Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy?

    • Gość: ox zaplaca oczywiscie ci najbiedniejsi IP: *.paylane.park.gdynia.pl 20.06.08, 13:00
      Panstwu Ramirezom sie nie dziwie, ze chcieli mieszkac jak ludzie, i nie dziwie
      sie, ze wczesniej nie policzyli. Ale dziwie sie amerykanom, ze nie pociagna do
      odpowiedzialnosci tych, ktorzy naprawde za to odpowiadaja. Prezes banku, ktory
      pozwala na takie kredyty powinien miec na glowie komornika, albo zgnic w
      wiezieniu, bo wg mnie jest odpowiedzialny za oszustwo i wyludzenie. Oczywiscie
      prezesom nic sie nie stanie. Zostana co najwyzej zwolnieni (z odprawami), a
      koszty poniosa nieszczesni kredytobiorcy i cale spoleczenstwo bo to ono bedzie
      placic bezrobociem i wyzszymi cenami.
    • Gość: radzio Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.chello.pl 20.06.08, 13:03
      Ja bym nie przesadzał z tymi spadami... W ogłoszeniach i statystykach tego nie
      widać: www.domirynek.pl/chart/time_avgprice/flat
    • Gość: nunu Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:09
      A komu i za ile sprzedają te domy w ameryce
    • Gość: gość portalu jeszcze więcej takich debilnych artykułów... IP: *.acn.waw.pl 20.06.08, 14:10
      w końcu kiedyś musi być recesja, a u nas przecież jeszcze nie było ;)
    • Gość: JK Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:19
      "W podmiejskim Lee County na Florydzie, gdzie już jedna czwarta domów stoi
      pusta..." - czy wiesz to napewno?? w pobliskim Marco Island albo Naples ceny
      są wyższe niż 2 lata temu, czyli przed gigantycznym skokiem cenowym.
    • Gość: migart koniec deweloperskiej bufonady IP: *.as.kn.pl 20.06.08, 14:23
      długo żeście cwaniaki zaklinali rzeczywistość, wielu "analytykuf" było łasych na waszą kase i pisało lewe "prognozy" a ceny ni ch*ja od 1,5 roku nie rosną. ba spadają i to o 20%. połowa mieszkan niesprzedanych. tłumy ogłoszen od spoznionych spekulantów chcących po 9, 10 czy 12 tysięcy za m2 klitki wartej połowe tego. pętla sie zaciska i za 1-2 lata naprawde bedzie taniutko. 6500 za metr na mokotowie? niemożliwe? ależ bardzo możliwe.
    • mentor ha.ha-ha-ha-ha a co wam mowilem gdzie sa ci 20.06.08, 14:39
      co mowilize ziemi z chin nioe kupisz ha nowicjusze kapitalizmu i
      tyle, co juz nie kupujecie ziemi w bieszczadach i mieszkania na
      wnuka? Mam straszna satysakcje
      • Gość: Kika64 Re: ha.ha-ha-ha-ha a co wam mowilem gdzie sa ci IP: *.wroclaw.mm.pl 20.06.08, 15:42
        lubisz tak? ja lubie jak ludzie sa szczesliwi. Nie znosze krakaczy.
    • Gość: obywatel Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:48
      Mieszkania w tym złodziejskim,ubeckim kraju są za drogie dla
      zwykłego,uczciwego człowieka.Niech się zawali ten
    • Gość: obywatel Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:49
      Mieszkania w tym złodziejskim,ubeckim kraju są za drogie dla
      zwykłego,uczciwego człowieka.Niech się zawali ten
      gó..any,złodziejski system.Kiedyś walcząc w solidarności wierzyłem
      w lepszą Polskę.Teraz nie wierzę w sens istnienia takiego kmraju.
      • Gość: florydka Re: Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.proxy.aol.com 20.06.08, 15:08
        BZDURA i klamstwa pana redaktora, mieszkam na florydzie w lee county
        i zadnych kryminalnych ekscesow nie zauwazylam , nie pisze sie o tym
        w lokalnych gazetach i nie mowi w tv, owszem ceny spadly
        drastycznie, teraz jest czas aby kupowac nieruchomosci i ludzie
        kupuja, z moich znajomych kazdy ma prace i tylko jedna rodzina
        podala sie do bankructwa ale to co oni zrobili to bylo idiotyzmem,
        kupili dom za ktory mcznie musieli splacac 5tys $, nie wiem na co
        liczyli?..na glowna wygrana w lotto?..i takich jak oni jest jakis %
        ale nie generalizujmy..pzdr
    • Gość: olo głupi naród spłaca kredyty IP: *.klc.vectranet.pl 20.06.08, 15:11
      głupi naród spłaca 30 letnie kredyty za mocno przewartościowane 50
      metrowe "apartamenty" a cwaniaki klepią murzynki na Bahamach.
      Chwała frajerom !
    • Gość: Adam Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 15:24
      Czy deweloperzy skoncza budowac gdy będą mieli 20% zysku? Czy w przypadku
      obnizenia liczby budowanych mieszkań podwykonawcy nie będą musieli obniżyć
      swoich marż? Czy przy spadku ilości budowanych mieszkań nie pójdą w dół ceny
      działek?

      Po kolei:
      1.Wzrasta oprocentowanie
      2.Zmniejsza się zdolność kredytowa
      3.Developerzy muszą się jakoś utrzymać bo zarabiają na obrocie więc ograniczają
      marżę do 15%. Inaczej inni zbudują taniej.
      4.Developerzy naciskają na podwykonawców więc ci tez zmniejszają marże.
      5.Nikt drogo nie kupuje działek więc ich ceny spadają.

      Obecnie koszt budowy z ziemia to 4000. Cena to 7-8tys. Jeżeli spadnie cena
      ziemi, marże dewelopera i wykonawców to cena spadnie do 3-4 tys. Cena lokali
      używanych to 70-80% ceny nowych.
    • Gość: xenos Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.icpnet.pl 20.06.08, 15:26
      Wszystko jasne, ale pojawi się jak grzyby po deszczu grupa ludzi
      posiadających fundusze by inwestować w zakup mieszkań. Dlaczego? By
      jeszcze lepiej na nich zarabiać poprzez wynajem. No i kółko się
      zamyka. Kto tak naprawdę straci to szary Kowalski bo nie dostanie
      kredytu na mieszkanie a gdzieś musi mieszkać (spłacając czyjś
      kredyt). Czyż to nie jest fajne ;)
      • Gość: Adam Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 15:30
        Ok rozumiem że mieszkania to dobro wyczerpywalne i nieodnawialne. Pomyśl że
        każdego roku będą pojawiały się nowe mieszkania dopoki bedzie je mozna zarobić
        na ich budowie. To tak jak chciałbyś skupić cały chleb i sprzedać drożej. Na
        początku Ci się uda ale potem powstaną kolejne piekarnie.
      • Gość: j Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: 212.249.203.* 20.06.08, 16:45
        Juz coraz mniej ludzi chce inwestowac w mieszkania, tym bardziej gdy zachodnie
        rynki nieruchomosci sie wala.
        Mieszkania (do kupna i wynajecia) to cos tak podstawowego jak drogi, jesli
        wywinduje sie ich cene jeszcze bardziej to poprostu kraj przestanie sie
        rozwijac. Bo jesli kowlaskiego nie stac za jego prace zapewnoc dachu nad glowa,
        to przy otwartych granicach myslisz ze jak dlugo kowalski sie bedzie meczyl?
        Dodatkowo spadnie tez moblinosc polakow (przynajmniej na tereni polski). Bo jaki
        jest interes zmianiac robote za 600pln w swojej wiosce na robote na 3k w duzym
        rozwijajacym sie miescie, skoro z 2k musisz oddac na wynajem/kredyt, do tego
        zycie 2 razy drozsze. A na wiosce tansze, mieszkanie juz masz albo pomieszkujesz
        z rodzina.

        Mieszkania w polsce nie maja zadnych walorow, ani nie mieszkaja tutaj bogaci
        ludzie - potencjalni kupcy tych mieszkan, ani tez polozenie geograf jak i same
        te mieszkania nie sa atrakcyjne dla kupcow z zachodu.
        Zauwaz ze wzrost byl w sporej czesci spowodowany owczym pedem wyzwolonym przez
        to ze zmienialy sie przepisy podatkow (uciecie ulg), do tego wszyscy wpatrzeni w
        zachod jak tam nieruchomosci rosly itp... i tak wlasnie roslo nam
        A teraz...mlodych, moblinych, zdolnych nam ubywa, polska z uwagi na wzrost
        pensji ludzi staje sie mniej interesujaca dla roznych inwestycji (czytaj
        montowni sprzetu AGD i samochodowego i marketow).
        Spekulanci od spekulantow beda sobie odkupywac mieszkania?
    • Gość: pogranicznik Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.17.25.213.easy-com.pl 20.06.08, 15:26
      ceny cementu wyzsze niz w niemczech 11zl za worek 25kg ,a w niemczech 1,98Euro
      minus 20%rabaatu (sobotnia cena z Praktikera)
    • Gość: sims Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 17:23
      Co za niekompetencja. Znowu żerujemy na tanich sensacyjkach. Już się tego nie da
      czytać. Reprezentuję solidną firmę deweloperską małej skali w dużym mieście.
      Kalkulacja kosztowa inwestycji (budynku wielorodzinnego, ok. 5 kondygnacji) z
      grubsza wygląda w ten sposób - koszt gruntu ok. 1000-1500 zł do ceny 1 m2
      mieszkania (w zależności od lokalizacji); - koszt budowy ok. 2800-3500
      (zakładamy, że nie budujemy ekipami góralskimi tylko firmą z potencjałem i
      zapleczem technicznym);- koszt projektu + koszty finansowe - ok. 500 zł. SUMA:
      4300 - 5500 koszt budowy netto + 7% Vat (22% na garażach). Niech mi teraz Pan
      Redaktor Analityk powie, który z tych kosztów jest obecnie zawyżony i będzie
      niższy w przyszłym roku?? Ziemia, materiały budowlane, odsetki od kredytów czy
      też koszt siły roboczej???

      Straszenie Hiszpanią czy USA jest wygięciem. Dlaczego? Ano dlatego, że:
      1. W USA udzielano kredytów w oderwaniu od zdolności kredytowej klientów co w
      polskim systemie bankowym jest zabronione.
      2. Udzielano kredytów tzw. NINJA tzn. osobom (no incomes, no job, no assets) bez
      przychodów, pracy i majątku).
      3. Boom mieszkaniowy w Hiszpanii trwał od początku lat 90-tych, a w Polsce może
      od 5 (poza Warszawą, a w Katowicach od 2 lat).
      Więc wciskanie ludziom kitu jest obrzydliwe w swojej istocie. No ale przecież
      znowu się popełniło artykuł i wierszówka leci do kieszeni.

      Mając kontakt z różnego rodzaju funduszami zagranicznymi to ich zdanie na ten
      temat zamyka się w 2 wnioskach:
      1. Jak chcieli kupić jakiś grunt w zeszłym roku to stali w kolejce a dzisiaj są
      niejednokrotnie sami.
      2. To co się pisze w gazetach uważają tylko i wyłącznie jako szum informacyjny i
      tyle.

      Mając powyższe na uwadze to się tak zastanawiam pod jakim kątem należy czytać te
      gazety. Może pod kątem fachowości redaktorów, zamieszczonych reklam a może
      jednak należy zwrócić uwagę kto jest właścicielem danej gazety (zawsze przecież
      kupić taniej niż drożej)
      • damianbsc Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? 20.06.08, 18:56
        Nie chcemy dużo....chcemy żyć normalnie...
      • fagusp Może zmieńcie technologię? 20.06.08, 19:48
        Bo budujecie tak drogo, że cięzko wam będzie za chwilę sprzedać z
        marżą choćby 10%. W każdym razie ja bym pracował w kredytującym Was
        banku, już bym się zaczynał bać.
      • ebiznes24eu Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? 20.06.08, 20:59
        No to przy takich cenach pozostaje wam tylko upadłość. Pa pa !
        Wasze miejsce zajmie inna tańsza firma, bo rynek nie znosi próżni.

        Wszystkie podane przez Ciebie składniki kosztu są za wysokie. Grunt: 1000-1500
        zł za m2 mieszkania !!!!!????? To chyba na Manhattanie. 500 zł/m2 kosztów
        finansowych ?! Przecież dotychczas sprzedawaliście wszystko na pniu - dziurę w
        ziemi - więc tych kosztów nie było, etc.

        To ja zapytam tak. W Niemczech robocizna jest droższa. Tak samo grunt. Materiały
        cenowo podobnie lub droższe. Deweloper też chce zarobić. Więc jak to jest, że
        tam ceny potrafią być niższe niż u nas ?

        Bzdury.
        • Gość: sims Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 23:50
          Widać, że patrzysz z perspektywy osoby, która została w realiach jakiś czas temu.
          1. Stopy procentowe wzrosły nie tylko dla Kowalskiego, ale dla firm również.
          2. Koszt projektu renomowanej pracowni architektonicznej, który spowoduje, że
          ktoś kto to kupi mieszkanie w takim budynku będzie się w tym dobrze czuł ok. 200
          zł/m2.
          2a). Nie mówimy o architektonicznym i budowlanym badziewiu.
          3. Mówimy o cenie gruntu w centrum miasta. I to jeszcze nie najdroższy, a miasto
          jest w 5 największych w Polsce.
          4. A porównywane lokalizacje w Niemczech są spokojnie 2-3 krotnie droższe.
        • Gość: drago Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 01:53
          z materiałami to się nie zgodzę
          np. 25 kg worek cementu w Niemczech ok 2.5 Euro
          w Polsce 12-14 zł
          podobnie pustaki, suporeks
      • Gość: dawid Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.bsk.vectranet.pl 21.06.08, 00:55
        Cena 1m2 mieszkania (miasto średniej wielkości ok.300 tys. mieszkańców, poziom
        cen 2007 r.) : koszt budowy 1800÷2000 zł + koszt działki + marża + VAT . W 2008
        r. powinno być taniej : spadły ceny materiałów budowlanych : betonu i wyrobów
        betonowych, elementów ściennych, styropianu ... Działki budowlane : w czerwcu
        2008 r. był przetarg na 2 ha w najlepszej dzielnicy w mieście, do przetargu
        przystąpiła tylko jedna firma kupując działkę za cenę 15 mln zł ... reszta
        deweloperów wstrzymuje się z rozpoczęciem nowych inwestycji, w już realizowanych
        mają sprzedaż na poziomie 15÷20 % ... jeżeli nie zmieni się nastawienie
        deweloperów będzie wielkie bum a nie boom, to co w Hiszpanii rosło przez 15 lat,
        w Polsce wzrosło przez 2÷3 lata ...
    • Gość: mazbip O Wszechmogący Pieniądzu, O mój kapitalistyczny Bo IP: *.dclient.hispeed.ch 20.06.08, 19:21
      że gdzie jest Twoja niewidzialna karząca ręka. Już byliśmy o krok od
      kapitalistycznego raju, już kończyła sie Historia i co się stało. Moja wiara
      słabnie. Chyba zmienię wiare na socjalistyczną, tam przynajmniej można było
      dostać mieszkanie. Nawet Lech Wałęsa je dostał.
    • dalton78 [...] 20.06.08, 19:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: gosc USA Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: 67.130.145.* 20.06.08, 22:38
      bardzo intersuajce jest o ze ktos kto nie nie mieszka w Kaliforni i
      nie jest specjalista od rynku nieruchomosci przedstawia katastrofe w
      USA. Ja mieszkam pod Los Angeles od 20 lat i mam dwa domy.NIeprawda
      jest ze to jest njwiekszy kryzys , wiekszy by w 1984 roku, po drugie
      akurat w Kaliforni liczba licytacji jest znikoma, niespeln
      0.5procent doow, wiec nie ma opuszczonych domow w ogole.Po drugie
      przyklad rodziny Ramirezow jest nieprawdziwy, Jezeli chciales kupic
      dom bez sprawdzania twoich dochodow to twoje downpayment musialo
      wynosic 20% czyli 144 tys dolarow(ich przypadek), co raczej malo
      prawdopodobne dla zbieracza truskawek> Oto jak polskie media
      ksztaltuja opinie w Polsce.Tak naprawde niewiele mi na tym zalezy co
      Polacy mysla o Ameryce ale zauwazam ze np moja sistra zPolski
      powtarza takie"nwinki"wiec dlatego moj komentarz
      • Gość: LA-San Diego Re: Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.06.08, 06:37
        mieszkam w Californii. Mam firme z siedziba w San Francisco i dom San
        Francisco. w San Diego downtown WYPRZEDAZ i ceby spadly 30% w downtown.
        Nie pieprz...w LA na Wilshire Blvd...domy an sprzedazy dookola...

        w Stockton i East Basy w Californi Polnocnej i w Sacramento...
        koszmarne WYCIECZKI po setkach domow odebrane przez banki.
    • Gość: Pawel To nie prawda - kupujcie taniej nie będzie bo .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 23:09
      bo niedlugo EURO 2012 i kibice będą musieli gdzieś mieszkać. 15 tys zl / w
      każdym mieście powyżej 100 tys PEWNE. Nieruchomości jak akcje mogą tylko DROŻEĆ.
    • Gość: arkaszka Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.chello.pl 20.06.08, 23:56
      Teoretycznie w Polsce brakuje 2,5-3mln mieszkań, więc potencjał jest
      duży, ale...
      z tych 3 mln osób które chciały by mieć nowe mieszkanie zdolność
      kredytową na poziomie np 150- 200 tys ma kilka %.
      przy średnich dochodach wg GUS 3 tys brutto tj ok. 2tys netto,licząc
      że rodzina 2+1 ma dochód ok 4 tys netto, a to jest wcale nie mało
      bezpieczna rata nie może przekraczać 700-800 pln. każdy kto próbował
      brać kredyt wie że mln$ nie dostanie przy takich dochodach.
      Więc potencjał zakupu to 200 -300 tys mieszkań a nie 3mln.
      Duzą część deweloperów przejadła już zyski z lat porzednich, lub
      zaiwestowali w ultra drogie grunty, budynki pną się do góry,
      podwykonawcom trzeba płacić, więc muszą sprzedać mieszkania z
      zasobów. gdy mieszkania nie idą muszą obniżyć ceny inaczej nie
      zapłaca podwykonawcom itd. Jeżeli sytuacja utrzyma się dłużej,
      pojawi się fala bankructw firm budowlanych, najpierw małych, później
      większych a to oznacza recesje i to nie jest straszenie ale normalna
      kolej rzeczy.
      Nie zmieni tego opowiadanie o euro 2012, bo nie za bardzo wyobrażam
      sobie że przyjezdni piłkarze kibice tak zakochają się w Polsce że po
      mistrzostwach sprzedadzą mieszkania w Rzymie, Paryżu czy na
      Teneryfie, i kupią mieszkanie za 4 tys Euro w pięknej Warszawie.
      Na emerytów z Anglii czy Niemiec chcących spędzić słoneczną starość
      też bym nie liczył.
      Na rynku pojawia się sporo mieszkań od niedoszłych rekinów rynku
      nieruchomości, kupili po pare mieszkań w trakcie budowy wpłacili
      zaliczki mieli szybko zarobić na wzroście cen, a teraz nie stać ich
      na wpłacenie reszty, oni wysypią się najszybciej.
      Kto chce kupować niech poczeka, ceny zjadą w dół, jak ktoś nie
      wierzy niech przejedzie sie głównymi ulicami na co trzecim budynku
      żółta tablica sprzedam....., Po burzy rynek wróci do normy, na ceny
      z 2005 bym nie liczył ale, nie będzie to obłęd z zeszłego roku, a
      jelonki zostaną z kredytami na 30lat, w mieszkaniach po sprzedaniu
      których nie spłacą nawet 60-70% kredytu. To jest brutalna ręka
      wolnego rynku która nie znosi frajerów. pozdrawiam:}
    • Gość: jacek Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: 195.94.208.* 22.06.08, 12:55
      Oberwuję rynek nieruchomości od lat. Jedno jest pewne: polskie mieszkania są
      przeszacowane. Ile? Eksperci mówią o 15 - 30 procentach. W ciągu dwóch lat
      ceny spadną o taką sumę. Chciałbym zobaczyć historię tego procesu na
      domirynek.pl, na razie oberwuję na tej stronce, co stało się w ciągu
      ostatniego roku. Ceny mieszkań zawyżają tylko apartamenty i luksusowe biura, a
      poza tym wszystko leci na łeb na szyję.
    • Gość: govane2 Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.nycmny.east.verizon.net 28.06.08, 19:33

      Mieszkam w New York USA i tez pare razy zainwestowalem I CO? I TO ZE
      WARTO!!!! DLA BIEDAKA TO NAJLEPSZA DROGA DO SUKCESU... A PO CZASIE
      INNI BIEDACY GLUPSI OD NIEGO BEDA GO CHCIELI ZNISZCZYC ZA TO TYLKO
      ZE WOGOLE CHODZI PO ZIEMI BO...... POPATRZ TAKIE TO BYLO NIC A TAK
      SIE WYZARL NA" KRZYWDZIE LUDZKIEJ"
      w wiekszosci jestescie ignorantami ,warunkujecie swoje opinie
      bazujac na wrodzonym polskim zlosliwyn oku wobec tych ktorzy
      stanowia wiecej niz wy sami........ zawisc skur-wysynstwo
      chamstwo ,zazdrosc, beszczczelne podkladanie innym swini i chec
      obrabowania tych ktorzy maja lepiej i wiecej,,,,,,
      przyklad.. "dlaczego franek a nie ja..." A franek poprostu pomalowal
      plot!!!!!
      I to was boli ... boli was ze ktos zrobil remonty w mieszkaniu
      ktore kupil 8 lat temu bo...... byl wtedy glupi i sie zadluzyl a
      teraz jest madry bo.... jego mieszkanie kosztuje 400 tysiecy ,
      zlotych.. boli was ze ten ktos zrobil remont za ok 2000zl i jego
      mieszkanie np we wroclawiu jest wynajete przez caly rok...... KTOS
      TAM NAPISAL ZE LEPIEJ WYSZEDL BY TERAZ MAJAC 400 TYS ZLOTYCH W BANKU
      BO MIAL BY 1600ZL PROCENTU ... blad!!! bo jutro ten aparament
      bedzie wart 800 tysiecy a jesli trzymal bys je na koncie to mial
      bys tylko procent....... uczcie sie amerykanskiej demokracji...
      (zaraz zlosliwcy mnie ukamieniuja za te slowa) TAK UCZCIE SIE//.. ja
      sam zaczynalem od zera i widzialem te lisie zawistne polskie oczy
      ktorych tutaj nie widuje......... zrobilem calkiem bogate zycie w
      Polsce .. i bez oszustwa!!!!A ze bylem mlody i zadny wrazen
      wyjechalem do USA i zaczalem od nowa.. po 6 latach kupilem
      pierwszy dom za 176 tys dolarow... majac w kieszeni 14 tysiecy
      wlasnych $5600 przyslanych mi z Polski przez m oich rodzicow i ok 15
      tys pozyczonych mi przez przyjaciol... reszte dal mi bank... wszyscy
      sie ze mn ie smiali i wspolczuli mi..ze kupilem dom biorac 12%
      ruchoma pozyczke, kiedy inni kwalifilowali sie na 7 procent...
      Obecnie ta posiadlosc jest warta ok $1200 000.. pod zastaw tej
      kupuje sie nastepnie inne domy JA TAK ZROBILEM ...i...... rada....
      ZYD NIE SPLACA POZYCZEK... ZYD POPROSTU PLACI RATY KTORE KAZE MU
      BANK PLACIC ..A PIENIADZE ZA NIEGO ROBIA LOKATORZY KTORZY ZA CHWILE
      PLQACA WIECEJ NIZ ON DO BANKU A ZA DRUGA CHWILE DAJA MU ZYCIE BEZ
      PRACY I DOCHOD CO MIESIAC... A ZA TRZECIA CHWILE SPRZEDAJE TE DOMY
      I JUZ NIC NIE MUSI W ZYCIU WIECEJ ROBIC....
      Powodzenia..
    • Gość: maciek67 Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? IP: *.gprs.plus.pl 17.07.08, 15:46
      Przyczyną kryzysu w USA jest spekulacyjne podejscie do rynku
      nieruchomosci instytucji finansowych podobnie jak było w aferze
      ENRONA.Polskie kłopoty na rynku budowlanym, to kłopoty
      wykonawców,którzy przeinwestowali wskutek złudnego upatrywania hossy
      po pierwszych sygnałach ożywienia gospodarczego.
      Rynek nieruchomosci w Polsce to rynek wielkich niedoborów w zakresie
      podstawowych potrzeb mieszkaniowych -krachu nie będzie najwyzej
      niewielkie korekty cen.
      Czarne scenariusze przez najblizsze 7-10 lat nam nie grożą!!!!!!
    • Gość: Zen Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: 80.51.167.* 23.07.08, 14:19
      co rok prorok!
      mieszkania w mało atrakcyjnych lokalizacjach sprzedawały się, bo były tanie - spekulanci kupowali je, bo rynek rósł na potęgę. Teraz mieszkania też się sprzedają (liczba udzielanych kredytów hipotecznych nie spadła dramatycznie), tyle, że te w "lepszych" lokalizacjach. Przy obecnych cenach opłaca się budować na droższych terenach, w centrach miast (są naturalnie wyjątki). A te kupione w celach spekulacyjnych leżą odłogiem, bo są np. położone 30 km od centrum dużego miasta. Albo nie ma infrastruktury: drogi, sklepy, szkoły, etc.
      Zapowiedzi krachu w mediach często są samospełniającą się wizją. Bo ktoś tam rzucił słowo "krach", to ludzie o słabych nerwach i małej wiedzy o rynku wpadają w panikę i sami do tego krachu doprowadzają, sprzedając mieszkania po super-niskich cenach. Jaki krach? Bo mieszkania nie sprzedają się od ręki i trzeba trochę się przy tym napocić? Raczej normalność.
      Developerzy napchali swoje portfele dostatecznie mocno, żeby przeczekać korektę rynku - po prostu na razie wstrzymują się z nowymi inwestycjami. Mali mogą paść, to prawda. Jednak daleki byłbym od szastania apokaliptycznymi wizjami. Ceny mieszkań były za wysokie i teraz jest lekki spadek. A bankructwa firm budowlanych nie muszą być związane bezpośrednio z zahamowaniem wzrostu cen mieszkań. Trzeba wziąć pod uwagę, że masa robotników budowlanych wyjechało, dzięki czemu ich pensje w Polsce poszły mocno do góry. Przy zmniejszonym zapotrzebowaniu na usługi firm wykonawczych płacenie kafelkarzowi nawet 6000 zł netto (czyli koszt pracodawcy to ok. 10 000 zł) miesiąc w miesiąc załatwiłoby niejedną firmę. Przy takich obciążeniach to te firmy załatwił ZUS i US, a nie rynek. Poza tym trzeba pamiętać, że 90% firm budowlanych to małe firemki. Wiele powstało na fali hossy. Teraz następuje odsiew - jak chłopaki przejedli i przepili, to co zarobili, to po zawodach. Ci, co odłożyli kasę na czarną godzinę, to przeżyją chude czasy. Zresztą mowa o wzroście liczby bankructw o 80%, a nie, że 80% firm budowlanych padło. Wszystko zależy od tego, jak duże są to liczby. Wzrost z 10 do 18 nie ma znaczenia w skali kraju, z 1000 do 1800 już tak.
      Krach to będzie jak duże firmy zaczną mieć poważne kłopoty - tu się jednak nie zapowiada na żadne trzęsienie ziemi.
      "Rewelacje" dziennikarzy dzieliłbym przez 10.
    • Gość: bieda Krach nieruchomościowy. Czy trzeba się bać? IP: *.tktelekom.pl 26.07.08, 18:23
      no i dobrze ,jak ktoś jest na pensji i uczciwie pracuje to tylko
      garb mu wyrośnie bo ani mieszkanie ani dom napewno nie-a kredyty?
      trzeba być wielkim ryzykantem by się zdecydować na taki krok.
      Wreszcie może zrobi się bardziej normalnie chociarz w tej
      branży.Firmy budowlane chciały szybko zarobić dużą kasę.Jest takie
      przysłowie -wolniej jediosz, dalsze budiosz.
    • znj2 Re: Czy Polsce grozi krach nieruchomościowy? 26.07.08, 20:37
      W Polsce będzie gorszy krach, niż w USA. Jest to kwestia czasu.
      Ciekawe, ilu kredytobiorców wyskoczy oknem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja