Dodaj do ulubionych

Nie doczekały się unijnych pieniędzy

24.05.08, 08:51
"Dorota Jędrzejewska-Motyka z Kamienia Pomorskiego jest z wykształcenia
architektem wnętrz."

Architekt wnętrz? To eufemizm na "humanistyczne wykształcenie bezużyteczne".
Dlaczego marnuje się pieniądze na humanistów, kiedy wszyscy trąbią, że jest
ich za dużo, i nie są tak przydatni jak inżynierowie?
Obserwuj wątek
      • Gość: ajmax Re: Nie doczekały się unijnych pieniędzy IP: *.aster.pl 25.05.08, 09:07
        Co za głupie baby. Nie rozumieją, że ten interes polega na
        organizowaniu szkoleń, robieniu ekspertyz i wynajmowaniu ekspertów?
        Trzeba niezłego łba, żeby przepuścić przez wyżymaczkę 39mln zł z
        jakiegoś tam funduszu (wszystko jedno z jakiego) na prywatne konta.
        A one zawracają głowę jakimiś 11tys. Źle było na zasiłku?
    • unhappy paragraf 22 czyli biznes po polsku :D 25.05.08, 00:32
      Zasadniczo to już nic się nie da zrobić poza wywaleniem na pysk _wszystkich_
      odpowiedzialnych za to zamieszanie urzędników. Oczywiście żaden pracy nie straci
      - to nie ten system, żeby urzędnik odpowiedzialny za czyjeś problemy ponosił
      odpowiedzialność. Zamiast tego "gra w przedszkolaka" pod tytułem "to nie ja, to
      on". A pośrodku tych żałosnych cymbałów kobiety, które naiwnie uwierzyły.

      Ale Panie dostały lekcję przedsiębiorczości - te którym uda się przetrwać mimo
      "współpracy" z bezmózgimi urzędnikami mało co już zaskoczy.

      A Gazeta może niech przypilnuje żeby odpowiedzialne za aferę nazwiska
      przypominać i przypominać jakież to konsekwencje swojego imbecylizmu poniosły :D
    • Gość: dan Nie doczekały się unijnych pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 12:17
      Krajowa Izba Gospodarcza, to banda przedsiębiorczych ludzi, którzy
      przepuszczą każde pieniądze, byle nie na cele, na które zostały
      przyznane. "Specjaliści" z bożej łaski - postkomuchy, które
      usadowiły się w miejscu, gdzie będzie im dobrze jeszcze przez wiele
      lat. Jako sąd arbitrażowy wyrokują tak, że ten, co zapłaci,
      wygrywa...
      Ja bym od nich nic nie brał, na żaden interes. Po co potem być
      włóczonym po prokuraturach. Dziękuję.
    • maruda.r Krajowa Izba Gó..arzy? 25.05.08, 18:17

      "Marek Kłoczko, sekretarz generalny Krajowej Izby Gospodarczej tłumaczy zwłokę
      tym, że KIG nie otrzymała pieniędzy od ministerstwa."

      *********************************

      To niech Kłoczko wykłada ze swoich. Publicznie dane przyrzeczenia nie
      zobowiązuje? Można przecież sprzedać lub zastawić zastawić majątek firmy itd.
      Jeżeli maksymę "słowo kupca droższe pieniędzy" ma się za nic, to należy
      zrezygnować z udziału w żuciu gospodarczym, bo wychodzi się na kłamcę i gó..arza.


      Zwracam uwagę na ciekawostkę: KIG, która okazała się podmiotem niewiarygodnym, i
      tak dostanie kredyt, w przeciwieństwie do wielu "zwyciężczyń" konkursu.

    • Gość: szczęśliwa Nie doczekały się unijnych pieniędzy IP: *.chello.pl 26.05.08, 00:08
      Jestem jedna z tych kobiet którym udało się dostać te pieniądze.
      Kosztowało to nas wiele nerwów ale warto było,na odp czekałyśmy 3
      miesiące, na pieniądze 3 tygodnie od podpisania umowy w banku i też
      się denerwowałam ale żeby czekać tyle, oni w umowie mają 2 tygodnie
      więc jak wam wypłacą trzeba bedzie iśc do sądu i wywalczyc
      odszkodowanie za poniesiony straty z niewywiązania się z umowy.
      A tym którym się nie udało radze odwiedzić rejonowy urząd pracy tam
      można również napisac biznes plan i starac się o dotacje tyle że już
      14 tys a nie 11 500 zł. Pozdrawiam
    • Gość: realista wyjaśnienie jest proste: IP: *.nsn-inter.net 27.05.08, 10:40
      w pierwszej kolejności dotacje otrzymali znajomi urzędników i
      znajomi znajomych (programy unijne tego typu to idealna okazja do
      nadużyć, w dodatku "nagłaśniane" są głównie pocztą pantoflową -
      faktycznie zainteresowani dowiadują się o nich najczęściej
      przypadkiem). Z powodu takich lipnych wniosków kontrolujący z
      zewnatrz urzędnicy w pewnym momencie wstrzymali program, a kilkaset
      uczciwych wniosków (lipne przeszły w pierwszej kolejności) zostało
      przypadkowo "po drugiej stronie".
      Tak to jest i tak będzie, dopóki niekompetentni urzędnicy będą
      zatrudniani po znajomości, pracując za nędzne pensje w nędznych
      biurach na przestarzałym sprzęcie bez wzajemnego dostępu do baz
      danych obywateli i bez dostępu obywateli do informacji, a decydenci
      na odpowiednim szczeblu będą czerpać zyski z ustawionych
      miliardowych przetargów na systemy komputerowe ze wsparciem
      technicznym i z lipnym oprogramowaniem, ktróre jeśli nawet
      gdziekolwiek zacznie być wykorzystywane, to sprawia więcej kłopotów
      niż jego brak...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka