Gość: misiek
IP: *.adsl.inetia.pl
31.01.08, 22:18
Po kolei, czy wedlug istotnosci spraw?
Wiceprezesi jeszcze sa, bo dymisje nie zostaly przyjete. Rybinski pozostaje w
opozycji do PRuskiego, nie dlatego, ze wl....i w d....e Skrzypkowi, lecz
dlatego, ze Pruski uparl sie by zachowac dosc konserwatywny sposob zarzadzania
rezerwami, a Rybinski jest zwolennikiem zmiany tego podejscia (z czym osobisie
sie zgadzam, ze utrzymywanie tak wysokich rezerw walutowych obecnie w tzw.
walutach rynkow bazowych jest takim zachowaniem jakby ubezpieczac mieszkanie
na pustyni, od kradziezy, spalenia i .... powodzi. Zbedny wydatek).
Paradoksalnie prezes Balcerowicz byl wielokrotnie przeglosowywany i jakos
wtedy nie uwazal Pan to za nieszczescie (osobiscie uwazam, ze to nie sluzy
dobrze reputacji banku. Pan jednak uwaza, ze nie sluzy, no chyba, ze prezesem
jest Balcerowicz, bo ... jeden jest Bog ;-)). Porownujac prezesow, kto
nieudacznie powtarza pare rozdzialow z makro I i nie moze opanowac pojecia
szoku podazowego (majac tytul profesora) z kims kto nie nie wie kto jest
prezesem ECB, wypada zdecydowanie na .... moja korzysc ;-). Tez bym chcial
miec kompetentnego prezesa, ale wart Balcerowicz (doktorat na czerwonej
uczelni wsparty rocznym kursem w USA) Skrzypka (zycie zawodowe w polskim
kapitalizmie wsparty rocznym pobytem w USA) i vice versa.
"W październiku 2007 Rada Naukowa NBP wydała oświadczenie, że Polsce nie grozi
wzrost inflacji, a wysokie tempo wynagrodzeń nie przełoży się na wzrost cen,
gdyż firmy mają dobrą sytuację finansową, więc mają z czego obniżać marże.
Wkrótce potem inflacja skoczyła ponad górną granicę celu inflacyjnego, a w
grudniu doszła do 4 proc."
cos takiego, szkoda ze redaktor nie rozumie pojecia inflacja
A na koniec argument w typie Pana ulubionych, a Panu smierdza nogi:
Po tym blamazu, pokazujacym Pana zenujaca ignorancje odszedlbym na emerytura i
skoncetrowal sie na pisaniu do "kuriera dzialkowca"