maciekzy 07.04.08, 22:40 W samolocie jak i w autobusie czy pociągu rozmowy telefoniczne powinny być zabronione ze względu na sąsiadów...kto chce słuchać cały lot czyiś rozmów? Albo zrobić dwie oddzielne klasy (i tak w pociągach lub autobusach)..... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
witek7205 Halo, dzwonię z samolotu 08.04.08, 02:58 Do dupy. To ja rezygnuję z latania. Zawsze znajdzie się jakiś kretyn, który będzie nawijał non stop sypiąć ku..mi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan ale 11 września można było dzwonić z samolotów IP: *.chello.pl 08.04.08, 04:33 Przecież wg. relacji z USA ludzie dzwonili ze swoich komórek do rodzin że samoloty zostały uprowadzone. No a potem nagle nie można było dzwonić, a teraz można. >:) Ciekawostka, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
witek7205 Re: ale 11 września można było dzwonić z samolotó 08.04.08, 05:38 Gość portalu: corgan napisał(a): > Przecież wg. relacji z USA ludzie dzwonili ze swoich komórek do > rodzin że samoloty zostały uprowadzone. No a potem nagle nie można > było dzwonić, a teraz można. >:) > > Ciekawostka, co nie? Nie. Zabranianie dzwonienia bylo od poczatku komorek, tak samo jak nie mozna bylo miec komorek włączonych na stacjach benzynowych. Potem się wszyscy przyzwyczaili, spowszedniało i teraz na stacjach benzynowych nikt takich zakazów nie wprowadza. W samolotach zakaz został "dla zasady" co nie znacza, że komórki na niskich wysokości nie są w stanie złapać BTSa. Oni lecieli bardzo nisko więc i komórki działały. Wiadomo, że na 10 tyś metrów żadna komórka działać nie będzie. Niżej bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Necior Re: ale 11 września można było dzwonić z samolotó IP: 212.180.168.* 08.04.08, 10:53 I dalej nie mozna uzywac komorki na stacji (ryzyko iskrzenia i zapłonu oparów benzyny). Tyle, ze nikt tego nie przestrzega bo ryzyko jest niewielkie (ale oczywiscie jakiestam jest). Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Halo, dzwonię z samolotu 08.04.08, 09:33 Text juz wczesniej pojawil sie na tym portalu. Chyba pseudo-dzienikarze maja urlopy albo ich zwolnili. Przeciez w PL nie ma o czym pisac. Jak trudno poszukac tematu? Glupie drogi, ich budowanie, czas, warstwy, sklad, ceny.....ale do tego trzeba byc dziennikarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Przecież od dawna wiadomo, że te „zakłócenia” to 08.04.08, 10:20 Przecież od dawna wiadomo, że te „zakłócenia” to bzdura. Na ziemi też jest cała masa elektroniki na ulicach czy w szpitalach i wszystko funkcjonuje. Linie lotnicze mają oczywiście mniej kłopotu z głośno i długo rozmawiającymi pasażerami jeżeli pod pretekstem ”bezpieczeństwa” zakazują takich rozmów generalnie. Przecież gdyby faktycznie komórki były niebezpieczne to nikt nie polegałby na tym, że wystarczy powiedzieć „proszę wyłączyć komórki” i 300 ludzi w samolocie jak jeden posłusznie to czynią i na pewno nie ma żadnej zapomnianej i włączonej komórki w całym samolocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EOoe Re: Przecież od dawna wiadomo, że te „zakłó IP: 212.180.168.* 08.04.08, 10:57 Nie do konca. Kwestia skali. Jesli 1 czy 2 komorki na 300 beda wlaczone to nie ma problemu. Gorzej, jak masz 300 urzadzen z ktorych wszystkie szukaja BTSa i nie moga go znalezc (duza moc). Wtedy pojawia sie ryzyko zaklocen. Tyle, ze to ryzyko nie jest duze i dotyczy glownie starszych typow samolotow. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Sory ale o jakich konkretnie „mocach” i „zakłóceni 08.04.08, 11:44 Sory ale o jakich konkretnie „mocach” i „zakłóceniach” mówisz. Maksymalne moce emitowane przez komórki nie przekraczają 1-2 wata a więc ten cały „gadający samolot” to ledwie moc jednej większej żarówki. Tymczasem specjalnie ekranowe kable w lotnictwie odporne są na zakłócenia ok. 10 tysięcy razy większe zatem nie ma możliwości aby te 300 komórek stworzyło problem na co dowodem jest przechodzenie linii lotniczych do zezwalania na rozmowy, również w samolotach budowanych 20-30 lat temu tzn. technologią, która nawet „nie zastanawiała się” nad problemem komórek a więc można było i 20 lat temu teoretycznie ich używać... Odpowiedz Link Zgłoś
737ng Re: Sory ale o jakich konkretnie „mocach 09.04.08, 01:56 1) O jakich specjalnych ekranowanych kablach mowisz? Bo ja w tych lotniczych kablach siedze juz od lat i wydaje mi sie, ze piszesz o czyms o czym nie masz bladego pojecia... 2) Owszem, bedzie mozna rozmawiac. Dzieki pikokomorce telefony beda pracowaly z minimalna moca a sztuczne podniesienie szumu tla (czy jak to sie tam po polsku nazywa) uniemozliwi logowanie do naziemnych BTSow. 3) Kiedy ktos z zalogi zostawi telefon wlaczony w kokpicie jak najbardziej mozna uslyszec popierdywanie w interkomie. Zwlaszcza w 757 kiedy wlozysz telefon do dziury na kawe pod oknem z boku. K. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 jeżeli 757 ma problemy z popierdującą 09.04.08, 11:08 dziurą na kawę to proponuje przejść na naszą europejską technologię A380; nie wiem ile lat ty w swoich kablach siedzisz, bo ja w tych od 2-3 lat i wystarczy żebym wiedział o czym mówię - komórka nie jest w stanie zakłócić dzaiłania kabli energetycznych a ekranowanie, o którym mówiłem jest normowane na 30 mA niepożądanego prądu na kablu danych, który rzecz jasna jest bardziej wrażliwy. W praktyce nawet 100 mA nie przekłamuje danych a komórka jako urządzenie bezprzewodowe nawet 1 mA nie wygeneruje i dlatego linie lotnicze zezwalają na ich używanie ale jeśli niektóre mają przestarzałe maszyny to ich sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hihi wszystkie samoloty by spadały... IP: 195.117.230.* 30.06.08, 11:16 ...gdyby teorie o zakłóceniach z komórek były prawdziwe. Nie wiem jak inne narody, ale Polaków za pomocą pistoletu nie przekonasz, by komórkę wyłączyli przed lądowaniem. Ostatnio ciekawski sąsiad włączył sobie nawet odbiornik GPS (który chyba nie działał, ale słusznie wyświetlił ostrzeżenie na czerwono, że chyba jest na niewłaściwej wysokości;)). Więc te wszystkie "wyszukiwania bazy naziemnej" i inne "zakłócenia" są na porządku dziennym, na oko jakieś 10-20% pasażerów "zapomina" wyłączyć komórkę. Paradoksalnie - wprowadzenie odbiornika na pokład znacznie zmniejszy ryzyko zakłóceń urządzeń przez komórki:). Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Halo, dzwonię z samolotu 08.04.08, 10:40 cóż, a nie wystarczą telefony pokładowe? Czy każdy musi być "pod telefonem"?? Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087 Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator www.cwiczzmaluszkiem.pl/gallery_view.php?type=photo&page=234&id=2867&from=gallery Odpowiedz Link Zgłoś
and_rzej Halo, dzwonię z samolotu 08.04.08, 11:26 W koncu bedzie mozna korzystac z telefonu na pokladzie, tak samo jak w pociagu, autobusie lub innym srodku komunikacji publicznej. Zagorzalym przeciwnikom telefonow w samolocie ze wzgledu na pasazerow obok mowie "Puknijcie sie w czolo". Mam nadzieje ze ceny rozmow w powietrzu szybko spadna, a takze ze wkrotce bedzie tez mozna korzystac z szybkiego internetu. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muzzik Halo, dzwonię z samolotu IP: *.idilis.net 08.04.08, 20:38 Mam nadzieje, ze ceny beda odpowiednio wysokie aby odstraszyc ludzi. Jak bedzie mozna rozmawiac to zaraz zrobi sie jak na dworcu. Ludzie beda jesc, pic i jeszcze gadac. Przesada. I tak juz latanie na tyle spowszednialo a za tym spadla jakość obslugi, ze jak jeszcze wejda komorki to juz bedzie za duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tse Halo, dzwonię z samolotu IP: *.vpn.uib.no 08.04.08, 20:53 Ten obrazek samolotu to niezbyt szczęśliwie dobrany, bo ten samolot rozbił się w lutym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: av Re: Halo, dzwonię z samolotu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 23:38 Rozbił się YV1449. Ten z obrazka ma inny numer. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Halo, dzwonię z samolotu IP: *.chello.pl 13.05.08, 11:44 Dla mnie żałosne jest to jak bardzo ludzie nie potrafią się obejść bez telefonu. Siedzę w lotnictwie już dość długo i śmieszy mnie jak nie wiem co, gdy pasażerowie koniecznie muszą jeszcze wykonać pięć telefonów przed lotem trwającym godzinę i piętnaście minut po to, żeby poinformować, że lot jest opóźniony o minut dziesięć. Pouwiązywaliśmy się tymi smyczami tak, że godzina poza zasięgiem wywołuje reakcje alergiczne. Niedawno jechałem pociągiem w nocy i zwariować można było, sześć osób w przedziale, z czego cztery prowadziły telekonferencje, co moment brzęczące smsy i dzwonki, pół nocy nie dało się nawet oka zmrużyć. Choćby dlatego trzeba ograniczyć możliwość korzystania z komórek w środkach transportu Trochę zdrowego rozsądku proszę Państwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leń Re: Halo, dzwonię z samolotu IP: 62.253.240.* 18.05.08, 00:56 hear hear! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm do przeciwników techniki telekomunikacyjnej:) IP: 195.117.230.* 30.06.08, 11:28 maciekzy napisał: > W samolocie jak i w autobusie czy pociągu rozmowy > telefoniczne powinny być zabronione ze względu na > sąsiadów...kto chce słuchać cały lot czyiś rozmów? Czasem wolę to, niż nagabywanie niezdiagnozowanego wariata i konieczność wysłuchiwania jego głębokiej wiedzy co do ustroju świata, teorii spiskowych, seksistowskich, rasistowskich i antysemickich przez całą podróż. Z dwojga złego - niech już gada do komórki - zawsze mogę wyjąć książkę lub włożyć słuchawki w uszy. A serio - ludzie nie latają dla przyjemności czy szpanu (wielu komentujących tu wydaje się traktować latanie jak jakiś dopust). W dzisiejszych czasach latają głównie z konieczności, często są w pracy i możliwość komunikacji znacznie ułatwi im wykonanie pewnych zadań. I tak nie pośpicie - Ci, którym przeszkadzają komórki, pewnie sami gadają na cały regulator do sąsiadów (którzy czasem mają dość;)). Na chamstwo nie pomoże ani technika, ani jej zakaz. Odpowiedz Link Zgłoś