Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy?

IP: *.winn.adsl.virgin.net 18.06.08, 19:18

i dzienikarze gazety tez wyciagneli wnioski i sami potrafia liczyc, no brawo
jasiu !!! znajac zycie i tak podsmarowany artykul, pisza, ze czekaja nas
spadki i w przyszlym roku bedzie stabilizacja na ludzkim poziomie cen, sledzac
szereg artykulow sponsorowanych to szykuje sie wielkie i glosne buuummm!!!!
aha, no i jeszcze dobra rada, tak naprawde liczy sie LOKALIZACJA, LOKALIZACJA
i LOKALIZACJA. w dobrej lokalizacji ceny spadna duzo, a slabszej bardzo duzo ;-)
ale w koncu bedzie mozna normalnie zyc w tym kraju, a nie jak niewolnicy tyrac
cale zycie na splate kredytu.
enemy_of_the_state
    • Gość: radi powtarzanie kłamstw !!! IP: *.aster.pl 18.06.08, 20:40
      uch ................ ależ ich ciśnie skoro tak bardzo chwytają się brzytwy :)))

      parę cytatów dla ogólnego oglądu celu artykułu:

      "Najpierw stagnacja i obniżki cen mieszkań i domów. Później można się spodziewać
      reakcji giełdy."
      To juz mamy obecnie bądź za sobą - ceny sadają wbrew zaklinaniom całej branży
      żerującej na biedakach zaciągających kredyty na całe życie.

      "W Polsce, na razie, znacząca obniżka cen dotyka co prawda starszych mieszkań,
      głównie tych z wielkiej płyty. Coraz więcej wskazuje, że stagnacja mocno
      zadomawia się na naszym rynku. "
      Kolejna ściema - obserwowany spadek zainteresowania nieruchomościami dotyczy
      tylko wielkiej płyty - kto w to uwierzy ? Ja nie :))) Szczególnie, że już
      widziałem ogłoszenia JW Destruction o mieszkaniach w okolicy Połczyńskiej po
      5.800/m2 - a do niedawna ceny były przeciez z kosmosu.

      "coraz częściej słychać głosy, że w większości dużych polskich miast ceny
      osiągnęły sufit."
      Sufit to ceny osiągnęły w 2007r. - teraz to już jest równia pochyła

      "Dla Polski oznacza to niebezpieczeństwo pojawienia się na rynku mieszkań o
      wysokim standardzie, tańszych niż nowowybudowane a więc presję na spadek cen i
      koniec zacisznego eldorado, jakim do niedawna był polski rynek nieruchomości."
      Jakie niebezpieczeństwo ??? Urealnienie sztucznie napompowanych cen jest jakims
      niebezpieczeństwem ??? Dla kogo się pytam ??? Tylko i wyłącznie dla tych
      zdzierców :)))

      "Ekonomiści są podzieleni w opiniach, co się stanie z polskim rynkiem
      nieruchomości."
      Jasne - a świstak siedzi................. Banda jeleni zaciągających kredyty na
      "apartamenta" się ciągle zwiększa, teraz to już dzici w szkole widząc co się
      dzieje zaciągają kredyty pod zastaw zabawek.....itd. itp.
      srutututu...............bajek ciąg dalszy nastapi :))) Czeka nas zjazd cen - a
      ekonomiści mówiący o stabilizacji cen są związani z deweloperami i obce są im
      takie pojęcia jak popyt, podaż, nasycenie rynku, brak kolejnych jeleni wobec
      wyczerpania się zapasu.........

      "Na razie pośrednicy i deweloperzy na swój sposób próbują zaradzić coraz mocniej
      docierającym do powszechnej świadomości informacjom o spadku cen."
      Czynią to głównie przez sponsorowane artykuły :)))

      "W ten sposób instytucje finansowe przygotowują się do przewidywanego przez
      analityków boomu w drugiej połowie 2009 roku, kiedy ma pojawić się popyt na
      kredyty."
      Jasne - a swistak siedzi........... :))) Czyli w 2009 czeka nas znów wspomniane
      w arcie eldorado i ogromne zapotrzebowanie na kredyty :))) LOL

      "W dłuższej perspektywie, przez spowolnienie gospodarki i droższe kredyty ceny
      nie spadną dramatycznie, jednak na jesieni 2008 roku można oczekiwać, że będą
      one sporo niższe. A w 2009 roku będziemy mogli trochę powybrzydzać i kupić
      rozsądnie wycenione mieszkania w dobrych lokalizacjach."
      Czyli - ceny troszeczkę spadną i nie będzie żadnego zjazdu cen :))) LOL

      "Wcześniej wyciągnęliśmy też wnioski z krachu za oceanem i szybko uczymy się
      tajników ekonomii. Jest nadzieja, że Polacy umieją już samodzielnie liczyć."
      Oczywiście - ja nadal nie znam tabliczki mnożenia ale wiem ile to jest 2+2 :)))
      ROTFL

      Teza generalna wynikająca z artu - jak to już ktoś kiedyś powiedział:
      kłamstwo powtarzane często staje się prawdą. Chyba z takiego założenia wychodzą
      za każdym razem autorzy artykułów sponsorowanych :)))
      • Gość: Gość Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.jmdi.pl 19.06.08, 00:52
        5800zł w okolicy Połczyńskiej??
        Stary weź sprawdź te info a nie rób ludziom wody z mózgu.
        Te okolice to pola kapusty między Starymi Babicami a Ożarowem Maz.
        Fajne miejsce bo do centrum stosunkowo blisko ale wielki minus bez własnego auta - porażka.
        A cena jak na te pola w sumie ok.
        • Gość: radi Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: 193.227.131.* 19.06.08, 09:29
          sry - my mistake :(((
          rzeczywiście to nie jest to co myślałem - pisząc posta przypomniała
          mi się jedna reklama JW w takiej cenie w tamtych okolicach (a reklam
          deweloperow ci teraz pod dostatkiem)
          • Gość: bob_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 08:11
            > sry - my mistake :(((

            Ale Twoja propaganda, tylko w drugą stronę kwitnie. Nie jesteś od nich lepszy.
            Srutututu...
            • Gość: Kain Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:45
              Hmm... Gość miał jeden chybiony argument a jego całą wypowiedź nazywasz
              propagandą?? Poza tym weź sprecyzuj co on ma "propagować"... Obniżki cen (które,
              jak słusznie pisze, już się zaczęły)? Po mnie słowo propaganda kojarzy się z
              celowym działaniem nakierowanym na ukształtowanie określonych poglądów, często
              etycznie wątpliwymi metodami...
              • Gość: bpb_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 10:44
                Skoro jeden argument jest be, to jaką mam pewność, że pozostałe są ok?
                • Gość: radi Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: 193.227.131.* 20.06.08, 11:31
                  Jesteś wzorcowym przykładem ludzi, którzy mają sieczkę zamiast
                  mózgu.
                  Nie masz takiej pewności i mieć jej nie bedziesz !
                  Nie ma człowieka, który by znał przyszłość. Ludzie oceniają
                  przeszłość oraz teraźniejszość i w oparciu o to przewidują co będzie
                  w przyszłości. Analiza faktów zależy natomiast od wielu czynników.
                  Możesz się z cudzymi osądami nie zgadzać i to jest twoje prawo.
                  • Gość: bob_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 12:29
                    Tak, oczywiście, mam sieczkę.
                    Jest człowiek, który wali argumentem bez pokrycia, ale to ja mam sieczkę. Brawo!
                    • Gość: Waldek Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.veracomp.pl 20.06.08, 12:32
                      Nie argumentami ale jednym argumentem.
                      Przeczytaj post kolegi jeszcze kilka razy to może załapiesz,
                      ale imho nie uda ci się. Sieczka w głowie....
                      Skąd się biorą tacy imbecyle????
                      • Gość: bob_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 12:41
                        > Nie argumentami ale jednym argumentem.

                        Ty chyba czytać nie umiesz. Jeszcze raz przeczytaj to co napisałem.

                        I w związku z tym Waldku drogi pytam Cię - skąd się biorą tacy imbecyle?
                        • Gość: Waldek Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.veracomp.pl 20.06.08, 12:58
                          Normalnie się biorą skarbeńku. :)
                          • Gość: Alter_Egon Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:10
                            Nasycenie rynku? W kraju, w którym młode małżeństwa mieszkają kątem
                            u teściów lub w wynajmowanych klitkach? Zjazd cen? Wolne żarty.
                            Obniżki cen - zgoda, ale powodzenia Ci życzę w oczekiwaniu na Twój
                            wyśniony zjazd. Ziemi pod inwestycje też nie przybędzie i na tym
                            powinieneś opierać swoje - pożal się Boże - tezy.
                            • Gość: Przykre No cóż, sytuacja z lat 1915-1935 się powtarza ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:18

                              to normalne ...
                            • rasklaat Re: powtarzanie kłamstw !!! 20.06.08, 14:28
                              ziemi przybędzie jak się skończy zmowa urzędasów z developerami, powstaną plany zagospodarowania przestrzennego, odrolni się ziemię w miastach i zbuduje się trochę dobrych dróg wokół wielkich miast.
                              • Gość: Jasio Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.agora.pl 20.06.08, 18:33
                                Marchewkę kupiłeś?! Sądzisz że dożyjesz swojej wizji. Myśl w
                                perspektywie max 3 lat jeżeli jesteś na kupnie mieszkania. a nie 30
                                bo na tyle to sie kredyty bieże.
                                • rasklaat Re: powtarzanie kłamstw !!! 20.06.08, 23:15
                                  Nidy nie kupie mieszkania, niezależnie od ceny. Mieszkania są dla plebsu, ja zbuduję sobie dom.
                            • Gość: areq A co robią Ci co mieszkają kątem u teściów IP: *.171.65.147.crowley.pl 20.06.08, 15:51
                              a nie stać ich na własne mieszkania?Zesrej się a nie dej się.Kupię i
                              już.To tylko 2tys/m-c...przez 30lub więcej lat !!!
                              Młode małżeństwa były,są i będą....A co? stare małżeństwa też nieraz
                              mieszkają na wynajmie lub u teściów.Kawalerowie i panny też
                              chcieliby mieć swoje.A emigranci wracający?Też wyjeżdżali poniekąd z
                              myślą by zarobić na mieszkanie...
                              To nie ma nic do rzeczy.Ceny osiągnęły poziom absurdu i tylko jeleń
                              mógł kupować /na kredyt!!-ci co ich stać mogą płacić nawet po milion
                              za metr/po więcej niż 5tys/m2.
                              • Gość: jakiz tego moral? moral: nie kupuj tego, na co cie nie stac IP: *.chello.pl 20.06.08, 17:04
                                kredytow nie brac nigdy na 100% wartosci, a z duzym wkladem wlasnym, lepiej
                                niedoszacowac niz przeszacowac swoje mozliwosci.. a najlepiej w ogole
                                zrezygnowac z nich.
                    • Gość: radi Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: 193.227.131.* 20.06.08, 12:41
                      Jesteś taki głupi - czy tylko takiego udajesz ?

                      Masz sieczkę, bo nie wiążesz faktów, nie interpretujesz opinii i
                      rozważań innych z uwzględnieniem własnych doświadczeń i rozważań -
                      czyli generalniue rzecz ujmując (żebyś skapował o co chodzi) NIE
                      UŻYWASZ ROZUMU, a zdajesz się tylko i wyłącznie na opinie innych !!!

                      Ja mam takie a nie inne poglądy na tą całą sytuację. Ty natomiast
                      najwidoczniej ich nie masz w ogóle - skoro mówisz o "wierzeniu" w
                      cudze.
                • Gość: Kain Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.dot-com.net.pl 20.06.08, 11:47
                  Use the brain, Luke ;>

                  Po prostu pomyśl nad nimi, to nie boli.
                  • Gość: bob_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 12:31
                    use your mind - jeśli już.

                    Na użycie mózgu mało kto ma wpływu. Jeśli łapiesz o co chodzi...
                    • Gość: Smoothy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.bethere.co.uk 20.06.08, 13:30
                      use your brain, gwoli scislosci ;/
                    • steady_at_najx Re: powtarzanie kłamstw !!! 20.06.08, 14:12
                      >Na użycie mózgu mało kto ma wpływu. Jeśli łapiesz o co chodzi...


                      Twoje posty dokonale uzasadniaja ze jestes w tej wiekszej grupie...
              • arspen Ceny lecą i nikt już tego nie zatrzyma 20.06.08, 10:58
                Kolega powyżej wspominał o mieszkaniu za 5000, ktoś inny o 4000 w
                Piasecznie. Narazie to jeszcze obrzeża miasta, ale tylko patrzeć jak
                takie ceny zaczną pojawiać się w coraz bardziej atrakcyjnych
                miejscach.

                Ostatnio obserwuję działalność kilku developerów w Ursuscie, którzy
                właśnie budują nowe budynki tuż obk siebie. I przeganiają się w
                wywieszaniu banerów z ceną mieszkań. Jeden wywiesił 6500, drugi
                6200, trzeci zszedl juz ponizej 6000 i powiesil 5800. Wtedy ten
                pierwszy przekleił 6500 rowniez na 5800.

                Naciagacze powiedza - takie ceny w Ursusie to nic nadzwyczajnego.
                OK. To rzeczywiście nadal drogo, ale widać to dwie tendencje.
                Szybkie, wręcz paniczne obniżki i publiczne reklamowanie ceny, co
                jeszcze rok temu nie miało miejsca nigdzie. Poza tym to są ceny
                wyjściowe, od których można spokojnie dostać nawet 20% rabatu (co
                było wspomniane nawet w artykule). A to jest już 4600, czyli
                niewąsko...
            • Gość: radi Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: 193.227.131.* 20.06.08, 09:39
              Jaka propaganda ?
              Fakt - przypomniała mi się reklama więc napisałem to co napisałem.
              Mój błąd, że nie sprawdziłem. Ale o jakiej propagandzie mówisz ?
              Właśnie sprawdziłem na tabeliofert i na Bemowie można kupić
              mieszkanie od dewelopera w cenie 6.200/m2 czy 6.400/m2. Więc to może
              jednak nie jest aż tak wielka różnica ?
              Poza tym nie było moim celem wskazywanie jakichkolwiek cen mieszkań.
              Chciałem tylko wskazać na fakt, że mieszkania rzeczywiście można
              sprzedawać taniej.
              A chcesz przykładu ?
              W Piasecznie - tuż przy wylocie w stronę Wa-wy - jeden deweloper
              sprzedaje mieszkania po 4.300/m2. W to oczywiście jest już wliczona
              cena działki, materiałów i robocizny. Czy skoro deweloperzy kupowali
              ziemię np. w 2003, 2004r. po niskich cenach to ceny oddawanych np. w
              2007r. mieszkań (stawianych na tych właśnie działkach) powinny być
              aż tak wysokie ? Czy to nie jest sztuczne napompowanie cen ? Kiedyś
              gdzieś czytałem jak jeden z panów dwewloperów się wypowiedział, że
              jakby deweloperzy nie wywindowali cen to daliby zarobić spekulantom -
              ot i całe podejście do sprawy.
              Skoro jednemu deweloperowi opłaca się sprzedawać mieszkania w tej
              właśnie cenie to czy 10km dalej (w Wa-wie) koszty materiałów i
              robocizny są 5 razy wyższe ? Nie.
              • Gość: bob_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 10:47
                Nie wiem gdzie jest Połczyńska, Bemowo czy inne wygwizdowo. Musicie Warszawiacy
                nauczyć się, że jeszcze nie wszyscy sprowadzili się do Waszego pięknego miasta.
                Wiem jedno, nie sprawdziłeś info i przytoczyłeś pusząc się jak paw na forum. Nie
                mam podstaw do tego aby dalej Ci wiarę. Spaliłeś się na samym początku i teraz
                próbujesz to ratować.
                • p.pirx Re: powtarzanie kłamstw !!! 20.06.08, 10:52
                  Gość portalu: bob_budowniczy napisał(a):

                  > Nie wiem gdzie jest Połczyńska, Bemowo czy inne wygwizdowo.
                  Musicie Warszawiacy
                  > nauczyć się, że jeszcze nie wszyscy sprowadzili się do Waszego
                  pięknego miasta.
                  > Wiem jedno, nie sprawdziłeś info i przytoczyłeś pusząc się jak paw
                  na forum. Ni
                  > e
                  > mam podstaw do tego aby dalej Ci wiarę. Spaliłeś się na samym
                  początku i teraz
                  > próbujesz to ratować.

                  Śmieszny jesteś!:) Myślisz, ze to forum to jakiś odpowiednik
                  konkursu krasomówczego? Odjąłej punktu za chybiony argument i ocena
                  spadła?
                  Nikt ci misiu nie powie jak masz myśleć:). Każdy ma własny mózg,
                  żeby przetworzyć argumenty za i przeciw.
                  A tak na marginesie, w dyskusji też sprawdza się przysłowie, że
                  tonący brzytwy się chwyta;)
                  • Gość: bob_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 12:48
                    > Nikt ci misiu nie powie jak masz myśleć:)

                    Biedny miś... Jogibabu...


                    > A tak na marginesie, w dyskusji też sprawdza się przysłowie, że
                    > tonący brzytwy się chwyta;)

                    Rzecz w tym, że nie wiadomo kto tonie a kto nie. Są tacy, którzy utrzymają się
                    na powierzchni, mimo proroctw z forum gazety czy innych "onetów".
                  • rasklaat Re: powtarzanie kłamstw !!! 20.06.08, 14:31
                    "Myślisz, ze to forum to jakiś odpowiednik
                    konkursu krasomówczego?"

                    ja myślę, że (jak wszystkie polskie fora) raczej konkursu "kto komu bardziej dosra".
                • Gość: radi Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: 193.227.131.* 20.06.08, 11:18
                  po pierwsze - nie jestem Warszawiakiem (to, że pracuję w Wa-wie o
                  tym nie przesądza)

                  po drugie - kto Ci mówi, że masz bezgranicznie wierzyć w to co piszę
                  i brać to za prawdę objawioną ? Fakt, że popełniłem błąd co do
                  przywołania jednej rzeczy (nomen omen położenia inwestycji) nie
                  dyskredytuje chyba MOICH WŁASNYCH ogólnych przemyśleń co do wywodu
                  zawartego w arcie ? Możesz się z tymi przemyśleniami całkowicie nie
                  zgadzać - faktem pozostaje, że leję na to czy Ty się z tym zgadzasz
                  czy nie !

                  Forum jest po to, żeby każdy mógł sie wypowiedzieć co do swoich
                  przemyśleń odnośnie artu. Każdy ma własny rozum i z przedstawianych
                  przez forumowiczów argumentów i przemyśleń (jakiekolwiek one by nie
                  były i bez względu na to czy mówią o wzrostach czy spadkach cen
                  nieruchomości) wyciągnie odpowiednie wnioski. Życzę Ci abyś
                  wyciągnął właściwe :)
                  • Gość: bob_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 12:39
                    > po pierwsze - nie jestem Warszawiakiem (to, że pracuję w Wa-wie o
                    > tym nie przesądza)

                    No to to wiem, w stolicy jest coraz mniej "cukru w cukrze".


                    > po drugie - kto Ci mówi, że masz bezgranicznie wierzyć

                    Ja nie, ale znajdą się tacy, którzy (na ich nieszczęście) uwierzą.

                    > nie
                    > dyskredytuje chyba MOICH WŁASNYCH ogólnych przemyśleń co do wywodu
                    > zawartego w arcie ?

                    Dyskredytuje mijanie się z prawdą.

                    > faktem pozostaje, że leję na to czy Ty się z tym zgadzasz
                    > czy nie !

                    gdybyś "lał", to być pozostał obojętny, a jednak odpowiadasz...

                    > Życzę Ci abyś
                    > wyciągnął właściwe :)

                    Tu nie chodzi o mnie
                    • Gość: radi Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: 193.227.131.* 20.06.08, 12:56
                      1. nadal gadasz o tym "wierzeniu" w cudze opinie - wrzuć na luz. To,
                      że politycy ciągle gadają o tym jak to w Polsce jest zaje..ście nie
                      wskazuje, że oczywiście tak jest. Używając rozumu albo się z nimi
                      zgodzisz, albo nie - ale nie używając go w ogóle będziesz jedną z
                      owiec w owczym pędzie, która będzie papugować cudze opinie nie
                      posiadając swoich.

                      2. ten błąd dyskredytuje jedynie to stwierdzenie o konkretnej
                      lokalizacji inwestycji, do którego się przyznałem. Co do reszty
                      swojej opinii to jest ona zgodna z moimi przemyśleniami.

                      3. leję na to czy Ty się zgadzasz z nimi - nie leję na to, że
                      inaczej interpretujesz moje słowa niż zamierzono. Użyj rozumu i
                      przeczytaj to co napisałem wcześniej. Ludzie sami powinni rozważać
                      cudze opinie i się z nimi zgadzać albo nie - ich (w tym twoje)
                      zdanie mnie nie interesuje i leję na nie (oczywiście uwzględniając
                      je w czasie sprecyzowywania swoich poglądów na określoną kwestię).

                      4. i bardzo dobrze, że nie chodzi o Ciebie. Inni forumowicze będą
                      mogli sobie wyrobić własne zdanie o sytuacji na rynku tylko i
                      wyłącznie czytając różne opinie (do tej pory mogli czytać wyłącznie
                      o tym, że kto nie kupił mieszkania na górce ten przegrał życie).
                • Gość: Waldek Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.veracomp.pl 20.06.08, 12:33
                  Umoczyłeś w mieszkanku za gruba kasę czy tak zwyczajnie jesteś poje..any ???
                  Bardzo mnie to ciekawi.
                  • Gość: bob_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 12:44
                    > Umoczyłeś w mieszkanku za gruba kasę czy tak zwyczajnie jesteś poje..any ???
                    > Bardzo mnie to ciekawi.

                    Tedy odpowiadam. Nie umoczyłem. Natomiast Twoja mamusia umoczyła w Twoim wychowaniu.

                    PS
                    Zawsze się pchasz między wódkę a zakąskę?
                    • Gość: Waldek Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.veracomp.pl 20.06.08, 12:59
                      Eheheheh.... :)
              • Gość: doradca Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.spray.net.pl 22.06.08, 23:39
                Dwa miesuące tenu składałem wniosek do Banku na zakup mieszkania od
                developera w Miejscowości pod Warszawą. 40 km od centrum za 190tyś.
                Bank wycenił inwestycję na najwyżej 160tyś. I się kredyt rozłożył,
                bo kredytobiorca musiał wyłożyc z własnej kieszeni 30tyś. Ale
                zastanowił się, po jaką cholerę ma kupowac mieszkanie o 30 droższe
                od ceny rynkowej. I zrezygnował z zakupu.
                Osobiście nie wróżę temy developerowi sukcesów. Znam jednak cenę,
                zakupu działki pod budowę. I mówię wam jest nieziemsko niska.
                Śmiesznie niska.
          • Gość: Jasio Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.chello.pl 20.06.08, 10:30
            I pewnie 5800 netto wiec dolicz sobie VAT. Pomoge Ci. Niecałe 7100
            brutto za metr. Zadzwoń i zapytaj się o dotępne metraże. Może będzie
            coś poniżej 60 metrów. Później ogłaszaj rewelacje. Kupiłem
            mieszkanie ponad rok temu czyli prawie u szczytu. Czy zrobiłem zle?
            Nie wiem. Kupowalem dla siebie a nie na zarobek wiec mam to w pupie.
            Ceny wyhamowały, potaniała wielka płyta. I to na razie tyle w
            temacie. Co będzie za miesiąc czy rok to wiecie... wywróżą nam z
            fusów w nastepnym artykule za tydzień. Artykul o tyle kiepski że
            jego wydzwięk można skrócić do zdania. "Rynek jaki jest każdy
            widzi". Nic odkrywczego. A żeby swoim nazwiskiem (autora artukułu)
            firmować tekst, którym sugerując się, ludzie mogą stracić lub zyskać
            (bardziej stracić) kupę kasy to trzeba nie lada odwagi. Gratuluję.
            • Gość: bob_budowniczy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.multisoft.com.pl 20.06.08, 10:52
              Rozumiem, że ten tekst to nie do mnie. W sadzie podzielam Twoje zdanie, choć ja
              nie kupiłem mieszkania "na górce". Moim zdaniem jedne mieszkania spadną inne
              będą trzymały cenę - tak jak jest na całym świecie. Decyduje standard
              wykończenia, stan budynku, lokalizacja, infratruktura wokół itp itd.

              Tymczasem większość sieje propagandę, że teraz wszystko zleci na łeb na szyję
              dając za przykład ceny mieszkań w Berlinie, który naprawdę nie jest dzisiaj
              atrakcyjny.

              Prawda jest jedna. W Polsce mieszkań jest dalej za mało (mimo, że się tak dużo
              buduje). Ceny, owszem, ostro poszły w górę, za ostro... Troch (tu i ówdzie)
              spadną. Ale jak ktoś pisze, że spadki sięgną 50% to sam wystawia się na pośmiewisko.
              • Gość: Krychaj Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: 62.242.2.* 20.06.08, 11:17
                Z tym kupowaniem to jest roznie - macie racje, artykul o wszytskim i
                o nimczym. Jak ktos ma czekac i placic np 1500 za wynajem
                miesiecznie to jak ma zdolnosc wezmie kredyt, bo te 1500 to jest w
                bloto a 1500 raty wkalda w cos swojego. Jak ktos moze pomieszkac
                jeszcze u mamy, babci itp to jasne czemu nie, szczegolnie teraz
                warto czekac. Ale jak ktos inny nie ma takiej mozliwosci to bedzie
                rozwazal kredyt. Oczywiste bylo ze pierwsze beda leciec ceny
                wielkoplytowcow. Jasne jak slonce - szczegolnie tych
                nieremontowanych i z kipeskim rozkladem z konca lat 60 i poczatku 70.
                Ludzie byli w stanie placic za te mieszkania tyle bo byly dostepne
                od reki i nie trzeba bylo czekac rok czy dwa. No ale jak to mawiano
                zawsze - pozyjemy zobaczymy. Jedni zyskaja inni straca - taka kolej
                rzeczy.
              • p.pirx Re: powtarzanie kłamstw !!! 20.06.08, 12:49
                Gość portalu: bob_budowniczy napisał(a):

                > Rozumiem, że ten tekst to nie do mnie. W sadzie podzielam Twoje
                zdanie, choć ja
                > nie kupiłem mieszkania "na górce". Moim zdaniem jedne mieszkania
                spadną inne
                > będą trzymały cenę - tak jak jest na całym świecie. Decyduje
                standard
                > wykończenia, stan budynku, lokalizacja, infratruktura wokół itp
                itd.
                >
                > Tymczasem większość sieje propagandę, że teraz wszystko zleci na
                łeb na szyję
                > dając za przykład ceny mieszkań w Berlinie, który naprawdę nie
                jest dzisiaj
                > atrakcyjny.
                >
                > Prawda jest jedna. W Polsce mieszkań jest dalej za mało (mimo, że
                się tak dużo
                > buduje). Ceny, owszem, ostro poszły w górę, za ostro... Troch (tu
                i ówdzie)
                > spadną. Ale jak ktoś pisze, że spadki sięgną 50% to sam wystawia
                się na pośmiew
                > isko.

                Siedzisz w budownictwie po uszy(moim zdaniem), więc tak jakby
                trzymasz rękę w nocniku.
                W poprzednim poście wyrażasz troskę o czytelników forum, gdyż
                uważasz, że są wprowadzani w błąd przez wieszczących spadki cen
                mieszkan.
                Czy aby nie jest podejrzane, ze:
                a) zarabiasz na budowie mieszkań/domów
                b) chcesz pomóc podjąć decyzje ludzim nie wiedzącym czy kupować,
                twierdząc, że nie ma ogólnego trendu spadkowego, a tylko brzydkie
                kurniki na bagnach tanieją.
                Wybacz, ale każdy średnio rozgarnięty widzi, że jesteś fałszywym
                doradca i albo kłamiesz w swoim dobrze rozumianym
                interesie/interesiku albo jesteś ślepy i pozbawiony zdolności do
                jakiejkolwiek refleksji nad powszechnie znanymi już faktami.

                Tak czy siak jesteś kompletnie niewiarygodny . Spadki są faktem i
                nawet środowiska biznesowe, którym to nie w smak już to przyznają
                wprost. Jest po sprawie;). Jedyna niewiadoma już tylko w skali
                spadków.
              • Gość: Andy Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: 193.26.25.* 23.06.08, 10:17
                Sugerujesz, że Warszawa jest bardziej atrakcyjnym miejscem niż
                Berlin. Że Warszawa ma lepszą infrastrukturę od Berlina hmmmm.
                Piszesz, że w Polsce mieszkań za mało, a mi się wydaje że Porsche
                też jest za mało i co z tego. Nie bedzie ich więcej jeżeli ludzi nie
                bedzie na to stać.
                To co się stało z cenami nieruchomości w tym kraju to drobny absurd.
                Również błędęm jest ocenianie rynku nieruchomości jako jednolitego
                tworu.
                Są i będą lokalizacje, któych wartość będzie cały czas rosnąć. Będą
                też takie, któe będzie można kupic zdecydowanie taniej niż są one
                teraz oferowane.

                Generalnie czytając wypowiedzi na tym forum widać kto kupił w
                ostatnim roku a kto nie.

                Jeżeli komuś się wydaję, że ceny bedą niesustannie rosnąć, no cóż
                ma prawo do swojego zdania.
                Pozdrawiam
            • arspen Niestety, to są ceny brutto 20.06.08, 11:04
              I takich cen jest znacznie więcej w Warszawie. Szczerze mówiąc to
              już nawet nie chce po raz kolejny postować przykładów. Wystarczy, że
              włączysz np. gratkę i wyszukasz mieszkania poniżej 7000/m. Będą
              setki ofert.
              • Gość: Jasio Re: Niestety, to są ceny brutto IP: *.chello.pl 20.06.08, 11:39
                Oczywiście. Zadzwonisz. Odzezwie się przemiła pani z agencji i
                poinformuje że ta oferta jest już nie aktualna, ale mają "w podobnej
                cenie" kilka ofert i jeśli tylko podasz jej swoje dane ona wyśle ci
                je mailem lub umówi na spotkanie.

                Nie wiem co i komu chcesz udowodnić. Tematem tekstu (wg mnie) jest
                bańka spekulacyjna, która pękła. Ciężko się niezgodzić z tym że ceny
                już nie rosną, przynajmniej we segmencie rynku mieszkaniowego który
                dotyczy "zwykłych" kowalskich. Wcale nie było moim zamiarem
                tłumaczenie samemu sobie ani Tobie, że mieszkania (w tym moje) nie
                tracą na wartości. Bo patrząc po wyszukiwarkach (w tej samej
                okolicy) jeszcze nie traci. A nawet jak kiedyś straci to jak już
                wspominałem mam to w pupie ponieważ mnie będzie interesowac tylko
                stopa procentowa i kwota raty jaka będę musiał płacić.

                Chodzi o to że przy okazji każdego artykułu na temat nieruchomości
                pojawia się od razu stado krzykaczy którzy głoszą swoją wersję
                prawdy objawionej. Dużo bardziej doceniałbym takie wypowiedzi gdyby
                było poparte doświadczeniami a nie ilością przeczytanych ofert bądź
                oglądniętych reklam. Swoje mieszkanie kupowałem 2-3 lata. Z różnych
                powodów. Bez przerwy miałem do wyboru niezliczone ilości ogłoszeń,
                które wg. treści mi odpowiadały. I tak samo niezliczoną ilość razy
                dawałem sobie spokój zrezygnowany po tym jak okazywało się że oferty
                tak na prawdę nie ma. To tyle co do rynku wtórengo. Na temat
                pierwotnego się nie będę wypowiadał bo nie miałem co czynienia z
                deweloperami. Mogę tylko powiedzieć że fakt iż ceny u deweloperów
                tanieją są spowodowane nie tylko tym że rynek się
                nasycił/nie_stać_go, ale też tym że mają do zaoferowania coraz mniej
                atrakcyjne lokalizacje. Efektem czego jest pojawiający się dylemat
                kupującego. Nowe mieszkanie daleko od centrum, albo nawet na
                obrzeżach (co bardzo często wymusza posiadanie auta), albo domek pod
                warszawą (w sumie nie wiele dalej niż ten nowy blok, gdy ma się
                auto). Dlatego ceny nie moga być wysokie. A co do Bemowa i oferty
                tam to sprawa pierwsza. Nie masz auta nie ma sensu. Jedyny środek
                komunikacji to autobus (nie ma tramwajów). Nowe bloki powstają tuż
                przy torach kolejowych (można się przywyczaić?) Więc jeśli
                faktycznie mówiłeś o cenach brutto to już wiadomo dlaczego.

                uff, ale elaborat.
      • Gość: primus inter pares najbardziej cieszy mnie upadek developerów IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 20.06.08, 12:32
        nadęte bufony, które chciały milionerami w rok zostac nakręcając gonitwe cen
        • Gość: marek Re: najbardziej cieszy mnie upadek developerów IP: *.sbmec.pl 20.06.08, 12:42
          Typowe zachowanie bezmyślnego zawistnika...a weź się do roboty a nie czerp
          satysfakcji z niepowodzeń innych.
      • Gość: wolf Re: powtarzanie kłamstw !!! IP: *.kolornet.pl 20.06.08, 13:58
        słusznie
    • Gość: fatamorgana duch w narodzie nie zginie :D IP: *.aster.pl 18.06.08, 20:46
      Prawdziwi rodzice biorą w tej chwili kredyty na "apartamenta", bo
      później będzie drożej......duuuuuużo drożej. Ceny poszybują tak, że
      nawet bóg ich nie zobaczy (a jest niby wszechmocny), a ludzie będą
      pisać powieści SF o tym, gdzie jest koniec wzrostów. Cena
      1000000000k/m2 będzie ceną normalną, a każdy człowiek będzie
      pracował całe życie na spłatę 0,1m2 powierzchni mieszkania. Kredyty
      staną się wieeeeeeeelopokoleniowe i łączące ze sobą ludzi - każdy
      bedzie pamiętał dziadków, którzy nie spłacili w ciągu życia
      obowiązkowego 0,1m2 powierzchni, przez co oni będą musieli spłacać
      więcej.

      Dzięki temu wszystkiemu będziemy mieć jeden cenny dar:
      Pamięć w narodzie o przodkach nie zaginie :)))

      ROTFL ROTFL ROTFL ROTFL ROTFL ROTFL ROTFL ROTFL ROTFL ROTFL
      • Gość: 4g63 Re: duch w narodzie nie zginie :D IP: 213.77.0.* 20.06.08, 08:57
        jak dzisiaj nie zaciągniesz kredytu na mieszkanie po 12tys/m2 przegrasz życie ;)
    • ebiznes24eu Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? 18.06.08, 21:23
      O tym, że ceny mieszkań spadną i to sporo pisałem już z rok temu na forum.
      Było pełno krzykaczy, którzy twierdzili inaczej.
      Ten spadek cen to początek. Ceny w porównaniu z górką w 2007 r. spadną o min.
      30-50%. A jak będzie źle z naszą gospodarką to o więcej. Dotyczy to także cen
      gruntów.
      • Gość: 4g63 Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: 213.77.0.* 20.06.08, 10:12
        też tłumaczyłem ludziom, ale kto by tam słuchał, wszyscy kupowali bo bali się przegrać życie, teraz chyba okaże się że jednak przegrali kupując
      • Gość: Napalony Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.gotadsl.co.uk 20.06.08, 11:29
        ebiznes24eu napisał:

        > O tym, że ceny mieszkań spadną i to sporo pisałem już z rok temu
        na forum.
        > Było pełno krzykaczy, którzy twierdzili inaczej.
        > Ten spadek cen to początek. Ceny w porównaniu z górką w 2007 r.
        spadną o min.
        > 30-50%. A jak będzie źle z naszą gospodarką to o więcej. Dotyczy
        to także cen
        > gruntów.

        Mysle, ze ceny spadna duzo bardziej niz o 50%. Bedzie tak tanio jak
        w Berlinie, gdzie na porzadne mieszkanie stac kazdego ucznia szkoly
        podstawowej, ktory splaca raty z kieszonkowego ktore dostaje od
        rodzicow.
        • Gość: gwardia Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.t-mobile.co.uk 20.06.08, 12:15
          ceny spadna do poziomu ,otrzymania zdolności kredytowej w banku i
          raty rownej kosztowi wynajmu...
          jest jedan zasada w nieruchomosciach:kupuj jak jest krew na
          ulicach...
          i jeszcze jedno nie porównujcie polski do europy zachodniej,90%
          europejczyków nie wie gdzie leży nasz kraj...
      • Gość: Marek Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.sbmec.pl 20.06.08, 12:43
        Tak,tak ....a za 3 lata sprzedający będzie dopłacał kupującemu.
        • steady_at_najx Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? 20.06.08, 14:19
          > Tak,tak ....a za 3 lata sprzedający będzie dopłacał kupującemu

          szkoda wielka ze Panstwo nie doplacilo ci do edukacji. Wiecej bys
          mial argumentow a mniej bezmyslnej ironii.
    • Gość: lastboyscout Utozsamianie = rozowej sciemy ciag dlaszy IP: 71.167.135.* 18.06.08, 22:04
      Nie, autor artykulu nie jest tak glupi jak mozna by sie domyslec po
      tym co pisze. Pisze to za co mu placa, za co placa od lat Patrycji
      GospodarkaPedziAleNiePedzi-Maciejewicz itp. rozowo-liberalnym
      propagandzistom.

      Kryzys nieruchomoscio-kredytowy w Polsce nie bedzie w zaden sposob
      podobny do innych poniewaz w sytuacja stworzona w Polsce (podstawy
      prawne, zrodlo pochodzenia kredytu, nominal walutowy kredytow,
      sposob udzielania kredytu, zrodlo dochodow na splate kredytu,
      powiazanie sytuacji zadluzeniowej panstwa i obywateli, zlotowka-
      balcerowka itd.) sa zupelnie inne niz w innych krajach.
      Stad nie mowilo sie i wciaz nie mowi o wczesniej zamierzonych
      bardziej i coraz bardziej oczywistych, politycznych i ekonomicznych
      efektach polityki rozowych w ciagu ostatnich ponad 18 lat.
      Doszukuje sie za to zrodla kryzysu na zewnatrz, przytacza absurdalne
      porownania do innych krajow lub wynajduje tematy zastepcze w
      rodzaju: owszem byl Bolkiem ale to dobrze bo trzeba go nieco
      odbrazowic jak kiedys Stalina = zyskac czas na zwloke.
      Tymczasem nawet sredniej klasy ekonomista potrafilby przeprowadzic
      symulacje efektu nieuchronnej ale w zaden sposob nieskutecznej
      podwyzki stop procentowych.
      BUM.

      P.S. Zachecam do wpisania do wyszukiwarki forum "Gospodarka" oraz
      "Polityka i Gospodarka" i autora "LastBoyScout" ze szczegolnym
      uwzglednieniem slowa kluczowego "BUM" z ostatnich kilku lat.
      • Gość: uwaga Re: Utozsamianie = rozowej sciemy ciag dlaszy IP: 81.15.151.* 20.06.08, 08:31
        chciałbym tylko zaznaczyć iż w 1987 roku krach na giełdzie też był
        prawie z dnia na dzień a cały świat ucierpiał, co więcej kryzys
        rosyjski również miał wpły na nas, najlepsze upadek Gigantów Wall
        Street takich jak Enron również wysadził w kosmos naszą bańkę
        spekulacyjną w latach 1999/2001 wiec stwierdzenie ze bedzie BUM i
        inne podstawy jest ... bezpodstawne
    • Gość: Marek z Katowic Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 23:03
      ceny spadają ale gdzie ? chodzę i pytam o mieszkania bo chcę kupić i
      widzę że ceny w naszym mieście non stop rosną ^ a gdzie spadają ?
      • Gość: adio Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: 212.160.172.* 18.06.08, 23:39
        Jesteś ślepy czy głupi, ceny spadają tylko wystarczy otworzyć
        szerzej oczy.
        • Gość: misiak Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.jmdi.pl 19.06.08, 00:43
          Pewnie, że spadają głównie w firmach, które przeliczyły się z możliwościami i chciały po 9tysi sprzedać Targówek a teraz po 5-6 wyprzedają, bo mają nóż na gardle i nie wiadomo czy to to nie upadnie zaraz bo kredyty ich też gonią.
          Co do cen nowych to który podwykonawca zgodzi Ci się przyjść za stawkę 50% niższą do roboty - Ty byś chciał teraz obniżkę wynagrodzenia?
          Poza tym gruntu drogie i brakuje nam nadal 3 mln mieszkań
          • Gość: Kain Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:48
            > Co do cen nowych to który podwykonawca zgodzi Ci się przyjść za stawkę 50% niżs
            > zą do roboty - Ty byś chciał teraz obniżkę wynagrodzenia?

            A kto Ci powiedział, że wynagrodzenia podwykonawców mają swój udział w zwyżce
            cen?? Marża deweloperów, misiu. To jest czynnik który napompował to wszystko.

            Chyba, że znasz kogoś, kto w firmie budowlanej ostatnio dostał podwyżkę pensji o
            100%...
          • steady_at_najx Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? 20.06.08, 14:23
            > Poza tym gruntu drogie i brakuje nam nadal 3 mln mieszkań



            litosci....
      • fagusp Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? 20.06.08, 10:34
        Jeśli nie widzisz, że ceny spadają, to kup. Wsi mi los takich,
        których nikt nigdy nie przekona, że białe jest białe a czarne jest
        czarne.
        • arspen Gościu już kupił. A teraz leczy kaca :) 20.06.08, 11:06

        • pklimas Dziwne w mojej miejscowosci w 2007 roku 20.06.08, 12:43
          cena za 1 m2 wynosiła 1500 zl a w tym roku wzrosła do 1800 zl/m2.
          Nikt nie chce sprzedawac po cenach z 2007 roku a o cenach niższych
          niz w zeszlym roku można sobie tylko pomarzyc.
          • Gość: Grzegorz Re: Dziwne w mojej miejscowosci w 2007 roku IP: *.ksknet.pl 20.06.08, 13:05
            Nie no strasznieeeee drogo:):):):):) łał....

            Choć pewnie stosunek średnie zarobki/średnia cena m^2 jest tak samo denny jak
            np. w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, gdzie żeby kupić cokolwiek w miarę
            sensownego trzeba wyłożyć minimum 5-7tys.
    • Gość: arek Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.era.pl 19.06.08, 13:08
      Zaraz zaraz
      To co robi Piotr Fraczewski na ostanich stronach tygodnika 'wprost' i innych:
      gwarantuje 20% stope zwrotu kapitalu czy informuje o jakims tam krachu?

      Inwestujcie w domy/mieszkania - taniej juz nie bedzie ;-)
    • tsoprano pytanie do ekspertów-czy to oznacza 20.06.08, 07:51
      ni mniej nie więcej, że to szaleństwo jeśli chodzi o ceny mieszkań wreszcie
      się skończy ??? dla mnie osobiście byłaby to bdb nowina (2 lata po studiach i
      dalej wynajmuję mieszkanie bo na własne mnie nie stać, nie mając stałej pracy
      żaden bank nawet nie przystąpi do rozmów ze mną).
      A tak na marginesie ceny od 300 tyś w górę to chyba lekka przesada. Czy to
      sztuczne windowanie cen nieruchomości w Polsce w ostatnich latach nie odbije
      się teraz czkawką tym wszystkim deweloperom, bankom udzielającym kredytów i
      zwykłym zjadaczom chleba??? Wyobrażam sobie cenę nowego przeciętnego
      mieszkania w okolicach 150 tyś. a wy ???
      • Gość: 4g63 Re: pytanie do ekspertów-czy to oznacza IP: 213.77.0.* 20.06.08, 10:10
        ja sobie wyobrażam 200 tys za 85 m2 na ursynowie, to jest faktyczna wartość mieszkania i chcę to mieć w wielkiej płycie. no i za tyle mógłbym wziąść ten kredyt ostatncecznie, ale złamanej złotówki więcej niedam, choćbym miał wynajmować do końca życia
        • fagusp Re: pytanie do ekspertów-czy to oznacza 20.06.08, 10:38
          4g63 - nie fantazjuj. Niecałe 2,5k/m2 na Ursynowie nie przejdzie. 4 -
          4,5 to wg mnie minimum tego, do czego zejdzie na dołku.
          • Gość: 4g63 Re: pytanie do ekspertów-czy to oznacza IP: 213.77.0.* 20.06.08, 10:44
            2 tys to cena sprzed prawie 10 lat, przez te 10 lat nic się nie zmieniło, dodając inflacje wyjdzie ze 2,5 i na takiej wartości powinno się skończyć, zresztą, zobaczymy jak będzie
            • Gość: areq Podwyżki pensji nawet o 100% przez 3ostatnie lata IP: *.171.65.147.crowley.pl 20.06.08, 15:59
              nie uprawniały aż do takich skoków cen.
              2,5tys to chyba ciut za mało,ale sądze,że nie powinny być więcej
              warte niż 3-3,5tys.Przy średnich pensjach to jest max.
      • Gość: am Re: pytanie do ekspertów-czy to oznacza IP: *.nsn-inter.net 20.06.08, 15:00
        ha, a ja 4 lata pracy na umowę n cz. nieokreślony we wspaniałej
        korporacji i też dalej wynajmuję. Możliwe, ze jak wezmę malo
        korzystny kredyt to bedzie mnie stać na zakup kawalerki 14-19
        metrowej. Chyba wolę sie juz wyprowadzić do małej miejscowości.
        Mogę sobie za to pojechac raz do roku na wakacje do hiszpani. A może
        nie powinnam narzekać..??
    • Gość: złotówa Potrawka jeleń w kredycie jest na wyczerpaniu IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.08, 07:56
      to banki przegrzały koniunkturę w budownictwie rozdajac kredyty na
      40lat i więcej. Fakt że jeleń kredytowy pchał się sam na odstrzał
      • Gość: mak Re: Potrawka jeleń w kredycie jest na wyczerpaniu IP: *.acn.waw.pl 20.06.08, 08:40
        wyobrażnia nic nie kosztuje.. w tym przypadku może 15 % spadek jest
        mozliwy/ ogólnie dotyczy wszystkich lokalizacji/
    • Gość: stryjek Prorok czy jak IP: 217.153.104.* 20.06.08, 08:00
      te oceny sytuacji na rynku speca z GW sprawdzają się tak samo jak porady
      analityków giełdowych. W rzeczywistości okazuje się, że bezpieczniej
      inwestować za pomocą małpy z zoo, która wyciąga oznaczone pomarańcze z koszyka
      na chybił trafił. Nie może tanieć coś, na co jest ogromny popyt. W Polsce
      wciąż, mimo wzrostu oddawanych nowych mieszkań do użytku, brakuje zbyt wielu
      lokali mieszkaniowych. Ten stan utrzyma się jeszcze przez parę lat. Jedyne co
      może się wydarzyć na rynku to niewielkie wahania, korekty cen związane
      niekoniecznie z sytuacją gospodarczą. Nie ma jednak co liczyć na trwałą
      tendencję spadkową. Trudno jest więc komuś poradzić czy ma kupować dziś czy
      wstrzymać się do jesieni. Oba typy mogą być i prawdziwe i fałszywe.
      Najważniejsze, że kupujący w żadnym przypadku nie stracą na tym, a w ciągu
      paru lat wartość kupione nieruchomości znacznie wzrośnie. (Oczywiście nie
      dotyczy to "wielkiej płyty")
      • Gość: aaa Re: Prorok czy jak IP: *.brnt.cable.ntl.com 20.06.08, 08:08
        Stryjek, tak trzymac!!! Nikt nie przekona nas, ze czarne jest czarne a biale
        jest biale!!!
      • Gość: Maupa Dżewna Re: Prorok czy jak IP: 217.149.242.* 20.06.08, 08:10
        A ja mam słonia w karafce.
      • Gość: Kain Re: Prorok czy jak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:06
        O popycie możesz mówić wtedy, kiedy przy określonej cenie masz zapotrzebowanie
        na dobro i osoby, które są w stanie tę cenę zapłacić. To, że ktoś chce
        mieszkanie a zarabia 1,5 k to nie jest popyt, bo on nie ma za co tej rzeczy kupić.

        Idąc Twoim tokiem rozumowania w Polsce jest olbrzymi popyt na Jaguary. W końcu
        kto by nie chciał mieć takiego fajnego autka... Ciekawe tylko czemu nie ma
        salonów w każdej gminie?
        • Gość: qaz Re: Prorok czy jak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:41
          Trafna riposta. Mieszkam w sredniej wielkosci miesci, wiekszosc osob ktore znam
          zarabia ponizej sredniej krajowej i to znacznie. W moim miescie za 2 pokojowe
          mieszkanie z wielkiej plyty do remontu wolaja ponad 150tys. Osoba ktora zarabia
          1500 netto z czego ma placic raty, utrzymac kupione mieszkanie i wyzywic sie? W
          Polsce sa duze niedobory mieszkan co nie oznacza, ze popyt jest kosmiczny. Ci co
          mieli zdolnosc kredytowa wielkosci 300tys zl kupili mieszkania, teraz aby
          pojawil sie popyt ceny musza spasc do poziomu aby osoby zarabiajace ponizej
          sredniej krajowej bylo stac.
        • jakaranda Re: Prorok czy jak 20.06.08, 09:57
          > mieszkanie a zarabia 1,5 k

          czyżby Travianowiec?? :>
          • Gość: Kain Re: Prorok czy jak IP: *.dot-com.net.pl 20.06.08, 16:16
            Były :P Wyciągnąłem się z uzależnienia w styczniu ;)
      • Gość: krakus z jednej strony masz racje z drugiej nie masz IP: *.chello.pl 20.06.08, 09:26
        faktem jest że porównywanie Polski do USA czy Hiszpani jest mocno
        naciągane - głownie dlatego że tam jest realny rynek nieruchomości a
        nas jest mała namiastka

        Wystarczy wejść w dowolną przeglądarkę ofert domów w USA i jak sie
        widzi że mają w ofercie 2 miliony domów na sprzedaż - to robi
        wrażenie

        W Polsce sytuacja jest inna - u nas rzeczywiście jak sie policzy
        liczbę rodzin, to wychodzi że mamy pare milionów mniej lokali niż
        rodzin - wiec na oko coś jest nie tak

        Ale też faktem jest, że sporo ludzi niestety nie stać na mieszkanie -
        wiec nie są tak naprawdę kupcem.
        Chyba że gospodarka poszybuje nam w górę, obszary biedy i ubóstwa
        znikną - wtedy dopóki nie wyrównamy tych brakujących pare milionów
        będzie wszstko rosło
        • rikol Re: z jednej strony masz racje z drugiej nie masz 20.06.08, 11:22
          W Polsce po wejsciu do unii na wzrost cen mieszkan wplyneli zagraniczni
          inwestorzy, ktorzy wszystko kupowali na pniu. Teraz sie wycofuja, bo na swoich
          rynkach (tj. np. w Anglii) duzo stracili i inwestowanie w Polsce nie jest dla
          nich priorytetem. mieszkania w Polsce sa w tej chwili przewartosciowane (wlasnie
          z powodu zagranicznych inwestycji) i ceny na pewno spadna. Nastapi po prostu
          korekta i powrot do cen w miare rozsadnych. Podobna sytuacja byla w jednej z
          republik nadbaltyckich, ceny mieszkan poszly w gore, bo rzucili sie na nie
          zagraniczni inwestorzy - efekt byl taki, ze zwyklych szarakow nie bylo stac na
          mieszkanie
        • steady_at_najx Re: z jednej strony masz racje z drugiej nie masz 20.06.08, 14:27
          >W Polsce sytuacja jest inna - u nas rzeczywiście jak sie policzy
          >liczbę rodzin, to wychodzi że mamy pare milionów mniej lokali niż
          >rodzin - wiec na oko coś jest nie tak

          Jak nie chcesz sie skompromitowac (jak teraz) to zalaczaj jakies
          statystyki. Inaczej stwierdzenia jak powyzej budza gromki smiech..
      • Gość: tu-166 Re: Prorok czy jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:57
        "Nie może tanieć coś, na co jest ogromny popyt." Popytu nie określa się samym
        chciejestwem ale chciejstwem + możliwością zakupu, a to spora róźnica. W Polsce
        jest ogromny "popyt" na Ferrari, popyt fakyczny jest niewielki. Może i będzie
        tanieć coś czego podaż znacznie przewyższa popyt, a sprzedawca ze wzgledu na
        właśne koszty musi sprzedawać.
      • steady_at_najx Re: Prorok czy jak 20.06.08, 14:25
        >Nie może tanieć coś, na co jest ogromny popyt.

        Wkleje sobie to w sygnaturke jako prawde objawiona.

        Ale tylko wtedy kiedy bedzie prawdziwy popyt - to jest przy cenach
        2000/m.
        Chcenie to nie popyt.
    • Gość: STOREK mieszkanie w centrum Wroclwia kosztuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:10
      okolo 220tys za 2 pokoiki... to jakies 1300 zł miesiecznej raty przy kredycie na 18 lat.. wynajem tego samego mieszkania daje 1500 zł.. prosze przy tych danych wskazac element majacy niby spowodowac krach sprzedazy?? jak nie kupic mieszkania, nawet za takiepieniadze, skoro samo sie splaca i jeszcze zostaja drobne?????
      • Gość: ola Re: mieszkanie w centrum Wroclwia kosztuje IP: *.elektrosat.pl 20.06.08, 08:21
        tzn w jakim centrum? bielany??
        • Gość: STOREK no to konkretne akurat na Drukarskiej, koło ronda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:26
          ...
          • Gość: Drukarska Re: no to konkretne akurat na Drukarskiej, koło r IP: *.e-wro.net.pl 20.06.08, 09:03
            w tym wielkopłytowym potworze?
            • Gość: STOREk jasne!! doskonala lokalizacja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:09
              a ze blok paskudny, coz, ja w nim nie mieszkam..i nie o piekno idzie a o ceny i bliskosc centrum..
      • Gość: ccc Re: mieszkanie w centrum Wroclwia kosztuje IP: 80.240.172.* 20.06.08, 08:22
        Te drobne to akurat na podatek od wynajmu( obowiązek kas fiskalnych)
        i naprawy po uszkodzeniach lokatorów oraz na remont między jednym a
        drugim wynajmem. Ale faktycznie opłaca się w jednym wypadku - jako
        sposób kupna samospłacajacego sie mieszkania dla własnego
        kilkuletniego dziecka za 15 lat otrzymuje chatę prawie w całosci
        spłaconą
        • Gość: STOREK noo dokładnie..albo zawwze mozna je sprzedac po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:29
          całym okresie, ja zakładam po 10 latach, splacic reszte i zostaje czysty zysk.. i to sie nie zmieni przynajmniej we wrocku, bo mieszkan jest z amalo a te wszystkie nowe co buduja sa zbyt dobre i drogie zeby ktos chciał je wynajac za tyle, licza wtedy zwykle ok 2000...
        • Gość: Elle Re: mieszkanie w centrum Wroclwia kosztuje IP: *.171.85.211.crowley.pl 20.06.08, 10:41
          No i znowu napisał ktoś, kto nie ma pojęcia o czym pisze. Przy
          wynajmnie nie ma obowiązku kas fiskalnych ani VAT jeżeli wynajmuje
          sie na cele mieszkaniowe. Odsetki od kredytu można wrzucić w koszty
          uzyskania przychodu, tak więc podatek jest niewielki. Ale buziness
          nie jest to rzeczywiści krociowy.
        • Gość: Thats my way Re: mieszkanie w centrum Wroclwia kosztuje IP: *.impaq.com.pl 24.06.08, 11:52
          doszedlem do wniosku, ze albo bede mial jakas kase na pozniejsze lata zycia,
          albo dam mieszkanie dzieciakowi jesli sie jakiegos dorobie. Mieszkanie sie
          splaca samo, zawsze to dla usamodzielnionej osoby lepiej na start miec 4 katy
          niz nie miec - czytaj: albo dawac zarabiac komus innemu na najmie albo zasuwac
          na odsetki kredytu i zaczynac od zera.
      • Gość: Bzdury piszesz Re: mieszkanie w centrum Wroclwia kosztuje IP: 62.233.249.* 20.06.08, 08:25
        Gdzie ty widziałeś mieszkanie 2-pokojowe w centrum wrocławia za 220
        tys zł? Chyba jakaś rozsypująca się kamienica. Kazwalerki kosztują
        ok 180 tys. A poza tym rata 1300 zł na 18 lat?
        • Gość: STOREK na swim wlasnym przukładzie.. w bloku z płyty.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:30
          i tak, dokladnie tyle mam raty...
      • Gość: Piotr Re: mieszkanie w centrum Wroclwia kosztuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:33
        1500 za pokoje to raczej nikt Ci nie da, chyba że w cenie będą wszystkie opłaty,
        internet, telefon i coś tam jeszcze. A i wtedy będzie bliżej 1200, zostanie po
        opłaceniu rachunków jakieś 700-800PLN, minus podatek (chyba że jedziesz po
        bandzie i na czarno robisz). Do tego koszt remontów. A, i jeszcze pomyśl, że
        mieszkanie może stać puste przez 20% czasu albo trafisz na cwaniaka znającego
        przepisy którego nie pozbędziesz się przez x lat a czynsz będziesz musiał
        płacić. A na koniec policz % od tych 220000 na lokacie bez belki o
        oprocentowaniu 7% (do tego wkrótce dojdzie) i pomyśl co się bardziej opłaca
        • Gość: STOREK no skoro mowisz ze nikt mi nie da... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:37
          cóz mam powiedziec na to... a co do lokaty, narazie gdybasz... to po pierwsze, po drugie, zeby wlozyc na lokate trzeba miec ta gotówke, jak sie nie ma to sie bierze kredyt i kupuje mieszkanie ktore samo sie spłaci nie wykładajac do tego ani grosza...
          • Gość: areq Re: no skoro mowisz ze nikt mi nie da... IP: *.171.65.147.crowley.pl 20.06.08, 08:50
            Jakiś idiota zawsze się znajdzie.Syn rolnika z dopłatami na
            przykłąd:):)
            Wrocław to miasto z dużą ilością studentów,od września do stycznia
            obłożenie na wynajmowanych sięga 90% od stycznia do sierpnia 60%
            max.Przyczyna? Pierwszoroczniacy którzy po pierwszym semestrze mają
            wylot...
            Jak dostaniesz za 2pokoje 1500zł to jesteś szczęściarz.Jak dla mnie
            wartość wynajmu to max.1100zł+opłaty
          • Gość: Piotr Re: no skoro mowisz ze nikt mi nie da... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:52
            Lokaty (a właściwie polisy) już są po 6,5%. Jeżeli kupujesz na kredyt na 100%
            wartość nieruchomości to spłacasz do banku dwukrotność kwoty kredytu. Gdyby było
            tak jak piszesz miałbyś finansowe perpetum mobile. Nie ma darmowych obiadów,
            niestety. Weź arkusz kalkulacyjny i przelicz. Poza tym nie odniosłeś się do
            reszty argumentów.
            • Gość: STOREk no dobra..przyznaje sie, Ty lepiej wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:57
              jak to jest z miom mieszkaniem i kredytem na nie...a ja mam po prostu zwidy i nic ponadto..
      • Gość: piotrek Re: mieszkanie w centrum Wroclwia kosztuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:58
        To dolicz sobie jeszcze 300zł czynszu, meble, remonty.
        Dalej jesteś na plusie?
        • Gość: STOREK jasne!! bo nawet jesli rocznie musialbym dopłacac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:08
          do raty 300 zł, co jest abstrakcja, bo nawet wliczajac wzystko nie było jeszcze, zaleznie od kursu franka, wiecej jak 100 zł, to wyszloby mi po 20 latach ok 70 tys zł.. jakby nie patrzec, po niewiem jak wielkich spadkach cen nieruchomosci, bedzie ono warte wiecej niz 70 tys.. wiec jakby skrajnie negatywnie nie liczyc, wyjde zawsze na plus...
          • p.pirx Re: jasne!! bo nawet jesli rocznie musialbym dopł 20.06.08, 09:24
            Gość portalu: STOREK napisał(a):

            > do raty 300 zł, co jest abstrakcja, bo nawet wliczajac wzystko nie
            było jeszcze
            > , zaleznie od kursu franka, wiecej jak 100 zł, to wyszloby mi po
            20 latach ok 7
            > 0 tys zł.. jakby nie patrzec, po niewiem jak wielkich spadkach cen
            nieruchomosc
            > i, bedzie ono warte wiecej niz 70 tys.. wiec jakby skrajnie
            negatywnie nie licz
            > yc, wyjde zawsze na plus...

            To liczmy jeszcze raz. Małe mieszkanie dwupokojowe na wynajem za
            1500 zł plus media powiedzmy.
            Twoje obciążenia
            1300 rata + czynsz + podatek + konieczne remonty + przestoje w
            wynajmowaniu + to jest na maxa ważne - użeranie się z wynajemcą,
            wystawianie na serwisach mieszkania, oglądanie itd. każdy kto
            wynajmował to wie jakie to przyjemne i niewymagajace zachodu zajęcie.

            Wniosek jest taki, że kupując w celach inwestycyjnych tak naprawdę
            będziesz dopłacał, aby za kilkanaście lat, kiedy będziesz o
            kilkanaście lat starszy, zrealizować zysk, który przecież nie jest
            wcale taki pewny. Gratuluje głowy do interesów.
            Nie wolałbyś tych wywalonych 500 co miesiąc przeznaczyć na podroże
            albo przyjemności dzisiaj zamiast karmić się fatamorganą zysku za x
            lat?
            • Gość: STOREK wyszukujesz negatywów, z takim podejsciem faktyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 12:51
              ie nie bierz sie za to.. mam to mieszkanie juz 3 lata, jedyny remont kosztował mnie 2312 zł, na poczatku i narazie jest w stanie 4+... przestojów narazie nie mialem, moze mam szczescie moze nie, ale nie chca go oddac na wakacje i placa cale 12 mies bez przerwy... wystawilem w gratka.pl i po 2 godz bylo umowione 3 spotkania, z czego pierwszy kto przyszedł wynajja, wiec nie kapuej problemu... sama zabawa kosztuje mnie nic, kasa sama nbez problemu splywa co miesiac na konto...
            • Gość: wujo Moshe Re: jasne!! bo nawet jesli rocznie musialbym dopł IP: 94.254.242.* 06.12.09, 14:12
              Ha ha!! A kto powiedział, że na wynajmie mieszkania KUPIONEGO NA KREDYT się zarabia? Jeżeli kupujesz mieszkanie, to po spłacie kredytu (np. za 30 lat) będziesz dalej miał pełnowartościową nieruchomość, którą będziesz mógł sprzedać. Dlatego rata kredytu jest większa, niż czynsz uzyskany za wynajem. Co innego, gdyby ktoś robił taki biznes np. z wynajmem samochodu - wtedy wynajem musi pokryć ratę kredytu, bo po kilku latach samochód będzie nadawał się na złom, ew. do sprzedaży za bezcen (straci na wartości), mieszkanie natomiast nie traci. Takiego patologicznego myślenia (kupuję mieszkanie na kredyt, wynajmuję i mam na tym zarabiać) nauczyła SB-cka klika deweloperów i bankowców. Ktoś, komu udało się wynająć mieszkanie i dostawał za to wyższy czynsz, niż rata kredytu, miał po prostu szczęście.
      • Gość: Arek Bajkopisarz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 11:29
        Wynajmuje dwa nowe mieszkania (Gdańsk i Gdynia) za 1200zl
        (długoletnie umowy). Wartość każdego mieszkania przekracza 400 tys
        zlotych. Jak rosła wartość mieszkania czynsz był wystarczający,
        teraz lokata od 400 tys w banku dałaby ponad 1600 zl miesięcznie.
        Wynajem przestał się opłacać. Od wynajmu należy zapłacić podatek i
        nie należy zapominać o remontach wiecznie zalanych przez natryski
        łazienkach.
        • Gość: STOREK bo popelniles podstawowy blad, kupiles za drogie m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 12:53
          ieszkania.. nie oplaca sie chaty za 400tys, ponieważ nie dostaniesz za wynajem 2 razy tyle co za mieszkanie po 200tys.. dlatego kupilem najtansze a wazne bylo tylko to ze blisko centrum..i mnie sie opłaca..
        • Gość: antek Re: Bajkopisarz!!! IP: *.acn.waw.pl 20.06.08, 15:24
          mozesz mieszkanie amortyzowac,wtedy twoj zysk bedzie niemal zerowy
          odpis miesieczny przy tej wartosci mieszkania to 833 zl kosztu
    • Gość: ktoś A co w tym dziwnego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:20
      Co w tym dziwnego? Firmy deweloperskie sztucznie wywindowały ceny nieruchomości
      do poziomu nierealnego. Musiały liczyć się z tym, że ta sztuczność spowoduje
      wstrzymanie fali nabywców. I tak wyjdą na swoje. Zamiast marży 200-300 procent
      naliczą 80-100 i też będą miały się dobrze.
      Jeszcze dwa-trzy lata i ceny spadną do poziomu dostępnego dla średnio zamożnego
      klienta. Warto trochę poczekać.
    • maximus_1 fantazje Skawińskiego... 20.06.08, 08:23
      ciekawe jakie będą jego następne wizje ???
      • Gość: areq Re: fantazje Skawińskiego... IP: *.171.65.147.crowley.pl 20.06.08, 08:56
        W porównaniu do p.redaktora Wielgo to p.Skawiński jest Ronaldo do
        Rasiaka...
        Ja bym zwrócił uwagę na inną rzecz.GW jeszcze rok temu podawała
        Hiszpanie jako modelowy przykład inwestycji w
        nieruchomości.Szacowała wzrosty na ponad 300% w ciągu 5
        lat,informowała o niedoborze 3mln mieszkań i inne pierdy.
        Dlatego ten artykuł jest PIERWSZYM od wielu miesięcy prawdziwym i
        sensownym,może i dlatego,że nie napisał go nizebyt prawdziwy w
        swoich wypowiedziach redaktor W.
        • pklimas Re: fantazje Skawińskiego... 20.06.08, 13:44
          W zeszlym roku pisanie o 3 mln mieszkan bylo po prostu czescia
          kampanii politycznej. Chodziło o wykazanie ze rzad PiS nie wybudował
          tych mieszkan. Obecne artukuły mają u czytelnika wyrobić
          przekonanie, ze obecny rzad nie musi ani wspierac budownictwa
          mieszkaniowego - bo mieszkan w Polsce jest za duzo, ani budowania
          dróg - bo przy benzynie po 5 zl i rosnących kosztach kredytow
          mieszkaniwych ludzi nie bedzi po prostu stac na nowe samochody -
          stad i zapotrzebowanie na autostrady bedzie nikłe.
          • Gość: areq Re: fantazje Skawińskiego... IP: *.171.65.147.crowley.pl 20.06.08, 14:42
            Oj chyba nie bardzo było to grą polityczną.Dla mnie to była zwykła
            łapanka na naiwniaków.Okazywało się,że ktoś kto jeszcze nie ma
            swojego M-ileś jest człowiekiem gorszej kategorii.Sprawa zakupu
            własnego mieszkania była priorytetowa.
            Oczywiście,że są zaległości,że brakuje mieszkań...ale przez następne
            15lat nadal ich będzie brakowac,nadal ludzie będą mieszkali u
            teściów,rodziców czy na wynajętym.Psychoza i chęć dążenia do
            czegoś,do czego tak naprawdę wielu nie było stać były eksponowane w
            rozlicznych analizach pseudoanalityków..Kup bo będzie tylko
            droże...kto nie kupił przegrał życie...itd itp a ja postawiłem sobie
            domek pod miastem jeszcze przed boomem i teraz mogę się tylko
            cieszyć,że się zdecydowałem...
    • Gość: ddd Zatrważający jest ten przykład amerykański kredytu IP: 80.240.172.* 20.06.08, 08:26
      Czy amerykanie są aż tak głupi by dawać kredyt na mln $ komuś kto ma
      300$ zarobku? U nas taki numer nidy nie przeszedł i jedyni którzy
      ogłoszą upadłośc to pazerni developerzy - upadość również będzie
      pozorna po to by jak najwięcej wyrwać sobie kasy
      • mara571 Re: Zatrważający jest ten przykład amerykański kr 20.06.08, 10:28
        kredyt zalatwiali posrednicy, nie pracownicy banku, zarabiajacy na prowizji.
        Banki tych kredytow nie trzymaly tylko wiazaly w pakiecik "papierow wartosciowych opartych na nieruchomosciach". Te papiery byly szybko sprzedawana przeroznym funduszom, takze emerytalnym i hedginowym i innym zagranicznym bankom.
        Trzeba bylo jedynie znalezc odpowiednich analytykow i agentury ratingowe, ktorzy zgodnie glosili, ze to pewne papiery.
        Kupujacy nie mieli zielonego pojecia, ze w srodku jest kredyt sezonowego robotnika rolnego, ktory zarabia 300 $ na tydzien...
        To jest nowa forma kapitalizmu: kapitalizm finansowy, tu chodzi o maksymalny zysk w mozliwie najkrotszym czasie.
        W koncu dochody wszystkich w tym lancuszku sa przede wszystkim zalezne od osiagnietego zysku. Reszta jest niewazna..
        • wincenty.pipka Re: Zatrważający jest ten przykład amerykański kr 20.06.08, 12:47
          Ładny i rzeczowy komentarz.
    • Gość: Warwolf Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: 195.20.110.* 20.06.08, 08:29
      Uważam, że ceny trochę spadną ale już niedługo. PO pierwsze u Nas
      Banki nie udzielały kredytów na 1,5 mln osobom z dochodem 2000 zł.
      Ktoś jak się zadłużył to teraz będzie spłacał tym bardziej, że raty
      w CHF specjalnie nie wzrosły a rosną zarobki. Obecnie deweloperzy
      sprzedają po kosztach mieszkania co jest wynikiem działaności z
      zeszłego roku i dużej ilości rozpoczętych prac. Co jednak z tym
      rokiem? Czy uwzględniliście fakt, że koszt budowy wzrósł o połowę?
      (zdrożała ziemia, materiały i robocizna) W tym roku dew. rozpoczeli
      o połowę mniej budów niż wcześniej. Pytanie więc dlaczego ceny mają
      spadać? Jak ktoś kupił to taniej nie odda, nadwyżka dew. zostanie
      niedługo wysprzedana (a'propo cen zadzwońcie i zapytajcie o
      szczegóły i policzcie wykończenie-spadek cen nie jest taki duży) Co
      nagle napędzi spadek cen? A przed nami Euro 2012 oraz wejście w
      strefę euro. Jak skoczyły ceny mieszkań po zmianie waluty na euro to
      możecie sami zobaczyć
      • Gość: Kain Fajny post, naganiaczu ;> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:02
        PO pierwsze u Nas
        > Banki nie udzielały kredytów na 1,5 mln osobom z dochodem 2000 zł.

        Byłbym wdzięczny za źródło. Bo to stwierdzeni to głupota.

        Obecnie deweloperzy
        > sprzedają po kosztach mieszkania co jest wynikiem działaności z
        > zeszłego roku i dużej ilości rozpoczętych prac.

        Znowu: podaj źródło. Marże deweloperów to ponad 50% a mieszkania zazwyczaj
        kupowało się jeszcze niewybudowane (termin realizacji inwestycji za dwa lata).
        Prace rozpoczęte w ubiegłym roku już są sprzedane, kupili je jelenie co myśleli,
        że będzie drożeć co najmniej do Euro 2012.

        Pytanie więc dlaczego ceny mają
        > spadać?

        Odpowiedź jest prosta: ekonomia.

        Jak ktoś kupił to taniej nie odda, nadwyżka dew. zostanie
        > niedługo wysprzedana

        Wysprzedana zostanie, ale nie za cenę 10k/m2 tylko 3-4. Bo za 10k nikt nie
        kupił. Nie masz ludzi którzy mają zdolność kredytową (a więc środki) na zakup
        mieszkania. Nie masz ludzi, którzy mają środki ale chcą je wwalić w
        przewartościowane mieszkanie. Prosta sprawa: brak podaży = spadek cen.
        Deweloperzy nie mogą ich trzymać, bo muszą jakoś spłacić kredyty które biorą na
        działalność firmy (jako że w tym roku już sprzedawanie niezbudowanych jeszcze
        mieszkań nie idzie jakoś - zobacz ogłoszenia).

        > nagle napędzi spadek cen? A przed nami Euro 2012 ora

        Co mają piłkarskie mistrzostwa świata do cen mieszkań??? Piłkarze i kibice kupią
        sobie na pamiątkę po mieszkaniu w Polsce?????

        oraz wejście w
        > strefę euro. Jak skoczyły ceny mieszkań po zmianie waluty na euro to
        > możecie sami zobaczyć

        Byłem, widziałem. Podrożała kawa i żarcie - czyli rzeczy które można było
        zaokrąglić do pełnego euro. Choć jak masz dane o ile wzrastały ceny w
        poszczególnych krajach przy wprowadzaniu to ja byłbym wdzięczny za link.

        Miłego dnia, naganiaczu :)

        BTW wiesz, mój znajomy tak pracuje: umowa zlecenie i klepie posty na forach.
        Dosyć popularne ostatnio wśród studentów.
        • Gość: m. Re: Fajny post, naganiaczu ;> IP: 217.96.126.* 20.06.08, 09:17
          PO pierwsze u Nas
          > > Banki nie udzielały kredytów na 1,5 mln osobom z dochodem 2000 zł.
          >
          > Byłbym wdzięczny za źródło. Bo to stwierdzeni to głupota.

          to może ja pozwolę sobie odpowiedzieć.. sama jestem takim przykładem. zarabiam
          ponad 2000 zł a miałam problem ze zdobyciem kredytu na 210 tys. PLN (a my tutaj
          mówimy o 1,5 mln..) Czy to kiepski przykład? A może głupota, wymyślam coś sobie?
          • steady_at_najx Re: Fajny post, naganiaczu ;> 20.06.08, 14:34
            > to może ja pozwolę sobie odpowiedzieć.. sama jestem takim
            przykładem. zarabiam
            > ponad 2000 zł a miałam problem ze zdobyciem kredytu na 210 tys.
            PLN (a my tutaj
            > mówimy o 1,5 mln..) Czy to kiepski przykład? A może głupota,
            wymyślam coś sobie
            > ?


            jeden przyklad niepowodzenia, nie obala tezy
          • Gość: Kain Re: Fajny post, naganiaczu ;> IP: *.dot-com.net.pl 20.06.08, 16:25
            Jeżeli już piszesz o kredycie to napisz jeszcze na jaki okres - bo to jest
            istotne przy potencjalnym wyliczeniu wysokości raty. Po drugie jesteś właśnie
            przykładem tego, że banki jak najbardziej dawały kredyty osobom bez zdolności
            kredytowej, bo osobie zarabiającej 2000 zł miesięcznie kredytów powyżej 80-100
            tysięcy nie powinno się dawać, bo przy wzroście stóp procentowych nie będziesz
            go w stanie spłacać, nawet mieszkając w Lublinie, Rzeszowie czy Krośnie.

            Poza tym co to jest za argument "bo banki u nas nie udzielały kredytów na
            1,5mln"????? Znaczy jaka jest teza, którą taki argument wspiera, bo ja tego
            ciągle nie bardzo rozumiem? A o źródła prosiłem kolegę, bo żaden bank nie
            ujawnia tak naprawdę algorytmu według którego wylicza zdolność kredytową danej
            osoby...
        • Gość: kamrat Re: Fajny post, naganiaczu ;> IP: 77.236.15.* 20.06.08, 09:21
          > PO pierwsze u Nas
          > > Banki nie udzielały kredytów na 1,5 mln osobom z dochodem 2000 zł.
          >
          > Byłbym wdzięczny za źródło. Bo to stwierdzeni to głupota.

          Ja byłbym wdzięczny za kontrprzykład, wystarczy nazwa jednego banku który da mi
          kredyt na 1,5M przy miesiecznym dochodzie netto 2k PLN.
      • Gość: ech Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.08, 09:06
        "Czy uwzględniliście fakt, że koszt budowy wzrósł o połowę?
        > (zdrożała ziemia, materiały i robocizna)"
        Rozumiem, ze Tobie, jako pracownikowi banku zachodniego nic innego pisac nie
        wypada, ale nie poprawia to wiarygodnosci tego banku, jesli ma takich pracownikow.
        • Gość: 4g63 Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: 213.77.0.* 20.06.08, 10:31
          > "Czy uwzględniliście fakt, że koszt budowy wzrósł o połowę?

          koszt budowy wielkiej pyty nie zmienił sie od 30 lat, kiedy je wybudowano.., to chyba proste
      • mara571 Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? 20.06.08, 09:39
        Wolno zapytac, gdzie te ceny tak skoczyly po przejsciu na euro?
        Wlochy, Niemcy, Benelux czy Francja?
        Jaki jest zwiazek Euro2012 (wydarzenie trwajace 1 miesiac) z mieszkaniami?
        • Gość: 4g63 Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: 213.77.0.* 20.06.08, 10:34
          ja nie wiem zabardzo, ale tak rozmyślam i mam wrażenie że może chodzić o poprawę warunków w niektórych miejscach, linia metra, nowe ulice itp, no tylko tyle mi przychodzi do głowy..
          tyle że jest to złudne, żadnego euro nie będzie w Polsce, uefa już krzywo na nas patrzy, a ja nadal nie widzę żeby coś się zmieniało, od czasu do czasu coś pogadają ale zaraz się okazuje że nie ma pieniędzy, i tak nas wszystkich ładnie zrobili w trąbe.
        • cynik9 Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? 20.06.08, 10:50
          Twierdzenie że w krajach wprowadzajacych € ceny mieszkań wzrosły jest nie mającą pokrycia w faktach bajką. Nie wiem skąd to ktoś wział. BTW - w niektórych krajach strefy € ceny mieszkań per m2 są niższe niż w PL.

          Natomiast związek ruchów cen w kontekscie Euro2012 jest oczywisty i wskazywanie na krótkotrwałośc tego ewenementu jest bez sensu. Euro2012 oznacza, generalnie, otwarcie wszelkich mozliwych kranów z gotówka i kredytem i wyrzucanie szerokim gestem ton państwowej forsy na szeroko pojetą infrastrukturę, ze znaną centralnemu planowaniu efektywnością. Przewidywalnymi efektami tego, IMO, bedą przede wszystkim podwyzszony poziom inflacji, wysokie stopy procentowe i duzo wyższe ceny wszystkiego co ma związek z branżą budowlaną, włączając płace. W jakim kierunku i jak dalece wpłynie to na ceny mieszkań można dyskutować, ale to że wpłynie jest bezdyskusyjne.
      • Gość: xxx Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.artimi.com 20.06.08, 09:46
        Niestety banki bardzo chętnie udzielały kredytów znacznie przekraczających
        możliwości kredytobiorców. Przed wyjazdem z Polski sprawdzałem swoją zdolność
        kredytową. Bankowi wyszło że z moją śmieszną pensją mógłbym pożyczyć kilkaset
        tysięcy. Po spłacie raty i rachunków zostało by mi tyle że stołowałbym się w
        MOPSie lub na śmietnikach. Jeśli ktoś z podobnymi warunkami dał się naciągnąć na
        50 metrowe mieszkanie po 8 tysięcy za metr to teraz pewnie sprawdza jak
        najskuteczniej podcina się żyły.
      • Gość: mzb haha, już nawet naganiacze piszą bez wiary IP: *.crowley.pl 20.06.08, 10:29
        Na szczęście takie teksty już tylko wzbudzają litość. Stało się.
        Ceny mieszkań lecą w dół i nikt już tego nie zatrzyma.
      • Gość: miśka Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.radio.gdansk.pl 20.06.08, 13:30

        Po kosztach sprzedają? Ciekawe. Jeszcze do tej pory mają 40-o
        procentowe marże , to o jakich kosztach człowieku mówisz????
        • Gość: mm Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.08, 17:44
          4 lata temu na jednym osiedlu sprzedawal pewien developer po 1950 za metr. W tym momencie sprzedaje po >5000 takie same mieszkania w blokach wybudowanych dosłownie obok tych z przed 4 lat. Biorąc pod uwagę inflację, wzrosty kosztów działalności gospodarczej, sądzę iż ten deweloper ma na pewno marżę o wiele większą niż 40% ;)
    • Gość: Raul Jest to celowa robota IP: 82.197.42.* 20.06.08, 08:30
      tak jak jest w tytule, jest to kolejny przykład celowego postępowania rządu
      USA by zubożyć jeszcze bardziej społeczeństwo i uzależnić je.
      Celowe takie działanie jest podyktowanie chęcią zniewolenia ludzi i poddania
      ich coraz większym presjom i kontroli zwanej "chipami" ktore juz od kilku lat
      są wszczepiane ludziom w USA pod przykrywką bezpieczeństwa - to jest tak jak z
      żabą wrzuconą do wrzątku - wyskoczy, natomiast jesli włożymy ją do wody i
      postawimy na gazie... - ugotuje się!! Nie zauważy zmian zachodzących wokól niej.
      I tak właśnie dzieje się ze społeczeństwem USA, które przyzwyczajone do
      megakonsumpcji ulegnie każdej ułudzie by mieć świadomość że będzie im
      lepiej..., ale nie będzie.

      polecam film ZEITGEIST na youtube - obejrzyj koniecznie i otwórz oczy
      • comrade Re: Jest to celowa robota 20.06.08, 09:24
        W Zeitgeist prawdziwa jest tylko czesc o genezie różnych religii (chociaz tez
        sporo tam manipulacji), reszta to typowa papka dla miłośników teorii spisku.
      • stary.komuch81 Długo się leczysz? 20.06.08, 09:45
        Co to za pomyje, ten Zeitgeist? Na podstawie jakich uznanych źródeł
        nakręcono go? Kim są autorzy, co osiągnęli w życiu? Kto się z nimi
        liczy? Który analityk, dziennikarz, czy organizacja potwierdza tezy
        w nim zawarte? Masz jakis pomysł, żeby wybronić to g... nakręcone ku
        uciesze brudasów z pacyfkami?
        • Gość: Raul Re: Długo się leczysz? IP: 82.197.42.* 20.06.08, 14:11
          nie leczę się, lecz patrzę co się wokół mnie dzieje
          odpowiem ci na pewne tezy zawarte w tym filmie, bo sprawdzilem to:
          - konstytucja USA gwarantuje kazdemu obywatelowi wolność wyboru - tym samym ktos
          kto chce rozliczac sie z fiskusem robi to, ci co nie chcą nie muszą tego robić -
          tylko ze to jest zbyt proste by bylo mozliwe i malo kto sie posunie do
          sprawdzenia tego.
          W polskiej konstytucji jest stworzona "bramka" wyjsciowa w formie stwierdzenia
          (i to w kazdym punkcie, ktory czytasz a zawarty jest w konstytucji) "regulowane
          ustawą", "reguluje odrębna ustawa"
          Takze tak naprawdę cała konstytucja jest fajna ale i tak o calosci decyduje
          ustawa, która mozna zmieniac do woli.
          - kolejną sprawą jest fakt iz (to tez sprawdziłem) dlaczego pieniądze w USA
          przed 1939 rokiem miały, jak autor wskazał, wartość wymienną na złoto, obenie są
          legalnym środkiem płatniczym - czyli niczym, bo cóż moze kreować wartość
          pieniądza... RZĄD!
          - kolejna sprawa to fakt iż każdy obecnie dostaje paszport z nadajnikiem gps -
          jesli masz nowy paszport to z pewnoscia jestes latwym celem do namierzenia.
          Przyklad: Canada zniosła visy dla Polaków - super, tylko nikt nie napisal ze
          tylko dla tych ktorzy maja nowy paszport wlasnie z gps'em. Ci ktorzy nie mają
          jeszcze nowych paszportów, muszą wskazywać dokładny adres w który się udają,
          dokladnie się wyspowiadać co, gdzie i w jakim celu jadą, nawet na visie
          turystycznej - idz i sprawdz w ambasadzie canady Komuchu.
          - kolejna sprawa - sprawdz sobie w www.google.com co oznacza skrót AMERO, jesli
          zeitgeist cie nie przekonuje, poczytaj sobie...
          - mógłbym wymieniac z pewnoscia jeszcze niezliczone ilosci argumentów, ale jak
          to stwierdzil juz ktos mądrzejszy ode mnie, jesli ktos nie chce czegos widziec,
          to chocbys postawil mu to przed oczami, to i tak powiedzialby ze nic nie widzi.

          Raul
          • Gość: kotek Re: Długo się leczysz? IP: *.lul.se 22.06.08, 22:25
            Zgadzam sie z Raulem.Ja tez sie ucieszylam ze zniesienia wiz do
            Kanady ale niestety doczytalam ,ze trzeba miec nowy zaczipowany
            paszport.A film Zeitgeist juz dawno obejrzalam.Zrobil na mnie
            ogromne wrazenie.Jeszcze mozna poczytac w necie (zbior ciekawostek o
            otaczajacym swiecie ,w odroznieniu od medialnej papki)o konfiskacie
            zlota ,nieudanej probie uniezaleznienia sie pewnego duzego kraju od
            pewnego prywatnego banku i paru innych ciekawostkach.A "ratowanie"
            upadajacych bankow,ktore zyja nie z tego ,ze pozyczaja pieniadze(bo
            prawie ich nie maja)tylko z tego ,ze handluja ryzykiem(daja
            gwarancje)jest rozbrajajace.Czy ktos z Was dostal pieniadze od banku
            i poszedl do developera i placil gotowka?Nie.To jest tylko zapis
            elektroniczny.Bank gwarantuje ,ze bedziecie splacac
            (mieszkanie,samochod) i za to pobiera od Was kase
            (odsetki+prowizja).A ze kiepsko policzyl, bo byl zbyt pazerny?No to
            teraz my za to placimy podwyzkami cen.Ktos musi przeciez
            zaplacic.Czy jak Wy stracicie pieniadze na gieldzie ,bo kiepsko je
            ulokowaliscie ,albo byl krach ,to czy ktos z was tego ratuje?No nie.
            Ale to tez pewnie opowiastki dziwnej tresci.
      • Gość: 4g63 Re: Jest to celowa robota IP: 213.77.0.* 20.06.08, 10:37
        > żabą wrzuconą do wrzątku - wyskoczy, natomiast jesli włożymy ją do wody i
        > postawimy na gazie... - ugotuje się!!

        no proszę, ludzie zaczynają myśleć, kościół od dawna już stosuje taką metodą, ale kto by się tam wysilił żeby pomyśleć, myślenie przecież boli

        no to kiedy robimy rewolucję? trzeba w końcu wyprowadzić ten kraj na jakiś tor kierujący go ku lepszemu
    • orxor Jakie "powtarzanie kłamstw" i jacy "sponsorzy" ? 20.06.08, 08:39
      Bzdury p...iszecie !
      Nikomu ze "sponsorów" nie zalezy na spadku cen. Ani deweloperom,
      którzy drogo kupowali działki i drogo budowali. Ani bankom. Więc
      komu? Kowalski z Nowakiem którzy nie maja własnego mieszkania, bo
      ich nie stac sa tymi sponsorami ? - śmieszni jesteście.

      Niewiara w mozliwość załamania na rynku jest czymś bardzo
      powszechnym i naturalnym i dotyczy każdego rynku (akcji, ropy,
      walut - gdziekolwiek). Tłum nie wierzy, tłum liczy na odbicie i nie
      sprzedaje a nawet kupuje, tłum traci. Zawsze jest tak jak zaczyna
      sie bessa. Potem (w dołku) jak juz duzi zaczynaja znowu kupować -
      sprzedaja mali :)
      • liberty_mike Re: Jakie "powtarzanie kłamstw" i jacy "sponsorzy 20.06.08, 12:38
        Nikomu nie zależy na spadku cen? Owszem- zależy i to wielu-
        1) konkurencji- bo wypadają z gry słabsi, jest szansa wykosić,
        przejąć aktywa konkurencji,
        2) klientom- jeśli mają możliwość kupić taniej, na lepszych
        warunkach, to czemu nie?
        3) firmo windykacyjnym i funduszom z nimi powiązanym- upadłości,
        niespłacone wierzytelności, spadki cen i zmiany wartości
        nieruchomości to dla nich woda na młyn.
        Developerzy nie mogą zbyt długo utrzymywać w swych aktywach
        niesprzedanych nieruchomości, muszą odzyskać zainwestowane w zakup i
        wybudowanie środki, gdyż każda nieruchomość/lokal/budynek
        niesprzedane to dla nich dodatkowy koszt, strata, dlatego tańsza
        sprzedaż może mieć na celu min. minimalizację strat i kosztów.
    • Gość: Max Dziennikarze GW to jakieś debile IP: *.chello.pl 20.06.08, 08:40
      Os roku wypisują podobne głupoty. Niech zatrudnią dziennikarzy których stać na
      wynajęcie mieszkania albo kupno a nie biedaków za 1500 miesięcznie. Pracuję u
      dewelopera i nigdy a to nigdy nie spotkałem kupca pracującego w GW. Oczywiście
      nie pracuję w ukochanym przez GW JW Construction :-) Pewnie mają tam zniżki i
      mieszkają po zadupiach mając metr za balkonem drugi balkon. Ech ta frustracja
      dziennikarska. Na szczęście dla wszystkich, którzy mają mieszkania powiem, że GW
      nie działa na rynek. To raz. Dwa to zwiększyła linię kredytową z 300 do 800 mln
      złotych. Za te pieniądze można kupić trochę mieszkań a potem popisać: "ludzie
      kupujcie. ceny mieszkań wzrosną strasznie za pół roku" I kto sprzeda? Spółka
      zależna Agory. Po prostu PAW. błe
    • Gość: kx Krach nieruchomościowy. Niech będzie!!! IP: *.spray.pl 20.06.08, 08:41
      Dość obłędnych cen, nieuzasadnionego bogacenia się developerów, a
      pracownicy wyjeżdżają do pracy
    • pafcio007 Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? 20.06.08, 08:44
      przecież ta sytuacja była przewidywalna- cyt. klasyków " ludzie
      ludziom ten los zgotowali"; deweloperzy sądzili że większość osób
      bez własnego lokum będzie się "biło" o mieszkania- a ludzie ich
      przetrzymali i na tym wygrają ( oczywiście nie wszyscy)- uroki
      wolnej gsopodarki ichciwości.
    • Gość: krystian Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:45
      W Polsce mieszkania będą drożeć o ok.5% rocznie. Koniec. kropka.
      • Gość: Wandzia co za bzdury w artykule! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:52
        w USA 99,9% ludzi bierze staly kredyt na kupno domu
        Meksykanie wiedzieli wiec czy bedzie ich stac na splate czy nie, a
        ze kupuja domy w 3 lub 4 rodziny to inna sprawa
        potem sie kloca, wracaja do Meksyku i nie placa
        ponadto od 2004r. bardzo zdrozaly nieruchomosci, wiec teraz stoja bo
        banka mydlana pekla jak w Polsce, zdrozaly tez podatki za dom oraz
        ropa wiec nie dziwi ten kryzys
        • Gość: areq Re: co za bzdury w artykule! IP: *.171.65.147.crowley.pl 20.06.08, 08:59
          Wandzia-pierdyknij Ty się w Webb.Potwierdzasz tezy artykułu-pisząc
          jednocześnie,że to bzdury.Zastanów się co piszesz.
      • Gość: pors Re: Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: 212.160.172.* 20.06.08, 21:06
        Tak zgadzam się z Tobą Krystian mieszkania będą rosły wraz z
        inflacją około 5% rocznie ale po uprzednim spadku ce o 50% bo tyle
        są przewartościowane.
    • Gość: Stefan Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.wroclaw.mm.pl 20.06.08, 08:49
      dodajmy jeszcze pazerność polskiego fiscusa i polskich fim
      budowlanych , w Nieczech cement czy cegła jest o 30% tańasza !
      • Gość: 4g63 Re: Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: 213.77.0.* 20.06.08, 10:41
        polacy są przecież tacy bogaci i u nas wszystko 10 razy droższe niż w takim np biednych niemczech, tam ceny są o 30% niższe bo niemcy przecież zarabiają 10 razy mnie od polaków
    • Gość: bsq Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.teleaudio.pl 20.06.08, 08:53
      Spadają ceny mieszkań i domów. Raty kredytów duszą właścicieli nowych, nagle
      tracących na wartości mieszkań. Spadają zyski firm budowlanych, indeksy
      giełdowe, za tym idzie recesja i wzrost bezrobocia. A Gazeta znowu ludzi straszy...
    • Gość: Magda Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.sol2.cable.ntl.com 20.06.08, 09:03
      Wielka mi nowina.... Jakby sie tak komus zechcialo nieco historii pouczyc, to
      by wiedzial, ze tak je zawsze!! Rozne bywaja przyczyny, tym razem zaczelo sie
      od Northern Rock i ropy, wczesniej bywaly inne powody, ale skutek jest zawsze
      taki sam: ceny rosna dlugo, a potem spadaja z wysoka;)
      Wniosek: kupujcie mieszkania za rok, moze nawet za dwa....
      A jak sie myle, to mozna mnie do sadu pozwac;)
      pozdro
    • Gość: bagarmosen Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: 80.240.162.* 20.06.08, 09:14
      "kiedy po 14 latach wzrostu cen nieruchomości bańka w końcu
      pękła. " co pierwszy raz sa takie ostrzezenia!???? tak
      wyglada "owczy pęd" ------------zawsze mowilam i pisalam ,ze
      spekulacja dlugo sie nie utrzyma!!!!!! W POLSCE ZBLIZA
      SIE TRAGEDIA RAZEM WZIETE USA I HISZPANIA! Poczekam
      jeszcze pol roku i wtedy kupie swoj wymarzony dom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja