Gość: jagna1606
IP: *.bialystok.agora.pl
19.02.08, 20:01
Oszczedzac?
A z czego?
Pochodze z rodziny, gdzie zawsze zylo sie normalnie-bez ekscesow,
ale i wakacje byly, i ubrania, i jedzenie.
Teraz ciezko mi sie przyzwyczaic do tego, ze musze sobie nieustannie
czegos odmawiac, zeby przezyc miesiac.
Czasem nie mam na benzyne, i mam odkladac do banku?!
Pracuje przez 10 godzin, w porzadnej firmie ale srednia krajowa to
za malo zeby dzis cos miec w banku.
Licze,ze ok 4-5 tys., to tyle zeby zyc przyzwoicie w tym kraju.
Czasem zjesc na miescie, pojsc do kina czy teatru, na koncert,
pojechac na skromne wakacje, miec na odwiedziny rodzicow czy
rodzenstwa, kupic sobie rower czy pojechac na weekend do
gospodarstwa agroturystycznego.
Moj ojciec skladal do banku, odmawial sobie wszystkiego, a teraz ma
gowniana emeryture, a oszczednosci sa niewiele warte.