Gość: Dr Who IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.09.03, 03:27 ALE FILOZOFIA, MOZNA TYLKO ODDAC DLUG ALBO NIE ODDAC. Za co wiec wezma kupe szmalu ci pseudo fachowcy?. To wszystko cos w rodzaju pracy w ministerstwie glupich chodow. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: polonus miller wyper.....aj z kraju.....B A N D Y T O.... IP: *.rasserver.net 30.09.03, 05:06 ale to juz....czerwony smyku...;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebar Re: Bedzie bardzo ciezko i nikt IP: *.reverse.qsc.de 30.09.03, 10:37 z Polaczkow - optymistow nie zdaje sobie sprawy jak bardzo. PKB oczywiscie ze nie bedzie tak duzy, bo juz na rynkach finansowych inwestorzy uciekaja, potem zaczna uciekac z gospodarki jak zacznie sie niewydolnosc w finansach publicznych... Polskich "fachowcow" i "alitykow" wywalic! Poczytajcie sobie chociazby artykuly z Wyborczej z sprzed miesiaca jaka to hossa ma byc i w ogole w calej gospodarce druga Japonia :)))))) Sebar sebar_rysiu@yahoo.co.uk Gość portalu: polonus napisał(a): > ale to juz....czerwony smyku...;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo Fundują nam Argentyne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 09:29 Przy najmniejszych wachnięciach na świecie u nas kryzys murowany. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Fundują nam Argentyne 30.09.03, 09:56 Po co patrzyc na swiat. Wystarczy, ze inwestorzy zagraniczni, nawet przy najlepszej koniukturze w swiatowej gospodarce, odmowia dalszego kredytowania budzetu na warunkach proponowanych przez komuszkow. Zlotowka sie troszke oslabi, komuszki dadza lepsze oprocentowanie, a potem to juz samo pojdzie. Mniej wiecej rok temu zadalem w banku pytanie czy kredytuja podmioty o podejrzanej kondycji finansowej. Odpowiedz oczywiscie byla negatywna. Zadalem wiec kolejne pytanie - dlaczego bank na pale pozycza budzetowi, a mi, pomimo dobrych wynikow, stawia takie wymagania, ze po prostu dalem sobie z tym spokoj. Kolejny motyw rozmowy byl mniej wiecej taki, ze ja przynosze panstwu dochod, placac podatki, budzet zas zabierajac bankom pieniadze, ktore moglyby podnies moje dochody, obniza sam sobie wplywy. Pani w banku byla pewna swego. Budzet jest pewny i bezpieczny. Ciekawe co zrobia towarzysze z tymi nieszczesnymi obligacjami, ktorych nie udalo im sie sprzedac. I jak to widzi teraz moj bank. Czy dalej jest tak pewny, ze finansowanie niewyplacalnego i niereformowalnego molocha jest tak oplacalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Rząd przyjął strategię zarządzania długiem IP: *.usc.es 30.09.03, 11:31 jak mozna prognozowac ze w 2006 r. flug nie przekroczy 59,5% PKB skoro wystarczy wieksze zachwianie na rynku walutowym spowodowane np. wypowiedzia jakiegos glupka z rzadu by koszt obsugi dlugu wzrosl w takim stopniu ze 60% zostanie przekroczone i trzeba bedzie stworzyc budzet bez deficytu co oznacza ogromne ciecia wydatkow i powazne napiecia spoleczne. Kto zagwarantuje ze do konca 2006 roku rynki finansowe beda spokojne i potulne jak baranek? Nikt nie ma takiej wladzy a juz z pewnoscia nie MF i MGPiPS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ert1 Re: Rząd przyjął strategię zarządzania długiem IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 21:57 Dwie uwagi: Dług wzrośnie o 58 mld, czyli prawdziwy deficyt to nie 45 a raczej 60 mld. A 450 mld długu, przy 15 mln podatników, oznacza że każdy podatnik ma do spłacenia w przyszłości 30 tys. PLN (na razie :( Odpowiedz Link Zgłoś