Zapłacimy więcej za prywatne leczenie

    • Gość: fakir Zapłacimy więcej za prywatne leczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 18:16
      I tak oto lekarze wyrwali kasę stając się grupą, która zarabia dużo więcej od
      innych, lokując się wśród tych prawie najlepiej opłacalnych zawodów. Oczywiście
      cała reszta płaci za ich ok. 2 tys podwyżki i próbuje się zadowolić tymi 10%
      podwyżki, o których mówią badania statystyczne. Z drugiej strony chyba żadna
      grupa zawodowa nie wyrwała tyle z kasy państwa od 1989r. Widząc to robią się
      jeszcze bardziej pazerni i stawiają żądania w prywatnych zakładach, gdyby było
      więcej lekarzy to prywaciarze by ich wylali na zbity pysk, ale tego biznesu nie
      da się prowadzić bez lekarzy... A warto wspomnieć, że tzw. budżetówka nie
      przynosi realnego zysku, bo to przedsiębiorcy powiększają PKB - a więc i ogólny
      poziom życia w Polsce.
      • mindflayer Re: Zapłacimy więcej za prywatne leczenie 23.02.08, 18:48
        No, tego się nie da wytłumaczyć. W USA usługi dają 50% PKB, a u nas w Polsce 0%. ROTFL!!!!
    • jestemnanie Zapłacimy więcej za prywatne leczenie 23.02.08, 18:37
      Niech zarabiaja duzo, nikomu nie zaluje duzych pieniedzy. najpierw jednak trzeba
      uporzadkowac ten cyrk.
      Praca w szpitalu za duze pieniadze ? Prosze bardzo. Ale wtedy tylko ta praca, z
      pelnym oddaniem, poswieceniem i w calym czasie obowiazujacych godzin pracy.
      Zakaz praktyki prywatnej. Nie od dzis wiadomo, ze do pracy w szpitalach, mimo
      niskich tam zarobkow ciagnela cala chmara bialych kitli nie zawsze po prestiz i
      praktyke - po pacjentow do swoich gabinetow prywatnych.
      Praktyka prywatna ? Prosze bardzo,W pelnym zakresie i w pelnym rozliczeniu -
      jak w kazdej dzialalnosci gosp, bez moliwosci dorabiania w ogolnie dostepnej
      sluzbie zdrowia.
      Lekarz ma dobrze zarabiac ale ma i dobrze pracowac - bedzie zle pracowal jesli
      bedzie zmeczony tymi chalturami gdzie sie da.I przy okazji moze by sie
      wyjasnilo, czy ich za malo, czy za duzo i jacy sa naprawde.
      Tyle tylko, ze im bedzie zawsze malo, taka kasta - dostana w szpitalu 50 tys. na
      reke a i tak beda pracowac u siebie i gdzie sie da, zeby miec wiecej i wiecej.
      Tacy samorodni Bogowie.
      • mindflayer Zgadzam się. 23.02.08, 18:51
        Masz rację, chodzi Ci o zakaz łączenia praktyki prywatnej i publicznej, bo to konflikt interesów.

        Lekarz

        PS W tym momencie zrezygnuję natychmiast z pracy w sektorze publicznym. To się opłaca może co 10 specjaliście i to tylko zabiegowcom.
        • jestemnanie Re: Zgadzam się. 23.02.08, 18:53
          przestanie ci sie oplacac, jak w szpitalu nie napedzisz sobie pacjentow. Uwierz
          mi - wybierzesz szpital :)
          • jestemnanie Re: Zgadzam się. 23.02.08, 18:56
            i masz racje - najpierw zajac sie trzeba wszechobecnym konfliktem interesow
            wsrod was wczechobecnym. Mozna bylo to zalatwic wsrod np. nauczycieli - mozna i
            u was. Trzeba przestac sie was bac !
          • mindflayer Re: Zgadzam się. 23.02.08, 19:41
            Szpital mi nic nie napędza, transplantologia nie ma racji bytu w prywatnej praktyce. Hematologia - owszem, ale to coś innego. Nie jestem zabiegowcem, teraz moje życie wygląda tak, że zarabiam poza szpitalem, żeby robić to co mnie pasjonuje w szpitalu, oczywiście nie ma mowy o pracy do 15. Szkoda mi tylko byłoby tego co teraz robię, bo to jak zmiana zawodu, ale frustruje mnie stawka 14-15 złotych za godzinę pracy w szpitalu.
            • jestemnanie Re: Zgadzam się. 23.02.08, 20:27
              Chyle czola nad trudna specjalizacja. I wlasnie o to chodzi. Powinienes ty i
              inni lekarze pracowac za dobre pieniadze w jednym szpitalu. I dbac o interesy
              tego szpitala i jego pacjentow. Walczyc o te interesy.Zeby tak bylo, trzeba byc
              zwiazanym z tym jednym miejscem. teraz twoi koledzy sa wszedzie a dla niektorych
              miejsce, o ktore najbardziej dbaja to wlasny gabinet, kosztem specjalizacji,
              ktore takiego nie moga miec. Uwazam , ze pomiedzy soba powinniscie miec
              odwage glosno mowic o nieprawidlowosciach rzucajacych sie w oczy miedzy wami
              .... Najpierw zlikwidowac konmflikt interesow i tego bede sie trzymac.
              Pozdrawiam serdecznie :)
    • Gość: alex ... Pazernosc nie zna granic ... IP: *.unknown.vectranet.pl 23.02.08, 21:29
      Pazernosc lekarzy nie zna granic.

      Nie patrzy jeden baran z drugim, czy ma godna zaplate za swoja konkretna prace,
      ale czy inni aby na pewno nie maja wiecej niz on.

      Strasznie to malostkowe i prymitywne.
      • Gość: SV Re: ... Pazernosc nie zna granic ... IP: *.eranet.pl 23.02.08, 22:43
        Obecnie lakarze nastawieni sa tylko na kase!!! Nie spotkalem jeszcze takiego
        ktory by byl nastawiony na dobro pacjenta.!!!! Tylko kasa sie liczy dla tych
        konowalow!!!!!

    • Gość: ten co płaci Zapłacimy więcej za prywatne leczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 22:18
      opodatkowac złodzieji założyc maja kasy fiskalne wystawiac faktury a
      tak ładują szmal w kieszen inie płacą podatków .Niech płacą podatki
      lekarze stomatolodzy adwokaci i inna swołocz budzet panstwa bedzie 2
      razy wiekszy beda pieniadze na wszystko
    • Gość: bb Zapłacimy więcej za prywatne leczenie IP: *.chello.pl 23.02.08, 22:55
      tak, lekarze sa bardzo biedni. nie stac ich na kolejny dom i samochod. to takie
      smutne
    • Gość: pp analiza BEZ EMOCJI IP: *.eastwest.com.pl 24.02.08, 01:00
      Zacznimy od początku. Autorzy piszą tylko i wyłącznie o kilku
      specjalistach (w domyśle dobry specjalista to ktoś kto przepracował
      minimum kilkanaście lat w bardzo odpowiedzialnym, stresujacym i
      ciężkim zawodzie) natomiast nie wspominają ani słowa o zarobkach
      zaczynających ten zawód lekarzach (6 lat bardzo ciężkich i
      najdłuższych studiów + rok stażu za marne pieniądze +bardzo trudny
      egzamin LEP na koniec stażu a nastepnie albo praca na wolontariacie
      za darmo albo za ok. 1000-1400zł netto przez następne minimum 5 lat
      oraz przez cale zawodowe życie obowiązek dyżurow nocnych-jestem
      ciekaw ile z narzekających na lekarzy czytelnikow gotow bylby
      zamienic sie z nimi i pracowac za stawki typu 1000-1400zł netto (za
      160h/m-c) + obowiązkowo kolejne 6*16,5h=99h/m-c w nocy!! kiedy
      wiekszosc ludzi smacznie śpi...

      ale przejdźmy do konkretów. wielu czytelnikow jest wielce oburzona
      stawkami specjalistow po kilkunastoletnim stazu pracy.
      może by tak zamiast wypisywać obelgi na forum najpierw dokładnie
      przeczytać artukuł+wziąźć kalkulator i policzyć ile tak naprawdę
      zarabia lekarz specjalista.
      oczywiście dla zwiekszenia wrażenia i wywołania burzy komentarzy
      przytoczono przykład lekarza, który akurat zarabia stosunkowo duzo w
      porównaniu z całą reszta lekarzy (nie każdy dostał taka podwyzkę jak
      wspomniany tu lekarz tak samo dzieje się w innych zawodach)
      proszę zauważyć:

      np. "Anestezjolog zarabiał 15 tys. brutto (dyżurując 218 godzin),
      teraz dostał 16 tysięcy (dyżurując 166 godzin)"

      [s-stawka za godzinę, 160h/m-c na etacie i 202h jako nadgodziny
      płaca za nadgodziny to 150%płacy za normalna 1h pracy, pomijam że to
      może być niedziela i święta i jeszcze noc]

      czyli: 160h *1,0s + 166h *1,5s= 16.000zł
      409s= 16.000zł
      s= 39,1zł/1h
      na normalnym etacie zarabiał 160h *39,1zł/h=6256zł

      tu trzeba koniecznie zauważyć że wymieniony jest lekarz który jest
      zatrudniony na "kontrakcie" (najpopularniejsza ostatnio forma
      zatrudniania lekarzy) co oznacza że z własnego wynagrodzenia musi
      opłacić m.in:
      1. ZUS (ok.800zł)
      2. ubezpieczenie od wykonywania zawodu (skarg na lekarzy jest coraz
      wiecej i ubezp. sa coraz droższe)
      3. zastepstwo na czas urlopu (!!) - czyli jesli by chciał wziąźć
      przysługujace innym ludziom 26dni wolnych w roku to musi samemu
      znaleźć i opłacić innego lekarza na 5tygodni (!) oczywiście z
      własnych pieniędzy(!)
      4.inne (typu inwestycja w obowiązkowe doszkalanie poza miejscem
      zamieszkania, literatura fachowa , opłaty księgowe i inne związane z
      tym że jest na kontrakcie a nie na umowę o pracę!)

      czyli tak naprawde za normalny etat bez nadgodzin (160h) wychodzi że
      zarabia ok.5000zł brutto (ok.4000zł netto, "na rękę").

      czy jest to dużo jak na wybitnego specjalistę (pomijając
      ciężkie,długie studia, nocne dyżury, szkolenia, bardzo słabe zarobki
      na początku kariery zawodowej, często bezpodstawne oskarżenia ze
      strony pacjentów którym wydaje się ze znają się lepiej na medycynie
      niż lekarze...) ???

      ja bym powiedział że nie jest to ani duzo ani mało, normalna płaca
      dla kogoś kto jest wysokiej rangi specjalistą.

      Średnia płaca w Polsce to 3.350zł (2007r) wiec że lekarz specjalista
      zarabia 5.000zł (na dodatek po wielu latach duzo słabszych zarobków)
      nie powinno dziwić nikogo kto troche zna się na zarobkach ludzi z
      podobnym stażem (w innych branżach ludzie z kilkunastoletnim stażem
      w zawodzie zarabiają również podbne pieniądze lub lepsze).

      ps.Nie mówimy tutaj o stawkach za prywatne wizyty u lekarzy (duzo za
      wysokie!!), które dyktowane są (to trzeba przyznać) źle zarządzaną
      służbą zdrowia gdzie chory pacjent mając do wyboru czekanie w
      kolejce parę miesięcy lub wizytę prywatną z oczywistych względów
      decyduje się na to drugie rozwiązanie i słono za to płaci (bo nie ma
      wyboru niestety)

      Wnioski:
      - nie generalizujmy i nie oskarżajmy lekarzy o to, że chca dobrze
      zarabiać (głosy, że lekarzom zawsze będzie za mało są nieuczciwe wg
      mnie i mocno przesadzone)
      - słuchajmy ile zarabia przeciętny lekarz na etacie (jakieś 2000-
      3000zł brutto) a nie super-specjalista który robi kilkaset(!!)
      nadgodzin
      - szanujmy lekarzy, którzy chcą nas leczyć a piętnujmy tych
      konkretnych, którzy biorą łapówki a nie wszystkich=nie generalizujmy!
      - pamiętajmy że lekarz to ktoś kto chce nas wyleczyć ale nie
      czarodziej, dbajmy o siebie, chodźmy na regularne kontrole a nie
      przychodźmy jak juz stan zdrowia jest katastrofalny (medycyna
      pomaga, ale cudów nie robi, musimy sami o siebie dbac na co dzień)

      Polecam (!) dla zainteresowanych w aktualnej "Polityce" jest b
      ciekawy artykuł jak się tak naprawdę zarabia/pracuje w polskiej
      słuzbie zdrowia-ten artukuł jest bardziej rzetelnie napisany- jesli
      ktos się chce uczciwie w sprawie służby zdrowia wypowiadać i BEZ
      EMOCJI to powinnien po ten artykuł w pierwszej kolejności sięgnąć.

      życzę wszystkim dobrego zdrowia!

      • Gość: asdf Nie epatujcie tak swoimi "trudnymi" studiami IP: *.chello.pl 24.02.08, 07:27
        > (6 lat bardzo ciężkich i
        >najdłuższych studiów + rok stażu za marne pieniądze +bardzo trudny
        >egzamin LEP
        Panowie! Nie epatujcie tak wszystkich swoimi studiami. Postudiujcie
        matematyke, fizyke, informatyke itd.ipt.
        Jak sie tak nie oplaca to po co szliscie na ten kierunek?! Ja
        b.lubie np. fizyke, ale studiowalem co innego.
        Widocznie liczyliscie na niezle zyski, skoro tak uparcie sie tego
        trzymacie. Nie sadze, zeby jakiemus fizykowi przyszlo do glowy
        starjkowac na wasza modle dlatego, ze ukonczyl fizyke. No sorki, ale
        bogami nie jestescie zeby żądac czegokolwiek bo akurat studiowalisce
        to a nie co inne. Jesli jestescie tacy zdolni to sie
        przekwalifikujcie.
        • Gość: dil Re: Nie epatujcie tak swoimi "trudnymi" studiami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 11:07
          A czy to źle,że ktoś chce dobrze zarabiać. Na zachodzie takie
          myślenie jest chwalebne, świadczy o ambicji, motywacji,przyzwoitości
          człowieka. To tylko tu w socjalistycznej ojczyźnie jest takie chore
          myślenie. Ktoś kto jest lekarzem, pracuje na to od małego... Jedni
          rżną w piłę, leserują, wagarują i nie chce im się uczyć, a inni
          zakuwają. I za to trzeba zapłacić... to chyba jasne.
          • Gość: kiwaczek11 Otóż nie - weryfikacja jakości pracy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.08, 12:38
            > Jedni
            > rżną w piłę, leserują, wagarują i nie chce im się uczyć, a inni
            > zakuwają. I za to trzeba zapłacić... to chyba jasne

            Otóż nie! Płaci się za umiejętności i wykonaną pracę, a nie za
            wyrzeczenia w dzieciństwie.

            A tak w ogóle co z jakością pracy? Ja jako inżynier jestem
            rozliczany za wykonana prace i jakośc tej pracy. Nie moge pozwolić
            sobie na opieszałość, błędy, nieefektywność, brak wiedzy i
            umiejętności. Jakośc mojej pracy sprawdzana jest od razu przez
            klienta, który płaci za projekt. Jesli jest coś nie tak - grozi to
            poważnymni konsekwencjami finansowymi, a czasem prokuratorem. I
            nikogo nie interesuje, że studia , które ukończyłem były nie mniej
            cięzkie niz medycyna. Mój wynik finansowy zalezy od jakości mojej
            pracy.
            A czy istnieje jakiś sposób weryfikacji jakości pracy lekarza???
            Zwłaszcza wsród lekarzy pracujących w przechodniach państwowych. Z
            mojego punktu widzenia , jako pacjenta - żaden! Pacjent, jako laik
            nie ma nic do gadania. Leczony nietrafnie , nieskutecznie , mało
            tego , wręcz z blokadą dostępu do specjalisty ( skierowanie bez
            awantury ne wchodzi w gre, bo oszczędzają) jest narażony na
            bezpowrotne pogłębienie złego stanu zdrowia. Jakie konsekwencje
            ponosi taki lekarz? Żadne! I teraz przy podnoszeniu wynagrodzeń
            lekarzy nie uwzględnia się jakosci swiadczonych usług, tylko to, ze
            skończył cięzkie studia i ma taką a taką specjalizację?!?!?!?
            To kpina!
    • Gość: cool Zapłacimy więcej za prywatne leczenie IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.08, 02:18
      wypędzić Tuska z całym jego bałaganem. Zanim wszystko zdemoluje
    • Gość: omi Zapłacimy więcej za prywatne leczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 10:53
      Co za bzdury wypisują w tej gazecie. O jakich podwyżach oni piszą.
      Ja jako lekarz w Zozie mam 1200 zł na rękę na całym etacie na
      miesiąc. To jest jakaś prowokacja...
    • Gość: obserwator Jak mozna w ogole tyle pracowac?? IP: *.33.95.91.static.mal.siw.siwnet.net 24.02.08, 11:35
      Etat - rozumiem 40 godz. tygodniowo czyli ok 160 godz. mies. + 200
      godz. dyzurow w mies. to daje 360 godz miesiecznie. Wypada 12 godz
      dziennie wliczajac soboty i niedziele, bez nich pewnie ok. 14 lub
      wiecej. Czy Ci lekarze jeszcze zyja, nie dostali zawalu czy ataku
      serca??
    • Gość: PATRIOTA Zapłacimy więcej za prywatne leczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 12:45
      NA SZUBIENIE PREMIERA TEN RZAD I PLATFORMY WYBORCóW.
      Co ci idioci wyprawiają? Czy nie ma siły by tego durnego premiera wraz z jego
      rządem usunąć. Przecież wszystko to co uczynił premier i jego rząd nadaje sie by
      postawić całe te towarzystwo przed trybunał stanu, za to co robią można wydać
      jeden wyrok KARA SMIERCI za zdradę stanu i zdradę NARODU PILSKIEGO
    • Gość: PATRIOTA Zapłacimy więcej za prywatne leczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 12:52
      Panie Prezydencie czy wreszcie zrobi pan porządek z tym premierem i rządem? Czas
      najwyższy by ogłosić stan wyjątkowy w tym kraju. Rząd zdymisjonować, lekarzy
      zmilitaryzować i zapędzić ich do pracy w trybie wojskowym.
      Panie Prezydencie czas na Pana byś Pan zaczął działać w imieniu narodu. Czas by
      Pan nie dopuścił do ruiny tego narodu. Czas byś zaczął Pan działać. Czas byś pan
      rozpieprzył tych rządzących handlarzy polskim narodem.
      Panie Prezydencie naród czeka na Pańskie działanie
Pełna wersja