Dodaj do ulubionych

Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych mil...

IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.06.08, 09:47
działki mają być działkami a nie własnością kogokolwiek.Rewolucje
jeszcze nikomu nic dobrego nie przyniosły.Szczególnie bezsensowne.A
takimi są pomysły w rodzaju uwłaszczania miejsc wypoczynku milionów
ludzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: jet Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych mil.. IP: 62.29.168.* 04.06.08, 10:03
      Lokalne władze powinny zwyczajnie przejąć te działki, jako własność
      w zasadzie państwową (najpierw nalezałoby rozwiązać problem PZD),
      wypłacajac ew. niewielkie sumy odszkodowań, za te budy i krzaki
      pomidorów. Dziś mamy taką sytuację, że w miastach brakuje działek
      budowlanych, co winduje ceny nieruchomości, po to, by jakieś dziadki
      mogły sie alkoholizować na terenach wartych miliony. Takiej sytuacji
      nie ma nigdzie na świecie, pomijam już fakt, ze w pl jest bodaj
      najwięcej (ponad milion) "działek" na świecie.
        • Gość: jet Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: 62.29.168.* 04.06.08, 14:01
          > gościu jet-ale Ty jesteś szuja,żeby tak wyzywać na swoich ojców i dziadków
          > którzy niby się alkoholizuja na działkach.

          --Stary (?) pohamuj się z osobistymi wycieczkami. Ja stwierdziłem po prostu
          fakt, który łatwo zaobserwować jeśli sie trochę częściej przemieszcza obok działek.

          Co Ty myślisz ,że zawsze będziesz
          > młody,czas szybko płynie i niedługo też będziesz dziadkiem o ile młodszy od
          > Ciebie łeb Ci nie ukręci czego Ci życzę łobuzie jeden.

          --No no, a masz jakieś argumenty co do meritum zasrańcu?
      • Gość: Skrzat Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 12:17
        Nie ubliżaj działkowcom. Trochę kultury.
        Alkoholizowanie odbywa sie w wielu miejscach - zamknijmy pola
        namiotowe i campingi, restauracje hotelowe, bary, puby itp -
        wybudujmy na tych terenach domy lub zamieńmy lokale na mieszkania.
        Ceny nieruchomości wtedy spadną itp i ble ble.
        To po pierwsze.
        Po drugie moim zdaniem nalezy podejśc do tego inaczej - jest to
        miejsce rekreacji całych rodzin, tereny zielone. Nie wiem jak to
        wygląda w wielkich aglomeracjach ale w małych miastach do 100 tys.
        mieszkańców spełniaja b. ważną rolę społeczną. Państwo nie może
        myśleć bezpośrednio tylko o kasie a powinno uwzględniać inne
        aspekty - społeczne, zdrowotne itp. które trakże pośrednio przełożą
        sioę na finanse. Można tylko wymóc realizację zadań statutowych w
        stylu propagowania przyrody, udostępniania terenu na spacery dla
        osób spoza "działek" itp.
        Po trzecie jeśli już to należy wypłacić realną wartość za te "budy i
        krzaki" - są one warte tak między 10.000 a 100.000 zł. /przynajmniej
        w moich ogródkach działkowych/.

        Sam jestem "posiadaczem" działki i z mojego punktu widzenia jest to
        idealne miejsce do zabawy mojego prawie 3 letniego syna. Inaczej do
        wyboru ma podwórko zamienione na parking i ulicę.
        Placu zabaw w pobliżu nie ma, parku również.
        Jedyne co mnie naprawdę denerwuje to działacze na szczeblach od
        wojewódzkiego w górę - i tu życzę powodzenia w reformowaniu tego
        towarzystwa, przy okazji również zabrać się można za spółdzielnie
        mieszkaniowe. Ale moim zdaniem za to się nikt nie weźmie.
        Zrobi się ustawę, działkowcy z długim stażem przejmą działki za
        darmochę, ci z niewielkim stażem tak jak ja zostaną puszczeni z
        torbami bo nikt im nie odda realnej wartości tego co na działce a na
        wykup po realnej cenie nie będzie nas stać.
        A tak na marginesie jaka jest różnica między działkowcem mającym
        działkę 2 lata a mającym 20, i dlaczego wpływa to tak na różnicę w
        wykupowaniu działek czyli faktycznie na cenę ziemi?







        Po trzecie
        • Gość: jet Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: 62.29.168.* 04.06.08, 14:19
          > Nie ubliżaj działkowcom. Trochę kultury.

          --nikomu nie ubliżam, stwierdzam fakt, który sam niejednokrotnie zaobserwowałem.

          > Alkoholizowanie odbywa sie w wielu miejscach - zamknijmy pola
          > namiotowe i campingi, restauracje hotelowe, bary, puby itp -
          > wybudujmy na tych terenach domy lub zamieńmy lokale na mieszkania.

          --oczywiście, jeśli pole namiotowe znajduje się w środku miasta, nie widzę
          żadnych przeszkód. Co do restauracji/pubów etc nie zajmują one hektarów ziemi a
          zwykle nawet całych budynków. Zresztą nawet gdyby tak było to oznaczałoby to że
          są rentowne i ze swej działalności odprowadzają podatek dochodowy, czego
          działkowcy nie czynią.

          > Ceny nieruchomości wtedy spadną itp i ble ble.
          > To po pierwsze.

          --właśnie ble ble

          > Po drugie moim zdaniem nalezy podejśc do tego inaczej - jest to
          > miejsce rekreacji całych rodzin, tereny zielone.

          --tereny zielone w miastach powinny być publiczne, nieogrodzone, tylko wtedy
          będą spełniać swoją rolę miejsca rekreacji całych rodzin a nie tylko wybrańców.
          Park to nie to samo, co kępa pomidorów.

          Nie wiem jak to
          > wygląda w wielkich aglomeracjach ale w małych miastach do 100 tys.
          > mieszkańców spełniaja b. ważną rolę społeczną. Państwo nie może
          > myśleć bezpośrednio tylko o kasie a powinno uwzględniać inne
          > aspekty - społeczne, zdrowotne itp. które trakże pośrednio przełożą
          > sioę na finanse.

          --pragnę przypomnieć, że deficyt na rynku mieszkaniowym jest jednym z
          największych problemów społecznych

          Można tylko wymóc realizację zadań statutowych w
          > stylu propagowania przyrody, udostępniania terenu na spacery dla
          > osób spoza "działek" itp.

          --jak sobie to wyobrażasz, że działkowcy wpuszczą na "swój" teren osoby obce?

          > Po trzecie jeśli już to należy wypłacić realną wartość za te "budy i
          > krzaki" - są one warte tak między 10.000 a 100.000 zł. /przynajmniej
          > w moich ogródkach działkowych/.

          --no to macie ekskluzywne działki, te 10 000 to i tak nie to, co wartość samej
          ziemi, która do działkowców nie należy

          > Sam jestem "posiadaczem" działki i z mojego punktu widzenia jest to
          > idealne miejsce do zabawy mojego prawie 3 letniego syna. Inaczej do
          > wyboru ma podwórko zamienione na parking i ulicę.
          > Placu zabaw w pobliżu nie ma, parku również.

          --wszystko jasne, dlatego popierasz status quo. A co byś powiedział, gdyby
          wystawić te działki na licytację, kupią je bogatsi od Ciebie i wtedy to ich
          dzieci będą miały miejsce zabaw. Może to brzmi zabawnie ale taka sytuacja byłaby
          w por. do obecnej sprawiedliwa, kto chce niech płaci cenę rynkową, komuna się
          skończyła o czym PZD zapomniał.

          > Jedyne co mnie naprawdę denerwuje to działacze na szczeblach od
          > wojewódzkiego w górę - i tu życzę powodzenia w reformowaniu tego
          > towarzystwa, przy okazji również zabrać się można za spółdzielnie
          > mieszkaniowe. Ale moim zdaniem za to się nikt nie weźmie.
          > Zrobi się ustawę, działkowcy z długim stażem przejmą działki za
          > darmochę, ci z niewielkim stażem tak jak ja zostaną puszczeni z
          > torbami bo nikt im nie odda realnej wartości tego co na działce a na
          > wykup po realnej cenie nie będzie nas stać.
          > A tak na marginesie jaka jest różnica między działkowcem mającym
          > działkę 2 lata a mającym 20, i dlaczego wpływa to tak na różnicę w
          > wykupowaniu działek czyli faktycznie na cenę ziemi?
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          > Po trzecie
      • ko_menta_tors Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m 04.06.08, 14:47
        Lokalne władze powinny zwyczajnie przejąć te działki, jako własność
        > w zasadzie państwową (najpierw nalezałoby rozwiązać problem PZD),
        > wypłacajac ew. niewielkie sumy odszkodowań, za te budy i krzaki
        > pomidorów. Dziś mamy taką sytuację, że w miastach brakuje działek
        > budowlanych, ...

        przypomniałeś sobie o własności państwowej?! (w zasadzie...

        Wydaje mi się, że zostałeś poczęty przez takiego alkoholizującego
        się i uraz Ci został do dziś...
        A wczoraj pewnie pisałeś, że to skandal, że prezydent Warszawy
        zamierza wyciąć Park Świętokrzyski (zreszta trafnie, bo to jest
        skadal) i przeznaczyć na działki (budowlane, budowlane)...
        • Gość: jet Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: 62.29.168.* 04.06.08, 14:54
          > Lokalne władze powinny zwyczajnie przejąć te działki, jako własność
          > > w zasadzie państwową (najpierw nalezałoby rozwiązać problem PZD),
          > > wypłacajac ew. niewielkie sumy odszkodowań, za te budy i krzaki
          > > pomidorów. Dziś mamy taką sytuację, że w miastach brakuje działek
          > > budowlanych, ...
          >
          > przypomniałeś sobie o własności państwowej?! (w zasadzie...

          --nie, nie przypomniałem sobie, zdaję sobie sprawę po prostu ze stanu rzeczy.
          Pewnie są i takie miejsca, gdzie to jest własność zabrana kiedyś przez państwo
          innym i należałoby ją zwrócić prawowitym właścicielom.

          > Wydaje mi się, że zostałeś poczęty przez takiego alkoholizującego
          > się i uraz Ci został do dziś...

          --cóż, wygląda na to, że za dużo Ci się wydaje, a za mało wiesz ale nie martw
          się -wielu tak ma.

          > A wczoraj pewnie pisałeś, że to skandal, że prezydent Warszawy
          > zamierza wyciąć Park Świętokrzyski (zreszta trafnie, bo to jest
          > skadal) i przeznaczyć na działki (budowlane, budowlane)...

          --nie, nie czytałem tego więc i się nie udzieliłem na forum. Reasumując - niech
          Ci się przestanie wydawać i domyślać, a najpierw się dokształć w temacie, bo
          wyżej skaczesz niż d.pę masz.
      • Gość: jolka Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: *.aster.pl 06.06.08, 23:21
        takie "jety" zbierają się w piątkowe wieczory w osiedlowym pubie, z
        którego wychodzą nawaleni około 3.00 rano i to jest dopiero jazda,
        nie było takiego przypadku, aby nie wzywano policji, pogotowia i
        straży jednocześnie do pijanych, rozwydrzonych gnojków, którzy
        demolują wszystko, co im wpadnie w łapy. Dziadków tam nie ma - sama
        złota młodzież - alkoholicy, narkomani i śmierdzący palacze!
    • momy A potem każdy działkowiec sprzeda 04.06.08, 10:18
      swój ar innemu developerowi za horrendalne pieniądze, i na każdym arze stanie
      budynek, który do pozostałych będzie pasował jak wół do karety i będzie jeszcze
      piękniej niż jest, krajobraz jeszcze nam się poprawi, zwłaszcza miejski, ład
      urbanistyczny obezwładni.
      Jeżeli chcą ich uwłaszczyć, to pod bezwzględnym warunkiem, że tereny te nie będą
      mogły NIGDY zostać przeznaczenie na żadne inne cele niż zieleń miejska. Zresztą
      tylko na te cele były przydzielane, więc działkowicze ani ich kupcy nie mają
      żadnego moralnego prawa do starania się przekwalifikowanie gruntów.
    • Gość: dzwonek Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych mil.. IP: *.klc.vectranet.pl 04.06.08, 10:33
      Jak to ławo być przeciwnikiem w temacie , który piszącego nie
      dotyczy . A bierzecie pod uwagę fakt , iż działki w fazie
      przydzielania ich, były na peryferiach miast . Przydzielano
      działkowcom najgorsze tereny , z reguły nieużytki. To oni własną
      ciężką pracą doprowadzili do zagospodarowania i rozkwitu tych
      terenów . I słusznie te działki im się należą. Byłaby to
      sprawiedliwość dziejowa w odniesieniu do działek i działkowiczów.
      Nie zapominajmy o tym , że dla wielu osób działka to sprawa życia i
      śmierci . Co prawda dziś lansuje się młodość a starzy ludzie są
      niepotrzebni , ale nie należy zapominać , że każdy kiedyś będzie
      stary. Poddaję to oponentom pod rozwagę.
      • Gość: behemot Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: 83.15.139.* 04.06.08, 11:50
        wo być przeciwnikiem w temacie , który piszącego nie
        > dotyczy . A bierzecie pod uwagę fakt , iż działki w fazie
        > przydzielania ich, były na peryferiach miast . Przydzielano
        > działkowcom najgorsze tereny , z reguły nieużytki.

        Nieprawda. Np. w Krakowie ogródki są na tzw. Małych Błoniach, przedłużeniu Błoń, rzut kamieniem od stadionu Wisły i Muzeum Narodowego, opodal ekskluzywnej Woli Justowskiej.

        Co prawda dziś lansuje się młodość a starzy ludzie są
        > niepotrzebni , ale nie należy zapominać , że każdy kiedyś będzie
        > stary. Poddaję to oponentom pod rozwagę.
        Tak, i pamietając o tym chce na starość mieć w wielkim, gęsto zabudowanym mieście zielone, ogólnodostępne tereny. A nie ma najmniejszych wątpliwości, że uwłaszczenie działek skutkowac będzie natychmiastową zabudową. Dowód? Dla przygotowywanego właśnie MPZP "Małych Błoń" zgłoszono kilka wniosków od...deweloperów. Przypadek?
        • st.kr Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m 04.06.08, 12:11
          O lokalizacji wypowiedziałam się wcześniej.Co do tego czego ty
          chciałbyś na starość, to nie jesteś konsekwentny. Działkowicze też
          chcieliby na starość mieć SWOJE , ciężko wypracowane działki. Bo nie
          jeden zdrowiem za nie zapłacił . Tak jak Ty , może mówić tylko laik,
          nie mający pojęcia ile w działkę należy włożyć pracy i pieniędzy.
          • Gość: behemot Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: 83.15.139.* 04.06.08, 12:28
            > O lokalizacji wypowiedziałam się wcześniej.Co do tego czego ty
            > chciałbyś na starość, to nie jesteś konsekwentny. Działkowicze też
            > chcieliby na starość mieć SWOJE , ciężko wypracowane działki.

            Swoje? Zapłacili za nie rynkową cenę? Teraz lub kiedyś? A co z innymi osobami, które działek nie dostały, a pracowały w zakładach pracy tak samo ciężko, mając dziś do dyspozycji skrawek balkonu, bo socjalizm nie był dla nich tak łaskawy.

            . Tak jak Ty , może mówić tylko laik,
            > nie mający pojęcia ile w działkę należy włożyć pracy i pieniędzy.
            Pudło, mozemy podyskutowac o ogrodnictwie, ale to nie ten temat. Natomiast tak jak ty faktycznie może wypowiadać się tylko laik nie mający pojęcia o urbanistyce i gospodarce przestrzennej.
            • Gość: Dzwonek Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: *.klc.vectranet.pl 04.06.08, 12:51
              Chyba pomyliłeś pojęcia. Ja nie wypowiadam sie na temat urbanistyki
              i zagospodarowania przestrzennego . Wypowiadam się na temat
              działek . I wiem jedno . Kto w tamtych czasach chciał mieć działkę ,
              to ją miał . Dziś też są działki do wzięcia . Ja swoją kupiłam za
              125 tysięcy , co było wówczas DUŻĄ sumą i ją mam . A ci co dostali
              za darmo i pracowali na niej 50 lat to mają dziś oddać . Dziwne masz
              poczucie sprawiedliwości . A ile osób dostało mieszkania za darmo .
              Wpłacano symboliczną kaucję,zwracaną przy opuszczaniu mieszkania .
              Może też do nich należysz?. Ale o tych sprawach lepiej nie
              pamietać.A może te mieszkania otrzymane za darmo też zabrać .
              Przecież nie wszyscy je wykupili za symboliczną złotówkę.Najlepiej
              szczuć przeciwko Innym , bo taka jest mentalność wielu ludzi.
              • Gość: behemot Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: 83.15.139.* 04.06.08, 13:15
                Dziś też są działki do wzięcia . Ja swoją kupiłam za
                > 125 tysięcy , co było wówczas DUŻĄ sumą i ją mam

                Kupiłaś, to masz. I tyle. Natomiast sama mylisz pojęcia. Chodzi tu o przekazanie HURTEM działek w całej Polsce, bez względu na położenie i stan własności pewnej grupie ludzi. Także działek, które w MPZP są rezerwowane na zieleń miejską. Czyliw wielu przypadkach będzie tak a) uwłaszczamy za grosze na gminnych działkach grupę mieszkańców, b) gmina (czyli mieszkańcy!) za cięzkie pieniądze wykupuje od owej grupy uwłaszczone działki, aby urządzić tam (przypomnę na gruntach przed uwłaszczeniem należących do gminy!) ogólnodostepne tereny zielone. To jest wg ciebie "sprawiedliwość"?
                Zatem idąc twoim tokiem rozumowania uwłaszczmy aktorów na teatrach należących do gminy (wszak pracowali w nich, często wiele dziesiecioleci) a potem odkupmy te teatry. Podobnie można zrobić w przypadku Lasów Państwowych i Parków Narodowych. Wszak leśnicy pracują tam po kilkadzisiąt lat, często odbudowując zniszczenia wojenne w lasach.
                • Gość: dzwonek Re: Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych m IP: *.klc.vectranet.pl 04.06.08, 13:56
                  Podajesz skrajne argumenty. Teatry i Lasy Państwowe prowadzą jakąś
                  tam działalność i mają mniejsze lub większe wpływy a poza tym są
                  dotowane przez państwo. Natomiast działki to byly tereny , których w
                  ówczesnych czasach nikt nie chciał ,bo w większości były nieużytkami
                  a nawet wysypiskami śmieci . Znam to z autopsji . Sama na działkę
                  musiałam przywieźć 35 wywrotek ziemi . Jak myślisz , czy ktoś o tym
                  pamięta , czy ktoś mi za to zwróci. A robocizna , a nasadzenia , a
                  ciągła wymiana nasadzeń, a środki ochronne , a nasiona a dojazdy?.
                  Tylko pasjonat może być działkowiczem.Gdyby nie działkowcy ,to wiele
                  terenów dziś jeszcze pełniło by rolę dzikich wysypisk . Widzę , że
                  jesteś w tym temacie laikiem . Na niektórych działkach pracuje już 3
                  pokolenie, nie licząc działek przedwojennych.Dlatego myślę, że nie
                  znajdziemy w przypadku działek porozumienia . Bo Ty widzisz tylko
                  pieniądz ,który na dziś jest palcem na wodzie pisany , ja natomiast
                  widzę temat przez lata ogromnej pracy i starań.
    • danzig74 namiastka sprawiedliwego uwlaszczenia!!!!!!!!!! 04.06.08, 10:35
      i bardzo dobrze!!!!!!! moze "normalni" ludzie w koncu cos dostana - nic nie
      wyszlo z powszechnego uwlaszczenia - na naszym majatku uwlaszczyly sie waskie
      pzprowskie, ubeckie "elyty", troszke dostali szczesliwcy pracujacy np. w PKO i
      innych hutach

      reszta figa z makiem!!!!!!!!!

      lepiej jak dostana to ludzie niz znowu za pomoca szwindli uplynnia ziemie
      zlodziejskie samorzady!!!!!



    • warzaw_bike_killerz Brawo! Oddac ludziom ziemie! 04.06.08, 10:36
      A nie czekac, az ktos wpadnie na pomysl zrobienia z PZD (co to za twor urojony z
      epoki glebokiej komuny) wielkiej korporacji, ktora stanie sie wlascicielem
      ziemskim i bedzie ta mala klika mogla sama decydowac o tym, co sprzeda
      developerom. Spozniasz sie 7 dni z oplata na zwiazek - eksmisja, a dzialka
      poszerzy obszar mozliwosci przetargowej.

      Brawo. Niech ludzie sami decyduja, nie zgadzam sie na forme utrwalnikowa kliki.
      Kazdy POD zamienic na wspolnote dzialkowcow z odpowiednim udzialem wlasnym.

      Tylko musicie pospieszyc sie przed dzialaczami kliki, aby wyedukowac
      dzialkowiczow, ze wlasne bardziej im sie oplaca! Tym bardziej, ze klika
      wykorzystuje demencje starcza niektorych spoldzielcow.
    • jarekp666 Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych mil... 04.06.08, 10:53
      A ci co mieli dzialki rolne w Wilanowie i najblizszej okolicy
      Warszawy to nie 'dostali' nagle milionow do reki sprzedajac te
      dzialki po minimum 500zl / m2 ?

      NA cale szczescie dzialki sa po okolo 200m2, wiec jesli emeryt
      dostanie za nia po 1000lz / m2 to i tak jedyne 200tys zl. Odda
      dzieciom, wnukom, a za reszte bedzie mial na lekarstwa... wojna i
      tak wiele tym ludziom odebrala wiec chociaz niech maja za swoje
      ogrodki troche pieniedzy.

      Nie badzmy tacy pazerni i zazdrosni, bylo sobie kupic 5lat temu
      dzialke ; )

      _________________
      Remont forum ceny usług
      Porady sukces biznes fitness
      Opiekunka niania Warszawa
      Dziecko Pępek Świata
    • cartahena Nieprzemyslany pomysl 04.06.08, 10:56
      Mam nadzieje, ze ta inicjatywa nie dojdzie do skutku. Mieszkam w
      Krakowie, blisko scislego centrum miasta, a obok mojego osiedla sa
      dzialki. Nie wiem, jaki maja status prawny, ale wg mnie nalezaloby
      je juz dawno zlikwidowac i przeznaczyc na ogolnie dostepny park dla
      mieszkancow okolicznych rozbudowujacych sie blokow. Teraz wyglada to
      tak, ze kilkuset dzialkowiczow ogrodzilo sie siatka, a pozostali (co
      najmniej kilkadziesiat tysiecy) musza okrazac ich teren i ogladac
      stare budy i rupieciarnie w centrum miasta. Juz nie mowie o
      procedurze palenia ognisk, co jest zabronione w miescie, no ale oni
      musza gdzies swoje smieci utylizowac.
      Dzialki w centrum byly dobre jakies 20-30 lat temu, ale teraz miasto
      sie rozrasta, przybywa ludzi, wiec powinni miec oni mozliwosc
      pospacerowania po terenie zielonym ogolnie dostepnym. Nad tym
      powinna czuwac gmina.
      Jeszcze inna sprawa, ktora moze byc niewygodna dla samych
      dzialkowiczow. Moze zdarzyc sie sytuacja, ze ktos odkupi taka
      dzialke od wlasciciela i zalozy na niej warsztat, ktory bedzie
      halasowal caly dzien i co wtedy milosnicy ciszy i spokoju wsrod
      kwiatkow zrobia? Ano pewnie nie za wiele, bo to bedzie wlasnosc
      prywatna!
    • afrika To proste 04.06.08, 11:18
      Należy w tej ustawie wprowadzić prawo pierwokupu działki przez gminę za 1% jej
      wartosci. Miasto zyska tereny pod budowe, parki a działkowicze nie będą
      poszkodowani.
      • czarnuszka To proste? 04.06.08, 12:13
        banalnie proste..? jasne, ludzie 20, 30 lat inwestowali, z wysypisk zrobili
        urodzajną ziemię, postawili altanki, posadzili drzewa, krzewy , wszystko za
        własne pieniądze, więc najlepiej im to zabrać i nic nie dać?
        podejście iście komunistyczne!
        nie mówiąc o tym, że działka to dla starszych ludzi jedynym często sposób
        spędzania wolnego czasu, dla wielu z nich jest źródłem odzyskiwania zdrowia i
        przedłuża im życie, gdyż spędzają czas na świeżym powietrzu i mają trochę ruchu
        pewnie, najlepiej im to zabrać, okradanie najsłabszych jest wg ciebie zapewne
        godne pochwały?
        ... :(
        • Gość: Bubatek Re: To proste? IP: 151.193.120.* 04.06.08, 13:57
          Proste jak słońce. Nie wiem, gdzie widzisz tu komunizm. Komunizm to jest wtedy,
          gdy coś się komuś odbiera. Ale żeby coś komuś zabrać, to najpierw to musi być
          jego. Działki zostały DANE w użytkowane przez Państwo a teraz czarnuszka i inni
          chcą sobie to przywłaszczać. Działkowcy powinni być wdzięczni Polsce Ludowej za
          możliwość użytkowania tego terenu i jednocześnie nie mieć zakusów na uzyskanie
          czegoś za pół-darmo lub wręcz darmo (1% wartości to śmiech a nie pieniądze).
          Jeśli działkowiec chciałby zostać właścicielem swojej działki - ustawa powinna
          regulować zakup działek po cenach rynkowych, powinna też stanowić, kto zostanie
          właścicielem działek 'w punkcie zero' - czyli komu je tymczasowo przekazać, by
          coś z tym fantem zrobił. Naturalne wydaje się przekazanie działek gminom ale
          jeśli są inne propozycje to chętnie wysłucham.

          Sorry, czarnuszka, argument o sadzeniu drzew, krzewów i budowaniu altanek mnie
          po prostu denerwuje. Sadziliście na cudzym - to czego teraz chcecie? Zwłaszcza
          altanki są zabawne. Generalnie to kupa śmiecia szpecącego krajobraz.
          Nieekologiczne, zazwyczaj bez instalacji, składowisko wszelkich rzeczy
          niepotrzebnych.

          Jest sensowny argument o zabieraniu starszym ludziom ich sposobu na spędzanie
          wolnego czasu - jako jedyny w Twojej wypowiedzi do mnie trafia. Ale z mojej
          strony pada kontrargument: To ja w takim razie też poproszę dla mnie taką
          działeczkę, bo akurat nie posiadam, żebym nie był gorszy od tych wszystkich
          starszych państwa, też chciałbym mieć gdzie spędzać mój wolny czas. No bo chyba
          nie może być nierówności, prawda? Jakże to, faworyzować jednych względem innych?!

          Dlatego proszę nie używaj słowa 'okradać', gdyż jest nie na miejscu. Nikt nikogo
          nie okrada. Ta ziemia nie należy do tych ludzi i nie powinna, jeśli jej sobie
          sami nie kupią.
    • Gość: Obserwator Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych mil... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 12:27
      PIS-da działki działkowiczą.
      Mieszkania spóldzielcze członkom które i tak ich były.
      Pracownikom PKN Orlen akcje i jeszcze wielu innym inne cząstki
      współnego majątku wypracowanego przez dziadków i ojców w mienionych
      latach.
      Pytam.
      Co dostaną inni pracujący w tym kraju przez wiele lat w innych
      gałęziach gospodarki?
      Ile daje PIS ze swojego "0"
      Proponuje;
      100 posłów,0 senatorów,będą oszczędności na rozdawanie.
      • Gość: kiziamizia Pozostaje tylko bomba jądrowa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 13:07
        Krzyczycie ZABRAC DZIAŁKI !!! A ja mam działkę od trzech lat,coraz
        wiecej widze młodych ludzi którzy w ten posób spedzaja wolny czas.
        Mam piękną altanęMasę nascudne drzewa i tawnik i pomidorki...Wiele
        nas to pracy kosztowało aby doprowadzic to do porzadku.
        Przypuszczam że ci co tak krzyczą,zabrac działki! zwyczajnie nam ich
        zazdroszcza...sa za leniwi a zeby pracowac zajmowac sie domem i
        jeszcze działka...wiec chcą betonowego miasta!Oni nie maja i ty masz
        nie miec.Moje dzieci i moja rodzina swietnie spedzamy czas na
        działce...i nie bynajmniej na alkoholizowaniu się:(

        Mamy znajomych,co na informacje ze 'przygarnelismy"
        działkę,wykrzywiali sie jak gó..o na mrozie...przyjechali zobaczyli,
        (nigdy nie przepadalismy za soba)teraz próbują w kazdy wekend pchac
        du.ę do nas...oczewiscie na gotowe! Mysla ze działka sama sie
        obrabia i nie rozumieja jak mówie ze teraz nie bo mamy robote na
        działce...Przeciez moga isc do parku.
        Krzyczycie parki!? a działki to nie płuca miasta????????? No
        fakt,park jest ogólnie dostępny...i nie trzeba w nim nic
        robic...tylko papiery po lodach rzucic mozna,zdeptac krzaki i piwa
        sie napic połamac ławki .Cóz przeciez to niczyje...
        Trzeba pomyslec zanim sie cos powie...A zeby nie było,ja tez nie
        dzierze PZD to relikt,przezłosc,komuna...
        • Gość: zgadzam się Re: Pozostaje tylko bomba jądrowa... IP: 150.254.181.* 04.06.08, 14:43
          Zgadzam się z argumentami gościa portalu kiziamizia, z jednym wyjątkiem: wcale
          mi nie przeszkadza tzw. "komusza" przeszłość PZD. Kapitaliści nie dali ludziom
          działek w uzytkowanie, tylko właśnie PRL. Ja akurat jestem użytkownikiem działki
          od 10 lat i obserwuję, że coraz więcej młodych ludzi uprawia działki po to aby
          mieć gdzie spędzić wolny czas. I wcale nie polega to na kopaniu grządek, gdyż
          działki obecnie w dużej mierze po prostu zasiewa się trawą i sadzi rośliny
          ozdobne. Tym, którzy też chcieliby mieć taką działkę polecam: poszukać
          najbliższego ogrodu, wstąpić do PZD i użytkować swoją działkę. Jest ona, myślę,
          jakąś alternatywą dla ludzi, których nie stać (jak mnie, przynajmniej na razie)
          na normalną działkę rekreacyjną. Co do uwłaszczenia, to proszę pamiętać, że to
          politycy z tym wyszli, a nie działkowcy. Mi w zasadzie jest to obojętne, czy
          będę tzw. użytkownikiem, czy właścicielem. Ale oczywiście, jak będą dawać, to
          wezmę. I jeszcze jedna rzecz. Ktoś na tym forum napisał, że tylko w Polsce jest
          tak dużo działek i że powinno się to zlikwidować bo nigdzie indziej tak nie ma.
          Otóż to, właśnie z tego powinniśmy się cieszyć i chronić to. Inaczej nas
          zabetonują i zaasfaltują. Dam przyład: kiedyś mieszkałem w USA. Duże miasto na
          wschodnim wybrzeżu. W centrum, gdzie miałem lokum, były tylko budynki, ulice i
          nic więcej. Jeden budynek został wyburzony, a w tym miejscu lokalna wspólnota
          założyła sobie ogród. Bardzo ładnie to wyglądało i miło się patrzyło, jak ludzie
          sadzili i podlewali roślinki. Ale śmiech mnie brał bo te ich działki to były
          poletka 5 m x 5 m. Niestety później dopadła mnie smutna refleksja, że u nas też
          może coś takiego być. Bo tylko bogatych bedzie stać na na dom z prawdziwym
          ogrodem. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że ktoś kto chce mieć ogród, niech
          sobie kupi za miastem. Nie każdego jednak na to stać. Ktoś kto nie lubi
          działek, ma prawo do tego, ale niech nie odbiera innym przyjemności z jej
          uprawiania. Nie jestem za tym, aby likwidować działki, ale najwyżej za
          przeniesieniem poza miasto, jeśli plany inwestycyjne tak przewidują. Z pełną
          rekompensatą dla użytkowników. I ostatnia rzecz: twierdzenie, że na działkach są
          tylko stare budy szpecące krajobraz jest śmnieszne. Wystarczy się przejść po
          działkach. Uff, rozpisałem się...
        • Gość: Inga Re: Pozostaje tylko bomba jądrowa... IP: *.chello.pl 05.06.08, 19:25
          W końcu dojdzie do tego, że ludzie będą dojeżdżali z osiedli oddalonych po 30 km
          od śródmieścia na działkę w centrum miasta:)
          Bo to Polska właśnie...
          Z drugiej strony może to przyciągnie turystów zagranicznych bo takich klimatów
          nie znajdą nawet w najbardziej egzotycznym zakątku świata :) :) :) :))
    • alexandra220 Działkowcy przejmą tysiące hektarów wartych mil... 04.06.08, 14:16
      ja tez nie jestem jakos tam strasznie za. emeryci i rencisci powinni
      dostac uzytkowanie bez prawa do przepisania go na dzieci a potem
      niech sprzedadza po cenie rynkowej.. albo teraz przynajmniej za 50%
      ceny rynkowej.. ale jak chca oddawac to niech oddadzą.. wlasnosc
      panstwowa to tez zadna korzysc.. tam gdzie nie trzeba jej
      dofinansowywac.. jest dosc dobr publicznych czy monopoli naturalnych
      zeby mieli sie czym zajmowac..

      a prawda jest taka ze takie male wlasnosci sa wlasnie najgorzej
      niedoinwestowane, brudne i brzydkie kiedy sa w rekach panstwa bo
      panstwu nigdy nie starczy kasy a wlascicielowi korzystajacemu nie
      chce sie w nie inwestowac bo to nie ich wlasne..

      a wczoraj czytalam ze panstwo popisalo sie tez spolkami panstwowymi
      ktore w gospodarce panstwowej sa zarzadzane jak w sysemie feudalnym,
      nominacje odbywaja sie jako przywileje, sa jakies konkursy gdzie
      wystawia sie znajomego, brak jasnych zasad zarzadzania wiec normalni
      menedzerowie sie brzydza, kadencyjnosc wplywa na strategię.. i ...
      czemu nikt nie mowil o tym w prasie - POLOWA TYCH SPÓŁEK PODOBNO SIĘ
      KURCZY OD DŁUŻSZEGO CZASU.. oprocz jak wierze monopoli takich jak
      pkp czy poczta polska

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka