Gość: Woland
IP: *.tpi.pl
09.01.02, 14:59
Są tacy, którzy wierzą, że USA zbankrutuje...Miara (nie)wiedzy ekonomicznej
Polaków. Post pochodzi z działu Kraj Forum Gazeta.pl. Teraz juz widać skąd mamy
takich wspaniałych ekonomistów...Przytaczam dokładną wypowiedź. Autorem jest
niejaki Kagan,a jego źródłem - "The Economist"
"USA maja, co prawda, pewna (niezaduza) nadzwyzke wplywow na wydatkami w
biezacym budzecie,
ale za to olbrzymi deficyt tzw. current account i olbrzymi dlug zagraniczny. To
nic, ze glownie
zaciagniety przez prywatne firmy - ktos to bedzie musial splacic z czyjejs
pracy! A ta nadwyzka szybko
zniknie na subsydia dla sektora 'prywatnego' i na wojenke w Afganistanie
(conajmniej miliard
dolarow USA na miesiac), bo Dubya sie zaklina, ze podatkow NIE podniesie...
NIE OSZUKUJMY SIE! USA zyje na kredyt, ktory zaciaga w SZALONYM tempie,
kilkadziesat razy
szybciej niz Polska za Gierka...
A oto i dane z THE ECONOMIST z listopada ub. roku dla USA:
- wzrost gospodarczy w ostatnim kwartale 0.3% (w granicach bledu pomiaru, czyli
ze moze byc nawet
ujemny)
- SPADEK produkcji przemyslowej w ostatnim kwartale o prawie 6% (5.8)
- Bezrobocie prawie 5% (4.9) i rosnie szybko (rok temu bylo 3.9%)
- Inflacja zmalala do 2.6% na kwartal z 3.5%, a to dowodzi ze nadchodzi
recesja...
- DEFICYT handlu zagranicznego za ostani rok byl 448 miliardow USD.
Dla porownania: Australia miala NADWYZKE 1.5mld, Kanada 46.2, Niemcy 64.1,
Japonia 81.0, UE
(obszar Euro) tez nadwyzka 14.6mld USD. USA zyja wiec na KREDYT, bo kupuja
wiecej niz
sprzedaja. Jak dlugo tak mozna zyc, ja sie pytam!
- DEFICYT tzw. "current account", czyli bilans platnosci podobny (449.5 bln
USD), tez najwiekszy na
swiecie, o tyle wzrasta COROCZNIE zadluzenie USA!
- Budzet rzeczywiscie na plusie, ale to moze byc wynik manipulacji, bo dane z
handlu zagranicznego
mozna zweryfikowac za granica, a budzet NIE! A zreszta np. Kanada, Dania, czy
Szwecja maja
relatywnie wieksze nadwyzki budzetowe...
To sa dane z " The Economist", jak je skomentujecie? Ja tu widze, ze gospodarka
USA jest
gospodarka rabunkowa, zyjaca na kredyt, jak Polska za Gierka...
Moje rady:
- pozbyc sie doalrow amerykanskich,
- nie przjmowac tych "greebacks", a jak juz, to szybko je wymieniac na funty,
franki szwajcarskie czy
nawet na euro,
- NIC NIE sprzedawac Ameryce i Amerykanom na kredyt, zadac zaplaty w gotowce, i
to INNEJ
niz dolary USA...
Kagan"