Dodaj do ulubionych

Ostra dieta linii lotniczych

IP: *.limes.com.pl 18.06.08, 07:46
najwyższy czas, by cena bilety zaczęła być uzależniona od masy pasażera. Aż
dziw, że nikt tego jeszcze nie wprowadził.
Obserwuj wątek
    • Gość: chudy Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.06.08, 07:57
      Dobry pomysł. Pasażer powinien mieć ustalony limit wagi, w którym musiałby
      zmieścić się on i jego bagaż: jak nie - dopłata:P Ale to chyba się nie przyjmie
      i wychudzeni europejczycy dalej będą dopłacać do transportu amerykańskich
      tuczników:P
      • Gość: goblin.girl Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: 213.172.177.* 18.06.08, 09:59
        > Dobry pomysł. Pasażer powinien mieć ustalony limit wagi, w którym musiałby
        > zmieścić się on i jego bagaż: jak nie - dopłata:P
        A jak jest poniżej limitu - zwrot częsci kosztów albo pozwolenie na wziecie
        nadbagażu ;) teoretycznie tak powinno byc - przecież róznica 20 kg wagi u
        pasażerów to o wiele powazniejsze koszty niż smieszne 2 kg różnicy masy foteli.
        Ale zaraz podniósłby sie wrzask o dyskryminację, więc nie jest to realne...
        nawiasem mowiac, z opcją nalewania napoi z dwulitrowych butelek już sie zetknęlam.
        • Gość: karmina Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 13:47
          byl taki pomysl opisywany niedawno w Gazecie...jakas francuska linia? dzial
          Deser o ile pamietam, wiec traktowane jako humoreska, ale moze cos w tym jest?...


          a co do rosnacych cen paliwa, efekty tego juz widac. chyba wszystkie tanie linie
          podniosly ostatnio ceny biletow. kiedy kupowalam bilety do Grecji w Centralwings
          zobaczylam ze wlasnie niedawno wprowadzili oplate paliwowa do biletu - ciagle sa
          zdecydowanie najtansi, ale to wyrazny sygnal, ze zlote czasy dla amatorow
          wszelkich tanich linii juz sie koncza
          • Gość: grr Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.08, 05:28
            amerykanska a nie francuska
            • Gość: karmina Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 16:19
              to ten artykul
              deser.gazeta.pl/deser/1,83453,5289871,Nowa_linia_lotnicza__Im_mniej_wazysz__tym_mniej_placisz.html
              faktycznie amerykanska. al nazywa sie tak troche po francusku stad moja pomylka
      • Gość: kaczo i boso Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 18.06.08, 20:35
        "i wychudzeni europejczycy dalej będą dopłacać do transportu
        amerykańskich tuczników"
        -----------------------------------------------------------------
        Ostatnio bylem w Polsce i widzialem sporo osob, ktore (smialo)
        moglyby konkurowac z "amerykanskimi tucznikami"...
        Wciaz dziala magia pewnych mitow!
        • Gość: boso i kaczo oj nie! Gdzie nam do USmanów! IP: *.jjs-isp.pl 19.06.08, 22:04
          U nas tucznik to zazwyczaj brzuszysko, a tamci ludzie
          są rozdęci wszędzie, absolutnie nieporównywalne i
          zjawisko i jego skala!
    • ewa12321 Niestety oszczedzaja tez na waznych rzeczach. 18.06.08, 08:04
      W Ryanair ostatnio nie bylo woreczkow za siedzeniami dla tych,
      ktorym zrobi sie niedobrze. Wyobrazam sobie mine tych, na ktorych
      sasiedzi z tylu zwymiotowali.
      • catrinceoir Re: Niestety oszczedzaja tez na waznych rzeczach. 18.06.08, 11:18
        woreczki sa w toalecie, poza tym w kazdej chwili mozna zawolac stewarda ktory
        poda, co trzeba;) moze czepiaj sie bardziej istotnych rzeczy?
        • ewa12321 Znow sie czepiam. 18.06.08, 12:25
          catrinceoir napisała:

          > woreczki sa w toalecie, poza tym w kazdej chwili mozna zawolac
          stewarda ktory
          > poda, co trzeba;) moze czepiaj sie bardziej istotnych rzeczy?

          Naturalnie mozna zawolac stewarda. On sie bez problemu przcisnie
          pomiedzy wozkami z piciem i jedzeniem. Albo ustawic sie w kolejce
          do toalety, aby sobie wziac woreczek. Odruch wymiotny jest tak
          dobrze sterowalny -zwlaszcza u dzieci- ze mozna powiedziec, ze
          problemu nie ma.
          Wiec najlepiej byloby poczekac, az samolot wyladuje.

          Latalam juz chyba kilkaset razy, w zyciu nie bylam w samolotowej
          toalecie. Nawet bym nie pomyslala, ze tam moga byc woreczki. Tylko
          po co? Jak juz jestem w toalecie, nie bede go potrzebowala.

          Tylko -znow sie czepiam- jak sa naprawde turbulencje, to nie bardzo
          mozna sie w samolocie poruszac.
          • Gość: kaczo i boso Re: Znow sie czepiam? IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 18.06.08, 20:40
            "Latalam juz chyba kilkaset razy, w zyciu nie bylam w samolotowej
            toalecie"
            --------------------------------------------------------------------
            Rozumiem "ewo", iz latalas tylko i wylacznie na dosyc krotkich
            trasach. Jezeli lot trwa kilkanascie godzin to raczej trudno uniknac
            korzystania z toalety. A moze sie myle...
            • ewa12321 Re: Znow sie czepiam? 19.06.08, 12:33
              Gość portalu: kaczo i boso napisał(a):

              > "Latalam juz chyba kilkaset razy, w zyciu nie bylam w samolotowej
              > toalecie"
              > -------------------------------------------------------------------
              -
              > Rozumiem "ewo", iz latalas tylko i wylacznie na dosyc krotkich
              > trasach. Jezeli lot trwa kilkanascie godzin to raczej trudno
              uniknac
              > korzystania z toalety. A moze sie myle...


              Fakt, zaden z lotow nie trwal dluzej niz 10 godzin. Zaden problem
              dla mnie.
    • Gość: pies na czerwonych i pomyśleć, że to wszystko bez komisarzy ludowych IP: 212.160.172.* 18.06.08, 08:10
      z Brukseli, protokołów z Kioto, komisji europejskich, limitów CO2, dyrektyw,
      wskazówek, nakazów, zakazów, koncesji, apeli, urzędnika ds. zmniejszenia zużycia
      paliwa, pełnomocnika UE ds. mycia silników, komisji UE ds. obniżenia wagi
      foteli, oraz ekopodatku od DC-10... :-). Niewiarygodne, że to tak samo bez
      socjalistycznej partii ratowania ślimaka winniczka i eko-oszołomstwa wszelakiej
      maści.

      Niech żyje wolna Irlandia. Na pohybel euroczerwonym
      • grundol1 Re: i pomyśleć, że to wszystko bez komisarzy ludo 18.06.08, 08:35
        Gość portalu: pies na czerwonych napisał(a):
        >Niech żyje wolna Irlandia. Na pohybel euroczerwonym

        Tylko gdyby nie ta UE to Irlandia dalej klepałaby biedę. Na pohybel czarnym
        prawiczkom.
        • Gość: kaczo i boso Re: i pomyśleć, że to kolejny "medrzec" na forum.. IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 18.06.08, 20:44
          grundol1 napisał:

          Gość portalu: pies na czerwonych napisał(a):
          Niech żyje wolna Irlandia. Na pohybel euroczerwonym
          >
          > Tylko gdyby nie ta UE to Irlandia dalej klepałaby biedę. Na
          pohybel czarnym prawiczkom
          ------------------------------------------------------------------
          Zgadza sie - gdbyby nie UE to Irlandia zapewne do dzis
          bylaby niedorozwinietym, ultra-katolickim krajem
          (powszechnie znanym li tylko z nadmiernego
          spozycia alkoholu)!
      • Gość: staff jestes PiS oszolomem IP: *.staff.com.dtu.dk 18.06.08, 08:36
        UE jest potrzebna. UE jest potrzebna europejskim firmom, potrzebna jest swoboda
        handlu podrozowania i pracy. UE to taka nowoczesna Hanza. Miasta hanzeatyckie
        byly bogate wlasnie dizeki temu ze ze soba wposlpracowaly.
        Poza tym, uwazam ze ograniczenia emisji, nie tylko CO2 sa potrzebne. Ci ktorzy
        emituja duzo tlenkow siarki i tlenkow azotu powinni placic za skutki zdrowotne i
        skutki kwasnych deszczy. Ktos i tak ponosi te koszty, ale zazwyczaj sa to
        niewinni ludzie.
        • Gość: pies na czerwonych ani PiSdzielcem, ani POlieznim idiotą IP: 212.160.172.* 18.06.08, 09:51
          > UE jest potrzebna. UE jest potrzebna europejskim firmom, potrzebna jest swoboda
          > handlu podrozowania i pracy. UE to taka nowoczesna Hanza.

          Wolny handel i wolna gospodarka w UE. Chłe chłe chłe. Niech zgadnę jesteś
          urzędnikiem ?
          Każdego dnia i o każdej godzinie ścieram się z tą unijną "wolnością" gospodarczą.

        • Gość: hop dziśdziś Re: jestes PiS oszolomem IP: 213.180.137.* 18.06.08, 12:42
          Taaaa, a do podtrzymywania tych wolności przepływu kapitału, ludzi,
          towarów i usług oczywiście niezbędna jest horda wysoko opłacanych
          gryzipiórów, bo przecież bez nich handlowcy z różnych krajów sobie
          nie poradzą w interesach. Niezbędna jest także ideologiczna otoczka
          i opasłe tomiska pseudoprawniczego bełkotu kodyfikujące to wszystko,
          bo bez tego również sobie nie poradzą. No i najważniejsze są zapisy
          o umiłowaniu gejów i aborcji na życzenie, bo to przecież dwa
          kluczowe gwaranty nieskomplikowanego i nieskrępowanego handlu między
          krajami UE.
    • zegrz Ostra dieta linii lotniczych 18.06.08, 08:25
      Nadal nikt w GW nie czyta artykułów przed ich publikacją?
      A przynajmniej ze zrozumieniem?
      "American, z kolei, oczekuje oszczędności rzędu 330,7 miliardów dolarów, czyli
      mniej więcej 3,5 proc. wydatków na paliwo, wynoszących 9,26 miliarda dolarów."
      • Gość: daliko Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.c201.msk.pl 18.06.08, 09:53
        Matołku, ten tekst nigdy nie był w GW. Naucz się odróżniać materiały gazeta.pl od tego co jest drukowane w GW. To dwie odrębne redakcje.
        • Gość: Kasia Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.tpnet.pl 18.06.08, 11:55
          Daliko, nie obrażaj ludzi, gdy mają rację. Lepiej naucz się czytać wypowiedzi
          ludzi ze zrozumieniem.
          Ten tekst przecież przechodził przez redakcję. I tłumacz z tejże redakcji źle go
          przetłumaczył, a redaktor z tejże redakcji ten błąd przepuścił. Bo w New York
          Timesie są w tym miejscu 330,7 miliony dolarów, a nie miliardy (patrz
          www.nytimes.com/2008/06/11/business/11air.html).
          I jeśli chodzi o tłumacza i redaktora, to mylić się jest rzeczą ludzką, ale nie
          zrozumieć wytknięcia im błędu i zaperzać się z tego powodu, to dopiero
          matołkowstwo i chamstwo.
          • Gość: bat56 Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.acn.waw.pl 18.06.08, 13:18
            Nie mają racji, Kasiu. Czytaniem ze zrozumieniem nie będę Cię katował, przypomnę
            tylko, że rzeczywiście ten tekst nigdy nie był w GW. Został przetłumaczony z NY
            Times'a przez redaktorów portalu gazeta.pl, a gazeta.pl to nie (papierowa)
            Gazeta Wyborcza. Ponieważ, jak piszesz, mylić się jest rzeczą ludzką,
            poprzestanę na tym.
            Pzdr.
            • Gość: Kasia Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: 217.98.20.* 19.06.08, 16:01
              Pewnie, że Zegrz niesłusznie napisał "redakcja GW".
              W powszechnej świadomości portal jest w jakimś stopniu utożsamiany z Gazetą i
              pewnie stąd ta nieścisłość.
              Natomiast ja się nie upierałam, że przechodził przez redakcję GW, a nie redakcję
              portalu - napisałam tylko "redakcję".
              Przede wszystkim odniosłam się do błędu w jednostkach, bo o to chodziło
              Zegrzowi, czego Daliko, jak mi się wydaje nie załapał.

              Pozdr.
    • Gość: bolo Ostra dieta linii lotniczych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:48
      uzależnienie ceny biletu od masy pasażera nie uda się. Zaraz podniosłyby się
      krzyki, że to dyskryminacja


      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
    • Gość: login name Ostra dieta linii lotniczych IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.08, 11:07
      tak sobie mysle, gdyby nie zabierali pasazerow to zaoszczedziliby jeszcze wiecej paliwa prawda?
    • kakens Re: Ostra dieta linii lotniczych 18.06.08, 11:11
      Wreszcie ropa zaczyna drożeć i wreszcie ludzie zaczynają oszczędzać mimochodem
      pomagając środowisku. Nic tak nie działa jak solidny kopniak z półobrotu w
      portfel :)
      U nas zamiast obniżać akcyzę na paliwo powinno się ją jeszcze podnieść.
      • misiu-1 Re: Ostra dieta linii lotniczych 18.06.08, 12:26
        Przypomniałeś mi rysunek A.Mleczki: "Tato, weź mnie krótko za pysk".
        Jeśli lubisz, jak cię okradają, to po prostu zostaw drzwi od mieszkania szeroko
        otwarte i wyjedź na wakacje, a kartę z wypisanym PIN-em zostaw przy bankomacie.
        • kakens Re: Ostra dieta linii lotniczych 18.06.08, 12:40
          W sytuacji gdy zbyt tanie paliwo powoduje jego nadmierne marnotrawstwo jestem za
          okradaniem społeczeństwa skoro jest zbyt głupie żeby samo zaoszczędzić.
          To samo z wodą i prądem.
          • Gość: leif Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.ericsson.net 18.06.08, 13:08
            Marnotrawstwem oczywiscie jest np. wyjazd na zakupy do miasta obok. Albo wyjazd w gory autem. Obywatel ma siedziec, klepac biede i trzasc portkami, a nie fanaberie uskuteczniac jakimis samochodami sie rozbijajac. A co!
            A tak po prawdzie to wyglada mi to na post "mnie juz nie stac, wiec niech innych tez nie bedzie stac".
            • kakens Re: Ostra dieta linii lotniczych 18.06.08, 13:35
              Nie, chodzi mi np. o jeżdżenie do kiosku za róg po fajki, o nadmierne gazowanie.
              O dojeżdżanie do pracy samochodem w pojedynkę zamiast komunikacją
              zbiorową/rowerem/ czy w kilka osób w jednym samochodzie.

              Tak jak z wodą, leję bo lubię. Puszczam wodę z kranu i idę pogadać z kumpelą na
              gg, zapalam wszędzie światło i idę na spacer...
              Nie ma woli oszczędzania przy zbyt taniej ropie/wodzie/prądzie.

              Nie mówię tego z zawiści. Stać mnie, mam samochód, ale wolę jeździć rowerem niż
              stać w korku. Oczywiście samochodem jeżdżę na większe odległości lub do sklepu
              po większe zakupy. Spokojnie jestem w stanie jeździć tak nadal nawet przy cenie
              10-20zł za litr.
              • Gość: leif Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.ericsson.net 18.06.08, 14:33
                To moze pomysl czasem o tych, ktorzy przez Twoje nie do konca przemyslane podwyzki np. na rodzinna wycieczke w gory pojada 2 razy do roku, a nie 4.
                • ojciec_niedyrektor Re: Ostra dieta linii lotniczych 18.06.08, 15:04
                  To może zamiast jechać samochodem wybiorą pociąg :-). Może byś też
                  trochę pomyślał...
                  • Gość: leif Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.ericsson.net 18.06.08, 15:50
                    Jak bym nie myslal nie wychodzi mi za nic, zeby podnoszenie akcyzy powodowalo polepszenie sytuacji obywateli.
                    A pociag nie wszedzie dojedzie - dalej trzeba autobusem. Nie mowiac juz o wakacjach "3 dni tu, 2 dni tam". Auto a pociag to dwa rozne swiaty i nie ma zaleznosci "nie pojedzie autem to pojedzie pociagiem".
                    • ojciec_niedyrektor Re: Ostra dieta linii lotniczych 18.06.08, 16:19
                      1. Znam takich co nie posiadają samochodu, a w góry jeżdżą nie
                      rzadziej niż ja, a może i częściej bo mogą sobie na to pozwolić gdyż
                      nie utrzymują samochodu. Rozumiem, że niektórym tylki poprzyrastały
                      do foteli w ich ukochanych samochodach i cięzko im sobie wyobrazić
                      korzystanie z trasnportu publicznego, ale naprawdę nie jest to aż
                      takie bolesne. Wiem oś o tym :-). Spójrz na setki tysięcy samochodów
                      stojących codzienie w korkach w dużych miastach. W większości z nich
                      siedzi tylko kierowca. 200m bieżących takiego korka na jezdni
                      trzypasmowej to nie więcej niż 2 autobusy średnio wypełnione ludźmi.
                      Reszte dopowiedz sobie sam.
                      2. Wbrew pozorom wartość akcyzy nie przekłada się wprost na cenę
                      benzyny, jeśli by tak bylo to na wszystkich stacjach cena była by
                      taka sama, a jednak na niektórych stacjach jest 4.5, a gdzie
                      indziej 5zl ( no chyba , że akcyza zmienia sie od stacji do stacji).
                      Jest też coś takiego jak marża i mam pewne wrażenie, że ostatnio to
                      ta ostatnia powoduje wzrost cen paliwa. Nie ma więc pewności , że po
                      pierwotnej obniżce cen ( tak dla zmydlenia oczu) producenci i
                      pośrednicy nie podnisą marży motywując to czymkolwiek.
                      • Gość: leif Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.ericsson.net 18.06.08, 16:30
                        ad.1 W pewnych zastosowaniach da sie auto zastapic pociagiem, ale nie we wszystkich.
                        Auto to niezaleznosc i komfort w porownaniu do komunikacji miejskiej i za to ludzie placa.
                        Lepszy sposob na korki w miastach niz poodnoszenie akcyzy to oplata za wjazd do centrum, bo jest to sposob zawezony - uderzasz w konkretne zastosowanie a nie jedziesz po calosci.
                        ad.2 Podwyzka akcyzy to na 99% podwyzka ceny (a o tym byla mowa). Jezeli chodzi o obnizke akcyzy to jezeli bylaby nieznaczna to bez roznicy, ale jezeli ktos moglby stosujac nizsza marze wyjsc na swoje i sciagnac klientow to spokojny jestem o obnizke cen.
                        • ojciec_niedyrektor Re: Ostra dieta linii lotniczych 18.06.08, 17:18
                          ad. ad.1 Jeśli kogoś stać na jazdę w góry "4 razy w roku" samochodem
                          to jego sprawa, a jak go nie stać to musi się zadowolić gorszym
                          komfortem jazdy w pociągu lub jeździć w góry trzy razy w roku, a
                          może i rzadziej. Za komfort trzeba płacić.
                          Nigdzie też nie twierdziłem , że rozwiązaniem korków w miastach
                          jest podwyższenie akcyzy. Nie jest jednak nim jej obniżenie.
                          Natomiast zmiana przywzyczajeń komunikacyjnych mogła by wpłynąć
                          korzystnie na komfort życia w miastach, a także na ceny paliw (
                          przez zmniejszony popyt).
                          ad. ad2 ceny ropy w dłuższej perpektywie na rynkach światowych i
                          tak wzrosną (ciągłe ssanie przez Chiny, Indie , wyczerpywanie się
                          złóż , ograniczone moce wydobywcze) co pociągnie za soba dalszy
                          wzrost cen paliw i chocbyśmy akcyzę znieśli całkowicie to poszybują
                          one wysoko. Moim zdaniem ceny te są wciąż zbyt niskie. Nie stymuluja
                          do rozglądania się za alternatywami, a to musi sie źle skończyć. A
                          do tego jescze mamy argumenty natury ekologicznej...
                          • Gość: leif Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.ericsson.net 19.06.08, 09:26
                            Tylko ze go stac - obecnie. Ale nie po podwyzce od czapy. A podniesienie akcyzy by ograniczyc korki postulowal gosc przed Toba.
                            O ceny ropy sie nie boje, sa obecnie wywindowane. Co do alternatywnych zrodel energii to jakby nie ma obecnie innego tak taniego i wygodnego w uzyciu srodka jej pozyskania na horyzoncie.
      • Gość: ratio Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: 81.219.116.* 18.06.08, 13:05
        Popieram. Uważam że wysoka cena paliw kopalnych doprowadzi kiedyś do
        tego że technologie które już istnieją lecz stanowia wielkie
        zagrożenie dla producentów paliw a pozatym nie sa rozwijane bo póki
        co sa kosztowne i bardziej sie opłaca wydobywać rope - bedą w
        powszechnym zastosowaniu. Pytanie tylko czy w tej sytuacji oprócz
        rewolucji porównywalnej z rewolucją jaka nastapiła po wynalezieniu
        maszyny parowej nie spotkamy sie z rewolucją polityczna na świecie -
        bo co zrobią kraje dysponujące z jednej strony ropa naftową a z
        drugiej strony bronią atomową kiedy wreszcie bogaty technoligicznie
        rozwinięty świat zachodni przestanie utrzymywać te panstewka (są tam
        też kolosy na nogach z ropy)?
    • Gość: Toni Ostra dieta linii lotniczych IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 18.06.08, 11:15
      Linia chciałaby zupełnie pozbyć się wydrukowanych podręczników i w razie
      potrzeby wyświetlać je na monitorach komputerów.

      Kompletna bzdura, niejednokrotnie elektronika wlasnie ulegala awari i tylko
      materialy na papierze pomagaly pilotom.
      • Gość: Mags Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.range86-154.btcentralplus.com 18.06.08, 22:33
        zastepowanie log & flight bookow oraz innych podrecznikow, ktorych obecnosc jest
        na pokladzie obowiazkowa to powoli standard.
        PATRZ: www.navaero.com/

        jesli elektronika zawodzi, to dlaczego w ogole latamy samolotami, w ktorych
        pilot jest praktycznie niepotrzebny? dlaczego lata sie wg tzw. Instrument Flight
        Rules, dlaczego w samolotach norma jest fly-by-wire?

        BO WIDOCZNIE TECHNOLOGIA JEST MNIEJ ZAWODNA NIZ CZLOWIEK.
    • Gość: ewa667788 Ostra dieta linii lotniczych IP: *.glfd.adsl.virgin.net 18.06.08, 12:08
      ciekawe kiedy zaczna wazyc pasazerow na lotniskach i kasowac
      dodatkowo tych, ktorzy przekrocza limit hehe ;o)))
    • canisparvus Coca cola light - to jest to 18.06.08, 13:52
      Zastąpić nią ciężkie napoje!
      • canisparvus I jeszcze coś lekkiego na przekąskę 18.06.08, 13:54
    • Gość: gosc30wawa Ostra dieta linii lotniczych - lżejsze samoloty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 14:11
      Proponuję wypełnić samolot helem albo wodorem zamiast powietrza,
      wtedy bedzie dużo lżejszy, hehehe
    • Gość: olektrolek Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.nat.aol.com 18.06.08, 14:12
      a ja tam nie mam problemu z wyskomi cenami paliwa. może nawet być 10pln/litr.
      Ja i tak zawsze tankuję za 50 zł.
      • Gość: czyletnik Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: 193.142.112.* 18.06.08, 15:03
        Tak samo jak ja!
        Niech w samolotach też wprowadzą tą regułę zamiast odchudzać fotele i zdzierać
        lakier z samolotu.
    • knockout ostra dieta w redakcjach GW/G.PL? 18.06.08, 14:13
      wyglada na to, ze w redakcjach agory tez ostra dieta. na pierwszy
      ogien poszli ludzie od proofreadingu a na ich miejsce zatrudniono
      darmowych praktykantow nie odrozniajacych mld od mln.

      poprzedniego posta automat forum mi zablokowal - "nie można wysłać
      wiadomości. Za dużo wielkich liter w temacie." hahaha
      • Gość: smarta Re: ostra dieta w redakcjach GW/G.PL? IP: 67.151.185.* 18.06.08, 16:48
        Proofreading to chyba nadal po polsku "korekta"...
      • Gość: kosmosiki Re: ostra dieta w redakcjach GW/G.PL? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 01:31
        > wyglada na to, ze w redakcjach agory tez ostra dieta. na pierwszy
        > ogien poszli ludzie od proofreadingu a na ich miejsce zatrudniono
        > darmowych praktykantow nie odrozniajacych mld od mln.

        Przecież właśnie samodzielnie, zupełnie za darmo, ba nabijając oglądalność
        reklam, dokonujesz korekty dla Gazety. :)

        Nadal nic nie rozumiesz? Puszczanie artykułów przed korektą na portal
        internetowy daje właśnie takie profity, że osoby Tobie podobne będą się
        brandzlować mentalnie wytykając błędy. Tego, że robią za darmo korektę to już
        nie zauważą bo by w brandzlowaniu się przeszkadzało.

        Miłego życia. :)
    • decent76 Niech latają tylko z wiatrem oszczędzą bardzo dużo 18.06.08, 15:18
      a jak będzie pod wiatr to odwołać loty lub doliczyć do biletu
      dodatkową opłatę "podwiatr" + 30%
    • damianbsc Ostra dieta linii lotniczych 18.06.08, 18:41
      'Przewoźnicy w pocie czoła podnoszą ceny, dodają dopłaty i opłaty''

      ..a madry ty jestes?
      • Gość: Mags Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.range86-154.btcentralplus.com 18.06.08, 22:03
        1. akcyza to ok. 40-50% ceny paliwa. rosnie cena bazowa na skutek spekulacji finansowych (po krachu na amerykanskim rynku inwestycji szuka sie nowych mozliwosci ulokowania srodkow - padlo na rope, co dodatkowo podkreca wzrost cen), a wiec takze i akcyza (% ceny bazowej)

        2. zeby sklonic ludzi do uzywania komunikacji publicznej, najpierw trzeba w nia zainwestowac (czestotliwosc, osobne pasy dla autobusow, regularne pociagi podmiejskie itd.), a nie podnosic akcyze.

        3. w cywilnym transporcie lotniczym wzrost kosztow zwiazanych z paliwem bedzie zbawieniem w dluzszej perspektywie. Linie lotnicze sa obecnie zmuszone do szukania nowych RACJONALNYCH rozwiazan, do logicznego myslenia.

        4. niektore linie poupadaja, inne sie skonsoliduja, jeszcze inne poobcinaja polaczenia - WSPANIALE, moze w koncu wyjda z koszmaru jakim jest ok.3% zysku przy wielomiliardowych obrotach. co cie nie zabije, to wzmocni.

        5. presja na zliberalizowanie swiatowego rynku uslug lotniczych bedzie coraz wieksza i miejmy nadzieje, ze ewenement jakim jest stopien uregulowania branzy zniknie wkrotce raz na zawsze.

        6. ludzie nie przestana ani latac, ani jezdzic samochodami.
    • Gość: grr Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.08, 05:25
      "na niby" juz wpadli na taki pomysl gdzies w usa w jakiejs lokalnej
      gazecie czy magazynie... ale okazalo sie ze byla to tylko wirtualna
      kampania reklamowa wirtualnej linii lotniczej a chodzilo jedynie o
      zwrocenie uwagi na... nie pamietam dokladnie, problem otylosci???
    • Gość: adamk Ostra dieta linii lotniczych IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.08, 06:06
      to bardzo proste:GRUBASY MUSZA PLACIC WIECEJ ZA LATANIE.
    • Gość: gop Re: Ostra dieta linii lotniczych IP: *.neo.res.rr.com 19.06.08, 07:25
      Jezeli beda wazyc w ubraniu to niektorzy moga zaczac latac nago,
      obroty linii lotniczych moga nawet wzrosnac...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka