W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko

30.05.08, 13:31
"Koszt becikowego dla wszystkich matek, niezależnie od ich dochodów, to około 300 mln zł. Sprawiło to, że budżet państwa został obciążony kwotą 1,3 mld zł."

A skad ten dodatkowy miliard obciazenia? Co za niedbalstwo dziennikarskie.
    • Gość: Tata W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: 195.47.201.* 30.05.08, 13:46
      Niech podadzą ile kasy przypada na jednego urzędnika – kwota
      niebotyczna wystarczy zobaczyć nawet z zewnątrz na budynki urzędów
      ZUS-ów itp. i na budynki żłobków i przedszkoli nie wspominając o
      wnętrzach tych drugich gdzie obecni 30-latkowie mogą jeszcze znaleźć
      swoje zabawki z dziecięcych lat . Podawanie, że 7.5 tys na dziecko
      jest mamieniem opinii publicznej bo rzeczywiście ktoś może sobie
      pomyśleć, że państwo zapewnia dzieciom wszystko a w rzeczywistości
      jest zupełnie inaczej – brakuje miejsc w przedszkolach i żłobkach
      może też zabraknąć miejsca w szkołach (wyż demograficzny rodzi
      dzieci - ). Reasumując to jest jedna wielka ściema – ciekawsze
      byłoby ile państwo wydaje na jednego posła, ministra itp.
      • Gość: tez tata Re: W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziec IP: 193.138.110.* 30.05.08, 13:50
        brawo bardzo trafny komentarz .. zeby sie nie rozpisywac za bardzo
        to moge jedynie stwierdzic ze panstwo polskie nie robi nic dla
        swoich malych obywateli ...bardziej dba o dobro zygot niz o tych
        zywych .... ech szkoda sie denerwowac przed weekandem tym bardziej
        ze zbliza sie swito mioch maluchow ... mimo wszytko wszytkim
        przyszłym i obecnym tatusiom wszytkiego dobrego ... i oby to
        bolszewickie panstwo nie obdzierało nas na kazdym kroku w postaci
        podatków to moze jakos damy rade ... :)
      • Gość: tj Re: W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 06:15
        czyli wydajemy rocznie na dziecko mniej niż wynosi miesięczne uposażenie jednego
        posła. W tym wszystkim jest edukacja ( najwieksze koszty ) oraz odliczenie
        podatkowe oraz pozostałe dodatki typu becikowe
        Przecież to strasznie mało a nie duzo .2750 tyle dotaje budzet z 22 % watu przy
        zakupie ubranek , ksiazek butów itd.
        Skoro koszt utrzymania minimalny dziecka w Polsce wynosi blisko 200 tys z tego
        wat wynosi 44tys rozdzielic to na 16 lat ( bo potem juz dzieci zaczynaja
        zarabiac )to rocznie zyskuje budzet az 2750 na wacie
        od kwoty 7500 odjemujac 2750(z watu) otrzymujemy tylko 4750 rocznie .

        To naprawde duzo ( w tym wszystkim ) jest brak wyliczeń dodatkowych zajec i
        kosztów np dzieci chorych . tak faktycznie koszt utrzymania dziecka ze
        dodatkowym jezykiem obcym lub chorego to koszt powyzej 250 tys. czyli koszt dla
        rodzica to az 10 tys rocznie
    • Gość: mcoolman W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 13:58
      Wszystko fajnie ale wkurza mnie debilne małpowanie autorai pisanie o punktach procentowych ... Co to jest ?! Od roku tylko słyszę że coś tam spadło o ileś punktów procentowych (mądrze brzmi)- to jest bzdura! Mogło spaść o ileś procent i kropka :-). Są jeszcze punkty bazowe ale to zupełnie inna para kaloszy ...
      • j23_o1 Re: W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziec 30.05.08, 14:36
        Punkty procentowe: Brzmi mądrze i nie jest takie głupie. Chwila pomyślunku i mamy:

        Sprawa jest prosta, jeśli mówimy o wielkościach wyrażonych w jednostkach innych niż procenty, np. w 2006 r. przeciętnie codziennie zjadaliśmy 0,5 kg ziemniaków, a w 2007 spożycie spadło o 0,1 kg. Jasne jest że w 2007 zjadaliśmy 0,4 kg. Jeśli powiemy, że spożycie spadło o 20 % to też jest jasne że zjadaliśmy 0,4 kg.

        Jednak jeżeli mówimy o parametrach, które już wyrażonych w procentach sprawa się komplikuje. Jeśli np. Powiemy że ziemniaki stanowiły w 2006 roku 40 % wyżywienia a w 2007 roku wartość ta spadła o 20 % powstaje niejednoznaczność: czy teraz wynosi 40 % - 20 %= 20 % czy liczyć 40 % minus 20 % z 40 % ( 40% - 0,2*40 % = 32 %).

        Wyrażenie "punkty procentowe" ujednoznacznia a mianowicie mówi, że jeśli mieliśmy 40 % i spadło o 20 punktów procentowych to teraz mamy 20 %. Powiedzenie że mieliśmy 40 % i spadło o 20 % sugeruje, że teraz mamy 32 %.

        Mam nadzieję, że pomogłem i za bardzo nie skomplikowałem :)
    • pandora-online W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko 30.05.08, 14:21
      aby POLSKA rosla w dlugi a ludziom zylo sie gorzej-powiekszyc deficyt.
    • Gość: dziecko W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.05.08, 14:30
      ulgę należy natychmiast zlikwidować!!!. Bogatemu nie potrzeba, a
      biedny nie odliczy. Rodzinom można pomoć na wiele innych
      SKUTECZNYCH sposobów.
      • Gość: doda Re: ..a klapsy.. ryzemu przydalo by sie kilka.. na IP: *.fwgc.dot.ca.gov 30.05.08, 15:14
    • Gość: tarantoga Re: W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziec IP: *.money.pl 30.05.08, 15:11
      PAP niedbale streścił. W oryginale na money.pl wyraźnie jest:
      "Początkowo zamierzano tylko zwiększyć dwukrotnie kwotę zasiłku wypłacanego
      rodzinom najuboższym - z 500 do 1000 złotych i poszerzyć grupę matek, które
      miałyby prawo do tej pomocy, zmieniając kryteria dla rolników.

      Już to pierwsze rozwiązanie miało kosztować budżet ponad miliard złotych. Koszt
      becikowego dla wszystkich matek, niezależnie od ich dochodów to około 300
      milionów złotych. Łącznie więc budżet obciążony został kwotą 1,3 miliarda. "
      www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/ile;panstwo;daje;dzieciom,199,0,345543.html
    • Gość: daro ti w 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: *.devs.futuro.pl 30.05.08, 15:17
      z czego po drodze urzedasy odciagnely 6.5tys, a pozostale 1K
      zostalo oblozone jakims podatkiem :P
    • lukasz2983 W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko 30.05.08, 15:47
      Becikowe trafia do rodzin patologicznych. Te pieniadze sa przepijane i
      rozpuszczane a nie sluza dziecku. Nie chce menelom sponsorowac wodki. Ku**a nie
      chce !
      • Gość: mamawika Re: W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziec IP: *.gprs.plus.pl 30.05.08, 23:06
        Gdzie trafia??? zawsze? ja nie mam i nie pochodzę z rodziny
        patologicznje, zarabiam 2 tys na rękę, mąż podobnie i te tysiąc
        złotych mogliśmy wykorzystać m.in na dodatkowe szczepienia. Więc
        bynajmniej to nie wódka!!!
      • Gość: Edek nie becikowe a obniżyć podatki-państwo to bandyta! IP: *.zax.pl 31.05.08, 01:30
        zlikwidować podatek VAT / w USA nie ma tego podatku/, zlikwidować "zdrowotne" i z połowę ZUS-u, i zmniejszyć o połowe biurokrację, socjal i szkolnictwo! Innej rady nie ma.
      • Gość: patriota :-) Re: W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 17:19
        Każdy menel to "prawdziwy" patriota, każdą złotówkę wydaje na alkohol i
        papierosy, a te jak wiadomo obłożone są podatkami np. akcyza, vat, pod doch.
        Każdy menel wspiera Państwo jak tylko może :-)
    • Gość: manolo Wolałbym żeby państwo mniej mi zabierało IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.05.08, 16:41
      Teraz jedną ręką zabiera z mojej kieszeni 2000 a druą ręką oddaje
      250. Reszta to administracyjne koszty obsługi.
    • Gość: matka W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: 62.87.177.* 30.05.08, 18:21
      Jaka to polityka prorodzinna skoro urlop macierzyński trwa cztery miesiące???
      • Gość: gocha Re: W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziec IP: *.citynet.pl 31.05.08, 08:00
        Urlopy niech będą dłuższe. Ale niech zrobią coś z rentami rodzinnymi na miłość Boską. Obliczane są jako % z renty jaką dostałby zmarły rodzic i to do podziału między uprawnionych. A ile może dostać rodzic mający małe dzieci On zazwyczaj jest młody i pracuje krótko. Dzieci nie mają z czego żyć, bo z zatrudnieniem osoby samotnie wychowującej małe dzieci jest kiepsko. Tym niech się zajmią a nie mamieniem ludzi
    • gobi05 obywatel "kosztuje" państwo 30.05.08, 18:30
      to bardzo ciekawe: obywatel kosztuje państwo,
      uczeń kosztuje państwo zaś pracownik kosztuje
      przedsiębiorstwo.
      Okazuje się, że najlepiej byłoby żeby pracownicy
      sami się utrzymywali zaś obywatele ochotniczo
      podnosili sobie podatki, tak jak posłowie
      podnoszą sobie diety.

      Ciekawe, że nie czytamy ile kosztuje państwo
      obsługa deficytu budżetowego. Czyżby pieniądze
      dla zagranicznych banków były "słusznym" obciążeniem
      państwa?
    • Gość: er A KRUS nie jest najwiekszym obciążeniem!!! IP: *.toya.net.pl 30.05.08, 18:50
      znowu pismaki czepiaja sie tematów zastępczych - jak nie emerytury
      wykańczaja państwo to dzieci!? Co za bzdury! Czy ktos wierzy w te
      brednie!? A ile dostaje na łape taki pismak!? Ile to kosztuje
      państwo!?To haniebne aby tak pisać - obwiniac dzieci za wydatki
      państwa w którym miliony wydawane sa dla rolników, byłych urzędasów
      i politykierów i wszelkiej maści kolesiów!
    • Gość: shaq-u Przecież to LPR wprowadziło becikowe i ulgę prorod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 18:53
      aż śmieszne, że najwięcej dostaliśmy od partii i ludzi tak wyśmiewanych przez
      całą Polskę. Ale tak to już jest w demokracji lubiana i kochana PO może nic nie
      robić, bo i tak na PO ludzie zagłosują. A LPR zrobił dużo, bo moja rodzina,
      dzięki LPR dostała z powrotem kilka tysięcy zł. LPR już w parlamencie nie ma.
      Wnioski?
      • aurita Re: Przecież to LPR wprowadziło becikowe i ulgę p 30.05.08, 22:25
        > Wnioski?
        ze Polacy glupi jednak nie sa i populizm nie gwarantuje miejsca w parlamencie

        Brawo Wspolobywatele!
    • tuitam_online A ciekawe ile każde dziecko zapłaci VAT-u... 30.05.08, 19:10
    • Gość: ela W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 20:05
      Odkąd pamiętam w naszym kraju dzieci zawsze były przeszkodą dla
      kolejnych rządów.Aż wreszcie nadszedł czas i zaczęło się to mścić
      niską dzietnością.I jak zwykle mądry Polak po szkodzie.
    • Gość: Rodzinka 2+1 W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 21:02
      W dzisiejszych czasach ! niskie zarobki - jedno dziecko i wystarczy
      • aurita Re: W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziec 30.05.08, 22:16
        jaka polityka prorodzinna? zrobiono wszystko zeby mi uprzykrzyc macierzynstwo:

        -brak refundacji leczenia nieplodnosci (IVF ok 15 tys)
        -podczas ciazy wiekszosc badan robilam prywatnie : lekarz 150 zl co 3 tygodnie,
        dzieki temu przyjeli mnie na Karowa a nie odeslali do Pcimia dolnego
        -znieczulenie i sala jednoosobowa podczas porodu: jestem czlowiekiem i intymne
        sprawy chce zalatwiac bez bolu i sama!
        -poradnia laktacyjna: 80 zl/godzine: w panstwowej najblizszy termin byl za 3
        tygodnie, obawiam sie ze dziecko by juz zeszlo z glodu
        -szczepionki 5 czy 6 w jednym ze dwa razy po iles tam (150?), na pneumokoki dla
        niemowlaka nie bylo mnie stac (ok 1200 zl)
        -dziecko ogolnie zdrowe odpukac ale jakies badanie kontrolne, zwazenie , gil z
        nosa: zawsze stres i wyklocanie sie o jak najkrotszy termin
        -brak zlobkow: opiekunka 1400 zl miesiecznie
        -jako 3 latek "dziecko nie zakwalifikowane do przedszkola" K@$%@ Cie mac!
        -krotki urlop macierzynski i niemoznosc przejscia na 3/4 etatu: pracuje w
        budgetowce wiec PANSTWO powinno dac przyklad.
        - brak wind, kladek, udogodnien dla matek z dziecmi
        itp itd
        czy mam jeszcze cos dodac?

        dodam ze polityka prorodzinna jest tak skuteczna ze perypetie z przedszkolem
        przekonaly mnie do tego aby wiecej dzieci nie miec!
        Dwa razy takiej nerwicy przechodzic nie chce!
      • Gość: Tede brak dzieci to wynik dobrobytu i rozpusty IP: *.zax.pl 31.05.08, 01:32
        30 lat temu ludzie żyli o wiele biedniej a dzieci nie brakowało.
    • Gość: gubaska W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: *.toya.net.pl 30.05.08, 22:02
      znowu obiecanki że każde dziecko tyle dostanie , w tym roku też nie wszyscy
      mogli odliczyć ulgę na dziecko . Wychowuję wnuka stanowię dla niego rodzinę
      zastępczą i nie mogłam w tym roku ulgi odliczyć.Jestem emerytką i pieniążki
      nawet na wypoczynek letni przydałyby się
    • Gość: miecz W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: *.crowley.pl 31.05.08, 00:10
      Głupoty piszą, przedszkola i szkoły są finansowane z podatków, także
      osób posiadających dzieci. Mam troje pięknych i mądrych. BECIKOWE
      PAŃSTWO DOSTAŁO Z POWROTEM W FORMIE PODATKU POSREDNIEGO . Następnym
      razem się zastanów co piszesz BŁAŹNIE.
    • jaro_ss To nie są "koszta" 31.05.08, 06:23
      Nawet w cudzysłowiu. nie zabierajcie mi moich pieniędzy, to ja
      utrzymam sobie dziecko w 100%, a Tuski i inne Hale niech sobie z
      gołą ... latają....
      Jak słyszę, że "Państwo" rozdielając wpływy podatkowe
      ponosi "koszty", to mnie coś bierze. Państwo, to nie "jaśnie
      państwo", a za takich się jednak mają....
    • Gość: antoni99 W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: *.chelm.mm.pl 31.05.08, 07:26
      też jestem za ... należy wypłacać wynagrodzenie dzieciom do ich rąk. Niech
      starsi zobaczą że bez ich łaski moga się utrzymać i ... jeszcze utrzymać
      rodziców np. pijaków i obiboków !
    • Gość: gocha W 2008 r. ok. 7,5 tys. zł. z budżetu na dziecko IP: *.citynet.pl 31.05.08, 07:58
      Niech zrobią coś z rentami rodzinnymi na miłość Boską. Obliczane są jako % z renty jaką dostałby zmarły rodzic i to do podziału między uprawnionych. A ile może dostać rodzic mający małe dzieci On zazwyczaj jest młody i pracuje krótko. Dzieci nie mają z czego żyć, bo z zatrudnieniem osoby samotnie wychowującej małe dzieci jest kiepsko. Tym niech się zajmią a nie mamieniem ludzi i wprowadzaniem w błąd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja