Robert Parker: Światowe ceny ropy osiągnęły szczyt

IP: 212.180.160.* 02.07.08, 17:13
G_wno prawda!!!
Idę o zakład, że nie potanieje.

Ciekawe kto ma rację, ja, czy wiceprezes Credit Suisse Asset Management Robert
Parker.
    • Gość: a Re: Robert Parker: Światowe ceny ropy osiągnęły s IP: 193.108.206.* 02.07.08, 17:22
      Oczywiście, że ty. Eksperci cytowani przez Gazetę Maleszki są tak samo
      wiarygodni jak ten redaktor.
      • Gość: Tomek Re: Robert Parker: Światowe ceny ropy osiągnęły s IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 02.07.08, 17:25
        Ja bym jednak wolal by ekspert mial racje
        • fagusp Ekspert dobrze kombinuje, 02.07.08, 19:34
          ale chyba spadek cen 100 baksów nie nastąpi tak szybko. Po prostu
          zmiany zachowań konsumentów dokonują się stopniowo (choćby wymiana
          samochodu na mniej paliwożerny). Jeszcze wolniej następuje zmiany po
          stronie podażowej tzn. przekazywanie do eksploatacji nowych złóż, z
          których wydobycie jest opłacalne powyżej pewnych progów cenowych. Ja
          obstawiam raczej koniec 2009r.
          • Gość: gfeghd Re: Ekspert dobrze kombinuje, IP: *.wro.vectranet.pl 02.07.08, 20:43
            tradycyjnie wszyscy wiecie lepiej niz osoby ktore faktycznie sie na tym znaja :)
            a prognozowanie cen paliw to jaka metoda przeprowadziliscie? pochwalcie sie
            wynikami :) moze jakies wyniki wyjatkowo bystre bysmy opublikowali?:D
    • Gość: miki pierd.... o szopenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 17:30
      2 dni temu inny specjalista pisał że będzie po 200$

      prawda jest taka, że ci co mają na tym zarobić wiedzą jak będzie, a ludziom
      miesza się w głowach, żeby w końcu przestali się tym interesować i zajęli
      prostą konsumpcją...
    • Gość: camel Robert Parker: Światowe ceny ropy osiągnęły szczy IP: *.static.212-90-215-9.cybernet.ch 02.07.08, 18:23
      drobna poprawka. dojdzie do 170-200 i skoryguje do 140-120. ale nie
      na dlugo
    • boguswi Re: Robert Parker: Światowe ceny ropy osiągnęły s 02.07.08, 18:56
      A ja tez sie zgadzam z Mr Goong Lee. Analizujac cene ropy do
      wybobycia i zuzycia wychodzi, ze cena powinna sie wahac w granicach
      70-100 USD/ barylka. Natomiast prognozy ceny chodza w widelkach 100-
      200. Mozna sie zgodzic z tym, ze popyt moze sie zmniejszac i dobrze
      ceny napompowaly Chiny.Jednak banka oparta jest na zdrowych
      podstawach, bo np. domow co roku kupowac nie potrzeba, to benzyne do
      baku wlac trzeba. A rynek nie od razu np. w USA dostosuje sie do
      nowych warunkow.Jest tez kilka krajow, np. Iran. Wnezuela, czy
      Rosja, ktore maja duzy interes w tym, zeby ceny rosly. I temu maja
      sluzyc np. plotki rozsziewane przez media o potencjalnym konflikcie
      Iranu z Izraelem czy USA czy inne. Z drugiej strony te same zalosne
      banki inwestycyjne w USA, ktore dostaly po d...ie przy krachu rynku
      nieruchomosci, dzialaja tez na rynku ropy i one tez maja interes w
      tym, aby sie tu odkuc (ile naprawde one stracily na tych dilach,
      tego nikt nie wie). Jak juz gdzies pisalem, na rynku ropy dzis tylko
      ok. 20-30% transakcji zawieraja rafinerie, a reszta to spekulacja.
      Sytuacje mogl zmienic rzad USA i Fed w tym momencie, kiedy ci ,pozal
      sie boze, bankierzy lezeli i kwiczeli proszac Fed o dofinansowanie.
      Teraz trzeba czekac na wybory w USA i byc moze takie przepisy
      podatkowe, ktore uczynia spekulacje nieoplacalna. A na to trzeba
      odwagi, a niedojda Bush jej nie ma.
      No i jeszcze jedno, praca nad prawdziwymi alternatywnymi zrodlami
      energii moze sie zaczac gdy, ropa dojdzie 300 USD.
      Czyli jeszcze trzeba poczekac. Lepiej kupic konia i bryczke.
      Pozdrawiam!
      purpura.blox.pl/html
    • Gość: Hawky Styczen 2008: oto co pisze Robert Parker IP: *.chello.pl 02.07.08, 19:06
      Styczen 2008:
      "Pomimo zwalniającej gospodarki i spadającego tempa wzrostu dochodów, nadal
      wskazujemy na niedoszacowanie akcji. Przy wzroście gospodarczym, który nabrać ma
      nowego tempa w drugim półroczu 2008 r., inwestorzy powinni szukać możliwości
      zwiększenia swego zaangażowania w akcje. Nawet jeśli wskaźnik wzrostu dochodów
      spadł z wartości dwucyfrowych do jednocyfrowych, wiele rynków akcji nadal
      oferuje dobre możliwości."

      www.pkotfi.pl/index.php?id=news&news_id=481&kat_id=4&s_id=kat
      Grudzien 2007:
      "Listopadowy spadek wartości akcji stanowił dobry moment, by wejść na rynek, a
      inwestorzy powinni wykorzystać wszelkie
      tego typu zmiany kursów jako okazję do zakupu akcji jako inwestycji średnio- lub
      długoterminowych."

      www.pkotfi.pl/download/nowe/Przeglad%20rynku%201207.pdf
      • boguswi Re: Styczen 2008: oto co pisze Robert Parker 02.07.08, 19:14
        Swietne! Od dluzszego czasu twierdze, ze spora czesc tych tzw.
        analitkow, maklerow czy innych specjalistow, to tacy sami
        profesjonalisci, jak np. z Jaroslawa K. plejboj... I az strach
        pomyslec jaka kase ci "analitycy" biora. Lepiej by w tych bankach
        zatrudnili wrozki jakies, albo gorali. Ci przynajmniej wiedza, ze
        deszcz bedzie padal, albo nie...
        purpura.blox.pl/html
        • Gość: petr wlasnie ci spece taka role pelnia. pozdro IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.07.08, 19:36
        • peperro Re: Styczen 2008: oto co pisze Robert Parker 02.07.08, 19:47
          Problem w tym, że "zwykli" pracownicy banków, towarzystw ubezpieczeniowych, itp.
          pracują dla prowizji, wykonania planów finansowych itd, itd., stąd wciskają
          produkty finansowe klientom, którzy nie mają z reguły zielonego pojęcia co
          kupują... Stąd zakupy funduszy akcyjnych na "górkach", podejrzanych
          "pseudolokat", funduszy lokujących w surowce - oczywiście też na "górkach", za
          chwilę się okaże, że kredytów hipotecznych w walutach na szczycie wartości
          złotówki... Analitycy i inni tego typu "macherzy" także wydają "niezależne
          opinie" - kupuj, gdy jest drogo i sprzedawaj, gdy jest tanio... Tak ten system
          jest po prostu skonstruowany. Do wyjątków należą ludzie, którzy na prawdę się na
          finansach znają, a mających własne sądy i do tego dzielących się swoją wiedzą i
          opiniami to chyba nie ma (nieliczne wyjątki potwierdzają regułę)...
    • ramat.david Robert Parker: Światowe ceny ropy osiągnęły szczy 02.07.08, 19:48
      Spadnie w ciągu 3-5 lat do poziomu 40-50 dol. Zobaczycie.
    • Gość: Bimbo Po 1 wrzesnia ropa stanieje IP: *.drs-tsi.com 02.07.08, 19:49
      Bo bedzie po olimpiadzie w Pekinie i tego dnia konczy sie oficjalnie
      sezon turystyczny w USA, wiec bedzie duzo mniejsze zapotrzebowanie
      na benzyne. A i wybory w USA za rogiem, wiec po co draznic
      niedzwiedzia.
    • Gość: me kolejny wiarygodny 'expert' IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 02.07.08, 20:28
      cena ropy nie spadnie bo po prostu zasoby sie koncza.
      moje znacznie lepsze i wiarygodniejsze prognozy to 200 do
      konca roku i 300 na koniec przyszlego. Howgh!
    • Gość: grzesiek dojdzie do 250 dolarów IP: *.ds.pg.gda.pl 02.07.08, 20:47
      bo niby dlaczego nie? Kilka lat mega-drogiej ropy i popyt na nią spadnie. Zacznie się era biopaliw (np. olej rzepakowy) i ogniw paliwowych. Wreszcie rozwiną się elektrownie atomowe bo nikt nie będzie słuchał ekologów w obliczu "globalnej megarecesji" - w końcu wodór do ogniw będzie trzeba robić z prądu. Uniezależnienie się od ropy stworzy świetną sytuacje polityczną - Rosja nie bedzie mogła dyktować warunków, kraje bliskiego wschodu wreszcie będą musiałby zacząć mysleć o gospodarkach (bo teraz to ciągną tylko petrodolary), edukacji ludzi itd.
      • boguswi Re: dojdzie do 250 dolarów 02.07.08, 21:30
        Zgoda, ze spadek popytu moze tu cos zmienic, ale nie az tyle, zeby
        to bylo 40-50 USD. Kanada i Australia ma spore zasoby paliw w
        lupkach bitumicznych, jest Antarktyda, polnoc Tybetu (zloza oceniane
        na 10% dotychczasowych zasobow)i pare innych. Mozna tez zgazowywac
        wegiel i przerabiac na benzyny (robili to doskonale Niemcy podczas
        wojny) Ani olej rzepakowy, ani wodor (drogi w pozyskaniu) nie beda
        realna alternatywa dla ropy. Silnik spalinowy na rzepaku pojedzie,
        benzynowy nie. Byc moze przyszlosc to jest naped elektryczny, albo
        cos, czego jeszcze nie znamy. Ale zanim cokolwiek sie zmieni uplynie
        kilka lat, a do tego momentu trzeba bedzie jednak na benzynie czy
        oleju. Jak pisalem, fachowcy z branzy oceniaja, ze dopiero przy
        cenie 300 USD oplacac sie bedzie rzeczywiste szukanie i wprowadzanie
        alternatyw dla ropy. Ale naprawde zacznie sie dziac wtedy, kiedy
        skutki tego kryzysu paliwowego bolesnie uderza w przemysl
        samochodowy. To jest silne lobby (akcje GM juz ostro doluja) i byc
        moze to one cos tu zmienia. No, co by to nie bylo, to nie stanie sie
        ani jutro, ani za pol roku. Tradycyjnie polecam konia z bryczka...
        purpura.blox.pl/html
    • borrka1 Robert Parker: Światowe ceny ropy osiągnęły szczy 02.07.08, 22:41
      perola ci eksperci jak polamani,no ale coz,za to im placa.
      dlaczego arab czy inny nafciarz ma spowodowac spadek cen?on moze zwiekszyc
      wydobycie po to tylko zeby nie bylo deficytu ale cene zechce zachowac a juz tym
      bardziej nie obnizyc.zbyt wielu korzysta z wysokich cen aby z tego
      zrezygnowac.Arab mimochodem poradzil niektorym zmniejszyc akcyze,dlaczego nie
      zmiejszaja?ano wlasnie,dlatego arab tez nie zmniejszy poprzez zwiekszenie wydobycia.
      Ropa bedzie drozec,juz ja sie o to postaram.
      • borrka Poczciwy radziecki.. 03.07.08, 11:02
        Nawet dla chanatu dalszy wzrost cen przynosi watpliwe korzysci.
        Chanat dal sie calkowicie wyrolowac Amerykanom,tworzac rezerwy dolarowe.
        To jedno.

        Po drugie, ceny ropy rozwijaja sie w procesach cyklicznych, dosc dlugich.
        Poprzedni cykl zakonczyl sie upadkiem ukochanego CCCP.
        Ciekawe, czy chanat przetrzyma nadchodzace zalamanie cen ?
        www.theoildrum.com/uploads/12/oil_price_historical.gif
Inne wątki na temat:
Pełna wersja