Banki źle oceniają ryzyko kredytowe

04.03.08, 12:48
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: przeszły bankrut Banki źle oceniają ryzyko kredytowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 12:49
      Już niedługo legalizacja bankructwa konsumenckiego więc czego tu się bać? :-D
      • kretynofil I bardzo slusznie! 04.03.08, 15:54
        Jak sie ubieralo leszczy w klitki po pol milijona peelenow, to bylo
        wszystko gites. Jedyne ryzyko, o jakim banki ciagle powtarzaly, to
        to, ze sie nie zdazy i bedzie jeszcze drozej. Dzieki temu, ze nie ma
        upadlosci konsumenckiej, jedyne ryzyko podejmuje leszcz, ktory dal
        sie ubrac :)

        Teraz, jak juz leszcze sa ubrane, to juz co innego sie mowi - ze
        moze czesc kredytow bylo dawanych na wyrost (niesamowite, jak oni to
        zauwazyli - przeciez nie ma nic zdroznego w tym, zeby brac kredyt
        hipoteczny na rownowartosc dziesiecioletnich zarobkow brutto :]), i
        nagle sie okazuje, ze banki, ktore namawialy leszczy na inwestowanie
        w nieruchomosci (bo przeciez wzrosnie do nieba), nagle nie chca
        wprowadzic "odwroconej hipoteki" - tlumaczac, ze przeciez nie
        wiadomo, ile bedzie warta nieruchomosc za kilkanascie lat. Jak to
        nie wiadomo? Przeciez wiadomo - sami to opowiadali - ze wzrosnie az
        do nieba :)

        Jednym slowem - pora, zeby banki tez ponosily ryzyko swojej
        dzialalnosci - a to wlasnie zapewnia instytucja upadlosci
        konsumenckiej.

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
    • lava71 Re: Banki źle oceniają ryzyko kredytowe 04.03.08, 13:19
      Za ewentualne problemy banków powinni odpowiadać ich analytycy, analytycy
      nieruchomości i po części naganiacze z mediów. Tak to grupa kilku osób potrafiła
      ładnie nadmuchać koniunkturę kredytową. Kosztem garstki ludzi, którzy faktycznie
      dokonali skoku na pieniądze swoich klientów, przyjdzie nam teraz wszystkim
      Polakom pić to piwo.
    • Gość: kk biurokracja IP: *.igf.fuw.edu.pl 04.03.08, 13:19
      Moze i daja... tyle ze ile trzeba sie za tym nachodzic i wypelnic
      papierow. Nawet trzeba sie przebadac aby moc sie ubezieczyc na
      zycie... Szkoda gadac...
    • Gość: kartofel bzdury piszecie kochani :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 13:24
      dlaczego w gazecie na ważne tematy piszą laicy i ignoranci????
      fajnie jest pomanipulować "ciemnym ludem" , co??
      a może mają dodatkowe źródła dochodu od zamawiających artykuły?
      Może nie tylko we WPROST tak się dzieje......
    • Gość: we Zyski za 2007r należy przeznaczyć na straty IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.08, 13:25
      w kredytach
    • Gość: Pav3l Banki źle oceniają ryzyko kredytowe IP: 193.111.166.* 04.03.08, 13:38
      Akurat jestem analitykiem ryzyka kredytowego. Ten artykuł to jakiś
      stek bzdur. Aż żal czytać.
    • Gość: swer I tak lepszy jest unijny kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 16:03
      Eurokredyty,com. Lepiej znaleźć dobry eruo kredyt w walucie niżeli w
      ciągle rosnących złotówkach!!
    • Gość: man Pełna racja. Chylę czoła przed bankiem, że dał mi IP: *.gdynia.mm.pl 04.03.08, 16:32
      kredyt w 2007 roku na kawalerkę za 300.000 zł. Mógł mi dać w 2006 na 3-pokojowe za 200.000 zł, ale byłem za biedny. Co prawda, w 2006 zarabiałem więcej, niż w 2007, ale bank ma inne pojęcie odnośnie zamożności, niż to się wydaje nam, "maluczkim". Aha, płacę 2000 co miesiąc, bo kredyt mam w złotówkach. Gdybym zarabiał trochę więcej, to płaciłbym 1500 za kredyt we frankach, ale znów odwołam się do wiedzy banku na temat zdolności kredytowej. W końcu każdy bankowiec wie, że łatwiej jest spłacać 2000 co miesiąc niż 1500. Bardziej okrągła kwota (chyba?). Teraz bardzo się cieszę, że bank monitoruje moją spłatę. Zawsze tak raźniej na duszy, jak wiadomo, po co się żyje i pracuje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja