Dodaj do ulubionych

106 milionów dolarów napiwku zwraca Starbucks

IP: *.chello.pl 22.03.08, 16:07
Nie barmanom, tylko baristom... (l.poj.: barista)
Obserwuj wątek
    • Gość: tralalala a ja nie ogarniam istytucji napiwka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 16:32
      jak ide do sklepu, to place dokladnie tyle ile trzeba, nawet jesli zostalem genialnie obsluzony, a sprzedawca spedzil sporo czasu tlumaczac mi np. ze nie warto kupowac modelu X, bo Y praktycznie niczym sie od niego nie rozni, a jest sporo tanszy i jezeli juz chce doplacic, to lepiej do modelu Z. co on z tego ma? poza poczuciem dobrze wykonanej pracy i dobrej opini wsrod klientow niewiele. dlaczego w knajpach ma byc inaczej?
      • naprawdetrzezwy A oglądałeś Reservoir Dogs? ;-))) 22.03.08, 17:06
        NICE GUY EDDIE
        Okay, everybody cough up green for
        the little lady.

        Everybody whips out a buck, and throws it on the table.
        Everybody, that is, except Mr. White.

        NICE GUY EDDIE
        C'mon, throw in a buck.

        MR. WHITE
        Uh-uh. I don't tip.

        NICE GUY EDDIE
        Whaddaya mean you don't tip?

        MR. WHITE
        I don't believe in it.

        NICE GUY EDDIE
        You don't believe in tipping?

        MR. PINK
        (laughing)
        I love this kid, he's a madman,
        this guy.

        MR. BLONDE
        Do you have any idea what these
        ladies make? They make shit.

        MR. WHITE
        Don't give me that. She don't
        make enough money, she can quit.

        Everybody laughs.

        NICE GUY EDDIE
        I don't even know a Jew who'd have
        the balls to say that. So let's
        get this straight. You never ever
        tip?

        MR. WHITE
        I don't tip because society says I
        gotta. I tip when somebody
        deserves a tip. When somebody
        really puts forth an effort, they
        deserve a little something extra.
        But this tipping automatically,
        that shit's for the birds. As far
        as I'm concerned, they're just
        doin their job.

        MR. BLUE
        Our girl was nice.

        MR. WHITE
        Our girl was okay. She didn't do
        anything special.

        MR. BLONDE
        What's something special, take ya
        in the kitchen and suck your dick?

        They all laugh.

        NICE GUY EDDIE
        I'd go over twelve percent for
        that.

        MR. WRITE
        Look, I ordered coffee. Now we've
        been here a long fuckin time, and
        she's only filled my cup three
        times. When I order coffee, I
        want it filled six times.

        MR. BLONDE
        What if she's too busy?

        MR. WHITE
        The words "too busy" shouldn't be
        in a waitress's vocabulary.

        NICE GUY EDDIE
        Excuse me, Mr. White, but the last
        thing you need is another cup of
        coffee.

        They all laugh.

        MR. WHITE
        These ladies aren't starvin to
        death. They make minimum wage.
        When I worked for minimum wage, I
        wasn't lucky enough to have a job
        that society deemed tipworthy.

        NICE GUY EDDIE
        Ahh, now we're getting down to it.
        It's not just that he's a cheap
        bastard--

        MR. ORANGE
        --It is that too--

        NICE GUY EDDIE
        --It is that too. But it's also
        he couldn't get a waiter job. You
        talk like a pissed off dishwasher:
        "Fuck those cunts and their
        fucking tips."

        MR. BLONDE
        So you don't care that they're
        counting on your tip to live?

        Mr. White rubs two of his fingers together.

        MR. WHITE
        Do you know what this is? It's
        the world's smallest violin,
        playing just for the waitresses.

        MR. BLONDE
        You don't have any idea what
        you're talking about. These
        people bust their ass. This
        is a hard job.

        MR. WHITE
        So's working at McDonald's, but
        you don't feel the need to tip
        them. They're servin ya food, you
        should tip em. But no, society
        says tip these guys over here, but
        not those guys over there. That's
        bullshit.

        MR. ORANGE
        They work harder than the kids at
        McDonald's.

        MR. WHITE
        Oh yeah, I don't see them cleaning
        fryers.

        MR. BROWN
        These people are taxed on the tips
        they make. When you stiff 'em,
        you cost them money.

        MR. BLONDE
        Waitressing is the number one
        occupation for female non-college
        graduates in this country. It's
        the one jab basically any woman
        can get, and make a living on.
        The reason is because of tips.

        MR. WHITE
        Fuck all that.

        They all laugh.

        MR. WHITE
        Hey, I'm very sorry that the
        government taxes their tips.
        That's fucked up. But that ain't
        my fault. it would appear that
        waitresses are just one of the
        many groups the government fucks
        in the ass on a regular basis.
        You show me a paper says the
        government shouldn't do that, I'll
        sign it. Put it to a vote, I'll
        vote for it. But what I won't do
        is play ball. And this non-
        college bullshit you're telling
        me, I got two words for that:
        "Learn to fuckin type." Cause if
        you're expecting me to help out
        with the rent, you're in for a big
        fuckin surprise.

        MR. ORANGE
        He's convinced me. Give me my
        dollar back.

        Everybody laughs. Joe's comes back to the table.

        JOE
        Okay ramblers, let's get to
        rambling. Wait a minute, who
        didn't throw in?

        MR. ORANGE
        Mr. White.

        JOE
        (to Mr. Orange)
        Mr. White?
        (to Mr. White)
        Why?

        MR. ORANGE
        He don't tip.

        JOE
        (to Mr. Orange)
        He don't tip?
        (to Mr. White)
        You don't tip? Why?

        MR. ORANGE
        He don't believe in it.

        JOE
        (to Mr. Orange)
        He don't believe in it?
        (to Mr. White)
        You don't believe in it?

        MR. ORANGE
        Nope.

        JOE
        (to Mr. Orange)
        Shut up!
        (to Mr. White)
        Cough up the buck, ya cheap
        bastard, I paid for your goddamn
        breakfast.

        MR. WHITE
        Because you paid for the
        breakfast, I'm gonna tip.
        Normally I wouldn't.

        JOE
        Whatever. Just throw in your
        dollar, and let's move.
        (to Mr. Blonde)
        See what I'm dealing with here.
        Infants. I'm fuckin dealin with
        infants.


        A serio?
        Serio to okradanie wszystkich:
        nie dokłada się biorca do funduszu emerytalnego, zdrowotnego, rentowego, ale
        chce czerpać ztych systemów garściami
        dawca tak samo - sądzi, że jest kulgościu, bo dał parę groszy, choć tak naprawdę
        wie, że uczestniczy w okradaniu ZUSu, skarbówki i FE
        pracodawca nie płaci uczciwej stawki...
      • Gość: the mjk Re: a ja nie ogarniam istytucji napiwka IP: 85.232.229.* 22.03.08, 20:19
        To kwestia zwyczaju - kelnerzy nie pracuja za pensje tylko za napiwki. To
        pozwala wlascicielom restauracji obnizyc koszty a jednoczesnie jest korzystne
        finansowo dla kelnera. A ze swojego doswiadczenia w kilku knajpach wiem ze ci co
        nie daja napiwkow to zawsze buraki i turysci co nie bywaja w restauracjach, nie
        wiedza jak sie zachowac i nie jedza za wiecej niz 50 zl, a stali klienci ktorych
        kelnerzy znaja z imienia i nazwiska, wiedza jakie lubia wina i zawsze maja dla
        nich stolik, a ktorzy zostawiaja w knajpie po kilka tysiecy miesiecznie - zawsze
        zostawiaja tip. Kwestia obycia, byc moze.
        • chudymisio Re: a ja nie ogarniam istytucji napiwka 23.03.08, 10:44
          > nie daja napiwkow to zawsze buraki i turysci co nie bywaja w restauracjach, nie
          > wiedza jak sie zachowac i nie jedza za wiecej niz 50 zl, a stali klienci ktoryc

          Jak dla mnie to tłumaczenie zalatuje burakiem czerwonym. Mnie stać, to napiwek
          zostawię i zjem za te 50zeta i dam napiwek. A po kiego grzyba patrzyć innym do
          portfela?? Od "ludzi z branży" jednak wiem, że na napiwek wystarczy jeden, czy
          dwa złote. I taka drobna suma, która nie zaboli klienta wystarcza, żeby barman
          czy kelnerka sobie na studia zarobili. Zatem nie trzeba od razu 10, czy 50zł
          napiwku dawać. Wystarczy, by dawać cokolwiek.
    • Gość: el commandante oto kapitalizm z wilczą mordą IP: *.tktelekom.pl 23.03.08, 00:09
      wszyscy byli zadowoleni, poza najbiedniejszymi w tej hierarchii, którzy jak
      zwykle byli dojeni.

      gdyby dopuścić do ziszczenia się idei państwa- stróża nocnego, to ani chybi
      przyszedłby dzień, w którym nienachapany krwiopijca kazałby zasuwać cała dobę o
      misce zupy.
      a klientowi przystawiano by pistolet do głowy aby kupili więcej i więcej.
    • veruschka2 106 milionów dolarów napiwku zwraca Starbucks 23.03.08, 00:40
      Starbucks jest chyba trochę przereklamowany pod wzgledem swojejj weilkij troski
      o pracownika.. w teoriach zarządzania czesto uwaza sie troske o pracownika za
      podstawę satysfakcji klienta (chociaż czasem nie jest to konieczne) a Strabucks
      jest znany jako marka ktora swa potege zbudowala w oparci o doświadczenie -
      oferowanie niezyklych doświadczeń przezyc swoim klientom.. ciagle widze jakies
      artykuly w ktorych pracownicy wytaczaja im procesy.. w anglii rozmawialam z
      polka pracująca w Starbucksie i nie marzyla o niczym poza tym zeby sie z jiego
      wynieść
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka