Dodaj do ulubionych

Książki w plikach MP3 - czy to będzie dobry biz...

IP: 77.223.228.* 02.08.08, 13:10
Książka to zawsze książka. Wiele razy drukowałem pdf-a aby przeczytać to z
papieru a nie ślęcząc przed monitorem. Nie wróżę żadnego sukcesu dla książek
MP3. Raczej mało praktyczne i z góry narzucony styl lektora.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Książki w plikach MP3 - czy to będzie dobry b IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.08, 16:34
      Pozwolę się nie zgodzić z opinią przedmówcy. Wszystko zależy od sposobu i
      okoliczności w jakich słucha się audiobooków. W domu czy bibliotece rzeczywiście
      nie ma to sensu, audiobooki z założenia przeznaczone są do słuchania w czasie
      wykonywania innych czynności nie wymagających dużego skupienia - w czasie
      spaceru, jazdy na rowerze, przy mniejszych szybkościach i ruchu również
      samochodem.
      Nie będę silił się na frazesy o "intymnym kontakcie ze słowem drukowanym" itp.
      - to do mnie kompletnie nie trafia, za to audiobooki traktuję jako genialny
      wynalazek. Z racji obowiązków zawodowych bardzo dużo czytam (bynajmniej nie jest
      to literatura), zarówno z monitora jak i tekst drukowany. Na tym w zasadzie
      polega w dużej mierze moja praca, tak więc nie mam już siły i zdrowia (oczy!) po
      pracy czytać książki jako takie, ba nawet na gazety nie zawsze jest czas i oczy
      pozwalają. Tak więc audioobooki sprawdzają się rewelacyjnie, szkoda że oferta
      jest na razie dość skromna (Expresivo to nie to samo co zawodowy lektor). Z dużą
      radością powitałem serię Gazety (Mistrzowie słowa), niestety ze względu na cenę
      ~18 zł co tydzień kupiłem tylko ~10, za to wyraźnie tańsze audiobooki Gazety z
      lekturami kupiłem praktycznie wszystkie. Tu tkwi klucz do sukcesu - przy
      dystrybucji elektronicznej koszty koszty wytworzenia i dystrybucji kolejnych
      egzemplarzy (po samym nagraniu) są niemal pomijalne, tak więc cena może być
      przystępna. Ludzie z natury są i chcą być uczciwi, więc cieszę się że ma być to
      rozwiązanie godzące interesy obu stron - watermark, a nie skierowane przeciw
      nabywcom DRMy nie pozwalające odtwarzać na sprzęcie przenośnym.
      Jeszcze wracając do audiobooków - trzeba zrozumieć sens ich odbioru. Z definicji
      słucha się ich najczęściej raz na kilka lat (inaczej niż płyta audio), więc
      naturalne są tu biblioteki/audioteki publiczne. Do mistrzów słowa, wiercąc
      dziurę w brzuchu, udało mi się namówić do zamówienia całej serii pobliską
      bibliotekę publiczną. Tylko co z tego - okazało się że nie będzie wypożyczana
      ("straszne piractwo" - litości kto chce być nieuczciwy ściągnie z sieci, a nie
      chodzi do biblioteki) więc jedyną formą udostępniania będzie ...przesłuchiwanie
      na miejscu w czytelni przywiązany 1,4 metrowym kablem i słuchawkami do
      komputera. Ręce mi opadły, polecam zwłaszcza trwających ~58 godzin Chłopów...
      Poza zamówieniem trzeba jeszcze myśleć, a na dziś słucham sobie z przyjemnością
      będąc nad wodą tych, które sam kupiłem - nawet opaliłem się w paski od zawieszki
      + obły kształt mp3 playera :)
    • ann_alice Re: Książki w plikach MP3 - czy to będzie dobry b 03.08.08, 21:15
      W pewnym sensie masz rację, pisząc o narzuconym stylu lektora. Jako
      przykład chciałabym podać np audiobooki Victorii Holt - bohaterkami
      są młode kobiety, niestety, lektorka czytająca książki posiada pewną
      charakterystyczną manierę mówienia, i jest hmmm, z głosu sądząc już
      dobrze kobietą w wieku średnim. Nie mając zbyt dużego wyboru przy
      wyborze audiobooków, zaciskam zęby i słucham np uprawiając sport,
      przez co audiobooki stały się groźnym rywalem dla mojego TV;)
      Bardzo bym chciała jednak, aby przy wyborze lektora brać także pod
      uwagę kim jest narrator(-ka) książki. I muszę z przykrością
      stwierdzić, iż zatrudnianie do czytania książek aktorów znanych,
      charaterystycznych np jak Piotr Fronczewski, podczas słuchania mnie
      zniechęca, ponieważ cały czas mam przed oczami twarz aktora i nie
      mogę w pełni skupić się na książce. Wolę anonimowych lektorów,
      dzięki którym skupiam się na książce, a nie na samym lektorze.
      Nie zgodzę się z tobą jednak, iż książki w formacie mp3 to niezbyt
      dobry pomysł. Uważam, iż przyszłość dopiero przed nimi. Pod
      warunkiem oczywiście, iż cena audiobooka będzie niższa niż wydania
      papierowego w księgarni. Bo w tej chwili jej dorównuje.

      Cieszę się, że powstanie Audioteka i mam nadzieję, że będę jej stałą
      klientką:)
      • fatsamu Re: Książki w plikach MP3 - czy to będzie dobry b 21.10.08, 23:10
        zgadzam się z tobą, że to przyszłość , choć sa one coraz
        popularniejsze . Te tańsze , bo są tańsze , mają jednak pewien ,
        jak dla mnie , mankament. Jeden lektor czytający całą książkę , bez
        dodatkowych wrażeń słuchowych , jest to trochę monotonne , ale coś
        za coś, to różnica między ośmioma a dwudziestoma złotymi .
    • Gość: krzych Książki w plikach MP3 - czy to będzie dobry biz.. IP: *.centertel.pl 03.08.08, 22:01
      ja też uważam pomysł za dobry. Pod trzema warunkami:
      1. lektor potrafi czytać i ma dobrą dykcję. Bodaj "Ogniem i mieczem"
      deklamował facet ze znikomą umiejętnością modulacji i matowym
      głosem -tego nie dało się słuchać.
      2. pliki mp3 będą wiernym odzwierciedleniem tekstu pisanego - bez
      opuszczeń i skrótów. Nie miałem czasu dotąd sprawdzić, ale "Psy
      wojny" wydawały mi się skancerowane i pociachane. Może się mylę, ale
      raczej nie.
      3. cena rozsądna - Mistrzowie słowa rzeczywiście nie zachęcali do
      zakupu.

      pomysł wart poparcia - przy spełnieniu łącznym powyższych warunków
      będę wiernym klientem
      • Gość: deb skracanie tekstu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 22:25
        zgadzam się szczególnie z tym, żeby nie skracać tekstu książki. Porównywałem
        audiobook Świat wg Garpa z książką (był chyba wydany w serii Mistrzowie Słowa) i
        powycinali z niego spore fragmenty! To bardzo zniechęca, chyba że ktoś chce
        poznać jedynie zarys książki, ale to można porównać do czytania bryków w liceum.
    • Gość: Danny Re: Książki w plikach MP3 - czy to będzie dobry b IP: *.net.fone.pl 03.08.08, 22:49
      Może w niektórych sytuacjach to się sprawdzi (ćwiczenia,
      wypoczynek), natomiast np. w samochodzie ciężko się skupić na
      tekście kilkanaście minut to dla mnie jest maksimum. W domu zawsze
      będę wolał słowo pisane. Kontakt z językiem pisanym wyrabia także
      oczytanie oraz znajomość słownictwa i ortografii. Ponadto lektor, to
      już jest jakaś narzucona interpretacja, która przeważnie, tak jak
      filmy rozczarowuje (oczywiście po przeczytaniu wcześniej książki).
      • krzych.ayanami Re: Książki w plikach MP3 - czy to będzie dobry b 04.08.08, 10:32
        Na ortografię w czasach słownika w Wordzie i Firefoxie mało kto zwraca już
        uwagę. Z resztą... Moim zdaniem jest bardzo różnie. Owszem, można powiedzieć
        narzuca pewną interpretację - ale czy podobne zjawisko nie zachodzi chociażby w
        teatrze? Przecież tam też jest przedstawiany przez aktorów ściśle określony
        tekst. I to od ich pracy zależy jak zostanie on przedstawiony.

        Przesłuchałem w formie audiobooka "Pamiętniki Adama i Ewy". W moim odczuciu
        interpretacja jest bardzo dobra, kiedy raz się zacznie tego słuchać nie można
        się oderwać. "Pachnidło" również wyszło bardzo dobrze, zaś obecnie mam na
        odtwarzaczu "Merde: rok w Paryżu" i chwilami o mało nie pękam ze śmiechu.

        W moim odczuciu książka audio to już coś więcej niż książka papierowa. Lektor
        jest w stanie nadać swoim słowom emocje, które w formie teksu nie są tak dobrze
        rozpoznawalne. Po za tym książka słuchana jak dla mnie wymaga o wiele więcej
        uwagi i znacznie lepiej zapada człowiekowi w pamięci.

        A co się tyczy kwestii praktycznych. Przegranie takiej książki na odtwarzacz
        jest bardzo proste, a on sam jest jakby nie było bardziej poręczny. W postaci
        cyfrowej "Ojciec chrzestny" mieści się w kieszeni, normalnie jest to nie
        wykonalne :) .
    • Gość: bi. Książki w plikach MP3 - czy to będzie dobry biz.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.08, 21:04
      jest jeszcze inna strona sprawy - ludzie, którzy chętnie by czytali, ale nie
      mogą, bo wzrok nie ten i czytanie już po chwili bardzo męczy. Mój ojciec (95
      lat) widzi na jedno oko, i to nie najlepiej, więc książki do słuchania to
      większość jego świata. Kupuję mu niemal wszystko, co się ukazuje, ale on zdaje
      się słuchać szybciej, niż u nas się te pozycje wydaje, więc niektóre zna już
      niemal na pamięć od wielokrotnego słuchania. Wymiana w gronie znajomych w
      podobnym wieku niewiele pomaga, bo wszyscy mają te same, nieliczne u nas, płyty...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka