Dodaj do ulubionych

Transatlantyki rzucą wyzwanie samolotom?

IP: *.man.polbox.pl 06.10.03, 16:25
Zatopienie jest niemożliwe???
A Gazeta Wyborcza słyszała kiedykolwiek o torpedach???
Obserwuj wątek
        • Gość: ABACAB Re: coś Ty! IP: *.pekao.com.pl 06.10.03, 17:34
          Bismarck zatonął po kilkugodzinnym bombardownaiu z dział 406 mm
          ale dopiero wtedy gdy załoga otworzyła zawory denne
          (samozatopienie).
          Yamato był przez kilka godzin atakowany przez lotnictwo (bomby i
          torpedy).
          Dlatego choć statek pasażerski nie jest opancerzony (!) to
          rzeczywiście lepiej się trzyma "życia" niż samolot.
          Ale wznowienie żeglugi to niestety mrzonki. Kto chce do Ameryki
          ten się śpieszy i nie ma czasu na 3 dniową podróż.
          • Gość: ja Pływaliście kiedyś? IP: *.lanet.wroc.pl 07.10.03, 16:08
            Płynięcie statkiem przez atlantyk często nie ma na celu przedostanie się z jednego brzegu na drugi, ale płynięcie statkiem. Gdyby cena rejsu mogła oscylować wokół 200-300$ dolarów (może da się to zrobić rezygnując z luksusu) byłby to prawdopodobnie hit. Masa turystów kursuje na tej trasie, a rejs statkiem to ogromna atrakcja. Płynąc na urlop, nie ma czas większego znaczenia. Czy 3 dni się siedzi w hotelowym basenie, czy w okrętowym - to i tak wypoczynek. Turyści jeżdżący na 3-miesięczne wakacje do USA (broń boże w celach zarobkowych ;) ) też chętnie skorzystają z tańszego połączenia. Ale musi to być wyraźnie tańsze od samolotu (licząc z jedzeniem na staku i dojazdem do portu).
            PS: Titanic i inne kolosy które zatonęły, były bardzo poważnie uszkodzone, poza tym były to konstrukcje bardzo stare, patrząc z dzisiejszego punktu widzenia.
      • Gość: _ Re: Transatlantyki rzucą wyzwanie samolotom? IP: *.greenet.pl 10.01.04, 12:29
        bron boze nie czerp informacji o morzu i statkach z wyborczej i
        innych "czolowych" gazet

        dziennikarzyny z nich pisza BZDURY najczesciej, a jesli sama szukasz
        informacji, to nie jestes w stanie ocenic, co akurat w artykule wyborczej czy
        rzeczpospolitej jest poprawnie przekazane, a co jest sciemnianiem



        zdaje sie, ze przedwczoraj odbyl sie chrzest najwiekszego obecnie (niezbyt
        dlugo nim pozostanie) statku pasazerskiego na swiecie...

        oczywiscie MNOSTWO bledow merytorycznych, przeklaman, bzdur, blednie uzywanej
        lub poprzekrecanej terminologii w (polskich zwlaszcza) doniesieniach o tym
        wydarzeniu we wszelkich mediach... az "szkoda slow" - za duzo by sie czasu
        zuzylo na wylicznanie dziennikarskich pomylek i prostowanie ich... dyletanctwo
        i brak elementarnej rzetelnosci dziennikarskiej

        kolejnych bzdur mozemy sie spodziewac zapewne w najblizszych wydaniach paru
        kolorowych tygodnikow...
        bo wszyscy "olewaja" sprawy morskie "w ogole"
        (dziennikarze interesuja sie stoczniami TYLKO wtedy, gdy np. stoczniowcy pala
        opony, albo strajkuja w stoczni, czyli generalnie - kiedy protestuja, co im sie
        w ostatnich latach znacznie rzadziej zdarza niz pielegniarkom, kolejarzom,
        gornikom i taksowkarzom)
        w dodatku powszechna nierzetelnosc dziennikarska i brak szacunku dla czytelnika
        sprawiaja, ze mozna

        JEDYNE (jak dotad) w Polsce zrodlo obszernych, szczegolowych i RZETELNYCH -
        POPRAWNYCH MERYTORYCZNIE informacji na temat Queen Mary 2 (atrakcyjne
        zilustrowanych) to najnowszy numer (wlasnie pokazal sie w kioskach i salonach
        prasowych)
        dwumiesiecznika MORZA, STATKI i OKRETY

        - - - - - -

        przy okazji warto zwrocic uwage na KARYGODNE
        (swiadczace o niepelnym przystosowaniu sie firm do warunkow rynkowych i walki
        konkurencyjnej,
        o niekompetencji (przynajmniej "czesciowej") zarzadow tych firm (nie
        przykladajacych wagi do public relations)
        albo o niekompetencji lub niedopelnieniu obowiazkow i nieudacznictwie lub
        niedbalstwie i olewactwie ze strony rzecznikow prasowych,
        ze strony sluzb marketingowych i handlowych)
        PRZEPUSZCZENIE OKAZJI MEDIALNEJ (dla zyskania publicity, dla public relations,
        ktore w uproszczeniu jest "darmowa reklama")
        PRZEZ POLSKIE FIRMY UCZESTNICZACE W BUDOWIE Queen Mary 2

        WIADOMO bylo, ze bedzie u nas (takze u nas, skoro trabi o tym caly swiat - CNN,
        BBC, inne zachodnioeuropejskie i swiatowe agencje informacyjne i TV SAT)
        jakies (niemale) echo wspomnianego wyzej wydarzenia w mediach

        byla to swietna okazja do pochwalenia sie przez polskie firmy (przynajmniej w
        naszych, polskich mediach) udzialem w tym wielkim przedsiewzieciu, jakim byla
        budowa Queen Mary 2...

        niestety szefowie naszych firm (niedouczeni najwyrazniej - nie doceniajacy
        znaczenia public relations, reklamy, marketingu, marketingu socjalnego i
        przenikania, zazebiania oraz wzajemnego wspomagania sie tych dziedzin czy form
        promocji firmy i jej produktow)
        te okazje PRZEGAPILI, olali...

        zadna z tych firm nie wyslala W ODPOWIEDNIM CZASIE (i najprawdopodobniej juz
        nie wysle, ale nawet gdyby to bedzie "po ptakach", bo teraz dziennikarzom
        kluczowych mediow nie bedzie sie chcialo tym zajmowac, bo sprawa bedzie
        przebrzmiala, bo "okazja medialna" - chrzest statku przez krolowa angielska,
        juz minela)
        informacji prasowych o swoim udziale w budowie (dostawie wyposazenia) na Queen
        Mary 2
        ANI do mediow popularnych, "ogolnych" (wysokonakladowych gazet i dziennikow, TV
        czy radia, ani do popularnych tygodnikow czy miesiecznikow, chocby takich jak
        Fokus czy Mlody Technik)
        ani do polskiej prasy branzowej i fachowej (morskiej, transportowej,
        turystycznej) - niskonakladowej
        zadnych press releases o swoim udziale w budowie Queen Mary 2

        nie bede wymienial konkretnie po nazwach..
        ale
        na rzecz budowy Queen Mary 2 pracowaly i jakis grosz zarobily na tym (ale nie
        potrafily marketingowo / reklamowo / w zakresie public relations skorzystac z
        tego)
        nastepujace firmy w Polsce (conajmniej te, bo moze byly jeszcze jakies inne):
        - pewna agencja zalogowa ze Szczecina rekrutujaca marynarzy na statki i
        pracownikow do stoczni zagranicznych - wyslala SPORA grupe Polakow do pracy w
        stoczni w St. Nazair'e
        - odlewnia z Elblaga wykonala odlewy obudów/korpusow (oplywek i piast)
        kluczowego elementu wyposazenia statku - podów napedowych (pednikow gondolowych)
        - cynkownia ze Szczecina cynkowala rurociagi na ten statek...

        na koniec jeszcze raz polecam
        MORZA, STATKI i OKRETY

        JEDYNE (jak dotad, bo moze sie pojawi jeszcze jakis obszerny artykul w innym
        czasopismie, ale dopiero zobaczymy, czy bedzie rzetelny...) w Polsce zrodlo
        obszernych, szczegolowych i RZETELNYCH - POPRAWNYCH MERYTORYCZNIE informacji na
        temat Queen Mary 2 (atrakcyjne zilustrowanych) to najnowszy numer (wlasnie
        pokazal sie w kioskach i salonach prasowych)
        dwumiesiecznika MORZA, STATKI i OKRETY
    • Gość: A Re: Transatlantyki rzucą wyzwanie samolotom? IP: *.netspeed.com.au 07.10.03, 03:36
      Gość portalu: Jamnik napisał(a):

      > Zatopienie jest niemożliwe???
      > A Gazeta Wyborcza słyszała kiedykolwiek o torpedach???

      A z kim my obecnie wojujemy? Czy jamnik slyszal ? W ostatecznosci mozna
      wyciagnac rdzewiejace w portach wojennych floty kontrtorpedowcow, krazownikow,
      wreszcie lotniskowcow. Przeciez to moglaby byc niezla zabawa !

      Przewoznicy morscy licza na to, ze dostana kawalek rynku pasazerskiego
      skladajacego sie z baby boomers, ktorzy po codziennych
      kilkunastogodzinnych "szychtach" w roznych biznesach maja dosc juz pieniedzy i
      czasu zeby nieco zwolnic tempo i cos na tym swiecie jeszcze zobaczyc.

      Bylo sporo "pasazerow" w eksploatacji po wojnie ale te ostatnie, jak np. France
      byly wybudowane do obslugi ruchu turystyczno-wypoczynkowego. Dzis bylyby wiec
      za drogie i zbyt wolne. Problem z budowa nowych pasazerow polega na tym, ze od
      pojawienia sie rynku na przewozy do wybudowania statku uplywa kilka lat i mozna
      zostac z pieknym liniowcem ale bez pasazerow, albo nie dosc, zeby wychodzic na
      swoje.
      Lotnictwo cywilne na swiecie powoli przystosuje sie do nowych warunkow
      dzialania z zagrozeniem terorystycznym a wtedy popyt na tanie plywanie przez
      Atlantyk moze sie znacznie zmniejszyc.
      Pozdrowienia,
      A
    • Gość: Gość Re: Transatlantyki rzucą wyzwanie samolotom? IP: *.teleinformatica.com.pl 09.01.04, 01:41
      A słyszałeś kiedyś o systemach obrony przeciwtorpedowej? Bo dziś wiedza na ten temat jest
      spora...

      Zresztą, do skutecznego zatopienia tej wielkości statku musiałbyś mieć całą masę torped...
      A teraz.. gdzieś je trzeba kupić.. jakoś dowieść na miejsce, trzeba mieć statek zdolny do ich
      odpalenia i jeszcze zrobić to tak, żeby nic o tym nie wiedziały: NSA, CIA, Mosad itd.. nie jest to
      proste zadanie - zapewniam Cię.
    • Gość: () Re: Transatlantyki rzucą wyzwanie samolotom? IP: *.greenet.pl 09.01.04, 21:10
      zdaje sie, ze wczoraj odbyl sie chrzest najwiekszego obecnie (niezbyt dlugo nim
      pozostanie) statku pasazerskiego na swiecie...

      oczywiscie MNOSTWO bledow merytorycznych, przeklaman, bzdur, blednie uzywanej
      lub poprzekrecanej terminologii w (polskich zwlaszcza) doniesieniach o tym
      wydarzeniu we wszelkich mediach... az "szkoda slow" - za duzo by sie czasu
      zuzylo na wylicznanie dziennikarskich pomylek i prostowanie ich... dyletanctwo
      i brak elementarnej rzetelnosci dziennikarskiej

      kolejnych bzdur mozemy sie spodziewac zapewne w najblizszych wydaniach paru
      kolorowych tygodnikow...
      bo wszyscy "olewaja" sprawy morskie "w ogole"
      (dziennikarze interesuja sie stoczniami TYLKO wtedy, gdy np. stoczniowcy pala
      opony, albo strajkuja w stoczni, czyli generalnie - kiedy protestuja, co im sie
      w ostatnich latach znacznie rzadziej zdarza niz pielegniarkom, kolejarzom,
      gornikom i taksowkarzom)
      w dodatku powszechna nierzetelnosc dziennikarska i brak szacunku dla czytelnika
      sprawiaja, ze mozna

      JEDYNE (jak dotad) w Polsce zrodlo obszernych, szczegolowych i RZETELNYCH -
      POPRAWNYCH MERYTORYCZNIE informacji na temat Queen Mary 2 (atrakcyjne
      zilustrowanych) to najnowszy numer (wlasnie pokazal sie w kioskach i salonach
      prasowych)
      dwumiesiecznika MORZA, STATKI i OKRETY

      - - - - - -

      przy okazji warto zwrocic uwage na KARYGODNE
      (swiadczace o niepelnym przystosowaniu sie firm do warunkow rynkowych i walki
      konkurencyjnej,
      o niekompetencji (przynajmniej "czesciowej") zarzadow tych firm (nie
      przykladajacych wagi do public relations)
      albo o niekompetencji lub niedopelnieniu obowiazkow i nieudacznictwie lub
      niedbalstwie i olewactwie ze strony rzecznikow prasowych,
      ze strony sluzb marketingowych i handlowych)
      PRZEPUSZCZENIE OKAZJI MEDIALNEJ (dla zyskania publicity, dla public relations,
      ktore w uproszczeniu jest "darmowa reklama")
      PRZEZ POLSKIE FIRMY UCZESTNICZACE W BUDOWIE Queen Mary 2

      WIADOMO bylo, ze bedzie u nas (takze u nas, skoro trabi o tym caly swiat - CNN,
      BBC, inne zachodnioeuropejskie i swiatowe agencje informacyjne i TV SAT)
      jakies (niemale) echo wspomnianego wyzej wydarzenia w mediach

      byla to swietna okazja do pochwalenia sie przez polskie firmy (przynajmniej w
      naszych, polskich mediach) udzialem w tym wielkim przedsiewzieciu, jakim byla
      budowa Queen Mary 2...

      niestety szefowie naszych firm (niedouczeni najwyrazniej - nie doceniajacy
      znaczenia public relations, reklamy, marketingu, marketingu socjalnego i
      przenikania, zazebiania oraz wzajemnego wspomagania sie tych dziedzin czy form
      promocji firmy i jej produktow)
      te okazje PRZEGAPILI, olali...

      zadna z tych firm nie wyslala W ODPOWIEDNIM CZASIE (i najprawdopodobniej juz
      nie wysle, ale nawet gdyby to bedzie "po ptakach", bo teraz dziennikarzom
      kluczowych mediow nie bedzie sie chcialo tym zajmowac, bo sprawa bedzie
      przebrzmiala, bo "okazja medialna" - chrzest statku przez krolowa angielska,
      juz minela)
      informacji prasowych o swoim udziale w budowie (dostawie wyposazenia) na Queen
      Mary 2
      ANI do mediow popularnych, "ogolnych" (wysokonakladowych gazet i dziennikow, TV
      czy radia, ani do popularnych tygodnikow czy miesiecznikow, chocby takich jak
      Fokus czy Mlody Technik)
      ani do polskiej prasy branzowej i fachowej (morskiej, transportowej,
      turystycznej) - niskonakladowej
      zadnych press releases o swoim udziale w budowie Queen Mary 2

      nie bede wymienial konkretnie po nazwach..
      ale
      na rzecz budowy Queen Mary 2 pracowaly i jakis grosz zarobily na tym (ale nie
      potrafily marketingowo / reklamowo / w zakresie public relations skorzystac z
      tego)
      nastepujace firmy w Polsce (conajmniej te, bo moze byly jeszcze jakies inne):
      - pewna agencja zalogowa ze Szczecina rekrutujaca marynarzy na statki i
      pracownikow do stoczni zagranicznych - wyslala SPORA grupe Polakow do pracy w
      stoczni w St. Nazair'e
      - odlewnia z Elblaga wykonala odlewy obudów/korpusow (oplywek i piast)
      kluczowego elementu wyposazenia statku - podów napedowych (pednikow gondolowych)
      - cynkownia ze Szczecina cynkowala rurociagi na ten statek...

      na koniec jeszcze raz polecam
      MORZA, STATKI i OKRETY

      JEDYNE (jak dotad, bo moze sie pojawi jeszcze jakis obszerny artykul w innym
      czasopismie, ale dopiero zobaczymy, czy bedzie rzetelny...) w Polsce zrodlo
      obszernych, szczegolowych i RZETELNYCH - POPRAWNYCH MERYTORYCZNIE informacji na
      temat Queen Mary 2 (atrakcyjne zilustrowanych) to najnowszy numer (wlasnie
      pokazal sie w kioskach i salonach prasowych)
      dwumiesiecznika MORZA, STATKI i OKRETY

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka