Dodaj do ulubionych

Bumar: Zmiana zarządu i brak współpracy z MON z...

IP: *.gprs.plus.pl 14.02.08, 09:04
Cudowne ocalenie Bumaru przez Baczyńskiego? To panie Nawolski pan
chyba nie jest poinformowany że Baczyński doprowadził do tej
sytuacji. Wystawianie firmowej kochanki i znojomków tejże na
kluczowe stanowiska w firmie w żaden sposób nie wiąże się ze zdrową
polityką kadrową. Brak współpracy z MON? Doprawdy? No faktycznie,
jak ma się niekompetentną kochankę w dziale rynkowo - marketingowym
to trudno mówić o jakiejkolwiek wspópracy z MON... I proszę, dziś
Baczyński jest lekiem na własną chorobę? W głowie się nie mieści ten
poziom absurdu i zakłamania... Padajmy na kolana, wraca Baczyński,
człowiek orkiestra... Jeśli spółka jest zależna od jednej osoby, to
raczej oznacza że w spółce jest patologia... Chyba że przyjąć że
Orlen, KGHM, banki itd. itp. mogą działać jedynie pod kierownictwem
pana X... Czasy ludzie niezastąpionych się skończyły panie Nawolski.
W branży zbrojeniowej pracuje wielu dobrych menegerów. Błędem PiS
było wprowadzanie osób zupełnie z zewnątrz. Nawolski idzie w błędzie
dalej - lepsza patologia, byle znajoma patologia... I rączka rączkę
myje dalej nie? Swoją drogą fajna uczelnia - Wojskowa Akademia
Polityczna im. Dzierżynskiego. I wszystko staje się jasne...
Obserwuj wątek
    • Gość: zmęczony Re: Bumar: Zmiana zarządu i brak współpracy z MON IP: *.aster.pl 14.02.08, 15:43
      To chyba słowa człowieka skrzywdzonego przez p. Baczyńskiego, lub
      niedoszłej kochanki - hi, hi. Sprawa jest dosyć prosta - Za jednego
      prezesa były wyniki, za innego nie ma. Można szukać kogoś
      utalentowanego, wyjątkowo mądrego, super obrotnego. To naprawdę
      bardzo godne pochwały. Ja bym był za tym, żeby moją (w pewnym
      stopniu bo wszystkie spółki są niejako w pewnej ilości moje) spółką
      kierował piękny, bogaty, mądry, utalentowany, zachwycający w swych
      decyzjach prezes. Kto takiego ma? Jest wielu dobrych managerów? ja
      się na tym nie znam, ale widzę co się stało pod rządami PIS. Nie
      chcę tego. Wolę, żeby spółkami rządzili starzy, brzydcy, z pryszcami
      i jeszcze do tego z politycznych, dzierżyńskich akademii, ale mieli
      wyniki (nie brali kasy z budżetu) niż gdyby znowu przyszedł jakiś
      fajny pan, co to usiądzie i będzie prezesem, a wszystko poleci.
      Chyba jest tak, że te Orleny i inne to samograje. Z tego co się
      orientuję, to zbrojeniówka nie jest łatwym kąskiem. Do tej pory
      każdy rząd pozostawiał to "gó.no" bo to było niebezpieczne. Dopiero
      PIS zmienił górę spółki (tak mi się wydaje). Trzeba wiedzieć, ze
      wkażdym kraju zbrojeniówka jest takim delikatnym punktem. Możemy
      oczywiście ją rozłożyć i kupować broń od Francuzów, Amerykanów i
      Niemców ale ... to niebezpieczne - każdy to przyzna. Więc może niech
      tym śmierdzącym interesem zajmie się człowiek, który sobie z tym
      radził? Może w międzyczasie znajdzie się ktoś, kto go zastąpi, ale
      dziś? i naprawdę mam gdzieś jego życie prywatne i posunięcia
      kadrowe, jeżeli tylko będą wyniki. Jak nie będzie to ... fora ze
      dwora.
      • Gość: Sodoma Re: Bumar: Zmiana zarządu i brak współpracy z MON IP: *.gprs.plus.pl 14.02.08, 16:58
        Pytanie kto odpowiada za sytuację w Bumarze? Dwa lata nie ma
        kontaktów z MON? Dwa - hmmmm, Baczyńskiego odwołali chyba 10
        miesięcy temu, a dwa lata to chyba coś koło 24 miesięcy... Więc kto
        odpowiadał za brak jakichkolwiek kontaktów z MON w 2006 roku? Pewnie
        ludzie którzy za Baczyńskiego zostali postawieni na wysokich
        stanowiskach, a pojęcia nie mieli o zarządzaniu w tych sektorach.
        Gdyby na pewnych stanowiskach były kompetentne osoby, to niezależnie
        czy rządziłby Baczyński, Kowalki, Dembski czy Gołota to powinno to
        działać, przynajmniej przez jakiś czas. A tu odwołano Baczyńskiego i
        z dnia na dzień spółka nie funkcjonuje, a przypisuje się to
        Dembskiemu? Znaczy układy w samej spółce są na tyle chore, że bez
        Romana jest pogrom??? To co to jest, spółka prywatna "Roman Company"
        czy spółka państwowa? Jak ktoś nie potrafi spółki prowadzić tak by
        była uniezależniona od jednej dwóch osób to albo powinien się
        leczyć, albo założyć własną działalność gospodarczą, bo firma
        wielkości Bumaru nie może być zależna od pana Romka, czy pana
        Władka...
        • Gość: pytanko Re: Bumar: Zmiana zarządu i brak współpracy z MON IP: *.aster.pl 15.02.08, 12:14
          Nie bardzo się orientuję, ale z tym całym bumarem było chyba tak, że
          kiedyś były straszne kłopoty ze zbrojeniówką - jakies strajki, czy
          protesty. Potem jakoś z tym się ustabilizowało i wtedy chyba już
          prezesem był ten Baczyński. Jak on rzadził to sobie rzadził, ale był
          spokój. Nawet jakieś pieniądze były. Rozumiem, że są ludzie, którzy
          się nie zgadzają z jego polityką rządzenia, czy polityką kadrową.
          Czy to, co pan/pani sodoma pisze oznacza, że wywalili Baczyńskiego a
          zostawili jego świtę? I ta cała świta doprowadziła do takiego
          upadku, bo ich tylko p. Baczyński umie prowadzić? Nie bardzo to
          rozumiem. a może specjalnie sabotowali mądre posunięcia nowych
          panów, żeby wrócił ich dawny szef? Jeżeli p. Baczyński potrafił
          prowadzić firmę obstawiając stanowiska niekompetentnymi osobami to
          jest to geniusz. Tak pewnie nie jest, bo geniuszy coraz mniej.
          Powiem, jak ja to czuję. Zarozumiałym ludziom z PISu trudno jest się
          dogadać z kimkolwiek. Oni mają monopol na prawdę i na określaniu, co
          jest sprawiedliwe, a co nie. Czy komuś przebaczyć, a kogo nazwać
          zdrajcą, złodziejem i współpracownikiem obcych wywiadów. Być może w
          pewnych kręgach to uchodzi, ale w przypadku robienia poważnych
          interesów, a do takich na pewno należy handel bronią, takie
          zachowanie jest nie do przyjęcia. Gdybym pracował w MONie bałbym się
          podjąć jakąkolwiek decyzję, bo okazałoby się, że wziąłem łapówkę,
          lub w firmie od której mamy kupić kamizelki pracuje znajomy ze
          szkółki oficerskiej, a on podobno kiedyś spotkał się z jakimś
          przedstaicielem tajnych służb, WSI, lub czegoś podobnego. Wywaliliby
          mnie z pracy, wsadzili bez procesu do więzienia, a po trzech latach
          wypuścili, bez postawienia zarzutu. Dlatego wszystko stało. co teraz
          Platforma robi? Chyba chce mieć spokój w zbrojeniówce i wraca do
          poprzedniego układu. Może nie. Może postawią jakiegoś swojego
          polityka, który akurat nie ma stołka - tak czy inaczej jest szansa,
          że będzie lepiej. A jasną sprawą jest, że jeden człowiek nie poradzi
          sobie z taką firmą. W takim wypadku nie ma co narzekać, bo jak wróci
          ten cały pan Romek, to jak się nie wykaże to wyleci z wielkim hukiem
          i wtedy będą mieli szansę ci, którzy teraz są oburzeni ewentualnym
          jego powrotem. aha - jeszcze jedno. Przy obsadzaniu innych spółek
          zawsze słyszałem kilka nazwisk, teraz słyszę jedno. Jest jakiś
          kontrkandydat? Słyszę, że jest wielu, ale nikt jeszcze nie podał
          nazwiska.
          • Gość: Sodoma Re: Bumar: Zmiana zarządu i brak współpracy z MON IP: *.gprs.plus.pl 18.02.08, 09:12
            O widzę że doświadczenia z Super Expresu się przydały. Niestety w
            zakresie branżowym się nie przydadzą. Strajków jakoś nie ma od kiedy
            ruszyła Grupa Bumar, co jest jakby niezależne od Baczyńskiego, a
            było postulowane już w latach 90-tych. Jak ktoś, kto UZALEŻNIA firmę
            od własnej osoby i własnych kochanek i niekompetentnych przydupasów
            jest geniuszem to naprawdę proponuję otworzyć własną działalność
            gospodarczą, bo spółka taka jak Bumar MUSI być uniezależniona od
            tego czy Pan Romek jest dostepny czy nie. Odpukać choroba i co?
            Zbrojeniówka pada, bo nie ma pana Romka, a reszta jego bandy
            całkowicie niekompetentna? Potrafią ksero i druarkę obsługiwać?
            Wychwalanie patologii jest korzystne tylko dla układu
            patologicznego... Może tak pensyjka za nic nierobienie...? Ale te
            czasy się już chyba skończyły...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka