Kto nic nie sieje, ten zbiera burę

IP: *.aster.pl 05.05.08, 22:54
"Zdaniem informatyków co pięć lat sprzęt informatyczny powinien być
wymieniany, bo staje się zbyt wolny."

trzeba go moze nasmarowac? ;)
    • Gość: Bism Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 23:03

      Ja bym zadał raczej pytanie : ilu szefów działu informatyki zostało wymienionych przez ostatnie pięć lat w tejże agencji ?
      Ile taki szef zarabia ?
      Jakie cele się przed nim stawia ?
      Kto i jak wcześnie informuje go o stawianych zadaniach i konstruuje wymagania ? :)
      Jeśli ma budżet w wysokości 300 mln pln na nowy system, to dobrze ma. Za te pieniądze to chyba można coś zrobić. Chłopcy/dziewczęta z np. SAP czy Oracle za te pieniądze mogliby się pochylić nad problemem, a i dom/ferrari też by się jakieś znalazło. Za 300 mln to pół Delhi by pisało program.
      Taki komentarz : a reszta krajów Unii też pisze sama sobie taki soft za 300 mln pln ? :) Każdy sobie sam ? :) Nie można to zapłacić np. 10% tej kwoty i skopiować rozwiązania z FR/DE/UK/innego ?

      Oczywiście brak zdrowego rozsądku to wina PIS/Samoobrony/AWS/SLD/cyklistów/komunistów/masonów/bolszewików/powstania listopadowego/Mieszka I. Bo przecież automatyczne formularze, OCR, sieci rozległe i systemy zautomatyzowanego obiegu dokumentów to SF godne XXXII wieku.
      Tak wiem, wszystko jest możliwe dopóki nie wiem o czym mówię.

      Pozdrowienia dla ARIMR.
      • zusowianka A u nas w ZUSie Rypiński rzucił Tuskowi podaniem. 06.05.08, 00:49
        Ale cicho sza, to jest tajemnica. Tusk podania nie przyjął. Na
        razie. Takie chodzą plotki. Chyba coś się szykuje.
      • Gość: Misiek Politycy daja zarobic kolesiom... IP: *.sds.uw.edu.pl 06.05.08, 15:17

        Normalka w polskiej administracji ....

        system za setki mlionow ktory nie najlepiej dziala ...
        pisany przez firme powiazaną z Ryśkiem K....

        A Rychu kasę na kampanię dał to teraz trzeba dać mu zarobić...


    • Gość: starycynik Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.dhcp.uno.edu 05.05.08, 23:04
      "Zdaniem informatyków co pięć lat sprzęt informatyczny powinien być
      wymieniany, bo staje się zbyt wolny."

      Pytanko za 3/4 mld zl. Jak rodzielano w Unii doplaty nim pojawily
      sie komputery?
    • Gość: fdsews Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.08, 23:06
      Miałem tę nieprzyjemność, aby pracować w "biedronce informatycznej" przy
      projektach dla administracji. Jedyna problem jaki tam mają to jak wyciągnąć jak
      najwięcej kasy, a systemy piszą studenci 4-5 roku studiów, który nie mają
      pojęcia o tym co i jak zrobić, aby działało jak trzeba. To przecież kpina, że
      system po 5 latach przestaje działać. Koń by się uśmiał, co korniki przegryzły
      nóżki w procach? Od początku był spieprzony tylko wszyscy mieli to w tyłku. Taka
      jest prawda.
      • Gość: ack Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.chello.pl 05.05.08, 23:13
        no wlasnie, jak to jest, ze sprzet sie robi wolniejszy? Chyba tylko od tego, jak Pani Jadzia i Pan Wiesio zainstaluja na nim kilka gierek (a przy okazji troche wirusow) zeby sie nie nudzic w czasie pracy. Jeśli oprogramowanie jest w takiej wersji jak było kiedyś, to i komputery działają tak samo szybko, ewentualnie potrzeba jedynie upgrade'u serwera (np bazy danych), jeśli się rozrasta. Jeżeli działają za wolno, to znaczy że specyfikacja/wykonanie było złe, nie odpowiadające planowanemu obciążeniu (które tu łatwo przewidzieć). Ja więc po prostu nie rozumiem o co w tym wszystkich chodzi...
        • Gość: fdsews Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.08, 23:22
          Powiem Ci jak to wygląda, otóż w takich przetargach powinny być testy
          obciążeniowe, ale praktyka jest taka, że terminy gonią, są poślizgi więc na
          czymś trzeba ciąć. A niestety w administracji nie mają ani kompetencji, ani
          chęci aby rzetelnie sprawdzić co i jak faktycznie działa, bo przecież jak uwalą
          projekt to dostaną po łbie, bo nie będzie systemu i kasa przepadnie. A tak
          wszyscy są zadowoleni a państwo kupuje i płaci za niedziałające gó...
        • Gość: Kron Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.spray.net.pl 05.05.08, 23:26
          To akurat nietrudno stwierdzić. Pięć lat temu wiodącymi systemami w firmach były
          windowsy nt/2000 z mniejszymi wymaganiami sprzętowymi niż obecne xp, o Viście
          nie wspomnę. Jak znam życie, ten sprzęt ma pewnie nie więcej niż 256 MB RAM, w
          procesor i inne kwestie nawet nie wnikam. Ciężko na tym odpalić xp (nie jestem
          pewny ale chyba dla nt/2000 nie ma już wsparcia MS, więc firmy, przynajmniej te
          poważne, muszą rezygnować z tego na rzecz xp). Dorzuć do tego antywirus, parę
          Exceli, Wordów, nie daj Boże Accessów... Jedno okno IE to 10 MB RAM. Nie sądzę,
          z całym szacunkiem, aby pracownicy ARiMR zamykali niepotrzebne programy zaraz po
          użyciu, pewnie trzymają je otwarte nawet nie myśląc że przez to cierpi jakość
          pracy na nich.
          • Gość: xxx Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.toya.net.pl 06.05.08, 06:44
            > nie wspomnę. Jak znam życie, ten sprzęt ma pewnie nie więcej niż 256 MB RAM, w
            > procesor i inne kwestie nawet nie wnikam. Ciężko na tym odpalić xp

            bzdury piszesz, już nie pamiętasz gdy każdy miał XP i góra 256 RAMu?
            a 512 to było luksusem, nawet poważne pisma komputerowe twierdziły, ze dla XP
            256 jest standardem, a 512 to tylko gdy chcemy uruchamiać wymagające gry lub
            aplikacje graficzne
        • Gość: Maniek Troche wyobrazni... IP: *.sds.uw.edu.pl 06.05.08, 15:22
          Wiecej wyobrazni badz doswiadczenia z duzymi wdrozeniami...

          > Jeśli oprogramowanie jest w takiej wersji jak było kiedyś,

          Pewnie nie jest... w takich dzierganych w ostatnim momencie systemach
          zmiany są potem na okraglo...

          > ewentualnie potrzeba jedynie upgrade'u serwera (np bazy danych),

          A co jesli juz jest superwypasiony ?

          > ające planowanemu obciążeniu (które tu łatwo przewidzieć).

          A jesli planowano na X ludzi a pracuje 4*X ?
          A jesli mialo obslugiwac kilka rzeczy a obsluguje kilkanascie?
          A jesli mialo miec <TB danych a ma kilkanascie TB ?



        • Gość: ARiMRek Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 23:03
          Ale bzdury piszesz, nie masz zielonego pojęcia na ten temat. W ARiMR są bardzo
          zaawansowane systemy bezpieczeństwa, możesz zapomnieć o tym, że coś sobie
          zainstalujesz. O bazie danych, która pracuje na ponad 50 serwerach
          (wieloprocesorowych), też pewnie nie słyszałeś. A o tym, że jest zapasowe
          centrum danych pewnie też nie.
          Obciążenie było policzone na 10-krotnie mniejszą ilość aplikacji klienckich, bo
          było liczone dość dawno.
          Komputery są nowe, ale stopień skomplikowania aplikacji (w Javie) łączącej się
          bazą Oracla powoduje, że straaasznie to wolno działa.
          Przy czym wolno, to znaczy, że na prawdę powoli. Niektóre biura powiatowe mają
          łącza do (wewnętrznej) sieci szkieletowej wolniejsze niż 512 Kb.

          A proszę pamiętać, że ARiMR jest jedną z największych firm w Polsce i system
          informatyczny ma ogromny. Centralnie zarządzany.

          Oddziałów regionalnych jest 16-cie, w każdym z nich jest serwer, do tego
          dochodzi 360 kilka biur powiatowych, a w każdym też jest serwer i do tego
          jeszcze Centrala w Warszawie i tam też jest serwer.

          Mówiąc serwer, mam na myśli osobne pomieszczenie o reglamentowanym dostępie, w
          którym znajduje się profesjonalny wieloprocesorowy system, z krosownicą na
          przynajmniej 128 wejść, systemem własnego zasilania, zapasowymi liniami
          dostępowymi, klimatyzacją i systemem taśm do backupu oraz wielodyskową macierzą
          do przetwarzania bieżących zapytań do Centralnej Bazy Danych. (sprzęt Cisco,
          IBM i HP)

          Kończąc, jak nie wiesz jak funkcjonuje moloch ARiMR - to się nie odzywaj.
      • Gość: były praconik Re: Racja, racja IP: 82.146.248.* 05.05.08, 23:27
        Też uczestniczyłem w czymś podobnym. Co tam się pisało, jak ten software się
        oddawało - to przeczy naturom fizyki, że soft działał. Po prostu łatwiej w totka
        wygrać niż widzieć go w pełni sprawnym. Stary sprzęt? Po prostu baza im spuchła
        i teraz wszystko się rozpi...la na najprostszym zapytaniu. To normalka jak się
        robi na odpieprz i chce tylko wdrożyć.
      • Gość: informatyk Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.chello.pl 06.05.08, 00:17
        Nie - nie musiały nic przegryzać. Ilość, sposób i jakość danych przechowywanych
        w polskiej administracji woła o pomstę do nieba.

        Ponieważ miałem "przyjemność" uczestniczyć w niektórych "magicznych"
        wdrożeniach, to coś tam wiem.

        1. Na ogół dane przechowywane w bazach i tak są duplikowane "papierowo". Prosty
        "opór materiału ludzkiego". Sami to się nabijaliśmy, że po prostu pani Zosia nie
        wie gdzie ma przybić pieczątkę.

        2. Wdrożenia te w wielu przypadkach są najnormalniej w świecie NIEPOTRZEBNE. I
        tak nie wpływają ani na poziom zatrudnienia, ani nie obniżają kosztów. Są to
        takie typowe "Misie" - normalnie jak wycięte z Barei.

        3. Sprzedawcy obiecują nierealne terminy (żyją w końcu z prowizji). System,
        którego realizacja wg projektanta zajmie 2 lata sprzedawca "pchnie" z 3
        miesięcznym terminem realizacji. Efekty są takie, że najnormalniej w świecie NIE
        MA CZASU na jakiekolwiek rzetelne oszacowania i projektowanie. Czyste
        "programowanie ekstremalne" (cudzysłów zamierzony). Zwane swojsko "razwietku bojam".

        4. Najlepszym dostawcą jest ten, który posiadł tajemną wiedzę "szybkiego
        prototypowania". Nikogo nie interesuje, że jest to g*wno, które działa na taśmie
        klejącej i gumie do rzucia. Po 3 miesiącach dostępna jest "beta" (hahahahaha),
        którą wszyscy się chwalą. a przez następne Y miesięcy wszyscy kombinują jak w
        tym miękkim materiale coś wyrzeźbić aby nadawało się jednak do użytku. Tyle, że
        błędy popełnione na samym początku są często nienaprawialne. A po tych X latach
        rozpisuje się nowy przetarg, na nowe oprogramowanie i wszystko się zaczyna od
        początku.

        Podsumowując - projekty tego typu są klasycznymi "marszami śmierci" dla
        pracowników dostawcy (analityków, projektantów, programistów). Ludzi jest za
        mało, ma się za mało czasu i zerowy budżet.

        Prawda jest taka, że projekt tej skali jak tu opisany jest realizowalny w
        przeciągu roku (i to jest wersja diabelnie optymistyczna, gdzie ma się dużo,
        dobrych ludzi, dużo sprzętu i pełną współpracę ze strony klienta). Po roku można
        by ROZPOCZĄĆ testy. Po dwóch-trzech latach system byłby WZGLĘDNIE gotowy.

        A wszystkim, którzy myślą "a co to za filozofia" to proponuję sobie wyobrazić
        bazę danych, która ma np. 1TB danych, wciąż rośnie i jest Q klientów, którzy
        jednocześnie czytają/piszą/modyfikują wpisy.
    • Gość: Doradca Rolnośrodo 11 tysięcy ludzi pracuje w ARiMR a wniosków .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 23:39
      przyjmują 1,5 mln co daje 136 wnioski do sprawdzenia w rok na
      jednego zatrudnionego.Ja wypełniam wnioski rolnikom ok 10 dziennie
      po ok 50zł za wniosek czyli w 20 dni robie 200 wniosków.Pracownicy
      AriMr dorabiaj podobnie prace na etacie sie olewa.Sądze ,że P0
      doprowadzi kraj do ruiny.
      • Gość: z A co tu PO ma do rzeczy, ćmoku?! IP: 217.98.20.* 05.05.08, 23:50
        Marazm "zawdzięczamy" rządom SLD oraz lechurajkom na spółkę z
        Szamboobroną, dobrze że teraz ktoś się wreszcie obudził, nie?
        • Gość: informatyk Re: A co tu PO ma do rzeczy, ćmoku?! IP: *.chello.pl 05.05.08, 23:56
          To co jest to nie jest wina ani SLD, ani Samoobrony, ani PO. To wina ETATYZMU.

          Jest 11 tys. ludzi. Świetnie - pytam się PO CO?
        • Gość: A1 Re: ale cię zabolało, no co za zniewaga IP: *.chello.pl 06.05.08, 00:04
          > Marazm "zawdzięczamy" rządom SLD oraz lechurajkom na spółkę z
          > Szamboobroną, dobrze że teraz ktoś się wreszcie obudził, nie?

          gość prawdę napisał, w ch... sobie wszyscy walili
          SLD (2 kadencje), AWS (1) akurat PiS w tym gronie jest
          najmniej winna (0,5 kadencji zaledwie).

          PO na razie jeszcze mniej gdyby nie
          to że 1) jak widzę tych _fachowców_ to nie mam złudzeń
          co będze dalej...

          2) wielu już było i się wykazało w formacjach wymienionych
          na wstępie....

          lepiej już było
      • Gość: aaa Re: 11 tysięcy ludzi pracuje w ARiMR a wniosków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 14:21
        Z matmy to tak wynika, ale w realu te wnioski sa tylko obslugiwane w
        BP i tam przypada okolo 700 wnioskow na jednego pracownika. i taki
        jeden wniosek musi byc obsluzony przez 3 pracownikow taka procedura
      • Gość: stef Re: 11 tysięcy ludzi pracuje w ARiMR a wniosków IP: *.4web.pl 06.05.08, 22:57
        to rób dobrze te wnioski a nie odwalaj chałturę za która pobierasz kasę a i tak
        wniosek wymaga wielokrotnej poprawy Ty pożal się Boże doradco
        • Gość: pracujacy Re: 11 tysięcy ludzi pracuje w ARiMR a wniosków IP: 195.47.201.* 07.05.08, 11:41
          > wniosek wymaga wielokrotnej poprawy Ty pożal się Boże doradco

          hee? ...a kto powiedział że wymaga wielokrotnej poprawy! ...kolega
          wyżej miał na myśli że jeden wniosek musi przejść przez kilka osób i
          to właśnie nazywa się dokładność bo to ma na celu wyeliminować
          ewentualne błędy a uwierz mi błędy po osobie wcześniej żadko się
          zdarzają ale przez 8 godzin jak się wprowadza/kontroluje takie
          wnioski o błąd nie trudno! ...potem to oczopląsu się dostaje! ...a
          taką kase to se w dup.. wsadz! ...za 1,300 na reke obracasz
          dzięsiątkami tysięcy - odpowiedzialność? ...hmmm a tak na marginesie
          to co z tego ze 11 tys pracuje w ARiMR jak z tego moze ledwo połowa
          zajmuje się wnioskami - przykład w biurze powiatowym jest 22
          pracowników z czego 3 to kadra kierownicza a następne 5 zajmuję się
          IRZ a z kolei jescze z 4 osoby zajmują się czymś innym czyli ile
          pozostaje na wnioski? 10 osób! na 6500 wniosków (przykład) ...no!
          • Gość: Margerytka Re: 11 tysięcy ludzi pracuje w ARiMR a wniosków IP: 195.47.201.* 08.05.08, 08:35
            Niektórzy nie powinni być nawet doradcami rolnosrodowiskowymi. A o
            jakości pracy nie świadczy ilośc wypełnionych wniosków lecz sposób i
            poprwaność ich wypełnienia. Za te wnioski błędnie wypełniane przez
            chełpliwego doradcę płacą rolnicy, bo to oni ponoszą konsekwencje
            błędów, to oni muszą składac wyjaśnienia, a doradca tylko liczy
            pieniadze za wypełniony wniosek i źle sporzadzony plan
            rolnośrodowiskowy. Doradca powinien też wiedzieć, że wniosek OB jest
            podwójny czyli dotryczy OB i ONW, ponadto pracwnicy obłsługują też
            renty i inne wnioski ( w tym rolnośrodowiskowe) więc prosta
            arytmetyka świadczy o nieznajomości tematu - nawet
            rolnośrodowiskowego.
    • Gość: gk PSL = Partia Władzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 00:02
      z krótką przerwą na Endrju i jego świtę... Kiedy w końcu ich zmiecie
      wiatr historii?
      • Gość: 0 Re: PSL = Partia Władzy IP: *.chello.pl 06.05.08, 00:06
        > z krótką przerwą na Endrju i jego świtę... Kiedy w końcu ich zmiecie
        > wiatr historii?

        ZUS to też oni?
    • Gość: pilar k Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 00:09
      legitymacja misiu , legitymacja , najlepiej PSL i awansujemy. Nasz
      program zawsze zgadza się z programem zwycięscy w wyborach . Co za
      elastyczność i chur z wami .
    • Gość: podatNIK A system ZUS-u... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 00:28
      chodzi już 9 rok i jakoś nie trzeba go smarować. Każdy system jest tak dobry jak
      fachowcy, którzy:
      - przygotowywali założenia do systemu i specyfikację (czyli strona zamawiającego),
      - testowali i wykonywali system (czyli strona dostawcy),
      Jak widać, w Agencji żadna ze stron się nie popisała, a za wszystko zapłaci...
      • Gość: informatyk Re: A system ZUS-u... IP: *.chello.pl 06.05.08, 00:53
        Kpisz, czy o drogę pytasz? Tzw. "informatyzacja ZUSu" jest to jeden z wielu
        przykładów "radosnej tfurczości" (błąd zamierzony).
      • Gość: Deveeloper Re: A system ZUS-u... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.08, 08:28
        Ze co ja prosze ? System ZUSu zjadl juz 2,5 mld zlotych, z tego 1,25 mld to samo
        utrzymanie i latanie...
    • Gość: xxx Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.toya.net.pl 06.05.08, 06:39
      "Dziś jest tak, że jak włączam komputer, to mogę iść na kawę, Zdążę ją spokojnie
      wypić, zanim mój komputer zacznie działać - opowiada jeden z pracowników sekcji
      informatycznej."

      a rok, dwa lata temu tak nie było, działał szybciej?
      a może wystarczy odinstalować bzdurne programy, sprawdzić anty-spywarem i
      zwyczajnie zdeframentować dysk?
      • Gość: pracujacy Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: 195.47.201.* 07.05.08, 12:01
        teee koleś ty chyba nie czytałeś wszystkich komentarzy!
        PRAWDA JEST TAKA ze jeśli chcesz piednąć to musisz zapytać
        informatyka w centrali czy możesz! ...nie ma takiej opcji żebyś
        zainstalował sobie coś gdzieś na wszystko musi być zgoda! W BP nawet
        internetu nie ma! ehhh... specjaliści!
    • Gość: Hans Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: 195.47.201.* 06.05.08, 07:38
      Mój komp w ARiMR odpala sie w ciągu 5 minut, wiesza się w tak
      przedziwny spoób, że nawet informatycy nie bardzo wiedzą, jak to
      możliwe. Mam go wprawdzie tylko :) cztery lata, ale odziedziczyłem
      go po koledze, który go uzytkował 2 lata. Monitor ma lat 7, oczy mi
      już całkiem padną...
      Ruchy kadrowe w ARiMR nadal trwaja i w pewnym sensie zastępują inną
      działalność wielu osób. Cóż, jak ktoś nie ma pojęcia o sprawach
      merytorycznych, rolnictwie, pieniądzach, kredytach, Unii
      Europejskiej ani o niczym innym, co przydaje się w normalnej pracy w
      ARiMRT, to bawi się - tak jak wszyscy podobni w ostatnich 10-11
      latach w Agencji, zmianami kadrowymi, zmianami regulaminów
      organizacyjnych, zmianami zakresów kompetencji poszczególnych
      komórek organizacyjnych itd. Żenada...
      Co ciekawe, nie dostrezgam tu specjalnej różnicy pomiędzy
      poszczególnhymi opcjami politycznymi. Skłaniam sie raczej ku takiej
      koncepcji: to nie kwestia charakteru takiej czy innej opcji
      polityczmej decyduje o obecnych i minionych dziwnych ruchach i
      poczynaniach wewnątrz i na zewnątrz ARiMR, to raczej sprawa
      charakteru ludzi, którzy garną się tu do rządzenia. To jest
      specyfika mentalności charakteru. Ja pamiętam dobrze komunę i to, co
      sie tu przez ostanie 10 lat dzieje, to jest kalka tamtych czasów,
      niestety, tylko kolory nieco inne. Jak mówią Rosjanie o pewnym
      zawodzie - eto nie profiesja, eto charaktier...

      Smutne to, ale ARiMR stacza sie po równi pochyłej. Kwoty sa
      wykonawstwo kolejnych systemów inforamtycznych dla ARiMRT nie są
      przesadzone, od lat mam wrażenie, że HP i ABG są głównymi
      beneficjentami pomocy finansowej w sferze rolnictwa i szeroko
      rozumianych jego okolic.


      • Gość: fdsews Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: 195.117.26.* 06.05.08, 09:54
        > Mój komp w ARiMR odpala sie w ciągu 5 minut, wiesza się w tak
        > przedziwny spoób, że nawet informatycy nie bardzo wiedzą, jak to
        > możliwe. Mam go wprawdzie tylko :) cztery lata, ale odziedziczyłem
        > go po koledze, który go uzytkował 2 lata.

        No to może trzeba zatrudnić informatyków, którzy się znają na swojej robocie a
        nie "szwagier-szwagrowi"?

        A 4 lata temu ile się uruchamiał? To nie samochód, że z każdym rokiem kilka KM
        mniej, ale oczywiście niby kto miałby o tym wiedzieć u Was?
    • Gość: gosc USA Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.socal.res.rr.com 06.05.08, 08:05
      w Polsce robia ludzi w konia jak sie da, 750 ml zl za proste
      oprogramowanie do zebrania 12 mld zl ,to chyba szukaja jelenia, co
      piec lat zmiana , podlacz komputer do serwera glabie, ja nie
      rozumiem, wPolsce sa programiscie i nie potrafia zrobic prostego
      programu za 5 ml zl co i tak jest ogromna forsa. Trzeba byc idiota
      do kwadratu zeby placic takie pieniadze , ja mam zwykle arkusze
      kalulacyjne i robie wycene programu za 1 mld 300 ml dolarow USA,
      tak, na zwyklym Excel!
      • marka33 Re: Kto nic nie sieje, ten zbiera burę 06.05.08, 16:05
        Ty chłopie chyba nie wiesz o czym mówisz. Jak ty robisz w Excelu to
        ARiMR może powinna na 2 czy 3 Excelach działać. I by poszło.
        Gratuluje orientacji w temacie. A dojenie przez HP to już inna
        sprawa.
    • Gość: szara strefa Kto nic nie sieje, ten zbiera burę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 18:35
      Ja nie dokładam się do za wysokich emerytur dla byłych komunistów i
      SB ponieważ nie płacę ZUSu
    • Gość: fa www.forum-arimr.info - zapraszam IP: *.ovh.net 07.05.08, 21:40
      www.forum-arimr.info - zapraszam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja