LOT rozpocznie współpracę z amerykańskimi linia...

IP: *.new-york-27rh15rt-ny.dial-access.att.net 05.09.03, 13:42
Nigdy nie polece LOTem. Nawet nie wiem z kim by sie zlaczyli.
Daleko im do zmodernizowanego swiata, a specjalnie
tym "kelnerkom" co lataja po samolocie. Obsluga jest "do
kitu".
    • Gość: mlk Re: LOT rozpocznie współpracę z amerykańskimi lin IP: *.acn.pl 05.09.03, 14:08
      Gość portalu: *** napisał(a):

      > Nigdy nie polece LOTem. Nawet nie wiem z kim by sie zlaczyli.
      > Daleko im do zmodernizowanego swiata, a specjalnie
      > tym "kelnerkom" co lataja po samolocie. Obsluga jest "do
      > kitu".

      no to chyba nie latales innymi liniami! polec sobie klmem, sasem, lufthansa.
      zobaczysz co to znaczy obsluga do kitu. lot jest spoko, tylko troche drogi.
    • Gość: podrozujacy Moja opinia na temat LOTu IP: *.nas22.thornton1.co.us.da.qwest.net 05.09.03, 14:53
      1. polaczenie do Krakowa - bardzo dobre
      2. cena biletu - dostateczna
      3. personel pokladowy - czasami ladny ale nie zna angielskiego
      4. posilki- bardzo dobre(w porownaniu z innymi liniami lotniczymi
      5. toalety - bardzo czyste przed startem ale cholernie
      zaswinione przed ladowaniem. To jest winna pasazerow-bydla a nie
      wina LOTu.
      • Gość: giuseppe Re: Moja opinia na temat LOTu IP: *.chello.pl 05.09.03, 17:25
        1.oddal walkowerem Lufthansie Katowice - pozdrowienia dla
        polskich szowinistow w dyskusji nt. autonomii Slaska.
        2.brak planowania linii - z Krakowa/Katowic do Poznania lub
        Szczecina tylko przez Warszawe!!! Proponuje w tym stylu robic
        dalej polaczenia np. Lodz-Poznan albo Poznan-Szczecin albo moze
        Krakow-Katowice i to przez Warszawe. Skutki ekonomiczne widoczne
        jak na dloni.
        3.Personel z reguly uprzejmy, dziewczyny ladne w odroznieniu od
        np. BA lub RyanAir
        4. Sprzet na ogol sprawny i w momencie wylotu czysty, zgadza sie.

        Dla porownania z innymi prosze zajrzec na:

        dont-fly-ryanair.efekt.katowice.pl

        Pozdrowienia
      • Gość: mk toalety pLOTu IP: *.twcny.rr.com 05.09.03, 19:46
        pLOT powinnien cos zrobci z toaletami - moze jakies wideo dla
        pasazerow przed lotem? lub info w broszurce dyskretnie
        rozdawane z 1. posilkiem? ;p jesli to nie dziala - to niestety,
        od czasu do czasu ktos z obslugi powinien sie pofatygowac i
        sprawdzic stan toalet, sprzatnac; czasem robia to sami
        pasazerowie; te 'zaswinione' toalety to b.zly PR/wizerunek PL -
        wstyd przed obcokrajowcami co tez lataja pLOTem; to wymaga
        zmiany!
        nb.pLOT poniewaz szefem jest 'grabarz' z edukacja z l.80? w
        moskiewskiej akademii ('gratuluje' pomyslu na
        zbieranie 'informacji' )-: ); kiedy TO sie w PL zmieni?!!!
    • Gość: Nula Re: LOT rozpocznie współpracę z amerykańskimi lin IP: *.cable.mindspring.com 05.09.03, 22:22
      Gość portalu: *** napisał(a):

      > Nigdy nie polece LOTem. Nawet nie wiem z kim by sie zlaczyli.
      > Daleko im do zmodernizowanego swiata, a specjalnie
      > tym "kelnerkom" co lataja po samolocie. Obsluga jest "do
      > kitu".

      calkowicie sie zgadzam!!! Za kazdym razem, kiedy chce korzystac z jakiegos
      przelotu, mysle - nalezy wspomagac polskie firmy - i kupuje LOT a potem bardzo
      mocno tego zaluje. Bardzo mocno i to nie tylko z winy toalet:-) toalety to
      bardzo male piwo.
      Ciekawe czy Amerykanie wiedza co robia. Mysle, ze gdy zatrudnia wlasna obsluge
      na ladzie i w powietrzu oraz w biurach sprzedazy -> moze moga odniesc sukcec.
      MOZE .... :-)
      Personel jest niewychowywalny - choc moze nie mam racji.
    • Gość: Polak Los Angeles-New York-Warszawa-New York-Los Angeles IP: *.rev.o1.com 10.09.03, 06:15
      To trasa na ktora wykupilem bilet w 1998r AA wspolpracuje z LOT
      na tej trasie.A i jak ktos wczesniej mowil, ze nalezy popierac
      PLL LOT.Ja wlasnie tez tak myslalem.Pomijam jak ktos wczesniej
      mowil obsluge czy czystosc bo po prostu nie zwracalem na to
      uwagi.Ale to co sie dzialo w NY gdy samolot LOT do Warszawy byl
      podstawiony to przechodzi ludzkie pojecie.Dwie panie Polki bo
      tylko je widzialem w tlumie ktore obslugiwaly w 95% Polakow nie
      dawaly sobie rady z napierajacym bractwem do wejscia do
      samolotu.Przypomnialo mnie sie jak za czasow komunistycznych w
      Polsce nalezalo sie pchac za bochenkiem chleba.Z boku stali z
      zalozonymi rekami panowie Afrykan-Amerykan i nie reagowali na
      nijakie zapytania polskich podroznych mowiacych swietnie w
      jezyku angielskim.Byli przy tym bardzo ordynarni i zachowywali
      sie jakby byli conajmniej wlascicielami calego lotniska JFK.Mnie
      osobiscie jeden z takich "panow" zakomunikowal ,ze jezeli
      jeszcze zadam jedno pytanie to nie polece i juz.Nie wiedzialem
      czy mam smiac sie czy zloscic czy plakac.W tym miejscu moja
      uwaga czy rzeczywiscie nie ma Polakow w NYC ktorzy by zapelnili
      wszelkie stanowiska na wlasciwie prawie 100% lini gdzie lataja
      Polacy? Wydaje mnie sie ,ze Pan ktory jest odpowiedzialny za PLL
      LOT powinien pofatygowac sie do Lufthansa odprawa bagazowo-celna
      aby zobaczyc ,ze wlasnie Oni zatrudniaja wszystkich tzw "swoich
      ludzi" krorzy mowia doskonale kilkoma jezykami i sa uprzejmi i
      nawet sa osoby ktore reguluja ruchem pzry wejsciu do samolotu!
      Poza tym po powrocie z Warszawy do JFK oczywiscie trzeba bylo
      odebrac bagaze i przejsc upokazajaca kontrole celno-
      bagazowa.Byly pytania z usmieszkiem szyderczym "czy ja
      przypadkiem mowie prawde ,ze nie mam w walizkach "polskiej
      kielbasy".Oczywiscie to wszystko trawalo w
      nieskonczonosc.Walizki trzeba bylo ponownie oddac na nastepny
      przelot i przejsc kawal drogi z jednego terminalu do drugiego a
      oznaczenia jezeli ktos zauwazyl nie sa najlepsze na IFK.
      Niestesty na moj samolot AA do Los Angeles spoznilem sie , mimo
      ze bylo zaplanowana podroz przez LOT.
      Kiedys byl samolot bezposredni LAX-WAW-LAX ale niestety ktos
      bardzo madry zlikwidowal te trase i nikt nie wie dlaczego??
      Teraz latam bez problemow bezposrednio z LAX do ktoregos portu
      lotniczego w Europie i do Warszawy.A z powrotem podobnie i nie
      trace nerwow na przesiadke we Frankfurcie czy Amsterdamie czy
      Londynie , a cale bagaze odbieram na miejscu w Los Angeles i
      nikt mnie nie pyta czy "polska kielbasa" jest moim ulubionym
      daniem :) Az strach mnie przechodzi jak pomysle ,ze gdybym teraz
      lecial taka trasa przez NYC gdzie na lotniskach sprawdzani sa
      podrozni dosc dokladnie wlacznie ze zdejmowaniem obuwia.Teraz
      wiem ,ze podroz moze byc przyjemna i nawet humor mnie nie
      opuszcza po wyladowaniu w WAW czy LAX.Dziekuje za uwage i
      przepraszam za jakiekolwiek bledy w pisowni.
Pełna wersja