tym wątku masz przykład jak pozalicencyjna, szara strefa doskonale zdaje egzamin.

            > Prace taksowkarza nie moze wykonywac tak po prostu ktokolwiek.

            Oczywiście, że nie. Musi mieć prawo jazdy i sprawny samochód.

            > Pojedz do jakiegos kraju trzeciego swiata, zapraszam do np Meksyku,
            > i tam zobaczysz w jak oplakanym stanie potrafia funkcjonowac
            > taksowki.

            Ale to nie rola licencji tylko środowiska. Samego systemu. Nie rozumiesz tego?

            > Ty sie nie zgadzasz z moimi argumentami, bo chyba tak czy owak
            > zawsze jestes unhappy.

            Kolejny który ocenia ludzi po nickach :D Chesz psztyka?

            > Raz jeszcza podkreslam, argumenty Palikota sa w tym momencie
            > smieszne.

            Nie. Są bardzo rozsądne.
    • naill "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi? 07.01.08, 18:15
      No a w Irlandii ... :)
      to jest tak ze egzamin kosztuje 200 euro, jest trudny tylko dlatego
      bo po angielsku ale wystarczy zaliczyc 30 % pytan, w tym z przepisow
      o ruchu drogowym. Licencje dostaje sie od reki. Poza tym kogut
      kosztuje: UWAGA: 6000 EURO NA ROK. Bo bycie taksiarzem za granica to
      arcy dobry interes. Poza tym przyjazne panstwo nie powinno dbac o
      poziom kierowcow ale o to zeby byla jak najwieksza konkurencja
      pomiedzy nimi. Konkurencja zalatwi wszystko :)
    • Gość: Jerzy "Życie Warszawy": Koniec z licencjami na taxi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 09:50
      Wszelkiego rodzaju licencje to furtka do przestępstwa. Najbardziej znana
      licencja, to prawo jazdy. Ile tam oszukaństwa wie każdy kto miał coś z tym
      wspólnego. Wszystkie inne działają na podobnej zasadzie. "Wysokiej" komisji
      nigdy nie zależy by ktokolwiek zdał. Lepiej żeby nie zdał bo za egzamin są
      kolejne pieniądze. Zabawa w zdawanie i oblewanie trwa. Zdarzają się aż nazbyt
      często, że pytania bywają głupie, lub, wręcz bezsensowne. Autorzy pytań są dumni
      ze swej głupoty choć nikt nie przyznaje się do wymyślenia konkretnego pytania.
      Więc, rzeczywiście nie licencje lecz zdroworozsądkowo kontrole taksówkarzy. To
      jest nacja kierowców najgorzej jeżdżących po swym mieście. Zachowują się jakby
      nie znali przepisów o ruchu drogowym. Choć są pozytywne wyjątki. Jak wszędzie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka