"GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta

IP: 87.236.252.* 21.05.08, 08:48
"ciemny lud" bylby tez w ogromnej wiekszosci za wprowadzeniem kary
smierci, a to nie powod zeby cos takiego robic. Rownie dobrze mozna
wprowadzic przepis ze Kowalski bedzie placil 90% podatku - wszyscy
oprocz Kowalskich przyklasna takiemu projektowi. Kiedy wreszcie
opiniotworcze (?) media i osoby zlecajace sondaze zrozumieja ze
pewnych kwestii, zwlaszcza prawnych, nie wprowadza sie pod publike?
    • Gość: ja Mi te zakaz ciąży IP: *.rzeszow158.tnp.pl 21.05.08, 08:55
      Te 12 dni to najnudniejsze dni w roku. Nic się nie dzieje. Nie ma to
      jak w spokoju pochodzić i porobić zakupy. A nie po pracy z jęzorem
      na brodzie.
      • olek_01 Re: Mi te zakaz ciąży 21.05.08, 09:09
        zatrudnijcie się cwaniaczki na weekendy przez agencję na kasy to
        zaraz zmienicie zdanie - jak nie macie pojęcia o tym o czym piszecie
        to sie nie wypowiadajcie!
        • olek_01 Re: Mi te zakaz ciąży 21.05.08, 09:10
          a zakupy możecie robić po pracy/przed pracą jak większość
          normalnych ludzi a w święta to byście dupy ruszyli i do parku z
          rodzina/dziećmi poszli ,a nie na zakupy !
          • Gość: simonstone Re: Mi te zakaz ciąży IP: *.echostar.pl 21.05.08, 09:20
            Ale ja Cię bardzo proszę - nie decyduj za mnie co mam robić w dzień
            wolny....
            • Gość: artur Re: Mi te zakaz ciąży IP: *.grupalotos.pl 21.05.08, 09:24
              Zgoda: Tobie nie powinno się nic , narzucać. Ale podobnie
              pracownikom marketów tych 12 dni wolnych z rodziną się należy i nie
              powinno narzucać im sie pracy.
              • mulla_komar Re: Mi te zakaz ciąży 21.05.08, 09:33
                1. Nie ma przymusu pracy w markecie.
                2. Pracownik przychodzi do pracy, koedy firma tego wymaga. Za te swieta czy
                niedziele pracownik dostaje dni wolne w zamian.
                3. Nie ma przymusu pracy w swieta wiec nie wiem po co zakaz.
                4. Sam od trzech lat mam taka prace ze pracuje w swieta i jakos da sie wytrzymac.
                • des4 Re: Mi te zakaz ciąży 21.05.08, 09:39
                  mulla_komar napisał:

                  > 1. Nie ma przymusu pracy w markecie.

                  nie ma, podobnie nie ma przymusu pracy tam gdzie nie ma się czasu
                  zrobić zakupy w normalny dzień...

                  > 2. Pracownik przychodzi do pracy, koedy firma tego wymaga. Za te
                  swieta czy
                  > niedziele pracownik dostaje dni wolne w zamian.

                  wigilia czy Boże Narodzenie są 24/25 grudnia, pracownik ma sobie w
                  związku z tym zrobic wigilie/Boże Narodzenia np. 3/4 stycznia kiedy
                  dostanie wolne w zamian???

                  > 3. Nie ma przymusu pracy w swieta wiec nie wiem po co zakaz.
                  > 4. Sam od trzech lat mam taka prace ze pracuje w swieta i jakos da
                  sie wytrzyma
                  > c.

                  tobie to wisi, innym nie...
                  • mulla_komar Re: Mi te zakaz ciąży 21.05.08, 10:01
                    > nie ma, podobnie nie ma przymusu pracy tam gdzie nie ma się czasu
                    > zrobić zakupy w normalny dzień...

                    Dokladnie tak. I nie ma powodu zeby panstwo regulowalo co wolno a czego nie
                    wolno robic w swieta tudziez kazdy inny dzien.

                    > wigilia czy Boże Narodzenie są 24/25 grudnia, pracownik ma sobie w
                    > związku z tym zrobic wigilie/Boże Narodzenia np. 3/4 stycznia kiedy
                    > dostanie wolne w zamian???

                    Moze. A moze nie obchodzic wogole wigili tudziez swiat bozego narodzenia. Moze
                    nie jest katolikiem, moze sobie zrobic prawoslawna wigilie. Moze wprowadzic
                    zakaz we wszystkie swieta religijne (takze zydowskie, muzulmanskie itd.)?
                    Panstwo nie powinno decydowac co ja robie w swieta. Jak chce pracowac to moja
                    sprawa, nie panstwa. Jak nie chce, to nie pojde do pracy, w ktorej musialbym
                    pracowac w te dni. Proste.

                    > tobie to wisi, innym nie...

                    I nie panstwu decydowac czyje zdanie jest bardozej sluszna. Ja nie narzucam
                    innym pracy w marketach i inni nie maja prawa zakazywac mi pracy kiedy chce
                    pracowac.
                    • des4 Re: Mi te zakaz ciąży 21.05.08, 10:17
                      mulla_komar napisał:

                      > > nie ma, podobnie nie ma przymusu pracy tam gdzie nie ma się czasu
                      > > zrobić zakupy w normalny dzień...
                      >
                      > Dokladnie tak. I nie ma powodu zeby panstwo regulowalo co wolno a
                      czego nie
                      > wolno robic w swieta tudziez kazdy inny dzien.

                      to już nie kwestia ograniczenia wolności, to się nazywa anarchia,
                      wolny rynek w czystej postaci nigdy nie funcjonowal i nie
                      zafunkcjonuje...

                      takich jak ty, bez tradycji, bez świętości jest na szczeście garstka
                      w społeczeństwie, jak chcesz rób sobie Nowy Rok 1 czerwca....

                      >
                      > > wigilia czy Boże Narodzenie są 24/25 grudnia, pracownik ma sobie
                      w
                      > > związku z tym zrobic wigilie/Boże Narodzenia np. 3/4 stycznia
                      kiedy
                      > > dostanie wolne w zamian???
                      >
                      > Moze. A moze nie obchodzic wogole wigili tudziez swiat bozego
                      narodzenia.

                      ogromna większość jednak obchodzi w te dni, niestety uwzględnienie
                      każdego widzimisię "myslących inaczej" jest technicznie niemozliwe...

                      Moze
                      > nie jest katolikiem, moze sobie zrobic prawoslawna wigilie. Moze
                      wprowadzic
                      > zakaz we wszystkie swieta religijne (takze zydowskie, muzulmanskie
                      itd.)?

                      Prawoslawni mają dni wolne w takcie swoich świat, my jesteśmy
                      jednocześnie krajem o tradycjach i korzeniach chrześcijańskich, więc
                      naturalne jest że dni wolne wypadają w święta chrześcijańskie, kiedy
                      jestem w Turcji czy Izraelu, za naturalne uważam ichniejsze dni
                      wolne w ichniejsze święta...

                      > Panstwo nie powinno decydowac co ja robie w swieta. Jak chce
                      pracowac to moja
                      > sprawa, nie panstwa. Jak nie chce, to nie pojde do pracy, w ktorej
                      musialbym
                      > pracowac w te dni. Proste.

                      Posuwasz brak ingerencji państwa do absurdu. Nie żyjesz na
                      bezludnej wyspie, tylko w społeczeństwie, jeśli ogromna jego
                      większośc ma dany mpogląd na daną sprawę, musisz się z tym
                      pogodzic...

                      >
                      > > tobie to wisi, innym nie...
                      >
                      > I nie panstwu decydowac czyje zdanie jest bardozej sluszna. Ja nie
                      narzucam
                      > innym pracy w marketach i inni nie maja prawa zakazywac mi pracy
                      kiedy chce
                      > pracowac.

                      Dlatego ja postuluję np. aby szkoły były otwarte w śweita, a także
                      noca, państwo nie ma prawa nakazywać mi kiedy moje dzieci mają się
                      uczyć...
                      • mulla_komar Re: Mi te zakaz ciąży 21.05.08, 10:30
                        > to już nie kwestia ograniczenia wolności, to się nazywa anarchia,
                        > wolny rynek w czystej postaci nigdy nie funcjonowal i nie
                        > zafunkcjonuje...

                        Brak zakazu to anarchia?

                        > takich jak ty, bez tradycji, bez świętości jest na szczeście garstka
                        > w społeczeństwie, jak chcesz rób sobie Nowy Rok 1 czerwca....

                        Wolnosc jest dla mnie swietoscia. Nie tobie decudowac co mam uwazac za swietosc
                        i nie potrzebuje panstwa zeby mi dekretowalo jak mam swoje swietosci swietowac.

                        > ogromna większość jednak obchodzi w te dni, niestety uwzględnienie
                        > każdego widzimisię "myslących inaczej" jest technicznie niemozliwe...

                        No i co z tego? To nie powod zeby zakazywac mnieszosci pracy.

                        > Prawoslawni mają dni wolne w takcie swoich świat, my jesteśmy
                        > jednocześnie krajem o tradycjach i korzeniach chrześcijańskich, więc
                        > naturalne jest że dni wolne wypadają w święta chrześcijańskie, kiedy
                        > jestem w Turcji czy Izraelu, za naturalne uważam ichniejsze dni
                        > wolne w ichniejsze święta...

                        Ktorzy prawoslawni? Katolicy tez maja. Kwestia czy je przestrzegaja czy nie. Nie
                        panstwu decydowac o religijnosci obywateli.

                        > Posuwasz brak ingerencji państwa do absurdu. Nie żyjesz na
                        > bezludnej wyspie, tylko w społeczeństwie, jeśli ogromna jego
                        > większośc ma dany mpogląd na daną sprawę, musisz się z tym
                        > pogodzic...

                        Nie. Prawo ma chronic jednostki przed wola wiekszosci. Jesli wiekszosc bedzie
                        chciala mnie zlinczowac czy zabrac mi dom prawo ma mnie chronic. Jesli wiekszosc
                        bedzie chciala mi zakazac pracy - prawo ma mnie chronic. No lae zyjemy w
                        demokracji - czyli dyktaturze wiekszosci. Politycy wszystko robia pod publiczke.


                        > Dlatego ja postuluję np. aby szkoły były otwarte w śweita, a także
                        > noca, państwo nie ma prawa nakazywać mi kiedy moje dzieci mają się
                        > uczyć...

                        No i tu sie zgadzamy. Widzisz. Polak z Polakiem sie dogada. Rodzice powinni
                        decydowac czego i kiedy uczyc swoje dzieci.
              • des4 "po pracy z wywieszony jęzorem" 21.05.08, 09:35
                argument głupawy i smieszny aż do bolu...

                ile zajmuja duże zakupy w hipermarkecie??? mnie raz w tygodniu okolo
                godziny, spokojnie je robię w piątek po pracy...

                zostaje 353 dni w roku, wtedy nie mozna??? tylko właśnie w te 12???
                • mulla_komar Re: "po pracy z wywieszony jęzorem" 21.05.08, 09:41
                  Des, a co ty mnie obchodzisz.

                  To twoj argument jest 'głupawy i smieszny aż do bolu...'

                  Fakt ze dana grupa zawodowa chce miec wolne 12 dni swaitecznych zamiast 12 dni
                  wolnych w zamian za prace w swieta nie jest powodem zeby ograniczac ludziom
                  wolnosc. Szczegolnie ze nie ma przymusu pracy w markecie.

                  Rownie dobrze mogliby wogoel zakazac hipermarketow, bo des4 moze wszystko kupic
                  na osiedlu.
                  • des4 Re: "po pracy z wywieszony jęzorem" 21.05.08, 09:45
                    mulla_komar napisał:

                    > Des, a co ty mnie obchodzisz.
                    >
                    > To twoj argument jest 'głupawy i smieszny aż do bolu...'
                    >
                    > Fakt ze dana grupa zawodowa chce miec wolne 12 dni swaitecznych
                    zamiast 12 dni
                    > wolnych w zamian za prace w swieta nie jest powodem zeby
                    ograniczac ludziom
                    > wolnosc.

                    z wolności trzeba umieć korzystać, ograniczeniem wolności jest też
                    praca w święta...

                    > Rownie dobrze mogliby wogoel zakazac hipermarketow, bo des4 moze
                    wszystko kupic
                    > na osiedlu.

                    owszem, w święta moge kupić co trzeba na osiedlu w sklepiku, zwyklę
                    nawet i tam wtedy nie kupuję, rubię zakupy wcześniej, jesli zdarzy
                    sie, że dzień wcześniej nie mam czasu, zakupy robi zona...
                    • mulla_komar Re: "po pracy z wywieszony jęzorem" 21.05.08, 09:56
                      > z wolności trzeba umieć korzystać, ograniczeniem wolności jest też
                      > praca w święta...

                      Praca w poniedzialek tez. Zakazac?

                      > owszem, w święta moge kupić co trzeba na osiedlu w sklepiku, zwyklę
                      > nawet i tam wtedy nie kupuję, rubię zakupy wcześniej, jesli zdarzy
                      > sie, że dzień wcześniej nie mam czasu, zakupy robi zona...

                      A co mnie to obchodzi?
                      • des4 Re: "po pracy z wywieszony jęzorem" 21.05.08, 10:08
                        mulla_komar napisał:

                        > > z wolności trzeba umieć korzystać, ograniczeniem wolności jest
                        też
                        > > praca w święta...
                        >
                        > Praca w poniedzialek tez. Zakazac?

                        święta i dni świąteczne są ogolnie przyjęte w społeczeństwie, w
                        tradycji...poniedziałek takim dniem nie jest...dla ciebia każdy
                        dzień jest taki sam??? wspolczuje...

                        >
                        > > owszem, w święta moge kupić co trzeba na osiedlu w sklepiku,
                        zwyklę
                        > > nawet i tam wtedy nie kupuję, rubię zakupy wcześniej, jesli
                        zdarzy
                        > > sie, że dzień wcześniej nie mam czasu, zakupy robi zona...
                        >
                        > A co mnie to obchodzi?

                        mnie też nie obchodzi twoja potrzeba robienia zakupów w świąta...
                        • mulla_komar Re: "po pracy z wywieszony jęzorem" 21.05.08, 10:14
                          święta i dni świąteczne są ogolnie przyjęte w społeczeństwie, w
                          tradycji...poniedziałek takim dniem nie jest...dla ciebia każdy
                          dzień jest taki sam??? wspolczuje...

                          Nie twoja sprawa. I prawo nie moze mi narzucac, ktory dzien jest dla mnie lepszy
                          lub gorszy i ca mam w dany dzien robic.

                          > mnie też nie obchodzi twoja potrzeba robienia zakupów w świąta...

                          No i dobrze. Skoro ci nie obchodzi co robie w swieta to nie zakazuj mi pracowac
                          w markecie.
                          • des4 Re: "po pracy z wywieszony jęzorem" 21.05.08, 10:24
                            mulla_komar napisał:

                            > święta i dni świąteczne są ogolnie przyjęte w społeczeństwie, w
                            > tradycji...poniedziałek takim dniem nie jest...dla ciebia każdy
                            > dzień jest taki sam??? wspolczuje...
                            >
                            > Nie twoja sprawa. I prawo nie moze mi narzucac, ktory dzien jest
                            dla mnie lepsz
                            > y
                            > lub gorszy i ca mam w dany dzien robic.

                            niestety, żyjesz w określonej organizacji społecznej, zmartwie cie,
                            bo niestety musisz przestrzegać ustanowione przez nią normy...
                            >

                            > > mnie też nie obchodzi twoja potrzeba robienia zakupów w świąta...
                            >
                            > No i dobrze. Skoro ci nie obchodzi co robie w swieta to nie
                            zakazuj mi pracowac
                            > w markecie.

                            zakazała ci tego większośc obywateli, którzy wybrali rząd
                            reprezentujacy ich przekonania, zawsze możesz zmienic ten rząd,
                            obywateli raczej nie zmienisz, hehe...
      • Gość: matti Re: Mi te zakaz ciąży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 09:54
        a co mają powiedzieć pracownicy tych sklepów. oni nie mają prawa do
        wolnego tylko ty musisz mieć wygode kosztem innych.
        • mulla_komar Re: Mi te zakaz ciąży 21.05.08, 10:03
          Jak to nie maja prawa? Najgorsze jest to jak sie wypowiadaja dyletanci.
      • el_matador9 Re: Mi te zakaz ciąży 22.05.08, 19:54
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Te 12 dni to najnudniejsze dni w roku. Nic się nie dzieje. Nie ma
        to
        > jak w spokoju pochodzić i porobić zakupy. A nie po pracy z jęzorem
        > na brodzie.
        wolna gospodarka to wolny handel szczególnie w tak przerażliwie
        biednym zacofanym do potęgi kraju jakim jest POLSKA. Przerażająca
        ciemnota szczególnie w katolickiej południowej Polsce(Galicja) i
        względy religijne(LPR i Samoobrona oraz znienawidzony PIS) i chęć
        przypodobania się Kościołowi zwyciężyły rachunek ekonomiczny i
        zasady nowoczesnego swiatłego liberalnego społeczeństwa. To samo
        dotyczy ustawy o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych.Uderza
        ona w nas wszystkich i utrzymuję Polskę w ryzach ciemnego
        średniowiecznego prymitywnego katolicyzmu.Straszne żyć w takim kraju
        który jest wierną kopią "Ajatollachów" i jest rządzony przez
        islamskich Mułłów irańskich z tym że podszywających się pod
        Watykan...człowiek cały trzęsie się ze złości i z przerażenia...
        co dalej z tego wyniknie...
        • Gość: gtw Re: Mi te zakaz ciąży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.08, 23:11
          ciebie chyba pogięło...
    • Gość: hiena po dwóch takich świętach... popieram IP: *.net.autocom.pl 21.05.08, 09:28
      Skutek tego rozwiązania jest taki, iż częściej jeżdżę do rodziny,
      mam więcej czasu na książkę po ulicach widzę chodzących SPOKOJNYCH
      ludzi. Ta zmiana wywołała więcej dobrego w sferze społecznej,
      aniżeli strat gospodarczych. 1906% poparcia dla tego rozwiązania.

      Nauczymy się jako naród kultury kupowania, to będzie można znieść
      zakaz. Na razie rodzinne wypady do hipermarketu to zapychanie
      wolnego czasu.

    • mulla_komar A co to ma do rzeczy? 21.05.08, 09:29
      Zdecydowana wiekszosc chcialaby tez na pewno 4-dniowego tygodnia pracy. Sek w
      tym ze prawo nie ma zakazywac czy nakazywac postepowania popieranego przez
      wiekszosc. Prawo powinno zabezpieczac ludzi przed narzucaniem im woli innych.
    • jasiecki "GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta 21.05.08, 09:29
      Pojechałem na długi weekend na początku maja do Gdyni (znajomy
      udostępnił gratisowo mieszkanie na os. Witomino, bo sam wyjeżdżał
      gdzie indziej na długii weekend). Dzieci miały
      ochotę na trochę owoców. Szukałem jakiegoś supersamu lub innego
      sklepu spożywczego - wszystkie zamknięte. Ale, ale... patrzę a
      daleko widać jakiś sklep do którego wchodzą i wychodzą jacyś ludzie.
      Ucieszyłem się, że chociaż 1 sklep na osiedlu jest otwarty i kupię
      dzieciom owoce. Podchodzę bliżej i widzę: pielgrzymka klientów
      spragnionych "chlebka w płynie" (i to raczej tego
      wysokoprocentowego). Jedyny otwarty sklep na osiedlu okazał się być
      sklepem monopolowym. Wniosek: owoców dzieciom nie kupisz w święto,
      ale uchlać się możesz bez problemu :-( Ustawa w takim kształcie to
      parodia!!!
      • des4 Re: "GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta 21.05.08, 09:42
        dzieciom możesz kupić owoce dzień przed świętem, o tym ze sklepy
        beda zamknięte trąbiono wzdluz i wszerz...przez dzień raczej by ci
        się nie zepsuły, hehe...
      • Gość: Bogna Re: "GP": Dzieciom zachciało się owoców. To mogłes IP: *.59.jawnet.pl 21.05.08, 09:50
        wczesniej kupic te owoce, jak masz dzieci, a one mają zachcianki. A poza tym
        wytłumacz dzieciom, ze inni tez mają prawo do wolnego weekendu.
    • Gość: matti "GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 09:43
      jak to jest, że w takich niemczech czy w danii sklepy są zamknięte w
      wszystkie niedziele i święta i nikt nie ma o to pretensji. Polacy
      mają tylko jedną rozrywke bezcelowe łażenie po marketach. autorzy
      komentarzy krytykujących zakaz handlu powinni zatrudnić się w takim
      sklepie i wtedy zobaczymy co będą mówić
      • des4 Re: "GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta 21.05.08, 09:49
        Nie tylko w Niemczech, także we Francji, Belgii, Włoszech,
        Hiszpanii...w święta religijne i narodowe zamknięte sa praktycznie
        wszstkie duże sklepy w calej Europie i o zgrozo - także w
        USA...totalitaryzm i ograniczenie wolności do sześcianu...tylko w
        Polsce mamy jedyna sluszną recepte na wolność czyli zakupy 365 dni w
        roku, 24h na dobe...
    • Gość: Adam "GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta IP: *.crowley.pl 21.05.08, 09:49
      Polacy popieraja zakaz handlu (w marketach). Równocześnie prawie
      każdy kupuje w święta np. prąd elektryczny, gaz, ogrzewanie, wodę,
      ciepła wodę i oglada TV :). Przy produkcji i dystrybucji tych dóbr
      pracuje nonstop dziesiątki tysiecy ludzi. Ciekawe czy sa dane na
      temat proporcji tych ludzi do ludzi niepracujacych w świeta w
      marketach?
      • des4 Re: "GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta 21.05.08, 09:52
        wspólczuję ci, skoro nie rozróżniasz pracy sklepu od pracy firmy
        zapewniajacej podstawowe media niezbędne do życia...

        w Boże Narodzenie bez zakupów w hipermarkecie przezyjesz, bez
        ogrzewania raczej nie...
        • mulla_komar Re: "GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta 21.05.08, 10:05
          To znaczy uwazasz ze pewne grupy moga byc zmueszane do pracy w swieta a inne
          nie. No i widzisz, jestes hipokryta. A ja uwazam ze panstwo nie powinno ludziom
          mowic kiedy moga a kiedy nie wolno im pracowac. Niezaleznie od grupy spolecznej
          i zawodowej.
          • des4 Re: "GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta 21.05.08, 10:21
            mulla_komar napisał:

            > To znaczy uwazasz ze pewne grupy moga byc zmueszane do pracy w
            swieta a inne
            > nie. No i widzisz, jestes hipokryta. A ja uwazam ze panstwo nie
            powinno ludziom
            > mowic kiedy moga a kiedy nie wolno im pracowac. Niezaleznie od
            grupy spolecznej
            > i zawodowej.

            ty naprawdę jesteś taki nielotny, czy rżniesz głupa i robisz sobie
            jaja???

            A ja uwazam ze panstwo nie powinno ludziom
            > mowic kiedy moga a kiedy nie wolno im pracowac. Niezaleznie od
            grupy spolecznej
            > i zawodowej.

            vide armia, policja etc hehe...państwo nie może im nic
            nakazać...taki policjant może więc powiedzieć: boojajcie się...

            logika u ciebie szwankuje, wyprowadź się na bezludna wyspę, tam
            bedziesz sobie sterem. zeglarzem i okrętem, nikt cię nie bedzie
            opraniczal i sam będziesz dla siebie tworzył normy życia
            społecznego, o ile o czymś takim slyszaleś...
            • mulla_komar Re: "GP": Polacy popierają zakaz handlu w święta 21.05.08, 10:33
              > vide armia, policja etc hehe...państwo nie może im nic
              > nakazać...taki policjant może więc powiedzieć: boojajcie się...

              Armia i policja to PANSTWO. Natomiast oprocz hipermaketow kazdy inny pracownik
              musi, jesli szef mu nakaze, przyjsc do pracy w swieta. Zakaz obowiazuje mala
              grupke spoleczenstwa.

              > logika u ciebie szwankuje, wyprowadź się na bezludna wyspę, tam
              > bedziesz sobie sterem. zeglarzem i okrętem, nikt cię nie bedzie
              > opraniczal i sam będziesz dla siebie tworzył normy życia
              > społecznego, o ile o czymś takim slyszaleś...

              Z Polski juz sie wyprowadzilem. Za duzo ograniczen, zbyt wielu kretynow
              myslacych ze wiedza lepiej ode mnie kim jestem i co powiniennem robic ze swoim
              zyciem.
              • des4 sprowadzasz wszstko ad absurdum 21.05.08, 10:39
                zgodnie z twoją logiką, jakiekolwiek uregulowanie ogranicza twoją
                wolność...

                czyli nie przepisy BHP też ograniczają twoją wolnośc, bo przecież ty
                wiesz najlepiej jak i w jakich warunkach pracować...

                KRD też ogranicza twoją wolność bo przecież ty wiesz najlepiej z
                jaką prędkością jechać, czy zapinac pasy i czy wlączać światła...

                KC tez ogranicza twoją wolnośc, bo przecież ty wiesz najlepiej w
                jaki sposób zalożyć spólkę i jakie klauzule powinny znaleźć się w
                umowie...

                etc etc...

                w twoim wydaniu wolność zamienia się w anarchie i bajzel...

                ciekawy jestm jaki to kraj wybraleś, ktory nie ogranicza twojej
                wolności...
                • mulla_komar Re: sprowadzasz wszstko ad absurdum 21.05.08, 13:04
                  Sluchaj, wolnosc czasem musi byc ograniczona zeby zabezpieczyc ludzi przed
                  innymi ludzmi.

                  Brak zakazu pracy to nie anarchia. Wyobraz sobie, ze praca w swieta nie
                  krzywwdzi ani ciebie ani mnie.

                  Ty uwazasz ze niektorzy moga byc 'zmuszani' (stosujac twoja retoryke w sprawie
                  hipermaketow) np. hotlearze, kina, teatry, pracownicy malych sklepow, stacji
                  bezynowych, panie na bramkach A4, pracownicy telewizji, gastronomii itd. Przez
                  jeden dzien w roku mozesz sie obejhsc bez ich uslug (mozesz zjesc obiad z
                  rodzina, poczytac ksiazke, zamiast ogladac tv, pojsc na spacer, zamiast do kina
                  itd. it.

                  Natomiast uwazasz, ze jest pena grupa ludzi, ktroej trzeba zakazac (lub jak
                  wolisz - wyzwolic z przymusu pracy) pracy w swieta.

                  Jak napisalem - jestes hipokryta i zadne wybiegi ze to sprowadzam sprawe do
                  absurdu tego nie zmienia.

                  To, ze wiekszosc ludzi cos tam obchodzi nie oznacza, ze ja mam miec cos
                  zakazane. Cos co im nie przeszkadza. Moze jestem zydem, nie hanluje w szabat a
                  wasze swieta mnie nie obowiazuja?

                  Ponadto, nazywajac mnie 'pustym czlowiekiem, bez zadnych wartosci' dajesz
                  swiadectwo o sobie i udowadniasz ze swieto religijne ci nie potrzebne. Jak
                  pojdziesz z obrazkiem do kosciolka, nie zmieni to faktu, ze reprezentujesz zla
                  sprawe.
                  • Gość: Vasilij Re: sprowadzasz wszstko ad absurdum IP: 87.236.252.* 21.05.08, 16:08
                    Calkowicie sie z toba zgadzam - panstwo powinno stwarzac warunki do
                    swobodnego wyboru.
                    Jesli ktos ma ochote zrobic zakupy w swieta - to jego/jej wybor.
                    Jesli sklep chce pracowac w swieta - to powinien bycc wolny wybor
                    kierownika, oczywiscie z uwzglednieniem czy ma pracownikow chetnych
                    do pracy tego dnia.
                    Jesli pracownik NIE chce pracowac w swieta, to ma wybor - KAZDY ma
                    prawo wziac urlop. Albo pracowac za odpowiednia zaplate. Wtedy
                    kierownik sklepu, ktory WYBIERZE opcje otwarcia sklepu musi policzyc
                    czy zarobi dosc zeby oplacic pracownikow na ten dzien.
                    Tak wiec nie ma problemu.
                    W Wielkiej Brytanii handel odbywa sie 364 dni w roku, codziennie
                    oprocz Bozego Narodzenia. Korzysci panstwa multi-kulturowego. I na
                    dodatek NIE wysylajacego ludzi na sile do kosciola w dni powszechnie
                    uznane za swieta.
                    W UK powoli zaczyna mowic sie o skonsolidowaniu urlopu z pozostalymi
                    wolnymi dniami. 52 soboty + 52 niedziele + 8 dni swiatecznych + 25
                    dni urlopu daje 137 dni wolnych. Pozostale 228 dni praca. Kwestia
                    umowy pracownika z pracodawca. Brak zgody - zmiana pracodawcy lub
                    pracownika. No chyba ze ustawowo wprowadzony zostanie ZAKAZ zmiany
                    pracy. A co dalej? Zakaz zmiany partnera? pogladow?
                    Zakazami mozna wiele spraw uregulowac (patrz Korea Polnocna), ale
                    chyba nie tedy droga.
Pełna wersja