Gość: nemo Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wraca... IP: 83.2.217.* 27.06.08, 23:44 co za bzdety,na logikę :żeby była praca musi być pracodawca,a ten musi mieć pieniądze na pracowników ,materiał i sprzęt,a tu niet.Kto nie wierzy niech spojrzy wokół siebie:jak wyglądają polskie drogi,ile kosztuje mieszkanie,kto zarabia na rolnictwie,stoczniowcy jadą do Brukseli,bo leniwi?,a nasze EURO 2012.Ale co tam,Doniu ściemnia,Rydzyk zbawia,Bolek śledzi,szmal się pierze,a MY złożeni w ofierze.Po co komu mocna Polska,lepiej doić chudą mućkę,jak walczyć z rosłym bykiem;jakie to proste... Odpowiedz Link Zgłoś
sendigivius Re: Amerykanie mówią: Polscy emigranci zaczną wra 21.07.08, 15:24 Czego w Polsce nigdy nie zrozumieja ... Na poczatek rozroznijmy emigranta zarobkowego ( a sa dzis jacys inni?) od pracownika sezonowego czy czasowego, jak by go tam zwac. No bo ktos kto wydarl z Polski na 3 lata i wieje z powrotem jak tylko mu sie przestaje oplacac wymienac te funciaki na PLN to przeciez nie emigrant ? Powroty do PL do pracy to kolejny szkodliwy mit. Po co sieac te propagande sukcesu? W Polsce szuka sie ciagle frajersttwa do pracy za bezcen , w dodatku w warynkach uragajacych podstawowym stndardom i nie chodzi mi tu o BHP albo brak rekawic roboczych ale ogolnie panujace w polskich firmach stosunki. Oznanych mi szczegolach wole nie pisac bo mnie od razu "rusza". Dalej-kolejne szkodnictwo - ci, co sie zalapia na glupia propagande, wroca, znajda sobie nawet jakas prace za polowe tego co w UK. Za rok firma sie rozlozy bo nawet najbardziej zacieci propagandzisci GW juz dostrzegli, ze gospodarka "hamuje" i co wtedy? Z powrotem do UK? W miedzyczasie Polacy wyrobia sobie szkodliwa opinie takich ,co to gdy gdzies lepszy wiatr powieje zwijaja manatki i hajda, tyle ich widzieli. W USA przykladowo akurat takich "pracownikow" nie cierpia, nie sadze by w UK czy Irlandii bylo akurat inaczej. Glupie gadanie o budownictwie i fachowcach z tej branzy. Budownictwo w PL juz wyraznie czka. Ceny wysrubowane do niemozliwosci, kupujacy moga jescze w ogole kupowac dzieki wyjatkowo korzystnym warunkom - "silna" z lotoka, slaby CHF, rozmulenie warunkow przyznawania kredytow. Kazde zachwianie tej juz chwiejnej rownowagi to mina i eksplozja. Zero nowych kredytow i urwane jajca tych co juz nabrali ponad miare. No i w to wchodzi nagle 200 000 budowlanych "specjalistow" z zUSA, UK i Innych , ostrzacych kielnie i szpachlowki ............. W Polsce rowniez nie do konca chyba rozumie sie ze kasa, mieszkanie we wlasnym ( na razie jeszcze) kraju, ojczysty jezyk, gospodarki "tygrysa Europy" dookola to jeszcze nie zawsze i nie wszystko co niektorym jest potrzebne do szczescia. Ktos kto trafil na prace swego zycia za granica, nie wroci do PL zeby mu tam mieli dupe zlotem smarowac, bo nie chce polskich uklado- ukladzikow, albo na codzien sluchac wscieklego warczenia ludzi na ulicach, ogladac permanentnie wykrzywionych gab, albo znosic zawisci i wscibskosci pierd..tych wspolpracownikow albo sasiadow. Odpowiedz Link Zgłoś
sendigivius Czego w Polsce nigdy nie zrozumieja ... 21.07.08, 15:25 Czego w Polsce nigdy nie zrozumieja ... Na poczatek rozroznijmy emigranta zarobkowego ( a sa dzis jacys inni?) od pracownika sezonowego czy czasowego, jak by go tam zwac. No bo ktos kto wydarl z Polski na 3 lata i wieje z powrotem jak tylko mu sie przestaje oplacac wymienac te funciaki na PLN to przeciez nie emigrant ? Powroty do PL do pracy to kolejny szkodliwy mit. Po co sieac te propagande sukcesu? W Polsce szuka sie ciagle frajersttwa do pracy za bezcen , w dodatku w warynkach uragajacych podstawowym stndardom i nie chodzi mi tu o BHP albo brak rekawic roboczych ale ogolnie panujace w polskich firmach stosunki. Oznanych mi szczegolach wole nie pisac bo mnie od razu "rusza". Dalej-kolejne szkodnictwo - ci, co sie zalapia na glupia propagande, wroca, znajda sobie nawet jakas prace za polowe tego co w UK. Za rok firma sie rozlozy bo nawet najbardziej zacieci propagandzisci GW juz dostrzegli, ze gospodarka "hamuje" i co wtedy? Z powrotem do UK? W miedzyczasie Polacy wyrobia sobie szkodliwa opinie takich ,co to gdy gdzies lepszy wiatr powieje zwijaja manatki i hajda, tyle ich widzieli. W USA przykladowo akurat takich "pracownikow" nie cierpia, nie sadze by w UK czy Irlandii bylo akurat inaczej. Glupie gadanie o budownictwie i fachowcach z tej branzy. Budownictwo w PL juz wyraznie czka. Ceny wysrubowane do niemozliwosci, kupujacy moga jescze w ogole kupowac dzieki wyjatkowo korzystnym warunkom - "silna" z lotoka, slaby CHF, rozmulenie warunkow przyznawania kredytow. Kazde zachwianie tej juz chwiejnej rownowagi to mina i eksplozja. Zero nowych kredytow i urwane jajca tych co juz nabrali ponad miare. No i w to wchodzi nagle 200 000 budowlanych "specjalistow" z zUSA, UK i Innych , ostrzacych kielnie i szpachlowki ............. W Polsce rowniez nie do konca chyba rozumie sie ze kasa, mieszkanie we wlasnym ( na razie jeszcze) kraju, ojczysty jezyk, gospodarki "tygrysa Europy" dookola to jeszcze nie zawsze i nie wszystko co niektorym jest potrzebne do szczescia. Ktos kto trafil na prace swego zycia za granica, nie wroci do PL zeby mu tam mieli dupe zlotem smarowac, bo nie chce polskich uklado- ukladzikow, albo na codzien sluchac wscieklego warczenia ludzi na ulicach, ogladac permanentnie wykrzywionych gab, albo znosic zawisci i wscibskosci pierd..tych wspolpracownikow albo sasiadow. Odpowiedz Link Zgłoś