Banki przesądzą o e-podpisie

    • Gość: autochton Murzynolandia 10 lat wprowadziła skanery do ZUSu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 09:58
      błędy te dupki do dzisiaj poprawiają no ale Rysio zrobił kasę ;-D
      a przy nim kilku cwaniaczków ale kto o tym w Murzynolandii pamięta.
      Trzeba zrobić kolejny przekręt w Murzynolandii gdzie autostrad nie ma, rocznie
      ginie kilka tysięcy ludzi w wypadkach za które odpowiada plepleplepleplemiel,
      plan numeracji telefonicznej wymyślił jakiś schizofrenik warszawsko-mazowiecki,
      gdzie średnia prędkość pociągu jest
      na poziomie pierwszych kolei z XIX wieku itd. itp.
      Typowy Murzyn też myśli, że jak wszystkie dzieci będą miały komputery to
      mądrzejsze będą. Tak, od grania w piłkę na ekranie i strzelania do innych
      Murzynów ;-D
    • sceptyk31 Banki przesądzą o e-podpisie 16.05.08, 10:10
      Ktoś komus chce napchać portfel pieniędzmi naiwnych. Bank który
      wprowadzi podpis elektroniczny straci kloentow, bo znajda się tacy
      którzy podpisu nie będą wymagać. Ciekawe kto na tym tekście zarobi ?
    • Gość: karol_7 Banki przesądzą o e-podpisie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.08, 10:24
      Zanim napisałęm przeczytałęm wszystkie wypowiedzi na forum. I
      włąściwie mógłbym już nic nie dopisywać moje poglądy zostały
      wyrażone przez prawie wszystkich forumowiczów.
      Wniosek jest prosty: przygłupy prawo stanowią albo łapówkarze. A
      iszkowski niby taki info-autorytet bredzi jak potłuczony, no ale
      cóż pewnie ma w tym interes
    • Gość: ATeam Ktos nie umie liczyc IP: *.as.kn.pl 16.05.08, 10:30
      Co do kosztow e-podpisu dla osób fizycznych to zgodzę się są dosyć
      wysokie. Ale dla firm jest to obniżenie kosztów prowadzenia
      działalności. Moje obliczenia robię na podstawie ceny odnowienia
      certyfikatu za 2 lata i na 2 lata (nie uwzględniam pierwszego
      zakupu). Kosztuje on ok. 150 zł / 24 m-ce = 6,25 zł.

      Podstawowe dokumenty składane do ZUS i US to: deklaracje ZUS, VAT-7
      (co miesiąc/kwartał), PIT-4R (raz w roku), PIT-11 (raz w roku dla
      każdego pracownika lub osoby na umowę cywilnoprawną).

      Wariant 1 (przesyłka pocztowa): ZUS - 3,55 zł polecony do 50 g, US -
      3,55 zł = 7,10 zł + koszt kopert (0,30 zł) + koszt wydruku (0,20
      zł). RAZEM: 7,60 zł minimum miesięcznie (czyli oszczędzamy już 1,35
      zł miesięcznie); nie liczę pracy pracownika. To tylko przy 2
      dokumentach miesięcznie. Dokumenty się koryguje, więc koszt
      przesyłki mnoży się razy liczbę korekt.

      Wariant 2 (złożenie osobiście): jeśli ktoś nie ma po drugiej stronie
      ulicy ZUS-u i US to musi jechać albo środkami komunikacji miejskiej
      albo służbowym samochodem; płaci za bilet/paliwo + traci
      kilkadziesiąt minut, jak nie parę godzin. Licząc średnio, że godzina
      pracy pracownika to ok. 10 zł, oszczędności mamy już spore.

      Rozliczenie roczne PIT-11 - firma wystawia 20 PIT-ów. Część
      pracowników ma jeden urząd skarbowy (np. 15), pozostali inne. Czyli
      6 poleconych x 3,55 zł = 21,30 zł.

      Jakby nie było w każdym przypadku wychodzi oszczędność.

      Minusy: podpis nie jest wystawiany na firmę tylko osobę fizyczną.
      Przy dużej rotacji pracowników stanowi to stratę, ale to pracodawca
      powinien się zastanowić komu ten podpis zakupić. Kupić zaufanym
      pracownikom, którzy są zadowoleni z warunków panujących w firmie.

      Prowadzę działalność gospodarczą, podpis potrzebuję do podpisania 2
      dokumentów - ZUSu i VAT-7. I tak uważam, że mi się bardziej opłaca,
      niż jeździłbym do urzędów.
      • Gość: dziwne Mowa jest o kwalifikowanym. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.08, 10:58
        Ustawodawca nie wymyślił nowych algorytmów szyfrujących, w przeciwnym wypadku
        byłby już kandydatem do Nobla w dziedzinie nauk ścisłych.
        Dobrze, że popiera Pan podpis elektroniczny, lecz dlaczego popiera Pan sztuczny
        twór zwany podpisem kwalifikowanym? Naprawdę, gromadzenie kluczy prywatnych i
        publicznych w 3 instytucjach, można powiedzieć, niemal w jednym ręku, jest
        zaprzeczeniem bezpieczeństwa.
        • and_nowak Re: Mowa jest o kwalifikowanym. 16.05.08, 13:35
          Gość portalu: dziwne napisał(a):
          > Ustawodawca nie wymyślił nowych algorytmów szyfrujących, w
          > przeciwnym wypadku byłby już kandydatem do Nobla w
          > dziedzinie nauk ścisłych.
          Oprócz algorytmów chodzi o całą infrastrukturę. Tym chociażby różni się algorytm
          od certyfikatu.

          Naprawdę, gromadzenie kluczy prywatnych i
          > publicznych w 3 instytucjach, można powiedzieć, niemal
          > w jednym ręku, jest zaprzeczeniem bezpieczeństwa.
          Możesz to jakoś uzasadnić? Tzn. powinno być mniej, czy więcej centrów? Czy ich
          liczba jest "zafixowana" w ustawie, czy mogą powstawać nowe?
          I o które klucze chodzi - bo klucze prywatne obywatela ma sam obywatel.
          • Gość: dziwne Bajki opowiadajmy dzieciom. IP: *.pl.hurra.com 16.05.08, 15:23
            Przede wszystkim klucz prywatny ma ten, kto go generuje. Na tym polega cała
            sprawa z generowaniem kluczy. Jeśli kto inny generuje klucz prywatny, a kto inny
            go używa, wtedy można tylko wciskać ludziom ciemnotę, że jedynie oni mają klucz
            prywatny, z którego korzystają. Klucz powinien być generowany przez przyszłego
            właściciela i na jego sprzęcie. Tylko wtedy można mieć pewność, że sytuacja na
            wejściu jest czysta.
            Rozumiem, że postanowiłeś wcisnąć paru osobom tę ciemnotę o posiadaniu klucza
            prywatnego jedynie przez człowieka, który go otrzymał. Próbuj, może ktoś Ci uwierzy.
            Już pisałem wyżej na temat centrów. Weryfikacja tak, lecz na zasadzie
            przyjmowania kluczy publicznych przez urzędy, z którymi rozlicza się petent.
            Procedura uczciwa i bardzo bezpieczna. I dopiero wówczas można twierdzić, że
            tylko petent dysponuje swoim kluczem prywatnym.
            Urząd nie musi nawet serwera stawiać dla kluczy publicznych. Aby weryfikować
            podpis każdy urząd może korzystać z istniejących serwerów dostępnych publicznie
            , a więc zaimplementować weryfikację w stylu:
            gpg --keyserver pgp.mit.edu --recv-keys numerklucza na serwerze i już wiadomo,
            czy nadesłany dokument nie został sfałszowany. Tego typu serwery ładnie
            rozgłaszają klucze publiczne i o to chodzi. Oczywiście urząd mógłby sobie też
            taki publiczny serwer dla własnej domeny założyć.
      • Gość: ksiegowa Re: Ktos nie umie liczyc IP: *.klc.vectranet.pl 16.05.08, 11:41
        Przyznam, ze nie interesowałam sie do tej pory specjalnie tymi
        sprawami, ale: poniewaz do tej pory wysyłałam bezpłatnie internetem
        deklaracje do zus nie widzę powodu, zeby nie mialo byc tak nadal.
        Nie słyszalam o przypadkach złamania dotychczasowych zabezpieczen
        przekazu elektronicznego. Nie słyszalam o wycieku danych z tego
        powodu. Nie pojmuję czemu cos co było wzglednie proste ma byc teraz
        bardziej skomplikowane. Ale było dobrze, po co psuć? No dobra,
        wiadomo, nowe prawo jest po to, zeby ktos zarobił, ale nie dało sie
        tego wykombinowac jakos inaczej? Żeby to za co bede musiała zapłacic
        było wygodniejsze jednak? Nie zamierzam nosic ze sobą zadnych
        urządzen, ani nie chcę miec telefonu z plusa...
      • Gość: karol Re: Ktos nie umie liczyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.08, 13:00
        Gość portalu: ATeam napisał(a):

        > Co do kosztow e-podpisu dla osób fizycznych to zgodzę się są
        dosyć
        > wysokie. Ale dla firm jest to obniżenie kosztów prowadzenia
        > działalności. Moje obliczenia robię na podstawie ceny odnowienia
        > certyfikatu za 2 lata i na 2 lata (nie uwzględniam pierwszego
        > zakupu). Kosztuje on ok. 150 zł / 24 m-ce = 6,25 zł.
        >

        Ok, wszystkie wyliczanki są prawidłowe, chodzi jednak nie o sens
        funkcjonowania e-podpisu bo temu trudno zaprzeczyć ale o OBOWIĄZEK
        jego używania. Jako dobrowolna alternatywa owszem ale proszę bez
        przymusu i to na monopolistycznych warunkach. Przecież ten
        obowiązek dotyczy tylko firm o więcej niż 5 zatrudnionych więc i
        tak będą funkcjonowały oba sposoby autoryzacji.
        • Gość: Lucas Re: Ktos nie umie liczyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 10:34
          Nie będą istniały dwa. Zatrudniający 5 i mniej osób jeśli nie chcą składać
          dokumentów przez internet z pomocą e-podpisu mogą co najwyżej je sobie
          wydrukować i zanieść do ZUS.
    • Gość: west certyfikat powinien być stały IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.08, 11:35
      wtedy możnaby ewentualie pomysleć, a tak jak jego cena co roku dodtakowo będzie
      rosłato dzieki bardzo, kolejna dojarka dla biednych ludzi, którzy i tak już żyją
      w jednym z droższych krajów Europy a zarabiają 5 razy mniej niż w innych
      krajach!!!, dlaczego tak jest że w tym kraju tak się doi ludzi!!???, jesteśmy
      głupi że tak się dajemy
    • hens Re: Banki przesądzą o e-podpisie 16.05.08, 12:44
      No to niezły interesik sobie wykręcili.........300 razy 25 milionów
      uprawnionych.Małolatów nie liczyłem. W głowie się kreci
      To chyba największy wałek w Polsce XXI wieku.A Prezes banku z Radą Nadzorczą
      pensyjki po 1 mln zł na miesiąc.
      Jak im się paliwo w samochodzie skończy,lub popielniczka zapełni, to kupią
      drugie auto.
    • Gość: Krzysztof Banki przesądzą o e-podpisie IP: 77.79.213.* 16.05.08, 13:23
      Technologia wybrana do stosowania jest niewygodna do stosowania
      (czytniki kart) i droga. Ustawa i podpis nigdy się nie przyjmą gdyż
      § 8 ustawy stwierdza iż "Nie można odmówić ważności i skuteczności
      podpisowi elektronicznemu tylko na tej podstawie, że istnieje w
      postaci elektronicznej lub dane służące do weryfikacji podpisu nie
      mają kwalifikowanego certyfikatu, lub nie został złożony za pomocą
      bezpiecznego urządzenia służącego do składania podpisu
      elektronicznego". Czyli banki masowo nie przejdą na ten narzucany
      siłą podpis bo stracą klientów. Kolejne rządy z uporem maniaka
      przerzucają odpowiedzialność za dane i podpis na obywateli a nie na
      urzędy tak jak to się dzieje w USA czy Irlandii czy właśnie w
      systemach bankowych w Polsce.
    • Gość: piotr Banki przesądzą o e-podpisie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 11:55
      a ja kupiłem w Macrologic wraz z szkoleniami dla personelu
      co z tego, że kupisz jak twoi pracownicy nie będą wiedzieli jak uzywać
      z reszta jak wdrażąć podpis to dla wszystkich głównych stanowisk w firmie. To ma
      sens
Pełna wersja