Gość: podatnik
IP: *.elk.net.pl
20.04.08, 22:55
Stara śpiewka: za 5 lat, za 2 lata, za 3 lata, itp. Coś wprowadzimy,
poprawimy, zreformujemy. I co? G8wno! Podatki wysokie (dali ulgę w
PIT, to odbiorą w akcyzie), biurokracja się panoszy, marnotrawstwo
państwa ogromne, zasiłki i wszelkie socjale na koszt uczciwych
pracujących nie maleją, uprzywilejowane kasty górniczo-rolnicze
dalej w najlepsze wysysją "frajerów". Nic.
Więc nie obiecujcie, towarzysze, bo sami wiecie, ze za 5 lat to was
nie będzie i nieczego nie będzie.