Dodaj do ulubionych

Czy wszystko będzie za darmo?

15.05.08, 17:21
to ma sens tylko wóczas gdy ktoś zapłaci za produkt reklamowany
przez darmowe produkty, cena "darmowej" usługi będzie wówczas
zawarta w cenie płatnego produktu. jeśli darmowy film ma reklamować
podstawowe produkty; jedzenie, mieszkanie, leki, itp. to faktycznie
darmocha jak się patrzy. ceny reklamowanych w ten sposób produktów
będą musiały wzrosnąć horrendalnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: panpe Re: Czy wszystko będzie za darmo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 19:03
      Jezu ten kraj zmienia się w kopię. Dzień w dzień na tym i innych portalach
      czytam artykuły żywcem przeniesione z angielskich dzienników. W telewizji
      programy bezmyślnie ściągnięte z angielskich. Na pudelku oglądam "gwiazdy" blade
      kalki angielskich i tak już bladych kalek prawdziwych gwiazd. Ten kraj to
      prowincja bez ducha i życia. Emigracja to nie sposób na pieniądze. Emigracja to
      sposób na życie w oryginale, a nie słabej podróbce.
    • Gość: Tomek Bzdura na bzdurze IP: 65.57.245.* 22.05.08, 21:26
      1. "Milton Friedman nie ma racji" - "coś takiego jak darmowy posiłek istnieje"

      Bzdura kompletna. Milton Friedman nie twierdził, że nic nigdy nie jest rozdawane
      za darmo, bo oczywiście rzeczy były od dawien dawna za darmo rozdawane. "Darmowy
      lunch nie istnieje" to jest przenośnia, która miała obrazować, że koszty, jeśli
      istnieją, to nie znikają, w szczególności obywatele ponoszą koszty państwowych
      subsydiów. Kompletna misinterpretacja.

      2. "Demontaż kapitalistycznych modeli"

      Drugie niezrozumienie. Kapitalizm nie oznacza, że "za wszystko trzeba (sporo)
      płacić". Jeśli firma coś rozdaje za darmo, nieprzymuszona, bo jej się to opłaca,
      to to jest właśnie kapitalizm, wolny rynek.
      • Gość: Alf Re: Bzdura na bzdurze IP: 193.239.126.* 22.05.08, 22:19
        Ad. 1. Ale przyznasz, że w internecie koszty rzeczywiście zbliżają się do zera.
        Raz piszesz ebook, ściąga go np. miliard ludzi. Z serwera, który hostuje za
        darmo. Koszty nie znikają, ale się dramatycznie minimalizują.

        Ad. 2. Rzeczywiście, jak piszesz, to jest kapitalizm danej firmy jeśli zarabia
        jakoś na rozdawnictwie. Ale przyznasz, że masowość zjawiska rozdawnictwa jest
        czymś nowym czego chyba dotąd ekonomia nie zakładała. Modele zarabiania są nieco
        inne niż kiedyś. Google z reklamami swoimi jest super przykładem. Przecież
        powalił na kolana cały świat - wszyscy próbują to skopiować, tego kiedyś nie było.
        • Gość: Tomek Re: Bzdura na bzdurze IP: 65.57.245.* 23.05.08, 00:46
          Zgadza się. Koszty maleją. Tak było od dawna ze wszystkim. Koszty transportu,
          koszty komunikacji, koszty produkcji jedzenia, koszty produkcji zabawek -
          wszystkie koszty maleją. To jest właśnie postęp ekonomiczny - poprzez nakłady
          kapitałowe i technologię zmniejszamy koszty, dzięki czemu możemy produkować
          więcej. To jest właśnie kapitalizm. Nie obala to tez Friedmana, wręcz odwrotnie.
          Jak wszystko będą robiły za nas roboty, to będzie to właśnie sukces kapitalizmu.

          "There is no free lunch" nie oznaczało, że koszty są duże, ani nic w tym stylu.
          Oznaczało to jedynie, że jeśli koszty są duże, to nie da się ich "zamieść pod
          dywan" poprzez np. dofinansowanie państwa. Jeśli wszystko będzie za darmo, to
          nie będzie to oznaczało załamania tej tezy.

          Ja nie twierdzę, że zjawisko nie jest nowe. Próbuję tylko pokazać bzdurność
          wniosku, że "kapitalizm upada" i "Friedman nie miał racji", bo jest dokładnie
          odwrotnie.

          Takie "antykapitalistyczne" wnioski może wyciągać tylko ktoś, kto ma wbite do
          głowy definicję, że "kapitalizm to wyzysk" itd.
    • Gość: smog Re: Czy wszystko będzie za darmo? IP: *.zicom.pl 22.05.08, 22:37
      moim zdaniem bardzo jednoznacznie to rozumiesz, według mnie tu chodzi oto, aby przenieść "ciężar" teraz ogólnie rozumianej "wartości" jako nieruchomość, czy jakaś rzecz, na wartość rozumianą jako umiejętność zrobienia czegoś czyli usługi

      przykłady:

      - Canoncial Ltd daje świetną dystrybucje linuksa za darmo oczywiście, ale za wsparcie techniczne trzeba już zapłacić,

      - Wyobraźmy sobie, że ktoś buduje dom i wszystkie projekty architektoniczne i instalacji ma za darmo (nie wiem jak to teraz wygląda ale rozumiem, że jeśli będe budował dom to projekt jest mój, więc moge go udostępnić za darmo w sieci do pobrania, jeśli zrobi tak jakaś grupa ludzi stosunkowo nie duża to powiedzmy będziemy mieli 1000 projektów do wyboru) płaci odpowiednim inżynierom tylko, za dostosowanie projektów do jego warunków geodezyjnych występujących na jego działce + ewentualne przeróbki i inwestor ma taniej a zatem inżynier może liczyć na większy ruch,

      moim zdaniem świetna idea, szkoda tylko, że ludzie są ekhm co tu dużo mówić ograniczeni umysłowo, oni wolą dbać o portfel Billa niż skorzystać z darmowego linuksa

      w moim rozumieniu taki system biznesowy przyniósł by bardzo wymierne korzyści, poniważ sprawiedliwiej rozdziela zyski w społeczeństwie, denerwuje mnie fakt, że nie jestem w stanie dać muzykowi, którego twórczość lubie 10 zł za to, że ściągne sobie jego nowy album, tylko musze zapłacić za płyte 50 zyli z czego podejżewam artysta dostanie 5 zyli a reszte dostanie jakaś świnia z EMI (przepraszam za epitet ale strasznie nie lubie dyrektorów dużych firm :)), czemu nie moge zapłacić bezpośrednio artyście, tylko jakiejś grubej świnie wrrr

      takie przykłady by można mnożyć i mnożyć w nieskończoność, jaki można spokojnie przedstawić argument z drugiej strony o niekożystności współczesnego systemu biznesowego opartego o "własność intelektualną", za patenty nie ważne jak kto sobie tłumaczy płacimy my klienci końcowi, każda firma, która musi wykupić jakiś patent w ciągnie go w koszty, a to my musimy zapłacić wyższą cene za końcowy produkt

      etc. etc.

      pozdrawiam
    • Gość: wow Czy wszystko będzie za darmo? IP: *.chello.pl 22.05.08, 23:02
      wielkie mi odkrycie - przecież według tego modelu od dziesięcioleci
      działają publiczne telewizje - serwują treści odbiorcom za darmo w
      zamian za dołączanie do nich reklam. obecnie jest to po prostu
      przenoszone na inne pola (choćby tanie linie), a ludzie żyjący z
      pisania ksiązek o biznesie jak zwykle dorabiają do tego dętą
      ideologię :)
    • comrade Ale brednie! 22.05.08, 23:25
      Rzeczy które są "za darmo" mają jedną cechę: mimo że do ich wytworzenia potrzeba
      dużo pieniędzy, to raz wytworzone mogą być w "cudowny" replikowane, praktycznie
      bez kosztów. Takimi rzeczami są wszelkie wytwory intelektualne (muzyka, filmy,
      mp3, gry komputerowe itd).

      Nie stosuje się to do rzeczy materialnych: wyprodukowanego krzesła nie można
      łatwo zreplikować. Podobnie samolotu czy benzyny lotniczej (co przekłada się na
      cene biletu lotniczego). Można tylko próbować obniżać koszty produkcji (przez
      skalę, tanią siłe roboczą itd.) ale i to ma oczywiście granice.

      Dlatego cała reszta usług i przedmiotow za darmo będzie tylko wtedy kiedy
      powstaną maszyny (roboty?) zdolne w 100% zastąpić pracę człowieka w każdym
      zawodzie, od górnika przez rolnika po fryzjera czy lekarza. Czyli bardzo nieprędko.
    • Gość: andrzej9927 Czy wszystko będzie za darmo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 01:51
      Jaki jest sens handlowy reklamowania darmowego produktu? Reklamy utrzymują
      internet, telewizję... ale telewizja życzy sobie słonych opłat za emisję. Jeśli
      towar będzie bezpłatny, czym zapłacą reklamujące się firmy? Po co miałyby
      reklamować się firmy produkujące np. samochody, jeśli nie zarobią na sprzedaży?
      To wszystko miałoby sens, gdyby zlikwidować pieniądze całkowicie. Ale jak zmusić
      ludzi do pracy? A jeszcze do uczciwej i wydajnej? Myślę, że powoli machina
      zmniejszałaby obroty aż do całkowitego bezruchu.
    • Gość: Jacek-t Czy wszystko będzie za darmo? IP: *.chello.pl 23.05.08, 02:16
      Co za brednie wypisuje ten Anderson. I nawet on sam przyznaje przy tym rację
      Friedmanowi mówiącemu, że nie ma darmowych obiadów. Po prostu ktos inny za to
      płaci a my może nawt nie wiemy kto to taki. Tylko, że ten kto płaci nie robi
      tego za darmo tylko w nadziei na to że mu tę cenę obiadu zwrócimy z nawiązką
      przy innej okazji.
    • Gość: TomKs Milton Friedman MIAŁ rację IP: *.tktelekom.pl 23.05.08, 12:15
      Tak, czy inaczej, ktoś za to wszystko płaci. Może i dostajesz telefon za darmo, czy 1 zł, ale płacisz odpowiednio więcej za rozmowy. Darmowa opieka zdrowotna oznacza podatek. Darmowa telewizja to dodatkowe kilka groszy w cenie proszku do prania. Itp itd. Sztuczka polega na przerzuceniu płatności w czasie lub na inny, powiązany produkt. WYDAJE ci się, że dostajesz coś za darmo.
      Czyli ta freeconomia to po prostu ściema i mydlenie oczu.
      Inaczej sprawa wygląda przy "wyrobach cyfrowych", faktycznie można je pomnażać niemal darmo (niemal, bo musisz kupić komputer i łącze internetowe). Ale... tą muzykę (przykładowo) ktoś pisze i nagrywa. Ten ktoś, nawet jeśli nie musi zapłacić za studio itp, to musi coś jeść, więc prędzej czy później na tej swojej muzyce będzie chciał zarobić. Z filmami jest jeszcze gorzej, bo produkcja jest dużo droższa nawet, jeśli nie zatrudniamy supergwiazd.
      W dalszym ciągu nie ma nic za darmo. Ale nie można zaprzeczyć, że zmienia się forma płatności.
    • Gość: sh4dow Friedman mial racje ze niema darmowego posilku IP: *.nat.student.pw.edu.pl 23.05.08, 15:48
      Chce zwrocic uwage ze robak na haczyku tesz jest za darmo.
      W dzisiejszym swiecie duza czesc cenny produktu to reklama, jesli ktos udostepni
      swoja ksiazke za darmo w internecie i skopije ja milion osob i 1% postanowi
      kupic papierowy egzemplaz np. dla wygody to autor jest na duzym plusie. Pierwsze
      zespolu ktore udostepnily swoje utwory na youtube zyskaly darmowa reklame dzieki
      ktorej ich sprzedasz wzrosla.
      Przytoczyc tu mozna powiedzenie "reklama dzwignia handlu" .
      Pozatym Friedman szczegolnie mowil o wolnym handlu, w ktorym nie musi wystepowac
      pieniadz, kapitalizm jest oparty na "kapitale" czyli nie ma mowy o "Demontaż
      kapitalistycznych modeli" tylko dlatego ze wyjmujemy pieniadz z rownania.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka