Gość: komentator4
IP: *.camk.edu.pl
21.05.08, 15:14
Gdyby EIT powstał w Polsce i naprawdę zadziałał tak, jak to opisuje
prasa, to byłoby znakomicie. Ale podejrzewam, że jest to kolejny
szwindel liberałów. Niszczenie polskiej nauki było od początku
elementem planu Balcerowicza. Tow. Balcerowicz uważał, że polska
nauka jest nic niewarta i jest tylko obciążeniem dla budżetu, więc
trzeba ją zlikwidować, a nowoczesne technologie po prostu kupimy za
granicą. (Mimo to chętnie przyjął tytuł profesora...) Nakłady na
naukę były systematycznie zmniejszane przez wszystkie rządy, nawet w
okresach dobrego stanu gospodarki. Podejrzewam więc, że tym razem
chodzi tylko o to, żeby polskiej nauce rzucić ochłap za pieniądze
wyciągnięte od Unii Europejskiej, żeby potem móc mówić: dostaliście
EIT, to czego jeszcze chcecie?
To, co polscy politycy robią z polską nauką, jest widziane za
granicą. Nie jest więc pewne, czy decydenci z Unii będą chcieli dać
taką instytucję krajowi, w którym nauka jest tłamszona i traktowana
z pogardą. Nie pomogą nam też popisy niekompetencji ze strony
różnych osób publicznych. W ostatniej Polityce Edwin Bendyk po raz
kolejny powtórzył bzdurę, że MIT, który ma być wzorem dla EIT, jest
politechniką. Wystarczy zajrzeć na stonę internetową
web.mit.edu/education/
żeby się przekonać, że jest to wielki, wszechstronny uniwersytet, na
którym oprócz inżynierii można studiować historię, lingwistykę,
sztukę, muzykę, a także oczywiście matematykę i nauki przyrodnicze,
wszystko na najwyższym światowym poziomie. Ta właśnie
wszechstronność jest źródłem siły MIT i innych amerykańskich
uniwersytetów. Polscy projektanci EIT tego nie wiedzą, oni chcą mieć
tylko politechnikę. Z tego samego artykułu w Polityce widać, że
władze Wrocławia kuszą EU świeżo wyremontowanymi zabytkowymi
budynkami, które mają utworzyć "kampus" i wspaniale odremontowanym
zabytkowym pałacem, który ma stać się siedzibą administracji. Czy
władze Wrocławia są świadome, jak powinny wyglądać dobrze wyposażone
laboratoria inżynierskie i ile kosztuje ich urządzenie? Czy te
zabytkowe budynki mogą być przystosowane do potrzeb nowoczesnych
laboratoriów i czy mają dostatecznie dużą powierzchnię? O tym nikt
nie mówi i nie pisze. Poziomem fachowości te przechwałki
przypominają niesławnej pamięci starania Zakopanego o olimpiadę
zimową. Czarno to widzę. Ale jeśli nie mam racji, to się ucieszę.