Dodaj do ulubionych

Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami e...

IP: 157.158.18.* 05.05.08, 13:01
Czy kazda władza po paru miesiącach władania doznaje odmóżdżenia i
paraliżu szarych komórek -czy to tylko niemoc wywołana
długoweekendowym nadużyciem alkoholu?

Przeca autostrady są budowane na dziesięciolecia a nie na te kilka
meczów. Ocknijcie się! Główny korytarz pn-pd ma być "drogą
ekspresową" tylko po to żeby zdażyć na EURO?!

PS niezależnie ile będzie km autostrad i tak kibice pojadą
dziurawymi opłotkami -wystarczył długi majowy weekend i jedyna
nasza płatna A4 straciła przepustowość -kierowano ruch na Olkusz:)
bo korek do bramek wynosił ponad 5km -SYSTEM WINIET ponad nasze
możliwości?
Obserwuj wątek
    • mcozio w koncu cos madrego.. 05.05.08, 13:12
      po co ma zarobic konsejaniursz a nie polska firma skarbu panstwa..za te 400 mln
      mozn rocznie zrobic 400 km wiecej,,co za 35 da 12 tys dróg..czyli tyle co by
      kazde głowne miasto w polsce było połączone z innymi,,, np. tak jest to w
      niemczech,,,

      do tego po A4 - kraków katowice, widac ze firma leci se w kulki i autostrara
      przypomina plac budowy,,choc i tak te drogo zbudowana z naszej kasy z latach
      70-80tych,,,

      poza tym droga ekspresowa nie musi miec mniejszej przpusotowsci niz autostrada,
      wystarczy budowac z głowa..np. długie dojazdówki i wjazdówki na nia,,przec co
      auto jadac do niej wjada w tłum na drodze bez zwalniania..

      pozdrawiam,
      mcozio

      czekam na pierwsze km owych ekspresowych dróg..
    • przytomny2 Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami e... 05.05.08, 13:14
      Jak dla mnie - moze byc, im predzej pojawi sie sensowna dwupasmowka tym
      lepiej. Kursowalem przez 5 lat do Niemiec przez wiecznie zakorkowany Poznan i
      przede wszystkim zalezy mi na ominieciu centrow miast malych i duzych.
      Natomiast kompletnie mi nie zalezy na placeniu 11 pln co 50 km.
      Jedyny sensowny pomysl rzadu SLD-(PSL)-UP z lat 2001-2005 to powszechny system
      winietowy, stosowany dzis z powodzeniem w Czechach i w Austrii - to nie ...
      koncesjonowani politycznie "kierowcy" uwalili go rowniez poprzez wpisy w tej
      witrynie (mowie to jako zwolennik PO bez wiekszych sympatii dla UP czy SLD).
      Teraz mamy te beznadziejne bramki na A2 i nie tylko i zwiazane z tym
      nieograniczone mozliwosci przekretow ale coz, moze poprzestanie na
      ekspresowkach sprawe rozwiaze? W koncu w takich Wloszech drogi ekspresowe
      rozwiazuja ok. 50% problemow dalekobieznej
      komunikacji kolowej .... autostrad i drog ekspresowych jest tam po ok. 6 tys
      km a kraj jest dlugi, gorzysty i pelen tuneli ...
      A pan byly-minister-infrastruktury z ramienia PiS Polaczek moglby skorzystac z
      okazji aby siedziec cicho po tym jak PiS zagnoil kontakty i rozmowy z
      wykonawcami (zrywajac umowy i podpisujac kolejne - drozsze) a w 2007 oddal do
      uzytku slownie 6 km autostrad + JEDEN zjazd. Z pana Polaczka nie jest az taki
      cud ...
      • wari Re: Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami 05.05.08, 13:21
        Polsce nie są potrzebne żadne autostrady. Dwupasmowe expresówki
        załatwią sprawę. Bramki na autostradach co 50 km i tak drastycznie
        spowalniają tempo jazdy (zwłaszcza jak jest kolejka do okienka).
        Autistrady miałyby sens tylko przy istnieniu systemu winietowego - w
        Czechach funkcjonuje to bardzo dobrze. Winietę można kupic
        całoroczną i nie zatrzymywac się co chwila na bramkach, koszt
        zresztą w porównaniu ze ździerstwem koncesjonariuszy jest
        drobiazgiem. No i w Czechach stale powstają nowe odcinki autostrad.
        • Gość: elibre Re: Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami IP: *.leed.cable.ntl.com 05.05.08, 17:23
          w Polsce sa potrzebne autostrady ale naszego państwa nie stać na
          ich budowanie. Przechodzi to w ręce prywatne (oczywiście po wielu
          aferach i nowych prezentach dla tych przy korytku) a przeciętnego
          Polaka nie stac na przejechanie takiej autostrady. Przecież
          autostrada nie może być od święta.
          Co innego drogi ekspresowe. Ich BUDOWA jest znacznie tańsza! Kiedyś
          był o tym artykuł porównujący ceny 1 km autostrady i drogi
          ekspresowej. O ile mnie pamięć nie myli, do ceny 1 km autostrady
          nie byly wliczone łapówki. Także kolejny plus dla dróg ekspresowych.

          Wolałbym mieć kilka tys. km dróg ekspresowych niż kilkaset km
          autostrad.
      • lmblmb Re: Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami 05.05.08, 14:29
        przytomny2 napisał:

        > Kursowalem przez 5 lat do Niemiec przez wiecznie zakorkowany
        > Poznan i przede wszystkim zalezy mi na ominieciu centrow miast
        > malych i duzych.

        Z Poznaniem w tym kierunku już nie ma problemu.

        > Natomiast kompletnie mi nie zalezy na placeniu 11 pln co 50 km.

        Podobnie widzę sens w drogach ekspresowych. U nas ruch jest mały, tylko wydaj
        się że tyle pojazdów jeździ, bo mała przepustowość jest. Widać to jak na dłoni
        np. na DK5 w Śmiglu, gdzie nagle z polnej drogi (o i tak niezłym jak na Polskę
        standardzie) robi się droga ekspresowa i jakoś dużo luźniej.

        Nie jeżdżę autostradami bo normalnie nie stać mnie na płacenie ponad 20 złotych
        za 100km.
    • Gość: kierowca Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami e... IP: *.acn.waw.pl 05.05.08, 13:21
      Moze to jest rozwiazanie na zostawione haki przez postkomune i jej
      zwolennikow.
      Nawet pasuje by odcinek drogi z Grudziadza do Torunia byl droga
      Exspresowa S1. W przyszlosci powstac moze odcinek autostrady A1
      ktora ponownie przetnie Wisle miedzy Toruniem a Bydgoszcza tak by
      sluzyla tym dwum miastom.
      Co do A2 to ruch od Swiebodzina do Swiecka jest na tyle ograniczony
      ze moze byc wprowadzony w droge Exspres. tak samo jak po wschodniej
      stronie miedzy Siedlcami a Terespolem i Rzeszowem a Przemyslem tez
      moze byc Exspresowka.
      Przyjmujac taki wariant jest o tyle korzystny w czasie i kosztach ze
      wiekszosci moze byc w sladzie drogi obecnej porzezanej o druga
      jezdnie i obwodnice miejscowosci.
      Mniej protestow ekologow i szybszy wykup gruntow (kto by teraz
      chcial mieszkac blisko drogi).
      Zaoszczedzonych srodkow mozna wybudowac/zmodernizowac kolejne drogi
      do exspresowek laczace duze aglomeracje, tak jak;
      Gdynia - Goleniow omijajac Slupsk, Koszalin
      Szczecin - Bydgoszcz
      Grudziadz - Bydgoszcz - Poznan - Wroclaw - Walbrzych
      Lodz - Radom - Kurow
      Skarzysko - Stalowa Wola - Rzeszow
    • mcozio brakuje dróg takich jak 05.05.08, 13:23
      obdownica trójmiejska...po 2 pasy w kazda strone ,,owszem system bezkolizyjnych
      zdajzdów bym bardziej rozwiazał..ale głownie ich brakuje bo droge robione w
      latach 70-80tych i wtedy nie planowana takich spraw... droga powinna leciec z
      dala od miast,,a potem tlyko dojazd 10-20 km do miasta,,,a nie znowy przez
      wiosku jak to jest w drodze do wawki z gdyni,,,co chwila 40-60 km ograniczneie i
      ze 100 wiosek :d
    • Gość: Dok Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami e.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 14:36
      Mi jest wszystko jedno czy będę płacił czy nie i jak to się będzie nazywało
      autostrada czy droga szybkiego ruchu. Ważne żeby dało się tym normalnie jeździć
      i żeby nie były tak dziurawe i nie równe. Dużo jeźdźcze po Polsce i zawieszenie
      strasznie mi się niszczy pomimo tego że mam volvo i będę musiał niedługo
      podjechać do Aso żeby wymienić gumki zawieszenia. A z naszymi drogami to i tak
      na euro nie zdążymy z tego co widzę.
      • Gość: Marcin Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 14:47
        Komletnie bez sensu. Po pierwsze autostrady buduje sie na alta,a nei po to,
        zeby oddac na EURO, bo i tak nie wszystko bedzie dokonczone.
        Poza tym, co to za stolica, ktora nie ma autostradowego polaczenia z europejska
        siecią.
        Latwiej kiedys zniesc bramki i wporawdzic winiety niz dobudowywac dodatkowy pas
        na drodze ekspresowej.
        No i srednia predkosc. Biech chociaz jak czesi podniosa do 130...
        • mara571 Re: Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami 05.05.08, 15:38
          Komletnie bez sensu. Po pierwsze autostrady buduje sie na alta,a nei po to,
          > zeby oddac na EURO, bo i tak nie wszystko bedzie dokonczone.
          > Poza tym, co to za stolica, ktora nie ma autostradowego polaczenia z europejska
          > siecią.
          > Latwiej kiedys zniesc bramki i wporawdzic winiety niz dobudowywac dodatkowy pas
          > na drodze ekspresowej.
          > No i srednia predkosc. Biech chociaz jak czesi podniosa do 130...
          Typowy meskie podejscie do sprawy..
          Po pierwsze potrzeba tanszych drog ekspresowych, aby ratowac zycie i zdrowie
          ludzi. Nie wiem dokladnie jaki procent wypadkow w Polsce to wypadki przy
          wyprzedaniu, ale sadze, ze wysoki i na dodatek sa to najgrozniejsze wypadki. O
          ile wiem POlska zajmuje 1 miejsce w statystykach smiertelnych wypadkow w Europie.
          Jesli drogi ekspresowe zostana rozsadnie zbudowane z mysla o przyszlosci, to
          mozna tak budowac aby w przyszlosci powstaly wiadukty i bezkolizyjne wjazdy na
          autostrade po przebudowie.
          I najwazniejsze: przy obecnej technice budowanie bramek jest glupota: sa w
          Europie 2 systemy elektroniczne, ktore bez bledow obliczaja ilosc kilometrow.
          Najwazniejsze jest dla skrocenia czasu podrozy budowa obwodnic miast.
          Dozwolona predkosc to tylko zludzenie: mie jest prawda, ze jezeli ktos jedzie na
          pewnych odcinkach 150-180 bedzie szybciej u celu. Jedno jest pewne zuzyje wiecej
          bezyna, gazu czy diesla..
          • Gość: Kloss głupoty opowiadasz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 18:01
            gdy móisz, że dla szybkości przebycia jakiejś trasy nie ma większego
            znaczenia szybkość z jaką jedziesz...
            Uważaj i spróbuj się skoncentrować.. Wyobraż sobie, że jedziesz z
            szybkością 120 km/h to ile przejedziesz w ciągu godziny? Brawo -
            przejedziesz sto dwadzieścia kilometrów..
            Teraz wyobraż sobie, że ja na tej samej trasie pojadę szybciej -
            niech będzie, że sto osiemdziesiąt. Czyli jaki dystans pokonam w
            ciągu godziny? 180 kilometrów (widzisz? jak chcesz to potrafisz..)

            Reasumując; na przebycie dwustu kilometrów będę potrzebował około 40
            minut mniej niż ty i jeśli dla ciebie to niewiele czasu to ja ciebie
            bardzo przepraszam ale widocznie moja doba jest znacznie krótsza niż
            twoja bo te 40 minut to dla mnie skarb prawdziwy. A jeśli jeszcze
            tego samego dnia będziemy wracać tą samą trasą i tym samym tempem to
            zrobi się z tego 80 minut....
          • rasklaat Re: Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami 05.05.08, 18:29
            "Dozwolona predkosc to tylko zludzenie: mie jest prawda, ze jezeli ktos jedzie na
            pewnych odcinkach 150-180 bedzie szybciej u celu. Jedno jest pewne zuzyje wiecej
            bezyna, gazu czy diesla.."

            Że co?

            To z jakiej okazji wczoraj w niecałe dwie godziny pokonałem drogę z o której na Via Michelin piszą że zajmuje 2h 27 min (jeśli przestrzegać ograniczeń).

            Nie wiem ile twoje jeździdło pali ale moje zużywa 5,5 do 6 l benzynki na trasie przy utrzymywaniu stałej prędkości 120 - 170 km/h a tyle jechałem zwalniając rzecz jasna na rondach i skrzyżowaniach (26 km jadąc drogami lokalnymi, 126 km po ekspresowej i 50 po autostradzie)
    • Gość: kertog Zamiast autostradami będziemy jeździć drogami e.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 16:42
      Bardzo dobre rozwiazanie. Polsce nie potrzeba autostrad, smiem
      twierdzic nawet, że nie potrzeba dróg ekspresowych. Potrzeba
      dobrych dróg dwujezdniowych - dwa pasy w kazda stronę. Gdyby tak od
      kilku lat każdy remont krajowej drogi zawierał oprócz wymiany
      nawierzchni równiez dolewanie po nowym pasie - chocby odcinkami -
      to juz za kilka lat mielibyśmy kilka tysiecy dwópasmówek. Jeżeli w
      międzyczasie wzbogaci sie je o obwodnice to juz byłoby super.
      Nastepnie mozna budowac wiadukty i bezpieczne wjazdy i zamieniac
      odcinkami drogi w ekspresówki czy nawet autostrady. Niestety u nas z
      XIX wiecznych jednopasmówek po generalnym remoncie pozostaja XIX
      wieczne jednopasmówki na których prędkość podróżna wyznaczaja tiry i
      autobusy - tak wygląda wiekszośc krajowych dróg. A budowa autostrad
      przypomina mi pomysł budowy szybkiej kolei między warszawą
      poznaniem i wrocławiem - za kilka miliardów euro - to nic że za te
      pieniadze mozna by zmodernizowac tory w połowie kraju do 120km,
      ważne aby mieć superpociąg z którego kozysta promil społeczeństwa.
      • Gość: Marcin Autostry (do mary) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 17:42
        Mara -> Ja u Ciebie widze z kolei podejscie typowego maniaka internetowego, co
        to nie ma prawa jazdy.
        Po pierwsze Polska wcale nie ma pierwszego miejsca pod wzgledem wypadków w UE
        zarówno pod względem ilości zabitych, jak i liczby zabitych na 1mln obywateli. o
        prawda jestesmy w czolówce, ale sa kraje gorsze od Polski pod tym wzgledem. (ale
        iadomo, pierwsze miejsce - mhm, jak to brzmi)

        Druga sprawa to wypadki czolowe. Zgodze sie sa najniebezpieczniejsze, ale
        pozostale rzeczy, ktore piszesz to bzdura. Najwiecej na drodze ginie moja
        kochana pieszych potracanych przez samochod (duza częśc z winy pieszych,
        wtargniecia na pasy i nieoswietlenie noca - zrodlo KGP).

        Co do sredniej szybkosci to sie nie osmieszaj. Jest roznica jak robie 600 km/h
        jadac na luzie 150 a jak musze robic to 120, bo co chwila fotoradar. Jak dla
        Ciebie to zludzenie, to przestan czytac zielonych, tylko zrob 1000km/h po
        Szwecji i za Odra (tm niestety zieloni sie pienia). Zrozumiesz, ze jest pewna
        roznica.

        No i co do spalania. Jak mam dobry samochod i mam ochote duzo spalac to spalam.
        Polecam Politykę z początków kwietnia, która jasno pokazuje, ze limity Co2 nic
        nie daja. Nie bede sie wlokl, jak rocznie w Chinach otwieraja 40 elektrowni
        weglowych i sprzedaja kilka milionow nowych samochodów (to samo Indie).

        Tak wiec moja droga. Autostrada sluzy do szybkiego przemieszczania się, a nie
        wleczenia sie, a Warszawa po prostu musi miec takie polaczenie z zachodnia granica.

        Polecam cos wiecej poza slogany.
        • mara571 Re: Autostry (do mary) 06.05.08, 14:52
          dzieki za wnikliwa analize.
          Prawo jazdy mam od wielu, wielu lat. Liczba przejechanych kilometrow jest tez
          niemala.
          Systuacja w Polsce jest moze troche inna, ale od lat zyje za Odra.
          I nieraz testy przeprowadzone przez ADAC (bedace najsilniejszym lobby przeciwko
          ograniczeniu predkosci na niemieckich autostradach) wykazaly, ze wygrana czasu
          przy ulanskiej jezdzie jest niewielka.
          Przed paroma tygodniami jechalismy na poludnie Niemiec A61 na rodzinna
          uroczystosc. W moim aucie (1,8 l, 140 KW) starsi czlonkowie rodziny. Syn zasial
          za kierownica autka z silnikien 1,6 (108 KW) i dal gaz.
          Jako ze byla to sobota mozna bylo szybko jechac. Ja nie szybciej niz 130 kmH, on
          najczesciej ponad.
          Wynik on zuzyl 9,8l benzyna na 100, ja 7,8, on byl 15 min wczesniej na miejscu.
          Przy odleglosci ~300 km to niewiele.
          Kiedy przyjedzam do Polski samochodem i opuszczam A4 staja mi glosy deba na glowie.
          Przecietne umiejetnosci, zwlaszcza mlodych kierowcow, sa kiepskie, stan
          techniczny pojazdow (chociaz sie juz znacznie poprawil) takze.
          Do tego szczegolnie w miastach brak kultury, gonienie pieszych na przejsciach,
          wjazd z podporzadkowanej ulicy w sytuacji korka niemozliwy.
          I na koniec : w kraju wszelkiej wolnosci, wymarzonym przez wielu USA obowiazuje
          limit predkosci, nawet na prywatnych autostradach...

    • fagusp Jestem za. 05.05.08, 17:47
      Za taką cenę jaką śpiewają sobie operatorzy autostrad jeździć po
      nich nie będę. Jeszcze nie ocipiałem. A po drodze ekspresowej i tak
      jeżdżę 160 km/h, tak samo jak po autostradzie. Bo przy większej
      szybkości trochę mi juz za dużo pali.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka