Gość: crouch3r
IP: *.bmly.adsl.virgin.net
08.05.08, 08:12
Odnosnie restauracji pracownikow tego typu jest duzo wiecej. Moja dziewczyna
teraz pracuje w restauracji, w ktorej i ja pracowalem dlugi czas. Zrobilem
rekordowo 90 godzin w tygodniu i kazda z nich byla tak samo platna. Nie ma
mowy o "overtime`ach", lepszej stawce w weekendy czy bank holidaye (dni wolne
od pracy, cos jak nasze swieta;)) Na "kontrakcie" zapisane jest 48h, nikt co
prawda TEORETYCZNIE nie zmusza do robienia wiecej niz tylu godzin, ale juz w
okresach zwiekszonego ruchu (swieta) nie ma innej mozliwosci niz minimum 60.
Mozna by bylo pisac wiecej i wiecej, znam sprawe na wlasnej skorze ;] Druga
strona medalu jest to, ze Polacy (jak i ja na poczatku) byli zadowoleni, ze
moga zrobic wiecej godzin i zarobic duzo wieksze pieniadze...