Dodaj do ulubionych

BŚ: Polska już nie jest krajem w fazie przejści...

15.05.08, 09:33
To będzie BARDZO trudne. Prawda jest taka, że Polska jest prymitywna, bo
Polacy są tacy. To nie wina rządu.

Przykład: w Polsce nadal są ludzie, którzy wolą iść na pocztę i stać w kolejce
żeby zapłacić rachunki, zamiast korzystać z kont w internecie. Są ludzie,
którzy nie widzą sensu posiadania telefonu komórkowego. Są firmy, które nadal
korzystają z faksu i nie widzą sensu przechodzenia na email.
Obserwuj wątek
    • Gość: jest_git naklady na naukę? -w Polsce bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:10
      Wiem, co mówię, bo pracuję na uczelni. Im więcej kasy się tu ładuje, tym więcej
      się jej... prze_pieprza. W zasadzie cała ciężka kasa wraca do firm oferujących
      sprzęt/odczynniki a efektów z tego żadnych. Ze co, że jakaś nędzna publikacyjka,
      która nic nie wnosi? Żałosne. Jedynym wyjściem byłoby albo dotowanie firm (które
      same zadbałyby o efektywne wykorzystanie pieniędzy) albo wzięcie za mordę
      wszystkich pseudonaukowców i solidne egzekwowanie wyników.
    • Gość: wododo tu przegiąłeś IP: *.kcb.pl 15.05.08, 10:14
      Nazywasz prymitywnymi ludzi płacącymi na poczcie, używających faksu
      zamiast emaila, nie posiadających komórek? To jest dopiero
      prymitywne. Nie patrzysz dalej niż czubek własnego nosa. Każdy
      mógłby odparować, że jesteś głupi, bo nie uwzględniasz chociażby
      finansów tych ludzi - najczęściej nie stać ich na te nowocześniejsze
      udogodnienia, ewentualnie trudno im się przystosować ze względu na
      wiek (spóbuj 70-latka przekonać do przelewów elektronicznych).
      Nabijanie się jest niesmaczne, a obrażanie tym bardziej. A takich,
      którzy nie korzystają z jakichś innych powodów (np. odrzucają
      komórki, bo to dla nich "smycz", ewentualnie inne awangardowe lansy)
      jest garstka.

      > Są firmy, które nadal korzystają z faksu i nie widzą sensu
      przechodzenia na email<

      Owszem, większość kontrahentów z Niemiec tak robi - zawsze bawi mnie
      to, że zamiast napisać i wysłać maila w kilka minut, robią wydruki a
      potem ślęczą nad faksem i dosyłają nieczytelne strony (widocznie nie
      mają nic innego do roboty, skoro wysyłaja dwa faksy przez cały
      dzień). Ale nigdy nie przyszło nam do głowy, żeby nazwać ich
      prymitywami, bo to nieadekwatne (może zwykła poczta to byłaby
      przesada) Więc może przestać z nimi handlować, bo są "prymitywni" z
      tymi faksami?
      • Gość: dziub Re: tu przegiąłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 11:41
        Używanie faksu to jak dla mnie bzdura. Nie dość, że mniej praktyczne to jeszcze
        papier się marnuje. Tak samo nie rozumiem banków wysyłających co miesiąc tony
        papieru, do klientów którzy korzystają z bankowości elektronicznej. Już
        pomijając kwestie ekologiczne, to przecież jest nieopłacalne.
      • lmblmb Re: tu przegiąłeś 16.05.08, 06:54
        Gość portalu: wododo napisał(a):

        > Nazywasz prymitywnymi ludzi płacącymi na poczcie, używających
        > faksu zamiast emaila, nie posiadających komórek? To jest dopiero
        > prymitywne. Nie patrzysz dalej niż czubek własnego nosa. Każdy
        > mógłby odparować, że jesteś głupi, bo nie uwzględniasz chociażby
        > finansów tych ludzi - najczęściej nie stać ich na te
        > nowocześniejsze

        Stać ich na masę innych rzeczy, a przelew na poczcie jest kilkukrotnie droższy.

        > udogodnienia, ewentualnie trudno im się przystosować ze względu na
        > wiek (spóbuj 70-latka przekonać do przelewów elektronicznych).

        Znam takich, ale to niestety jednostki.

        > Nabijanie się jest niesmaczne, a obrażanie tym bardziej.

        Zdecydowanie tak. A czytanie między wierszami i wsadzanie w moje "usta"
        (klawiaturę) treści, których nie tworzyłem to chyba pokomunistyczna paranoja.

        > > Są firmy, które nadal korzystają z faksu i nie widzą sensu
        > przechodzenia na email<
        >
        > Owszem, większość kontrahentów z Niemiec tak robi

        Pewnie wiedzą, gdzie wysyłają ;) Tak poważnie, to z niemieckimi urzędami móżna
        komunikować się emailem podpisanym.
    • mara571 Re: BŚ: Polska już nie jest krajem w fazie przejś 15.05.08, 10:14
      chyba sobie nie zdajesz sprawy, ze sa w Polsce ludzie, ktorych nie stac na komputer i internet. Telefon stacjonarny czy komorkowy jest dla nich tez jest luksusem.
      A oni licza kazda zlotowke. Wiele starszych ludzi jedzie do punktow obslugi klienta firm energetycznych i placi tam swoj rachunek, bo to jest tansze.
      Wielu biednych placi swoje rachunki w terminie, w przciwienstwie do mlodych aroganckich cwaniakow.
      Nowoczesne systemy komunikacji nie sa mi obce, konta w internecie nie chce.
    • kretynofil Tak, to bedzie BARDZO trudne, lmblmb 15.05.08, 10:20
      Niestety, jest kilka powodow takiego stanu rzeczy - i nie chodzi
      tylko o zwyklych zjadaczy chleba. Odniose sie do Twoich przykladow:

      Placenie rachunkow na poczcie:
      Moze ciezko Ci w to uwierzyc, ale z placeniem przez Internet jest
      problem (przynajmniej byl jakis czas temu), ze w wypadku reklamacji,
      rozwiazania umowy, przeniesienia punktu odbioru itd. nie wystarczaly
      potwierdzenia z banku (i slusznie, sam sobie moge je
      wygenerowac :P). Tutaj istota problemu jest to, ze nie masz ochoty
      zostac odeslanym z kwitkiem od okienka Tepsy po odstaniu trzech
      godzin w kolejce w punkcie "obslugi" klienta. Zeby sie zabezpieczyc,
      placisz na poczcie :)

      Telefon komorkowy:
      Istotnie, dziwactwo, ale naprawde nie jest potrzebny zawsze. Ja sie
      przyzwyczailem, ale rozumiem tych, ktorym on przeszkadza.

      Fax:
      Rzeczywiscie zabawne to jest - ze cokolwiek robisz, nie mozesz sie
      skontaktowac skutecznie z urzedem przez e-mail. To samo dotyczy (z
      mojego doswiadczenia) bankow, operatorow kabla i telefonu, oraz, co
      najzabawniejsze, dostawcy uslug internetowych (poczta e-mail,
      hosting). Skoro takie instytucje wymagaja komunikacji przez fax nie
      dopuszczajac e-maili, to dlaczego ktos mialby z niego rezygnowac?

      Zabawna historia co do "nowych" technologii:
      Poprosilem kiedys swoj bank, zeby wprowadzil mozliwosc sciagniecia
      ze strony wyciagu z konta w formacie CSV, zeby mozna bylo to
      wygodnie zaimportowac do Excela czy innego Open Office'a. Myslalem
      ze to oleja, ale oni wpadli na lepszy pomysl (pewnie jakis General
      Executive Product And Services Management Director po Wyzszej Szkole
      Dansu i Lansu) - ze zrobia projekt pilotazowy i udostepnili
      pobieranie w formacie CSV... listy oddzialow banku :))) No i co? No
      i ch*j, bo nikt z tego nie skorzysta, projekt zdechnie a ja dalej
      bede musial sie bawic z robieniem zestawien miesiecznych...

      Problemem, lmblmb nie sa szaraki, ale te duze instytucje - bo oni
      maja potencjal i srodki na innowacje. Tyle tylko ze oni akurat nie
      maja kompetencji, przynajmniej na poziomie warstwy kierowniczej i
      wyzszej...

      ----------------------------------------------

      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
      czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
      kretynami. Milej lektury :)
      • Gość: wododo płacenie na poczcie IP: *.kcb.pl 15.05.08, 10:46
        Ewentualne problemy z reklamacją to istotny powód płacenia na
        poczcie. Odpukać, na razie nie miałem takiej sytuacji i od paru lat
        płacę wygodnie przez internet. Ale nie zawsze tak było - tzn.
        płaciłem via internet niemal od zawsze, ale nie zawsze tak wygodnie
        i łatwo, a to dzięki Inteligo. Śmiać mi się chce na wspomnienie kart
        z kodami (klasyczne zdrapki :)))

        Mniej mi było do śmiechu gdy coś było nie tak z kontem, bo
        oczywiście nie mogłem niczego w związku z kontem sprawdzić w
        placówce macierzystego banku Inteligo, tj. PKO BP. Np. nie mogłem w
        bankomacie sprawdzić stanu konta, w placówce też nie mogłem i na
        wszystkie pytania padał odpowiedź, że "to jest konto internetowe".
        Krótko mówiac jeden wielki ch.j.

        Internetu nie miałem (nie liczę raczkującej wówczas Neostrady, kto
        pamięta jej pierwszą edycję i totalny niewypał rynkowy?, czyli także
        jeden wielki ch.j) i jak tu sprawdzić czy wpłynęła kasa? Bank miałem
        pod oknem i mogłem iść w kapciach, ale co tam: nowoczesność musi
        być.
      • lmblmb Takie rzeczy załatwia się poleconym 16.05.08, 06:49
        kretynofil napisał:


        > Tutaj istota problemu jest to, ze nie masz ochoty
        > zostac odeslanym z kwitkiem od okienka Tepsy po odstaniu trzech
        > godzin w kolejce w punkcie "obslugi" klienta.

        Chyba nie stoisz tych trzech godzin w kojelce, tylko wysyłasz polecony?
    • dantes.e BŚ: Polska już nie jest krajem w fazie przejści.. 15.05.08, 11:43
      Zestawcie tego newsa z tymi o nikłych szansach na podwyżki w
      budżetówce oraz wypowiedziami ekspertów o tym jakie to szkodliwe
      płacić urzędasom więcej...

      pracuje w administracji centralnej i mam dośc powoli,
      rząd tuska zamiast podwyżek zafundował faktyczne obniżki
      wynagrodzeń, więc nowe technologie w domowym wydaniu to u sasiada
      moge pooglaać boi raczej nie stac mnie na 100 zł miesiecznie za
      dostep do neta...
    • antoni99 Re: BŚ: Polska już nie jest krajem w fazie przejś 15.05.08, 13:23
      lmblmb napisał:

      > To będzie BARDZO trudne. Prawda jest taka, że Polska jest
      prymitywna, bo
      > Polacy są tacy. To nie wina rządu.
      >
      > Przykład: w Polsce nadal są ludzie, którzy wolą iść na pocztę i
      stać w kolejce
      > żeby zapłacić rachunki, zamiast korzystać z kont w internecie. Są
      ludzie,
      > którzy nie widzą sensu posiadania telefonu komórkowego. Są firmy,
      które nadal
      > korzystają z faksu i nie widzą sensu przechodzenia na email.
      > Pragne zaprzeczyć Pna słowom, bo to Premier ( choć były) nie ma
      konta bankowego, bo to Premier ( były) żyje w IX wieku, a więc
      uważam, że naród jest daleko w przodzie, to niech władza sie
      pośpieszy bo zgasi jako ostatni ww Polsce światło !!!!!!!!!
      • Gość: jjjjjjjj Re: Dziennikarze to niby mądrzjsi,a co wypisywali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 21:56
        Chrzanicie Pan.
        Zapoznaj się z przykładem Danii, która pomimo rozwoju gosp. potrafi nei
        zwiększać emisji zanieczyszczeń. To jest świetny przykład który należy starać
        się naśladować.
        Oczywiście jesteśmy biedniejsi niż Dania, ale nie znaczy to że mamy sie teraz
        nachapać jednorazówkami, więcej jeść i zużywac więcej prądu, bo w PRL nam tego
        brakowało.
        Fakt, że na obecnym etapie bedzie trzeba zwiekszac produkcje energii bo nei stac
        nas na oszczedzanie ale docelowo trzeba o oszczedzaniu myslec.

        No, wypisalem sie....
    • Gość: asdfas PRzykład idzie z góry! IP: *.motorola.com 15.05.08, 15:37
      > Są firmy, które nadal
      > korzystają z faksu i nie widzą sensu przechodzenia na email.

      Są też urzędy (wszystkie!!), które nie widzą sensu w korzystaniu z
      komputerów i internetu. A jeśli już jakiś się ugnie (zus,
      skarbówka), to czynią interfejs internetowy taki, żeby się
      przypadkiem nie dał używać (patrz wspomniane instytucje).
    • stanislaw32 BŚ: Polska już nie jest krajem w fazie przejści.. 15.05.08, 16:09
      Moze tak a moze nie.
      Irlandia ma tragiczny poziom edukacji, wysokie pensje pracownikow, niskie morale
      pracy, fatalna infrastrukture a inwestorzy jej nie omijaja.
      Glownie dlatego ze zadna firma high tech nie przychodzi tu zeby robic badania a
      jedynie produkowac a do produkcji wcale nie potrzeba wyksztalconych ludzi.
      Juz w tej chwili w Polsce jest o wiele wiecej dobrze wyksztalconych ludzi niz w
      Irlandii, gdyby wiec rzeczywiscie o nich chodzilo nikt wiecej nie inwestowalby w
      Irlandii a wszyscy rzuciliby sie do Polski.
      Paradoksalnie rzad irlandzki oglosil ze chce przynajmniej podwoic w najblizszych
      kilku latach ilosc osob z doktoratami. Ludzie po doktoracie jednak tu pracy nie
      znajda. Bardziej potrzeba budowlancow (teraz tych juz tez mniej).
      Moze Polska wlasnie zamiast inwestowac w ksztalcenie doktorow ktorzy potem
      trafiaja na bezrobocia i/lub musza sie przekwalifikowac, powinna po prostu
      ksztalcic ludzi ktorych rzeczywiscie potrzeba a wiec chocby zarowno wysokiej
      klasy jak i calkiem prostych budowlancow, hotelarzy itp.
      Potrzeba ich na calym swiecie.
      Juz teraz mowi sie np ze w Toronto sa najlepiej wyksztalceni taksowkarze bo
      Canada sciaga wyksztalconych ludzi ktorych jednak nie potrzebuje.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka