Dodaj do ulubionych

Na szpitalach można zarobić

26.01.08, 01:49
i wreszcie!!!! w stanach zjednoczonych sluzba zdrowia jest dawno
sprywatyzowana, nikt nie narzeka, oprocz moze wysokiego
ubezpieczenia na zdrowie - ale kazdy ma wybor miedzy tysiacem planow
zdrowotnych, ktore oferuje firmy ubezpieczeniowe, do tego pracodawca
najczesciej pokrywa minimum polowe kosztow. obsluga
klienta/traktowanie pacjentow jest na bardzo wysokim poziomie. moze
wreszcie to sie zmieni w polsce???? mnie przeraza porod mojego
drugiego dziecka w polsce. pierwsze dziecko urodzilam wlasnie w
stanch zjeddnoczonych, mialam wspaniala opieke, wspaniualego lekarza
i pielegniarki, nie wspomne juz o jedzeniu, ktore wybieralam sobie z
jadlospisu i firma cateringowa przynosila posilki do mojego pokoju.
a mialam ubezpieczenie, ktore otrzymalam od panstwa z racji tego, iz
w tym czasie nie posiadalam zadnego innego ubezpieczenia, ktore
pokryloby zwrot kosztow porodu. mam nadzieje, ze w polsce wreszcie
cos sie ruszy, bo naczytalam sie mnostwa artykulow o traktowaniu
kobiet i ludzi w szpitalach. moja babcia, ktora zmarla na raka pluc,
byla leczona na zapalenie pluc, a moja mama razem ze swoja siostra
placily dodatkowe pieniadze, zeby moja babunia miala lepsze warunki
i lepsze lekarstwa!!!! a jakie Wy macie opinie na temat naszej
sluzby zdrowia i rozkwitu placowek prywatnych?
Obserwuj wątek
    • Gość: do głupiej jo Na szpitalach można zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 03:36
      1. poród to nie choroba
      2. na amerykańską ochrone zdrowia narzeka laleczko jakieś 30
      milionów ludzi pozbawionych tej ochrony
      3.możesz rodzic w buraczkach żaden polaski konowal Ci nie przeszkodzi
      4.chcialbym zobaczyc pełnoprofilowy szpital medicovera z OIOM-ami
      Patologia Noworodka, Neurologią... sprzedawcy złudzeń...
      • Gość: sprywatyzować! Re: Na szpitalach można zarobić IP: 66.90.103.* 26.01.08, 11:19
        A ty pewnie ze służby zdrowia? Strach obleciał że skończy się branie łapówek? No
        i masz rację, to całe dziadostwo skończy się wtedy bardzo szybko! Ciekawe
        dlaczego niektórzy medycy i pielęgniarki zamiast prywatyzacji wolą państwowe -
        dość liche pensje? Jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi do głowy to takie że
        najpewniej na "wyrazach wdzięczności" od pacjentów wyciągają dziś parę razy więcej.
        Mnie się akurat bardzo podoba że w USA każdy sam musi zadbać o swoje
        ubezpieczenie. System w którym podpisując umowę od razu wiesz na co możesz
        liczyć jest systemem najbardziej przejrzystym i uczciwym. I nie wmawiaj ludziom,
        że amerykańskie szpitale są źle wyposażone bo to właśnie tam z reguły najprędzej
        są wprowadzane najnowsze technologie.
        • Gość: rura Mnie trzymali 5 dni, a nic mi nie było. IP: *.aster.pl 27.01.08, 12:18
          Mnie trzymali 5 dni, a nic mi nie było. Lekarze wiedzieli to już
          drugiego dnia. Ale trzymali mnie dodatkowe 4 dni, niby to w
          oczekiwaniu na szpitalne USG. Nic nie musieli ze mną i przy mnie
          robić. Włóczyłem się po szpitalu. Po 14.00 wszystkie gabinety były
          już zamknięte na głucho, włącznie z moim USG.

          Jak mi potem wytłumaczył pewien znajomy lekarz. Byłeś idealnym
          pacjentem. Nic przy tobie nie trzeba było robić, a kasa z Kasy
          Chorych (wtedy NFZ nazywał się Kasa Chorych) szła jak za
          ciężkochorego.
          • berserc Re: Mnie trzymali 5 dni, a nic mi nie było. 27.01.08, 14:18
            Mnie 7!! I ta sama śpiewka: czekanie na USG. Myślałem, że oszaleję! Cały weekend
            pustka. A super drogi sprzęt leży i czeka. W prywatnym szpitalu działał by na
            dwie zmiany bo nikt by nie pozwolił na takie marnotrawstwo!
      • Gość: !@# Re: Na szpitalach można zarobić IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.01.08, 01:30
        Liczba osób nie mających ubezpieczenia w USA jest nieco wyższa, bo około 40 milinów. Znam wielu ludzi, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, aby opłacić ubezpieczenie, a często w razie poważnej choroby okazuje się, że jednak ubezpieczenie nie pokrywa wszystkiego i trzeba ze swojej kieszeni dokładać. Niestety ale prywatna służba zdrowia niezbyt się sprawdza, koszty ubezpieczenia w ostatnich powiedzmy 10 latach w US wzrosły kilkakrotnie więcej niż inflacja i płace. Gdyby to wszystko było tak różowe jak tu niektórzy piszą, to nie byłoby tak głośno w US o przejściu na publiczną służbę zdrowia, jednak firmy na tym zarabiające nie pozwolą na tak radykalna zmianę.
        W kwestii zdrowotnych lepiej się na Ameryce nie wzorować. Dla mających kasę nie jest to takim problemem, ale przeciętni ludzie albo nie mają ubezpieczenia w ogóle, albo mają jakieś tanie, które i tak w razie choroby nie gwarantuje pokrycia szystkich kosztów.
      • Gość: aron Re: Na szpitalach można zarobić IP: 83.238.201.* 27.01.08, 09:29
        a w Polsce to niby jest lepiej niż w USA? W USA 30 mln nie ma
        ubezpiezcenia zdrowotnego. W Polsce teoretycznie ubezpieczenie
        zdrowotne mają wszyscy - a spróbuj pójść do lekarza rodzinnego i
        poprosić o podstawowe badanie krwi albo wizytę domową.
        Buahahahahahahaahaha

        śmiech na sali
        U nas teoretycznie wszystkim nalezy się wszystko, a i tak jak chcesz
        sobie zrobić badanie to musisz iść prywatnie
      • swan_ganz szkoda z nią gadać; dla niej ważny jest catering 27.01.08, 12:49
        w szpitalu a nie sprawny oddział OIOM bo ona zakłada, że nigdy nie
        będzie potrzebowała takiego oddziału a dobrego kotleta potrzebuje
        zawsze...

        Ciekawe czy jak już Enel-med zbudyje ten swój duży szpital to
        swoich "powikłąnych" pacjentów dalej będą wozili na Kondratowicza w
        celu "wyprostowania" ich zdrowotnych historii ? :-)
      • mike-great Na krowim łajnie też można zarobić... 27.01.08, 15:47
        Na krowim łajnie też można zarobić...
        W USA byłem raz w szpitalu - i więcej nie chcę. Warunki takie sobie, ale co się
        nasłuchałem o funkcjonowaniu ich national health service to mi wystarczy, by
        wiedzieć, że prywatyzacja w Polsce wcale nie rozwiąże wszystkich problemów. Może
        problemy bogatych.

        Gość portalu: do głupiej jo napisał(a):

        > 1. poród to nie choroba
        > 2. na amerykańską ochrone zdrowia narzeka laleczko jakieś 30
        > milionów ludzi pozbawionych tej ochrony
        > 3.możesz rodzic w buraczkach żaden polaski konowal Ci nie przeszkodzi
        > 4.chcialbym zobaczyc pełnoprofilowy szpital medicovera z OIOM-ami
        > Patologia Noworodka, Neurologią... sprzedawcy złudzeń...
      • Gość: Ja Szpitale w USA - moje przemyslenia IP: *.cncdnh.east.verizon.net 27.01.08, 16:08
        Niedawno bylem w szpitalu w USA na operacji i niedlugo wybieram sie
        na nastepna. Chce sie wyleczyc przed powrotem do Polski. Nie ma co
        porownywac - szpitale w USA o niebo przewyzszaja szpitale polskie.
        To nie znaczy, ze lekarze sa tu lepsi. To sposob w jaki zarzadzane
        sa szpitale i w jaki jest wszystko zorganizowane czyni roznice.
        Pojawienie sie szpitali prywatnych w Polsce to bardzo dobra rzecz,
        bo publiczne beda musialy zmienic sposob pracy.

        Co do tych 30 czy 40 mln ludzi bez ubiezpieczenia - czesc z nich nie
        placi, bo wierza ze zawsze beda mlodzi i zdrowi (czesc z nich pewnie
        pracuje nielegalnie). Opowiesci ze lekarz sie pyta ktory palec
        przeszyc bo z ubezpieczenia starczy tylko na jeden to miedzy bajki
        wlozcie. Lekarze nie maja pojecia co ile kosztuje i jakie kto ma
        ubezpieczenie, bo sie tym w ogole nie zajmuja. Od tego sa inni
        ludzie. Lekarz po prostu leczy. Ludzie tutaj maja wybor - placic
        ubezpieczenie lub nie placic. Ile ludzi u nas by placilo gdyby moglo
        nie placic ubezpieczenia zdrowotnego ?
        Tak na marginesie - ubezpieczenie zdrowotne (mysle ze dobre)
        kosztuje mnie okolo 300 USD na 4-ro osobowa rodzine miesiecznie.

        • Gość: !@# Re: Szpitale w USA - moje przemyslenia IP: *.hsd1.ca.comcast.net 27.01.08, 19:04
          300$ to koszt na jedną osobę po 40. Weź pod uwagę, że stawki ubezpieczenia różnią się w zależności od wieku, im starszy pacjent tym więcej płaci bo większe ryzyko, że coś mu będzie dolegać. A jeśli chcesz się ubezpieczyć i okaże się, że masz jakąś poważną chorobę, to cię w ogóle nie ubezpieczeą, bo im ktoś taki jest nie potrzebny, bo z góry wiadomo, że więcej pieniędzy wydadzą na takiego pacjenta, niż na nim zarobią.

          Niestety ochrona zdrowia to trochę innego rodzaju usługa i nie powinna być ściśle nastawiona na robienie pieniędzy. Na pewno należy wiele zmienić w polskim systemie zdrowotnym, ale ślepe wzorowanie się na amerykańskim nic dobrego nie przyniesie.
    • Gość: Ania Na szpitalach można zarobić IP: *.lanet.net.pl 26.01.08, 11:39
      Myslę, że problem publicznych placówek polega na czym innym.
      Placówki te nie rozliczają się z urzadem skarbowym, zusem i innymi
      instutucjami w taki sam sposób jak przyjęte jest to dla każdej innej
      firmy. Nie prowadząc księgowego ujęcia kosztów i przychodów placówki
      te nie zarabiają na siebie, gdyż nie potrafią nawet okreslić w
      którym miejscu te pieniądze uciekają.
      • Gość: melmal Re: Na szpitalach można zarobić IP: *.pam.szczecin.pl 26.01.08, 12:20
        a jak sie rozliczaja?? moze rozwiniesz temat bo bardzo mnie to zaciekawilo...
    • Gość: kamil Na szpitalach można zarobić IP: *.chello.pl 27.01.08, 11:38
      polecam film "sicko"
      www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=20396
      o amer. służbie zdrowia
    • barnabiszon Na NFZ można zarobić 27.01.08, 11:51
      Najwyższy czas podjąć trzy decyzje.
      1. Lekarz nie ma prawa prowadzić działalności konkurencyjnej względem pracodawcy
      / zleceniodawcy.
      2. Ze składek przekazanych do NFZ nie pokrywa się kosztów korzystania z
      prywatnych usług medycznych.
      3. Niedopuszczalne jest dofinansowywanie prywatnej działalności medycznej ze
      środków NFZ.
      ***
      Dopiero wprowadzenie i przestrzeganie przez minimum 5 lat tych podstawowych
      reguł - egzekwowanych powszechnie w innych działach gospodarki - uzdrowi system
      opieki zdrowotnej.
      Należy równocześnie zastanowić się, co zrobić z osobami które obecnie opłacają
      składki w NFZ i mają uprawnienia do społecznej służby zdrowia. Skoro ten model
      opieki medycznej upada a innego nie ma to kto będzie leczył przedstawicieli
      pokolenia 45+ ???
      • Gość: x15 Re: Na NFZ można zarobić IP: *.acn.waw.pl 27.01.08, 13:26
        > 2. Ze składek przekazanych do NFZ nie pokrywa się kosztów
        korzystania z
        > prywatnych usług medycznych.

        Ale zapomniałeś w takim razie o 4 decyzji: wpłaty składek na NFZ są
        dobrowolne. I tak leczę się prywatnie a forsa na NFZ jest dla mnie
        wyrzucona w błoto
        • Gość: guest Re: Na NFZ można zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 14:05
          Twoja forsa nie jest wyrzucona w bloto, bo ona finansuje przyszlosc, w sensie
          starosc, a nie terazniejszosc, a przyszlosci, tj. swojej starosci, nie znasz.
          Gdyby placili na szpitale tylko ci, ktorzy w danej chwili choruja, to tych ludzi
          nie byloby stac na utrzymanie szpitali, bo choruja na ogol ludzie starsi, ktorzy
          nawet w przypadku nowego systemu emerytalnego otrzymaja niewiele, wiec z czego
          byliby w stanie utrzymac szpital, w ktorym sie lecza?
        • Gość: Byku Re: Na NFZ można zarobić IP: *.aster.pl 27.01.08, 14:23
          Przecież barnabiszon wyraźnie wskazał kierunek reform - koniec rozkradania i
          koniec prywatnych praktyk w społecznej służbie zdrowia. A równocześnie domaga
          się szukania nowego rozwiązania tego problemu. Tyle tylko, że domaga się
          rozwiązania na zasadzie "nie kradnij" natychmiast Ty widzisz rozwiązanie w
          okradzeniu starszego pokolenia i przejęciu wypracowanego przez wszystkich
          społecznego majątku. Jak jesteś taki bogaty to sobie kup - ale wszystko, łącznie
          z leczeniem raka oraz transplantacjami serca. A w Polsce już są prywatne
          szpitale i są prywatnie wykonywane pewne operacje - czyli po prostu, wystarczy
          kupować więcej i rynek się rozwinie!!!
    • skiin-pl a więc będą lody!!! 27.01.08, 12:16
      interes będzie się kręcić
      • h5n1_kaczory Lody to były wcześniej 27.01.08, 15:00
        Od czasu gdy doktor G. kilku innych lekarzy i kilku/kilkunastu
        celników trafiło za kratki skończyły się lody! ...i zaczęły się
        protesty i strajki.

        Lekarze i celnicy powinni jasno określić swoje postulaty i wywiesić
        transparenty o treści: "SKORO NIE MOŻEMY BRAĆ ŁAPÓWEK, TO CHCEMY
        ZARABIAĆ TRZY ŚREDNIE KRAJOWE!"
    • Gość: zet Skoro powstaną prywatne i rentowne IP: *.chello.pl 27.01.08, 12:22
      to te stare nierentowne można zamknąć.
    • Gość: bz,Niemcy "Raj" Stanow Zjednoczonych IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.08, 12:30
      Sluzba zdrowia w USA jest fatalna(chyba, ze ma sie sporo,ale to rowniez nie
      gwarantuje ochrony przed szarlatanami-hienami).Prywatne szpitale nie gwarantuja
      automatycznie wysokiego poziomu-raczej wysokie ceny.Czytalem o przypadku faceta
      w USA, ktoremu obcielo dwa palce i pytanego przez chirurga ktory palec mu
      przyszyc bo pieniedzy mu starczy na jeden!
      Wlasnie Hilary walczyla i walczy o powszechne ubezpieczenia zdrowotne-rzecz w
      Europie normalna.W USA zadnych ubezpieczen tego typu
      nie posiada prawie 40 proc. populacji.
      Do prywatnego sektora sluzby zdrowia w RP dorwa sie zapewne glownie
      ludzie o znanym nam wszystkim jedynym motywie dzalania.
      Kto bedzie ich kontrolowal?
      Korzystam z publicznej niemieckiej sluzby zdrowia - moze byc.Lepsi jeszcze
      Skandynawowie.Zylem jedynie rok w USA, to za malo by mie pelny obraz,ale
      amerykanski model obchodze jak pies jeza.
    • swan_ganz pewnie, że można zarobić... 27.01.08, 12:46
      tylko sprecyzujcie jeszcze KTO na tym może zarobić.... Bo NA PEWNO
      nie będzie to polskie społeczeństwo rozumiane jako jeden organizm.

      Zarobią drobne cwaniaczki wyjmując co bardziej intratne finansowo
      procedury dostępne w nfz-owskim menu. W efekcie nie dostaną ich
      publiczne szpitale, które w ten sposób zarabiały na sfinansowanie
      nieopłacalnych procedur ale niezbędnych z punktu widzenia przeżycia
      pacjenta...
      Innym słowy; to co teraz widzimy to przygotowanie do kręcenia lodów
      przez "grupę przyjaciół"...

      W samej prywatyzacji szpitali nie ma nic złego a wręcz przeciwnie;
      to pożądany kierunek zmian ale nie można prywatyzować tylko i
      wyłącznie tego sektora usług medycznych. Ten kierunek sens będzie
      miał wtedy gdy sprywatyzujemy jego całość; czyli rozpirzymy nfz i
      pozwolimy by działały na tym rynku inni niż tylko pańśtwowi
      ubezpieczyciele..
      Wtedy niech sobie buduje szpital kto tylko zechce. Dziś jest to dla
      was - jako potencjalnych pacjentów - bardzo groźny kierunek.
      • Gość: obserwator Re: pewnie, że można zarobić... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.08, 12:57
        W prywatnych szpitalach będą lukratywne procedury, w publicznych cała (
        nieopłacalna) reszta np struszki z demencją i zapaleniem płuc,
        dziewięćiesięciolatkowie z niedrożnością jelit, sparaliżowani, nieprzytomni, po
        ciężkich urazach.
        Będzie ciekawie.
        • Gość: mm Będzie ciekawie? IP: *.ds.amg.gda.pl 27.01.08, 14:00
          zwłąszcza jeśli okaże się że szpitale już sobie na lekkich procedurach nie będą
          wstanie odrobić kosztów które na oddziałach intensywnej terapii są kosmicznie
          wysokie co poprzez szukanie oszczędności wpłynie na pogorszenie jakości i
          skuteczności tejże terapii...

          rysuje mi się błędne koło:
          szpital prywatny (kręcąc lody lub nie) będzie zarabiał na mało ryzykownych i
          opłacalnych procedurach, jeśli trafi się pacjent w ciężkim stanie lub z
          powikłaniami będą stosować "spychologię" do publicznych szpitali. zwiększy to
          jeszcze bardziej koszty i pogorszy jakość opieki w tym szpitalu...

      • Gość: ja Mylisz pojecia IP: *.cncdnh.east.verizon.net 27.01.08, 15:52
        Szpital powinien dostawac zwrot realnych kosztow kazdego zabiegu z
        NFZ. To ze z lepiej oplacanych zabiegow doplaca do
        tych "nieoplacalych" to patologia z ktora trzeba walczyc a nie
        wychwalac.
        • swan_ganz Re: Mylisz pojecia 27.01.08, 18:01
          no oczywiście, że jest to patologia... Tyle, że;
          - ta "patologia" uratowała życie niejednemu z nas...,
          - ta patologia jest patologią wytworzoną przez płatnika a nie przez
          szpitale... W jaki więc sposób prywatyzacja szpitali wymusi
          likwidację tej patologii w przypadku gdy pozostanie jeden płatnik w
          kraju (czyli NFZ)?

          Takie rozwiązanie naszego problemu z systemem zdrowia może
          poskutkować tylko w jeden sposób; opłacalne, małoinwazyjne procedury
          w szpitalach prywatnych, cięższe przypadki natomiast zostaną dla
          publicznych jednostek, które w pewnym momencie zbankrutują i problem
          zostanie "rozwiązany"; będziemy mieli gdzie usunąć zmarszczki czy
          cellulit ale z powodu tętniaka aorty będziemy umierać...

          Mnie nie podoba się taka perspektywa bo chciałbym mieć tu w Polsce
          rzeczywiście wolny rynek.. I to zarówno w sektorze leczniczym jak i
          ubezpieczeniowym. Czyli wolność wyboru a nie przymus płacenia na
          przykłąd na KRUS.

    • mcozio pytanie 27.01.08, 13:54
      czy jak bedzie prywatna słuzba zdrowia to czy bedzie tez wolność wyboru
      ubezpieczyciela np. procz zus'u inne firmy ? tak samo z emeryturami, ale zeby
      było bez sciemy, ze okazało sie po paru latach ze nie moge komu chce zapisac
      kasy z OFE, bo panstwo mnie okrada...

      po co dalej trzymamy ZUS ? niech padnie,,tak samo jak górnictwo i kolej,,tylko
      prawdziny wolny rynek ustali poziom rentownośći,,,

      moze ja chce sie prywatnie ubezpieczyc, sam płacic za swoje zdrowie i ewentualne
      choroby,, moze sam wole płacic na swoją emeryture i wiedziec ze bede miał po
      ukonczeniu 65 lat np 1mln uzbieramy i np. połowe wezme w gotówce a z pozostałych
      500 tys tylko wrzuce na konto i dywidenta na konto co miesiac wybierał jak mi
      zabranie na zycie... i zapisze dowoli zonie, potomstwu albo sąsiadce kase

      bo jaka to sprawiedliwosc, ze jak teraz chce wybrac kase to dostaje 60% z tego
      co uzbierałem, a jak decyduje sie na wypłaty co meisiac to wiecej ? po prostu
      złodziejstwo...
      • Gość: guest Re: pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 14:11
        "procz zus'u inne firmy?", glowa cie od rana boli? Jesli chcesz placic cos
        "procz zus'u", to mozesz to robic juz teraz.
        • mcozio Re: pytanie 27.01.08, 19:09
          prócz - miałem na myśli - zamiast zus a nie płacenie czegos dodatkowego
      • Gość: Byku Re: pytanie IP: *.aster.pl 27.01.08, 14:35
        Bardzo ciekawy tekst napisałeś! Mam nadzieję że jeszcze popytasz się o koszty
        pobytu przez 30 dni na oddziale szpitalnym przy jakichś skomplikowanych urazach,
        np jako ofiara wypadku lotniczego podczas lotu widokowego. A równocześnie radzę
        się zapytać Twojego agenta ubezpieczeniowego, ile bierze za ubezpieczenie
        leczenia raka - z przerzutami, lub leczenia powypadkowego gdy jako podpity
        kierowca i Ty byś był poszkodowany.I pamiętaj, że jak na razie to opłaca
        równocześnie ZUS & NFZ. Ale lepiej by było by to przejęli komercyjni ubezpieczyciele
        • mcozio kazdy czyta 27.01.08, 19:16
          jak chce,,,,

          miałem ma mysli wolny rynek...czyli moge byc ubezpieczony w ZUS albo firmie X,
          która w razie mojej potrzeby - hospitalizacji, wizyty u lekarza dostanie
          rachunek za to..

          dzis jest parodia to ze szpital dopłaca do zabiegów, bo NFZ płaci nierynkowe
          ceny za usługi,,,moze procz tanszej sily roboczej, to leki, sprzet i koszty
          trzymania wymogów sanitarnych sa takie jak na zachodzie...
    • Gość: guest Tak, jak najbardziej można zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 13:59
      W pierwszym rzędzie można zarobić na ziemi pod szpitalami
      W drugim rzędzie można zarobić na szpitalach po zamknięciu tzw. niedochodowych
      oddziałów
      W trzecim rzędzie można zarobić po wcześniejszym zadłużeniu szpitala, bo można
      wtedy wytłumaczyć, dlaczego przejmuje się go za symboliczną złotówkę.
      W czwartym rzędzie można zarobić, gdy w pobliżu nie ma innego szpitala
      świadczącego podobne usługi.

      Uczciwą pracą na pewno zarobić się na szpitalach nie da.
    • Gość: wisia Na szpitalach można zarobić IP: *.centertel.pl 27.01.08, 14:01
      Z tym, że nie wszyscy forumowicze wiedzą, że te wszystkie
      medikawery, luksmedy itp itd zostały przez 10 lat przez państwowe i
      prywatne (sp. SP) wyfutrowane dodatkowymi ubezpieczeniami
      pracowników. W pakecie niemal takim samym jaki przysługuje w ramach
      poz płacono ponad 100 zł/miesiąc za pacjęta podczas gdy zwykłe zozy
      i nzozy otrzymywały 65zł/rok na pacjenta. Porównajcie sami. jeśli za
      taką samą stawkę sądzicie że będzie wyższy standard, wyższe zarobki
      całego personelu, godziwe ZYSKI właścicieli to musi być CUD
      • Gość: guest Re: Na szpitalach można zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 14:20
        Prosta sprawa, nie trzeba sie nazywac Balcerowicz, zeby wiedziec, ze podnoszac
        skladke mozna uzyskac pieniadze na to, na co teraz brakuje, albo że odbierajac
        ludziom pieniadze zmniejsza sie popyt, a przez to inflacja.
        Niestety dla wiekszosci reformatorow reformy musza byc zwiazane z tymi dwoma
        zabiegami, ktore moglby wprowadzac nawet szesciolatek.
        • h5n1_kaczory Re: Na szpitalach można zarobić 27.01.08, 15:16
          Druga prosta sprawa: podniesienie składki zdrowotnej = podniesienie
          podatków.

          Chyba, że ktoś widzi inną możliwość, np. obniżenie wynagrodzeń
          nauczycieli, policji, żołnierzy, celnikom i całej budżetówce???
          :)

          Ciekawe jak szesciolatek pokieruje ruchem (najazd TIR-ów) w centrum
          Warszawy zaczynając od jutra?
      • obs2 Re: Na szpitalach można zarobić 27.01.08, 14:37
        >W pakecie niemal takim samym jaki przysługuje w ramach
        > poz płacono ponad 100 zł/miesiąc za pacjęta podczas gdy zwykłe
        > zozy i nzozy otrzymywały 65zł/rok na pacjenta. Porównajcie sami

        To prawda. Po drugie - osoby korzystajace z pakietow abonamentowych
        to osoby w 95 % zdrowe! Przychodza najczesciej z katerem. Wiec kasa
        10 x wieksza niz POZ, a obciazenie badaniami mniejsze. Stad
        eleganckie wnetrza, klimatyzacja i mila obsluga. Pieniadze zarabiane
        w tych firmach przez lekarzy sa sladowo lepsze niz POZ (w koncu te
        finansowe nadwyzki ida na co innego: na amortyzacje inwestycji, na
        niebotycznie wysokie czynsze - to sa centra lokowane w presizowych
        biurowcach, no i dla udzialowcow).
        Jak dla mnie, to przyczyny powstawania tych szpitali sa dwie:
        po pierwsze, nadzieja na zarabianie na pacjentach z Zachodu (dla
        ktorych nasze komercyjne ceny sa niskie)
        po drugie: pakiety firm abonamentowych zostaly napisane z duza
        fantazja. Oprocz tego, co firmy te faktycznie oferuja (dostep do
        lekarza, w ludzkich warunkach, pewien standard obslugi, dostepnosc
        badan-ale to wszystko w TRYBIE AMBULATORYJNYM!) w lepszych pakietach
        sa tez pewne fantasmagorie na temat "lepszych warunkow" w szpitalach
        itp. itd. Firmy te wspolpracuja zas (o ile w ogole) z panstwowymi
        szpitalami gdzie jest po prostu niewykonalne wprowadzenie jakiegos
        standardu ekstra dla pacjenta ze zlota karta Medicover, ktory
        przypadkiem sie tam zaplatal. Widocznie kilenci tych firm zaczeli
        sie skarzyc i by w ogole sie utrzymac, prywatne szpitale musza
        powstac (tak naprawde wiele prognoz przewiduje pewne zahamowanie
        rozwoju i niemal pewna recesje na rynku tych prywatnych ubezpieczen;
        nikt nie bedzie kupowal pakietow bez dostepu do prywatnych szpitali,
        tego dostepu praktycznie teraz nie ma i trzeba to szybko nadrobic,
        pytanie jest jedno: czy te gigantyczne inwestycje nie poloza
        ostatecznie rynku firm abonamentowych, ktory to rynek i tak wg
        wszelkich znakow na niebie i ziemi znajduje sie u kresu
        potencjalnych mozliwosci dalszego rozwoju?)
        • nikodem_73 Re: Na szpitalach można zarobić 27.01.08, 15:26
          A ja spytam inaczej. Jak to możliwe, że ZOZy otrzymywały 65 zł na ROK na
          pacjenta? Skoro od przeciętnej pensji składka zdrowotna to 200 zł (przy średniej
          krajowej) i nie może wynieść mniej niż 80 zł MIESIĘCZNIE?
    • Gość: jacek Na szpitalach można zarobić IP: *.nyc.res.rr.com 27.01.08, 14:21
      Nareszcie!!!!
      mieszkalem w bangkoku.tam szpitale to jest wielki interes.sa
      notowane na gieldzie.turysci przyjezdzaja z calego swiata na zabiegi
      i operacje.a szpitale sa jak pieciogwiazdkowe hotele.wszystkim sie
      wydaje za sie lecza za darmo a tymczasem NFZ wydaje olbrzymie
      pieniadze.warto chyba zeby wiele szpitali o nie konkurowalo.a
      geniusz BALICKI juz sie zastanawia jak odebrac,zamknac,ograniczyc,.
      typowe podejscie PISS/SLD.
      • Gość: guest Re: Na szpitalach można zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 14:35
        No to mamy rozwiązanie. Zamykamy szpitale w Polsce i dołączamy do turystów
        latających się leczyć do Bangkoku.
      • Gość: Byku Re: Na szpitalach można zarobić IP: *.aster.pl 27.01.08, 14:41
        Obawiam się że odrobinę koloryzujesz!
        Albo masz pewnie rację, przecież głównymi klientkami ośrodków SPA są kasjerki
        hipermarketów i personel fast foodów.
      • spector1 Re: Na szpitalach można zarobić 27.01.08, 18:02
        Gość portalu: jacek napisał(a):

        > Nareszcie!!!!
        > mieszkalem w bangkoku.tam szpitale to jest wielki interes.sa
        > notowane na gieldzie.turysci przyjezdzaja z calego swiata na
        zabiegi
        > i operacje.a szpitale sa jak pieciogwiazdkowe hotele.wszystkim sie
        > wydaje za sie lecza za darmo a tymczasem NFZ wydaje olbrzymie
        > pieniadze.warto chyba zeby wiele szpitali o nie konkurowalo.a
        > geniusz BALICKI juz sie zastanawia jak odebrac,zamknac,ograniczyc,.
        > typowe podejscie PISS/SLD.

        Okazuje się,że ignorancja może mieszkać wszędzie.
        Sprawdż jakie ma "osiągniecia" służba zdrowia w całej Tajlandii.
        Absolutny syf, nawet w porównaniu do polskiej służby zdrowia.
        Porównaj rezultaty szpitala z Bangkoku z warszawskim MSWiA.

        Dlaczego śednia długość życia w Tajlandii jest o 5 lat krótsza niż w
        Polsce i aż 10lat krótsza niż w Norwegii.
        21,4 Tajlandia 3,73 Norwegia -ilośc zgonów noworodków na 1000żywych
        urodzeń mówi sama za siebie.
        www.countryfacts.com/norway/people/
        O giełdzie lepiej nie wspominaj jeżeli nie wiesz jak ona
        funkcjionuje.To,że ktoś mieszka/ł w mieście w którym jest wielki
        Stock Exchange nie oznacza,że ma on pojęcie po co jest giełda.
        Mało kto wie,że Hilary Clinton obiecuje wyborcom wprowadzenie reform
        niewydolnej i najdroższej na świecie amerykańskiej służby zdrowia,
        które poszłyby w kierunku organizacji służby zdrowia w stylu
        kanadyjskim.
        Kanadyjska służba zdrowia schodzi od 15 lat na psy - choć jest 2x
        lepsza dla nie milionerów od amerykańskiej.

        Propaganda GW robi swoje.Większość piszących tutaj ,uważa że
        amerykanizacja (czyt.prywatyzacja) polskiej służby zdrowia to
        panaceum.
        Szkoda,że GW nic nie wspomina w jaki sposób będzie się finansowało
        wymienione prywatne szpitale.
        A może to za wasze pieniądze wybudowane zostaną te szpitale?
        Przy takim poziomie jaki tutaj reprezentujecie takie finansowanie
        nie jest trudne.
        A co z kompetencją polskich lekarzy, z których 1/50 zna j.ang
        i nie dokształca się.
        Od reformy edukacji polskich lekarzy należałoby
        zacząć.W prywatnych szpitalach będą was leczyć ci sami lekarze,
        którzy pracują w pańswowej służbie zdrowia.

        Spector





        • seniorita15 Re: Na szpitalach można zarobić 28.01.08, 01:04
          >spector1:mozesz miec racje co do znajomosci jezykow przez lekarzy.Moze to
          wynikac z tego,ze Ci co znaja jezyki obce ,juz dawno wyjechali.I stad te
          liczby.No,ale jak sie wliczy rosyjski to statystyka od razu by podskoczyla.Wbrew
          pozorom to tez jest przydatny jezyk.
    • Gość: ak Na szpitalach można zarobić IP: *.efekt.net.pl 27.01.08, 14:48
      ciekawe czy będą leczyć pacjentów "ostrych"czasami nieubezpieczonych
      jak szpitale publiczne czy tylko "operacyjki " i do domu
      • Gość: guest Re: Na szpitalach można zarobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 14:54
        Przecież już prawie 20 lat budujemy kapitalizm, więc każdy zdążył zrozumieć, że
        liczy się optymalizacja zysku.
        • Gość: abc Re: Na szpitalach można zarobić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.08, 15:52
          co to za kapitalizm jeśli o wszystkim decyduje urzędnik ?

          to etatyzm !
    • ka-8 Na szpitalach można zarobić 27.01.08, 15:10
      A po co ma byc limit prywatnych szpitali ktore beda mogly miec kontrakt z NFZ?
      Jak sie prywatnemu nie bedzie oplacac to nie wybuduje. Znowu panstwo chce cos
      regulowac.
    • a.ba nie straszyć okrutnymi prywaciarzami 27.01.08, 15:33
      Polacy to wieczni malkontenci - lepiej nic nie robić bo "i tak się
      nie uda"
      Bo tak wynika z wielu zamieszczanych tu opinii.

      Moje doświadczenia są raczej pozytywne:

      Przychodnie:
      Jakoś niepubliczne są tańsze i lepsze i jest wybór.
      Na przykładzie mojej miejscowości około 100 tyś mieszkańców.
      Prywatne powstały jako całkiem nowe lub przez remont i rozbudowę
      starych. Państwo nie dopłacało do ich budowy i utrzymania. Obsługa
      jest na przyzwoitym poziomie. Stan techniczny przychodni dosyć
      wysoki. Zyski widać, że są inwestowane w rozwój przychodni.
      Państwowe: dwie ostatnie padły w ostatnim roku - pomimo tego, że
      budynki były państwowe i miasto dopłacało do ich utrzymania. Przez
      dziesięciolecia nie wydano grosza na remonty. Teraz dwie
      bezwartościowe rudery poszły na przetarg.

      Specjalistyczne badania: tomograf, rezonans:
      w szpitalu wiecznie popsute i ciągłe zbiórki pieniędzy na ich zakup -
      dofinansowanie z budżetu miasta. A jak badanie potrzebne to trzeba
      jechać 100 km i czekać miesiąc. Tak na prawdę za badanie płaciło się
      3 razy;
      pierwszy w zakupie sprzętu
      drugi w kontrakcie NFZ
      trzeci w 'gratisie' żeby termin był do przeżycia...
      (przy konieczności jazdy 100km to jeszcze czwarty raz w kosztach
      przejazdu)
      W prywatnym nowym centrum diagnostycznym - płaci się raz
      albo prywatnie albo na NFZ (bez problemu)
      Przy badaniu na kontrakcie NFZ - miasto ani pacjent nie dopłaca
      grosza ani do sprzętu ani do budynku!!! Przez to jest przynajmniej
      2x taniej!!!

      Moje doświadczenia ze szpitala:
      Bardzo dużo czasu poświęcają na NIEPRZYJĘCIE niechcianego
      pacjenta /czyli tym, czym straszycie w prywatnych/:
      przykład - przywiozłem dziadka z przychodni ze skierowaniem do
      natychmiastowego przyjęcia: cztery godziny, poudawali że coś tam
      badają, dali jakiś zastrzyk i stwierdzili, że "się nie kwalifikuje"
      na ostre przyjęcie tylko na planowe. W nocy w domu 'planowo' zmarł.

      Planowo żeby się dostać do 'naszego' szpitala trzeba dać legalną
      łapówkę, czyli pójść na prywatną wizytę do ordynatora (ewentualnie
      innego szpitalnego lekarza) i dostać od niego skierowanie.
      Jeśli chodzi o 'bezpłatność' operacji to popytajcie tych, co
      korzystali to dowiecie się ile ich to kosztowało /choć są i naprawdę
      bezpłatne/.
      A jeszcze o ekonomii szpitala - jak on ma być niedeficytowy, jeśli:
      - dyrektor prowadzi również prywatną placówkę
      - dyrektor dowożony jest codziennie przez służbową furę 2 x 120 km.
      - poszczególne oddziały mają wyznaczone po 2 dni w tygodniu na
      operacje i zakaz w pozostałe
      - po co ma nie być deficytowy jak miasto i tak umorzy zaległości
      - państwo 'oddłuży'
      - dyrektorzy niedorajdy zamiast pójść zamiatać ulice zamienią się
      placówkami?

      Dlaczego za wzór ubezpieczeń nie może posłużyć ubezpieczanie
      samochodów:
      - podstawowe obowiązkowe jak OC
      - rozszerzone jak AC
      - firmy ubezpieczające do wyboru: nfz=pzu i pełno innych
      - firmy ubezpieczeniowe nie mają żadnych warsztatów=szpitali, bo i
      po co? mają je tylko kontrolować i zawierać umowy o usługi.

      Podsumowując niechęć większości polityków do prywatyzacji 'służby
      zdrowia' wynika moim zdaniem, z czego innego:
      - problem musi być żeby przy 'jego rozwiązywaniu' mogło przez długie
      lata pracować wielu działaczy politycznych.
      - państwowe szpitale są niezbędnym miejscami płacy dla tabunów
      politycznych leni i obiboków
      - no i najważniejsze: przetargi bez nich politycy żyliby o suchym
      chlebie...




    • lewy_bez_druzyny ...za te same pieniądze z NFZ... buhahah 27.01.08, 15:59
      czy redaktor poda choć jeden przykład? od zawsze publiczne jednostki
      dostaja mniej niz prywatne za te same usługi- np.Lubuskie
    • Gość: Cinek Pewnie. NieCh płacą Podatki,założa kasy fiskalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.08, 16:10
      czemu państwo nie szuka pieniedzy tam gdzie są! byle taksówkarz musi
      miec czy byle sklepik a tam gdzie grube pieniazki chodza to sie nie
      interesują
    • Gość: pacient1 Na szpitalach można zarobić IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.08, 18:05
      Sawicka już dawno o tym bębniła. Prywatni teraz dopiero biedotę będą leczyc śmiechu warte przy tych zarobkach większości Polaków.Głupki mogą społeczeństwa USA lub Niemiec porównywac do Polski.
    • Gość: (gość portalu) Na szpitalach można zarobić IP: *.fbx.proxad.net 27.01.08, 18:24
      urwani z komunistycznej smyczy lydzie w polsce sa zaslepieni liberalizmem ekonomicznym
      • Gość: sqwind Re: Na szpitalach można zarobić IP: *.pl 28.01.08, 21:08
        można
    • Gość: anna zarobuic na prywatnych szpitalach.. IP: *.media4.pl 11.09.08, 14:10
      Wszystkie prywatne placowki są dochodowe, bo one moga i w ramach NFZ
      i bezposrednio za gotówke. Natomiast te panstwowe, publiczne
      skazane sa wylacznie na kontrakt z NFZ, ktore mimo ze teraz
      wartosciwo sa zwiększone na II pólrocze ze wzgledu na wprowadzenie
      JGP beda przynosily coraz wieksze zadluzenie..niestety. Na
      przykaldzie mojej Kliniki otrzymujemy za 1 pacjenta srednio 1 tys zł
      mniej, a wgh zestawienia z Dyrekcji wynika, ze wogole ok 560 zł
      dostajemy za 1 pacjenta..Na 34 łozkach przerabiamy ok 170-180
      pacjentow, z tym, ze tych najcięższych, ktorych nie chca ani
      szpitale miejskie ani tymbbardziej prywatne, a NFZ placi nam jak za
      zwyklego nieskomplikowanego, bez zadnych schorzeń towarzyszących.
      Nie da rady juz zwiekszyc przerobu przy niedoborze pielegniarek,
      niewydolnosci pracowni i naszej wydolnosci. lekarz jest juz tylko
      urzedasem tkwiacym w papierach, wypelniajacym kolejne szpalty
      papieru i kodujacym wg idiotycznych rozporzadzeń- np rak zlosliwy
      wątroby jest w grupie chorob odbytu.. to tylko u nas jest mozliwe..
      hi,hi
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka